Dodaj do ulubionych

7 latek i puzzle

25.04.08, 08:16
czy wasze 7 latni lubia ukladac? ilu kawalkowe ukladaja?
ja nienawidze ukladac, puzzle dzieciom kupowalam, ale nigdy nie
przykladalam do nich specjalnej wagi, nie zachecalam.
po wizycie u psychologa mamy stanowcze zalecenie, ze powinnismy
ukladac puzzle. maly uklada, nie pala wielkim entuzjazmem. na razie
sam potrafi takie 160 kawalkowe. nie wiem, powiem szczerze, czy to
tak malo na jego wiek? dla mnie niezle wyzwanie, nie lubie i mnie
to zlosci...
Obserwuj wątek
    • kerry_weaver Re: 7 latek i puzzle 25.04.08, 09:31
      Prawie 9-latek nie lubi i nie układa...
      ja lubię więc czasem jak rozkładam 500 kawałków to mi pomoże, ale
      sam nie chce nawet 100 kawałków ułożyć.
      Z kolei młodsza (4,7) bardzo lubi i chętnie układa takie do 100
      elementów, mniejsze sama, większe z pomocą.
      A ciekawi mnie z jakiego powodu psycholog zaleca akurat puzzle?
    • loola_kr Re: 7 latek i puzzle 25.04.08, 13:02
      Moja kiedys bardzo lubiła. Rok temu jej przeszło. Wtedy miała 6 lat
      i układała z 260 elementów. Córka koleżanki (w tym samym wieku)
      dalej lubi, ostatnio na podłodze miała rozłożone takie z 1000
      elementów!
    • aluc Re: 7 latek i puzzle 25.04.08, 18:04
      starszy mając trzy lata układał 100 elementowe, teraz ma sześć i
      ułoży 160 elementów, ale bez entuzjazmu i z taką sobie sprawnością
      (skąd zresztą ma ją mieć, skoro od dwóch lat puzzli nie układa i nie
      pała do układania)

      sama jednak układać lubię i zachęcałam zawsze ze szczerego serca smile
      co niestety nie przełożyło się na młodszego, który nie znosi,
      którego to nudzi i skutkiem tego nie układa

      też ciekawi mnie, dlaczego psycholog właśnie puzzle zalecił
    • bomba001 Re: 7 latek i puzzle 25.04.08, 20:01
      puzlle, bo obnizona (w stos. do innych umiejetnosci, a nie
      wieku???) analiza i synteza ksztaltow, dlatego
      • aluc Re: 7 latek i puzzle 25.04.08, 20:09
        a czym innym nie da się zastąpić? lego na przykład wedle instrukcji
        składane? cokolwiek innego, co dla ciebie nie będzie wstrętne, a dla
        niego trochę bardziej od puzzli porywające?
        no i wreszcie - skoro nie jest w tyle w stosunku do wieku, a do
        innych umiejętności, to czy w czymś mu to przeszkadza? i czy
        wszystko musi mieć równo i powyżej poziomu?
      • alanta1 Re: 7 latek i puzzle 28.04.08, 11:28
        Ja tam specjalistą nie jestem, ale podejrzewam, ze w tym celu nie tylko puzzle
        można układać. Jest masa fajnych gier i układanek pełniących podobna role,
        choćby tantrix
        www.tropy.pl/rozegrane.php?go=produkt&pid=311
        Poszperaj na ich stronie, znajdziesz sporo układanek i gier
        A najlepiej spytaj fachowca co by polecał...
    • ata-07 Re: 7 latek i puzzle 27.04.08, 18:33
      Kup mu takie 54-częściowe.Są takie różne zwierzęta-cała kolekcja.Nie
      znudzi się szybko i nie zniechęci się,bo nie są duże-to najmniejsze
      pudełeczko,małe części.Kup narazie łatwiejsze.W supermarkecie są po
      70 gr.
      • verdana Re: 7 latek i puzzle 27.04.08, 19:08
        Psycholog, ktory zaleca dziecku, aby koniecznie robiło coś, czego
        nie znosi to marny psycholg. Nie da sie zmusic dziecka do ukladania
        puzzli. Do problemow z synteza i analiza wzrokową dojda awantury w
        domu.
        Mozna grać w memory, mozna znajdowac szczegóły na obrazkach, mozna
        zmienić psychologa.
        • guderianka Re: 7 latek i puzzle 27.04.08, 20:52
          Moja córka miała fazę na puzzle między 3-6 rokiem życia. Układała
          200elemtów. Potem jej się znudziły i już ich nie układa.
        • bomba001 Re: 7 latek i puzzle 28.04.08, 17:03
          verdano, ja nie napisalam, ze syn nie znosi, tylko JA. on jak
          napisalam, nie tyle nie znosi, co robi to bez entuzjazmu. ja wiele
          rzeczy w zyciu...
          gramy w memory, szukamy roznic w obrazkach- tez za tym nie
          przepada, bo nie umie. on w ogole by najchetniej w pilke gral, az
          dziw, ze taki niby madry...
          odnaszac sie do innej odpowiedzi- syn ma baaardzo nierowny rozwoj,
          inteligencje werbalna na poziomie prawie wybitnym, owa synteza i
          analiza ksztaltow ponizej przecietnej. nie chce, zeby byl wybitny
          we wszystkiem (a tak naprawde wolalabym, zeby nie byl...), ale taka
          rozpietosc wynikow wymaga ponoc kompensacji. nie robie tego na
          sile, ale troche sie staram...
    • trelka10 Re: 7 latek i puzzle 28.04.08, 06:58
      witam
      moja siedmiolatka układa puzzle 500 elementów a 4 latek po jej namowach 30.
      Szczerze mówiąc ja nie mam cierpliwości do puzzli i czasem mała ma żal do mnie
      że nie chcę z nią się bawić. Wczoraj za to miała uciechę bo zanim ja ułożyłam
      kawałek ona miała już pół obrazka. Każde dziecko jest inne i ma inne
      zainteresowania więc z puzzlami też pewnie tak jest. Z obserwacji dzieci
      znajomych widze że chłopcy nie przepadają za puzzlami. My poszliśmy na kompromis
      i razem gramy w gry planszowe moze to jest jakieś wyjście?.
      pozdrawiam
      Ela
      • verdana Re: 7 latek i puzzle 28.04.08, 17:10
        No i pytanie za 100 punktow - czy kazda rozbiezność w rozwoju wymaga
        kompensacji?
        Czym jestem starsza i mam więcej doswiadczeń z takimi własnie
        dziećmi, tym bardziej jestem przekonana, ze nie. Wiem, wiem - tam,
        gdzie jest bardzo wyraźne opóźnienie, bardzo przeszkadzające w życiu
        moze i warto. Ale i tego nie jestem pewna. Bo przekonalm się,
        ze "wyrównujac" poziomy naczęściej bardzo starannie - niezaleznie
        od naszego werbalnego przekazu - uczymy dziecko, ze gorsze od
        rówiesnikow. Codziennie ćwiczac to, w czym jest najslabsze utrwalamy
        mu przekonanie, ze musi "nadganiać" inne dzieci. Nawet nie mówiac
        tego wprost przekazujemy to dziecku i nie ma mozliwosci unikniecia
        tego - dzieci sa zbyt bystre.
        Po pewnym czasie samoocena dziecka leci w dół. Jak strzała. Bo
        cwiczy te puzle, memory, ortografię - i nadal nie umie. Jest trochę
        lepiej, albo wcale nie lepiej i jedyne czego dziecko się uczy - to
        tego, ze nie potrafi.
        Tymczasem rozwijając to, w czym dziecko jest najlepsze uczymy
        dziecko, ze umie, ze potrafi się uczyć, ze może miec osiagniecia. I
        może się okazać, ze ono szybciej nadrobi braki, niż to "trenowane".
        Pisze to matka trojga dzieci z nierownomiernym rozwojem.
        • bomba001 Re: 7 latek i puzzle 28.04.08, 19:26
          zgadzam sie z toba, wiem, ze nie nalezy przesadzac. niestety,
          czasami to robiesad( choc na ogol wydaje mi sie, ze nie robimy dosc
          duzo.
          ale: nie uklada puzzli codziennie, moze 1, 2X w tygodniu. podobnie
          z innymi rzeczami, np pisaniem. mam nadzieje, ze sie samo wyrowna,
          ale po prostu nie chce, zeby mial klopoty w szkole. nie chce, zeby
          byl geniuszem, po prostu chce, zeby mu szlo normalnie.
          • prologica Re: 7 latek i puzzle 29.04.08, 08:31
            podepne sie pod ten watek, bo to co napisala verdana jakos mnie
            strzelilo... wlasnie sobie uswiadomilam ze ja chyba robie dokladnie
            to co opisala.
            moja corka jest leworeczna, duzo pisze (ma 5 lat), wszystkie litery
            stawia oczywiscie od zlej strony i pisze od zlej strony, pisze
            lustrzanym odbiciem, itd. nie robie z tego problemu, ale widze ze
            jesli utrwali sobie to pisanie do czasu az pojdzie do szkoly to
            potem bedzie placz i zgrzytanie zebow, zeby dziecko pisalo
            poprawnie. staram sie w PPP o orzeczenie ze dziecko wymaga wczesnego
            wspomagania w przedszkolu (chodzi do przedszkola integracyjnego) z
            powodu wlasnie tego pisania i obnizonej koordynacji wzrokowo-
            ruchowej (wg neurologa i psychologa). przed corka nic nie ukrywam,
            wie dlaczego sie o to staramy, dlaczego te testy i tak dalej. mam
            nadzieje ze to nie przyniesie odwrotnego skutku wlasnie w postaci
            niedowartosciowanego dziecka, ktore musi 'nadganiac'.
            bo tak naprawde u nas nie musi ... to ma temu zapobiec...

            aha, i z jej leworecznosci raczej robimy 'atut', a nie cos 'zlego'.
            czyli zeby nie czula sie inna w sensie pejoratywnym, tlyko
            wyrozniona, bo pisze inaczej niz wiekszosc dzieci, ma wlasne
            nozyczki w przedszkolu - powod do dumy...

            juz sama nie wiem teraz czy dobrze robie.

            aha, a puzle uklada 100elementow sama bez problemow, wieksze tez
            ulozy, ale widac nie tylko u nas taki bunt puzlowy - puzli pol
            szafki, a ostatnio ukladala sama z siebie chyba pare miesiecy
            temu...
            • andaba Re: 7 latek i puzzle 29.04.08, 18:17
              Moje w tym wieku to akurat znudziły sie puzzlami. Nie wszystkie, bo niektóre nie potrafiły i nie potrafią. Syn 10 letni nie wiem czy 30 elementów by ułożył, co nie przeszkadza mu być najlepszym uczniem w klasie. Córka w wieku 4 lat układała bez problemu 500 elementów, co nie przeszkadza jej być najsłabszą uczennicą w klasie.
              Moim zdaniem puzzle to fajna rozrywka (sama lubie) ale wagi do umiejetności (lub jej braku) układania bym nie przywiązywała.
            • nomasz Re: 7 latek i puzzle 29.04.08, 19:17
              Prologico,mam to samo z 5,5 letnim synem(leworęczny).Specjaliści mówią że te
              dzieci mogą dogonić rówieśników.Idąc do szkoły nie muszą mieć braków
              dużych,tylko już trzeba ćwiczyć.Syn raz chętnie ćwiczy raz mniej chętnie,a jak
              Twoja córka?Też martwię się o jego świadomość trudnościsad
              • prologica do nomasz 29.04.08, 21:12
                nomasz napisała:

                > Prologico,mam to samo z 5,5 letnim synem(leworęczny).Specjaliści mówią że te
                > dzieci mogą dogonić rówieśników.Idąc do szkoły nie muszą mieć braków
                > dużych,tylko już trzeba ćwiczyć.Syn raz chętnie ćwiczy raz mniej chętnie,a jak
                > Twoja córka?Też martwię się o jego świadomość trudnościsad

                o widzisz, to mamy podobnie. ja do tej pory sie nie martwilam jakos specjalnie,
                bo niby corka 'jeszcze mala', a do tego naprawde inteligetna, rozwinieta
                dziewczyna. tylko ze w tym momencie juz nie chodzi tylko o madrosc jako-taka, a
                o to ze jak wyrobi w sobie nawyki, np stawiania liter od prawej strony, to potem
                bedzie miala probelm z laczeniem malych literek w wyrazy, itp. a ja juz nie
                potrafie jej 'zniechecac' do pisania liter. no nie da sie juz i tyle...
                ogolnie corka bardoz chetnie pisze, rysuje itd, ale walcze z PPP bo nie chca
                wydac opinii ze powinna miec wspomaganie. caly czas twierdza ze dziecko jest za
                male, jak na moje starania zrobili testy to wyszlo im ze dziecko ma PODWYZSZONA
                sprawnosc ruchowo-wzrokowa..... gdzie psycholog i neurolog twierdza ze ma
                obnizona.... (zreszta ja tez to obserwuje - jazda na rowerze, hulajnodze
                chociazby).
                no ale poradnia to inna kwestia. a jesli chodzi o swiadomosc dziecka, jakos do
                tej pory naprawde nie myslalam w takich kategoriach - ze wmawiam dziecku ze jest
                gorsze... u nas w domu zawsze corka byla wprowadzana we wszystko co dotyczy jej
                (oczywiscie adekwatnie do jej wieku i mozliwosci zrozumienia), tutaj bylo tak
                samo. u niej lewostronnosc widac bylo od kiedy zaczela chwytac, wiec
                'leworeczna' przewijalo sie dosc czesto w codziennym zyciu.
                dlugo i nieskladnie mi wyszlo, ale dla mnie to juz pora spania na dzisiaj chyba.
                zasmiecamy watek, ale moze wesprzemy sie wzajmenie na duchu przynajmniej?

                ps
                skad jesteS? smile
                • nomasz prologico 30.04.08, 21:01
                  no u mnie jest gorzej,syn zaczął późno mówić i nadal dobrze nie mówi.Jak na swój
                  wiek kiepsko rysuje i niezbyt chętnie.Jest mądrym chłopcem co nie przeszkadza
                  posiadać sporych braków.Mój syn ma również zakrzywioną lateralizację.
                  Ale nie myśl że jest za mała.Można już ćwiczyć by tych braków nie było,by nie
                  były nasze dzieci z tyłu.
                  Więcej napiszę Ci na priv,nie będziemy wątku zaśmiecać smile
    • bomba001 Re: 7 latek i puzzle 30.04.08, 21:49
      ludzie, zalozcie sobie watek na swoj temat. nie wiem, jak sie to ma
      do mojego watku, do ktorego periodycznie zagladam i czytam na temat
      waszych problemow.
      prosze, przestzegajmy netykiety!
      • prologica Re: 7 latek i puzzle 01.05.08, 09:38
        przenioslysmy sie przeciez na pw, nie zasmiecamy juz watku. jakkolwiek moja
        pierwsza wypowiedz dotyczaca tego co napisala verdana mocno od watku nie
        odstaje, bo bezposrednio sie z nim wiaze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka