mallard 16.05.08, 14:15 Z życia mojej "parki": Syn, (18) wiesza swoje wyprane majtki. Przy tej czynności zastaje go młodsza siostra (15). Przygląda mu się ze zdziwieniem, a w końcu się odzywa: A co się stało, że ty wyprałeś majtki, -chcesz je sprzedać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rycerzowa Re: Coś na wesoło :) 16.05.08, 17:29 ))))) No to moje też: Dzwonek do drzwi. Wrócił z obozu żeglarskiego mój 17-letni syn. Ja: O! Syn marnotrawny wrócił! Syn: Mamo! Jeść!!! Córka ( 13 lat): A pieniądze to co? Przetraciło się na nierządnice?! Odpowiedz Link Zgłoś
kowaliska Re: Coś na wesoło :) 18.05.08, 22:50 A moja ma abstrakcyjne wstawki: Kiedyś woła do mnie z łazienki: -Mamo, podaj mi balsam, chyba leżał u mnie pod biurkiem!!! Poszłam szukać, wlazłam pod biurko, a tam ani śladu żadnego balsamu. Okazało sie że leży prawidłowo NA biurku. Na to moje dziecko stwierdziło: "Pewnie spadł" Odpowiedz Link Zgłoś
alabama8 Re: Coś na wesoło :) 19.05.08, 10:56 Syn (5l.) zazwyczaj "w miarę" miły i przyjazny, od kilku dni się awanturuje: M: co w ciebie wstąpiło, już wytrzymać nie mogę tych awantur! S: nic na to nie poradzę, to naturalne, przeżywam kryzys pięciolatka. M: ? Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Coś na wesoło :) 19.05.08, 11:04 No to jeszcze raz moje: Córka 6 lat,z wrzaskiem: Czemu bawisz się moją lalką?!To moja lalka!!! Córka 5 lat, spokojnie: Nie ta matka co urodzi, tylko ta co wychowa. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: Coś na wesoło :) 19.05.08, 11:25 rycerzowa napisała: > Córka 5 lat, spokojnie: Nie ta matka co urodzi, tylko ta co > wychowa. Doskonałe! Odpowiedz Link Zgłoś
prologica Re: Coś na wesoło :) 19.05.08, 13:37 wracalysmy niedawno ze stadniny i kupilam corce loda (poprzednio tez dostala, ale przemycil jej maz bo ja nie chcialam kupic i cichcem sobie kupili jak nie widzialam). no wiec teraz dostala tego loda, siadla w samochodzie i z usmiechem westchnela: - no, tego loda przynajmniej dostalam LEGALNIE! Odpowiedz Link Zgłoś
magdmaz Re: Coś na wesoło :) 19.05.08, 18:50 Moja dzisiejsza rozmowa z córką (9 lat): JA: Może chociaż po sobie mogłabyś posprzątać ?! ONA: Ale ja jestem buntowniczką! JA: Do nastolatki jeszcze Ci trochę brakuje. ONA: Żeby być buntowniczką nie trzeba być nastolatką, ale trzeba mieć CHARAKTER! No i dyskutuj tu z młodzieżą Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Coś na wesoło :) 19.05.08, 19:54 Moja niegdysiejsza rozmowa z synem, lat pięć "Ty to się mnie w ogóle nie boisz, twoje rodzeństwo sie przynajmniej trochę bało". Odpowiedź "Kobieto, naprawdę ci zalezy, zeby się ciebie wlasne dzieci bały?" Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Coś na wesoło :) 20.05.08, 00:15 > "Kobieto, naprawdę ci zalezy, zeby się ciebie wlasne > dzieci bały?" )))))))) Kobiety! Zależy wam???!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
echna Re: Coś na wesoło :) 22.05.08, 13:43 Syn na zielonej szkole przed chwilą poinformował mnie że wybierają się na wycieczkę do Bliskobrzegu. Wiecie o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Coś na wesoło :) 22.05.08, 20:14 Kolega (7 lat), któremu urodziła się siostra Bogusława, nazywał ją początkowo Chwała Bogu. Odpowiedz Link Zgłoś
echna Re: Coś na wesoło :) 26.05.08, 10:47 Dziś na wesoło moja ukochana Św.P. Babcia. Mama z powikłaniami (po porodzie z siostrą) była w szpitalu, a Babcia poszła na pierwszą wizytę do pediatry z moją siostrą. Lekarz się pyta jak na imię ma dziecko, a babcia: A wie pani tak jakoś dziwnie, estrada, albo autostrada coś w tym guście. Dobrze że ja wtedy byłam to oświeciłam panią doktor. Chodziło o Esterę. Ale babcia i tak przez długi czas mówiła do niej estrada. Ale przy 10 dzieciach, 25 wnukach i 3 prawnukach miała prawo niepamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Coś na wesoło :) 27.05.08, 01:29 Wybieramy się w podróż, proszę bratanka (13 lat), by kupił mi w sklepiku 5 butelek małej wody mineralnej. - Ciocia! Albo cztery, albo sześć, bo pie...pie...pie...pie...pięć nie wypowiem, bo się jąkam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisia6 Re: Coś na wesoło :) 29.05.08, 10:07 Moj syn miał bardzo duże problemy z mówieniem, jeszcze w wieku 4 lat miał swój własny język i własne określenia na wszystko. Kiedyś próbowałam go nauczyć wierszyka i prosiłam żeby powtarzał za mną : Wlazł kotek na płotek - a on uparcie " cici miau hopa na mur" Odpowiedz Link Zgłoś
green_sofia Re: Coś na wesoło :) 30.05.08, 00:26 Spadłam z krzesła! To mój idol! Odpowiedz Link Zgłoś
mankencja Re: Coś na wesoło :) 07.07.08, 00:17 z twj samej serii: kiedy byłam w przedszkolu, modna była wyliczanka, która kończyła się "wpadła bomba do piwnicy, napisała na tablicy <<SOS wściekły pies>>". mój brat, wowczas ok. 2letni mial swoja wersje: es-os hau hau be Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Coś na wesoło :) 04.06.08, 13:59 Podsłuchane w markecie: Dziewczynka ok. 4 lat bierze do ręki jakieś plastikowe badziewie za kilka zł , i patrzy prosząco na babcię. Babcia przeliczyła pieniądze w portmonetce, i mówi: - No dobra, bierz. Dziewczynka z emfazą: - Babciu! Ty jesteś dobry człowiek! Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Coś na wesoło :) 04.06.08, 14:02 Podsłuchane w kościele: Śpiewa ksiądz, grają organy, śpiewa lud. Skończyli, chwila ciszy, i wtedy rozlega się donośny głos bajtla (najwyżej 2 i pół roku): - No, naleście śpokój! Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Re: Coś na wesoło :) 16.06.08, 14:36 Z tej samej beczki. Kościół, grają organy, śpiewa donośnie organista. Koniec, chwila ciszy, i w tej chwili na środek kościoła wyskakuje dziewczynka lat ok. 2, zadziera głowę do góry i głośno zapytuje: "A cio tam tak gla??!!! Mama, powiedź mi, cio tam tak gla??!!" Odpowiedz Link Zgłoś
adas03 Re: Coś na wesoło :) 12.06.08, 10:11 Mój synke l.5 - ma chrypkę, pani w przedszkolu dopytuje co też mogło mu zaszkodzic - pewnie za duzo lodów. Riposta: nie ja mam taki wirus - jaki ? - No jak to A B C Jak mi to powiedziała o wymiekłam Odpowiedz Link Zgłoś
ounou Re: Coś na wesoło :) 25.06.08, 13:24 Uwaga z seksem, kiedy masz małe dziecko. Więcej: petiturl.com/jg Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: Coś na wesoło :) 28.06.08, 13:17 Coś a propos wątków nastolatki a seks: Kolega syna został ojcem na I roku studiów. Młoda mama była w I licealnej. Syn spotyka młodego tatę z wózeczkiem, gratuluje córki,i z właściwym wiekowi poczuciem taktu pyta: - Hej, a co ty zrobisz, jak ona a wieku 16 lat zacznie się... no... zacznie na poważnie chodzić z chłopakiem? Kolega się żachnął, ale po chwili spoważniał: - No, niech ja bym dorwał tego s...syna!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bunia.bu Re: Coś na wesoło :) 30.06.08, 22:19 dziewczynka w rodzinie mojej kolezanki cala msze obserwowala ksiedza siedzacego w konfesjonale ktory nie wstawal kiedy wszyscy wstawali,nie spiewal kiedy wszyscy spiewali w koncu stwierdzila:"a ty to sie chyba zesrales bo tak cicho siedzisz!" Odpowiedz Link Zgłoś
wegatka Re: Coś na wesoło :) 01.07.08, 00:49 Dziewczynka w rodzinie koleżanki cioci teścia mojej babci też tak powiedziała ;-P Kawał z długą brodą. Odpowiedz Link Zgłoś
blanka.g1 jeszcze koścołowe trochę 01.07.08, 10:54 na występie w pierwszej grupie przedszkolnej wszystkie dzieci śpiewały na Jasełkach "chała na wysokości chała na wysości" Odpowiedz Link Zgłoś
blanka.g1 ... 01.07.08, 10:56 moja córka 7 lat czekając aż skończę karmić piersią drugą i dam jej jeść po chwili oczekiwania wkracza z torbą " wyprowadzam sie do babci bo wy mnie tu głodujecie" Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Okrutne 03.07.08, 11:11 Syn tłumaczy młodszym siostrom swoje stanowisko w kwestii yeti: - Yeti nie może istnieć. Bo czym by się tam żywił? Taki potężny zwierz potrzebuje mnóstwo roślin albo mięsa. Skąd miałby je brać w Himalajach? Najmłodsza(12 lat): - A Rutkiewicz? A Kukuczka? Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Tez okrutne 03.07.08, 11:18 Wracają dzieci z podwórka i wołają: - Mamo, mamo, widziałyśmy zajączka, złapmy go! - I co będziemy z nim robić? Syn, lat 8, naukowiec: będziemy obserwować jego zwyczaje. Córka, lat 5, artystka: zawiążemy mu czerwoną kokardkę na szyi i będziemy się zachwycać. Córka, lat 4, konkretna: zabijemy, upieczemy, i zjemy w śmietanie. Odpowiedz Link Zgłoś