3xmama 09.06.08, 15:44 Jeśli tak, to od kiedy. Proszę o odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krc0 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 09.06.08, 16:05 NIE, nie jest obowiązkowy, podobnie jak inne opłaty w publicznej szkole. Pisałem o tym kiedyś na forum, niestety polska szkoła wciąż zbyt często ma moralnosć Kalego. Odpowiedz Link Zgłoś
3xmama Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 09.06.08, 16:20 Mój syn (6 klasa) wrócił dziś z wiadomością, że pani w sekretariacie nie podpisuje obiegówek, bo nie jest zapłacony komitet rodzicielski. Zagrożono także zatrzymaniem świadectw. Odpowiedz Link Zgłoś
izzo Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 09.06.08, 17:51 > pani w sekretariacie > nie podpisuje obiegówek, bo nie jest zapłacony komitet rodzicielski. > Zagrożono także zatrzymaniem świadectw. Pani w sekretariacie ani dyrekcja nie ma do tego prawa. Powinniście zrobić awanturę i postraszyć kuratorium. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 09.06.08, 18:26 3xmama napisała: > Mój syn (6 klasa) wrócił dziś z wiadomością, że pani w > sekretariacie nie podpisuje obiegówek No i niech nie podpisuje. Po co absolwentowi ta obiegówka? > bo nie jest zapłacony komitet rodzicielski. > Zagrożono także zatrzymaniem świadectw. Ponieważ zatrzymanie świadectwa byłoby przestępstwem ukrycia dokumentu (art. 276 kk), zachowanie sekretarki śmiało można zakwalifikować jako groźbę bezprawną, jest to więc przestępstwo z art. 190 kk lub 191 kk. Wina sekretarki to jedno, wina dyrektora, któremu z pewnością można by przypisać tzw. sprawstwo kierownicze, to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 09.06.08, 20:03 j.w. kwota na tzw.komitet rodzicielski nie jest obowiązkowa, to DOBROWOLNA składka rodziców na rzecz Rady Szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 09.06.08, 20:26 Nie jest obowiazkowa, fakt. Ale jeśli ktos na początku roku dobrowolnie zadeklarował składkę a jej nie płacił to już chyba sprawa wyglada nieco inaczej. Zawsze na pierwszym zebraniu takie deklaracje podpisuje się tylko później wiele osób zapomina, czy tak nie było w tym przypadku? Odpowiedz Link Zgłoś
3xmama Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 09.06.08, 20:57 Pierwsze słyszę, by deklarować takie rzeczy na piśmie. Nie słyszałam też o jakiś innych formach zobowiązań wobec rady rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 14:54 W Warszawie takie deklaracje sklada sie na piśmie, i to od wielu lat. Pewnie dlatego zeby móc przypomniec rodzicom do czego sami, z własnej woli, zobowiazali się. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 16:45 allija napisała: > W Warszawie takie deklaracje sklada sie na piśmie Przepraszam bardzo, a kto te deklaracje wprowadził i na jakiej podstawie prawnej? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 09.06.08, 21:06 allija napisała: > jeśli ktos na początku roku dobrowolnie zadeklarował składkę a jej > nie płacił to już chyba sprawa wyglada nieco inaczej. Dlaczego inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 14:52 Dlaczego? dla ciebie to nie jest oczywiste? no tak, dzisiaj takie pojęcia sa dziś mało popularne, obiecac nie obiecać, co za róźnica. Przeciez to jest pewien rodzaj umowy, ty sama dobrowolnie do czegos sie zobowiązujesz więc chyba jest oczywiste, ze powinnas to zobowiazanie wypełnić. Kiedy zawierasz umowę z bankiem to nie masz wątpliwosci czy spłacać kredyt, w twoim przypadku pewnie jedynie dlatego iz wiesz, ze w przeciwnym razie grożą ci konsekwencje prawne. Tu jest inaczej, szkoła nie naśle na ciebie komornika wiec masz to gdzieś, rozumiem. I jest to dla ciebie naturalne, tak? bo tylko idioci płaca a że cos tam podpisałaś, no to co... Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 16:43 allija napisała: > Dlaczego? dla ciebie to nie jest oczywiste? no tak, dzisiaj takie > pojęcia sa dziś mało popularne, obiecac nie obiecać, co za róźnica. Słuchaj, o honorze i dotrzymywaniu słowa to ty mi możesz opowiadać, jak tobie obiecam coś tobie, a nie administracji publicznej, ok? Po pierwsze nie muszę nic tu deklarować i państwo nie ma prawa mnie do tego nakłaniać. Po drugie mogę zadeklarować, stracić pracę i niekoniecznie mam ochotę tłumaczyć się potem z tego nauczycielom albo innym rodzicom, na przykład tobie. Darowizna to darowizna, możecie tylko mnie ładnie o nią poprosić i postarać się zasłużyć na moje zaufanie, że te pieniądze dobrze wydacie. Jeżeli działasz w radzie rodziców i rozliczasz pozostałych z tych deklaracji wpłat, to ty postępujesz nieelegancko. To jest zakamuflowane wymuszanie darowizny. > Przeciez to jest pewien rodzaj umowy Nie, szkoła i ja to nie strony umowy; łączy nas stosunek administracyjnoprawny. > Kiedy zawierasz umowę z bankiem to nie masz wątpliwosci czy spłacać Z bankiem zawieram umowę cywilnoprawną, ze szkołą wprost przeciwnie. W szkole ja i moje dziecko podlegamy jej władztwu zakładowemu, ale na pewno nie w zakresie dodatkowego opodatkowywania się na jej rzecz, Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 14.06.08, 00:17 No właśnie... Nie musisz nic i nikt cie do niczego nie zmusza. Nie jestem w Radzie Rodziców ale jeśli ja zobowiązywałam sie do jakiejs wpłaty to dopilnowywałam aby jej dokonać. Mam w zwyczaju wywiazywać się ze swoich obietnic kogokolwiek by one dotyczyly, Xsinskiego czy instytucji publicznej, dla mnie to bez różnicy. Nie uważam też żeby szkola musiała kajać się i prosic rodziców o jakakolwiek jałmuznę w postaci 10 zł. Bowiem potrafie zrozumieć że to wpłata mająca w jakiś sposób pomóc dzieciom tam uczącym sie, także moim. A także to, że jej brak to moze być namacalny brak czegos tam. Nie chcę - nie płacę, chcę - to płacę i nie migam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 14.06.08, 07:24 'Nie chcę - nie płacę, chcę - to płacę i nie migam sie." No więc tak - rzeczywiście w Warszawie wymusza się takie zobowiązanie. Cher ma dużą wiedzę prawniczą i dobrze że na nasze forum zagląda i nie ma sensu rzucać się na niego z pazurami. Co do praktyki u nas w klasie komitet płaci 40 procent rodziców i osobiście wkurza mnie to bo ja placę miesiąc w miesiąc od 3 lat. Czyli teoretycznie oplacami innym różne świadczenia ze strony szkoły, a 99 procent rodziców u nas to osoby majętne. Inna sprawa że tych świadczeń za dużo nie ma jak na kwotę 150 złotych rocznie od łebka, chyba tylko papier toaletowy i ręczniki papierowe. Jakby córka przynosiła z domu, wyszłoby taniej kilka razy. Sfinasowano jedynie wycieczke jednemu uczniowi od nas. Obiegówka jest oczywiście nielegalna i mozna to zgłosić do kuratorium w każdej chwili. A po wypowiedzi cher w przyszłym roku moze nie podpisze deklaracji, a nóż mi sie cos nie spodoba, zrobię bunt i postanowię przestać płacić w ciągu roku... Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 19.06.08, 13:13 Oczywiscie masz rację, pewnie i Cher tez, deklaracji podpisywac nie trzeba i pewnie są bezprawne. Chce tylko spytać czy "skórka warta wyprawki". Oczywiscie mozna sie awanturować, wszczynac bunt i przynosic papier toaletowy do szkoły. Ale ja wole zapłacic te 10 czy 15 złotych, nie pamietać żeby wyposażać dziecko w papier, nie narażać go śmieszność a co ważniejsze, nie zapominajmy, ze tam właśnie przez kilka lat uczyć bedzie sie nasze dziecko i róznie moze byc, moze sie zdarzyć, że w jakis sposób bedziesz potrzebowała pomocy szkoły czy chocby życzliwego spojrzenia tejże w jakiejs sprawie. A twoje i jego nazwisko bedzie juz zapamiętane /z powodu tych buntow i awantur/ i to raczej w negatywnym swietle i nawet podświadomie dyrekcja reagować bedzie na nie alergicznie. Pewnie wówczas takze mozna awanturować się i dochodzic swoich praw, ja jednak nie jestem prawniczką i moze dlatego zamiast pisać kolejne pisma etc. wole zabrać dziecko do kina w tym czasie. Tak wiec, moim zdaniem, nie warto. Ale co kto lubi. Deklaracje nie wzbudzaja moich emocji, pewnie dlatego, ze rozumiem iz Rada Rodziców chciałaby wiedzieć czym bedzie sie rządzic w ciągu roku. Przypominam, że ma ona obowiazek udokumentować każdą wydana złotówkę i kazdy rodzic moze sprawdzic na co. Powiem wiecej, nie denerwuję się nawet, ze inne niepłacące dzieci korzystaja z moich składek, w koncu to tylko dzieci i nie ich wina, że maja sknerów za rodziców. Zreszta co tam, stać mnie na to. Generalnie wyznaje zasadę, że spokój jest najważniejszy. Mój spokój. A ten tu akurat uzyskuje niewielkim kosztem, naprawdę niewielkim. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 20.06.08, 12:33 Zreszta co tam, stać mnie na to. > Generalnie wyznaje zasadę, że spokój jest najważniejszy. Mój spokój. > A ten tu akurat uzyskuje niewielkim kosztem, naprawdę niewielkim. Generalnie masz rację, też jestem za spokojem zwłaszcza po problemach z nerwicą serca Ja też wpraktyce nie wyobrażam sobie codziennego zaopatrywania dziecka w papier toaletowy. Mi jednak bardzo spodobał sie pomysł niekktórych by klasy rządziły się same. Pomyślcie o ile by było tamiej i fajniej jakby te 15 zł zostawało comiesięcznie w waszych klasach. Łatwiej też dopilnować płacenia, bo piszesz że RR musi wiedzieć ile będzie mieć pieniędzy z góry, ale przy wpłatach rzędu 40% delaraci ten argument traci sens. szkoła może dostac np. 10 zł rocznie od łebka. Nauczyciele za mną pewnie nie przepadają, ale szkoła juz zaczyna miec "profity" z córki (1 miejsce w jednym z ważniejszych konkursów) więc nie czuję jakoś zagrożenia i nie wiem za bardzo jaką to pomoc mi może oferować szkoła i w czym. Odpowiedz Link Zgłoś
2katarina Re: nie 09.06.08, 21:36 Komitet nigdy nie był i nie jest obowiązkowy i pani w sekretariacie nie prawa wstrzymywać świadectwa. Nigdzie komitet nie jest obowiązkowy czy to w żłobku czy szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Szkoda 09.06.08, 22:03 że w szkole mojego dziecka nikt nie występuje z takimi pomysłami. Mogłabym zrobić straszną aferę i postraszyć policją i kuratorium i wydz. edukacji i może nawet ministerstwem i wreszcie wyładowałabym agresję którą tłumiłam przez 6 lat edukacji dziecka w podstawówce. Eh, tobie to dobrze 3x mamo, jutro sobie ulżysz w sekretariacie. Pozdrawiam PS Oczywiście wszelkiego rodzaju komitety nie są obowiązkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ata-07 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 10.06.08, 09:18 Nie obowiązkowy.Jest to darowizna na szkołę. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 10.06.08, 17:34 a właściwie na co idą pieniądze z tego komitetu? ja niezorientowana jestem Odpowiedz Link Zgłoś
pamana Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 10.06.08, 20:33 szkoda ze szkola nie informuje ze to nie obowiazkowe i wszysyc ida placic ,na co idzie ?nie wiem. nie zaplacilam wiec mnie to nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
brutal99 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 10.06.08, 21:32 Z tego, co wiem, komitet rodzicielski to przeżytek. Teraz funkcjonuje Rada Rodziców i to ona zarządza dobrowolnymi składkami. Nie jest to bynajmniej darowizna na szkołę, jak napisała ata-07. W szkole moich dzieci składki idą na upominek mikołajkowy dla każdego dziecka (bez względu na to, czy rodzic zapłacił, czy nie), na zabawę karnawałową (poczęstunek dla dzieci), na słodycze na Dzień Dziecka, a także na nagrody na koniec roku szkolnego. Wydaje mi się, że 10 zł na rok (w moim przypadku) to żaden wydatek, a rodziny wielodzietne mogą zapłacić tylko za jedno dziecko. Podejrzewam jednak, że co szkoła to obyczaj Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mika_007 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 15:17 brutal99 napisał: > Z tego, co wiem, komitet rodzicielski to przeżytek. Teraz funkcjonuje Rada > Rodziców i to ona zarządza dobrowolnymi składkami. Nie jest to bynajmniej > darowizna na szkołę, jak napisała ata-07. W szkole moich dzieci składki idą na > upominek mikołajkowy dla każdego dziecka (bez względu na to, czy rodzic > zapłacił, czy nie), na zabawę karnawałową (poczęstunek dla dzieci), na słodycze > na Dzień Dziecka, a także na nagrody na koniec roku szkolnego. Wydaje mi się, ż > e > 10 zł na rok (w moim przypadku) to żaden wydatek, a rodziny wielodzietne mogą > zapłacić tylko za jedno dziecko. > Podejrzewam jednak, że co szkoła to obyczaj > Pozdrawiam w zyciu nie widzialam tak malej skladki i to na rok my mamy klasowa wieksza o 5 razy obejmujaca atrakcje cytowane przez Ciebie bo szkola nie sponsoruje tego typu imprez jesli kto podpisywal regulamin szkoly,a tam stoi,ze sa skladki to musi je placic,lub jesli zadeklarowal inaczej w innym wypadku nie jest obowiazkowa Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 18:15 mika_007 napisała: > jesli kto podpisywal regulamin szkoly,a tam stoi,ze sa skladki to > musi je placic,lub jesli zadeklarowal inaczej > w innym wypadku nie jest obowiazkowa Prawnie, jest niedopuszczalne, aby regulamin szkolny zobowiązywał dziecko czy rodzica do obowiązkowego płacenia składek. Aż trudno uwierzyć, że dyrektor szkoły, by do tego dopuścił? Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 19:33 mika_007 napisała: > jesli kto podpisywal regulamin szkoly Regulaminu szkoły nie trzeba podpisywać. > a tam stoi,ze sa skladki to musi je placic Nieprawda. Taki zapis jest nielegalny. Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 15:24 Ja tego nie rozumiem, wy w ogole nie macie pojecia co dzieje sie w waszych szkołach. Owszem, teraz jest Rada Rodziców ale w zasadzie zmieniła sie tylko nazwa. Na co ida skladki łatwo sie dowiedzieć tylko trzeba chcieć. W zebraniach takiej Rady uczestniczy, w kazdym razie powinien, delegat kazdej klasy, są to osoby wybrane na początku roku szkolnego. One powinny doskonale wiedziec co się dzieje z pieniedzmi i jak pracuje Rada. Taka Rada ma obowiazek rozliczac sie z pieniedzy, dokladnie, z kazdej zlotówki, i z tego co wiem to tak wlasnie jest. Z reguły te pieniadze ida na potrzeby szkoły, remonty, zakupy, także na nagrody ale raczej nie na mikołajki, na to ida pieniadze klasowe, które tez sa zbierane przez skarbnika klasy. To sa dwie różne sprawy. A zakusy niektórych mam do awantur w szkole z powodu pieniedzy albo i innych śmieszą mnie. Mozna miec jakies gorsze uklady z ta czy inną nauczycielką, to ludzkie, ale obrażać się na całą szkołę? szkolnictwo? że niby co, bo uczą, w zasadzie za darmo, wasze dzieci? to takie złe? Jakby kazda z was miała zaplacic kilkaset złotych mies. za edukacje dziecka to wtedy pewnie inaczej byscie mówiły. Przeciez wszyscy wiemy jak wyglada oświata, wiemy ile dostaja pieniedzy, to juz trudno dać te zadeklarawone 10 czy 20 zł? wiele z was wiecej pewnie na piwo wydaje miesiecznie, to tak trudno zainwestować te pieniadze we wlasne dziecko? I nie mowcie, ze placicie podatki, te 19% czy 30%, można policzyc ile z tego trafia na szkolnictwo, na pewno mniej niz kilkaset zł czesnego, które w przeciwnym razie musiałybyscie wydać na prywtna szkołę. A juz do łez doprowadziła mnie pewna mama z klasy mojego dziecka która wykrzykiwała, że ona nie bedzie nic placiła bo szkola dostaje pieniadze z podatków, przy czym sama była osoba bezrobotną. Tak wiec to m.in. ja płaciłam z podatków nie tylko na nauke jej dzieci ale takze na opieke zdrowotną i zasiłek. Pora wreszcie by zdac sobie sprawę z pewnych faktów bo czasy kiedy to "należało mi się" minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_007 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 15:45 allija napisała: > że niby co, bo uczą, w zasadzie za darmo, wasze dzieci? eee bez przesady,to że my nie płacimy za szkołę nie znaczy,że jest za darmo nauczyciele pensję dostają? dostają szkoły dostają dotacje i pieniądze od władz miasta? dostają tyle,że zależy jak która szkoła się stara nasza na remonty nie wydaje złotówki ze środków szkoły,wszystko idzie z "dotacji" zewnętrznych z drugiej strony szkoła nie chciała dać na odmalowanie klasy-sami ją odmalowaliśmy za własne pieniądze niby dofinansowuje się klasy z tych składek ale w niewielkim procencie i pod warunkiem,że ponad 90% klasy ową składkę płaci Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 13.06.08, 23:58 za darmo w sensie dla rodziców, czyli my nie płacimy czesnego. Przeciez chyba sobie nie wyobrażasz, że miałam na myśli pracujacych za friko nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 15.06.08, 12:12 chyba masz troche wyidealizowane pojęcie o pracy komitetu rodzicielskiego, rady rodziców czy jak to teraz zwał..i koniecznośc łozenia na funkcjonowanie takiego ciała..co prawda szkoły moje dzieci juz pokonczyły..ale pamietam te przedstawiane rozliczenia z wydatków..i czesto miewałam zastrzezenia..były wydatki na porzegnanie odchodzącego nauczyciela..a brakowało na nagrody dla uczniów. Zbieranie składek cedowano na skarbników klasowych, nie wydawano pokwitowań..w rezultacie mi równiez sie zdarzyło, że w czerwcu dostałam karteczkę, że jeżeli nie zapłacę (ponownie!!) to synowie nie dostaną swiadectwa! niestety Komitet Rodzicielski miał takie fory u dyrekcji w szkole, że narobienie "dymu" równało by sie z zadarciem z dyrekcja a tego dzieciom robic nie chciałam..co ciekawsze o ile z ubezpieczenia, w drodze oświadczenia mozna było zrezygnować to w przypadku składek na Komiotet Rodzicielski mogli być zwolnieni tylko rodzice, którzy w danej szkoły mieli wiecej niż jedno dziecko tzn. płacili jedna składkę. Pozatym wychowawcy zazwyczaj wymuszali równiez datki na remont klasy, wyposarzenie, pomoce naukowe. Dla mnie wymuszanie dodatkowych opłat na rodzicach jest nie tylko chore ale i bezprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 16:49 allija napisała: > A juz do łez doprowadziła mnie pewna mama z klasy mojego dziecka > która wykrzykiwała, że ona nie bedzie nic placiła bo szkola dostaje > pieniadze z podatków, przy czym sama była osoba bezrobotną. Nie przyszło ci do głowy, że jej agresja była spowodowana rozpaczą? Jak śmiałaś zmuszać innego dorosłego człowieka, żeby publicznie tłumaczył się przed tobą ze swoich finansowych (nie)możliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 13.06.08, 23:45 A nie przyszło ci do głowy, ze ja wcale jej do tego nie zmuszałam? Jak śmiesz mnie o to posądzać! Sama wykrzykiwała to w szatni, z wlasnej nieprzymuszonej woli chcąc pewnie pokazać reszcie mam...no, właśnie, co? ze jest taka cwana? że nie da sobie w kaszę dmuchać? nie wiem. W każdym razie znałam ją przez całą podstawówkę i wszystko o niej mogłam powiedzieć ale nie to, że jest w rozpaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 14.06.08, 07:32 > Sama wykrzykiwała to w szatni, z wlasnej nieprzymuszonej woli chcąc > pewnie pokazać reszcie mam...no, właśnie, co? ze jest taka cwana? że > nie da sobie w kaszę dmuchać? nie wiem. Jest bezrobotna i nie ma kasy, ty też możesz znaleźć się w takiej sytuacki. U nas nie chcą płacić 15 zł panie które wydają 1000 zł miesięcznie na kosmetyczkę, fryzjera itd - "dla zasady". Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka allija 11.06.08, 20:52 Z reguły te pieniadze ida na potrzeby > szkoły, remonty, zakupy, Co za bzdury! Pieniadze idą na potrzeby dzieci-na upominki, prezenty,dofinansowanie do wycieczek itp. W zależności od regulaminu Rady Szkoły wracają do klas . W szkole mojej córki 50%wpłaconej kwoty wraca do klasy, która wpłaciła najwiecej a 30% do klasy, kóra zajęła pod tym względem drugie miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: allija 13.06.08, 11:07 A własnie że niekoniecznie na dzieci. W szkole córki rok wczesniej za pieniadze z komitetu wymiwniono drzwi wejściowe do szkoły dlatego ja powiedziałam pass- mnie nikt remontów nie funduje. Za każde wyjście do kina czy teatru płącilismy osobno, prezenty na mikołaja tez. Komitet to strata pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: allija 13.06.08, 12:30 przeciwcialo napisała: > A własnie że niekoniecznie na dzieci. > W szkole córki rok wczesniej za pieniadze z komitetu wymiwniono > drzwi wejściowe do szkoły dlatego ja powiedziałam pass- mnie nikt > remontów nie funduje. > Za każde wyjście do kina czy teatru płącilismy osobno, prezenty na > mikołaja tez. > Komitet to strata pieniędzy. Poproś RR o regulamin, w którym jest opisane na co idą pieniądze "komitetowe". Jestem skłonna się założyć,że nie znajdziesz tam zapisu,że idą na remont. W takiej sytuacji dyrekcja postapiła bezprawnie przywłaszczając sobie pieniądze rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: allija 13.06.08, 23:55 toż właśnie o tym pisałam, że trzeba zainteresować się co się dzieje z pieniędzmi, każdy rodzic ma do tego prawo, jak i wyrazic swoja opinię, wyrażeniem opinii nie musi byc jedynie płacenie lub nie. A tak z ciekawości to dlaczego za nasze pieniadze nie mozna wymiemnic drzwi w szkole? przecież to nie drzwi w domu dyrektora tylko w szkole i z nich korzysta twoje dziecko, czyli jakby te drzwi takze dla niego. Jesli dyrektor nie ma innej mozliwosci to cóż sie stanie? U syna część pieniędzy rodziców poszła na remont boiska, maja wspaniałe nowoczesne boisko, z tartanową nawierzchnią. Oczywiście, ze rodzice mogli się wypiąć, nie płacić i boiska nie byłoby albo byłoby znacznie później, tylko kto na tym skorzystałby. Przecież to dla naszych dzieci. Stratą pieniędzy byłoby gdyby pieniadze szły na pensje nauczycielskie etc, jeśli idą, tak czy siak, na potrzeby dzieci nie sa stratą. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: allija 14.06.08, 08:45 A tak z ciekawości to dlaczego za nasze pieniadze nie mozna > wymiemnic drzwi w szkole? Jeśli rodzice składają sie na ten cel, jeśli wiedzą,że za ich pieniądze będą nowe drzwi to wszystko w porządku. Gorzej gdy rodzice płacą pieniadze z przeświadczeniem,że zostaną one spożytkowane na rzecz dzieci (nagrody, wyjazdy) a bez ich wiedzy dokonuje się zakupu drzwi. W szkole mojej córki składka na RR wynosi 30zł. Wszelkie remonty są przeprowadzane za pieniądze,, które dyrektor zdobecie od urzędu miasta lub z unii europejskiej lub od sponsorów. W szkole mojej córki w zeszłym roku zakupiony sprzęt dla niewidomych za 200tys zł, w te wakacje wymienione zostaną wszystkie ona i drzwi, zrobione boisko z trawiastą nawierzchnią, do końca 2009 roku wyremontowane będą toalety. Wszystko nie za kasę rodzica-ale dzięki staraniom dobrego dyrektora-marketingowca. Na zebraniach RR dyrektor informuje o wszlekich wydatkach , planach itp Odpowiedz Link Zgłoś
allija Re: allija 19.06.08, 12:52 Myślę, ze są to bardzo indywidualne sprawy, moje dzieci są nastolatkami, zahaczyły o reformy wiec troche szkół przeszły, mam pewne doswiadczenie. Dyrektorzy są różni, szkoły w różnych gminach, bogatszych i mniej zsobnych, chetniej dajacych pieniadze i mniej chetnie. Jednak jedno jest pewne, wszystkie nasze wpłacone pieniadze ida na nasze dzieci i uważam, ze wstydem powinno być takie stanowisko jakie prezentuje część rodziców "nie bo nie", szczególnie zważywszy na wysokość tych składek. Pomijam oczywiscie tych, którzy faktycznie nie mogą ale tacy rodzice sa w zdecydowanej mniejsosci. Odpowiedz Link Zgłoś
owocoskala Re: allija 14.06.08, 07:35 > Pieniadze idą na potrzeby dzieci-na upominki, > prezenty,dofinansowanie do wycieczek itp. W zależności od regulaminu > Rady Szkoły wracają do klas . W szkole mojej córki 50%wpłaconej > kwoty wraca do klasy, która wpłaciła najwiecej a 30% do klasy, kóra > zajęła pod tym względem drugie miejsce. Już kiedys był taki wątek, w każdej szkole jest inaczej. Składki są bardzo różne i powrót tych pieniędzy do nas też. Nie pisz więc że bazdury.... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: allija 14.06.08, 08:46 Owocskała-bzdury w odniesieniu do tego,że pieniądze te idą na remonty. No chyba że-jak napisałam wyżej- rodzice dobrowlnie na te remonty płacą Odpowiedz Link Zgłoś
brutal99 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 11.06.08, 22:05 mika_007 napisała: w zyciu nie widzialam tak malej skladki i to na rok > my mamy klasowa wieksza o 5 razy obejmujaca atrakcje cytowane przez > Ciebie > bo szkola nie sponsoruje tego typu imprez Być może zwyczaje w szkole moich dzieci są dla Ciebie dziwne, ale składka na Radę Rodziców wynosi dokładnie 10 zł na rok i w zasadzie każdy rodzic jest w stanie tyle zapłacić za swoje dziecko. Pieniądze idą dokładnie na to, co napisałam, symboliczny prezent na Mikołajki otrzymuje u nas każde dziecko. Oprócz tego są składki klasowe (u syna w III klasie 5 zł na miesiąc), z tych pieniędzy kupujemy kwiaty dla Pani na Dzień Edukacji, imieniny, Mikołajki, Dzień Dziecka oraz drobne potrzeby klasowe, np. papier do kserowania biały i kolorowy. Dziwi Cię, że składka wynosi tylko 10 zł, ale to nie są jedyne dochody Rady Rodziców. Rada pozyskuje pieniądze w różny sposób, np. organizuje corocznie bal karnawałowy i zysk z tego balu, a przynajmniej jego część idzie na potrzeby dzieci, a nie na wydatki szkoły. Muszę przyznać, że mamy prężnie działającą Radę Rodziców (dawniej było gorzej). allija napisała: Na co ida skladki łatwo sie dowiedzieć > tylko trzeba chcieć. W zebraniach takiej Rady uczestniczy, w kazdym > razie powinien, delegat kazdej klasy, są to osoby wybrane na > początku roku szkolnego. One powinny doskonale wiedziec co się > dzieje z pieniedzmi i jak pracuje Rada. Taka Rada ma obowiazek > rozliczac sie z pieniedzy, dokladnie, z kazdej zlotówki, i z tego co > wiem to tak wlasnie jest. Podpisuję się pod tym, bo u nas właśnie tak jest allija napisała: Z reguły te pieniadze ida na potrzeby > szkoły, remonty, zakupy, także na nagrody ale raczej nie na > mikołajki, na to ida pieniadze klasowe, które tez sa zbierane przez > skarbnika klasy. To sa dwie różne sprawy. Z tym się akurat nie zgodzę.Pieniądze zbierane przez Radę Rodziców nie są przeznaczane na potrzeby szkoły, a tym bardziej na remonty! Rada może dołożyć do zakupu "czegoś większego", ale nie ma takiego obowiązku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 12.06.08, 08:44 brutal-podpisuję się pod tym co napisałaś/eś W szkole mojej córki roczna składka na RR wynosi 30zł Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr 10 zł... 11.06.08, 16:06 U nas na te atrakcje składka była 100 zł (nie pamiętam dokładnie bo zapłaciłam od razu i zapomniałam o tym) ale 10 zł wydaje sie lekko mało... na prezent końcowy dla dzieci składalismy się dodatkowo i dodatkowo płatne były wyjścia do teatru itp. Odpowiedz Link Zgłoś
pamana Re: 10 zł... 11.06.08, 19:16 U nas to 100 zl na rok a pieniadze na mikolaja /lody na dzien dziecka pochodza a skarbonki klasowej nie szkolnej ,te szkolne ida na malowanie klas itp. Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: 10 zł... 12.06.08, 09:32 brutal99 napisał: > No to macie pecha nie, z tego co wiem to są pieniądze na RR czyli dla naszych dzieci, na prezenty i zabawy właśnie, kwiaty dla pani na koniec roku itp. Na szkołę się nie składamy, była tylko składka na karnisz do klasy naszych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
brutal99 Re: 10 zł... 12.06.08, 20:13 Pisząc, że macie pecha miałam na myśli wysokość składek, a nie to, czy pieniądze idą na potrzeby dzieci czy szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: 10 zł... 13.06.08, 09:18 no wiem i miałaś rację Ja to za mocna z finansów nie jestem, dopytałam się mam z RR i tak: 100 zł na potrzeby dzieci w klasie, osobno płatne wycieczki, teatr, muzeum, ksiązka na koniec roku i basen a do tego 50 zł na szkołe + 20 na coś tam szkolnego (nie pamiętam co ale te 70 zł do sekretariatu poszły). Ale w sumie luz i tak taniej niż składki w przedszkolu Odpowiedz Link Zgłoś
scher Re: 10 zł... 12.06.08, 08:21 pamana napisała: > U nas to 100 zl na rok > ida na malowanie klas itp. I płacisz? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka369 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 13.06.08, 10:31 Witam,w naszej szkole nie jest obowiązkowy ale...nasza podstawówka "proponuje" wpłatę 120 zł za cały rok.Ja płacę 40 zł i uważam że wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna18 Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 13.06.08, 11:21 bo jeśli z tych pieniedzy wydajemy na; -nagrody książkowe i nne nagrody za konkursy itp -dofinansowanie wycieczek, imprez szkolnych itp. -zakup biletów do teatru, kina, -czapeczki z logo szkoły, -dofinansowanie pielęgniarki szkolnej to co ? dzieci tych rodziców, którzy nie płacą nie powinny dostawać nagród, brać udziału w imprezach szkolnych? no komu chcecie zrobić na złość? Odpowiedz Link Zgłoś
izzo Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 13.06.08, 12:04 marianna18 napisała: > bo jeśli z tych pieniedzy wydajemy na; > -nagrody książkowe i nne nagrody za konkursy itp > -dofinansowanie wycieczek, imprez szkolnych itp. > -zakup biletów do teatru, kina, > -czapeczki z logo szkoły, > -dofinansowanie pielęgniarki szkolnej > to co ? dzieci tych rodziców, którzy nie płacą nie powinny dostawać > nagród, brać udziału w imprezach szkolnych? no komu chcecie zrobić > na złość? Wiesz, to zależy, jak się tymi pieniędzmi gospodaruje w danej szkole. Akurat w naszej szkole pieniądze z komitetu się rozpływały. W I klasie płaciła prawie cała klasa, natomiast dofinansowanie do wycieczki otrzymała klasa VI, która jechała na drogą wycieczke do Berlina bodajże. Na nasze dzieci nic z tych pieniedzy nie poszlo. Nagrody ksiazkowe dostali wszyscy uczniowie z pieniedzy klasowych. Dyrekcja zaproponowala nam po 1 ksiazce na klase dla najlepszego ucznia. Bilety do kina, teatru itp. zawsze byly finansowane rowniez przez fieniadze zbierane przez rodzicow danej klasy. Nie znam przypadku, zeby z pieniedzy za komitet dyrekcja chciala cos dodac na ucznia, ktorego nie bylo stac. Mimo to szli zawsze wszyscy - skladalismy sie po prostu np. o 1-2 zl wiecej na ewentualnych uczniow, ktorzy nie zaplaca. Nagrody za konkursy szkolne panie organizujace zawsze zdobywaly we wlasnym zakresie od lokalnych sponsorow wobec niemocy dyrekcji. Zatem to naprawde zalezy od realiow danej szkoly. Jesli byloby tak jak piszesz, każdy by płacił dużo chętniej. U nas akurat sprawdza się model pieniędzy klasowych. Pieniadze wplacone w klasie ida rzeczywiscie na potrzeby konkretnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 13.06.08, 12:33 > marianna18 napisała: > > bo jeśli z tych pieniedzy wydajemy na; > > -nagrody książkowe i nne nagrody za konkursy itp > > -dofinansowanie wycieczek, imprez szkolnych itp. > > -zakup biletów do teatru, kina, > > -czapeczki z logo szkoły, > > -dofinansowanie pielęgniarki szkolnej > > to co ? dzieci tych rodziców, którzy nie płacą nie powinny dostawać > > nagród, brać udziału w imprezach szkolnych? no komu chcecie zrobić > > na złość? od nowego roku RR w szkole mojej córki wprowadzi zapis. Będzie on mianowicie mówił,że rodzice którzy nie wpłacili pieniędzy na Radę rodziców będą musieli nagrody i upominki dla swoich dzieci kupic samodzielnie, jeśli oczywiście chcą by dzieci takowe rzeczy dostały. Do tej pory było tak,że np. nagrody ksiązkowe dostawały też dzieci, których rodzice nie wpłacili ani grosza. Jasnym było,że jest niesprawiedliwie i ma charakter pasożytnictwa Odpowiedz Link Zgłoś
5_monika Re: nie 13.06.08, 13:16 nagrody na koniec roku kupujemy z pieniędzy klasowych Odpowiedz Link Zgłoś
izzo Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 13.06.08, 13:26 guderianka napisała: > od nowego roku RR w szkole mojej córki wprowadzi zapis. Będzie on > mianowicie mówił,że rodzice którzy nie wpłacili pieniędzy na Radę > rodziców będą musieli nagrody i upominki dla swoich dzieci kupic > samodzielnie, jeśli oczywiście chcą by dzieci takowe rzeczy dostały. U nas było coś podobnego. Również poroniony pomysł. Bo wtedy rodzice dzieci, które na nagrody raczej nie mają szans podnieśli krzyk, po co oni w takim razie mają w ogóle płacić, żeby fundować nagrody tym lepszym, na co ci od "lepszych" uczniów (tzn. tych, którzy głównie nagrody zdobywają), że ich stać na kupienie książki dla własnego dziecka i oni rezygnują z takiej "łaski". W efekcie skończyło się awanturą. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 13.06.08, 16:30 Bo wtedy rodzice dzieci, > które na nagrody raczej nie mają szans A nie ma czegoś takiego,że każde dziecko dostaje na koniec roku jakąś drobnostkę a ci "lepsi" nagrodę większej wartości ? Odpowiedz Link Zgłoś
izzo Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 13.06.08, 20:21 guderianka napisała: > A nie ma czegoś takiego,że każde dziecko dostaje na koniec roku > jakąś drobnostkę a ci "lepsi" nagrodę większej wartości ? Na naszą sugestię, że tak właśnie powinno być, bo każde dziecko pracowało na miarę swoich możliwości, usłyszeliśmy: "Jeśli chcecie państwo nagradzać każdego ucznia w klasie, złóżcie się sami". Co też zrobiliśmy Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 15.06.08, 11:01 Pieniądze z komitetu wydawane sa nie tylko na nagrody książkowe, ale też na inne bieżące potrzeby szkoły (np. sprzęt nagłaśniający, imprezy szkolne, nagrody za udział w konkursach) W każdym roku jest inaczej, na pewno peniądze nie rozpływają sie gdyż trzeba sie z każdej złotówki rozliczyć. Organy szkolne to nie tylko rada pedagogiczna ale też rada rodziców i jeśli ktoś jest ciekaw co w tym roku zostało sfinansowane ze składek na komitet mozna o to otwarcie zapytać. A tak swoja droga byłoby mi głupio przed własnym dzieckiem że "żydzę" 30 czy 40 zł na szkołe do której za darmo chodzi przez kilka lat. Ale może to indywidualna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 15.06.08, 15:31 osobiście nie oszczędzam na dziecku, ale nienawidzę płacić składek na komitet, bo nie widzę żadnego uzasadnienia. "Dobrowolność" tego procederu jest co najmniej dyskusyjna, bo jak choćby odnieść się do informacji "składka na radę rodziców 20 zł"? rozliczenie jest post- factum, jedynie paru delegatów decyduje o ich przeznaczeniu, reszta nie ma wiele do gadania. wszystko, o czym piszecie - sprowadza się do tego, że albo dofinansowuje się szkołę (a to zadanie gminy), albo opłaca nie-do- końca wiadomo co. Za wycieczki, mikołajki, szkolne dyskoteki, wyjście do kina - płaci się osobno, i to jest chyba najbardziej rozsądnym rozwiązaniem. Nagrody można sobie darować, są świadectwa z wyróżnieniem, srebrne tarcze itp. Jeśli mam dawać kasę, żeby panie z komitetu uczciły dzień nauczyciela - to wolę kupić kwiaty sama, dla tych nauczycieli, którym jest za co je wręczać. Nie widzę powodu, żeby się opodatkowywać na rzecz głupiej suki, która uczy moje dziecko geografii. imprezy szkolne natomiast uważam za nieporozumienie. Szkoła jest od organizowania lekcji - a te mamy, które mają starsze dzieci, same zauważą, że nie wyrabiają się z programem nauczania, więc dajmy sobie spokój z marnowaniem czasu na tego typu wątpliwe rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 15.06.08, 16:58 > A tak swoja droga byłoby mi głupio przed własnym dzieckiem że "żydzę" 30 czy 40 > zł na szkołe do której za darmo chodzi przez kilka lat. ..na szkołę Twojego dziecka płacisz z podatków..i bedziesz płacić do końca życia jak płacę ja, choć moje dzieci juz edukacje zakonczyły..na szkołe łoży samorząd lokalny, często wychowawcy wymuszaja tez datki na remont czy doposażenie gabinetu, za wycieczki i imprezy klasowe płaci się ze składek szkolnych i jeszcze ponosi bzdurne koszty w postaci tego co dany nauczyciel sobie wymyslił w ramach edukacji naszego potomka..inne podręczniki niz ogłoszone przed rokiem szkolnym, pomoce lub materiały, które trzeba przynieść na lekcje, określonego koloru strój na w-f (nawet gdyby był nieosiagalny)..nawet bywają konkretne wymagania co do okładek na zeszyty..nie pisz tu więc o darmowej oświacie, bo takiej nie ma..rodzice płacą za wszystko..i niekoniecznie jeszcze muszą płacic "podatek" dla RR na kwiaty dla grona na koniec roku..które oni czasem odstawiają do zaprzyjaźnionej kwiaciarni, jak to robiła moja krewna lub jako wyschłe chabazie wyrzucaja na trzeci dzień do śmietnika.. Odpowiedz Link Zgłoś
asiara74 Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 15.06.08, 18:38 No wiecie z tymi podatkami i ich płaceniem to róznie bywa bo sporo osób ich po prostu nie płaci i na ogół takim osobom wszystko sie należy. Prawda jest taka, ze jesteśmy jeszcze pokoleniem wychowanym w starym systemie gdzie oświata i opieka zdrowotna powinna byc "za darmo" a to oznacza na niskim poziomie. Komitet zawsze był i nie jest to jakaś astronomiczna kwota na która mnia nie stać więc płacę bo wiem że za te pieniadze mauczyciele nie jada na wycieczkę zagraniczna tylko jest to przeznaczone na potrzeby szkoły. zauwazyłam też na przykładzie klasy mojego dziecka, że ci co nie płacą "bo nie" uwazaja że właściwie to nic nie jest potrzebne. Składki klasowe jakieś minimalne, prezent dla nauczyciela po 3 latach pracy z moim dzieckiem zbędny, wielkie pyszczenie bo po wycieczce okazało się że zrobili więcej kilometrów i trzeba dopłacić. Przykre to, wygląda jaby rodzice uważali, ze nauczyciele czyhają jak by tu wyrwać z nich troche kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 15.06.08, 21:15 Sa rodzce, których nazwiska powinny brzmiec Sienalezy. Za niewielkie skladki finansuje się zajęcia pozalekcyjne ( nauczyciel poza pensum nie musi zajmować się olimpijczykami i nieukami), płaci za nadgodziny na wycieczkach ( nauczyciel jadąc na wycieczkę nie musi za darmo pracowac 24 godziny na dobę), o papierze do ksero i tonerze nawet nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: nie, ale nie krzywdźcie własnych dzieci 18.06.08, 16:17 protozoa napisała: > Za > niewielkie skladki finansuje się zajęcia pozalekcyjne ( nauczyciel > poza pensum nie musi zajmować się olimpijczykami i nieukami), płaci > za nadgodziny na wycieczkach ( nauczyciel jadąc na wycieczkę nie > musi za darmo pracowac 24 godziny na dobę), o papierze do ksero i > tonerze nawet nie wspomnę. nigdy w żadnych rozliczeniach kwoty nie spotkałam się z tym, żeby z KR finansować płace dla nauczycieli. Kółka zainteresowań są jak sama piszesz - dla wybranych. Nie widzę powodu żeby opłacać zajęcia kilkorgu (?) olimpijczykom. Z drugiej strony - uważam, że część tych zajęć mija się z celem. Jeśli nauczyciel nie potrafi wytłumaczyć niczego na lekcji, to chodzenie do niego na kółko jest stratą czasu. Zresztą - o ile pamiętam z wypowiedzi okołostrajkowych, to pensum nauczycielskie obejmuje nie tylko godziny lekcyjne, więc o jakiej pracy za darmo tu mowa? A co do reszty - litości, ale naprawdę uważam za skandal, że rodzice mają finansować szkole papier do ksero, czy płyn do mycia podłóg. Jeśli będziemy jak potulne owce na to płacić (zamiast zmusić dyrektorkę do aktywności i stawiania konkretnych wymagań w gminie), to za chwilę będzie trzeba samemu dach szkoły naprawiać. Nazwijmy rzeczy po imieniu - jeśli nie umie wyegzekwować funduszy na utrzymanie szkoły, to nie nadaje się do zarządzania placówką. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: komitet rodzicielski - obowiązkowy?? 22.06.08, 20:39 U nas RR ustaliła składkę w wysokości 70 zł za rok, płatne w dwóch ratach po 35 zł. Rodzice mający więcej dzieci tę kwotę mogą sobie rozbić na każde dziecko lub wpłacić jednemu całośc a u reszty przypomnieć, że zotstało zapłacone. RR w naszej szkole przyjmuje na jednym z posiedzeń podania od nauczycieli, którzy organizują różne konkursy i proszą albo o ufundowanie nagród albo na zasponsorowanie dzieciom wyjazdu do innej szkoły, jeśli dzieci zakwalifikują się wyżej. RR organizuje: - powitanie zerówkowiczów (w 2007 była to Kinder-niespodzianka) i pożegnanie (czekolada) - powitanie pierwszaków (w 2007 były to długopisy i szkolne kalendarzyki na szczęście) - nagrody książkowe dla wszystkich uczniów klas 1-3, dla czerwonych pasków w klasach starszych - Mikołajki, Bal Katrnawałowy, Dzień Sportu, - poczęstunek w przewie Przeglądu teatralnego, gdzie udział biorą nasi uczniowie i z innych szkół, - poczestunek na Dzień Babci i Dziadka, na którym występują dzieci ze szkoły dla osób starszych zaproszonych w ramach współpracy z Domem Kombatanta - zakupują ksiązki do biblioteki - zakupują zabawki do świetlicy - dofinansowują pracownię komputerową - kwiaty na Dzień Nauczyciela dla dyrekcji - zakup np. choinek i ozdób choinkowych (co rok na inne piętro szkoły) Podejrzewam, że wszystkiego nie wymieniłam, ale widzę, że RR działa na prawdę prężnie i choć się odgrażają, że zaczną finansowac tylko dzieci, których rodzice płacą składkę, to jednak co roku finansują. Zwracaja do poszczególnych klas 20%, jesli składkę zapłaci przynajmniej 50% rodziców. Natomiast nasza wychowawczyni z zerówki poprosiła tylko o 10 zł od rodzica, by mogła zakupić dodatkowe pomoce naukowe i klocki lego. Zakupiła - pokazała i dzieci korzystały. My rodzice zaś na pierwszym zebraniu ustalilismy, że dobrowolnie "opodatkujemy się" kwotą 10 zł miesięcznie na cele klasowe i z tych pieniędzy: - kupowano bilety na koncerty, było ich 4 - kupowano bilety grupowe na przejazd komunikacją miejską, - kupowano bilety na wyjście do teatru lalek, raz lub dwa - zakupiono gry planszowe dla każdego dziecka na Mikołaja plus słodycze - zakupiono ksiązki na koniec roku dla każdego ucznia - zorganizowano poczęstunek dla dziadków na wspólny Dzień Babci i Dziadka oraz dla rodziców na wspólny Dzień Mamy i taty - kupiono napoje dla każdego dziecka, gdy wracały z wycieczki i skończyły się zapasy własne - zakupiono kwiaty dla pani na Dzień nauczyciela i na koniec roku szkolnego oraz "prezent" dla następnej zerówki (pomoc naukowa) Pewnie i tu o czymś zapomniałam Odpowiedz Link Zgłoś