Dodaj do ulubionych

Spanie z dzieckiem

IP: *.zywiec.plusnet.pl 29.09.03, 12:17
Wiem, że idealna sytuacja jest taka, że dziecko ma własny pokój, łóżko, etc.
Lecz w naszym przypadku tak nie jest - śpię z córką praktycznie od początku,
zawsze ja się nią w nocy zajmowałem, przykrywałem, etc. i tak już zostało.
W tej chwili córka chodzi już do 2 klasy. Co generalnie sądzicie na ten temat
- chyba powinienem znaleźć jakieś rozwiązanie, prawda. Żona śpi sama w drugim
pokoju. Jeśli tylko dłużej wieczorem nie wracam córka sama nie potrafi usnąć,
tylko czeka na tatę.
Obserwuj wątek
    • Gość: wer Re: Spanie z dzieckiem IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 29.09.03, 12:24
      Dla mnie to jest zboczone !!!
      • Gość: merc Re: Spanie z dzieckiem IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 29.09.03, 12:27
        Jak będzie miała 15 to też będziesz z nią spał ? Nie neguję jak dziecko
        przychodzi do rodziców do łóżka pogadać, wyżalić się czy przytulić ale spanie z
        9 letnią córką jest dla mnie nienormalne.
      • Gość: tata Re: Spanie z dzieckiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 13:39
        Bzdura! Kto się wszędzie doszukuje zboczenia, ten sam nie jest OK.
        • Gość: danwik Re: Spanie z dzieckiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 20:13
          Zgadzam się z "tatą" - na szczęście (przynajmniej w tym przypadku!)nie jesteśmy
          w Ameryce gdzie wszystko wszystkim kojarzy się z seksem, molestowaniem itd.
          Nie widze nic złego w tym, że nawet kilkuletnie dziecko wskoczy (od czasu do
          czasu!) "starszym" do łóżka (dziecko molestowane przez rodzica napewno
          dobrowolnie tego nie zrobi i będzie uciekało od takiego kontaktu !!!). Sama mam
          9-cio letniego syna, ktory często wykorzystuje okazje nieobecności ojca i śpi
          ze mną. Nie sądzę, że to jest złe i sieje zgorszenie - wręcz przeciwnie uważam
          to za objaw silnego uczucia syna do matki(w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i
          "wykorzystuję" TO bo wiem, że przyjdzie niebawem taki dzień kiedy syn nie
          będzie chciał juz ze mną spać a potem ... moje miejsce zajmie ktoś inny !!!
          Pozdrawiam ;o}}
    • Gość: ewcia Re: Spanie z dzieckiem IP: *.csfb.com 29.09.03, 12:53
      > Dla mnie to jest zboczone !!!
      oraz
      > spanie z 9 letnią córką jest dla mnie nienormalne.

      Chwileczke, chwileczke! Jak to by napisala matka, a nie ojciec, to
      tez by bylo zboczone i nienormalne?
      No, moze calkiem normalne by nie bylo, bo w tym wieku zazwyczaj dzieci
      spia juz same, ale na pewno reakcja nie bylaby az taka. Podobnie jakby
      to byla matka z synem (moj syn na przyklad - lat prawie 7 - regularnie
      laduje u mnie w lozku, a maz idzie do jego lozka spac i nie uwazam, aby
      to bylo jakies zboczone).
      O ile uwazam, ze w takim spaniu nie ma nic zdroznego, to jednak
      powinienes zaczac ja odzwyczajac od spania razem z rodzicami na
      zasadzie uczenia samodzielnosci.
      Wieczorem posiedz z nia, porozmawiaj, poczytaj ksiazeczke i powiedz,
      zeby probowala sama zasnac i ze Ty jestes w drugim pokoju. Jak cos
      jej sie przysni, to zawsze mozesz przyjsc do niej ja otulic, itp.
      Moja corka jak miala 4 lata tez za nic nie chciala zasypiac sama
      i robilam tak, ze bylam z nia i mowilam, zeby to ona powiedziala mi
      kiedy mam pojsc. Nie czekalam jednak az zasnie, ale co kilka minut
      pytalam sie czy moge juz isc. Za ktoryms (trzecim na ogol) razem
      decydowala, ze juz moge isc. Oczywiscie czesto potem znow sie budzila
      i potrzebowala towarzystwa, ale z czasem wreszcie sie usamodzielnila.
      Ale uwazam, ze dobrze jest takie odzwyczajanie robic stopniowo,
      szczegolnie jak dziecko jest starsze.
    • Gość: mor Re: Spanie z dzieckiem IP: 195.116.161.* / 195.116.161.* 29.09.03, 13:03
      4 lata a 9 to chyba spora różnica ! JAko matka nie pozwoliłabym na takie
      sytuacje. Mam do czynienia z dziećmi tzw. "troskliwych rodziców" i stwierdzam
      że bardzo często te dzieci nie mają pojęcia o samodzielności ale co w tym
      dziwnego skoro matka twierdzi że jak ona sama nie nakarmi dzisięciolatka to
      ona sam sie nie naje.
      • bibba Re: Spanie z dzieckiem 08.11.03, 21:56
        Mam nadzieje ze nie jest to zwykla prowokacja!

        Mysle, ze czas zaczac spac oddzielnie. Na pewno trudno bedzie przekonac corke
        ze powinna spac sama - przeciez nie jest przyzwyczajona. Moze na poczatek spac
        w tym samym pokoju ale na oddzielnych lozkach, a ze wiem ze jest to prawie
        niemozliwe praktycznie miec dwa lozka w pokoju - moze pozyczyc jakies lozko
        skladane dla corki, albo odwrotnie. Albo niech zona spi z nia, przez jaks czas,
        potem powinniscie sprobowac razem z zona - na zasadzie kazdy spi z kazdym w
        naszej rodzinie.

        No i a propos, co na to ZONA? Matka? Babcia????

        Bibba
      • marta_ewa Re: Spanie z dzieckiem 11.11.03, 10:49
        zgadzam sie z opinia mor ,ze jest to delikatnie ujmujac dziwna sytuacjw.Juz
        jakis czas sledze posty na forum dziecko i ze zdziwieniem stwierdzam , ze jest
        tu duze grono nadopiekunczych rodzicow ,ktorzy przez kawal czasu spia w jednym
        lozku z dziecmi ,dla wygody( bo nie chce sie im ruszyc tylka i nakarmic
        dziecko),bo sie boja o dziecko(nie rozumiem o co!!!), bo to jest dobre dla
        rozwoju dziecka (ciekawe!!!),a po jakims czasie dochodza do wniosku ,ze juz
        wystarczy i co robic aby malenstwo spalo samo.Kochani dziecko to tez
        czlowiek,jak przez lata spi z wami to przywyka,nie jest samodzielne ,boji sie
        samotnosci ,ciszy w nocy.Ja mysle ,ze nalezy sie zastanowic wczesniej i nie
        doprowadzac do takich sytuacji.Ja tez mam coreczka,Jagodka spi sama w
        lozeczka ,a ja z mezem,ma 7mc budzi sie tylko raz o 5 i je (karmie ja
        piersia),spi jeszcze godzine ,a potem 30-60min bawi sie w lozeczku.Ja tez
        wstawalam po 10 razy w nocy od 4 mc jak osiagnela odpowiednia wage ograniczalam
        nocne karmienia ,az z 4 ,3,doszlam do kolacji o 20 i karmienia o 5 rano.Ja tez
        uwazam ,ze taka 9 latka to duza pannica ,a spanie z ojcem jest w tym przypadku
        niesmaczne -tak uwazam ,przepraszam jesli urazilam czyjes uczucia -takie jest
        moje zdanie.
        • lola211 Re: Spanie z dzieckiem 16.11.03, 11:23
          > zgadzam sie z opinia mor ,ze jest to delikatnie ujmujac dziwna sytuacjw.Juz
          > jakis czas sledze posty na forum dziecko i ze zdziwieniem stwierdzam , ze
          jest
          > tu duze grono nadopiekunczych rodzicow ,ktorzy przez kawal czasu spia w
          jednym
          > lozku z dziecmi ,dla wygody( bo nie chce sie im ruszyc tylka i nakarmic
          > dziecko),bo sie boja o dziecko(nie rozumiem o co!!!), bo to jest dobre dla
          > rozwoju dziecka (ciekawe!!!),a po jakims czasie dochodza do wniosku ,ze juz
          > wystarczy i co robic aby malenstwo spalo samo.

          - mnie tez nie chciało sie 5 razy w ciagu nocy ruszac tyłka zeby nakarmic
          niemowle- o wiele praktyczniej jest miec je obok siebie, dlatego niemowle
          spało ze mna, jak ktos lubi sie meczyc to prosze bardzo
          -strach o dziecko- chodzi zapewne o poczucie ze jest szansa zauwazyc gdyby
          dziecku cos w nocy zagrazało(moze irracjonalne to poczucie, ale jest)
          -dobre dla rozwoju dziecka-dziecko czuje sie bezpieczne, duzo bardziej wg mnie
          niz samo w łozeczku


          Kochani dziecko to tez
          > czlowiek,jak przez lata spi z wami to przywyka,nie jest samodzielne ,boji
          sie
          > samotnosci ,ciszy w nocy.

          Uogólniasz i powielasz stereotypy.Moja córka mimo ze spi ze mną jest
          samodzielna, od małego nie było zadnego problemu z zostawieniem jej nawet na 2
          dni, 2 noce z kimkolwiek, nie boi sie ciemnosci ani ciszy.Chetnie zostaje beze
          mnie u babc, ciotek, kolezanek, nigdy nie było problemu, ze płacze za mna.
          A takie sytuacje dotyczą znanych mi dzieci spiacych w osobnych łozkach i
          pokojach.

          Ja mysle ,ze nalezy sie zastanowic wczesniej i nie
          > doprowadzac do takich sytuacji.Ja tez mam coreczka,Jagodka spi sama w
          > lozeczka ,a ja z mezem,ma 7mc budzi sie tylko raz o 5 i je (karmie ja
          > piersia),spi jeszcze godzine ,a potem 30-60min bawi sie w lozeczku.Ja tez
          > wstawalam po 10 razy w nocy od 4 mc jak osiagnela odpowiednia wage
          ograniczalam
          >
          > nocne karmienia ,az z 4 ,3,doszlam do kolacji o 20 i karmienia o 5 rano.

          A w jaki sposób ograniczałas te karmienia?

          Ja tez
          > uwazam ,ze taka 9 latka to duza pannica ,a spanie z ojcem jest w tym
          przypadku
          > niesmaczne -tak uwazam ,przepraszam jesli urazilam czyjes uczucia -takie
          jest
          > moje zdanie.

          Zauwazyłam, ze zwolennicy spania razem z dzieckiem nie namawiaja innych na to
          samo, nie krytykuja ich sposobu, w odróznieniu od zwolenników spania osobno-
          nie chcecie, jest wam niewygodnie, prosze bardzo, spijcie bez dziecka.Ale nie
          wmawiajcie tym drugim ze wasz sposób jest lepszy, bo to nieprawda.
          Mam na tyle szerokie łozko, ze wysypiamy sie doskonale, a z mezem i tak nie
          spałabym, bo nasz tryb zycia to wyklucza, właczony telewizor do 2 nad ranem to
          nie dla mnie.
          Dziecko mam samodzielne, otwarte, spontaniczne, wiec uwazam ze teoria
          niekorzystnego wpływu wspólnego spania z rodzicem sie nie sprawdza.
          Gwoli scisłosci, wspólne spanie wyeliminowałabym w wieku szkolnym, dopuszczam
          nawet do 7 lat dziecka.






          -------------------------------------------------------------------------------
          -
          • mary_ann Zgadzam się z lolą... 16.11.03, 23:32
            ... w 100%.
            Zimny wychów w imię rzekomej samodzielnosci już kiedyś przerabialiśmy, raczej
            z marnymi skutkami.
            Zas argument, że osobie spiącej z dzieckiem "nie chce sie tyłka ruszyc z
            łózka, żeby je nakarmić" jest żenujący (i chyba słabo przystający do karmienia
            piersią?)
    • judytak Re: Spanie z dzieckiem 29.09.03, 13:40
      Nie ma co teraz gdybać, dlaczego tak się stało i czy nie lepiej byłoby inaczej.
      Ale teraz najwyższy czas "wyprowadzić" dziecko do własnego łóżka. Najlepiej też
      do innego pokoju. To nie jest małe dziecko, niedługo będzie już małą kobietką.
      Będzie jeździła na kolonie, wycieczki - tam też przecież tatusia nie będzie.
      Być może że to jeszcze nie wpłynęło niekorzystnie na rozwój dziecka, ale jeśli
      to tak pozostaje, to wpłynie. Od tego, że nie będziesz spał z córką, to jeszcze
      nie musisz z żoną, jeśli o to chodzi...
      Pozdrawiam
      Judyta
    • dethy Re: Spanie z dzieckiem 09.11.03, 20:55
      Gość portalu: Spox napisał(a):

      Żona śpi sama w drugim
      > pokoju. Jeśli tylko dłużej wieczorem nie wracam córka sama nie potrafi usnąć,
      > tylko czeka na tatę.

      Spox,my mamy ten sam problem.Mamy 4-ro letnia corke,ktora spi z moim mezem,a ja
      sama w drugim pokoju.Zaczelo sie od tego,ze w jej pokoju,naszej dawnej
      sypialni,bylo nam ciasno z malzenskim lozkiem i lozeczkiem.Zamiast lozka
      kupilsmy naroznik.Corka wg.naszych planow miala spac w lozeczku,a my na
      naroznku.Jednakze ona przychodzila wiecznie do nas...Ja sie nie wysypialam i w
      nocy przenosilam sie do stolowego pokoju.I tak to oni przyzwyczaili sie spac
      razem,a mnie nawet bylo wygodnie.Teraz tez o tym myslimy,ze trzeba mala nauczyc
      do spania osobno,ale ona w nocy sie odkrywa i marznie,wiec postanowilismy
      przeczekac jeszcze zime,bo maz spiac z nia zawsze ja przykryje.
      Ciesze sie,ze napisales swoj post,bo myslalam,ze tylko my mamy taki problem.

      Do wszystkich:ludzie ,to nie jest zboczone !! Moj maz jest wspanialym mezem i
      ojcem i dlatego spi ze swoja coreczka.Nie robi jej przy tym krzywdy.
      • tomekmkk calkowicie sie zgadzam... 11.11.03, 13:44
        No wlasnie masz racje, uwazam, ze nie nalezy robic sztucznych problemow, a
        sztucdznym problemem jest krecenie nosem nad tym, kto gdzie z kim spi. Dziecko
        ma 9 lat - i co z tego? Jakby miala 20, rzucilby ja chlopak i poszla by sie
        wyplakac do taty i kolo niego zasnela, to co? Tata zboczeniec czy po prostu
        fajny tata, z ktorym mozna zawsze o wszytkim pogadac i nawet sie mu wyplakac,
        jak jest zle w zyciu?
        9 - latka spiaca z ojcem to nie tragedia, zazdroszcze takiemu ojcu, ze ma taki
        kontakt z corka. Moj syn ma prawie 4 lata i spi niby sam, ale zasnac sam nie
        chce. Pewnie sie boi albo co i ja wiem, ze moglbym go tego przy odrobinie
        konsekwencji oduczyc, ale chyba nie chce wink) Taki cieply maluch, ktory sie
        kokosi w poduszce, wierci, dokazuje, a potem mu slepka zaczynaja uciekac po
        powieki, buziak sie otwiera i... zaraz zaczyna spac - moj boze, ja czegos
        takiego pieknego w zyciu nie widzialem, ani w natuirze, anie w kinie, ani w
        telewizji; a ten maluch przeciez rosnie i nawet sie nie obejze, jak bedzie mial
        pryszcze, potem zarost i bedzie spal z kims calkiem innym, niz tata. Wiec -
        jestli juz go mam, chce sie nim nacieszyc, puki moge. Czy to grzech?
        Tym bardizej, ze maly jak juz zasnie, to zwykle grzecznie spi sam do rana.
        Tylko czasem sie odkryje, wola pic, czasem tez przyczlapie do nas do lozka i
        wywali albo mame, albo tate wink) To tez slodkie, nie widze w tym nic zdroznego
        ani nienormalnego, a jakiejs wielkiej niewygody tez mi to nie sprawia...
        • burza4 Re: niecalkowicie sie zgadzam... 11.11.03, 14:07
          Pal sześć spanie (choć mnie to dziwi - dlaczego akurat z ojcem, dlaczego matka
          jest tak odizolowana tzn. najbardziej dziwi mnie fakt, że mamie nie przeszkadza
          wieloletnia separacja) ale dlaczego dziecko jest tak przyzwyczajone że inaczej
          nie zaśnie? Co innego od czasu do czasu, a co innego codziennie. A jak tata
          pojedzie w delegację? Albo ona na kolonie? W tym problem - bo to już duża
          dziewczyna i najwyższy czas żeby przestała być tak uzalezniona. Rolą rodziców
          jest przygotowanie dziecka do SAMODZIELNOŚCI, a nie sztuczne utrzymywanie
          dziwnych układów na zasadzie "bo to taki słodki widok, jak się kitłasi w
          łóżku". Dziecko powinno CHCIEĆ jakiejś swobody - w różnym zakresie, w
          zalezności od wieku, jeśli tego nie robi to znak, że jest zbyt mocno związane z
          rodzicami. Jeśli się mu wmawia, że jest słodkim dzidziusiem mamusi/tatusia, to
          nie jest to dobre. Nacieszyć się dziećmi można w inny sposób, niekoniecznie
          związując je ze sobą na wieki wieków w taki sposób, że rodzice muszą być zawsze
          obok, bo nie zje czy nie zaśnie.
          • dethy Re:a ja sie zgadzam... 16.11.03, 10:38
            burza4 napisała:

            najbardziej dziwi mnie fakt, że mamie nie przeszkadza
            >
            > wieloletnia separacja)

            A mnie dziwi dlaczego to ciebie dziwiwinkJa jestem "odseparowana" 4 lata i nie
            wcale nie narzekam.Buszujemy sobie z mezem w moim lozku ile nam starczy sil i
            ochoty.Maz nie lubi mojego lozka,nie wysypia sie na nim.Ja nie lubie lozka jego
            i naszej corki.No i naszacorka jak przebudzi sie w nocy to szuka
            tatusia.Dlatego tatus spi z nia.Ja mam do dyspozycji cale lozko-jestem
            wyspana,moj maz tez corka tez,wiec w czym problem?? Bo to smieszne,ze corka spi
            z tatusiem??Moze zboczone?? A od kiedy to zyje sie dla ludzi? Cale szczescie,ze
            nie zyje w Ameryce,a w Polsce spanie corki z tatusiem nie jest karalne,BO TO
            NIC ZLEGO !

            ale dlaczego dziecko jest tak przyzwyczajone że inaczej
            > nie zaśnie? Co innego od czasu do czasu, a co innego codziennie. A jak tata
            > pojedzie w delegację? Albo ona na kolonie? W tym problem - bo to już duża
            > dziewczyna i najwyższy czas żeby przestała być tak uzalezniona. Rolą rodziców
            > jest przygotowanie dziecka do SAMODZIELNOŚCI, a nie sztuczne utrzymywanie
            > dziwnych układów na zasadzie

            Jak tata wyjezdza w delegacje to corcia spi z mama i rozumie ,ze taty nie
            ma.Jak mama pojedzie do babci to spi sama i problemu tez nie ma.A w domu spi z
            tatem,bo tata caly dzien pracuje,do pozna wieczorem,a corcia bardzo za nim
            teskni ....I to ,ze spia razem nie oznacza ,ze dziecko jest malo
            samodzielne.Nie chce przytaczac przykladow,ale wiem to napewno.Moja corkama 4,5
            lat,a szwagierka ma syna prawie 6 letniego z ktorym to ona spi( o tatus w innym
            pokoju).Jej syn ma problemy z wymowa,nie potrafi zawiazac sznurowadel,jezdzic
            na rowerze i wielu innych rzeczy....
            -----
            "Jutro mozna zaczac wszystko od nowa.
            Jutro jest wolne od bledow"

            Dethy
            • tiny bumerang :) 16.11.03, 22:32
              smile))) mojego pięciolatka regularnie wysyłam do jego łóżka, ale... zazwyczaj
              prosi, aby mógł zasnąć u mamy. no i zasypia. później przenoszę go do jego
              pokoju, wracam do swojego łóżka i... około 3 w nocy gramoli się do mnie
              uśmiechnięty szkrab, z tekstem: "jestem jak bumerang, no nie?"
              no i co mam zrobic? nakrzyczeć, wywalić??? nie potrafie i chyba nie chcę,
              chociaż sama wysypiam się lepiej. Mąż śpi w swoim pokoju - bo niemal do rana
              pracuje przy komputerze. gdy ja wstaje do pracy, to on sie dopiero na drugi bok
              przewraca.
              Myslę, że podobnie jak upodobania kulinarne czy muzyczne preferencje, w każdej
              rodzinie są też inne zwyczaje "spaniowe". Oczywiście, wygodniej, bezpieczniej
              (bez pedofilskich podejrzeń) itp. od razu nauczyć bąbla samodzielnego spania.
              ale teoria ma w zwyczaju z praktyką trochę się rozmijać.
              Pozdrawiam smile
              ps. hmmmm... wynieść dziś synka do jego pokoju, czy zaoszczędzić sobie noszenia
              a jemu nocnej wycieczki powrotnej? smile)))))))))))))))
            • asia.su Re:do dethy 20.11.03, 23:19
              Ja zupełnie z innej beczki.
              Mój syn ma 7 lat i od wakacji śpi sam. Była rozmowa z panią doktor - miało być
              o czymś innym a było o spaniu - w efekcie syn w ciągu kilku dni zaczął sypiać
              sam.
              ŚPI ODKRYTY. Nie czekaj aż córka nie będzie sie odkrywała bo to , jak widzisz,
              może zająć dużo czasu. Zrób to wtedy, kiedy stwierdzisz, ze nadeszła właściwa
              pora - nie czekaj jednak na nieodkrywanie.
              Pozdrawiam
              • dethy Re:do Asi.Su 21.11.03, 09:13
                asia.su napisała:

                > ŚPI ODKRYTY. Nie czekaj aż córka nie będzie sie odkrywała bo to , jak
                widzisz,
                > może zająć dużo czasu. Zrób to wtedy, kiedy stwierdzisz, ze nadeszła właściwa
                > pora - nie czekaj jednak na nieodkrywanie.

                I nie marznie?? Balam sie zawsze,ze jak zostawie corke sama w lozku,to odkryje
                sie i zacznie chorowac.Nie chce tez odkrecac zbytnio kaloryferow ,bo nie bedzie
                czym oddychac w nocy.Sama spie przy zakreconych.
                Ustalilismy z mezem ,ze jak corka bedzie szla do zerowki(za 1,5 roku) to bedzie
                juz spac sama.Jestem konsekwentna i jak mowie -tak zrobie.
                Napisz ,czy moze ubirasz grubiej syna do spania z racji tego,ze spi odkryty?
    • Gość: anma Re: Spanie z dzieckiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.03, 00:25
      Zgadzam się z lili, mary_ann, tiny, tomekmkk i innymi o z blizonych
      poglądachsmile) Ale nie o tym chciałam, tylko o spaniu córki z ojcem.
      Otóz ja, odkąd pamietam spałam sama (a wczesniej podobno z mamą, tata,
      dziadkiem, babcią na zmianę do około 3 roku zycia), ale mieliśmy małe
      mieszkanie, miałam młodszego brata i jak się zdarzyły jakieś święta i wiecej
      ludzi do spania w domu to było ustalone kto z kim spi. No i wypadało np. tak,
      ze moja mama spała z babcią (swoją teściową) a miedzy nimi mój kilkuletni brat
      (bo mały zmiescił się na trzeciego), osobno spała ciocia ze swoją córką, a ja
      z tatą. I tak było przez lata, nikt w tym nie widział niczego nadzwyjczajnego.
      No i wreszcie kiedyś, miałam juz chyba ze 14 lat przyszły swięta i znowu to
      gromadne spanie i ktoś palnął (chyba ciotka), ze to, ze ja spię z ojcem to
      jest dziwne i nie wypada. No i jak grom z jasnego nieba padła na wszystkich ta
      informacja, bo nikt inny tak na to nie patrzył. Ot, potrzeba organizacyjna i
      nic więcej. Ja się jakoś dziwnie zawstydziłam, bo dopiero pojęłam o co ciotce
      chodziło i w ogole tak się jakos zrobiło niefajnie.
      Czemu to piszę? Bo czasem jest tak, ze na siłę dopatrujemy się czegoś
      dziwnego, złego, zboczonego tam gdzie tego nie ma, krzywdząc przy tym osoby,
      które nie mają ani krztyny złych intencji.
    • jola_ep Re: Spanie z dzieckiem 20.11.03, 18:01
      Gość portalu: Spox napisał(a):
      >Żona śpi sama w drugim
      > pokoju. Jeśli tylko dłużej wieczorem nie wracam córka sama nie potrafi usnąć,
      > tylko czeka na tatę.

      Ja mam trudne w usypianiu dziecko. I drugie, które śpi bardzo dobrze i nie
      potrzebuje żadnej asysty.

      Może spróbuj przyzwyczajać do samodzielnego zasypiania stopniowo.Ja robiłam to
      tak: wspólne czytanie bajek (i przytulanie). Potem informowałam, że wychodzę,
      ale za pięć minut wrócę. Początkowo nie wychodziłam, tylko siadałam przy
      drzwiach pokoju, potem na korytarzu, a potem już normalnie szłam do innego
      pokoju. Po kilku minutach wracałam: całusek i znowu wychodziłam. Przy następnym
      powrocie najczęściej okazywało się, że dziecko śpi wink)) Jak nie spało, to
      przytulałam i szeptaliśmy sobie w łóżku, bo często okazywało się, że jakieś
      przeżycia z dnia, który minął (albo te przewidywane w przyszłości) nie dają jej
      spać. Potem znowu wychodziłam itd.

      Gorzej z nocą. Bo czasem śnią się koszmary. Czasem dziecko się budzi i
      przerabia cienie na potwory. Po prostu duża wyobraźnia smile) Więc na wszelki
      wypadek w naszym pokoju stoi rozsuwany tapczanik. Zasada brzmi: możesz wejść,
      jak drzwi do pokoju są otwarte, ale sama ścielesz sobie tapczanik i to tak, aby
      rodziców nie obudzić wink)) A moja panienka jest duża - ma 8 lat smile)

      Pozdrawiam
      Jola
      • Gość: Nia Re: Spanie z dzieckiem IP: *.acn.waw.pl 26.11.03, 12:01
        A ja mam kłopot z prawe 3l. Przyzyczaiło się do tego, że razem zasypiamy tj mama
        kładzie się z dzieckiemi czeka aż dziecie zaśnie. Niestety dziecko w nocy się
        budzi i woła mamę no i bedna ledwożywa mama galopuje do dziecka i zasypia w jego
        łóżeczku (a raczej na materacu). Dzieko pare razy się jeszcze budzi i
        kontroluje, kręci wierci czasem gada przez sen. Rezultat jestem wykończona, zła
        i mam ochotę wszystkich gryźć od samego rana.
        Mąż uważa, że powinnam przeczekać nocne nawoływania i przeczekać pewnie kiedyś
        przestanie. Co z tym robić ?
        • Gość: jedzie Re: Spanie z dzieckiem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.03, 22:21
          cześć Nia. Mam podobną sytuację. Usypiam małego- też trzy lata, potem wracam do
          sypialni. Kiedy synek przebudzi się na tyle, że zobaczy moją nieobecność,
          zaczyna mnie rozpaczliwie wołać. Poza tymi momentami śpi spokojnie. Rozmawiałam
          ze znajomym psychologiem. Podobno 3 latki mają najsilniejsze lęki - z tąd może
          wynikać ich obawa przed samotnością w ciemności. Musimy być cierpliwe - to
          minie. Na pocieszenie napiszę Ci, że nie masz tak źle. Ja mam też roczną córę,
          która budzi mnie na zmianę z synkiem. A rano do pracy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka