Dodaj do ulubionych

nie chce brać leków!!!

02.10.03, 15:35
Witam!
Niemalże od urodzenia mam problem z podawaniem lekarstw dziecku. Obecnie syn
ma 2,5 roku i żadne argumenty do niego nie przemawiają. W związku z tym, jak
tylko moje dziecko zachoruje to ja jestem cała w stresie. Ani prośby, ani
groźby nie skutkują. Dotyczy to wszystkich lekarstw, niezależnie czy jest to
pyszny syropek malinowy czy gorzki antybiotyk. Wszelkie próby podawania leku
na siłę kończą się pluciem, płaczem a na końcu wymiotami. Proszę, poradźcie,
co zrobić z takim uparciuchem? Problem jest nawet ze zmierzeniem temperatury.
Może ktoś miał taki problem i sobie jakoś z tym poradził. Jednocześnie
chciałabym nadmienić, że im synek starszy, tym jest gorzej, gdyż coraz więcej
rozumie i na samoo słowo syrop krzyczy, że nie chce.
Czekam na porady.
Izabella
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: nie chce brać leków!!! 02.10.03, 15:42
      u mojego syna (teraz 10) dziala podawanie wszelkich zawiesin przez strzykawke
      plastikowa
      tak, by caly plyn "szedl" miedzy policzek i zeby. Kazda inna forma konczy
      sie "wycieczka do rygi"
      tabletki tylko bezsmakowe.... i duuuzo wody do popicia.
      Najgorzej z pas6tylkami sztucznie aromatyzowanymi na smaki owocowe..

      termometr dziala tylko elektorniczny z wyswietlaczem
    • Gość: Goska Re: nie chce brać leków!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.10.03, 15:48
      Hej!
      Mam dokładnie taki sam problem. Niestety jedyną metodą (nie najlepszą ale
      skuteczną) jest metoda siłowa + strzykawką w kącik ust (cięzej wypluć)...
      Brzmi to okropnie, ale niestety w przypadku mojej córci (2 latka) tylko to
      skutkuje, chociaż mała doskonale rozumie że np. trzeba brac syropek albo jakies
      inne świństwo. Czasami (kilka razy) udawało sie przemycić łyzeczkę jakiegoś
      bezbarwnego płynu jako wodę... ale tylko raz na jakiś czas... Jak juz raz sie
      nabierze to przez kilka dni znowu tylko strzykawa...
      Też mi skóra cierpnie na sama myśl, że znów mogłaby się rozchorowac i znów
      trzeba by było na siłę... A ile przy tym krzyku: ratunku!!!! nie, nie, nie!!!
      Serce się kraje a sąsiedzi to pewnie myslą, że katujemy dziecko.
      Cóż pozostaje nam mieć nadzieje, że dzieci będą jak najdłużej zdrowe... albo
      zrozumieją... tylko kiedy?
      pozdrawiam
      • evee1 Re: nie chce brać leków!!! 02.10.03, 15:54
        Ja tez stosowalam metode strzykawki. Wszelkie syropy
        rozcienczane w soku spotykaly sie z odmowa. Ale udawalo
        mi sie przemycac syrop w soku z kartonika. Przez dziurke
        od slomki wlewalam syropek strzykawka do kartonika i potem
        dawalam soczek dziecku. Jakos sie na to nabieralo.
    • Gość: Goska Re: nie chce brać leków!!! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.10.03, 15:52
      A... Ewentualnie jeśli coś jest bezsmakowe (albo ma taki niedrażniący smak)
      udaje sie przemycić w piciu. Ale trzeba pilnować żeby wypiła wszystko. Nie
      skutkuje w przypadku b. złego w smaku ale super w działaniu Eurespalu, który ma
      paskudny smak nawet dla dorosłego. Moja mała wyczuje nawet 2,5 ml w całej butli
      herbatki...
      Jeszcze raz pozrdawiam.
    • Gość: anma Re: nie chce brać leków!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.10.03, 15:59
      Mój synek od czasy kiedy skończył około 1,5 roku podobnie jak Twój reagował na
      wszelkie próby podawania lekarstw we wszelkiej postaci. W tej chwili ma ponad
      4 lata i od ponad półtora roku musi dwa razy dziennie zazywać lekarstwo w
      formie syropu i uratowało nas własnie rozwiązanie ze strzykawką. Po pierwsze
      dokładnie dozuje się lek a po drugie wszystko połyka nic się nie wylewa. Nie
      potrafi połknąc nawet małej pastylki i dlatego nawet Rutinoscorbin rozkruszam
      i podają np. z herbatką w strzykawce. Ze strzykawski przyjmie najgorsze
      swiństwo , z łyżeczki nawet najsmaczniejszego syropu nie weźmie do ust. Są
      takie specjalne niby-strzykawki przy niektórych lekartwach np. przy Nurofenie
      dla dzieci, ale ja kupuje po prostu zwykłe 5 ml strzykawki w aptece.
      Powodzeniasmile
    • skowroneczek Re: przekupić 02.10.03, 16:04
    • skowroneczek Re: przekupić 02.10.03, 16:11
      Sorry, za szybko kliknęłam.
      Poradziła mi to jakas doświadczona mama i się sprawdziło. Na początku wydawało
      mi się to okropne. Uczenie dziecka przekupstwa. Ale później wytłumaczyłam
      sobie, że to przecież można potraktować jako rodzaj zadośćuczynienia. Najpierw
      paskudny syrop, potem wymarzony cukierek, albo coś w tym stylu.
      I wcale nie zaowocowała ta metoda eskalacją żądań. Teraz córka ma ponad pięć
      lat i je syropki już bez "prezentów". Po prostu dojrzała i zrozumiała, że to
      konieczne i że mama nie robi jej na złość. U mnie metoda się sprawdziła, nie
      wyrządziła żadnych szkód, a przyniosła korzyści. Dlatego, choć trochę boję się
      Komisji śledczej smile - polecam.
      Pozdrawiam
    • niedzwiedziczka Re: nie chce brać leków!!! 02.10.03, 16:12
      Pomysł ze strzykawką jest dobry. Pozostaje jeszcze wybór:
      Albo pijesz syropek, albo idziemy na zastrzyk. Moja mała,
      ktora brała kiedyś serię bolesnych zastrzyków zawsze
      wybiera syropek smile
    • mary_ann Re: nie chce brać leków!!! 02.10.03, 20:03
      Moja siedmio-i półletnia (!) córka do tej pory odmawia normalnego przyjmowania
      jakichkolwiek lekarstw poza inhalowanymi.

      Sposób (mniej więcej od 1. rż. - prosić lekarza o TABLETKI (jesli dla tego
      wieku nie ma, można uzyć czasem części dorosłej pastylki) - ja je podawałam
      (i, niestety, podaję) za zgodą zainteresowanej w łyżeczce przecieru owocowego
      Gerbera.

      A kiedy ja sama w wieku kilku lat odmawiałam łykania tabletek, mama dzieliła
      te większe na cząstki i każdą obtaczała w odrobinie topionego sera, formując
      kulkę. Wiem, brzmi obłędnie, ale skutkowało.

      Generalnie polecam tabletki, bo praktycznie odpada problem smaku.
      • Gość: kika Re: nie chce brać leków!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 23:26
        okrutny sposob, ale tez z serii "wyborow" - albo jesz w domku lekarstwa, albo
        trzeba będzie jechac do szpitala.
        na dluzsza mete wydaje mi sie jednak samobojczy, bo co, jsli naprawde trzeba
        pojechac do szpitala, a dziecku sie zle kojarzy.
        na szczesie zastosowany tylko pare razy, w rozpaczy. bardzo skuteczny, tylko
        malo humanitarny...
    • Gość: aniko Re: nie chce brać leków!!! IP: MIAAW* / 62.29.248.* 03.10.03, 10:38
      Miałam i w zasadzie mam dokładnie ten sam problem. Ani na siłę, ani przez
      strzykawkę, ani prośby czy groźby ..nic. Skończyło się zastrzykami bo był to
      antybiotyk. Jednocześnie miałam zastępczy antybiotyk doustny, gotowy zawsze do
      podania zamiast zastrzyku. Mój uparcich nawet w obliczu pani ze strzykawką
      pozostawał nieugięty i ani razu nie zgodził się na połknięcie lekarstwa.
      Moja rada jest taka: nie podawać lekarstw o ile to nie są naprawdę specyfiki
      niezbędne (a więc antybiotyki) Całą masę infekcji organizm zwalcza sam i
      podawanie leków typu Eurespal (uwielbiany przez pediatrów), witamin, syropów
      itp. nie ma większego sensu. Jeżeli trzeba podać antybiotyk - to zastrzyk.
    • lami Re: nie chce brać leków!!! 03.10.03, 10:54
      Hej,
      skąd ja to znam? Mój obecnie 4 letni synek syropów nie cierpi. Podawanie ich
      strzykawką też się nie przyjęło.
      Ale z wiekiem jest coraz mądrzejszy i coraz łatwiej mu wytłumaczyć, że nie ma
      innego wyjścia. Jeszcze do niedawna każda łyżeczka syropu była połykana przy
      telefonie, no bo skoro nie syrop to trzeba zadzwonić po karetkę i przyjedzie
      pani i zrobi zastrzyk. Działało. Generalnie polecam tabletki.
      Co do temperatury to polecam termometr elektroniczny do ucha (mierzy
      temperaturę w przeciągu 5 sek. i można to zrobić przez sen). Życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka