Dodaj do ulubionych

Jestem przerażona-WSZY!!!

13.09.08, 22:50
Witam.
W szkole podst.,do której uczęszcza moje dziecko stwierdzono pojedyńcze
przypadki wszawicy.W klasie mojej córki u 1 osoby(cyt.higienistkę-rój na
głowie).Jestem tym faktem przerażona,ponieważ:
1.dziecko z wszawica nadal uczęszcza do szkoły mimo setek(tysięcy?)gnid we
włosach(włosy podcięte,umyte płynem p\wszawicy)
2.sanepid nie został poinformowany o tym fakcie
3.rodzice pozostałych dzieci w klasie nie zostali poinformowani żeby baczniej
obserwować włosy pociech
Dla mnie skoro wszawica jest chorobą zakaźną dziecko chore powinno być
odizolowane do momentu wyleczenia.Faktem jest,że higienistka sprawdziła włosy
dziecku z wszawicą na drugi dzień,dała polecenia i zobaczy co będzie w
poniedziałek.NIE WIERZĘ,że ktoś z rojem insektów na głowie,a tym samym ogromną
liczbą gnid poradzi sobie z tym problemem bez nawrotów.Nadmieniam,iz dziecko
to jest świadome swej choroby i twierdzi(zapewne tak słyszy w domu),że po
odpowiednich szamponach gnidy też giną.Ja w to nie wierzę,bo dlaczego niby
zaleca się usuwanie gnid z włosów? Nie wiem co mam robić,gdzie pójść,tym
bardziej mnie to przeraża, bo moja córka siedzi z tym dzieckiem w jednej
ławce.Wariuję od myślenia jak uchronić moją rodzinę od wszawicy?
Poradźcie coś,proszę.
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 08:29
      Oj nie wariuj. Obserwuj uważnie swoje dziecko czy nie ma czegoś
      podejrzanego na głowie.
      Swoją drogą trzeba potrząsnąć szkołą by coś z wszawicą
      zrobila.Zarażne dziecko powinno mieć krótko obcięte włosy i umyte w
      środków przeciw wszom. Szkola powinna to wyegzekwować.
      • lila1974 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 08:38
        W szkole podstawowej w mojej klasie była dziewczynka, która miała
        wszy. Przez 8 lat wspólnego bytowania przeniosły się na nas tylko
        jeden raz - na mnie i jeszcze jedną koleżankę - siedziałyśmy kiedyś
        łeb w łeb przy X i pomagałyśmy jej w matmie.

        Ponieważ sprawdzanie głów odbywało się systematycznie przez
        higienistkę szkolną to szybko sprawa się wydała - ja i koleżanka
        miałyśmy we włosach martwe gnidy. Pomogły płyny i wyczesywanie,
        włosów nikt nam nie obcinał.
      • sir.vimes Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 08:42
        z tego co wiem nie ma potrzeby obcinać - natomiast myć specjalnym środkiem włosy
        powinno nie tylko dziecko ale i cała rodzina tego dziecka!!!

        Bo jeśli rodzina oleje - zabawa może zacząć się od początku.

      • aniaurszula Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 25.11.13, 20:45
        a dlaczego ma miec krotko obciete wlosy, z dlugie tez mozna wyczyscic i to skutecznie
    • lola211 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 09:13
      Nie panikuj.Sprawdzaj swojemu dziecku glowe.Jesli wszy by sie
      pojawily, umyj szamponem i zglos w szkole, by sprawdzo tamta
      dziewczynke.
    • scher Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 09:39
      asia0212 napisała:

      > Dla mnie skoro wszawica jest chorobą zakaźną dziecko chore powinno
      > być odizolowane do momentu wyleczenia.

      Owszem, poczytaj ustawę o chorobach zakaźnych i domagaj się podjęcia wymaganych tam kroków. Dziecko z chorobą zakaźną nie powinno być wpuszczone do szkoły do momentu wyleczenia. Powinien być zawiadomiony sanepid oraz - w razie nawrotów - opieka społeczna. W skrajnych przypadkach - sąd rodzinny.
      • verdana Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 10:32
        Są plyny , ktore zabijaja gnidy, ale gnidy mimo to pozostaja we
        wlosach do momentu wyczesania. Wyczesanie nie jest kwestia jednego
        wieczoru, ani dwóch. Dziecko już nie zaraza, ale gnidy ma - aby je
        calkowicie usunąć trzeba ogolić dziecko na zero.
        Wiem, bo miałam sama taki problem. Chłopcu obcięłam wlosy na
        zapałkę, dziewczynce skrocilam, ale golenie jest jednak zbyt
        okrutne. Dostalam zaswiadczenie, ze moze chodzic do przedszkola.
        Usuwanie martwych gnid trwalo parę tygodni - zawsze jakąś się
        przeoczyło.
        Oczywiscie, jest możliwe, ze w tym wypadku rodzice nie zastosowali
        specjalnego szamponu, ale mysle, ze jednka tak. Bez paniki.
        Sąd rodzinny? Bez przesady.
        • lila1974 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 12:30
          Można i bez skracania - gdy u mnie stwierdzono gnidy miałąm na
          prawdę długie włosy a jednak mama sobie poradziła i to w jeden
          weekend
        • mgla_jedwabna Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 17.09.08, 01:14

          Verdana, rzadko mi sie zdarza, zebym nie kiwala glowa czytajac twoje posty, ale teraz zaprotestuje z krzykiem. Krzyk pochodzi z traumy. NIE CIAC WLOSOW!

          Jak bylam w zerowce, przynioslam z przedszkola wszy na glowie. Mama bez zastanowienia obciela mnie na zero maszynka (jakies 4mm moze zostawila, jak rekrutowi), oczywiscie po zastosowaniu srodkow p/wszawicy uprzednio. Znioslam dzielnie. Zalamalam sie dopiero nastepnego poranka, kiedy w drzwiach przedszkola panie uswiadomily mame, ze nie trzeba bylo mnie ciac, a JEDYNA metoda jest wybranie recznie gnid. Jest to bardzo pracochlonne, ale konieczne. Czara goryczy dopelnila sie, kiedy weszlam na sale z dziecmi i nikt, ale to nikt nie chcial sie ze mna bawic. Nie wynikalo to z faktu zarazenia wszawica (wszy mialo cale przedszkole wtedy) tylko z tego, ze obsmyczono mnie na chlopca, wiec dziewczynki nie chcialy sie ze mna bawic (patrzyly jak na potworka, nic dziwnego, bylam szczupla i wygladalam z ta lysa pala jak z Oswiecimia),a chlopcy i tak nigdy nie bawili sie z dziewczynami.
      • iwonabw Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 11:52
        he he strasznie się ubawiłam, i chciałabym zobaczyć sąd rodzinny,
        który zajmie się sprawą wszawicy. Dziewczyny, bez przesady, naprawdę
        wszędzie trzeba znać umiar, nawet w głoszeniu takich tez. Wszawica
        nie zdarza się tylko w patologicznych i brudnych rodzinach. Może
        dotknąć każdego z nas i to nie tylko w szkole, ale możemy zarazić
        się w autobusie czy tramwaju. Wazne jest, by kontrolować dziecku
        regularnie głowę i w razie czego podjąć odpowiednie środki. rodzice
        tamtego dziecka zostali ostrzezeni i na pewno działają, ale na to by
        pozbyć się wszy potrzeba czasu.
        • scher Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 12:04
          iwonabw napisała:

          > he he strasznie się ubawiłam, i chciałabym zobaczyć sąd rodzinny,
          > który zajmie się sprawą wszawicy.

          Zajmie się, jeżeli wszawica jest skutkiem niewłaściwego funkcjonowania rodziny.
        • asia0212 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 12:05
          Dziękuję bardzo za słowa pocieszenia.Jestem świadoma,że teraz muszę częściej
          sprawdzać córce włosy,ale bardziej martwi mnie czy rodzina tego dziecka(6 osób)
          w miarę szybko i skutecznie zwalczy problem.Od tego przecież zależy czy moja
          córka złapie to paskudztwo,które może przynieść do domu brrrrr.Chyba porozmawiam
          z higienistką jak często będzie sprawdzać czystość głów dzieci w klasie,może się
          uspokoję.Na razie jestem tym problemem przybita.
    • cathy_bum Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 14:00
      Kup w aptece repelent do odstraszania wszy. Koszt niewielki, bodajże
      4-5 zł. Smarujesz tym dziecku głowę profilaktycznie raz na dwa
      tygodnie. U nas w szkole dzieciaki dostały takie zalecenie od
      pielęgniarki, kiedy była wszawica. Poza tym na wszelki wypadek
      stosuję to u Młodej przed wszelkimi obozami itp.
      • verdana Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 14.09.08, 14:04
        Mój syn przywióżł wszy z bardzo drogiego, wlitarnego i doskonale
        prowadzonego obozu sportowego, gdzie byly wyłacznie zadbane dzieci z
        tzw. "dobrych rodzin".
        • maksimum Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 28.11.13, 16:34
          verdana napisała:

          > Mój syn przywióżł wszy z bardzo drogiego, wlitarnego i doskonale
          > prowadzonego obozu sportowego, gdzie byly wyłacznie zadbane dzieci z
          > tzw. "dobrych rodzin".

          To na jakiej zasadzie sie on tam dostal?
    • tukata Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 15.09.08, 12:18
      I w mojej społecznej, elitarnej szkole był incydent z wszami.
      Dyrektor kazał każdemu(całe szkole 200osób)) dziecku kupić szmpon w
      aptece i umyc głowę. Wszy można złapać wszędzie. Sanepid?, sąd
      rodzinny? Opamiętajcie się.
      • anmanika Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 15.09.08, 13:28
        Wszy sa wszedzie, nawet u dzieci w tak higenicznych krajach jak Szwecja czy
        Niemcy. Tam sie nikt nie stresuje tylko tepi, maja w szkolach i przedszkolach
        szwedzkich tzw. dni tepienia wszy. Co jest zalecane? Srodki tepiace wszy oraz
        czesanie to ostatnie jest 4 razy bardziej skuteczne niz srodki chemiczne.
        • asiaiwona_1 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 15.09.08, 13:37
          W przedszkolu córki też był problem ze wszawicą. Kupiłam w aptece
          szampon, który także odstrasza wszy. Umyłam jej tym głowę. Na ulotce
          napisali, że działa kilka tygodni. Już nie wspomnę jak aptekarka na
          mnie spojrzała jak go kupowałam. Miałam ochotę jej coś powiedzieć, ale
          stwuerdziłam, że szkoda zachodu...
    • mamusia1999 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 15.09.08, 14:26
      ja tez bylam w stresie jak u Mlodej w klasie zwierztaka sie
      pojawily. balam sie glownie roboty z okzaniem calego domostwa - bo
      to gwrancja sukcesu. podjelam nastepujace kroki:
      1. szampon Mosquito (bez srodkow owadobojczych, fizycznie zatyka
      wszom organy oddechowe - wiec spkojnie mozna zastosowac
      profilaktycznie, dodatkowo otacza glowe "czapka niewidka" w postaci
      chmury zapachu)
      2. codziennie rano na wlosy spray Mosquito, ten juz stworzony
      specjalnie do "chowania" glowy przed wrogiem. pachnie wyraziscie ale
      znosnie. ma tez jaksi procent tej mazi z szamponu, wiec pojedynczego
      goscia tez zalatwia.
      3. Mlodej dalam do szkoly plastikowa torbe, zeby chowala kurtke i
      czapke - tedy wszy tez wedruja, kolnierz sasiedniej kurtki pachnie
      zachecajaco, wiec sie przenosza
      4. Mloda nosila do szkoly tylko mocno zapleciony warkoczyk -
      powiewajaca grzywa, lub loki na ksiazce kolezanki to zaproszenie
      5. poniewaz praktykuje w domu homeopatie, dawlam Mlodej Staphisagria
      C30 przez jaksi tydzien

      wszy do nas nie dotarly. powodzenia.
      • condor Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 15.09.08, 15:00
        > 5. poniewaz praktykuje w domu homeopatie, dawlam Mlodej Staphisagria
        > C30 przez jaksi tydzien
        > wszy do nas nie dotarly.
        No właśnie ! To nie szampony czy jakieś inne trucizny tylko ta cudowna
        homeopatia. Ja z kolei stosuję na wszy, niezawodne w tej kwestii voodoo, ale
        tylko w dawkach zalecanych przez specjalistów. Co prawda wszy cały czas są w
        naszej okolicy ale zaklęcie trzyma je w bezpiecznej odległości.
        Pozdrawiam wszystkich zawszonych !
        • asia0212 A pan dyrektor szkoły na to, 15.09.08, 17:47
          -że przesadzam,bo wszy były,są i będą
          -ze od zajmowania się wszami jest higienistka szkolna nie on
          -że on nie ma zamiaru powiadamiać Sanepidu,bo wtedy musiałby sprawdzić czystość
          900 głów(tyle osób w szkole),zamknąć szkołę(być może) na jakiś czas by
          przeprowadzić dezynfekcję, powiadomić wszystkich rodziców i zrobiłoby się
          zamieszanie z powodu kilku zawszawionych głów

          SZOK!!!

          Przytoczę może art.Ustawy o chorobach zakaźnych i zakażeniach z dnia 6września2001r.

          art.20ust.3 W przypadku podejrzenia zakażenia lub zachorowania na chorobę
          zakaźną określoną w wykazie(wszawica poz.65),lub rozpoznania takiej choroby,z
          zastrzeżeniem ust.4-6(tu większe wymogi odnośnie gruźlicy,aids,zgonu na skutek
          ch.zakaźnej)
          lekarz lub felczer MA OBOWIĄZEK zgłoszenia tego faktu,w ciągu 24
          godzin,właściwemu ze względu na miejsce zachorowania
          powiatowemu(portowemu)inspektorowi sanitarnemu.

          Dyrektor szkoły po prostu idzie na łatwiznę-nie zgłasza wszawicy,rodzice są
          nieświadomi,że dziecko jest narażone na kontakt z wszami,nie ma oburzenia ze
          strony rodziców,problem "znika",a insekty się rozmnażają.

          • asiaiwona_1 Re: A pan dyrektor szkoły na to, 15.09.08, 18:14
            No to nie pozostaje nic innego, tylko musisz sama powiadomić sanepid.
            Moim zdaniem osoba zawszawiona powinna leczenie odbywać w domu i
            przynieść zaświadczenie od lekarza, że wszy usunięte i głowa czysta.
          • scher Re: A pan dyrektor szkoły na to, 15.09.08, 18:53
            asia0212 napisała:

            > -że przesadzam,bo wszy były,są i będą
            > -ze od zajmowania się wszami jest higienistka szkolna nie on
            > -że on nie ma zamiaru powiadamiać Sanepidu,bo wtedy musiałby
            > sprawdzić czystość 900 głów(tyle osób w szkole),zamknąć szkołę
            > (być może) na jakiś czas by przeprowadzić dezynfekcję

            Ten dyrektor jest zwykłym baranem! Nie słyszałem nigdy, żeby sanepid kazał zamykać i dezynfekować szkołę z powodu wszawicy.

            A co do higienistki, to zgodnie z art. 39 ustawy o systemie oświaty za wszystko, co się dzieje w szkole, odpowiada dyrektor. I to na dyrektora trzeba walnąć skargę - do sanepidu, kuratorium oraz organu prowadzącego szkołę.
            • scher Aha 15.09.08, 18:56
              Z dyrektorami baranami rozmawia się na piśmie. Jak wystosujesz pismo, to już nie będzie spychologii. Czego nie ma na papierze, tego nie ma w rzeczywistości.
        • aniaurszula Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 25.11.13, 20:48
          bez ironi rozmawialam z lekarzem i aptekarka nie niestety sa osoby ktore wszy uwielbiaja i jak tylko ja namierza robia atak. moja corke lubia szczegolnie komary, meszki i jak sie okazalo wszy. mnie komar i meszka nie rusza i wesz tez nie
    • ameliaherts Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 16.09.08, 15:06
      Tak zlosliwie do niektorych na tym forum - katar tez jest choroba
      zakazna Czy w takim wypadku trzeba odizolowac dziecko, a moze sad
      rodzinny?
      • scher Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 16.09.08, 15:17
        ameliaherts napisała:

        > Tak złośliwie do niektórych na tym forum - katar tez jest choroba
        > zakaźną

        Tak uderz w stół - wymienioną w ustawie o chorobach zakaźnych?
      • asia0212 do ameliaherts 16.09.08, 19:45
        Jeżeli porównujesz katar do wszawicy to nie mamy o czym rozmawiać.Może kiedy
        twoją rodzinę(dzieci,męża)złapie to paskudztwo zrozumiesz w czy jest problem.Ja
        nie przejmuję się katarem w rodzinie czy szkole.Po za tym katar NIE JEST CHOROBĄ
        ZAKAŹNĄ.
        Wykaz chorób zakaźnych,załącznik nr 1:
        www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1384.htm
        • asia0212 oczywiście nikomu tego nie życzę 16.09.08, 19:56
          Żeby nie było,że jestem złośliwa jędza.Zanim coś napiszesz pomyśl.
        • ameliaherts Re: do ameliaherts 17.09.08, 14:03
          Poprostu smieszna jest ta cala histeria, jaby byl to przypadek
          conajmniej cholery albo dzumy. Jak wiele osob juz tu napisalo trzeba
          sprawdzac wlosy i myc specjalnym szamponem, a nie biegac do sadu
          rodzinnego. W Wielkiej Brtanii to bys chyba zawalu dostala, bo
          dzieciaki to chodza po sklepach z ospa. A tak pozatym tak popolarnie
          zanany jako katar jest objawem zakazenia wirusem wlasnie
          rozprzestrzeninym droga kropelkowa.
    • ala1-970 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 16.09.08, 20:08
      W tamtym roku w przedszkolu u mojego syna też była wszawica!!!! i
      przeniosła się też do pobliskiej szkoły. Mój syn też to złapał, na
      co dyrektorka przedszkola stwierdziła, że to już jest koniec świata,
      bo moje dziecko było i jest zawsze czyste i czysto ubrane (w szafce
      w przedszkolu była zawsze bluzka na zmianę i podkoszulek). Kupiłam w
      aptece specjalny płyn i tym umyłam dziecku 3 razy głowę. Przeszło,
      nawet ja sobie zaaplikowałam tę kurację profilaktycznie. Należy
      sprawdzić też pościel i ręczniki.
      • evee1 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 17.09.08, 04:03
        Nie ma znaczenia czy dziecko jest czyste czy brudne, bo wszy nie
        dyskryminuja, byle mialy glowe, z ktorej moga sie zywic.
        Sprawdzanie recznikow i poscieli tez chyba nie ma sensu, bo wszy
        praktycznie nie zyja poza srodowiskiem glowy - do zycia potrzebuja 3-
        4 razy dziennie pozywienia i poza glowa po kilku godzinach umieraja.
        A w ogole to troche mnie dziwi Wasza histeryczna reakcja. Wszawica
        to dosc popularny problem, takze w krajach rozwinietych i o dosc
        wysokim stopniu rozwoju smile). I nikt tam szkol nie zamyka i nie
        izoluje dzieci.
        Ja tez mam dzieci w wieku szkolnym i w ich szkolach kilka razy
        zdarzala sie wszawica. Moje dzieci nie zalapaly jej ani razu, bo do
        roznoszenia potrzebny jest bezposredni kontakt miedzy wlosami i sila
        rzeczy nie roznosi sie to jak podmuch po calej szkole. Wszawica
        wystepuje tez znacznie czesciej w podstawowkach, gdzie dzieci czesto
        blisko siebie siedza i sie bawia, niz wsrod nastolatkow czy
        doroslych.
        Poza tym wszawica nie jest choroba zakazna w takim sensie jak chocby
        koklusz (ktorego przypadek tez sie ostatnio zdarzyl w szkole moich
        dzieci), ani tak niebezpieczna, o ile w ogole mozna ja nazwac
        niebezpieczna.
        • chalsia Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 17.09.08, 09:43
          evee1 napisała:

          > Nie ma znaczenia czy dziecko jest czyste czy brudne, bo wszy nie
          > dyskryminuja, byle mialy glowe, z ktorej moga sie zywic.
          > Sprawdzanie recznikow i poscieli tez chyba nie ma sensu, bo wszy
          > praktycznie nie zyja poza srodowiskiem glowy - do zycia
          potrzebuja 3-
          > 4 razy dziennie pozywienia i poza glowa po kilku godzinach
          umieraja.
          > A w ogole to troche mnie dziwi Wasza histeryczna reakcja.
          Wszawica
          > to dosc popularny problem, takze w krajach rozwinietych i o dosc
          > wysokim stopniu rozwoju smile). I nikt tam szkol nie zamyka i nie
          > izoluje dzieci.
          > Ja tez mam dzieci w wieku szkolnym i w ich szkolach kilka razy
          > zdarzala sie wszawica. Moje dzieci nie zalapaly jej ani razu, bo
          do
          > roznoszenia potrzebny jest bezposredni kontakt miedzy wlosami i
          sila
          > rzeczy nie roznosi sie to jak podmuch po calej szkole. Wszawica
          > wystepuje tez znacznie czesciej w podstawowkach, gdzie dzieci
          czesto
          > blisko siebie siedza i sie bawia, niz wsrod nastolatkow czy
          > doroslych.
          > Poza tym wszawica nie jest choroba zakazna w takim sensie jak
          chocby
          > koklusz (ktorego przypadek tez sie ostatnio zdarzyl w szkole
          moich
          > dzieci), ani tak niebezpieczna, o ile w ogole mozna ja nazwac
          > niebezpieczna.

          całkowicie się zgadzam.
          Jako dziecko miałam wszy ze dwa razy - w okresie wczesnej
          podstawówki.
          WŁosów obcinać ani golić nie trzeba, jak już napisano najlepsza w
          100% skuteczną metodą jest zastosowanie srodka p/ko wszawicy
          (zabija wszy żywe ale nie gnidy a przynajmniej nie wszystkie) oraz
          ręczne usunięcie gnid przez ich rozgniecenie. Fakt, że wymaga to
          czasu (kilka godzin "iskania").
          Wszawica jest chorobą zakaźną zgłaszaną z urzędu z jednego tylko
          powodu - wszy mogą roznosić dur plamisty. Jednak jego ostatnia
          epidemia w Polsce miała miejsce w czasie II wojny światowej, kiedy
          antybiotyków nie było (w porównaniu z chwilą obecną).
        • mamusia1999 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 17.09.08, 15:37
          u nas na ulotce, ktorej odbior i lekture musialam pokwitowac bylo
          wyraznie napisane, ze wszy moga przezyc w temperaurze pokojowej
          wiecej niz 24 godz. (ulotke wyrzucilam, bo w razie draki dostane
          nastepna) i gwrancja sukcesu jest wymycie wszystkich powierzchni
          mebli, wypranie zaslon i innych wierzchnich teksyliow, spryskanie
          mebli wykladanych. pluszaki nalezy na 24 godz. wsadzic do
          zamrazalnika.
          prawdopodobnym zrodlem wszawicy w naszej klasie byl pobyt dzieci w
          schronisku na zielonej szkole.
          moj osobisty stres polegal na perspektywie tego sprzatania itd. i na
          tym, ze wiele srodkow chemicznych juz nie dziala ze wzgledu na
          rezystencje.
          sad rodzinny to by mi sie nawet nie przysnil. u nas (Niemcy) nie ma
          w szkole nawet higienistki - nawet w przypadku rozprzestrzeniania
          sie w szkole wszawicy glow nie wolno kontrolowac nikomu poza
          rodzicami (wlasnymi wylacznie, kontrola "spoleczna" tez odpada), bo
          to narusza prawa osobiste ucznia. rodzice sa prawnie zobowiazani
          powiadomic szkole o wszawicy i przyniesc od lekarza zaswiadczenie,
          ze glowa jest juz wolna od wszy i gnid.

          oczywiscie, ze sa wieksze "tragedie". ale ja tam i bez wszy palcem
          do pupy sobie trafic nie moge - flety, balety, baseny etc x2. wiec
          wole wszy unikac niz tepic. wychodzi mi mianowicie, ze to o wiele
          mniej zachodu.
    • tijgertje Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 17.09.08, 14:21
      Jak czytam ten watek to mam wrazenie, jakby przynajmniej dzumy
      czegos w tym rodzaju dotyczylwink Bez paniki, wszy byly sa i beda.
      Mieszkam w Holandii, w szkole syna tez po wakacjach pojawilo sie
      kilkoro dzieci z wszami. Informuja rodzicow o tym co tydzien w
      szkolnej gazetce, ale tylko zawszone dzieci i ich rodzice wiedza,
      kogo problem dotyczy, reszta dowiaduje sie tylko o zarazeniu klasy.
      W szatniach natychmiast pojawily sie podpisane, zawiazywane
      niebieskie worki, do ktorych dzieci musza wlozyc cala zostawiana w
      szatni odziez i plecaki. Grupa "antywszowa" sprawdza glowy co
      tydzien, do momentu, az przez 3 tygodnie z rzedu szkola jest czysta.
      Nie odbywa sie to tylko raz w roku, a po wszystkich dluzszych
      przerwach wakacyjnych (tygodniowych i dluzszych). W razie zarazenia
      nalezy dziecku umyc glowe szamponem przeciw wszawicy i regularnie
      wyczesywac glowe gestym grzebieniem. dobry grzebien usuwa tez gnidy.
      Dzieci nie sa ani izolowane, ani w zaden sposob pietnowane, nikt tez
      nie scina wlosow. Problem pojawia sie regularnie i nie ma nic
      wspolnego z higiena, bo najczesciej dzieci przywoza wszy z wakacji i
      ani stan majatkowy ani status rodziny nie ma tu nic do rzeczy. Sama
      mialam w szkole kilka razy wszy, szampon smierdzial okrutnie, ale
      jakos z tego powodu rodzice nie robili nie wiadomo jakiej tragedii.
      Uwazam, ze szkola ma wymagac, aby rodzice zajeli sie problemem,
      jesli tego nie zrobia, to moga postawic ultimatum i zabronic dziecku
      przychodzic do szkoly, ale nie od razu. Mialam w klasie dziewczynke,
      ktora rodzice strasznie zaniedbywali i totalnie olewali to, ze miala
      wszy (pol klasy wtedy mialo). Po kilku listach do rodzicow w koncu
      stanelo na tym,z e higieniastka zabierala ja przed lekcjami z klasy,
      myla glowe i codziennie wyczesywala gnidy. To samo z reszta
      rodzenstwa( ta czescia, ktora wszy miala) Dziecko wszy sie pozbylo,
      gdyby nie taka interwencja, to pewnie nigdy do szkoly by nie
      wrocilo, rodzice mieli to gdziesuncertain Przykro bylo patrzec na taka
      sytuacje, my, jako dzieci widzielismy, ze przychodzila do szkoly
      posiniaczona, bo matka za jedyny sluszny srodek wychowawczy "na
      wszelki wypadek" uwazala skorzana, psia smyczsad Jezdzilam na
      kolonie jako wychowawca, tuz po przyjezdzie dzieciaki mialy
      sprawdzane glowy, w razie czego dostawaly kuracje, ale izolacja???
      Niemozliwa w takim wypadku, bo trudno od rodzicow wymagac, zeby
      przyjechali po dziecko na drugi koniec kraju, zwlaszcza, jesli
      kolonie oplacila opieka spoleczna, zeby malucha wyrwac choc na
      chwile z patologicznehj sytuacji. Wszy moga sie zdazyc kazdemu i nie
      ma co straszyc sadem rodzinnym czy skargami nie wiadomo gdzie na
      dyrektora. Jak czesto w ciagu roku sa sprawdzane glowy dzieciom?
      • nena22 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 23.11.13, 20:14
        Niby to nie dżuma, ale Szkoda, ze w szkolach nie wymagają zaświadczenia od lekarza, ze głowa już czysta, ze o workach na odzież w szatni nie wspomnę. U nas po informacji, ze wszy są i zeby wspolnie rozwiązać problem, został ogłoszony sukces! No ale sukcesu nie ma bo wszy dalej są tylko, ze teraz już niewidzialne sad. I w ten sposób będą zawsze.
        • marcin.slawski Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 23.11.13, 20:30
          Były i będą, dopóki kontrolne badania głów dzieci będą traktowane jako "naruszenie godności dziecka" sad
          • aka10 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 23.11.13, 20:33
            onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/mve.12026/abstract
    • marika012 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 23.11.13, 21:55
      Jestem w autentycznym szoku!!! Żyję na tym świecie 35 lat. Przez 4 lata chodziłam do przedszkola, 8 do podstawówki, 4 do LO, 5 lat studiowałam dziennie, potem różne zaoczne podyplomowe. Pracuję od lat w szkole. Jeździłam jako opiekun na kolonie. Moje dzieci mają lat 11 i 5. Chodziły i chodzą do placówek i na zajęcia dodatkowe gdzie mają kontakt z gromadą dzieci. Nie widziałam na oczy wszy!!!! Skąd wy je bierzecie??!!
      • maksimum Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 24.11.13, 04:01
        Na zabitych dechami wiochach ludzie dobrze koegzystuja z wszami,pchlami itd.
      • 71tosia Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 24.11.13, 09:56
        to mialas duzo szczescia, u mojej corki w gimnazjum byly (szkola mala, spoleczna, jedna z najlepszych w warszawie, wiec raczej nie chodzily tam dzieci ze srodowisk patologicznych), pojawily sie po jakies wycieczce szkolnej i szybko rozprzestrzenily. Pomoglo dopiero gdy na dezynfekcje umowilismy sie we wszystkich rodzinach w jednym czasie .
        I nie jest to tylko problem polskich szkol, u mojej kolezanki w Stanach, szkola w miasteczku uniwersyteckim - dzieci mialy sprawdzane glowy co jakis czas przez pielegniarke, bo kiedys tez sie zdarzylo.
    • truskawka2013 Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 24.11.13, 14:08
      Ja bym porozmawiała z nauczycielką o tej sytuacji i oczekiwała, iż poinformuje ona rodziców że dziecko takie nie może uczęszczać do szkoły do zakończenia kuracji odwszawiającej. Poinformowałabym ją również, że jeżeli dziecko będzie dalej uczęszczać do szkoły to zawiadomisz sanepid o tym, że szkoła sobie nie radzi.

      Rozumiem, ż ewszy to problem nawet bardzo higienicznych krajów jednak pamiętam jak dzisiaj jak u mojego brata w zerówce jedno dziecko wiecznie miało wszy.... Przenosiło się to na inne dzieci. W konsekwencji cała grupa była zawszawiona uncertain Wychodzi na to, że to nie jest tak że te wszy się nie przenoszą, przenoszą się.
    • valtho Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 24.11.13, 17:52
      W szkole mojego dziecka informacja o wszach pojawia sie średnio pewnie raz na trzy miesiące i nikt w histerię nie wpada i do Sanepidu nie lata. Wywieszają info/piszą list do rodziców i tyle.
    • aniaurszula Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 25.11.13, 20:44
      niestety problem ten jest dosc czesty w szkole. wg mojego doswiadczenia sa preparatu zapobiegajace wchodzeniu wszy na glowe, profilaktycznie bym robila kuracje przeci wszom. dokladne sprawdzanie glowy codziennie. jesli problem nie zostanie rozwiazany idz do dyrektora z informacja ze zglosisz fakt wszawicy do sanepidu. my swoje przeszlismy z wszami, corka pierwszy raz zlapala w przedszkolu lub od kuzynki corki( u nich to norma a byli na pogrzebie u mojego taty) jak wypatrzylam wszy u dziecka byl juz roj, zglosilam w przedszkolu, zrobilam wszytko aby zadna nie przezyla. niestety po 6 mcach powtorka z rozrywki w szkolnej zerowce. bylo kilka dzieci, wlosy wyczyscilam ale nie zglosilam tego w szkole. po ok 2 tygodni znow znalazlam wesz we wlosach corki, znow walka przez 2 dni i poszlam do higienistki a ona do mnie z morda ze to moja wina, ze nie dbam o dziecko itp ze zglosi do dyrektora. myslalam ze mnie szlag trafi majac 40l bylam straszona jak dziecko. odp ze sama pojde do dyrektora jak wszy ze szkoly nie znikna i powiadomie odpowiednie organy. oczywiscie rodziece ktorych dzieci nie zdarzyly zlapac wszy nic nie wiedzialy o zwierzatkach w szkole, nakrecilam kilka mam. w tym roku kl2 wiadomo dziewczyny wlosy po pas do komuni a tu informacja w dzienniczku ze maja chodzic z wlosami zwiazanymi w warkocze. pytam bezposrenio wychowawczyni czy panuje wszawica, ona zaczyna krecic. przyciska i mialam racje wszy byly w klasie i w szkole. a ja naiwna myslalam ze XXI wieku tego problemu nie powinno juz byc
      • morekac Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 25.11.13, 21:20
        ja naiwna myslalam ze XXI wieku tego problemu nie powinno juz byc
        A dlaczego nie? Ostatecznie to jakieś tam żyjątka są, wcale nie takie proste do wybicia - jako że są na głowie żywych ludzi. Normalny szampon na to nie działa, z kolei trudno używać wyłącznie szamponów antywszowych , bo jakiś tam stopień toksyczności mają. Jako że zwykły szampon nie działa, a początek łatwo przegapić - można spotkać się ze wszami u całkiem czystych dzieci. Niestety, wielu osobom wydaje się, że jak są czyste, to wszy im nie grożą. I że nie wystarczy wyprać rzeczy w pralce - muszą być wyprane w odpowiednio wysokiej temperaturze.
        W dodatku skupiska dzieci - przedszkolaków i dzieci młodszoszkolnych to optymalne środowisko...

        . po ok
        > 2 tygodni znow znalazlam wesz we wlosach corki,
        Wcale nie musiała tego złapać po raz kolejny, to mogła być jej własna produkcja. Akurat się wylęgło.
        Niestety, udawanie, że problemu nie ma , tylko utrudnia sprawę.
    • ga-ti Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 27.11.13, 01:05
      Wszawica została wykreślona z listy chorób zakaźnych i nie ma potrzeby informowania sanepidu. uncertain
      Mało tego, pielęgniarka (ani nikt inny) nie może bez zgody rodziców sprawdzać dzieciom głów.
      U syna w szkole podpisywaliśmy zgody. Też były pojedyncze przypadki, ale chyba nie w klasie u młodego.
      Za to mieliśmy wszy w przedszkolu, no i córka przyniosła kilka sztuk.
      Trzeba sprawdzać codziennie głowę. Obserwować, czy dziecko się jakoś mocniej nie drapie.
      Są jakieś spraje działające odstraszająco (u nas wywołał łupież). Trzeba ciasno zaplatać włosy, by nie dotykały do włosów innych dzieci. Uczulić na niepożyczanie spinek, gumek, grzebieni, czapek itp. Na nie dotykanie do głów. Domagać się systematycznego sprawdzania włosów wszystkim dzieciom. Środki prewencyjne.

      A co do środków trujących gnidy, nasz wytruł. Ja nie dałam rady wszystkich pościągać, a naprawdę były martwe, maleńkie, przysuszone, wyciągałam je przez kilka tygodni. Zaleca się jednak użyć preparat drugi raz po około 2 tygodniach (okres wylęgania) w razie gdyby jakaś gnida się jednak uchowała żywa.
      • maksimum Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 28.11.13, 16:38
        Moje dzieci w zyciu na oczy wszy nie widzialy,ale chodza do dobrych szkol w NYC.
        • morekac Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 28.11.13, 20:02
          NYC, wiadomo - nie spodziewałam się niczego innego... smile
          Moje chodziły do jednej z lepszych podstawówek na Ursynowie (a podstawówki na Ursynowie od lat są najlepsze w Warszawie i Polsce) - a informacje o robalach były co roku. Przyznam, że główny problem był w młodszych klasach, poza tym w starszych przestał praktycznie istnieć wraz z wprowadzeniem szafek - wcześniej, niestety, kurtki, czapki i szaliki wisiały razem w straszliwym stłamszeniu i być może dlatego owe żyjątka nader skutecznie zmieniały właścicieli...
          • maksimum Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 29.11.13, 20:04
            morekac napisała:

            > NYC, wiadomo - nie spodziewałam się niczego innego... smile
            > Moje chodziły do jednej z lepszych podstawówek na Ursynowie (a podstawówki na U
            > rsynowie od lat są najlepsze w Warszawie i Polsce) - a informacje o robalach były co roku.

            No i jak tu porownywac szkolnictwo amerykanskie z polskim?
            Tym bardziej ze w Polsce krotkie wlosy nie sa modne.
            Ciekawe ze czym biedniejszy kraj tym dluzsze wlosy.
            • nchyb Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 03.12.13, 14:17
              > Tym bardziej ze w Polsce krotkie wlosy nie sa modne.
              > Ciekawe ze czym biedniejszy kraj tym dluzsze wlosy.

              z tego co w USA miewam czasem okazję poobserwować (Texas i Zachodnie wybrzeże), zarówno moda fryzjerska damska jak i męska jest podobna w USA do PL. Stąd posiłkując się twoją "tezą" można wnioskować o podobnym stopniu zubożenia bądź bogactwa obydwóch państw...
              Idąc twoim tokiem myślenia - czyzby należało przyjąć, takiemu Farrelowi się teraz poprawiło, jak czuprynę nieco przyciął?...
              Jakby Brad Pitt swoje włosy przyciął, to może tez byłoby mu łatwiej finansowo?... wink




        • skubiczka Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 29.11.13, 01:03
          www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/polska-lezy-w-niemczech-i-ma-kolonie-czyli-amerykanie-rysuja-europe,375200.html
          I zapewne jeśli ich szczury w NY nie zjedzą, wyrosną na wybitnych intelektualistów smile))
        • nchyb Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 03.12.13, 14:48

          > Moje dzieci w zyciu na oczy wszy nie widzialy,ale chodza do dobrych szkol w NYC

          tak, tak, wszyscy wiemy że urządzenia typu LouseBuster wymyślono w USA na eksport na stary kontynent, a nie dla zamożniejszych amerykanów dotkniętych przypadkiem wszawicą...
    • marcin.slawski Re: Jestem przerażona-WSZY!!! 03.12.13, 11:51
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15063386,700_zl_czesnego__elitarna_szkola__A_w_niej_wszy.html#BoxWiadTxt
      Jak widać wszy to nie problem nizin społecznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka