0golone_jajka
18.09.08, 10:46
Jak to u Was jest? Kto decyduje o tym, że dziecko będzie albo nie będzie uczęszczało na lekcje religii? W szczególności interesuje mnie sytuacja, gdy zdania są przeciwne - jedno chce a drugie nie. I jak ta decyzyjność zależy od wieku dziecka? Czy im starsze tym chętniej pozwolicie mu decydować czy też do wieku 18 lat decydujecie za nie?
Od razu wypowiem się za siebie. Decyzję pozostawiłem 6ciolatkowi. Poszedł na pierwszą lekcję religii i mu się nie spodobało, więc nie chodzi. Babcia suszy mu o to głowę, więc być może pójdzie jeszcze raz zobaczyć czy mu się spodoba czy nie. Jeśli zmieni zdanie i zechce chodzić, to mu rzecz jasna pozwolę, jeśli zaś stwierdzi że go to nie interesuje, to nie będę na siłę zmuszał.
P.S.
Tak, na inne lekcje BĘDZIE MUSIAŁ chodzić, nawet jak matematyka czy polski mu się nie będą podobały - dura lex sed lex.