Dodaj do ulubionych

7-latek ukradl :(((

14.11.08, 15:32
zaczne od tego, ze pewnego dnia moj syn, "na moich oczach" znalazl
na ulicy dosc spora ilosc pieniedzy w dwoch zmietych i zlepionych ze
soba banknotach. wychodzilismy ze sklepu a on podbiegl jakby do tych
pieniedzy, podniosl je i z radoscia oznajmil nam ze je znalazl. ja i
tesciowa bylysmy troche w szoku, ze jak to tyle pieniedzy, ze ktos
biedny je zgubil, ale nijak nie bylo komu oddac i kogo pytac bo to
byla ulica.

za znalezione, syn kupil sobie "wymarzona" zabawke.

to bylo 3 miesiace temu. o znalezieniu pieniedzy nie omieszkalismy
powiedziec paru znajomym i kilku czlonkom rodzinie-jako ciekawostke.

wczoraj wieczorem dzwoni do nas wujek i mowi, ze dluzej juz nie
moze, ze musi nam cos przykrego powiedziec sad no i wiecie pewnie co :
( tak, dokladnie ta sama ilosc pieniedzy, w dwoch banknotach,
zginela kilka dni przed tym jak moj syn je "znalazl" na ulicy sad
bylismy wtedy u wujostwa z wizyta. pieniadze byly w biurku w
szufladzie.

zimny pot mnie oblal, doznalam szoku, oboje z mezem niemozemy
uwierzyc. to znaczy wierzymy, ze on te pieniadze ukradl, ale co nas
najbardziej przeraza to ze upozorowal to znalezienie, tak skrzetnie-
tak strasznie nas przy tym oszukal...jestesmy zalamani.
wieczorme mielismy z synem dluga, smutna (ja i syn plakalismy)
rozmowe. na poczatku bardzo nie chcial, ale krok po kroku, przyznal
sie. po tlumaczeniach, ze tak nie wolno, ze policja, ze to nie
uczciwie, ze czyichs rzeczy, chocby nie wiem jak bardzo bysmy je
ccieli, nie zabieramy etc. postanowilismy z mezem, ze pojedziemy
jutro do wuja i on te pieniadze mu odda, przeprosi, ze poczuje swoje
upokorzenie. z drugiej strony boimy sie, czy to odpowiednie
rozwiazanie.

prosze o wasze rady.
dodam, ze syn jest grzecznym, kochanym chlopcem, dobrze sie uczy,
niczego mu nie brakuje etc. czy ewidentnie popelnilismy jakis blad w
jego wychowaniu? co musi siedziec w dziecku, zeby musialo si euciec
do takiego wystepku? sad((
Obserwuj wątek
    • acorns Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 17:38
      > co musi siedziec w dziecku, zeby musialo si euciec
      > do takiego wystepku? ((

      Pewnie to że bardzo chciał mieć tą zabawkę którą sobie kupił. Dlaczego mu nie
      kupiliście?

      > postanowilismy z mezem, ze pojedziemy
      > jutro do wuja i on te pieniadze mu odda, przeprosi, ze poczuje
      > swoje upokorzenie. z drugiej strony boimy sie, czy to odpowiednie
      > rozwiazanie.

      To bardzo złe rozwiązanie. Chłopak źle zrobił kradnąc pieniądze jeszcze gorzej
      że okradł swoją rodzinę ale nie można go upokorzyć. W końcu to tylko dziecko.
      Pomyśl jak się może czuć siedmiolatek który musi przeprosić i oddać te
      pieniądze. Strach, wstyd i upokorzenie. Powinniście się z wujem umówić żeby to
      on zaczął rozmowę, niech mu wyjaśni że rozumie dlaczego ukradł, ale że zrobił
      źle i dlatego musi te pieniądze oddać. Bez zawstydzania, poniżania i
      upokarzania. Wtedy będzie łatwiej synowi przez to wszystko przejść.
      • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 17:53
        te wymarzona zabawke mial dostac w przyszlosci, z jakiejs okazji-
        otrzymal od nas sygnal, ze ja tak czy inaczej dostanie. podobnie jak
        kilka takich drozszych rzeczy, ktore wczesniej dostawal, dlatego nie
        wiem czy to byl konkretny powod.

        co do upokorzenia do zle to ujelam, chodiz mi o to, zeby zrozumial
        jakie sa konswekwencje jego czynu, ze teraz te pieniadze musi oddac.
        nie mamy zamiary sie nad nim znecac czy dramatyzowac, tym bardziej
        ze to jest pierwszy raz, jednak uwazamy, ze jakas kare poniesc musi,
        a czy sama rozmowa wystarczy? sad
        • ibulka Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 19:11
          a może on faktycznie nie ukradł tej kasy, a znalazł? a rodzina ploty sieje?

          nie wiem... porozmawiałabym z młodym.
          • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 19:32
            sadze, ze jednak rodzina mowi prawde sad

            nie iwem, wszedzie czytam, ze jednak dziecko powinno samo oddac
            ukradziona rzecz i przeprosic. ze to jest adekwatne i kara i
            konsekwencja czynu sad

            a my z mezem spalimy sie przy tym ze wstydu uncertain
        • acorns Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 22:25
          > podobnie jak
          > kilka takich drozszych rzeczy, ktore wczesniej dostawal, dlatego nie
          > wiem czy to byl konkretny powod.

          Z tymi powodami to różnie może być. Może też wcale nie być żadnego powodu. No bo
          na przykład jaki powód miała pewna sympatyczna dziewięciolatka żeby próbować
          popełnić samobójstwo i to w tak dramatyczny sposób? Otóż tak jak zwykle jeździła
          sobie quadem który dostała na komunię, widziałem że nadjechała z
          podporządkowanej, zatrzymała się i ruszyła w momencie jak nadjechałem MANem z
          naczepą na której była koparko - ładowarka i walec drogowy. Śmignęła mi tuż
          przed samochodem. Na szczęście jechałem na tyle wolno że wyhamowałem. Tłumaczyła
          że nie wiedziała dlaczego tak zrobiła, po prostu nie wiedziała i już. Widziała
          mnie (ciężarówki trudno nie zauważyć), czekała aż przejadę a jednak ruszyła
          przede mną. Totalny brak powodów do takiego działania. Może z Twoim synem było
          tak jak z tą dziewczynką. Po prostu to zrobił i już i sam nie wie dlaczego.

          > tym bardziej ze to jest pierwszy raz, jednak uwazamy, ze jakas kare
          > poniesc musi, a czy sama rozmowa wystarczy? sad

          Karą może być to że powiesz że miał to dostać na gwiazdkę, ale ponieważ zrobił
          jak zrobił więc niech traktuje to jako prezent gwiazdkowy i nie spodziewa się
          pod choinką niczego innego.
          • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 22:29
            acorns napisał:
            > że nie wiedziała dlaczego tak zrobiła, po prostu nie wiedziała i
            już. Widziała
            > mnie (ciężarówki trudno nie zauważyć), czekała aż przejadę a
            jednak ruszyła
            > przede mną. Totalny brak powodów do takiego działania. Może z
            Twoim synem było
            > tak jak z tą dziewczynką. Po prostu to zrobił i już i sam nie wie
            dlaczego.
            o jeny, wspolczuje ci przezyc sad i jej rodzicom...na szczescie nic
            sie nie stalo
            • acorns Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 23:09
              > o jeny, wspolczuje ci przezyc sad i jej rodzicom...na szczescie nic
              > sie nie stalo

              Ja to miałem nieciekawie. Jak wyhamowałem to jej już nie widziałem przed sobą
              (siedzi się wysoko i przed samochodem jest spore martwe pole). Przez chwilę
              zastanawiałem się czy ją trafiłem czy nie, ale za chwilę wyjechała z drugiej
              strony i zatrzymała się przestraszona. Nie wiedziała w ogóle dlaczego ruszyła.
              Tak sobie myślę że dzieciaki robią różne głupstwa bez powodu więc nie ma sensu
              sobie zaprzątać tym głowy. To że ta dziewczynka wykazała się totalną drogową
              bezmyślnością nie oznacza że zginie w wypadku samochodowym, tak samo to że Twój
              syn raz coś ukradł to nie oznacza że na pewno będzie złodziejem. Ja też
              małolatem będąc coś tam ukradłem a złodziejem nie jestem. Stało się, jest
              reakcja i to zdecydowana więc chłopak nie będzie w to brnął. Najgorzej jak nie
              ma reakcji, ukradnie raz, drugi raz, coś sobie kupi, zorientuje się że ma dzięki
              temu więcej niż inni i łatwo i potem już ciężko z tym skończyć.
              • owocoskala Re: 7-latek ukradl :((( 12.01.09, 12:42
                Nie wiedziała w ogóle dlaczego ruszyła.
                > Tak sobie myślę że dzieciaki robią różne głupstwa bez powodu więc
                nie ma sensu
                To prawda. Moja córka odkąd skończyła 3 lata nie męczyła naszego
                kota. Po jego smierci kupiliśmy kociaka specjalnie dla córki. Bardzo
                go kocha. Córka (9 lat) nigdy nie uderzyła, nie uszczypnęła itd
                żadnego dziecka a czasami robi coś tej swojej kotce, potrafi ścisnąć
                ja za brzuch że aż ma odruchy wymiotne itd. Ostatnio nadepnęła jej
                celowo na łapkę. Przyznała się do tego sama bo miała wyrzuty
                sumienia. Powiedziała że to nie była zabawa i w ogóle nie potrafiła
                zupełnie wytłumaczyc dlaczego tak zrobiła. Zrobiliśmy jej pogadankę
                że może zrobic z kota kalekę, o złamaniach kości itd, z drugiej
                strony dobrze póki dziecko samo sie przyznaje i nie można przesadzać
                z reakcją bo zacznie kłamać.
                • arioso1 Re: 7-latek ukradl :((( 12.01.09, 13:39
                  -to co zrobił twój syn zdarza sie jak to si mówiw najlepszej
                  rodzinie.
                  Moj w wieku 7 lat zagarnoł cala rente babci -jabylam wedy
                  wszpitalu,maz ze mna-syn byl nauczony codziennie chodzic sobie do
                  sklepiku i kupowac lizaka-zabral te rente alejej nie wydal tylko
                  schowal w szafce corki -przez co ona potem dostala burę.Przyznał si
                  potem że zabrał bo chcial mieć.
                  Potem zaczelo sie wybieranie drobnych z kieszeni mojej i męża-nawet
                  nie wiesz jaki to dla mnie byl wstyd,i upokorzenie-bowiem
                  dzieckojest z poprzedniego związku i ja czulam sie ochydnie przed
                  obecnym męzem i jego matką.Wyjasnił nam to psycholog-dzieci widza
                  jakdorosli zabiegaa o pieniadze,jak pieniadze odgrywajaduza i wazna
                  rolę -dlatego pojawia sie ta chec posiadania-mam kase-jestem dorosły.
                  Pogadanki, miliony spokojnych rozmów sprawiły ze syn dzis juz nie
                  wezmie-ale ja przezornie nie trzymam pieniedzy na wierzchu i mezowe
                  ze spodni wyciagam.
                  Naet jak syn przyniesie do domu cos ,ze kolega mu dał-ja zawsze na
                  drugi dzień pytam kolegi czy to prawda.Taki wiek- treba poprostu
                  tłumaczyc i tlumaczyc.Sama pamietam jak moja mama plakała do babci
                  ze nie ma pieniedzy na utrzymanie a w miedzyczasie przyszedl
                  wojek -odruchowo wyjelam mu pienadze z kieszeni i wsadzilam do
                  torebki mamy-miałam wtedy 6 lat-nic mnie nie spotkalo w zwiazku z
                  tym bowiemwójek nie zauwazyl róznicy a mama myslała ze babcia jej
                  dała w tajemnicy przed dziadkiem.
    • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 19:36
      mam jeszcze takie pytanie, czy uwazacie, ze moze miec to zwiazek z
      nieuksztaltowana jeszcze samokontrola, to ze wzial te pieniadze?
      moze otworzyl te szuflade i nie potrafil sie powstrzymac?

      wiem, tlumacze syna a wcale nie chce, probuje zrozumiec, bo to
      naprawde niepodobne do niego...ale czy nie jest tak zawsze w takich
      przypadkach? sad
      • jakw Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 20:10
        A on jest w stanie powiedzieć dlaczego to zrobił? Przy czym samo
        zgarnięcie kasy, pewnie pod wpływem impulsu to małe piwo. Cyrk
        zrobiony w celu "legalizacji" jest chyba gorszy. Tak naprawdę
        powinien mieć 2 kary - jedną za kradzież (i tu pewnie zwrot
        pieniędzy i przeprosiny są ok), ale za wyrafinowane oszustwo powinna
        być wyrafinowana kara. Nie chcę nic sugerować, ale co z
        tą "wymarzoną" zabawką? Ma nadal na półce?
        • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 20:37
          otoz to sad wiedzial dokladnie co zrobic, zeby te kradziez
          zalegalizowac sad

          dobry pomysl z druga kara
          wlasnie mysle, zeby mu odebrac jego ulubiona gre

          jakie to ciezkie przezycie, mowie wam...wciaz szukam powodu,
          jakiegos bledu w wychowaniu, wytlumaczenia...on w rozmowie nie
          wiedzial dlaczego wzial te pieniadze, bardzo malo mowil w sumie,
          plakal caly czas, moze teraz na bardziej spokojnie z nim jeszcze raz
          o tym porozmawiac?
          • kalendarzowa_wiosna Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 21:28
            > dobry pomysl z druga kara
            > wlasnie mysle, zeby mu odebrac jego ulubiona gre

            Uważam, że właśnie pomysł dot. drugiej kary to zły pomysł. Oddanie
            pieniędzy i przeprosiny to naturalna konsekwencja czynu dziecka i
            jestem jak najbardziej za, sama widzisz, że dużo będzie to syna
            kosztowało (wstyd i publiczne przyznanie się do winy to nie łatwe
            zadanie), więc moim zdaniem należy na tym poprzestać.
            Po co druga kara za jedno przewinienie?

            Nie demonizowałabym tak bardzo tej kradzieży. Dzieci w tym wieku
            często kradną. I nie znaczy to, że w przyszłości zostaną
            złodziejami. To chyba coś w rodzaju eksperymentowania smile Jak
            poszperasz na tym forum, znajdziesz całkiem sporo wątków na ten
            temat. Ważne, że zareagowaliście, że syn naprawi swój błąd i należy
            o sprawie "zapomnieć" przynajmniej w relacjach z dzieckiem (nie
            wypominać). Syn też powinien mieć świadomość, że naprawa błędu to
            pewnego rodzaju "wymazanie gumką" - sprawy nie było i nie będzie się
            to za nim ciągnęło nie wiadomo jak długo.
            • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 21:36
              to znaczy, ze nie powinno sie mu odebrac tej zabawki, ktora kupil za
              ukradzione pieniadze? ja jednak mysle, ze tak

              fajnie napisalas o tej gumce i zeby mu tego nie wypominac, taki
              wlasnie mam zamiar. mam tez nadzieje ze szybko uda mi sie odzyskac
              zaufanie do niego, bo nadszarpnal je bardzo...
              • kalendarzowa_wiosna Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 21:46
                Oj, nie załapałam sprawy z zabawką. Jeżeli była kupiona za
                ukradzione pieniądze, to tak - odebrać i wytłumaczyć, że to
                konsekwencja czynu. Ale szybko poszukałabym okazji (Mikołajki?),
                żeby z powrotem ją dostał smile
            • kajkai Re: 7-latek ukradl :((( 17.11.08, 11:42
              Podpisuję się pod tym.
              Jesli zrobil coś złego naturalną konsekwencją jest kara.
              Musi pieniążki oddać i przeprosić.
              Na litość boską przeciez to chyba normalne ?

              Kiedy mialam 6 lat na "zlecenie" przyjaciolki z przedszkola ukradlam
              dla niej pocztowkę z żabką.
              Po tygodniu sprawa się wydala i odbyl się nade mną sąd przedszkolny.
              DO dzis to pamiętam.
              Bylo mi ogromnie wstyd !
              Tej sprawy nie można zbagatelizowac.
              Musi zrozumiec i zapamietac, ze kradzież jest czyms BARDZO zlym.
              • tomelanka Re: 7-latek ukradl :((( 18.12.08, 12:32
                a może on to faktycznie znalazł, sama mówiłaś, że się chwaliłaś rodzinie
                znaleziskiem, może wujek był jeszcze sprytniejszy i powiedział ze to jego, a
                dziecko pod wpływem nacisków się przyznało do czegoś, czego nie zrobiło?
                • tomelanka Re: 7-latek ukradl :((( 18.12.08, 12:33
                  pomyślałaś o tym?
          • monika19782 Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 21:36
            Moim zdaniem to dobre rozwiazanie. 7 latek zwłaszcza rezolutny tak
            jak piszesz powinien ponosic konsekwencję swego czynu, jeżeli
            teraz byłabyś pobłażliwa w przyszłości mogłoby zaowocować podobnym
            zdarzeniem. To ze chciał zabawkę nie jest żadnym wytłumaczeniem jak
            pisała któraś z poprzedniczek. Powinien przeprosic wuja i osobiście
            oddac pieniadze. Mam córke w tym wieku i tak właśnie bym postąpiła.
            Pozatym nie zadręczaj się, dzieciom zdarzają się rózne wpadki, to
            nie musi być błąd wychowawczy, najważniejsze aby nie uszło mu to
            plazem, musi wiedziec jak bardzo nadużył waszego zaufania i jaki
            wstyd wam przyniósł.
            • monika19782 Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 21:41
              Dodam jeszcze że nie jestem surowa matką, mam z dziećmi
              przyjacielskie stosunki i czasem naginam zasady aby je uszczęsliwic
              ale w kwestiach zasadniczych takich jak krzdziez, przemoc, brzydkie
              słowa, brak szacunku do starszych byłabym bardzo stanowcza.
              Pozdrawiam.
            • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 21:42
              zadreczam sie tymbardziej, ze syn jest fajnym , wrazliwym chlopcem,
              wrazliwym tez na krzywde innych - stad te pytania, dlaczego i jak
              tak mogl? sad wstyd mi.
              • kalendarzowa_wiosna Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 21:56
                Anext, nie ma sensu się zadręczać. Wierz mi, że to nie takie
                nadzwyczajne zjawisko u dzieci i wcale nie znaczy, że popełniliście
                błąd w wychowaniu. Prawdopodobnie było tak, jak myślisz - impuls i
                nie potrafił nad sobą zapanować - toż to małe dziecko jeszcze smile
                Dalsze działania to konsekwencja kradziezy. Zdał sobie sprawę co
                zrobił i nie było odwrotu, próbował sprawę zatuszować, swoją drogą
                bardzo inteligentnie smile
                • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 22:08
                  no tak, ale pocieszenie wink
                  a moze to ze tak sprytnie kradziez zatuszowal, to sygnal ze ma do
                  tego smykalke? uncertain maz mi rozne czarne wizje przedstawil...

                  • monika19782 Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 22:22
                    Pocieszę Cie, jak miałak 6 lat też cos podobnego mi się przytafiło,
                    córka koleżanki mojej mamy miała ślicze klipsy a ja je tak po prostu
                    sobie wziełam, mama je znalazła, oczywiście wiedziała że nie są
                    moje, powiedziałam ze koleżanka mi je dała ale nie uwierzyła,
                    musiałam oddać klipsy i przeżyłam okropny wstyd, od tamtej pory nic
                    nie ukradłamsmile i nie wyrosłam na łobuza a wręcz odwrotnie. Nie
                    zamartwiaj się to pewnie był incydent.
                    • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 22:33
                      dziekuje za pocieszenie-bardzo mi dzisija potrzebne kiss
          • jakw Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 22:14
            Może rzeczywiście spróbujcie jeszcze na spokojnie porozmawiać. Być
            może metodą kolejnych pytań uda się dojść - dlaczego? Ale być może
            zobaczył pieniądze (btw: dostaje kieszonkowe?) i po prostu zgarnął,
            a potem zaczął kombinować co z tym fantem zrobić. Dzieciom się różne
            głupoty zdarza robić. Ważne, żeby teraz dostał jasny przekaz, że
            takie działania nie są opłacalne.
            • anext Re: 7-latek ukradl :((( 14.11.08, 22:26
              dostaje pieniadze do skarbonki, raczej sa to skromne datki i nie
              regulurne. za to gdy cos mu sie podoba i chce odstac bez okacji, to
              mowimy mu, ze odstanie np. za dwa tyg., albo za trzy-jak uzbieramy.

              a moze faktycznie powinnismy byli wprowadzic bardziej doskonaly
              system tego kieszonkowego? moze on potrzebuje juz czuc, ze ma "swoje
              pieniadze na wlasnosc"? jesli tak, to odczekamy troche, bo chyba
              teraz nie jest najlepszy moment na wprowadzenie tego...
              mam metlik w glowie.
    • mika_p annakate 14.11.08, 20:29 14.11.08, 23:22
      annakate 14.11.08, 20:29
      Nie desperuj. Oczywiście stała się rzecz zła i syn musi ponieść konsekwencje.
      Przeprosiny i oddanie pieniędzy - to jasne. jeśli syn ma jakieś pieniądze do
      dyspozycji - to z jego pieniędzy oczywiście. Jeśli nie ma - to wstrzymanie
      kieszonkowego na tak długo, aż pokryje to stratę. Oczywiście zabawka zakupiona
      za pieniądze uzyskane w "przestępny" sposób ulega przepadkowi. Musi zrozumieć,
      że "kradzione nie tuczy". Takie konsekwencje powinny byc wystarczające, byc może
      to był wlaśnie ten jeden jedyny raz kiedy zrobił rzecz głupia i złą. Pewnie nie
      popełniliście żadnego błędu, wasza reakcja jest prawidłowa - u siedmiolatka to
      jeszcze ma prawo tak być, że gwałtowna chęc posiadania zaćmiewa rozum, więc nie
      dręcz się dalej.
      • mika_p anext 14.11.08, 20:45 14.11.08, 23:23
        anext 14.11.08, 20:45 Odpowiedz
        caly dzien szukam na necie artykulow, informacji, porad
        psycholoficznych na temat takiej kradziezy
        bardzo chce wierzyc, ze jest tak jak mowisz, nastapilo u niego
        zacmienie umyslu, bo przeciez wie, ze to co zrobil jest zle, ze nie
        ma dla kradziezy tolerancji ani w naszej rodzinie, ani w
        spoleczenstwie sad

        oprocz jutrzejszej wizytu u wuja, oddania pieniedzy i przeprosin,
        oraz odebrania ulubionej zabawki, maz wymyslil, ze nie dostanie
        prezentu pod choinke, ale nie wiem czy to dobry pomysl, czy to nie
        za wiele...bo nie chce tez przesadzic w druga strone
        • mika_p marcysia51 14.11.08, 21:47 14.11.08, 23:23
          marcysia51 14.11.08, 21:47
          Czy jestes na 100% pewna,ze syn naprawde ukradł te pieniądze?Jak dla mnie zbyt
          sprytny plan.
          A nie było tak,że straszyłas syna policją i różnymi konsekwencjami i syn ze
          strachu przed tym wszystkim przyznał się?
          To tylko moje dumanie ale pierwsze co przyszło mi do głowy gdzy czytałam o
          rozmowie która przeprowadziliście z synem.
          Pozdrawiam
          Martyna
          • mika_p anext 14.11.08, 22:11 14.11.08, 23:24
            anext 14.11.08, 22:11
            no kurcze wuj by tego nie wymyslil
            dwa banknoty sie zgadzaj a i czas, akurat po wizycie bylo
            a ze sprytnie to zatuszowal, to osobny temat - tego powodu mi chyba
            najbardziej smutno sad
        • mika_p czarna.perla 14.11.08, 21:47 14.11.08, 23:25
          czarna.perla 14.11.08, 21:47
          przeprosiny, oddanie pieniedzy, zabranie zabawki to z cała pewnoscią
          wystarczajaca kara. dziecko nie moze przecież za to samo byc karane
          przez bardzo długi czas a swięta są dopiero za miesiąc, poza tym
          wyobraźcie sobie smutek waszego dziecka kiedy inni będą rozpakowywać
          prezenty gwiazdkowe.
          • mika_p anext 14.11.08, 22:12 , gyokuro 14.11.08, 22:18 14.11.08, 23:27
            anext 14.11.08, 22:12
            masz racje, oddanie pieniedzy, przeprosiny i odebranie tej zabawki
            powinny wystarczyc.



            gyokuro 14.11.08, 22:18
            Zgadzam się, wystarczą. Prezent gwiazdkowy - nie - to by było odarcie świąt z
            magii, tak nie można.


            anext 14.11.08, 22:41 Odpowiedz
            tak tez zrobimy. dziekuje.
    • mika_p koala500 14.11.08, 22:22 14.11.08, 23:28
      koala500 14.11.08, 22:22
      Wydarzenie na pewno jest dla ciebie bardzo przykre, ale to tylko 7-
      latek. Uważam, że konfiskata zabawki, przeprosiny wuja i oddanie mu
      pieniędzy to wystarczająca kara - spróbuj sobie wyobrazić jak syn
      będzie się czuł idąc do wuja. To na pewno będzie wystarczjąca
      nauczka na przyszłość.
      Uważam, że brak prezentu na gwiazdkę będzie karą po pierwsze zbyt
      surową, a po drugie zbyt oddaloną w czasie.
      Nie sądzę, aby to zachowanie było skutkiem popełnionego przez was
      błędu wychowawczego - po prostu syn -jak każdy inny człowiek -
      popełnił błąd. Najważniejsze, że zrozumiał,że tak się nie postępuje.

      I jeszcze jedno - wspomniała już o tym któraś z dziewczyn- czy
      jesteś pewna, że syn te pieniądze ukradł, czy przyznał się ze
      strachu, pod presją rozmowy z tobą?
      • mika_p anext 14.11.08, 22:39 14.11.08, 23:29
        anext 14.11.08, 22:39
        na tyle na ile go znam, mimo ze to byla strasznie trudna rozmowa i
        sytuacja i wydawal sie byc bardoz nieswoj, czuje ze on te pieniadze
        jednak wzial. nie wypowiedzial kokretnie slow: "tak ukradlem", ale
        kiwal glowa, rozplakal sie, widzialam ze jest mu nadzwyczaj przykro
        etc. glupio, wstyd...jego reakcja wskazywala, ze czul sie winny.
        • mika_p mmala6 14.11.08, 22:46 14.11.08, 23:30
          mmala6 14.11.08, 22:46
          a mnie przyszedł do głowy szatański pomysł, że wuj usłyszał o tej
          historii (sama pisałaś, że opowiedziałaś znajomym i rodzinie) i sobie
          wymyśli, że to jego pieniądze.
          Mimo wszystko strasznie mi żal małego,musi się czuć paskudnie. Nie
          mam pojęcia co nim kierowało ale jeżeli faktycznie ukradł, to dobrze
          się się to wydało. Bardzo szybko dostał nauczkę, że kłamstwo ma
          krótkie nogi.
          • mika_p koala500 14.11.08, 22:52 14.11.08, 23:31
            koala500 14.11.08, 22:52
            mmala6 napisała:

            > a mnie przyszedł do głowy szatański pomysł, że wuj usłyszał o tej
            > historii (sama pisałaś, że opowiedziałaś znajomym i rodzinie) i
            sobie
            > wymyśli, że to jego pieniądze.

            dokładnie coś podobnego przyszło mi do głowy, bo dorośli często mają
            głupsze pomysły niż dzieci. A ja mam taki wewnętrzny odruch, żeby
            bardziej wierzyć własnemu dziecku niż jakiemuś wujowi.
            • mika_p anext 14.11.08, 22:56 14.11.08, 23:31
              anext 14.11.08, 22:56
              nie no, mowie wam wuj by nie wymyslil, to poczciwy starszy,
              schorowany czlowiek...
              no ale dopoki nie mam dowodow ani w ta a ni w ta, to co pozostaje?
          • mika_p anext 14.11.08, 22:54 14.11.08, 23:32
            anext 14.11.08, 22:54
            wiem ze to tak surrealistycznie troche brzmi, wyobraz sobie jak ja
            sie czulam jak to od niego wczoraj uslyszalam -i ze az 3 miesiace z
            tym zwlekal! nie chcial nas ranic, nie chcial nam robic przykrosci,
            byl tez pewnie zly...ale w koncu nie wytrzymal. tlumaczyl, ze
            jestesmy rodzina, ze lda naszgeo dobra (co nie ulega watpliwosci)i
            lepiej ze to sie stalo w rodzinie.

            wprawdzie syn na poczatku konfrontacji zalewajac sie lzami mowil, ze
            on naprawde te pieniadze znalazl, jednak czuje podskornie, ze to
            pozostalosc wmawiania nam i sobie, ze tak wlasnie bylo.
            • mika_p koala500 14.11.08, 23:07 14.11.08, 23:33
              koala500 14.11.08, 23:07
              Jeżeli syn naprawdę ukradł, to myślę, że dostał i jeszcze jutro
              dostanie naprawdę dużą nauczkę, aby nie brać nie swoich rzeczy.
              Jak przeprosi to nie ma co nadal tego wydarzenia roztrząsać- było,
              minęło, syn poniósł konsekwencje.
              Każdy popełnia błędy.
    • mika_p info od moderatora 14.11.08, 23:39
      Anext, przekleiłam wątek z Wychowania tylko z szacunku dla dziewczyn, które
      poświęciły ci swój czas.
      Nie mozna dublowac wątków i następnym razem drugi wątek zostanie skasowany bez
      przeklejania, bez względu na ilość odpowiedzi w tym drugim.
      • cesiolinho Re: info od moderatora 15.11.08, 01:07
        czy my mogłabyś napisać jak to wszystko się u Wuja skończyło i w ogóle
        postanowiliście z mężem? Warto wiedzieć, nigdy nie wiadomo co dla dziecka
        wpadnie do głowy smile A twoje złe samopoczucie świadczy tylko o tym ze jesteście
        dobrymi rodzicami i dobrze je wychowujecie. Pozdrawiam
        • anext Re: info od moderatora 15.11.08, 03:39
          dam znac oczywiscie.

          jeszcze raz na spokojnie porozmawialismy, bez placzu i jako ze to bylo
          ponad 3 miesiace temu- w sierpniu dokladnie-to syn nie pamieta
          szczegolow, pamieta jednak ze w szufladzie byly jakies pieniadze i
          chociaz wpadl mu do glowy pomysl, ze moze wujek je sam jakos zgubil,
          jednak "chyba pamieta, ze chyba wzial bo wygladaly na stare i ze ich
          nikt juz nie chce" sad
          • allija Re: info od moderatora 16.11.08, 11:39
            Do dzis pamietam kiedy mając ok 10 lat zwinęłam u ciotki leżące na
            komodzie jakies 100 zł. Kupiłam za nie lalkę i schowałam pod szafę
            żeby nikt nie widział. Nie wiem dlaczego tak zrobiłam, nigdy
            wcześniej nikomu nic nie zabrałam i do dzis jestem wyczulona na
            punkcie uczciwości, sama wolę stracic niż zabrać coś komuś lub
            narazić go na stratę. Być moze bardzo chciałam miec tamtą lalke, być
            moze nie do konca zdawałam sobie sprawę z tego co robię. Oczywiście,
            tamta kradziez wydała się i przeżyłam ogromny wstyd.
            Tak więc nie martw się, w normalnych rodzinach /nie patologicznych/
            takie rzeczy zdarzaja sie dzieciom, myślę że z głupoty ale dzieci
            maja do niej prawo. I nie wyrastają z takich dzieci patologiczni
            złodzieje. Twój syn na długo zapamieta tą lekcje, nie musisz go
            jakos specjalnie i kilka razy karać, przeżyty wstyd to dobra lekcja.
            • anext Re: info od moderatora 17.11.08, 15:54
              bardzo ci dziekuje za podzielenie sie ta historia z przeszlosci. to
              mi daje nadzieje i otuche, ze ten wybryk syna byl dla niego lekcja
              na cale zycie i wiecej tego nie zrobi.
      • anext Re: info od moderatora 15.11.08, 03:35
        dziekuje ci serdecznie.
        • iryssek Re: info od moderatora 17.11.08, 10:02
          Mam tylko nadzieję że syn rzeczywiście wziął te pieniadze. Bo to że przyznał sie
          do kradzieży o niczym nie świadczy. Mógł się przyznać bo mu powiedzieliście że
          wiecie że ukradł i takie dziecko nie ma siły przeciwstawić się argumentom
          dorosłych. Że wujowi zgineły pieniądze? Albo przypadek albo wydawało mu się że
          miał i zapomniał że wydał. To kupa czasu trzy miesiące. Więc ostrożnie z tym
          karaniem dziecka. Mi w dzieciństwie zdarzyło się fałszywe oskarżenie o kradzież
          przez dorosłego i to całkiem świadome. Tak oberwałam od matki że do dzisiaj
          pamietam. A najbardziej gwałt na psychice ze wmówiono mi coś czego nie
          akceptowałam. Przecwko swojemu dziecku masz tylko słowo wuja po długim czasie,
          raczej uważaj z surowym karaniem dziecka.
          • anext Re: info od moderatora 17.11.08, 15:59
            ja chyba bardziej niz maz, bralam pod uwage, ze moze jednak nie
            wzial, ze wujowi sie cos pomieszalo etc. 3 miesiace to duzo u
            tkaiego rozkojorzanego dziecka...na pewno wiele sie synowi zatarlo,
            mialam wrazenie, ze usiluje sobie przypomnic, ale nie moze, ze
            powtarza to co uslyszal od nas, ze pieniadze byly w szufladzie, ze
            najpierw myslal ze to jeden banktot etc.

            dlatego zdaje sie bardziej na to co mowi wuj, bo jednak fakty sa po
            jego stronie
            • tomelanka Re: info od moderatora 18.12.08, 12:41
              o właśnie anext, i o to chodzi, może nie zawsze warto bezkrytycznie wierzyć
              dorosłemu? fakt, dzieci czasem szybciej robią, niż myślą, więc nie wykluczam,
              ale może wujowi się coś pomylilo, sam wydał, zgubił czy coś podobnego. To nie
              jest takie nieprawdopodobne, że dziecko się przyznało pod wpływem nacisków.
              Zresztą-"kradzież" w sierpniu a kara w grudniu?! Proszę Cię, nie wiem, czy
              wiesz, ale kara nie dość, ż powinna być naturalną konsekwencją, choć oczywiście
              są wyjątki, np w tym wypadku oddanie pieniędzy i przeprosiny to ZAWSZE musi
              nastąpić bezpośrednio po przewinieniu, teraz to ta kara i tak Wam nic nie da.
              Może dopiero co się to wydało, ale i tak myślę, że tym bardziej wersja dziecka
              jest bardziej wiarygodna a pozbawienie go za to prezentu gwiazdkowego to jakas
              gruba pomyłka.
              pozdrawiam
    • kagrami Re: 7-latek ukradl :((( 17.11.08, 12:38
      Dobrze się stało że sprawa wyszła na jaw. I że ma szansę przeprosić wujka.
      Przecież wszyscy mu wybaczą Prawda? A trochę wstydu (TO NIE JEST UPOKORZENIE)
      mu nie zaszkodzi. To zastrzyk dla dobra jego przyszłości. To mu jest potrzebne.
      Jeśli przez to sam nie przejdzie - to może się powtórzyć!!!

      U dzieci to częste, nie martw się.
      Ale dużo lepiej , jeśli się nauczy teraz niz później od kolegów, znajomych albo
      od policji.

      Powiedz mu że go rozumiesz, świat się nie wali ale takich rzeczy nie wolno
      robić. Cudza własność jest nietykalna i koniec kropka.
      • anext Re: 7-latek ukradl :((( 17.11.08, 16:02
        tak wlasnie rozmawialismy.
        na koniec podkreslilam, ze jest dobrym chlopcem, tylko rzecz ktora
        zrobil, jest niedobra. te kilka dni, podczas ktorych ten temat
        powracal, mam nadzieje beda dla niego wystarczajaca lekcja na
        przyszlosc.
    • anext Przeprosiny i Skrucha 17.11.08, 16:12
      zgodnie z obietnica kilka slow jakie bylo rozwiazanie

      otoz wuj w ostatniej chwili stchorzyl, to znaczy powiedzial nam, ze
      nie chce syna wystawiac na taki stres z tym spotkaniem i ze uwaza,
      ze wystarczy, ze my z nim o tym porozmawialismy i zebysmy nie
      przyjezdzali. powiedzialam, ze sie nie zgadzam, ze takie spotkanie
      bedzie naturalna konsekwencja i czescia zalatwienia sprawy do konca,
      ale wuj nalegal, ze bedzie mu przykro, ze syn sobie to spotkanie
      moze jakos "zle" zakodowac w przyszlosci, zgodzil sie jednak na
      rozmowe przez telefon. nie bylismy z mezem zadowoleni, ale nie
      mielismy wyjscia.

      syn wziawszy sluchawke, w pierwszych slowach wyznal wyjowi z zalem i
      z drzacym glosem, ze "jest mu bardoz przykro, ze wzial jego
      pieniadze i ze go bardzo przeprasza". wuj podobno powiedzial, ze
      dziekuje za przeprosiny, ze docenia ze mial odwage sie przyznac etc.

      potem ostatni raz juz wymienilismy z synem kilka slow na ten temat i
      postanowilismy wiecej do tego tematu nie wracac.

      mam nadzieje, ze postapilismy najlepiej jak w takiej sytuacji mozna
      bylo sad

      dziekuje za wysluchanie mnie, za wasze rady i opinie, ktore mi
      bardzo pomogly.
      • anext Re: Przeprosiny i Skrucha 17.11.08, 16:16
        jeszcze jedno, pieniadze odda jak uzbiera, nawet jak to bedzie mialo
        potrwac rok, bo tyle moze mu zajac uzbieranie.
    • mamusia1999 Re: 7-latek ukradl :((( 18.11.08, 11:09
      tak, dzieci eksperymentuja. zeby sie dowiedziec, co sie stanie. i
      cos sie stac musi, bo inaczej wynik eksperymentu jest falszywy bo
      nie odpowiada przyszlym zyciowym realiom.
      w innym watku pisalam o otwartej dyskusji, w ktorej bralam udzial a
      ktora moderowali psychologowie. namawiali w sumie do odwagi - dac
      poczuc dziecku jak najbardziej prawdziwe konsekwencje kradziezy. ze
      mlodziez trudna to faktycznie mlodziez, ktora w dziecinstwie
      chroniono (z milosci, ze wstydu) przed konsekwencjami (niekoniecznie
      kradziezy). pewnie, ze to zaleznosc w jedna strone czyli : ci co
      kradna kradli juz wczesniej ale nie kazdy kto ukradl, kradnie nadal.
      moja Mloda (wtedy 5lat) wyniosla ze sklepu gume. nie wdawalam sie
      wtedy w dyskusje, czy zapomniala o niej etc. faktem jest, ze nie
      zaplacila za towar. musiala wrocic do kasy i gume oddac.

      znajoma (z zawodu wychowawczyni) zawiozla syna na komende - jak
      drugi raz znalazla zabawke "przypadkiem" zabrana od kolegi. pewnie
      ze byl przerazony, ale byla przy nim i zalapal: jak dobrze, ze jest
      Mama! kradziez to przestepstwo i za chwile sie zsikam.
      drastycznie? ale przec poszanowanie cudzej wlasnosci to jedna z
      podstaw spolecznych....
      • iryssek Re: 7-latek ukradl :((( 21.11.08, 09:05
        Wuj stchórzył? Moim zdaniem to bardziej przemawia na korzyść dziecka. Bo może
        wuj nie jest tak do końca pewien tego czy dzieciak skubnął mu ta kasę. I jak
        sama napisałas mały sam nic nie pamietał, powtarzał tylko to co wy mu
        mówiliście. Wszystko to utwierdza mnie w przekonaniu że Twój syn moze być
        niewinny...
        • azile.oli Re: 7-latek ukradl :((( 21.11.08, 09:39
          To,że wuj stchórzył,niekoniecznie przesadza,że nie był do końca
          pewien,czy mały ukradł te pieniądze,ale po prostu może uświadomił
          sobie,że będzie to dla dziecka stres,może nawet żałował,że o tym
          wogóle powiedział,chociaż dobrze zrobił,bo sytuacja się
          wyjaśniła ,chłopiec przeprosił i tyle.Myślę,że wujek po prostu nie
          chciał się dziecku kojarzyć jako sprawca jego poniżenia,co mogłoby
          prowadzić do tego,że chłopczyk bałby się go czy unikał.Czasem po
          prostu dorośli nie potrafia rozmawiać o trudnych sprawach z
          małymi,cudzymi dziećmi.Najważniejsze,że sprawa się skończyła,nie ma
          co robić tragedii,nawet gorzej byłoby,gdyby się to nie wydało,bo
          młody mógłby spróbować jeszcze raz,nie dlatego,że jest
          złodziejem,ale po prostu dlatego,że raz się udało.W tym,że tak
          zgrabnie zainscenizował znalezienie pieniędzy też nie należy
          doszukiwać się podtekstów.Chciał mieć zabawkę,więc musiał
          wytłumaczyć,skąd ma pieniądze.Będzie dobrze.Zabawkę zabrać,można ją
          przekazać np do Domu Dziecka.Niech syn też w tym uczestniczy.I nie
          wracajcie już więcej do tego incydentu,po prostu takie rzeczy się
          czasem zdarzają.Pozdrawiam.
    • marina111 Re: 7-latek ukradl :((( 23.11.08, 16:31
      Uwazam ze pieniadze powinien wujkowi oddac sam i poczuć upokorzenie
      ale on odda wasze pieniadze a zabawke bedzie miał dlatego ja bym
      mojemu dziecku powiedziała ze nie uczciwie zyskana zabawke tez
      trzeba oddac i zaniosła bym ją do caritasu albo cos w tym stylu dla
      biednych dzieci. A nastepnym razem jak cos znajdzie naprawde to nie
      pokazujcie mu ze to dobrze znalezc i nie oddac (bo bedzie myslął ze
      miał szczeście) tylko idzcie z nim kupcie słodyszcze i oddajcie je
      do domu dziecka. Niech wie ze w ten sposob nic ise nei zyskuje, a
      jak cos nie jest jego to jego nie zostanie.
    • anext Wyjasnilo sie ;-(((( 17.12.08, 22:43
      pisze po takim czasie, bo dzisiaj wszystko sie wyjasnilo sad

      niestety moj synek mowil prawde
      on tych pieniedzy nie ukradl sad

      czuje sie podle
      czeka mnie dluga i szczera rozmowa z nim na ten temat
      nie uwierzylam wlasnemu dziecku
      wmowilam mu, ze to on zrobil a to nie on

      w zwiazku z tym, ze to bylo tyle misiecy temu, nie pamietam
      dokladniekiedy on te pieniadze znalazl, ale po przejrzeniu zdjec z
      wakacji, nie ma watpliwosci, ze to bylo w czerwcu, a u wujostwa
      bylismy w sierpniu, wiec nie mogl tych pieniedzy ukrasc sad((

      znowu przezywam dramat, tym razem zgola inny

      wuj juz zostal powiadomiony, coz z tego ze jest mu przykro
      jak przykro musialo byc wtedy naszemu dziecku? sad

      nie wybacze sobie


      • lolinka2 Re: Wyjasnilo sie ;-(((( 17.12.08, 23:19
        tak myślałam..... śmierdziała ta sprawa.......


        ojjjjj, ile się teraz wujek z płaczem naprzeprasza dziecko.....
        wymogłabym na starym oszuście.
        • koala500 Re: Wyjasnilo sie ;-(((( 18.12.08, 08:46
          a tak broniłaś wujaszka - że poczciwy,starszy człowiek

          przyznał się chociaż że niesprawiedliwie oskarżył twoje dziecko?
          poco w oóle to zrobił?
          stare wredne dziadzisko

          szkoda mi twojego syna, tyle przykrości przez dziadyge
          • iryssek Re: Wyjasnilo sie ;-(((( 18.12.08, 11:57
            Nie mysl że piszę złośliwie, raczej z głębokim smutkiem: "a nie mówiłam?" sad
            strasznie to przykre, chociaż dzieciakowi lżej że jednak nie jest złodziejem to
            zapamięta na długo. I nie wynagrodzisz mu tego prezentami, to tkwi w jego
            sercu. Musisz mu to jakos wytlumaczyc zeby odzyskal zaufanie do Ciebie.
            • tomelanka Re: Wyjasnilo sie ;-(((( 18.12.08, 12:46
              wiedziałam, widzisz, czasem jednak lepiej uwierzyć dziecku, hm.... to teraz jak
              wujka zawstydzić? może niech kupi mu zabawkę nową?? big_grin
              trzeba do takich spraw podchodzić na chłodno, choć wiem, że czasem to trudne,
              dziecko nie zawsze kłamie, wstydzić to się powinien wujaszek, bo Twój synek to
              dziecko, a to stary dziad, więc powinien być mądrzejszy. Pozdrawiam smile
      • matmaker Re: Wyjasnilo sie ;-(((( 12.01.09, 12:15
        Posłuchaj, dzieci łatwiej potrafią wybaczać niż dorośli, jeśli szczerze przeprosisz synka, to wybaczy na pewno. Najważniejsze, również na przyszłość, to okazywanie dziecku miłości w każdych sytuacjach, aby zawsze miało pewność, że jest kochane przez rodziców nawet jak zrobi coś niedobrego. Umiejętne karanie dzieci jest potrzebne, ale trzeba zawsze dziecku mówić, że niezaleznie od tego co przeskrobało, jest kochane.
        Gdy miłość rodziców jest warunkowa, to dziecko wyrasta na człowieka stale poszukującego akceptacji i uznania innych.

        Polecam Ci pewną książkę, która we wspaniały sposób uczy, jak rozwijać relacje z dzieckiem, jak je wychowywać na szczęśliwego człowieka:
        www.zlotemysli.pl/open,1/publication/show/6264/ABC-Madrego-Rodzica-Droga-do-Sukcesu.html
        • verdana Re: Wyjasnilo sie ;-(((( 12.01.09, 22:21
          Przeproś dziecko, odkup zabawkę, dokup jeszcze jedna - za droga i
          najbardziej wymarzona w formie zadosćuczynienia, złóż wyczerpująca
          samokrytykę, nie zaszkodzi, jak sie rozpłaczesz.
          Dramatu nie ma - bylby, gdyby sprawa się nie wykryła. Czasem takie
          przeprosiny to najlepsza rzecz na zyskanie autorytetu na resztę
          życia.
          Miałam dokladnie to samo - dzieci oskarżane przez dziadków o
          kradzież, nie wytrzymały po tygodniach nagabywań - i córka się
          przyznała. Dobrze, ze jej nie ukarałam szczególnie, bo stwierdziła,
          ze sluchawki przypadkowo zniszczyła i ze strachu wyrzuciła.
          Przyznała się, owszem, ze skłamała, aby uniknąć przesłuchań - po 10
          latach, gdy była dorosła. Ale ja autorytetu nie stracilam - czego
          nie moge powiedzieć o babci, która tę kradzież wypominała jeszcze
          latami.
          • monika19782 Re: Wyjasnilo sie ;-(((( 13.01.09, 00:26
            Przykro mi że Twój syn to przeżył i ta rozmowa przez telefon... ale
            co nas nie zabije to nas wzmocni, przeszliście poważną próbę, teraz
            do Ciebie należy odbudowanie zaufania Waszego syna a swoja drogą
            jakaś super zabawka też byłaby wskazana smile Pozdrawiam
    • joannab-o Re: 7-latek ukradl :((( 17.01.09, 11:01
      Szkoda, że nie postąpiliście od razu zgodne z prawem i przyzwoitością, oddając
      po prostu te pieniądze policji..

      Byłby wątek o czym innym i inne nauki dla wszystkich.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka