marta13sar
06.12.08, 10:35
Wczoraj pozwoliłam mojemu 10 latkowi oglądać Władca Pierścieni
POwrót Króla. SYn bardzo bardzo mnie prosił już od kilku dni a ja po
konsultacji z kilkoma znajomymi mamami pozwoliłam mu (dzieci tamtych
mam w podobnym wieku oglądały i było ok). Ja sama poszłam spać,
ponieważ nie przepadam za tym filmem, rozmawiałam jeszcze z synem na
temat chrakteryzacji i postaci w tym filmie, ale on wiedział że to
tylko komputerowa chrakteryzacja że to tylko film i nie nma
problemu. Ale ok 23.40 obudził mnie płacz syna, okazało się że film
się skończył i to źle. Nie chciał wogóle zasnąć. Opowiadał mi że
było trzech przyjaciół i jeden znich musiał odejść (odpłynąć czy coś
takiego) i to go bardzo wzruszyło, powiedziałam mu że to tylko film,
ale on stwierdził że w normalnym życiu też się tak może zdarzyć i to
jest bardzo smutne i zamiast spać gadałam z synem do 1 w nocy.
Podobnie było po obejrzeniu filmu "pajęczyna CHarlotty". To nie były
tylko łzy, lecz po prostu płacz. Rozmawiałam z koleżankami ich
dzieciaki tak wogóle nie zareagowały, nawet koleżanka która jest
miłośniczką Władcy pierścieni była zdziwiona. Czy faktycznie to
zakończenie mogło wywołać taką burzę płaczu i tyle emocji?