Gość: Coen
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
15.11.03, 13:26
Mam mało pokarmu i muszę swojego synka dokarmiać sztucznie. Chcę jednak jak
najdłużej dawać mu mleko z piersi i dlatego boję się wprowadzać butelkę, a
podawanie coraz to większych porcji łyżeczką powoli staje się męczące dla
mnie i dla dziecka. Podobno dobrym rozwiązaniem jest system wspomagający
karmienie SNS, czyli drenik przyklejony do brodawki wyprowadzający mleko z
butelki zawieszonej na szyji. Dzięki niemu Mały będzie ssał i pobudzał pierś,
a przy okazji się najadał - najpierw bez drenu piersią, a potem mieszanką.
Taka jest teoria, a jak to wygląda w praktyce? Bardzo proszę o opinię w tej
sprawie i z góry dziękuje.