Dodaj do ulubionych

świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić?

27.03.09, 22:14
Jak wygląda opieka nad dzieckiem w takiej placówce? Czy są tam jakieś zajęcia
zorganizowane? Jeżeli tak to - jakie? dzielą na grupy wiekowe czy wszystkie
dzieci razem? A może opieka sprowadza się do pilnowania dzieci? Jaki jest
koszt korzystania przez dziecko ze świetlicy? W jakich godzinach jest
zazwyczaj czynna? Co z obiadami? Jesteście zadowolone, że Wasze dziecko spędza
tam czas? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • e-milia1 Re: chetnie odpowiedzialabym na twoje pytanie 27.03.09, 22:17
      bo akurat pracuje w tej branzy... niestety nie w Polsce smile
      • schiraz Re: chetnie odpowiedzialabym na twoje pytanie 27.03.09, 22:20
        Sama jestem ciekawa jak będzie w praktyce, na razie dyrektor szkoły podstawowej
        obiecuje nam obiad, świetlicę tylko dla zerówki i pierwszej klasy, opiekę i
        zorganizowane zajęcia do 16. Obawiam się, że co świetlica to inna opcja.
    • bomba001 Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 27.03.09, 22:26
      w naszej szkole swietlica- od 7 do 17. 10 zl/msc
      moj syn uwielbia chodzic do swieticy. o robią? zalezy od porysmile rano (2x w tyg
      ma na 10) rysuja, maluja jajka, przygotowuja rzeczy na kiermasz, np teraz
      wielekanocny, zyski na zbozny cel, np hospicjum dla dzieci. jakies konkursy etc.
      po południu- czesc idzie grac na sale gimnastyczna, na boisko w sezonie, czesc
      odrabia zadanie, gra w gry planszowe etc. czasami bajki, ale to tak od 16.00.
      • allija Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 28.03.09, 14:33
        to pewnie zalezy od szkoly, moje dzieci bywały tam tylko czasem
        kiedy musiały poczekać na odbiór. Świetlica byla podzielona na grupy
        wiekowe dla mlodszych i starszych klas. Zazwyczaj, ze wzgledu na
        trudnosci lokalowe, swietlica jest upchnięta tam gdzie zostaje
        miejsce, u nas były to dwa malutkie pomieszczenia i sprawiały
        wrażenie normalnej klasy podzielonej na pół czyli jedna polowa dla
        jednej grupy, druga dla drugiej. W świetlicy dzieci robiły co
        chciały a zwykle chciały wrzeszczeć i kotłować się na podłodze,
        panie siedziały za biurkiem i plotkowały, interweniowały pewnie
        tylko w sytuacjach kryzysowych kiedy wrzask stawał się zbyt
        dramatyczny. Dzieci miały do dyspozycji jakies gry, zabawki i
        telewizor z magnetowidem, czasami dla odmiany panie nastawiały
        jakies filmy, pewnie kiedy były już zmeczone wrzaskiem. W sali
        panował zaduch i kurz, unoszacy sie z powodu nieustannego kotłowania
        sie dzieci na podłodze. Dzieciaki oczywiscie mogły odrabiac lekcje
        ale nie wyobrażam sobie w takich warunkach.
        W lecie dla odmiany panie wychodziły na boisko i tam dzieciaki
        dostawały piłkę itp, dziewczyniki "ćwiczyły" jakies gumy czy
        skakanki, było troche spokoju.
        To była typowa przechowalnia, oczywiście odpłatna ale nie pamiętam
        już ile, moje dzieci bywały tam z rzadka.
    • wieczna-gosia Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 27.03.09, 22:28
      > Jak wygląda opieka nad dzieckiem w takiej placówce? Czy są tam jakieś zajęcia
      > zorganizowane? Jeżeli tak to - jakie?

      wszelkie- od szachow po zajecia sportowe przez malarstwo, teatrzyk, komputery....

      dzielą na grupy wiekowe czy wszystkie
      > dzieci razem?

      pierwszaki sa osobno, poza tym w miare potrzeby, w koncu kazda klasa inaczej
      konczy zajecia.

      Jaki jest
      > koszt korzystania przez dziecko ze świetlicy?
      teoretycznie zerowy, w praktyce co laska.

      W jakich godzinach jest
      > zazwyczaj czynna? Co z obiadami? Jesteście zadowolone, że Wasze dziecko spędza
      > tam czas? Pozdrawiam

      7- 17, obiady daje stolowka swietlica oczywiscie obiady jada jak dziecko ma
      wykupione, jestem zadowolona.
    • kawka74 Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 28.03.09, 07:33
      Różnie to wygląda, zależnie od szkoły.
      U nas świetlica (czynna do 18) jest osobna dla młodszych i starszych klas
      podstawówki, przy czym młodsze też są podzielone. Dzieciaki odrabiają lekcje,
      grają, rysują, bawią się, czasem oglądają filmy, wychodzą na dwór, idą na
      boisko, zależnie od potrzeb i możliwości.
    • przeciwcialo Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 28.03.09, 07:40
      "moja" swietlica zatrudnia 3 panie swietliczanki- jedna do południa,
      2 po południu.
      Dzieci moga odrabiac zadania, rysować, malowac, układać puzle, grac
      w gry. raz w tygodniu ogladają film na wideo- klasyke, zadne
      agresywne bajki nie wchodzą w gre. Jak jest ciepło to z chetnymi
      dziecmi jedna z pań wychodzi do ogródka poganiac albo powspinac się
      po drabinkach.
      • kkokos Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 28.03.09, 08:00
        wszystko zależy od konkretnej szkoły. w podstawówce mojego dziecka każdy rocznik
        klas I-III miał osobną salę, a każda klasa (bo dużo dzieci chodziło do
        świetlicy) miała też osobnego opiekuna. dzięki temu przez pewien czas moje
        dziecko przychodziło ze szkoły już z odrobionymi lekcjami. klasy IV-VI miały
        wspólną salę i jednego opiekuna, ale tam już dzieci było rzeczywiście niewiele,
        chyba tylko te dowożone przez rodziców samochodami z naprawdę daleka, nie mogące
        wrócić same autobusem, tam zostawały. mój w każdym razie w czwartej klasie już
        nie chciał chodzić - nie dlatego, żeby się na tej świetlicy czuł źle, tylko
        dlatego, że się czuł już duży i odpowiedzialny, więc sam szedł do babci.
        raz w tygodniu chętni ze świetlicy prowadzeni byli na basen (płaciła gmina).
        było mnóstwo zajęć, szachy, komputery, reedukacja i kółka przedmiotowe. w piątki
        można było przynosić własne filmy i oglądało się filmy - i tu zdarzało się, że
        siedmiolatki oglądały coś nie dla każdego z nich i potem się bały, bo panie się
        nie wczytywały w opisy filmów, już nie mówiąc o ich znajomości. więc po kilku
        takich historiach pozwalały już tylko na filmy, które interesowały wyłącznie
        maluchy, a resztę nudziły.
        a gdy robiło się ciepło, cała świetlica przenosiła się na boisko (ta szkoła ma
        akurat wielkie) i dzieci robiły, co chciały - albo naprawdę grały w jakieś gry,
        albo po prostu siedziały i się bawiły, albo rysowały na stolikach wystawionych
        na zewnątrz, ale ewidentnie panie przerzucały na dzieci ciężar zajęcia się sobą.
        co wcale nie było takie złe - odbierałam syna spoconego, zganianego i
        zadowolonego, choć on akurat prawie nie gra w gry zespołowe, bo nie lubi.
    • anorektycznazdzira Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 28.03.09, 07:47
      Zależy, musisz pytać w konkretnej szkole. Są beznadziejne świetlice,
      gdzie tabun dzieci w małej sali skacze po żyrandolach i własnych
      głowach bez ładu i składu, a są bardzo dobrze zorganizowane,
      wielopomieszczeniowe świetlice, gdzie masz zajęcia dodatkowe, sale
      do odrabiania lekcji (z panią do pomocy), zajecia integracyjne,
      środowiskowe, swietny sprzęt i fajna opiekę.
    • bomba001 Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 28.03.09, 09:57
      napisze ci jeszcze tak: przebywalnei na swietlicy jest dla dziecka swietna
      okazja do poznania dzieci z innych klas, u nas takze z innych rocznikow bo
      dzieci sa razem. moje dziecko dzieci swietlicy po prostu doskonale czuje sie w
      szkole, ma wielu kolegow, jest w pelni akceptowane.
      dodam, ze niestety nasza szkola jest stara, pomieszczenie swietlicy male a
      dzieci bez liku o pewnych godzinach. pan chyba 5...
      jezeli chodzi o wyposazenie to sie staraja, ale jaest tak sobie. ale fajne
      zajecia (u nas np zajecia dodatkowe nie sa w ramach swietlicy), ale ucza sie np
      origami etc.
      osobiscie postrzegam role swietlicy bardzo pozytywniesmile
      • obeliks123 pytanie do e-milia1 28.03.09, 10:38
        Bardzo chętnie dowiem się jak to wygląda w innych krajach (a gdzie mieszkasz?).
        Mój syn w przyszłym roku kończy 6 lat i teraz zastanawiam się czy posłać go do
        najbliższej podstawówki czy do najlepszej - i tu właśnie pojawia się problem
        świetlicy. Zastanawiam się też czy nie otworzyć takiej prywatnej mini świetlicy
        bo pozwoliłoby mi to na zarobienie paru groszy, a jednocześnie miałabym większą
        elastyczność wyboru szkoły. A poza tym uwielbiam pracę z dziećmi. Nie mam
        wykształcenia pedagogicznego ale wydaje mi się że całkiem dobrze sobie z dziećmi
        radzę - przynajmniej dzieci z przedszkola syna bardzo mnie lubią - spędzam z
        nimi sporo czasu w przedszkolnym ogródku kiedy placówka jest już zamknięta.
        Pozdrawiam
    • e_r_i_n Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 28.03.09, 10:51
      U nas świelica czynna 7-17.
      Koszt - 10 zł miesiecznie (plus opakowanie recznikow papierowych i 3
      syropy do rozcienczania z woda na poczatku roku).
      W czasie swietlicy zajec od groma (w tym szermierka, origami, kółko
      kulinarne, akrobatyka itd, itp).
      Dzieci podzielone wiekowo (kazdy rocznik osobno).
      Do dyspozycji sala do odrabiania lekcji, sala ze sprzetem sportowym
      + grami (pilkarzyki, bilard)
      Wyjscia na dwor jak tylko pogoda pozwala.
      Jesli pogoda gorsza, a akurat nie ma zajec dodatkowych, dzieciaki
      maja organizowany czas.
      Podsumowujac - i dziecko, i my zadowoleni.
    • tafasola Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 28.03.09, 12:07
      U nas świetlica 7-18, jest kilka grup świetlicowych, panie
      opracowują program na caly rok, mają zajęcia tematyczne, konkursy,
      przedstawienia, kółka zainteresowań, wiosną wychodzą sporo na plac
      zabaw i boisko. Świetlica w naszej szkole pełni ważna rolę
      uzupełniającą edukację w klasie. zajęcia zorganizowane sa dozowane
      rozsądnie i dzieci mają jeszcze czas na zabawę, odrabianie lekcji.
      Dla pierwszaków i zerówki to trochę przedłużenie przedszkola.
      Wczesnym rankiem dzieci mogą dospać na kocykach albo słuchac książki
      czytanej przez panią. Koszt co laska, w praktyce 20 zł. Dziecko
      lubi, ja jestem zachwycona.
    • kagrami Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 30.03.09, 20:21
      Tylko opieka, czyli taka "przechowalnia". Są zajęcia dodatkowe w szkole ale
      bardzo specyficzne i raczej dla dziewczynek. Dzieci w świetlicy same sobie
      organizują czas, np. grają w gry planszowe. Latem wychodzą na dwór i robią co
      chcą, ale nie ma jakiejś zabawy zorganizowanej.
      • kagrami Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 30.03.09, 20:25
        A kosztuje to 20 zł/rok na gry, materiały biurowe itd oraz 4 zł miesięcznie za
        herbatę.
    • minkapinka Re: świetlice szkolne - możecie mnie uświadomić? 30.03.09, 21:55

      szkoła państwowa: świetlica 7-18, 5 pań, podział na grupy wiekowe.
      Dzieci są w rożnych salach.
      Zajęć w ramach świetlicy jest dużo: codziennie sportowe, zajęcia
      plastyczne, teatralne, warsztaty z metaloplastyki, córka popołudniu
      chodzi tez na basen. Opłata za świetlicę 10 zł miesięcznie, ale
      trzeba tez było przynieść do świetlicy wyprawkę: art. papiernicze,
      soki, grę, książkę itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka