pana.cea rodzice zakladajcie wlasne prywatne szkoly 09.08.09, 10:47 bo celem programow MEN jest utrzymywac wasze dzieci w analfabetyzmie, zeby byly potem poslusznymi zmywakami i miesem armatnim dla panow swiata (mafii finansjery, zlodziei i pasozytow, zwanych elyta). Odpowiedz Link Zgłoś
kaspy Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( 09.08.09, 11:28 Kiedyś jakiś idiota pisał że Polska ma stanowić w UE zaplecze żywnościowe dla uprzemysłowionych krajów zachodnich. Może to jednak nie był idiota. Do prowadzenia ciągnika czy przeganiania krów nie trzeba szczególnych kwalifikacji więc szlaczki przez całą szkołę podstawową wystarczą. W średniej szkole nauczy się przyszłych rolników czytać żeby można im było wydawać polecenia na piśmie, to nawet zarządca nie będzie się musiał tutaj fatygować tylko wyśle instrukcje gdzieś, spod Hamburga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nick Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.09, 15:24 Szlaczki rysowało się kiedyś w zerówce.Robienie tego w pierwszej klasie szkoły podstawowej (dzieci6-7letnie) jest lekką przesadą i równaniem w dół,o ile dziecko nie jest umysłowo niedorozwinięte.Nauka w 1 klasie w latach 90tych kiedy ja chodziłam do podstawówki obejmowała naukę płynnego czytania,pisania,arytmetyki plus elementy wiedzy o środowisku i historii kraju.Szlaczków już wtedy nie rysowaliśmy.Jeśli ktoś nie nadążał,lądował u psychologa i ewentualnie klasę niżej. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( 09.08.09, 17:12 Nie dogodzi Właśnie odgrzebałam dyskusję z zeszłego roku. Dla zainteresowanych całość: forum.gazeta.pl/forum/w,46,78396275,,Zapraszamy_do_dyskusji_o_reformie_edukacji.html?v=2 I wybrane cytaty: "Wydaje mi się , że powinno nagłośnić się sprawę programu nauczania czy Wy rodzice 5 i 6 latków wiecie jaki program mają dzieci w pierwszej klasie? muszą płynnie czytać , nauczyć się tabliczki mnożenia do 30 przy okazji dzielić w tym zakresie nie mówiąc o dodawaniu i odejmowaniu rozwiązują zadania tekstowe mają do przeczytania 10 lektur a na koniec pierwszej klasy mają test z całego roku a test wcale nie jest prosty trzeba umieć czytać ze zrozumieniem polecenia bo jak np napisane jest podkreśl a dziecko weźmie w kółko to nawet jak odpowiedź będzie dobra zostanie nie zaliczona" (oczywiście w tym roku mamy do czynienia z samymi genialnymi siedmiolatkami, którzy idealnie czytają ze zrozumieniem polecenia. płynnie "Dzieci w I,II i III kl.SP są przemęczone,nie wytrzymują 45 min.lekcji,usypiają na lekcjach. " "Dzieci mają za dużo zadawane do domu." I parę takich wątków jeszcze było. M.in. pamiętam taki, że dzieci w klasie 1-2 muszą poświęcić na zadanie domowe około 3 godzin dziennie, w dodatku niezbędna jest pomoc rodzica, bo w szkole nie nadążają lecieć za programem. A teraz nagle okazuje się, że to było ok, bo dzieci jednak muszą pracować? Niekonsekwencja, czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( 09.08.09, 17:33 Tak źle i tak niedobrze Przekonałaś mnie. Dzieci są różne i to nauczyciele wiedzą jak dzieci prowadzić. Przejrzałam jeszcze raz podręczniki. Są ładne... kolorowe... Nowa szkoła moich dzieci to najlepsza szkoła w okolicy - jak juz pisałam. Min. dużo osiągnięć w konkursach i olimpiadach. Poza tym, sądząc po tym, jak rodzice na ostatnim zebraniu dosłownie osaczyli panią, która będzie wychowawczynią naszych dzieci: pytania o te konkursy (Kangurek,..). Tak jakby już wiedzieli że ich dzieci wezmą w nich udział. I o zajęcia dodatkowe. Ja jestem przy nich jak owieczka Stałam z boku i tylko obserwowałam. Biedna pani wychowawczyni będzie mieć chyba więcej problemów z tymi rodzicami niż z dziećmi!!! Ale tak to jest jak się jest nauczycielem w szkole mającej dobrą opinię.. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( 09.08.09, 17:59 I dalej ironizujesz, i dalej twierdząc, że jesteś przekonana, a jednak rodzice pytali o konkursy itp. Widzisz - ja z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że klasę mojego dziecka tworzą dzieci zdolne, bo musiały do tejże klasy (zerówki) zdać egzamin - syn twierdzi, że prosty ("pani kazała przeczytać w myślach kawałek bajki o jakimś tam Piorunie i opowiedzieć, co się wydarzyło", potem coś czytał głośno, sprawdzane były umiejętności matematyczne, koordynacja ruchowa, jakieś tam sprawności językowe, grafomotoryczne i szeroka wiedza ogólna . Nie, nie wszystkie podchodzące do egzaminu dzieci zostały przyjęte do szkoły. Niemniej zdaję sobie sprawę, że to NIE są przeciętne 6-latki. To są sześciolatki wyselekcjonowane spośród całej reszty. Takich dzieci w standardowej zerówce byłoby może 5-10%. A reszta? O konkursy pytają wszyscy rodzice , nawet ci, których dzieci ledwie liczą . O zajęcia dodatkowe też, teraz jest wielkie parcie na to, aby dziecko rozwijać tak, siak i srak, poczytaj wątki na tym forum, na forum Wychowanie. CytatBiedna pani wychowawczyni będzie mieć chyba więcej problemów z tymi rodzicami niż z dziećmi!!! Ale tak to jest jak się jest nauczycielem w szkole mającej dobrą opinię.. Heh, z relacji znanych mi nauczycielek ZAWSZE jest więcej problemów z rodzicami niż z dziećmi, przeważnie w dwóch kategoriach, pierwsza kategoria to "jak to, moja Kasia nie weźmie udziału w konkursie? przecież ona jest taka mądra!? co pani mówi? nie radzi sobie z ....? niemożliwe, przecież ona taka mądra jest", a druga kategoria to tzw. zlewka wykładana na szkołę, czyli kompletne niezainteresowanie tym, co dziecko robi w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami nie ironizuję 09.08.09, 20:10 Nie ironizuję. Nie wiem, po czym wnosisz? Wiem, że nauczyciele najwięcej mają kłopotów z rodzicami, też o tym słyszałam wielokrotnie od znajomych nauczycielek. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: nie ironizuję 09.08.09, 20:52 Ja doskonale rozumiem twoje obawy, że twoje dziecko będzie się w szkole nudzić, robiąc NUDNE szlaczki. Bo szlaczki i grafomotoryka ogólnie są nudne, chyba że są wprowadzane np. w formie edukacji przez ruch (bardzo przyjemne zajęcia, odkąd tak ćwiczymy, Szymon - który ma ogólnie problemy z motoryką i koncentracją - polubił robienie "szlaczków", które nota bene stricte szlaczkami nie są, tylko np. zaczepianiem kropli deszczu na liniaturze w rytm muzyki i tańca naokoło stołu ). Fakt, ja się też mogę czepić tych nieszczęsnych szlaczków, bo z tego co widzę, bardzo często sprowadzają się w całości do odtworzenia po śladzie, czas, który dziecko poświęca na wykonanie takich ćwiczeń jest dłuższy od tego, który 20 lat temu był potrzebny dziecku na opanowanie pisania liter. I to mi też się nie podoba, unikamy pisania po śladzie na rzecz samodzielnej organizacji przestrzeni. Ale - to co piszesz, że dawniej szybko był cały alfabet, pisanie, itp - tez nie jest dobrze. Poczytaj tu, konkretnie dalsza część drugiego akapitu: fotoforum.gazeta.pl/photo/9/mg/bd/q4ws/mbCv0vYhN4bp2y7YcB.jpg W szkole gdzie będzie chodzić mój syn, nauka pisania liter będzie rozpoczynać się kreśleniem palcem w kaszce mannie na tacy i wyginaniem liter z drucików , więc jestem dobrej myśli. A szlaczki niech poza tym sobie dziecię porobi, nie zaszkodzą mu, tak sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: nie ironizuję 11.08.09, 10:27 A ja mam poczucie, że tych "szlaczków" jest o wiele mniej niż kiedyś. Ja z pierwszej klasy pamiętam po kilka zeszytów zapisanych samymi literkami ... do bólu. Patrząc na podręczniki Dużego łapałam się za głowę ... jedna linijka na literę i ... już ?! Przecież nikt nie przeczyta co nagryzmolił ... i tak było jeszcze do niedawna. Teraz, a skończył właśnie nauczanie zintegrowane, jakoś samo się naprostował ... jeśli oczywiście nikt go nie pogania pisze całkiem równo i czytelnie .. nie jest to szczyt kaligrafii, ale i tez nie dyrektorski podpis. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
kagrami Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( 24.08.09, 18:23 Polecam Wam artykuł w ostatnim 'Focusie'. Tytuł na okładce: "Szkoła to konserwa. Nie dajmy zapuszkować naszych dzieci." I zdjęcie dziecka w puszce z napisem PRZETERMINOWANE. Artykuł min. o homeschoolingu. Odpowiedz Link Zgłoś
natkare Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( 26.08.09, 00:43 Jestem mamę cudownej trójki dzieciaków. Maciek skończył już 10 lat i za tydzień rozpoczyna 4 klasę. Córka we wrześniu skończy 6 lat a synek Mikołaj w marcu skończył 3 lata. Córeczka od września zaczyna przedszkolną zerówkę , nie zdecydowałam się jej posłać rok wcześniej do szkoły ,w jej przypadku byłby to równy rok wcześniej. Czytać jeszcze nie umie , alfabet zna cały -pisane i drukowane literki. Nic nie przyspieszam . Podobnie robiłam ze starszym synem , czytać nauczył się sam od początku nie "składając". Nie lubi czytać a czyta lepiej niż niejeden dorosły. Uwielbia matematykę .Kocha przeglądać mapy , atlasy. No ale nie umie rysować , jest słaby z techniki. Jeżeli chodzi o ślaczki to są dobrym przygotowaniem ręki do pisania). pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rodzic 3 dzieci Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 00:03 Całkowicie się zgadzam. Nowa podstawa programowa to chyba sposób na zmniejszenie liczby wykształconych ludzi w Polsce. Może to jakieś unijne dyrektywy...? Sam mam trójkę dzieci i najmłodsze właśnie trafiło do zerówki. Postaram się je szybko przenieść do I klasy bo podstawę programową dla I klasy już ma opanowaną Odpowiedz Link Zgłoś
malinaprzelotem Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( 02.09.09, 07:25 Gość portalu: Rodzic 3 dzieci napisał(a): >Postaram się je szybko przenieść do I klasy bo > podstawę programową dla I klasy już ma opanowaną to może przenieść do II klasy skoro pierwsza klasa już opanowana albo w ogóle lepiej do szkoły nie posyłać bo to tylko marnowanie czasu dzieci? dziwne reakcje rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: "nowa podstawa programowa" - I klasa :( 02.09.09, 07:55 Taaaa... ja tak obserwuję mojego syna, który też ma tę podstawę opanowaną i to ze sporą nawiązką - i żywię poważne panikarskie obawy, że zostanie ze szkoły wywalony z hukiem i adnotacją "nie nadaje się, proszę go cofnąć do przedszkola, uzasadnienie: nie jest w stanie usiedzieć w miejscu dłużej niż 15 minut, notorycznie udaje kota, wydaje się być głuchy - sugerowana wizyta u audiologa; czy motorek w tyłku jest u was cechą genetyczną? załączamy rachunek za 3 połamane krzesła, syn wydaje się nie rozumieć polecenia 'nie huśtaj się'". Nota bene podobne zachowania na wczorajszym rozpoczęciu przejawiała niemal cała klasa "0" do której uczęszcza mój syn - a oni wszyscy mają tę podstawę opanowaną, toż egzamin zdawali w temacie... Nauczycielka przedstawiła założenia - że program będzie realizowany szybko i będzie więcej czasu na integrację, aklimatyzację w szkole, przyzwyczajenie do systemu dzwonkowego (przez pierwsze półrocze zerówki dzwonki nie będą obowiązywać, zajęcia będą elastyczne - tylko języki, wf i muzyka mają sztywne godziny), na wdrażanie do współpracy grupowej i na te wszystkie nieważne duperele, co nie są ułamkami, potęgami i równaniami z niewiadomą. I ja tak ciekawa jestem - skoro one są tak nieważne, bo liczą się, prawda, ułamki i potęgi - dlaczego w planie pierwszej i drugiej klasy w naszej szkole został w tym roku wprowadzony przedmiot pt. "gry i zabawy integracyjne". Odpowiedz Link Zgłoś