kurs angielskiego

19.08.09, 09:29
Czas zapisać moje dziecko na kurs języka angielskiego. Jaką szkołę polecacie.
(Warszawa/Bielany i okolice ew.centrum)
    • alabama8 Re: kurs angielskiego 19.08.09, 12:33
      A dziecko zaczyna przedszkole czy kończy studia? Uczyło się już
      prywatnie 10 lat, czy też w życiu nie miało kontaktu z językiem.
      Uczy się niemieckiego w szkole, francuskiego w przedszkolu czy
      łaciny w gimnazjum.
      A wogóle to czy ono chce?
      • justyna1212 Re: kurs angielskiego 19.08.09, 13:00
        W szkole angielski jest na byle jakim poziomie. Córka idzie do 3 klasy smile
        • pam_71 Re: kurs angielskiego 19.08.09, 15:27
          Ja się bardziej zastanawiam nad formą tj.
          czy lepszy lektor w domu (czyli konwersacja i ew. rozbudowanie/pomoc w tym co
          akurat przerabiają w szkole)
          czy kurs w grupie(czyli kolejne książki z odgórnie narzucony program tzw. druga
          szkoła).
          ???
    • joa66 Re: kurs angielskiego 19.08.09, 15:45
      Jeżeli zależy nam na skuteczności ważniejsza niż wybór między
      zajęciami indywidualnymi a grupowymi jest jakość nauczania:
      kwalifikacje nauczyciela i to, żeby wymagał od uczniów. Nauka
      poprzez zabawę fajna rzecz, ale jeżeli sprowadza się to TYLKO do
      tego, żeby było miło, ma to mało sensu.

      p.s. oczywiście jeżeli zdecydujemy się na zającia grupowe, grupy nie
      powinny być zbyt liczne.
      • verdana Re: kurs angielskiego 19.08.09, 19:46
        I zalezy od konkretnego dziecka. Dla moich synów nawet najlepsze
        zajecia grupowe byly wyrzucaniem pieniedzy, dla corki - tylko taka
        forma byla dobra, nudzilaby się sam na sam z lektorem i nie miala
        motywacji.
        Dla trzecioklasisty odradzam Angloschool - to, co wydawalomi się
        najwieksza zaleta, tzn naprzemienne zajęcia z lektorem i native, nie
        sprawdzają się czesto w przypadku dzieci.
    • alabama8 Re: kurs angielskiego 20.08.09, 12:20
      Właściwie najwięcej zależy nie od konkretnej szkoły ale od
      nauczyciela. Musi być wymagający. Dużo też zależy od zaangażowania
      samego ucznia. Czy chce on "chodzić" na angielski czy też jest
      gotowy na wkuwanie.
      Sama kiedyś uczyłam anglika na drugim etacie. Miałam ucznia
      (dorosłego faceta), który zdecydował że się języka nauczy i robił to
      co powinien każdy uczeń - uczył się tego co było na ostatniej
      lekcji - regularnie i systematycznie. Zaczynał od zera, po pół roku
      mogliśmy sobie normalnie na lekcji pogadać na wałkowany poprzednio
      temat. Miałałam też studentkę której lekcje finansował pracodawca,
      grupa szła do przodu a ona wciąż miała kłopoty z I am, You are ...
      Tak więc ważne jest pilnowanie ucznia w domu, żeby powtórzył, żeby
      poczytał, zerknął do zeszytu - zwłaszcza w przypadku dziecka.
Pełna wersja