Dodaj do ulubionych

Papież a RADA

12.04.07, 23:46

kiedy wyciagacie te karte jako rade - jak sie zachowac,jak postepowac
itp,ktora drogą intepretujecie?? Tzn mowicie sobie/klientowi ze:

Byc/robic jak Papiez(nauczac,byc kims 'wyzej'od strony przeciwnej,uduchowionym
itd...niechce mi sie pisacsmile
CZY - Byc jak Dwie postacie Pod Papiezem - pokornie,w zachwycie slcuhac i
pobierc nauki,czekac...
Obserwuj wątek
    • mysza012 Re: Papież a RADA 13.04.07, 00:42
      To chyba zalezy jak kto widzi instytucje kosciola. Dlatego dla mnie idealnie
      wrecz pasuje tutaj pan Collins z Tarota Jane Austen. Co do rady to bym
      powiedziala, zeby ta osoba zyla tak jak mowi zeby zyc a nie mowi jedno a robi
      drugie, byla szczera i uczciwa zarowno wobec siebie jak i innych ludzi,
      przestala pouczac innych co i jak maja robic i myslec, nie manipulowala
      otoczeniem. Klient jako papiez.
    • gayga1 Re: Papież a RADA 13.04.07, 00:59
      Porozumienie ,komunikacja ,tworzenie pomostu pomiędzy .....,inicjacja .
      Pozdrawiamsmile
    • mysza012 Re: Papież a RADA 13.04.07, 15:29
      Teraz przepisuje z ksiazki "Vademecum Tarota" Antonowicz-Wlazinskiej:

      RADA:
      przyjrzyj sie swojemu zyciu i sobie, i sprawdz, kogo udajesz przed innymi, kim
      jestes. Bardzo czesto karta ta zwraca uwage na oblude, gloszenie sztywnych
      zasad moralnych, biczowanie wszystkich dookola, manipulowanie nimi poczuciem
      winy, gdy tymczasem sam czynisz rzeczy, ktore tak napietnowujesz.

      CO ROBIC?
      Przyjrzec sie koniecznie systemowi wartosci. Jesli zbyt duzo miejsca zajmuje w
      nich ukierunkowanie na materie, nalezy zwrocic sie ku duchowi poprzez praktyke
      duchowa, medytacje, kontakt z przyroda, zwierzetami, modlitwe.
      Jest to okres, w ktorym towarzyszem twoim stal sie strach, nie uciekaj od
      niego, nie wzmagaj kontroli, bo szkodzisz zarowno swojemu cialu, jak i duchowi.
      Spotkaj sie z prawdziwym przyjacielem, nauczycielem, mistrzem, kaplanem twojej
      religii i oczysc swoja dusze. Doznasz ulgi i radosci. Poczujesz sie odrodzonym
      dzieckiem Boga.
      Ucz sie wszystkiego co nowe, ucz innych tego, co sam potrafisz. To daje
      spelnienie.

      CZEGO NIE ROBIC?
      Jesli zaczynasz glosic puste frazesy oparte o falsz, oblude, zaprzestan tego.
      Jesli twoja ulubiona rozrywka jest plotkowanie, obgadywanie wszystkich dookola,
      a siebie uwazasz za bardziej papieskiego niz sam papiez... przestan, bo ludzie
      juz dawno przestali darzyc cie zaufaniem i prawdziwa przyjaznia. To prawda, ze
      moga sie bac twojego cietego jezyka, ale tym nie zdobywa sie uczucia innych.
      Moze o tym wlasne zapomniales? To dobry moment na weryfikacje swojej wiary. We
      wszystkim umiar jest dobrym lekarstwem na autentycznosc.

      Koniec cytatu smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka