...pt. "Stopień ze sprawowania".
To było w mojej szóstej klasie. Podstawówki oczywiscie

Do tamtej pory byłam prymusikiem. Takim niesmiałym dzieckiem (mnie sie tak
zdawało), usmiechniętym, myszowatym, dobrze sie uczącym bez najmniejszych
problemów. Uczennica idealna - na tamte czasy. Zawsze wiec miałam swiadectwo z
czerwonym paskiem.
A w szóstej klasie - juz nie.
I nie dlatego, ze zaczełam sie gorzej uczyc. Została mi obniżona ocena z
zachowania, a kiedys to dyskwalifikowalo "prymusow".
To byla KARA, obnizenie stopnia o jeden, czyli haha, z mozliwego najlepszego
"Wzorowego" na uwłaczajace "Wyrozniajace".
Dla mnie - szok. Taka kara aż? Swiat zdawal mi sie niesprawiedliwy, w dodatku
to bez sądu bylo i rozmowy, potraktowano mnie mechanicznie.
Za co?
Dlaczego obnizyli mi ocenę ze sprawowania?