kita32
11.05.08, 22:56
Spisuję w imieniu Piotra:
Fascynacja mojego syna:
Mój syn, Dawid, nie chciał dać się usypiać żadną bajką. Bajki, a raczej baśnie na dobranoc – to był stały repertuar dzieciństwa trójki starszych córek. Dzieci lubiły je słuchać, a żona lubiła je czytać. A Dawid jakby się domyślał, że chcemy go uśpić – nie pozwalał sobie niczego czytać ani opowiadać. Był zbyt ruchliwy.
I kiedyś, w końcu, moja żona natrafiła na historię, która spodobała się jemu tak, że nie tylko chciał jej słuchać, ale i domagał się tego. I od tego czasu każdego wieczoru czytała jemu tę historię kilkanaście lub kilka razy w kółko. Fascynacja tą historią trwała około 2 lata. Najpierw słuchał tylko tę historię, potem po przeczytaniu jej kilka razy, żona mogła czytać jemu już inne.
To historia z biblii dla dzieci. Krótka, z kilkoma obrazkami. (Ale proszę nie sugerować się imieniem syna. Historię o Dawidzie też lubił, ale później i to nie ta jego zafascynowała.)
W odpowiedzi (za tydzień) zacytuję ją.
Proszę napisać co to za historia, ale nie trzeba podawać imion osób których ta historia dotyczy, tylko co się w niej dzieje lub co jest przedstawione na obrazkach.