Dodaj do ulubionych

Warsztat 85

10.05.09, 20:35
Mój brat postanowił sobie, że w roku, w którym skończy 40 lat… no właśnie, co
takiego on sobie postanowił (i właśnie niedawno zrealizował) z okazji swoich
czterdziestych urodzin? Jak przebiegała realizacja tego postanowienia i jak
się czuł, kiedy już to zrobił?
Obserwuj wątek
    • maly-elf Re: Warsztat 85 10.05.09, 20:38
      Niezłe pytankosmile Może byc naprawdę interesująco i pewnie niełatwosmile
      • canada53 Re: Warsztat 85 10.05.09, 20:45
        Heh, to pytanie też daje mało podpowiedzi. Ale mam wrażenie, że po rozłożeniu
        kart nie będzie aż tak trudno znaleźć właściwą interpretację.
        • kita32 moja interpretacja 12.05.09, 20:18
          rozkład:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/bi/zc/8ybr/Pam7INlFuMmVMrNOWB.jpg
          postanowienie brata: brat – 3 Kije, postanowienie – 2 Monet, nadzieje – XV Diabeł;
          realizacja: V Papież, 7 Kijów;
          samopoczucie po: Król Kijów.

          Brat Canady potrafi sięgać planami daleko w przyszłość (3 Kijów). Ciągnęło go do wielkiej przygody, dalekiej podróży lub jakiejś wyprawy. Do wyprawy (statek na burzliwych wodach za postacią z 2 Monet) trzeba było się przygotować (2 Monet). Wyprawa ta była trochę kosztowna , ale bez przesady (2 Monet). Wyprawa, w zamierzeniu, miała być trudna i uwolnić jego wewnętrzną moc i siły – coś w rodzaju szkoły przetrwania (Diabeł). Ekstremalne warunki działają odżywczo i odświeżająco na organizm – myślę, że to było celem brata.

          Realizacja przebiegła bardzo dobrze. Brat był świetnie przygotowany (Papież) . Odważnie stawiał czoło przeciwnościom i trudnościom (7 Kijów).

          Przedsięwzięcie się udało i brat wrócił z wyprawy dumny i zadowolony. Wzmocnił się – z 3 Kijów na Króla Kijów.
          • kita32 interpretacja Piotra 13.05.09, 07:31
            Wczoraj wieczorem opowiedziałam mężowi jakie karty wylosowałam. I miał on takie same skojarzenia jak ja, z tym, że bardziej w kierunku wyścigów i rywalizacji. Piotr spodziewa się, że tym pomysłem na 40-ę było wzięcie udziału w rajdzie samochodowym, ewentualnie w maratonie, ale raczej rajd - i to zakończony satysfakcjonującą lokatą smile.
            • canada53 Interpretacja Piotra 17.05.09, 19:08
              > Wczoraj wieczorem opowiedziałam mężowi jakie karty wylosowałam. I miał on takie
              > same skojarzenia jak ja, z tym, że bardziej w kierunku wyścigów i rywalizacji.
              > Piotr spodziewa się, że tym pomysłem na 40-ę było wzięcie udziału w rajdzie sa
              > mochodowym, ewentualnie w maratonie, ale raczej rajd - i to zakończony satysfak
              > cjonującą lokatą smile.
              Nie rajd, ale maraton właśnie! Brawo, brawo!
          • ma_ewa01 Re: moja interpretacja 13.05.09, 18:53
            Kito, wyszło nam troche podobnie, a z Piotrem to juz całkiem.
            Ciekawe, co na to Canada...
            Msmile
          • canada53 Karty Kity 17.05.09, 19:08
            > postanowienie brata: brat – 3 Kije, postanowienie – 2 Monet, nadz
            > ieje – XV Diabeł;
            > realizacja: V Papież, 7 Kijów;
            > samopoczucie po: Król Kijów.
            > Brat Canady potrafi sięgać planami daleko w przyszłość (3 Kijów).
            Tak, decyzja o wystartowaniu w maratonie zapadła na długie miesiące wcześniej.

            > Ciągnęło go d
            > o wielkiej przygody, dalekiej podróży lub jakiejś wyprawy. Do wyprawy (statek n
            > a burzliwych wodach za postacią z 2 Monet) trzeba było się przygotować (2 Monet
            > ).
            Może to nie aż taka daleka wyprawa, ale dystans ponad 42km biegiem na własnych
            nogach robi jednak wrażenie. Bez solidnych przygotowań nie da się tego przebiec.
            Wyprawa ta była trochę kosztowna , ale bez przesady (2 Monet). Wyprawa, w z
            > amierzeniu, miała być trudna i uwolnić jego wewnętrzną moc i siły – coś w
            > rodzaju szkoły przetrwania (Diabeł). Ekstremalne warunki działają odżywczo i o
            > dświeżająco na organizm – myślę, że to było celem brata.
            Dokładnie tak, trzeba było trochę zainwestować w dobre buty i w sprzęt
            pomagający w treningach, ale nie są to jakieś bardzo wygórowane koszty. I jest
            to wyczyn „na przetrwanie”, w którym testuje się własny organizm do granic jego
            wytrzymałości. Takie bieganie, pomimo czysto fizycznego zmęczenia, daje ponoć
            niesamowitego kopa energetycznego.

            > Realizacja przebiegła bardzo dobrze. Brat był świetnie przygotowany (Papież) .
            > Odważnie stawiał czoło przeciwnościom i trudnościom (7 Kijów).
            Tak, był dobrze przygotowany i biegł dzielnie, chociaż przeżył po drodze
            załamanie i musiał się przezwyciężyć, aby zmobilizować swój organizm do
            kontynuowania biegu.

            > Przedsięwzięcie się udało i brat wrócił z wyprawy dumny i zadowolony. Wzmocnił
            > się – z 3 Kijów na Króla Kijów.
            Tak, wrócił zmęczony, ale niesamowicie dumny i przeszczęśliwy, że udało mu się
            po raz pierwszy wystartować w maratonie i go ukończyć. Udowodnił sobie, że
            potrafi – to bardzo wzmacnia poczucie swojej wartości.
    • dobema moje karty 13.05.09, 13:30
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/fd/tvfh/s6PiBxkapfCS15CK0B.jpg

      Karty już rozłożyłam i załamka ... oprócz asa mieczy same WA.
      Kurcze siedzę i się gapię i nic... dlatego wklejam narazie karty.
      Później interpretacja ... jak wogóle przyjdzie do głowy.

      pozdr
      • dobema moja interpretacja 14.05.09, 13:14
        Dopytałam jeszcze kart:
        Co było mu potrzebne aby móc zrealizować plan? Król Denarów,
        Rycerz Kielichów
        Pieniądze i dużo dobrej, miłej atmosfery i
        humoru.

        Na wszystkich kartach są pojedyncze osoby, więc zakładam, że brat
        Canady zaplanował i wykonywał swoje postanowienie z okazji okrągłej
        rocznicy urodzin w pojedynkę, samotnie.
        Było to coś co dało mu radość (Słońce), coś do czego musiał się
        troszkę doszkolić, przygotować, nie można tak z marszu tego
        zrealizować (dziecko na karcie).
        Karta Słońca kojarzy mi się z kształcaniem się, nauką. Być może brat
        Canady zdecydował się na ukończenie jakiegoś kursu, studiów, szkoły
        itp. Coś co dało mu rzecz bezcenną, rzecz której nikt mu nie
        zabierze a mianowicie wiedzę.
        As mieczy potwierdza moją teorię, że owo postanowienie dotyczyło
        kształcenia. Do wykonania tego planu brat Candy musiał być
        przygotowany pod względem intelektu, musiał wyciszyć emocje,
        zachować rozwagę, wykazać się bystrością umysłu. Miecze zawsze mi
        pokazywały jakieś rozmowy (może musiał przejść rozmowę
        kwalifikacyjną) musiał odznaczać się wyjątkową logiką, zdolnością
        myślenia, jakimiś uzdolnieniami aby dostać się na ten kurs, po
        prostu zabłysnać.
        Brat Canady chyba musiał troszkę lwa za pysk wziąć i usidlić (Siła)
        aby ukończyć ten kurs; oczywiście podołał temu zadaniu (Mag).
        Zakończenie tego przedsięwzięcia uskrzydliło brata Canady, dodało
        siły, może wyrównało, dało pewną równowagę emocjanalną? Być może
        planował to już wcześniej i po prostu poczuł spełnienie, że dobrze
        wypełnił swoją misję (Umiarkowanie) smile

        Nie mam zbyt wielkiego pola manewru, gdyż prawie wszystkie karty ta
        WA, a dla mnie jakoś ciężej czytać z tych kart, ale na pewno było to
        bardzo ważne dla brata Canady – choć tyle będzie się zgadzało w
        mojej interpretacji he he …
        • canada53 Karty Dobemy 17.05.09, 19:10
          > Dopytałam jeszcze kart:
          > Co było mu potrzebne aby móc zrealizować plan? Król Denarów,
          > Rycerz Kielichów
          Pieniądze i dużo dobrej, miłej atmosfery i
          > humoru.
          Nieee, pieniądze nie za bardzo. Ale wsparcie emocjonalne już tak.

          > Na wszystkich kartach są pojedyncze osoby, więc zakładam, że brat
          > Canady zaplanował i wykonywał swoje postanowienie z okazji okrągłej
          > rocznicy urodzin w pojedynkę, samotnie.
          Do zrealizowania tego postanowienia nie był mu nikt inny potrzebny, ale w samym
          biegu brało udział wiele osób. To taki rodzaj samotności w tłumie.

          > Było to coś co dało mu radość (Słońce), coś do czego musiał się
          > troszkę doszkolić, przygotować, nie można tak z marszu tego
          > zrealizować (dziecko na karcie).
          O, tak. Bieganie zaczęło mu sprawiać wielką przyjemność, a bez wcześniejszego
          treningu maratonu raczej przebiec się nie da.

          > Karta Słońca kojarzy mi się z kształcaniem się, nauką. Być może brat
          > Canady zdecydował się na ukończenie jakiegoś kursu, studiów, szkoły
          > itp. Coś co dało mu rzecz bezcenną, rzecz której nikt mu nie
          > zabierze a mianowicie wiedzę.
          Wiedzę - raczej nie, ale kondycję już tak. I oczywiście radość z czynionych
          postępów.

          > As mieczy potwierdza moją teorię, że owo postanowienie dotyczyło
          > kształcenia. Do wykonania tego planu brat Candy musiał być
          > przygotowany pod względem intelektu, musiał wyciszyć emocje,
          > zachować rozwagę, wykazać się bystrością umysłu. Miecze zawsze mi
          > pokazywały jakieś rozmowy (może musiał przejść rozmowę
          > kwalifikacyjną) musiał odznaczać się wyjątkową logiką, zdolnością
          > myślenia, jakimiś uzdolnieniami aby dostać się na ten kurs, po
          > prostu zabłysnać.
          Nie za bardzo. W tym wypadku chyba ten As Mieczy mówi o teoretycznym
          przygotowaniu oraz o rozłożeniu treningów w czasie. No i o skontaktowaniu się z
          gronem innych trenujących biegaczy oraz o wymianie doświadczeń z nimi. Ten As
          sugerowałby, że była to decyzja przemyślana i wcześniej zaplanowana. Na bieg
          trzeba też było się wcześniej zapisać.

          > Brat Canady chyba musiał troszkę lwa za pysk wziąć i usidlić (Siła)
          > aby ukończyć ten kurs; oczywiście podołał temu zadaniu (Mag).
          Dokładnie tak – trzeba było ostro się mobilizować, żeby oporne ciało nie
          odmówiło posłuszeństwa. Ale udało się.

          > Zakończenie tego przedsięwzięcia uskrzydliło brata Canady, dodało
          > siły, może wyrównało, dało pewną równowagę emocjanalną? Być może
          > planował to już wcześniej i po prostu poczuł spełnienie, że dobrze
          > wypełnił swoją misję (Umiarkowanie) smile
          Tak. Oprócz tego radość z ukończenia biegu wymieszana była ze zmęczeniem, a
          organizm domagał się odpoczynku i czegoś do picia.

          > Nie mam zbyt wielkiego pola manewru, gdyż prawie wszystkie karty ta
          > WA, a dla mnie jakoś ciężej czytać z tych kart, ale na pewno było to
          > bardzo ważne dla brata Canady – choć tyle będzie się zgadzało w
          > mojej interpretacji he he …
          Tak, masz całkowitą rację, to było dla niego ważne. Przebiec tyle kilometrów, to
          nie w kij dmuchał, stąd chyba takie mocne karty w rozkładzie.
    • maly-elf Re: Warsztat 85 13.05.09, 14:56
      Charakterystyka brata Canady: 9 Pucharów
      Jakiej dzidziny życia dotyczy to postanowienie:Król Pucharów
      Co postanowił zrobić brat w roku gdy skończy 40kę: Sprawiedliwość
      Jak przebiegała realizacja postanowienia: Mag+ Głupiec+ Sąd
      Jego samopoczucie po: Rydwan
      Hmm... Ciekawe...
      Brat Canady jest człowiekiem uczuciowym, marzycielem i romantykiem
      Teraz mam dwie opcje: Pierwsza- postanowił zalegalizować swój związek(
      sprawiedliwość zawsze pokazuje mi się jako karta małżeństwa, miejmy nadzieję że
      i tym razem tak jest), wersję tą potwierdza Król Pucharów(uczucia)
      Realizacja przebiegała następująco: nakłonienie partnerki do swojego projektu,
      postawienie wszystkiego na jedną kartę(może jej było dobrze bez papierka i
      trzeba było ją mocno przekonywać) no i na końcu Sąd( myślę że to może urząd
      stanu cywilnego,albo po prostu symbol ołtarza)
      Samopoczucie po ślubie to triumf i poczucie zadowolenia z nowej życiowej
      drogi(może wspólny wyjazd, podróż poślubna)
      To była wersja bardzo wydaje mi się fantastyczna. Teraz opcja bardziej
      prawdopodobna:
      Sprawiedliwość to karta kojarzona z urzędami dlatego też myślę sobie ,że może
      brat Canady kandydował do sejmu czy senatu, postanowił zrobić karierę
      polityczną, Król Pucharów wtedy oznaczałby człowieka u władzy.
      Nie wiem, chyba mnie trochę poniosłowink
      • canada53 Karty Małego-elfa 17.05.09, 19:11
        > Charakterystyka brata Canady: 9 Pucharów
        > Jakiej dzidziny życia dotyczy to postanowienie:Król Pucharów
        > Co postanowił zrobić brat w roku gdy skończy 40kę: Sprawiedliwość
        > Jak przebiegała realizacja postanowienia: Mag+ Głupiec+ Sąd
        > Jego samopoczucie po: Rydwan
        > Hmm... Ciekawe...
        > Brat Canady jest człowiekiem uczuciowym, marzycielem i romantykiem
        Tak, jak najbardziej – to bardzo trafna jego charakterystyka.

        > Teraz mam dwie opcje: Pierwsza- postanowił zalegalizować swój związek(
        > sprawiedliwość zawsze pokazuje mi się jako karta małżeństwa, miejmy nadzieję że
        > i tym razem tak jest), wersję tą potwierdza Król Pucharów(uczucia)
        > Realizacja przebiegała następująco: nakłonienie partnerki do swojego projektu,
        > postawienie wszystkiego na jedną kartę(może jej było dobrze bez papierka i
        > trzeba było ją mocno przekonywać) no i na końcu Sąd( myślę że to może urząd
        > stanu cywilnego,albo po prostu symbol ołtarza)
        > Samopoczucie po ślubie to triumf i poczucie zadowolenia z nowej życiowej
        > drogi(może wspólny wyjazd, podróż poślubna)
        No, jeszcze nie tym razem, nadal żyją sobie zgodnie bez ślubu. Ale w maratonie
        wystartowali razem i praktycznie cały czas razem biegli. Czyli można powiedzieć,
        że wspólnie przebyli tę trasę. Na końcu rzeczywiście był triumf na mecie.

        > To była wersja bardzo wydaje mi się fantastyczna. Teraz opcja bardziej
        > prawdopodobna:
        > Sprawiedliwość to karta kojarzona z urzędami dlatego też myślę sobie ,że może
        > brat Canady kandydował do sejmu czy senatu, postanowił zrobić karierę
        > polityczną, Król Pucharów wtedy oznaczałby człowieka u władzy.
        > Nie wiem, chyba mnie trochę poniosłowink
        E, tam, wcale Cię nie poniosło. Mój brat do polityki raczej się nie garnie, ale
        robi karierę naukową (jest wykładowcą uniwersyteckim, bardzo zresztą lubianym
        wśród studentów i cenionym przez współpracowników – stąd chyba ten Król
        Pucharów), ostatnio również i na tym polu odnosi spore sukcesy.
    • ma_ewa01 moja interpretacja 13.05.09, 18:42
      S- sygnifikator (brat Canady)-6 kielichów
      -Ha, ha…Braciszek i siostrzyczka. Chyba zawsze mieliscie fajne ciepłe relacje…
      Może wtedy już powstało w jego główce to marzenie, z którego zwierzył się Tobie…
      1,2- czego dotyczyło postanowienie brata – 9 monet, Koło Fortuny
      - Twój brat postanowił samotnie wyruszyc w podróz dookoła świata, objechać świat
      samochodem
      3,4,5 – jak przebiegała realizacja – 10 monet, Księżyc, 3 monet
      -jechał od miasta do miasta ( monety to kółeczka na mapie, oznaczające miasta),
      tęsknił za kimś, z kim można byłoby pogadać( po polsku), naprawiał w tzw
      międzyczasie samochód, który w trudach podróży miewał swoje humory. Nie było
      lekko…
      6- jak się czuł po dokonaniu tego – Cesarz
      Czuł się jak zdobywca świata a więc wspaniale, był dumny z siebie i ze swojej
      maszyny
      7- co mu to dało – As pucharów – spełnienie dziecięcych (?) marzeń
      Buziaki dla wszystkich
      Msmile
      • canada53 Karty Ma_Ewy 17.05.09, 19:12
        > S- sygnifikator (brat Canady)-6 kielichów
        > -Ha, ha…Braciszek i siostrzyczka. Chyba zawsze mieliscie fajne ciepłe rel
        > acje…
        Tak, nasze relacje są bardzo dobre!

        > Może wtedy już powstało w jego główce to marzenie, z którego zwierzył się Tobi
        > e…
        Postanowienie powstało nie tak znowu dawno i raczej nie brałam udziału w jego
        tworzeniu. Ale jego dziewczyna tak.

        > 1,2- czego dotyczyło postanowienie brata – 9 monet, Koło Fortuny
        > - Twój brat postanowił samotnie wyruszyc w podróz dookoła świata, objechać świa
        > t
        > samochodem
        A wiesz, że coś takiego również ma on w planach, ale jeszcze tego nie
        zrealizował. Może nie chodzi o cały świat, ale o takim objechaniu Polski myśli
        już on od kilku lat.
        Ale postanowienie, jak dobrze zauważyłaś dotyczyło przemieszczania się i w
        pewnym sensie podróżowania. Za to na miejsce startu, jak i powrotną drogę do
        domu odbył samochodem. Nie był tam jednak sam – w maratonie wzięła udział
        również jego „połówka” i oczywiście wielu, wielu innych uczestników. Chociaż
        każdy z nich sam walczył ze swoimi słabościami.

        > 3,4,5 – jak przebiegała realizacja – 10 monet, Księżyc, 3 monet
        > -jechał od miasta do miasta ( monety to kółeczka na mapie, oznaczające miasta),
        > tęsknił za kimś, z kim można byłoby pogadać( po polsku), naprawiał w tzw
        > międzyczasie samochód, który w trudach podróży miewał swoje humory. Nie było
        > lekko…
        Tak, z tym, że nie jechał, tylko biegł od punktu do punktu po wyznaczonej
        trasie. Lekko nie było i jego organizm po drodze trochę szwankował oraz odmawiał
        posłuszeństwa.

        > 6- jak się czuł po dokonaniu tego – Cesarz
        > Czuł się jak zdobywca świata a więc wspaniale, był dumny z siebie i ze swojej
        > maszyny
        Tak, był dumny z siebie i tej maszyny, którą jest własne ciało.

        > 7- co mu to dało – As pucharów – spełnienie dziecięcych (?) marzeń
        Nie tyle dziecięcych, ale marzeń na pewno. Oprócz satysfakcji i dyplomu niczego
        materialnego nie wygrał. Ale radość z ukończenia maratonu jest bezcenna.
    • olga.78 Mój rozkład 13.05.09, 19:38
      1. Brat Canady w kontekście postanowienia: Sprawiedliwość O / Miał spore wyrzuty sumienia związane z tym postanowieniem. Dręczyło go to, gdzieś tam w podświadomości siedziało i wciąż przypominało, że trzeba coś zmienić.
      2. Co miało w jego życiu zmienić to postanowienie: Cesarz O / Miało pokazać, że ma silny charakter, że może to zrobić, udowodni, ze się da. Obnażyć jego słabości.
      3. Co sobie postanowił: Śmierć O / Całkowicie zmienić styl życia. Karta pokazują, że to co postanowił miało dużo przewartościować w jego życiu, zmienić jego jakość. Postanowił się od czego raz na zawsze uwolnić. Może od jakiegoś leku, a może od uzależnienia.
      4. Przebieg: Koło fortuny P / Postanowienie realizowało się niespodziewanie dobrze. Jakby mu los sprzyjał w realizacji tego postanowienia. Coś niespodziewanie dopomogło czego się nie spodziewał i co nie było od niego do końca zależne. Sprzyjające okoliczności.
      5. Jego samopoczucie po: VII mieczy O / Poczucie winy i wstyd. Kac moralny ‘po’. Może zadawał sobie pytanie: „dlaczego tak długo z tym zwlekałem?”

      Mocne karty to i postanowienie było bardzo mocne. Zanim rozłożyłam karty pomyślałam o rzuceniu palenia. Moje karty:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bd/af/nfhu/RvVnjcI9Jmn4scC5wX.jpg
      • maly-elf Re: Mój rozkład 13.05.09, 19:47
        Widzę, ze w wielu rozkładach dominują Wielkie Arkana. Chyba to postanowienie
        było niesamowicie ważne dla brata Canady.Juz nie mogę doczekać się niedzielismile
      • canada53 Karty Olgi 17.05.09, 19:13
        > 1. Brat Canady w kontekście postanowienia: Sprawiedliwość O / Miał spore wyrzut
        > y sumienia związane z tym postanowieniem. Dręczyło go to, gdzieś tam w podświad
        > omości siedziało i wciąż przypominało, że trzeba coś zmienić.
        Dręczyła go myśl, że mało się rusza i jak tak dalej pójdzie, to niedługo
        zupełnie skapcanieje.

        > 2. Co miało w jego życiu zmienić to postanowienie: Cesarz O / Miało pokazać, że
        > ma silny charakter, że może to zrobić, udowodni, ze się da. Obnażyć jego słabo
        > ści.
        Dokładnie tak.

        > 3. Co sobie postanowił: Śmierć O / Całkowicie zmienić styl życia. Karta pokazuj
        > ą, że to co postanowił miało dużo przewartościować w jego życiu, zmienić jego
        > jakość. Postanowił się od czego raz na zawsze uwolnić. Może od jakiegoś leku, a
        > może od uzależnienia.
        Tak, bieganie pociągnęło duże zmiany w jego stylu życia. Ale chodziło tu raczej
        o uniezależnienie się od samochodu.

        > 4. Przebieg: Koło fortuny P / Postanowienie realizowało się niespodziewanie dob
        > rze. Jakby mu los sprzyjał w realizacji tego postanowienia. Coś niespodziewanie
        > dopomogło czego się nie spodziewał i co nie było od niego do końca zależne. Sp
        > rzyjające okoliczności.
        Ano, kręciło się do przodu a on był cały czas w ruchu. Okoliczności były
        pomocne, pogoda dopisywała. A forma, raz była lepsza, raz gorsza.

        > 5. Jego samopoczucie po: VII mieczy O / Poczucie winy i wstyd. Kac moralny
        > 216;po’. Może zadawał sobie pytanie: „dlaczego tak długo z tym zwle
        > kałem?”
        Nie, nie miał kaca moralnego, chociaż załamanie formy, które przyszło pod sam
        koniec biegu spowodowało, że biegł o ponad pół godziny dłużej, niż sobie
        wcześniej założył. Może więc troszkę z tego powodu był z siebie niezadowolony.
        Ale masz rację, gdyby o kilka lat wcześniej wpadł na ten pomysł, wyniki byłyby
        chyba o wiele lepsze. Jednak nie przyćmiło to ogólnego samopoczucia po
        ukończeniu biegu, w którym dominowała satysfakcja i radość, że udało mu się
        przełamać własne słabości.

        > Mocne karty to i postanowienie było bardzo mocne. Zanim rozłożyłam karty pomyśl
        > ałam o rzuceniu palenia.
        Tak, to było mocne postanowienie. Mój brat nie pali, więc nie mógł palenia
        rzucić. Zresztą, gdyby palił, to chyba by takiego dystansu nie przebiegł wink .
    • canada53 Re: Warsztat 85 13.05.09, 21:30
      Cieszę się, że już tyle odpowiedzi! Nie będę na razie komentować i nic
      podpowiadać, chociaż klawiatura aż mnie swędzi, ale na razie tylko piszę sobie
      komentarze.
    • asia.33 moja odpowiedz= asia.33 15.05.09, 14:50
      hmmmm...myslałam, ze to bedzie taki oczywiste ale gdy rozłozylam
      karty ...wyszło tak jakos ...prorodzinnie ;]

      1. Jaki charakter ma brat Canady? = 9 mieczy, 10 monet
      2. Co sobie postanowił ? = as mieczy, 5 mieczy, 7 monet
      3. Jak to zrealizował? = papież, 6 pucharów, 8 mieczy
      4. Co czuł gdy spełnił postanowienie? = cesarzowa, słonce, as
      monet


      musze pomyslec ..pozniej wkleje interpretacje...chyba cos podobnego
      wyszło Dobemce.
      a
      • asia.33 Re: moja odpowiedz= asia.33 17.05.09, 15:00
        1. Jaki charakter ma brat Canady? = 9 mieczy, 10 monet
        2. Co sobie postanowił ? = as mieczy, 5 mieczy, 7 monet
        3. Jak to zrealizował? = papież, 6 pucharów, 8 mieczy
        4. Co czuł gdy spełnił postanowienie? = cesarzowa, słonce, as
        monet


        Mysle i mysle, mysle wszedzie , w łózkuu, w wannie, po drodze do
        sklepu...no doslownie wszedzie i nic mi sie nie klei ...jakos tak
        duzzo "powietrznych , intelektualnych kart" i monet a zakonczenie
        typowe dla Kobiety....co to moze byc? Nie wiem czy dam rade.
        Brat Canady to człowiek o duzym poczuciu wolnosci, o takiej
        potrzebie, jest najprawdopodobniej tez intelektualista, madrym ,
        oczytanym , błyskotliwym. Potrafi gromadzic dobra, dziedzic to z
        powodu karty 10 monet. Patrzac po za tym na 9 mieczy zastanawiam sie
        czy nie ma problemów ze wzrokiem, moze za duzo czyta.
        Postanowił zdobyc jakąs wiedze, dogłebnie ...moze nawet na własnej
        skore odczuc to co gdzies przeczytał, stawial na siebie , nie liczył
        na czyjąs pomoc, chciał cos zrobic sam sprawdzic swoje siły i
        mozliwosci. Wiązalo sie to z jakims oczekiwaniem, koniecznym...moze
        to odbyło sie podczas urlopu który od dawna planował.
        Do realizacji przygotował sie bardzo rzetelnie, chciał byc
        specjalistą, moze zasiegnąl wiedzy u zródł, ma to tez zwiazek z
        latami młodzienczymi, z dziecinstwem, moze ów autorytet pochodził z
        miejscowosci gdzie kiedys mieszkał.bawiał sie, ze za mało wie i
        podczas spelniania swojego postanowienia mógłby natknąc na
        przeszkody , które w jakims stopniu mogłby Go ograniczyc.
        Po spełnieniu postanowienia poczól sie jak by na nowo sie narodził,
        to było bardzo wazne doswiadczenie, dodało Jemu energii i było
        szansą, początkiem czegos waznego...moze uczucia?

        Dopytałam czego potrzebował by spełnic swoje postanowienie =
        4 pucharów, 7 kiji, 3 mieczy
        długo czegos szuka, wszystko wydawało sie jemu podobne, przebierał i
        wybierał, szukał czegos dla siebie, propozycji było mnóstwo, musiał
        sie wrecz bronic przed nimi i chyba kogos swoja decyzja zasmucic,
        albo wywołac tesknote.
        Dziewczyny ja nadal nie wiem co to moze byc...czytałam ze piszecie o
        podrózy..Kita miała piekne karty na podróz..u mnie nie ma
        podrózy ...ja to czuje tak jakos bardziej jako przedsiewziecie
        intelektualne
        i nie potrafie tego nazwac jednym
        słowem.....albo ...z ostatniej chwili ...miecze wskazywały by na
        jakis zabieg chirurgiczny.
        To na tyle ,niczego wiecej nie wymyśle.
        Pozdrawiam, asia
        • canada53 Karty Asi 17.05.09, 19:13
          > 1. Jaki charakter ma brat Canady? = 9 mieczy, 10 monet
          > 2. Co sobie postanowił ? = as mieczy, 5 mieczy, 7 monet
          > 3. Jak to zrealizował? = papież, 6 pucharów, 8 mieczy
          > 4. Co czuł gdy spełnił postanowienie? = cesarzowa, słonce, as
          > monet

          > Mysle i mysle, mysle wszedzie , w łózkuu, w wannie, po drodze do
          > sklepu...no doslownie wszedzie i nic mi sie nie klei ...jakos tak
          > duzzo "powietrznych , intelektualnych kart" i monet a zakonczenie
          > typowe dla Kobiety....co to moze byc? Nie wiem czy dam rade.
          > Brat Canady to człowiek o duzym poczuciu wolnosci, o takiej
          > potrzebie, jest najprawdopodobniej tez intelektualista, madrym ,
          > oczytanym , błyskotliwym.
          Wszystko się zgadza, to typowy intelektualista.

          > Potrafi gromadzic dobra, dziedzic to z
          > powodu karty 10 monet. Patrzac po za tym na 9 mieczy zastanawiam sie
          > czy nie ma problemów ze wzrokiem, moze za duzo czyta.
          Dóbr raczej nie gromadzi, chociaż mocno się przywiązuje do rzeczy i później
          ciężko mu wyrzucić jakieś ukochane, przetarte jeansy, albo rozchodzone buty. I
          rzeczywiście dużo czyta oraz od wczesnych lat nosi okulary.

          > Postanowił zdobyc jakąs wiedze, dogłebnie ...moze nawet na własnej
          > skore odczuc to co gdzies przeczytał, stawial na siebie , nie liczył
          > na czyjąs pomoc, chciał cos zrobic sam sprawdzic swoje siły i
          > mozliwosci.
          Tak, chciał sam się przekonać jak to jest, kiedy człowiek przebiegnie tyle
          kilometrów i czy jemu na to wystarczy sił.

          > Wiązalo sie to z jakims oczekiwaniem, koniecznym...moze
          > to odbyło sie podczas urlopu który od dawna planował.
          > Do realizacji przygotował sie bardzo rzetelnie, chciał byc
          > specjalistą, moze zasiegnąl wiedzy u zródł, ma to tez zwiazek z
          > latami młodzienczymi, z dziecinstwem, moze ów autorytet pochodził z
          > miejscowosci gdzie kiedys mieszkał.bawiał sie, ze za mało wie i
          > podczas spelniania swojego postanowienia mógłby natknąc na
          > przeszkody , które w jakims stopniu mogłby Go ograniczyc.
          Zgadza się, planował udział w tym biegu od długich miesięcy i rzetelnie
          przygotowywał się do startu. Oprócz treningów fizycznych również czytał i
          zdobywał informacje teoretyczne jak taki bieg wygląda i co się w tym czasie może
          dziać z organizmem biegacza.

          > Po spełnieniu postanowienia poczól sie jak by na nowo sie narodził,
          > to było bardzo wazne doswiadczenie, dodało Jemu energii i było
          > szansą, początkiem czegos waznego...moze uczucia?
          Tak, bardzo mu to dodało energii wiary we własne siły.

          > Dopytałam czego potrzebował by spełnic swoje postanowienie =
          > 4 pucharów, 7 kiji, 3 mieczy
          > długo czegos szuka, wszystko wydawało sie jemu podobne, przebierał i
          > wybierał, szukał czegos dla siebie, propozycji było mnóstwo, musiał
          > sie wrecz bronic przed nimi i chyba kogos swoja decyzja zasmucic,
          > albo wywołac tesknote.
          Hmm, raczej nikogo nie zasmucił. A do zrealizowania tego postanowienia potrzeba
          było tylko przemóc własną niemoc, lenistwo i niewiarę, że to nie dla niego i że
          nie da rady.

          > Dziewczyny ja nadal nie wiem co to moze byc...czytałam ze piszecie o
          > podrózy..Kita miała piekne karty na podróz..u mnie nie ma
          > podrózy ...ja to czuje tak jakos bardziej jako przedsiewziecie
          > intelektualne
          i nie potrafie tego nazwac jednym
          > słowem.....albo ...z ostatniej chwili ...miecze wskazywały by na
          > jakis zabieg chirurgiczny.
          > To na tyle ,niczego wiecej nie wymyśle.
          > Pozdrawiam, Asia
          Nie, to nie zabieg chirurgiczny (na szczęście!). A samo przedsięwzięcie jest
          połączeniem biegu na planie fizycznym z silną motywacją intelektualną – no bo
          komu by się chciało biec tyle kilometrów, aż do granic wytrzymałości tylko tak,
          dla sportu, gdzie jedyną nagrodą jest ból mięśni oraz dyplom?
          No widzisz, chociaż końcowy wniosek poszedł trochę w bok, to jednak całkiem
          dobrze interpretowałaś.
    • dana-25 Re: Warsztat 85 16.05.09, 21:22
      1.Co postanowił brat Canady na 40 urodziny---Rycerz denarów,9pucharów
      Postanowił coś zrealizować o czym długo myślał, przez długi czas się z tym
      postanowieniem nie zdradzał, długo o nim myślał. To postanowienie pociągało za
      sobą załatwienie jakiś formalności, ale było to spełnienie marzeń i rodzinnej
      tradycji. Postanowił udać się na jakąś wyprawę do jakiegoś określonego miejsca,
      część podróży odbyła się na piechotę.

      2.Jak przebiegała realizacja postanowienia--2denarów, 3 pałek, Słońce
      Do podróży musiał się przygotować, odzyskać dawną kondycję, dużo ćwiczyć, być
      może tez musiał zdać jakiś egzamin lub zdobyć jakieś uprawnienia a następnie
      wyruszył ku przygodzie życia. Osiągnął cel, wszystko poszło po jego myśli. To
      miejsce było jakimś ciepłym kraju, raczej nie w Polsce (bo to Słońce).

      3.Jak się czuł po realizacji postanowienie – Świat
      Co tu dużo pisać, zrealizował to co zamierzał, czuł, że świat stoi przed nim
      otworem, jednym słowem był szczęśliwy i zadowolony z siebie, wyprawa ta dodała
      mu „skrzydeł”, pewności siebie, mnóstwo energii.smile

      • canada53 Karty Dany 17.05.09, 19:14
        > 1.Co postanowił brat Canady na 40 urodziny---Rycerz denarów,9pucharów
        > Postanowił coś zrealizować o czym długo myślał, przez długi czas się z tym
        > postanowieniem nie zdradzał, długo o nim myślał. To postanowienie pociągało za
        > sobą załatwienie jakiś formalności, ale było to spełnienie marzeń i rodzinnej
        > tradycji. Postanowił udać się na jakąś wyprawę do jakiegoś określonego miejsca,
        > część podróży odbyła się na piechotę.
        Tak, myślał o tym i przygotowywał się do realizacji dosyć długo. Jednak zbytnich
        formalności przy tym nie było. Realizowania tradycji rodzinnych też nie, bo nikt
        u nas w rodzinie ani nawet wśród znajomych nie trenuje biegania. Ale wzmianka o
        podróżowaniu jest jak najbardziej trafiona i nawet nie tylko część, ale całość
        przebytej trasy odbyła się na własnych nogach!

        > 2.Jak przebiegała realizacja postanowienia--2denarów, 3 pałek, Słońce
        > Do podróży musiał się przygotować, odzyskać dawną kondycję, dużo ćwiczyć, być
        > może tez musiał zdać jakiś egzamin lub zdobyć jakieś uprawnienia a następnie
        > wyruszył ku przygodzie życia. Osiągnął cel, wszystko poszło po jego myśli. To
        > miejsce było jakimś ciepłym kraju, raczej nie w Polsce (bo to Słońce).
        Tak, tak! Dużo ćwiczeń, treningów i przygotowania kondycyjnego. Egzaminów po
        drodze nie zdawał, ale najpierw dla uzyskania wprawy brał udział w krótszych
        biegach i wystartował też w półmaratonie, żeby przekonać się, jak to jest
        uczestniczyć w tego typu imprezie. Cel faktycznie osiągnął. Było to w Polsce,
        ale na dworze i przy pięknej, słonecznej pogodzie.

        > 3.Jak się czuł po realizacji postanowienie – Świat
        > Co tu dużo pisać, zrealizował to co zamierzał, czuł, że świat stoi przed nim
        > otworem, jednym słowem był szczęśliwy i zadowolony z siebie, wyprawa ta dodała
        > mu „skrzydeł”, pewności siebie, mnóstwo energii.smile
        Dokładnie tak, wszystko się zgadza.
    • canada53 Warsztat 85 - odpowiem o 19.00 17.05.09, 16:17
      Mam zamiar podać odpowiedź dzisiaj o godzinie 19.00, ale gdyby ktoś jeszcze
      chciał wziąć udział, to dajcie znać - możemy przesunąć "galę" na późniejszą godzinę.
    • canada53 Odpowiedź 17.05.09, 19:06
      Otóż mój brat stwierdził, że czterdziestka, to wcale jeszcze nie jest aż tak
      zaawansowany wiek, jak mogłoby się wydawać i aby sobie to udowodnić postanowił,
      że przebiegnie czterdzieści kilometrów z okładem – czyli maraton. Jak na
      naukowca i osobę, która nigdy wcześniej nie biegała, ani nie uprawiała
      intensywnie żadnych innych sportów, było to całkiem śmiałe postanowienie. Zaczął
      on treningi już na wiele miesięcy przed swoimi czterdziestymi urodzinami i
      sukcesywnie zwiększając przebiegane dystanse, stwierdził, że bieganie coraz
      bardziej mu się podoba. Bakcyla biegania załapała też jego połowica, jak i pies
      – trenowali więc najczęściej wspólnie. Podeszli do spraw bardzo poważnie,
      trenowali regularnie, sprawili sobie nawet takie specjalne urządzenie do pomiaru
      tętna, prędkości i rejestrujące przebytą trasę, dzięki któremu można lepiej
      śledzić swoje postępy i planować następne treningi.
      Dwa tygodnie temu wystartowali w maratonie (tyle, że bez psa) i ukończyli go w
      całkiem przyzwoitym, jak na nowicjuszy czasie. Wprawdzie mój brat na kilka
      kilometrów przed metą strasznie osłabł i już zamierzał zrezygnować, ale widząc
      to jakiś „współbiegacz” porządnie go opieprzył i powiedział, że na trzy
      kilometry przed końcem się nie rezygnuje (no, było tego trochę więcej wink ), i
      że tyle, to nawet spacerkiem można przejść i jakoś dobrnie się do mety. Tak więc
      brat się zmobilizował i faktycznie do tej mety dotarł, nawet udając na koniec,
      że dosyć żwawo biegnie, żeby na zdjęciach ładnie wyszło wink . Wszystko zostało
      uwiecznione na fotografiach i potwierdzone odpowiednim dyplomem.
      Przed startem i w czasie biegu trochę zjadały go nerwy (bo on w ogóle jest
      trochę podatny na stres) i odczuwał pewne niedogodności żołądkowe, ale nie
      przeszkodziło mu to jednak w starcie.
      Po biegu czuł się niesamowicie dumny z siebie, ale też potwornie zmęczony i
      wyczerpany. Następnego dnia bolały go wszystkie mięśnie i nogi nie chciały się
      zginać, ale szybko doszedł do siebie i już w następny weekend wystartował w
      innym biegu, tym razem jednak o wiele krótszym.
      Osobiście jestem pełna podziwu dla tego typu wyczynów, bo bieganie nigdy nie
      było moją najmocniejszą stroną. Ale kiedy słucham opowieści o udziale w
      maratonie i o przyjemności, jaką ma się w nim startując, to przyznaję, że trochę
      to korci, żeby też spróbować.
      • dobema Re: Odpowiedź 17.05.09, 19:22
        o kurcze!!! nieźle!!!!
        Pogratuluj bratu smile
      • tarquin_thynne Re: Odpowiedź 17.05.09, 21:16
        A mnie pierwsze co tknęło, to maraton smile
        • canada53 Re: Odpowiedź 17.05.09, 21:59
          tarquin_thynne napisał:
          > A mnie pierwsze co tknęło, to maraton smile

          No to trzeba było pisać!
          • tarquin_thynne Re: Odpowiedź 18.05.09, 19:15
            Ale mnie tknelo bez kart smile

            Poza tym od osoby, która uczy mnie wróżyć mam zakaz uczestniczenia w
            warsztatach dotyczących osób trzecich.
            • maly-elf Re: Odpowiedź 18.05.09, 19:32
              Ojej!! A dlaczego ta osoba Ci tego zakazuje?! Przecież to nic złego chyba? A
              można czegoś się nauczyć.wink
            • kita32 Re: Odpowiedź 18.05.09, 19:53
              > Poza tym od osoby, która uczy mnie wróżyć mam zakaz uczestniczenia w
              > warsztatach dotyczących osób trzecich.

              ... Dziwna osoba... Żyjemy wśród osób trzecich. Uwzględniamy je w swoim życiu. W życiu codziennym oddzielanie się od innych ludzi murem jest oznaką lub zapowiedzią zaburzeń psychicznych, bo w podtekście jest nadmierny lęk lub nadmierna agresja lub jedno i drugie...
            • ma_ewa01 zakaz 18.05.09, 20:58
              A może nie wytłumaczyłes jej dokładnie idei warsztatów. Faktycznie wrózyć
              trzecim osobom nie można, ale przeciez to nie jest zadne wrózenie osobom
              trzecim, tylko rozwiązywanie tarotowych zagadek. Bo chyba pytanie typu- co
              wymieniła w swoim domu Królowa Mieczy albo Kim był idol Czaszki , to nie są
              pytania o osoby trzecie. Ja, prowadzac warsztat, nt pasji Madzi- zapytałam ja o
              zgodę i ona ją wyraziła, co wyraźnie napisałam. Nie uważam więc, ze łamiemy tu
              jakieś niepisane kodeksy czy zasady, ani nie podglądamy nikogo przez dziurke od
              klucza. Przecież pytanie zadał Piotr, o swoje własne pasje, więc nie ma tu
              żadnych osób trzecich . Zaniepokoiło mnie jedno- zakaz, to słowo źle wibruje w
              kontekście warsztatów i jesli ta osoba zna ich idee- to nie świadczy o niej
              dobrze, a jeśli nie zna - to tym gorzej, bo nie wie, czego zakazuje.
              Z tego wszystkiego morał wynika taki, że zdrowy rozsądek obowiazuje nie tylko
              ucznia, ale przede wszystkim nauczyciel powinien go równiez wykazywać...A
              jedynie słuszna prawda na ogół jest baaardzo podejrzana.
              Msmile
              • canada53 Re: zakaz 18.05.09, 22:59
                No właśnie, mnie też słowo "zakaz" trochę źle się kojarzy. Ciekawe, jakie jest
                uzasadnienie tego zakazu.
    • canada53 Zwycięzca 17.05.09, 19:21
      Tym razem praktycznie wszystkie interpretacje były dosyć udane, z wieloma
      trafnymi szczegółami. Chyba najlepsze karty miała Kita i doskonale je
      zinterpretowała, a kropkę nad i postawił Piotr podając dokładną odpowiedź o
      którą chodziło. Niniejszym przekazuję więc prowadzenie następnego warsztatu
      Piotrowi. Gratuluję i przesyłam brawa dla wszystkich, bo również i pozostałym
      osobom należy się medalowe miejsce na podium. Mam wrażenie, że poziom tych
      warsztatów coraz bardziej się podnosi!
      • kita32 Re: Zwycięzca 17.05.09, 19:32
        Waw, super!
        Piotr bardzo się ucieszył z wygranej, ja też z jego wygranej i z moich dobrych kart smile.

        Canado, świetnie przygotowałaś komentarze smile.

        Przekaż bratu gratulacje smile.
        • dobema Gratulacje 17.05.09, 19:41
          Kito i Piotrze!!!
          Naprawdę super smile
          Czekamy na kolejny warsztat smile
          • dana-25 Re: Gratulacje 17.05.09, 19:52
            Kito przekaż gratulacje dla Piotrasmilesmile
            Canado ciekawy warsztat, przekaz gratulacje bratu i bratowej, jestem pełna
            podziwu, szczególnie dla niej!!
            • kita32 Re: Gratulacje 17.05.09, 19:55
              > Kito przekaż gratulacje dla Piotrasmilesmile

              ...przekazuję smile
              • olga.78 Re: Gratulacje 17.05.09, 21:25
                Kito G R A T U L U J Ę Tobie i mężowi świetnej interpretacji !!! Super celny strzał!
                • maly-elf Re: Gratulacje 17.05.09, 21:43
                  Kito,i moje wieeeeeelkie gratulacje!!!!!!!!!!smile
      • ma_ewa01 Re: Zwycięzca 17.05.09, 21:25
        I ja przyłączam sie do gratulacji. Pięknie Piotrze, gratuluję z całego serca.
        Strasznie jestem ciekawa, co wymyślisz na temat następnego warsztatu.
        Pozdrawiam Cie serdecznie
        Msmile
      • ma_ewa01 Re: Zwycięzca 17.05.09, 21:26
        A Tobie Canado dziekuje za fajne warsztaty i kolejną lekcje interpretacji.
        Pozdrawiam cieplutko
        Msmile
      • asia.33 Gratulacje !!! 17.05.09, 22:07
        Gratulacja Piotrze !!!
        • kita32 Re: Gratulacje !!! 17.05.09, 22:57
          Dziękuję wszystkim w imieniu Piotra i swoim za gratulacje smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka