Dodaj do ulubionych

Opozycja Uran - Saturn

30.10.08, 18:47
Obecnie gdziekolwiek zajrze na fora astrologiczne widze watki na
temat opozycji Uran-Saturn. Zazwyczaj mowi sie o niej w kontekscie
wydarzen swiatowych,kryzysu gospodarczego oraz wyborow prezydenckich
w Stanach Zjednoczonych. Mnie natomiast interesuje jej wplyw w
horoskopach u poszczegolnych ludzi. Przypomne, ze bedzie ta
koniunkcja wystepowala 5 razy:
4 listopada 2008 - 19 stopien (Saturn w Pannie, Uran w Rybach)
5 lutego 2009 - 21 stopien
15 wrzesnia 2009 - 25 stopien
27 kwietnia 2010 -29 stopien
26 lipca 2010 - 1 stopien (Saturn w Wadze, Uran w znaku Barana)
Czyli jezeli ktos ma cos w swoim urodzeniowym horoskopie w okolicach
tych stopni w Pannie lub Rybach a opozycja bedzie robic koniunkcje i
opozycje do danej urodzeniowej planety. Jezeli ma cos w Bliznietach
lub Strzelcu to ta opozycja bedzie robic kwadrature do planety
urodzeniowej.
Ciekawi mnie bardzo jak sie ta opozycja przejawi w waszych
horoskopach dlatego napiszcie czy bedzie ona miala jakies znaczenie
w odniesieniu do Waszych horoskopow i moze z czasem bedziemy mogli
zweryfikowac czy fakycznie byla ona znaczaca.
Sama jestem zaineresowana tym aspektem poniewaz pierwsze dwie daty
opozycji beda w kwadracie do mojego urodzeniowego Slonca w
Bliznietach, a trzecia data wypadnie ta opozycja dokladnie na mojej
osi IC-MC (na IC bedzie Saturn a na MC Uran).
Dzisiaj popoludniu mialam dokladna kwadrature tranzytujacego Saturna
do urodzeniowego Slonca. W moim horoskopie Slonce jest wladca 2
domu. Zaczelo sie od tego, ze dostalam wczoraj e-mail ze konczy mi
sie umowa z dostawca internetu i musze sie do nich zglosic aby
przedluzyc umowe. Wiec sie wybralam do nich i podpisalam nowa umowe
ale dostalam spory upus za lojalnosc. Kiedy wracalam do domu
zauwazylam, ze pomieszczenie w ktorym sa wszystkie liczniki jest
otware. Od kiedy wprowadzilam sie do tego mieszkania zawsze bylo
zamkniete a klucze miala osoba od ktorej wynajmuje mieszkanie.
Oczywiscie zawsze bylam leniwa i nie chcialo mi jechac po te klucze
wiec kilka miesiecy placilam rachunki na podstawie oszacowania. Wiec
dzisiaj spisalam dane z licznika i okazalo sie, ze mam prawie 3
miesieczna nadwyzke w platnosciach! Oczwiscie sie bardzo ucieszylam:-
)
Pomijajac dzisiejsze wydarzenia zwiazane z finansami to fizycznie
czuje sie strasznie. Jestem bardzo zmeczona, nie moge sie
skoncentrowac. W pracy spory ruch. Probuje w miare spokojnie do
wszystkiego podchodzic ale jednak nie czuje sie w pelni sil, brak mi
energii - efekt kwadratury tranzytujacego Saturna do urodzeniowego
Sloncasad. Jak widac ten sam tranzyt moze przejawiac na wielu
plaszyznach.
Jak jest u Was?
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • janou Re: Opozycja Uran - Saturn 30.10.08, 20:09
      Wpisuje sie do klubusmile
      w natalnym mam;
      Uran,wladca X domu w Asc 20°Bliznieta
      Ksiezyc wladca III domu w XI 18°30 Ryby
      Mars wladca XII domu w VII 18°54 Strzelec
      wiec Uran na Ksiezycu,opozycja do Saturna,kwadratura do
      Marsa,kwadratura do Urana natalnego.

      Saturn,opozycja do Urana,do natalnego Ksiezyca,kwadratura do
      natalnego Urana i natalnego Marsa.
      Chowam sie w piwnicy i czekam na koniec swiata?smile
      • dagmara888 Re: Opozycja Uran - Saturn 30.10.08, 20:31
        Tez bym rzucila prace i schowala gdziekolwiek z komputerem w rekach
        (Uran na moim urodzeniowym MC) i nie wychodzila ale pracowac trzeba
        (Saturn) i jak to pogodzic?
        Janou - jakies odczucia, wydarzenia zwiazane z tymi tranzytami do
        tej pory zauwazylas?
        Pozdrawiam
        • janou Re: Opozycja Uran - Saturn 31.10.08, 09:57
          dagmara888 napisała:
          Janou - jakies odczucia, wydarzenia zwiazane z tymi tranzytami do
          tej pory zauwazylas?
          --------------
          Odpowiem dzis wieczorem bo to duzo(jak dla mniesmile pisania.
          Podaje w nowym watku co znalazlam wczoraj dla Was we francuskiej
          sieci.
          pozdrawiam
    • kita32 Re: Opozycja Uran - Saturn 30.10.08, 21:15
      Dwójka moich dzieci będzie miała tę opozycję Uran-Saturn w kwadraturach do swoich silnych planet. Trochę się boję..
    • na_fe Re: Opozycja Uran - Saturn 30.10.08, 23:14
      witam,
      mnie również bardzo zajmuje ten układ, uściśli się bowiem na mojej osi MC-IC,
      Saturn wchodzi w tym tyg do Xd.
      niepokoi mnie to, bo pozostaje w kwadracie z natalnym władcą MC (Merkury), który
      z kolei stoi tamże w kon z WH w X, chociaż to pewnie nie tak już istotne.
      dodać, że Saturn i Merkury wymieniły się domowymi władztwami, zaś WH (Pluton) i
      Saturn pozostają we wzajemnej recepcji i tworzą ścisły półkrzyż z Węzłem.

      w ogóle odkiedy Sat wszedł w znak Panny, odczuwam p o w a ż n e zawirowania w
      pracy. i niestety, nie są to pozytywy. powiedziałabym, że przewiduję bardzo źle.
      inną realizacją jest powrót do szkoły, podobnie jak 30lat temu.

      i to nie koniec:
      w lutym Saturn spotka się z moim progr. Księżycem
      we wrześniu opozycja wypadnie ś c i ś l e na moim Słońcu (kon z Sat)
      zas w 2010 już całkiem niedaleko od ramion półkrzyża

      poza tym- bliska opozycja w kwadracie do wierzchołków II/VIIId gdzie rządzą Sat
      i Merkury właśnie- wymiennie.

      trudno być prorokiem, ale wydaje mi się, że lekko nie będzie uncertain



      ---------------
      Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
    • beatak9 Re: Opozycja Uran - Saturn 31.10.08, 11:18
      Witam wszystkich forumowiczów , witaj Kito
      Zaciekawił mnie temat ponieważ dotyczy także mnie , jestem
      szczęśliwą posiadaczką urodzeniowej koniunkcji Księżyc Saturn ok.
      20° panny. Jak się objawia dla mnie ten tranzyt napiszę jak
      zrozumiem jego działanie . Na razie w momencie zbliżenia się
      Saturna do mego księżyca i plutona zachorowała moja mama –
      bakteryjne zakażenie układu moczowego , bardzo mocne ,objawiało się
      bólem w kościach – moja matka ma w ok 20° Merkurego oraz dostałam
      wiadomość o śmierci mojej koleżanki z ławki ze szkoły średniej ,
      umarła na raka chyba kości , choć było wiele przerzutów na płuca ,
      wątrobę – chorowała tylko 2 miesiące niestety nie znam jej dokładnej
      daty urodzenia była zodiakalną wagą. W dniu jej pogrzebu byłam tak
      naładowana stresem , że rano pobiłam przy zmywaniu kieliszek ,
      złamałam ząb na żelku , pod kościołem zwichnęłam nogę wywalając się
      jak długa , całą mszę płakałam i nie mogłam się opanować . Dla mnie
      samej to ciągły stres , nerwowość , rozdrażnienie ,pobudliwość ,
      zmiany nastroju , strach. Zobaczymy jak dalej. Pozdrawiam i czekam
      na wasze spostrzeżenia Vero
      • margoux Re: Opozycja Uran - Saturn 31.10.08, 14:47
        Załapię się na ostatnią z tych opozycji. Podłączy mi się pod Księżyc
        w Wadze. Ale znam osobę, u której przejdzie najpierw po Wenus
        (wrzesień 2009) a potem po Słońcu (lipiec 2010).

        Ostatnia opozycja to również półkrzyż z Plutonem. Rozwalanie starych
        struktur jak nic... Z Plutonem - jeszcze siłowe. Może dla tych,
        którzy latami tkwią w skostniałych układach bojąc, bądź nei umiejąc
        nic zmienić nie będzie to takie złe?

        pozdr.
        m.

      • kita32 Re: Opozycja Uran - Saturn 31.10.08, 15:15
        Witaj, Vero,
        ale też trudny jest ten tranzyt...

        > jestem
        > szczęśliwą posiadaczką urodzeniowej koniunkcji Księżyc Saturn ok.
        > 20° panny.

        Chciałaś napisać Księżyc Pluton na których jest teraz tranzytujący Saturn.

        Trzymaj się ciepło, Vero...
        • lwi2 Re: Opozycja Uran - Saturn 31.10.08, 17:32
          Ja też się temu będę aktywnie przyglądać, bo mam trygon Ceres-Jowisz
          w Skorpionie do Wenus-Mars w Raku, i ta opozycja robi mi z tego
          Latawca. Który niestety ląduje Saturnem w 12 domu.
          Trochę strach, ale trzeba obserwować. Jest też Lilith-Merkury w
          Byku, w 8 domu, tak, że Latawce są dwa, jeden ląduje w 12, drugi w 8-
          mym, tak jakby strachu było mało.
          Najmę się chyba do ustawień H. z takim układem na te trzy lata.
          A poza tym opozycja wypada ściśle (ta teraz) na opozycji w pewnym
          ważnym dla mnie kontaktowym horoskopie, gdzie jest opozycja
          Merkurego w Rybach do Marsa w Pannie, w 19-tych stopniach. Mam trzy
          dni żeby wymyślić jak to wykorzystać z pożytkiem.
          Lwi
          • yoanix Re: Opozycja Uran - Saturn 31.10.08, 19:05
            Ja też się zastanawiam co mi przyniesie ten układ. Obecnie mam saturna w V domu w trygonie do urodzeniowego saturna w XII i w trygonie do wenus w IX( mój urodzeniowy saturn z wenus są w trygonie ) ,a uran podłancza się sekstylami do tego mojego saturna i wenus z domu XI . Nadodatek jowisz wejdzie niebawem też na moją wenus tworząc koniunkcję z nia i tym samym trygon do mojego saturna. Powoli też pluton zbliża się do sekstylu , brakuje mu 6 stopni, ze słońcem i księzycem w rybach i merkurym w wodniku, które mam w X domu. Też się obawiam troche bo zaczęły mi się kłopoty z moim synem(saturn w V d.)......a u niego własnie w horoskopie za 6 stopni pluton zrobi koniunkcje ze słoncem...syn ma plutona w koniunkcji z wenus w I domu i to w skorpionie ..kończy mi się właśnie też umowa o prace ....więc troche się boje co z tego galimatiasu wyjdzie .
            • janou Re: Opozycja Uran - Saturn 31.10.08, 20:42
              Wczoraj wieczorem poszperalam w moich dawnych solariuszach,zeby
              zobaczyc jak wygladala kilkadziesiat lat temu,opozycja
              odwrotna;Saturn w Rybach a Uran z Plutonem w Pannie,
              dotkniete byly te same planety;Ksiezyc w Rybach,Uran w
              Bliznietach,Mars i Slonce w Strzelcu i wiecie co....wyszlam za maz i
              11 miesiecy pozniej urodzilam syna dwa dni przed moimi urodzinami,on
              30 listopada, ja 2 grudniasmile
              Wiec glowa do gory i bedzie......jak ma bycsmile))

              Milego week end'u zycze,Janou


          • gabryzjon Re: Opozycja Uran - Saturn 13.01.09, 16:27
            > Najmę się chyba do ustawień H. z takim układem na te trzy lata.
            Masz na myśli B. Helingera ?
            ja też się kwalifikuję wink
    • czarna_mantra Re: Opozycja Uran - Saturn 01.11.08, 01:07
      Witam nocną porą!
      Od pewnego czasu śledzę wątki dotyczące opozycji Saturn-Uran. Pewna
      bliska mi osoba w natalnym ma Plutona w 20 stopniu panny, Urana w 24
      i Księżyc w 26. Saturn w rybach w 19 stopniu i węzeł w 23. Dodam, ze
      ta opozycja Saturna do Plutona, Urana i Księżyca tworzy oś latwca w
      jej horoskopie urodzeniowym.
      Jestem raczkująca w astrologii, nie bardzo wiem, jak to rozgryżć?
      Nadchodząca opozycja Uran-Saturn naloży się na planety urodzeniowe
      tej osoby. Jestem przerażona, bo obawiam się, że ten tranzyt będzie
      znaczący w jej życiu. Co sądzicie o takim układzie planetarnym w
      horoskopie natalnym? Może nasuwają się Wam jakieś uwagi,
      przypuszczenia.
      Będę niezmiernie wdzięczna.
      • kita32 Opozycja Uran - Saturn wczoraj i dzisiaj 01.11.08, 11:49
        Opozycja Uran-Saturn jest dzisiaj wzmocniona kwadraturą Księżyca, która właśnie
        trwa. Oraz "ognistym" bikwintylem Merkurego do Urana i decylem Merkurego do
        Saturna. Myślę, że te aspekty wyrażą się w życiu publicznym poprzez korki
        uliczne i drogowe (mam nadzieję, że nie poprzez wypadki).

        Jeszcze dzisiaj, ale bardziej wczoraj, ta opozycja była harmonijnie
        rozładowywana poprzez trygony i sekstyle:
        Mars był w trygonie (0^) do Urana (i jest nadal) i w sekstylu do Saturna
        (wzmożona akcja policji na drogach);
        Jowisz był i jest w trygonie (2^) do Saturna i sekstylu (luźnym) do Urana, oraz
        wczoraj działał jeszcze sekstyl Jowisza z Marsem.

        Z "drogowego" punktu widzenia niekorzystna jest aktualna kwadratura Neptuna z
        Marsem, ale ogólne dzisiejsze wzmocnienie Neptuna (sekstyl z Księżycem,
        septylowa konfiguracja Neptuna, Słońca i Saturna) pasuje do dzisiejszego dnia
        nastawionego na naszych zmarłych.
        • wildcat_x1 Re: Opozycja Uran - Saturn wczoraj i dzisiaj 14.11.08, 13:37
          U mnie saturn wchodzi teraz na swoją pozycję urodzeniową(21
          st.Panny) uaktywniając półkrzyż Saturn-Merkury z koniunkcją Księżyca
          Z Neptunem.Obawiam się ataku potężnej depresji.Już teraz czuję się
          paskudnie,ogarnia mnie zniechęcenie,dół totalny,poszukiwania pracy
          nie przynoszą żadnego skutku,nie mogę się dogadać z ludźmi.Nie mogę
          ruszyć z miejsca,moje działania nie przynoszą skutku.saturn znajduje
          się teraz w 11 domu,a Uran w 5.
    • dagmara888 Re: Opozycja Uran - Saturn 01.11.08, 16:57
      Kolejne moje obserwacje na temat uscislajacej sie opozycji Saturn -
      Uran w kwadraturze do mojego urodzeniowego Slonca. Po raz pierwszy
      od 2 lat nie poszlam do pracy (pracuje rowniez w soboty). W piatek
      powiedzialam, ze czuje sie zle, jestem chora i nie przychodze.
      Oczywiscie zastanawiam sie, czy na kwadracie Saturna warto to bylo
      zrobic (moj szef nie byl zachwycony), ale moje samopoczucie jest
      tragiczne. Czesto sie czyta, ze na Saturnie nie warto odpuszczac, ze
      on sklania do ciezkiej pracy ale chyba sa granice tej ciezkiej
      pracy? Oczywiscie wiem, ze za taka a nie inna decyzje Saturn moze
      mnie niezle skarcic i chyba sie licze z konsekwencjami.
      Wszyscy pisza o tym, ze sie obawiaja tej opozycji jezeli podlacza
      sie ona do jakis planet w horoskopie urodzeniowym. Takie
      pesymistyczne nastawienie troche mnie dolujesad Co prawda nie
      zamierzam teraz podejmowac jakis rewolucyjnych decyzji zyciowych ale
      planuje je. Tak patrzac astrologicznie:
      1 rozwiazanie: W nastepnym roku chcialabym zmienic miejsce
      zamieszkania (tranzytujacy Saturn na IC) oczywiscie wiaze sie to ze
      zmiana miejsca pracy (Uran na MC). Tutaj wszystko moze sie
      skomplikowac za sprawa grudniowego jednoczesnego tranzytu Jowisza i
      progresywnego Ksiezyca w koniunkcji do mojego Descendentu (moge
      spotkac jakiegos mezczyzne i dla niego zdecydowac sie na zmiane
      miejsca zamieszkania i tym samym pracy) - ale tutaj efekt tej
      opozycji w postaci przeprowadzki taki sam.
      2. rozwiazanie - Uran tranzytujacy MC - zostane zwolniona z pracy i
      (Saturn na IC) bede zmuszona wrocic do domu rodzinnego - oczywiscie
      nie chcialabym takiego rozwiazania.
      3. za sprawa dyrekcyjnego Jowisza w dokladnej koniunkcji do Slonca
      (oraz kilku innych tranzytow w tym czasie na urodzeniowego 5-cio
      domowego Neptuna)wygram w totolotka, rzuce prace (Uran na MC), kupie
      dom nad morzem w cieplym kraju (Saturn na IC) i zajme sie praca
      charytatywna (moje MC w Rybach) - lubie to rozwiazanie, zawsze warto
      troche pomarzycsmile
      Oczywiscie te swoje wywody traktuje jako zabawe bo nie wiem co mi ta
      opozycja przyniesie ale jestem ciekawa czy wy probujecie
      wywnioskowac co ona ze soba niesie w kontekscie Waszego horoskopu?
      • lwi2 Re: Opozycja Uran - Saturn 01.11.08, 18:26
        Ja nie myślę, że ona jest zła, ta opozycja, te obie to
        planety "umysłowe", czyli że można coś "wykombinować", przeprowadzić
        jakiś "napoleoński plan", w sensie jakąś "rewolucję".
        Martwi mnie trochę że ląduje mi w 12 domu (Saturn), no ale cóż
        zrobić. Wyjaśniło się przy okazji dlaczego ten kontaktowy (z
        opozycją Mars - Merkury) był taki "dziwny trochę" (uruchomił mi dom
        12, który mam pusty, mogę tak dzisiaj powiedzieć).
        Mi ta opozycja zaczyna się "sprawdzać" że rozwiązuję zagadki
        genealogiczne, tajemnice wyciągam jakby nigdy nic, sama zadziwiona
        tym jestem (efekt trochę jak ustawienia H., tyle, że tak na codzień,
        trochę straszno, a trochę śmieszno).
        Tak, że uważam, że ta opozycja jest korzystna, tak jak korzystne są
        zmiany wszelkie, ona w znakach zmiennych zresztą przecież, co nie
        jest bez znaczenia.
        Lwi
        • gabryzjon Re: Opozycja Uran - Saturn 13.01.09, 16:53
          lwi2 napisała:

          > Ja nie myślę, że ona jest zła, ta opozycja, te obie to
          > planety "umysłowe", czyli że można coś "wykombinować",
          przeprowadzić
          > jakiś "napoleoński plan", w sensie jakąś "rewolucję"....
          > ... (efekt trochę jak ustawienia H., tyle, że tak na codzień,
          > trochę straszno, a trochę śmieszno).

          Nawet nie strasz że "jest zła" ! u mnie trochę straszno i ani trochę
          śmieszno
          Obecnie kombinuję co mi "wyciągnie" na wierzch z mojego prawie
          nieaspektowanego plutona w 4d!!jak saturn do niego dojdzie (zostało
          już niecałe 3 stopnie) ! też miałam myśl żeby się dać "poustawiać"
          żeby to było konstruktywne -ten Pluton jest wielką niewiadomą bo nie
          aspektuje z "normalnymi"planetami tylko z Lilith półkwadratem co już
          w dramatyczny trudny do uzasadnienia sposób odczułam na własnej
          skórze i nadal nie da się z tego nic zrozumieć - totalna mroczna
          niewiadoma . już teraz bez wyraźnej (zewnętrznej) przyczyny zalewam
          się łzami . nie bardzo mogę sobie wyobrazić co spowoduje ścisła
          koniunkcja saturna do plutona - czarną deprechę wink ten uran w rybach
          chyba pasuje do ustawień rodzinnych - mógłby coś dać , no nie ?
      • dagmara888 Re: Opozycja Uran - Saturn 10.11.08, 00:40
        Sytuacja z opozycja wyglada obecnie tak, ze zlozylam wypowiedzenie
        bo stwierdzilam, ze sytuacja w pracy zmierza w zdecydowanie
        niewlasciwym kierunku. Trzeba dac szanse czemus nowemu. Wygralo 1
        rozwiazanie troche zmodyfikowanesmile. Przeprowadzka bedzie tak czy
        inaczej tylko szybciej niz myslalam. Ciekawe co z tym Jowiszem na
        Descendencie? Pozyjemy zobaczymysmile
        • kita32 Dagmaro 10.11.08, 10:39
          Dagmaro, życzę Ci jak najlepszej realizacji tranzytu Jowisza przez descendent!
          • dagmara888 Re: Dagmaro 10.11.08, 15:27
            Bardzo dziekuje Kitasmile
            Tranzyt Jowisza przez Descendent jest bardzo ciekawy poniewaz 1
            grudnia Wenus, Ksiezyc i Jowisz zrobia dokladna koniunkcje na moim
            urodzeniowym Descendencie dodatkowo w trygonie calej tej gromadki
            bedzie tranzytujacy Saturn (wladca descendentu) , dodatkowo w
            progresywny Ksiezyc bedzie w 1 stopniowej koniunkcji z moim
            urodzeniowym descendentem. Aby tego bylo malo w tranzycie Slonce,
            Mars oraz Merkury beda na moim natalnym Neptunie (wladcy MC).
            Strasznie duzo tego. Zobaczymy co bedzie. Obiecuje, ze doniose jak
            to sie zrealizowalosmile
            Pozdrawiam
            • lwi2 Re: Dagmaro 10.11.08, 20:46
              Jeszcze jest ciekawie wtedy bo wszystko idzie do przodu, żadnej
              retrogradacji, Uran już też.
              Teraz pełnia utworzy Ci już Wielki Sekstyl z Ascendentem, też fajnie.
              Ja sprawdzam, bo tam gdzie masz Ascendent ja mam Wenus.
              Lwi
              • dagmara888 ekscytujaco:-) 10.11.08, 21:41
                Oh to Ty masz Wenus na moim Ascendencie! Dlatego tak lubie czytac
                Twoj blog szczegolnie jak piszesz o punkcie podroznika (mam tam
                koniunkcje Wenus i Slonca w Bliznietach)smile Daje mi to poczucie, ze
                mam w horoskopie cos wyjatkowegosmile
                Mimo mojego wypowiedzenia w pracy dzisiaj bylo super (chyba szef sie
                troszke przestraszyl i jest wyjatkowo pomocny, mily i wyrozumialy
                dla wszystkich). Jestem druga osoba, ktora w ostatnich 2 miesiacach
                odchodzi z kierowniczego stanowiska bo ma juz dosc wiec zapewne nasi
                wyzsi zwierzchnicy zainteresuja sie co sie takiego w oddziale
                dzieje. Oczywiscie szefa postawa nic w mojej decyzji nie zmienia.
                Ciesze sie tym, ze czuje sie wolna (Uran w poblizu MC i kwadracie do
                Slonca) i moge zaczac cos nowego (Saturn na IC). Na ten tranzyt
                Jowisza nie mam pomyslu. Jowisz jest u mnie wladca 6 domu wiec jest
                zwiazany z praca. Nie znalazlam duzo informacji na temat tego
                tranzytu - zazwyczaj mowi sie w jego przypadku o nowym zwiazku
                uczuciowym (szczegolnie jezeli towarzyszy temu tranzyt progresywnego
                Ksiezyca przez Descendent). Arroyo pisze o rozwodach na tym
                tranzycie. 5 grudnia bedzie moim ostatnim dniem pracy wiec
                biore "rozwod z praca"smile Fajnesmile Dalej obserwuje bo takich
                tranzytow nie mialam
                dawno, az staje sie to ekscytujacesmile Musze obserwowac ta pelnie bo
                ta wlasnie prace dostalam na pelni w koniunkcji z moim urodzeniowym
                Ksiezycem (wladca Ascendentu). Pelnia 11 stycznia 2009 wypadnie na
                mojej osi Asc-Desc. Ten Descendent strasznie podkreslony jest w
                tranzytach, progresjach... hmmm...
                • margoux Re: ekscytujaco:-) 14.11.08, 18:50
                  Mamy podobne osie i chyba rocznikami też jesteśmy zbliżone sądząc po
                  położeniu Neptuna w Twoim horoskopie wink
                  Obecnie kończę juz tranzyt Jowisza przez DSC, który do końca grudnia
                  będzie mi siedział w VII domu, a progresywny Księżyc właśnie jest w
                  2 stopniowej koniunkcji - separacyjnej z DSC i doczołgał się właśnie
                  na Wenus.
                  Jowisz władcą VI domu wink
                  Pozdrowienia!
                  m.
                  • dagmara888 Re:do margoux 14.11.08, 19:43
                    Swietnie Margoux! Mozesz troche napisac jak Ci sie te tranzyty
                    objawily? Czy wydarzylo sie cos? Jestem strasznie ciekawa. Choc
                    troszke...proszesmile
                    Pozdrowienia
                    • margoux Re:do margoux 16.11.08, 22:51
                      Hej, troszkę już to opisywałam na forum w wątkach o nisprawdzalności
                      pewnych tranzytów wink i o solariuszach. Pokrótce, jak Jowisz wszedł
                      do 7 domu, doszedł do Jowisza i zaczął retrogradować, to był czas
                      krótkiego i burzliwego związku z pewnym facetem. W sumie 4 miesiące,
                      dokładnie podczas pobytu Plutona w Koziorożcu. Potem Saturn
                      przeszedł przez IC i związek się wziął i rozpadł z wielkim hukiem.
                      Progresywny Księżyc w tym samym czasie minął DSC. Jowisz natomiast
                      cały czas w retro lazł po 7 domu. Znowu doszedł do DSC i wszedł w
                      ruch prosty. Obecnie wciąż wędruje po 7 domu, minął Wenus, węzeł
                      księżycowy i za chwilę wróci na pozycję natalną (23 stopień). Nie
                      dzieje się nic. Liżę rany po tej krótkiej, acz dość bolesnej relacji
                      i próbuję układać rzeczywistość na nowo. Niestety ani tranzyt
                      Jowisza, ani pobyt progresywnego Księżyca, w 7 domu nie przyniosły
                      mi specjalnie radosnych wydarzeń. Sama się głowię nad przyczynami
                      takiej realizacji zarówno tych tranzytów jak i progresji. Jak dojdę
                      do jakichś konstruktywnych wniosków - dam znać smile
                      pozdrowienia,
                      m.
                      • dagmara888 Re:do margoux 16.11.08, 23:23
                        Dokopalam sie do archiwalnych Twoich watkow. U Ciebie i u mnie
                        Jowisz jest wladca 6 domu wiec moze cos sie dzialo w Twojej pracy,
                        moze cos bylo zwiazanego z domem 6? Descendent to przeciez nie tylko
                        zwiazki z partnerami ale roznego rodzaju kontrakty, kontakty z
                        innymi ludzmi. Moze na tych polach ujawnily sie te tranzyty?
                        Mojemu kuzynowi okolo 3 lat temu Jowisz tranzytowal Descendent i
                        podpisal kontrakt na prace zagranica, na polu zwiazkow milosnych nie
                        bylo nic. Jowisz w 7 d. bardziej objawil sie u niego tym, ze w nowym
                        miejscu pracy poznal nowych kolegow, ktorzy wyciagali go do roznych
                        barow, dyskotek i na wszystkie mozliwe zakladowe imprezy. Wiec jego
                        zycie towarzyskie jak nigdy przedtem zaczelo kwitnacsmile
                        U mnie jest troche skomplikowanie bo mam wrazenie, ze wszystko
                        tranzytuje wszystko - szczegolnie osie (ktore natalnie sa ze soba
                        powiazane scislym sekstylem i trygonem)i Slonce i wszystkie te
                        tranzyty sa w orbie 1 lub najwyzej 2 stopni.
                        Podobienstwo miedzy nami widze w tym, ze jak Pluton wszedl do
                        Koziorozca a Jowisz byl blisko Descendentu (nie dosiegnal
                        Descendentu -zaczal juz byc w ruchu wstecznym) przezylam krotki (ale
                        bardzo fajny) zwiazek, ktory rozpadl sie po 3 miesiacach. Jednak u
                        mnie rozpad tego zwiazku byl moja decyzja i wiaze to wydarzenie z
                        kwadartura tranzytujacego Saturna do natalnej Wenus oraz w tym samym
                        czasie mialam w horoskopie pelnie progresywna (zreszta nadal jest
                        ona scisla).
                        Pozdrawiam
                        • margoux Re:do margoux 17.11.08, 08:11
                          dagmara888 napisała:

                          > Dokopalam sie do archiwalnych Twoich watkow. U Ciebie i u mnie
                          > Jowisz jest wladca 6 domu wiec moze cos sie dzialo w Twojej pracy,
                          > moze cos bylo zwiazanego z domem 6?


                          Bingo! wink
                          To był związek w pracy wink

                          pozdr.
                          m.
                          • dagmara888 Re:do margoux 18.11.08, 21:04
                            Aha! Ciekawe bo moj zwiazek rowniez zaczal sie w pracy (choc partner
                            byl pracownikiem innego oddialu tej samej firmy - przyjechal nam
                            troche pomocsmile ). I jezeli mam spojrzec na ten zwiazek z
                            perspektywy czasu - to bardzo mnie to uwieralo, ze wszyscy moi
                            wspolpracownicy i podwladni interesuja sie moim zyciem prywatnym. A
                            o ile mozesz to powiedz Margoux w jakiej orbie od Descendentu Ci sie
                            wydarzenia pojawialy?
                            Pozdrawiam
                            • margoux Re:do margoux 20.11.08, 09:06
                              Hmm, no i tu troche paradoksalnie. Bo wszystkie "jaskółki"
                              zwiastujące ten związek miały miejsce przy wejściu jakiejś planety
                              do Kozioriożca: najpierw progresywny Księżyc zmienił znak i coś się
                              wydarzyło, potem tranzytujący Jowisz, w końcu Pluton. I tu orba jest
                              szeroka, bo DSC mam w 12 st. Koziorożca. Ja akurat zwracam na nie
                              uwagę, bo te ingresy stanowiły pewne kroki milowe w naszej relacji,
                              która wówczas jeszcze nie była związkiem.

                              Gdy związek się zaczynał, Jowisz i progr. Księżyc były w okolicach
                              jakichś 3-4 stopni od DSC, z tym, że jeden po stronie 7 domu, dtugi
                              6. Natomiast rozpadł się, gdy progr. Księżyc był w odległości 1
                              stopnia do DSC, a i Jowisz w retro się do niego zbliżał (ok. 2 st.).

                              A dlaczego o to pytasz? smile

                              Pozdr.
                              m.
                              • dagmara888 Re:do margoux 20.11.08, 10:42
                                Pytam poniewaz moj progresywny Ksiezyc tranzytujac osie lub bedac w
                                koniunkcji z natalnymi lub progresywnymi planetami (w orbie +/- 1
                                stopnia) zazwyczaj pokazuje zmiany w moim zyciu. Oczywiscie
                                towarzysza temu jakies wazne tranzyty. Bylam ciekawa czy u Ciebie
                                orba byla w miare dokladna.

                                Z "pola bitwy" z tranzytami: Troche bylam w szoku jak moj szef we 2
                                dni temu zapytal czy jezeli dostalabym przeniesienie do innego
                                oddzialu firmy to zgodze sie zostac w firmie (o transfer do innego
                                oddzialu prosilam kilka miesiecy temu ale nadzieje na niego juz
                                dawno stracilam). Odpowiedzialam, ze transfer bylby dla mnie bardzo
                                dobrym rozwiazaniem. Jednak podejrzliwie podeszlam do tego jego
                                pytania - jakos nie lubie jak ktos mi robi nadzieje a potem nic z
                                tego nie wychodzi. Jowisz tranzytujac Descendent chyba moze
                                powodowac takie niespelnione nadzieje, ktore daja nam inne osoby,
                                hurra optymizm? Z drugiej strony moj Descendent w Koziorozcu -
                                Koziorozec to odpowiedzialnosc... hmmm trzeba poczekac jak to
                                wszystko sie potoczysmile Ale nadal jest ciekawie...
                                Pozdrawiam
                                • margoux Re:do margoux 20.11.08, 11:05
                                  No to przed DSC narozrabiał. Ale teraz siedzi centralnie na Wenus,
                                  jest tuz przed węzłem księżycowym i na razie nic. Totalna stagnacja.
                                  Księżyc i Wenus mam prominentne w radixie (Księżyc władca horoskopu,
                                  Wenus na osi DSC).

                                  Tak sobie myślę, że u mnie ten Jowisz słaby natalnie. Co prawda w 7
                                  domy, ale w Koziorożcu, w upadku, więc może i po tranzytach nei mam
                                  się czego spodziewać.

                                  W jakim znaku leży Twój Jowisz? Może gdzieś wspomniałaś, ale nie
                                  pamiętam.

                                  Wg Jóźwiaka przejście Jowisza, ew. Saturna przez DSC i wejście do
                                  III ćwiartki, to wyprawa w nieznane, nosi nas wtedy rzekomo...
                                  Oj nosi...
                                  wink

                                  Dopiero po przejściu ww. planety przez midpunkt tej ćwiartki dopiero
                                  zaczynamy dostrzegać, w którym kierunku nas rzuciło.
                                  • dagmara888 Re:do margoux 20.11.08, 12:54
                                    Jowisz natalnie w Byku w d. XI (wg Placidusa) lub X (wg Kocha). Ale
                                    on tak jakos slabo aspektowany: kwadratura z Marsem oraz polsekstyl
                                    z koniunkcja Slonce-Wenus. Bardziej bym sie sklaniala do domow Kocha
                                    poniewaz swietnie mi sie sprawdzaja tranzyty do wierzcholkow domow w
                                    wtym systemie (teraz tr Pluton robi koniunkcje do wierzcholka VI
                                    d.) Analizujac poprzednie tranzyty Jowisza zauwazylam, ze on nie
                                    zawsze dziala u mnie. Sprawdzaja mi sie jego tranzyty do
                                    urodzeniowego Slonca (zazwyczaj na nich dostaje jakies dodatkowe
                                    pieniadze w pracy typu premie, podwyzke - Slonce wladca II d.) -
                                    tutaj tranzyty dzialaja w bardzo dokladnej orbie. Jezeli chodzi o
                                    tranzyty przez osie to raczej nie zauwazylam bardzo spektakularnych
                                    wydarzen. Jakos przez ostatnie kilka lat - jezeli Jowisz robil mi
                                    wazne aspekty w tranzycie to zawsze towarzyszyly temu jakies wazne
                                    tranzyty Saturna lub Urana (a ich tranzyty czuje od zawsze bo one sa
                                    wazne w moim horoskopie).
                                    Ja mam natalnie koniunkcje Ksiezyc-Uran - mnie nosi od zawszewink Jak
                                    jest spokojnie w moim zyciu to znak, ze nalezy cos zmienicsmile
                                    Pozdrawiam

                                    • dagmara888 transfer 26.11.08, 20:55
                                      Kolejne doniesienia z "pola bitwy" z tranzytamiwink
                                      Nie wierzylam swojemu szefowi jak mowil o przeniesieniu a tutaj
                                      niespodzianka. Popytal w glownej siedzibie a tam w dziale rekrutacji
                                      okazalo sie, ze sa 3 wakaty w innych oddzialach firmy. Oczywiscie
                                      szef przedstawil mi te propozycje i jedna z nich jest bardzo
                                      interesujaca. Dzisiaj dostalam ustna zgode na przeniesienie. Hurra!
                                      Jowisz juz blisko mojego Descendentu (w poniedzialek dokladnie na
                                      nim bedzie dodatkowo Wenus i Ksiezyc - fajna gromadkasmile ).
                                      Ktos w poprzednich watkach pytal o dyrekcje luku slonecznego i
                                      dyrekcje 1 stopien = w rok. W tym przypadku jak zaczelam ta prace to
                                      Jowisz w dyrekcjach 1 stopien = 1 rok byl dokladnie na moim ur
                                      Sloncu. Teraz w dyrekcjach luku slonecznego Jowisz stanal dokladnie
                                      na moim ur Sloncu i dostalam przeniesienie do innego oddzialu. No
                                      wiec bedzie przeprowadzka ale jeszcze nie wiem kiedy...smile
                                      Pozdrawiam
                                      • dagmara888 przeprowadzka 02.12.08, 23:41
                                        No i juz wiem! Mam 1,5 tygodnia na przeprowadzke! Wszystko strasznie
                                        szybko sie potoczylo. Ciekawe jest, ze odejde do innego oddzialu w
                                        dniu pelni Ksiezyca. Ale jestem szczesliwa mimo stresu zwiazanego z
                                        przeprowadzka. Moja firma bardzo pozytywnie mnie zaskoczyla i dala
                                        mi troche pieniedzy na przeprowadzke - pewnie nie pokryja one
                                        wszystkich kosztow ale spora ich czescsmile Mimo calego chaosu i
                                        szybkosci decyzji ciesze sie, ze zaczynam cos nowegosmile

                                        Pozdrawiam
                                        • romy_sznajder Re: przeprowadzka 02.12.08, 23:50
                                          Hejsmile Kilka razy juz chcialam cos tu napisac, bo mam Sat-Uran na osi, ale u mnie
                                          niewiele, albo malo fajnie.
                                          Ale sie wpisze...

                                          Teraz tylko weszlam, zeby Was zechecic do zapisania sie do PSA.
                                          Na takim tranzycie.... wiadomo, warto.
                                          To tylko mail, chwila moment.
                                          Trzeba wspierac cenne inicjatywy.
                                          • kita32 Re: przeprowadzka 02.12.08, 23:53
                                            > Teraz tylko weszlam, zeby Was zechecic do zapisania sie do PSA.
                                            > Na takim tranzycie.... wiadomo, warto.
                                            > To tylko mail, chwila moment.

                                            ... a podpis? Ja wysyłam formularz zgłoszeniowy zwykłym listem.
                                            • romy_sznajder Re: przeprowadzka 02.12.08, 23:56
                                              Tam jest adnotacja, ze jesli wysylasz mailem, to "wpisz jeszcze raz imie i
                                              nazwisko".
                                              "Podpis (jeśli wypełniasz formularz w wersji elektronicznej wpisz
                                              powtórnie swoje
                                              imię i nazwisko)"

                                              Ja tak zrobilam.
                                              • am98 Re: przeprowadzka 02.12.08, 23:58
                                                Ja też już się zapisałam wink.
                                                • romy_sznajder Re: przeprowadzka 03.12.08, 00:12
                                                  No!

                                                  A calkiem niedawno rozmawialysmy, ze brakuje takiego czegos. Raptem pare dni,
                                                  prawda?
                                                  • am98 Re: przeprowadzka 03.12.08, 00:20
                                                    Romo wink, czy śledzisz wątek na sąsiednim forum? Zaniepokoiłam się
                                                    właśnie....hmmm...
                                                  • romy_sznajder Re: przeprowadzka 03.12.08, 00:38
                                                    Tak, czytalam, wyglada na to, ze byl zamysl ogolnopolski, a srodowisko za male.. W konflikty sie nie mieszam, bo ich nie znam.
                                                    A co do nazwy i prawa, to wydaje mi sie, ze analogicznie jest np. z SDP i SDRP, niby postronnym moga sie mylic, ale w srodowisku dziennikarzy jakos sie nie myla.
                                                    A byc moze tu chodzi o ogarniecie calosci - co innego Polskie Stowarzyszenie Astrologicze (jako glowne polskie), a co innego np. Stowarzyszenie Astrologow Polskich (w odroznieniu od np francuskich)? Sa takie niuanse i chyba bylo o nich dosc glosno przy zakladaniu SocjaldemokracjiRP, partii politycznej.

                                                    Ja pamietam tylko dawno temu poczatek dyskusji na JnGtnD o potrzebie lub jej braku zalozenia stowarzyszenia. Wtedy mi to bylo obojetne. A teraz nie mam checi na konflikty, rany boskie jaka to strata energii.. Ja sie juz zapisalam do PSA i kazdego bede namawiac, po prostu decyzja zapadla, nie ma co wracac.
                                                  • kita32 podpisuję się pod tym 03.12.08, 10:52
                                                    > Ja pamietam tylko dawno temu poczatek dyskusji na JnGtnD o potrzebie lub jej br
                                                    > aku zalozenia stowarzyszenia. Wtedy mi to bylo obojetne. A teraz nie mam checi
                                                    > na konflikty, rany boskie jaka to strata energii.. Ja sie juz zapisalam do PSA
                                                    > i kazdego bede namawiac, po prostu decyzja zapadla, nie ma co wracac.

                                                    .....podpisuję się pod tym, z ust mi wyjęłaś wink
                                          • dagmara888 Re:do Romy 03.12.08, 00:17
                                            Romy, od kilku tygodni stale liczylam na to, ze napiszesz czy
                                            zostalas "doswiadczona" przez ta opozycje. Nawet kilkakrotnie
                                            zabieralam sie za napisanie prywatnego maila do Ciebie ale zawsze
                                            rezygnowalam. Nawet sledzilam Twoj watek "Warsztat 63" na forum "O
                                            Tarocie" z nadzieja, ze sie dowiem (jak na rasowego Blizniaka
                                            przystalo) co u Ciebie slychac.
                                            PSA to swietna inicjatywa! Na razie jestem zajeta przeprowadzka ale
                                            jak tylko sie ze wszystkim uporam napisze do dziewczyn z PSA.

                                            Pozdrawiam


                                            • romy_sznajder Re:do Romy 03.12.08, 00:29
                                              > Nawet sledzilam Twoj watek "Warsztat 63" /../

                                              Cos Ty?
                                              smile
                                              No wlasnie u mnie "nic", a czas pedzi. Nie daje rady tego ogarnac w takiej
                                              formie.. czytelnej. Nawet myslam, ze wyraznie cos sie wydarzy, jak Jowisz
                                              wejdzie do Wodnika, to juz zaraz.
                                              • dagmara888 Re:do Romy 04.12.08, 10:15
                                                Az mi wstyd za moja ciekawoscsmile Ale dzieki temu odkrylam forum "O
                                                Tarocie" i strasznie mi sie spodobala idea warsztatow na tamtym
                                                forum.
                                                U mnie prawdopodobnie duzo sie dzieje dzieki silnym tranzytom ale
                                                rowniez w progresjach (progresywna pelnia na osi Asc-Desc) i w
                                                dyrekcjach (dyrekcyjny Jowisz na natalnym Sloncu). Ale wszystko na
                                                polu zawodowym - na polu prywatnym - nic. Ale chyba na razie mi
                                                wystarczy wrazen w pracy, na sprawy prywatne zapewne przyjdzie czas
                                                pozniejsmile
                                                Pozdrawiam
                                                • kita32 Dagmaro 04.12.08, 13:01
                                                  > Ale dzieki temu odkrylam forum "O
                                                  > Tarocie" i strasznie mi sie spodobala idea warsztatow na tamtym
                                                  > forum.

                                                  ....Warsztaty na O Tarocie są genialną sprawą, bo nic tak nie pomoże nabrać wprawy jak praktyka.

                                                  Niedawno, bo 11-12 tygodni temu na (zamkniętym) astrologicznym forum Wojtka Jóźwiaka w sposób spontaniczny powstała podobna inicjatywa "zagadki". Osoba prowadząca, czyli ta co wygrała poprzednią zagadkę, podaje dane osoby-zagadki i pyta o jakieś konkretne sprawy - na przykład o zawód, o kontakty interpersonalne, itp., a czasami pyta o parę spraw.
                                                  Pytania na warsztatach tarotowych są neutralne emocjonalnie, natomiast na zagadkach astrologicznych dotykają spraw wewnętrznych człowieka - jego charakteru, przeżyć z dzieciństwa itp., czasami okazuje się, że przedmiotem zagadki jest osoba publiczna. Tego typu fakty są przeciwwskazaniami do organizowania zagadek na forum otwartym, ale może są inne możliwości?
                                                  • romy_sznajder Re: Dagmaro 06.12.08, 19:16
                                                    > Tego typu fakty są przeciwwskazaniami do organizowania zagadek na
                                                    > forum otwartym, ale może są inne możliwości?


                                                    Juz tam nie bywam, ale doszly mnie sluchy, ze forum WJ ma byc platne. Byc moze
                                                    osoby uczestniczace sie wykrusza. Mnie sie zdaje, ze nie ma najmniejszego
                                                    problemu, zeby zalozyc zamkniete forum tu w GW (dotep dla chetnych, ale wpisy
                                                    niewidoczne dla zadnej wyszukiwarki, co jest wazne w przypadku danych
                                                    wrazliwych), a link do niego wkleic nawet w winiete Astroforum (w 'opis forum',
                                                    pod nazwa).
                                                    Tak wpisuje, zeby bylo na przyszlosc.
                                                  • am98 Re: Dagmaro 06.12.08, 22:40
                                                    romy_sznajder napisała:

                                                    Mnie sie zdaje, ze nie ma najmniejszego
                                                    > problemu, zeby zalozyc zamkniete forum tu w GW (dotep dla chetnych, ale wpisy
                                                    niewidoczne dla zadnej wyszukiwarki, co jest wazne w przypadku danych
                                                    wrazliwych), a link do niego wkleic nawet w winiete Astroforum (w 'opis
                                                    forum',pod nazwa).
                                                    > Tak wpisuje, zeby bylo na przyszlosc.

                                                    Zgłaszam swój akces. Juz się zapisuję.
                                                  • kita32 zagadki 07.12.08, 23:52
                                                    Tak, dobry pomysł, jestem za.
      • centauris Re: Opozycja Uran - Saturn 31.03.09, 14:12
        U mnie również zapowiada się koniunkcja Urana do MC w Rybach.
        Może w końcu da mi mój urodzeniowy Saturn w Koziorożcu spokój i zajmę się tym,
        co kocham najbardziejsmile
        A, coś może kroi się coraz bliżejsmile)I korci mnie okrutnie. Jeśli nie ja sama, to
        mam nadzieję, że coś zmusi mnie do tej decyzji. Na szczęście inni również mają
        podobne tranzyty, albo okolicznościwink
        • centauris Re: Opozycja Uran - Saturn 31.03.09, 14:15
          Znowu pomyliłam Saturna z Jowiszem. Ale, mnie męczy Saturn i Koziorożecsmile))
    • bogdan.krusinski Re: Opozycja Uran - Saturn 01.11.08, 19:09
      Ciekawa zbitka cięzkich tranzytów w krótkim okresie czasu, chodź np. saturn-uran to nie zawsze kryzys, a przynajmniej nie od razu:

      people.tribe.net/bogdan/photos/124dc522-a1d8-4b75-8b31-cb5b3adaf4dc
      ----
      www.astrologia.pl/urania.html - Urania, program astrologiczny

    • mmoni Re: Opozycja Uran - Saturn 10.11.08, 12:21
      Przyjaciółka urodziła na tej opozycji synka 2.11, ma półkrzyż Wenus-Uran-Saturn
      i trapez Uran-Saturn-Jowisz-Mars. Poród był niespodziewanie lekki, być może
      dzięki wschodzącemu Jowiszowi, a co będzie dalej, to się zobaczy...
    • rut0 Re: Opozycja Uran - Saturn 13.11.08, 15:15
      Witam,
      też mam opozycję Uran Saturn na linii MC-IM. Od kilku lat wiem,czuję
      że powinnam zmienić sposób zarabiania na życie. Teraz pewne
      okoliczności przymuszają mnie do tego. Nie jest to grom z jasnego
      nieba tylko logiczna konsekwencja wcześniejszych wyborów i postaw.
      Na razie nie wiem co ma być dalej. Pomysły są ale mało
      skrystalizowane.

      Rozważam też sprzedaż lub wynajem mieszkania.
      To na razie tyle, pozdrawiam.
      • sefirotek Re: Opozycja Uran - Saturn 30.11.08, 11:28
        Witajcie, u mnie natalnie opozycja Saturna w 12 domu Ryby, do marsa
        urana plutona w Pannie.

        Dziekuję, mam dość. Naładowana jestem depresyjną energią, choc to
        sprzeczność, ale tak to czuję. Dół i dygot jednocześnie.
        • nuvvo Re: Opozycja Uran - Saturn+slonce na moje urodziny 22.03.09, 17:17
          w polowie wrzesnia saturn bedzie koniukncji ze sloncem na 25 st
          panny i w opozycji do urana. sek w tym, ze tego dnia mam urodziny i
          slonce z saturnem beda w koniunkcji do mojego slonca.
          takiego tranzytu jeszcze nie przerabialam. co to moze znaczyc?
          • na_fe Re: Opozycja Uran - Saturn+slonce na moje urodzin 22.03.09, 21:43
            witaj, mam tak samo smile

            zauważ jeszcze, że Neptun będzie w kwinkusie do Słońca
            (u mnie nawet ściśle, plus kwadrat do Ac i Księżyca, brrr sad
            i jeszcze Jowisz ustawi się w kwinkususie do mojego MC, cóż...
            pomijam szybkie, choć też się włączą
            a wszystko zdumiewająco ścisłe przez ok 4 dni

            u Ciebie coś jeszcze, oprócz ww Neptuna?
            ur się 18?


            ---------------
            Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
            • nuvvo Re: Opozycja Uran - Saturn+slonce na moje urodzin 23.03.09, 04:52
              urodzilam sie 17,
              te trzy planety zrobia mi kwadrature do neptuna ktorego mam w
              strzelcu, bedzie taki polkrzyz: saturn+slonce w koniunkcji do slonca
              i tym samym w kwadracie do mojego neptuna.
              tak samo uran, wopozycji do slonca i tym samym w kwadracie do
              neptuna.
              strach sie bac co to wyjdzie na jaw przy takim aspekcie.
              na kwinkunsy nie patrze bo nie wiemm jak je interpretowac
              • na_fe Re: Opozycja Uran - Saturn+slonce na moje urodzin 23.03.09, 21:32
                nuvvo napisała:

                > urodzilam sie 17,
                > te trzy planety zrobia mi kwadrature do neptuna ktorego mam w
                > strzelcu, bedzie taki polkrzyz: saturn+slonce w koniunkcji do slonca
                > i tym samym w kwadracie do mojego neptuna.
                > tak samo uran, wopozycji do slonca i tym samym w kwadracie do
                > neptuna.
                > strach sie bac co to wyjdzie na jaw przy takim aspekcie.
                > na kwinkunsy nie patrze bo nie wiemm jak je interpretowac

                17- to tak jak ja smile
                (pytałam o 18, bo mówiłaś o 25 stopniu)

                no rzeczywiście, taki półkrzyż może być trudny
                choć dużo zależy od tego jak te planety są ważne w Twoim natalu

                ja obecnie wchodzę w podobny układ, angażują się ustawione w półkrzyżu
                urodzeniowe: Pluton, Saturn, Węzły, Lilith, Merkury (bardzo ścisłe) i tranzytowe
                Pluton i Saturn, które są WH...
                tranzytowy kwadrat Pluton Saturn uściśli się na moich opozycjach i kwadratach

                kwinkus jest męczący dla mnie, podobno nie do obejścia



                ---------------
                Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
                • nuvvo Re: Opozycja Uran - Saturn+slonce na moje urodzin 24.03.09, 15:18
                  a gdzie masz plutona?
                  • na_fe Re: Opozycja Uran - Saturn+slonce na moje urodzin 24.03.09, 21:28
                    nuvvo napisała:

                    > a gdzie masz plutona?

                    st.3,54 Wagi

                    ---------------
                    Często człowiek, jeśli patrzy uważnie, poznaje siebie już po twarzy lokaja u drzwi.
    • neptus Re: Opozycja Uran - Saturn 01.04.09, 02:33
      Dopisuje sie na listę. Opozycja lutowa ustawiła się w idealnej
      kwadraturze do mojego horyzontu. Miałam mało przyjemne przygody i
      wysiadł mi kręgosłup.

      W moim horoskopie Uran i Saturn wchodza w skład bardzo ważnej figury
      w horoskopie razem z Jowiszem i Lilit. Krótko przed tym tranzytem
      miałam zakończenie cyklu Jowisza.
    • dagmara888 Re: Opozycja Uran - Saturn - dalsze doniesienia 06.04.09, 21:53
      Opozycja lutowa skonczyla sie dla mnie kolejna przeprowadzka. Po
      wiekiej walce z agencja wynajmujaca mieszkania pozwolili i sie
      wyprowadzic. Co przyjelam z wielkim zadowoleniem i zmienilam
      mieszkanie w ciagu kilku dni.
      Dzisiaj mialam dokladne przejscie Urana przez MC i tutaj nastepna
      niespodzianka - zostali zwolnieni z pracy moj szef i jego zastepca!
      Co prawda narozrabiali jakis tydzien temu ale nikt nie spodziewal
      sie az tak drastycznej decyzji Centrali. Ciekawe, ze bardziej z
      dotycza tego co wokol mnie niz mnie samej, ale moze na wynik tego
      wydarzenia bede musiala poczekac. Nadal jest jednak ciekawie....
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie
      • nuvvo wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 28.07.09, 20:14
        Wielka Oś uran saturn ustanawia sie po raz kolejny. tym razem to
        uran jest retrogradujacy a saturn w ruchu prostym.

        u mojego chlopaka wielka oś (+ slonce ktore w polowie wrzesnia
        bedzie w koniunkcji z saturnem) utworzy magiczny prostokat z
        urodzeniowym sloncem i MC, oraz czwartym domem.

        podczas ostatniego trygonu urana do MC (w kwietniu) znalazl on prace
        z kontraktem na 6 miesiecy, nie w swoim zawodzie.

        w polowie wrzesnia ten tranzyt powroci do tego jeszcze saturn bedzie
        w sekstylu do slonca i MC. Moze czas na zmaine pracy?
        Kiedy w pazdzierniku wygasnie mu kontrakt, saturn ustawi sie w
        trygonie do jego urodzeniowego jowisza w byku.

        ja osobiscie egazmin z uranosaturna zdaje tak:
        podczas lutowej opozycji ostro sie wzielam za nauke i nadrobilam
        semestralne zaleglosci w szkole (pomogl jowisz przechodzacy MC)

        wiosna kiedy uran utworzyl brutalna opozycje do slonca, rzucilam w
        diably prace na czarno (wkrotce potem tamta firma splatowala)
        przeprowadzilam sie, po relokacji uran znalazl sie na krotko w
        trygonie do 4 domu (mieszkamuy razem) i w sekstylu do mc (nowa
        praca).

        aktualnie obydwoje ciezko pracujemy. oszczedzamy kazdy grosz,
        z finansami nie jest najlepiej. ale cieszymy sie ze w koncu mozemy
        byc razem.

        mam nadzieje ze wrzesniowa Oś nie wywali nas na bruk.
        • mii.krogulska Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 28.07.09, 22:31
          > aktualnie obydwoje ciezko pracujemy. oszczedzamy kazdy grosz,
          > z finansami nie jest najlepiej. ale cieszymy sie ze w koncu mozemy
          > byc razem.

          Witam,
          mam nadzieję, że Was nie wywali! Popatrz na to inaczej, ile zyskaliście
          samodzielności w dobrym tego słowa znaczeniu!

          Pozdrawiam serdecznie, Mii
          • nuvvo Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 28.07.09, 22:56
            > Witam,
            > mam nadzieję, że Was nie wywali! Popatrz na to inaczej, ile
            zyskaliście
            > samodzielności w dobrym tego słowa znaczeniu!
            >
            > Pozdrawiam serdecznie, Mii

            tak, jestesmy razem dopoki mamy jakies zatrudnienie. jemu sie
            kontrakt konczy w pazdzierniku. jesli nie znajdzie nowej pracy
            (teraz o to wcale nie latwo!) to moglby byc koniec wspolnego
            mieszkania, a ja musialabym wrocic do polski. tego sie strasznie
            obawiam.


            fakt faktem dla mnie to budujaca przemiana - legalna praca, i
            stabilny harmonijny zwiazek i to samo dla niego. wiec nie
            chcielibysmy tego stracic. nie chcielibysmy byc ofiarami kolejnych
            przewrotow uraniczno-saturniastych. w koncu tak ciezko na te
            niezaleznosc pracujemy.
            • princesswhitewolf Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 30.07.09, 10:38
              nuvvo, w UK jestescie albo Irlandii? jesli tak to leee tam nie bedzie zle.
              Jeszcze mozecie isc na zasilek. Jesli jestescie minimum rok pracujac tudziez
              studiujac to jak stracicie prace i blyskawicznie zlozycie podanie o zasilek to
              wam oplaca mieszkanie i councli tax i dadza 220 funtow na miesiac na zycie co
              byscie z glodu nie zdechli.
              • zlota.ra Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 30.07.09, 13:02
                A u mnie ta opozycja nałoży się na powrót Saturna - czyli Saturny natalny i
                tranzytujący ustawią się w opozycji do tranzyt.Urana i na dokładkę w sekstylu do
                ur.Urana (25 st.Skorpiona) na Asc (21 st.). Ponieważ Saturny będą w 10 domu a
                Uran w 4 (w trygonie do nat.Urana zresztą), mam nadzieję, że W KOŃCU wrócę do
                mojego ukochanego systemu freelancerskiej pracy z domu, o który bezskutecznie
                zabiegam od kilku miesięcy... Jeśli takie uderzenie nie poskutkuje, to już chyba
                nic nie zadziała... Jak myślicie?
              • nuvvo Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 30.07.09, 15:58
                princesswhitewolf napisała:

                > nuvvo, w UK jestescie albo Irlandii? jesli tak to leee tam nie
                bedzie zle.
                > Jeszcze mozecie isc na zasilek.
                nie mieszkamy w owych, a tu gdzie jestem taki zasilek dadza ci tylko
                na 6 miesiecy. My sie i tak do niego nie kwalifikujemy, jak
                napisalam wyzej wczesniej pracowalam na czarno.

                mimo wszystko nie chcialabym ,zeby to na co ciezko pracuje, zabral
                mi uran czy tam saturn.
                w polowie wrzesnia wypadaja jeszcze moje urodziny.
                • princesswhitewolf Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 30.07.09, 16:24
                  no to faktycznie trudna sprawa.
                  • nuvvo Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 31.07.09, 17:04
                    z saturnem zawsze musi byc trudno
        • dagmara888 Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 17.08.09, 21:07
          Zbliza sie ta opozycja do mojej osi IC-MC. Saturn we wrzesniu
          przejdzie przez moje IC a Uran nadal bedzie sie kolysal na moim MC.
          Na ostatniej pelni rozstalam sie z moim partnerem. Co prawda
          zamierzalam to zrobic o wiele wczesniej ale jakos nie moglam sie
          przelamac. Co ciekawe na tej pelni zgubilam swoj telefon wiec
          musialam zmienic numer telefonu (a to ulatwilo troszke zerwanie).
          W pracy jest rowniez bardzo ciekawie. Moj nowy szef mnie podrywa.
          Hmmm...Z jednej strony bardzo mi to sie podoba, bo szef bardzo
          przystojny mezczyzna (jak na natalna koniunkcje Slonca z Wenus w
          Bliznietach przystalo) ale z drugiej to jednak praca i zaczynaja sie
          niedwuznaczne uwagi od wspopracownikow (moj Saturn na Ascendecie
          przywoluje mnie do porzadku). Troszke mnie to stresuje. Czy ten
          tranzyt musi byc taki skomplikowany? Nie wiem czym sie to wszystko
          skonczy ale nadal jest ciekawie...
          Pozdrawiam wszystkich
          • labrom Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 18.08.09, 00:13
            Dagmara a co powoduje ze masz takie romansowe klimaty ? Moze chociaz
            jakis trygon saturna do Wenus ? wink
            • dagmara888 Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 18.08.09, 18:03
              Do romasu mi jeszcze dalekosmile Ale te wszystkie zawirowania zwiazane
              z partnerestwem prawdopodobnie wynikaja z tego, ze Saturn u mnie w
              horoskopie urodzeniowym jest wladca descendentu a Uran w koniunkcji
              z Ksiezycem wiec obydwoje maja cos do powiedzenia w sprawie uczuc i
              zwiazkow. Zobaczymy co wykombinuja razemsmile
              • labrom Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 18.08.09, 21:48
                hmm ale Saturn musi byc jakos aspektowany w tranzytach? Uran do
                ksiezyca ma niewiele wspolnego z romansowymi klimatami wg mnie.
                Jak mi robil taki aspekt bardzo sie oddaliłem od
                rodziny ...natomiast teraz przechodze <z bolem> kwadrature saturna
                do wenus natalnej i jest ciezko ...ale juz schodząca, wiec czekam na
                lepsze czasy haha
                • dagmara888 Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 18.08.09, 22:19
                  Urana z Ksiezycem mam natalnie. Mam Wenus w Bliznietach i na
                  niedawnej kwadraturze Saturna do niej tak naprawde zaczelam
                  dostrzegac, ze moj owczesny partner jest daleki od tego co
                  chcialabym miec zwiazku. I wlasnie na tej tranzytowej kwadraturze
                  zostala podjeta decyzja o rozstaniu.
                  Zainteresowanie szefa probuje sobie tlumaczyc tym tranzytem Urana na
                  MC, bo przy pierwszym przejsciu Urana przez moje MC zwolniono moje
                  szefostwo (jak pisalam wczesniej w tym watku). Asc i Mc u mnie w
                  trygonie wiec opozycja Saturn - Uran oddzialowuje takze na osi Asc-
                  Desc sekstylem.
                  Na astro.com o tranzycie Saturna przez IC: "Osobiste relacje moga
                  zostac zerwane tuz przed samym tranzytem. Teraz mozez miec
                  sposobnosc na nowe relacje ktore beda lepiej odpowiadaly Twojemu
                  nowemu stylowi zycia." Hmm... Zobaczymysmile
                  • labrom Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 19.08.09, 14:13
                    Tak masz racje Dagmara jak ja mialem saturna na IC to sie
                    przeprowadzilem do innego domu, zmienilem srodowisko i
                    przyzwyczajenia. Co do Wenus w Bliznietach rowniez saturn robil mi
                    kwadrat do niej i mnie wymęczyl ostatnio(nieudany zwiazek), teraz
                    wylizuje rany.
                    Moze ty mi odpowiesz, bo patrze na tranzyty w horoskopie kobiecym i
                    zastanawiam sie jak traktowac Marsa w harmonijnych aspektach do ASC.
                    Od razu mowie, ze Mars jest wladca tegoz ASC. Malo jest w necie na
                    ten temat. Aspekt bedzie trwal prawie miesiac czy to moze
                    powododowac harmonijne uklady z mezczyznami, wiecej powodzenia i
                    wieksza pewnosc siebie w tych sprawach ?
                    Pozdrawiam.
                    • dagmara888 Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 21.08.09, 11:42
                      U mnie harmonijne uklady z mezczyznami i wiecej powodzenia przynosza
                      tranzyty Wenus do osi Asc-Desc. Naprawde uwielbiam Wenus
                      przechodzaca przez moj Ascsmile Mars w jej przypadku jest wladca Asc
                      wiec tranzyt powinien uwidocznic jej Asc. Zalezy takze w jakim domu
                      jest natalny Mars (bo planeta zawsze niesie energie danego domu).
                      Osobiscie nie przepadam za tranzytami Marsa - zawsze cos on
                      przyspiesza. Ostatnio robil tranzyt koniunkcji do mojego Slonca
                      (wladcy 2 d.) i okazalo sie, ze musialam w jednym czasie zaplacic
                      tyle rachunkow, ze o malo nie zbankrutowalamsmile
                      Mars w horoskopie kobiety pokazuje jakiego mezczyzny ona pragnie
                      (oczywiscie nie jest to jedyny wskaznik) ale z laczeniem tranzytu
                      Marsa i stosunkow damsko-meskich bylambym troche ostrozna.
                      Pozdrowienia
                      • princesswhitewolf Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 25.08.09, 16:37
                        tranzyty Wenus i Marsa sa na tyle szybkie ze nic trwalego nie wniosa. Pomysl
                        jaki jest cykl Wenus wokol Slonca i ile razy w roku tranzytuje ci Asc-Desc W
                        astrologii istotniejsze sa tranzyty wolniejszych planet.

                        Uwazaj na tego szefa. Nie ma nic gorszego niz romans z wlasnym szefem... Szef
                        byc moze ma wstepne fascynacje kazda nowa ladna dziewczyna jaka przyjmuje, a
                        jego faworytynie bardzo moga odpowiadac innym pracownikom. Czesto jest tak ze
                        jak przyjmuje facet do pracy atrakcyjna dziewczyne to z ZALOZENIA wywoluje to
                        wniosek pracownikow ze zatrudnil ja za wyglad tylko. I nie lada trzeba pozniej
                        czasu i dobrej woli by udowodnic wszystkim wokol ze cos czlowiek potrafi tez. A
                        coz dopiero mowic o sytuacji gdy szef wprost pokazuje swoje zainteresowanie. O
                        matko jednyna....
                        • dagmara888 Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 25.08.09, 20:22
                          Zgadzam sie z Toba, ze sam tranzyt szybkiej planety to za malo ale
                          jak napisalam jak Wenus przechodzi mi przez Ascendent lub Descendent
                          zauwazylam u siebie milsze podejscie w tym czasie plci przeciwnej do
                          mojej osoby (co oczywiscie przyjmuje z przyjemnoscia).
                          Wiem, ze romans z szefem to nic dobrego dlatego napisalam, ze do
                          romansu mi jeszcze daleko. Szef nie okazuje swego zainteresowania
                          bardzo ostentacyjnie. Jak to mezczyzna, ktoremu sie kobieta podoba:
                          patrzy mi prosto w oczy, zartuje, ale ja nie przyjmuje tego jako
                          nachalnego zachowania. Na polu zawodowym wymaga ode mnie tego samego
                          co od innych (na szczescie), a czesto i wiecej (nie wiem
                          dlaczego???). A z drugiej strony szkoda, ze to moj szefsmile)))
                          Pozdrawiam
                          • princesswhitewolf Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 25.08.09, 23:09
                            >Szef nie okazuje swego zainteresowania bardzo ostentacyjnie

                            i dzieki bogu bo to recepta na problemy jakich juz w zyciu w 2 miejscach pracy
                            doswiadczylam i musialam studzic zapaly...

                            > jak napisalam jak Wenus przechodzi mi przez Ascendent lub Descendent
                            > zauwazylam u siebie milsze podejscie w tym czasie plci przeciwne

                            Przy zalozeniu ze znasz dokladniutka co do 2-3 min godzine urodzenia to i
                            mozliwe, choc ja przyznam ze takich drobnych zmian nie obserwuje. Co masz w 5
                            domu i jaka masz Wenus?
              • princesswhitewolf Re: wrzesien - czesc trzecia - u kogo trygon? 25.08.09, 16:42
                . Saturndagmara888 napisała:
                >Ale te wszystkie zawirowania zwiazane
                > z partnerestwem prawdopodobnie wynikaja z tego, ze Saturn u mnie w
                > horoskopie urodzeniowym jest wladca descendentu a Uran w koniunkcji
                > z Ksiezycem wiec obydwoje maja cos do powiedzenia w sprawie uczuc i
                > zwiazkow.

                Raczej bym stawiala na Uran koniunkcja Ksiezyc tutaj bo taka koniunkcja jaka
                sprzyja "zawirowaniom emocjonalnym". Saturn jako wladca desc i 7 domu raczej
                moze opoznic zalozenie rodziny i dac starszego tudziez powaznego meza. Czasem
                swiadczy o braku malzenstwa w ogole. Ale to juz zalezy od tego jak ten desc jest
                aspektowany i sam 7 dom jak sie ma....
                • nuvvo Część trzecia - zaczęło się 10.09.09, 20:37
                  - saturn uderza koniunkcja w slonce, a uran opozycja do slonca, to
                  sie uscisli w dniu moich urodzin bo w ogniu tej opozycji stanie też
                  słońce -
                  Nerwy w pracy, wciąż nie wiem czy jadę na dobrym wózku, i co będzie
                  dalej na moim stanowisku.
                  Jestem zmęczona, osłabiona, wszędzie dookoła bałagan, którego nigdy
                  nie daje mi sie ogarnąć.
                  Boje sie ze mi sie wszystko zawali. Ostatnio wypowiadam sie znacznie
                  ciszej, czesciej sie nad soba użalam.
                  Pozytyw - mniej jem, mam nadzieje uwolnic sie od uzaleznienia od
                  slodyczy.
                  • kita32 Re: Część trzecia - zaczęło się 10.09.09, 22:06
                    Trzymaj się Nuvvo...
                    • nuvvo Re: Część trzecia - zaczęło się 11.09.09, 16:23
                      no dzieki, na szczescie u mojego partnera ta cala Wielka Opozycja +
                      Slonce zrobi magiczny prostokat do jego MC-IC (jego slonce
                      urodzeniowe jest w koniunkcji z MC w raku)
                      wiec uran zrobi trygon a saturn sekstyl.

                      mnie ta opozycja przepala rowno. na koniec wrzesnia skoncze kontrakt
                      i nie wiem co dalej,
                  • dagmara888 Re: Część trzecia - zaczęło się 13.09.09, 19:41
                    U mnie Saturn na IC a Uran na MC. Podobnie jak u Ciebie Nuvvo
                    ogromne zmeczenie mnie dopadlo. Wszyscy zwracaja uwage na moje
                    podkrazone oczy. Nie pracuje wiecej niz inni, staram sie duzo spac,
                    dobrze sie odzywiac, zycie towarzyskie ograniczylam praktycznie do
                    zera a i tak nic nie pomaga. W pracy mowi sie o zmianach ale raczej
                    nie zwolnieniach a o pomyslach nowego szefa i jego checi zmian - ale
                    to mnie nie przeraza - wrecz na cos nowego czekam bo jakis zastoj
                    sie zrobil w moim zyciu zawodowym. Nadal jestem ciekawa tego
                    tranzytu Saturna i Urana (ciekawie zapowiada sie rowniez nadchodzacy
                    now na moim IC).
                    • nuvvo Re: Część trzecia - zaczęło się 15.09.09, 16:38
                      Szykuje mi sie zmiana pracy
                      Po prostu nagle i nieoczekiwanie(uran), bo cala akcja zaczela sie
                      wczoraj wieczorem. Zupelnie inne srodowsko, wszystko na nowo od
                      podstaw (saturn).
                      Postanowilam ze nie bede sie cieszyc za wczesnie, zeby nie zapeszyc.
                      Bardzo bym sie cieszyla z powodu tej nowej pracy. Gwaltowne i
                      strukturalne zmiany mi nie straszne i mam nadzieje ze to
                      jedyna "kloda" tejze opozycji.
                      Jesli tak ma wykladac ten caly straszny tranzyt to ja jestem za!
                      Wszystko - byle tylko nie bezrobocie. W koncu jestem zodiakalna
                      panienka.
                      Na ewentualny kontrakt musze poczekac do pazdziernika i wtedy sie
                      okaze co i jak.

                      Ponadto nareszcie przyswoiłam sobie fundamentalnie wszelkie mozliwe
                      tryby przypuszczajace z lokalnego jezyka oraz tzw czas zaprzeszly.
                      Wreszcie posluguje sie nimi tak o. To naprawde spory krok do przodu
                      w poslugiwaniu sie obcym jezykiem.


                      • dagmara888 Re: Część trzecia - zaczęło się 15.09.09, 19:01
                        Dzisiaj szef oswiadczyl mi, ze od poniedzialku zaczynam prace w
                        innym departamencie. Nie jestem zachwycona bo departament wydaje mi
                        sie nudny. Trzeba przezyc ta opozycjesad
                        • nuvvo moja pierwsza kolizja samochodowa 16.09.09, 17:37
                          tak jak w tytule, cos ten uran za bardzo rozluznil saturna no i nie
                          wyrobilam. Na zakrecie walnelam z kraweznik czolowo.
                          Z zewnatrz samochod wyglada na caly i zdrowy, ale od spodu...
                          masakra!
                          Co za wstyd sad
                          Zawsze sie pilnuje zeby w podczas deszczu jezdzic nieco wolniej,
                          osrtozniej, myslalam ze znam ta droge na pamiec. Wlasnie wracalam do
                          domu i na ostatnim zakrecie, 150m od domu - bum!
                          Pocieszenia mile widziane
                          • kita32 Re: moja pierwsza kolizja samochodowa 17.09.09, 17:33
                            Tranzyty były b. trudne: Saturn wzmocniony koniunkcją ze Słońcem i luźniejszą z Merkurym w ścisłej opozycji z Uranem. Możesz się cieszyć, że samochód wziął na siebie trudne tranzyty, a Tobie nic się nie stało...
                            • nuvvo Re: moja pierwsza kolizja samochodowa 18.09.09, 20:57
                              dziwna stluczka - uszkodzil sie wspornik ktory podtrzymuje silnik,
                              oslabil sie katalizator,
                              ale nic sie nie stalo kołom, a karoseria jest nietknieta,
                              Praktycznie zepsul sie od srodka!
                            • nuvvo a jednak moze byc gorzej 21.09.09, 15:44
                              po naprawie auta wyszly na jaw inne usterki. jednak nie byla to
                              wcale mala stluczka. to tylko z zewnatrz patrzac sie wydaje, ze z
                              autem nic sie stalo.
                              Ogromny cios dla portfela, bo reparacja uszkodzen = 1/7 ceny auta.
                              czyzby na tym polegal ciezar tego tranzytu? ponadto skomplikowala
                              sie sprawa nowej pracy (podejrzewam ze chca po prostu wziac kogos
                              znajomego na moje miejsce, mimo iz sami zdecydowali na rozmowie ze
                              mnie przyjma). mojemu partnerowi za niecaly miesiac wygasnie
                              kontrakt. wtedy wylecimy na bruk.
                              Mowi sie, ze ta opozycja ma wyeliminowac niepotrzebne nawyki i
                              oczyscic z tego co uwieralo.
                              W tej sytuacji czuje sie jak najslabsze ogniwo przed eksterminacja.
                              Nadchodzacy brak pracy i srodkow do zycia (brak prawa do zasilku)
                              nie pomagaja mi myslec optymistycznie. Moze to chodzi o jakies
                              fizyczne oczyszczenie swiata z takich ludzi jak ja czy moj partner?
                              • dagmara888 mam dola 21.09.09, 22:08
                                Pierwszy dzien w nowym departamencie i mam dosycsad Nudno,
                                nieciekawie i nieinteresujaco! Nie widze sie tam w nastepnych
                                tygodniach. Nie wiem czemu szef tak zdecydowal, co chcial tym
                                osiagnac? Stale zadaje sobie te pytania? Ta zmiana nie przyczyni sie
                                do mojego rozwoju zawodowego, nic ta zmiana nie zyskalam wrecz
                                odwrotnie czuje, ze bardzo duzo stracilam. Zaczynam nielubic mojego
                                szefa. Dzisiaj stwierdzilam, ze pora na przeniesienie do innego
                                oddzialu - jakos tego nie planowalam ale jak czegos nie lubie to
                                trzeba to zmienic. Moje odczucia wiaze z tranzytem Saturna na moim
                                IC (a tym samym w opozycji do MC). Zmeczona jestem tym tranzytem,
                                nie mam sily walczyc, nawet nie wiem o co mam walczyc? Zaplatalam
                                sie....
                                • astrodesign Re: mam dola 23.09.09, 06:47
                                  skoro szef byl taki mily i fajny i "w oczy zagladal" to moze zamiast wpadac w
                                  czarne mysli porozmawiaj z szefem o tym,jak sie czujesz po zmianie stanowiska i
                                  ze widzialabys siebie w innym dziale firmy ; ze tak powiem bierz byka z arogi-
                                  to najlepiej dzial na aspekcie saturna smile
                              • astrodesign Re: a jednak moze byc gorzej 23.09.09, 06:35
                                a dlaczego Ty sama siebie straszyszsmile zamiast straszeniem przywolywac negatywne
                                mysli zabierz sie za szukanie nowej/dodatkowej pracy. Saturn pewnie patrzy na
                                Ciebie z politowaniem. Ta planeta wbrew obiegowej opinii bardzo pomaga i duzo
                                daje jesli czlowiek stara sie o rzeczywiste osiagniecie konkretnego celu
                                wkladajac w to swoj wlasny wysilek. A co do stluczki- stluczka jak stluczka -ile
                                ludzi tyle rodzajow stluczek smile nie ma w tym nic dziwnego.
                                • astrodesign Re: a jednak moze lepiej 23.09.09, 06:35
                                  zamierzalam zmienic tytul watku-i oto jest smile
                                  • nuvvo Re: a jednak moze lepiej 23.09.09, 16:00
                                    dzieki, ale naprawde juz dawno zabralam soie za szukanie nowej!
                                    po prostu musialam napisac, ze ta opozycja bezlitosnie przyniosla mi
                                    pecha. stluczka jak stluczka - ale ta pochlonela mi cale letnie
                                    oszczednosci.
                                    powiem po starorzymsku: saturn sie na mnie uwziął! a przeciez
                                    obyloby sie i bez tego - w koncu tak mozolnie pracowalam.
                                    Za kierownica tez zawsze uwazalam (starte hamulce)
                                    • dagmara888 Re: a jednak moze lepiej 23.09.09, 20:31
                                      Szef jest z typu mezczyzn co nie znosza sprzeciwu, bardzo
                                      saturniasty. On wie najlepiej, wszysko robil i robi najwspanialej.
                                      Jak sie idzie do niego po rada i pomoc to sie wychodzi z
                                      przekonaniem, ze nic sie nie umie i z niczym sobie czlowiek nie
                                      radzi natomast szef dawal sobie rade ze wszystkim i on nie widzi
                                      problemu - po prostu nie radzisz sobie i tyle, musisz sie mocniej
                                      starac. Zapowiadajac zmiany kadrowe zapowiedzial, ze je przeprowadzi
                                      cytuje "czy komus sie to podoba czy nie". Koniec kropka. Jestem na
                                      tyle profesjonalna osoba, ze z jego zalotami dalam sobie rade i
                                      zyjemy na przyjaznej stopie, ale jego decyzji o przeniesieniu nie
                                      zmienie - to wiem na 100%.
                                      Te uczucie, ktore towarzyszy nuvvo wlasnie mi jest teraz bardzo
                                      bliskie. Moja mozolna praca przez prawie 10 miesiecy w tym oddziale
                                      zostala niezauwazona, czuje, ze cos stracilam i nie otrzymalam nic w
                                      zamian. Czuje, ze zabrano mi cos na co ciezko pracowalam, kosztowalo
                                      mnie to duzo wysilku i nerwow a teraz nikt tego nie docenia.
                                      Zdecydowanie to wplyw Saturna.
                                      • astrodesign Re: a jednak moze lepiej 24.09.09, 12:46
                                        najwidoczniej rozne jest dzialanie Saturna bowiem z mojego doswiadczenia i
                                        obserwacji poczynan ludzi wokol wynosze,ze podczas sprzyjajacych tranzytow
                                        Saturna czesto powstaje sytuacja kiedy to dana osoba jest doceniana/osiaga
                                        swietne rezulaty/promocje kiedy wlozy szczery wysilek w prace w dziedzinie,
                                        ktora danej osobie odpowiada (cZyli lubi od serca ,to czym sie zajmuje).
                                        Jezeli zakladasz,ze na 100% wiesz,ze sytuacji nie zmienisz to tak pewnie bedzie
                                        i faktycznie nic nie zmienisz.
                                        Generalnie w kazdej sytuacji niekomfortowej masz 3 mozliwosci reakcji:
                                        1) probowac zmienic zaistniala sytuacje na bardziej komfortowa dla Ciebie (
                                        wszystko jest mozliwe zaleznie od Twojej checi,pokladu odwagi oraz swiadomosci
                                        wlasnej wartosci i umiejetnosci)
                                        2) zaakceptowac to co jest (moze z czasem polubisz ,to co robisz albo bedziesz
                                        narzekala na Saturna smile) i tkwila w aktualnym dziale )
                                        3) opuscic sytuacje (zmienic zaklad pracy )

                                        Biorac pod uwage ,ze piszesz o sobie z punktu widzenia ofiary (Saturna, szefa
                                        oraz wszystkich innych, ktorzy Cie nie doceniaja) stawiam na rozwiazanie nr 2
                                        (bez zlosliwoscismile

                                        • dagmara888 Re: a jednak moze lepiej 24.09.09, 18:31
                                          Astrodesign wydaje mi sie, ze troszke zle odczytujesz moje i nouvvo
                                          posty. Celem zalozenia mojego watku bylo podzielenie sie z
                                          odczuciami i wydarzeniami zwiazanymi z tranzytem Saturna i Urana do
                                          osi lub planet w horoskopie. To ma byc taki rodzaj pamietnika. Ja na
                                          tyle dobrze znam astrologie aby wiedziec, ze Saturn moze przyniesc
                                          cos dobrego, sama tego kiedys doswiadczylam.
                                          Mam Saturna na Ascendencie urodzeniowo wiec on wazny u mnie. Zawsze
                                          do celu daze i ten cel mam. Nie poddaje sie latwo. Oceniam wszystko
                                          bardzo realnie. Przenioslam sie do tego oddzialu jakies 10 miesiecy
                                          temu. Dostalam do zarzadzania najwiekszy dzial, duzo balaganu w nim
                                          i malo pracownikow. Ciezko pracowalam na to aby ten dzial przynosil
                                          duze pieniadze i takie obecnie robi. Tylko teraz kiedy wszystko szlo
                                          swietnie, pracownicy zadowoleni, dzial wyglada swietnie ja juz
                                          wyluzowana bo moge sie cieszyc sukcesem i tylko doskonalic to co
                                          jest juz dobre dostaje przeniesienie na inny dzial, ktory nie robi
                                          pieniedzy, atmosfera pracy jest nijaka, wszyscy siebie nienawidza.
                                          Dla mnie to poczatek walki o wszystko, czyli powrot do napietych
                                          sytuacji i nerwow. Jest mozliwosc, ze decyzja szefa jest zwiazana z
                                          tym, ze ma ochote na zmiany w tym dziale i wie, ze ja jestem jedyna
                                          osoba z charakterem i na tyle ambitna aby powalczyc. Nikt jednak mi
                                          tego nie powiedzial. Swoje odczucia przedstawiam tylko w oparciu o
                                          wlasne przemyslenia. Do pracy chodze i juz od kilku dni ciezko
                                          pracuje w nowym dziale z taka sama pasja z jaka pracowalam na
                                          wczesniejszym dziale.
                                          Co przyniesie przyszlosc - zobaczymy. Saturn juz zaczyna sie oddalac
                                          od mojego IC ale jest jeszcze Uran, ktory placze sie na moim MC.
                                          • astrodesign Re: a jednak moze lepiej 25.09.09, 11:15
                                            dagmara888 napisała:

                                            > Astrodesign wydaje mi sie, ze troszke zle odczytujesz moje i nouvvo
                                            > posty. Celem zalozenia mojego watku bylo podzielenie sie z
                                            > odczuciami i wydarzeniami zwiazanymi z tranzytem Saturna i Urana do
                                            > osi lub planet w horoskopie. To ma byc taki rodzaj pamietnika. Ja na
                                            > tyle dobrze znam astrologie aby wiedziec, ze Saturn moze przyniesc
                                            > cos dobrego, sama tego kiedys doswiadczylam.
                                            > Mam Saturna na Ascendencie urodzeniowo wiec on wazny u mnie. Zawsze
                                            > do celu daze i ten cel mam. Nie poddaje sie latwo. Oceniam wszystko
                                            > bardzo realnie. Przenioslam sie do tego oddzialu jakies 10 miesiecy
                                            > temu. Dostalam do zarzadzania najwiekszy dzial, duzo balaganu w nim
                                            > i malo pracownikow. Ciezko pracowalam na to aby ten dzial przynosil
                                            > duze pieniadze i takie obecnie robi. Tylko teraz kiedy wszystko szlo
                                            > swietnie, pracownicy zadowoleni, dzial wyglada swietnie ja juz
                                            > wyluzowana bo moge sie cieszyc sukcesem i tylko doskonalic to co
                                            > jest juz dobre dostaje przeniesienie na inny dzial, ktory nie robi
                                            > pieniedzy, atmosfera pracy jest nijaka, wszyscy siebie nienawidza.
                                            > Dla mnie to poczatek walki o wszystko, czyli powrot do napietych
                                            > sytuacji i nerwow. Jest mozliwosc, ze decyzja szefa jest zwiazana z
                                            > tym, ze ma ochote na zmiany w tym dziale i wie, ze ja jestem jedyna
                                            > osoba z charakterem i na tyle ambitna aby powalczyc. Nikt jednak mi
                                            > tego nie powiedzial. Swoje odczucia przedstawiam tylko w oparciu o
                                            > wlasne przemyslenia. Do pracy chodze i juz od kilku dni ciezko
                                            > pracuje w nowym dziale z taka sama pasja z jaka pracowalam na
                                            > wczesniejszym dziale.
                                            > Co przyniesie przyszlosc - zobaczymy. Saturn juz zaczyna sie oddalac
                                            > od mojego IC ale jest jeszcze Uran, ktory placze sie na moim MC.
                                            -------------------------------------------

                                            taaaa...to teraz obstawiam rozwiazanie numer 1( Twoj szef wlasciwie ocenia
                                            mozliwosci pracownikowsmile i zycze powodzenia oraz trzymam kciuki dodatkowo,
                                            chociaz wiem,ze na pewno sobie poradzisz. Aktualnie saturn opozycja uran jest na
                                            mojej osi MC (Saturn) -IC (Uran) wiec jestem na etapie totalnej zmiany mojej
                                            profesji, zycia osobistego, geograficznego miejsca zamieszkania i generalnie
                                            przewartosciowania pogladow na zycie. Na szczescie jestem szczesciara ( Asc
                                            Strzelec, Jowisz trygon slonce/merkury/wenus/uran natalnie), lubie wyzwania, nie
                                            lubie biadoleniawink(szkoda czasu) no i najwazniejsze, zeby cos sie w zyciu
                                            dzialo. I sie dzieje- rekawy mam do lokci zakasane i dzialam!smile
                                    • astrodesign Re: a jednak moze lepiej 24.09.09, 12:56
                                      ale fajnie jest tak sie pouzalac i pobyc w roli ofiarysmile))) jak to moja sasiadka
                                      mawiala"kazdy ma ten swoj krzyz ,kazdy ma swoje cierpienie"-no coz jak Ci sie to
                                      podoba to tak trzymaj smile
                                      a Saturn sie pyta: kiedy ostatni raz byl zrobiony przeglad techniczny auta,zeby
                                      machanik mogl zreperowac hamulce?
                                      w jakiej branzy szukasz pracy? naprawde wkladasz wysilek -ile CV juz
                                      wyslalas?Ilu znajomych spytas? na ilu rozmowach bylas?(pytania retoryczne
                                      oczywiscie)
                                      • astrodesign Re: a jednak moze lepiej 24.09.09, 13:06
                                        astrodesign napisała:

                                        > ale fajnie jest tak sie pouzalac i pobyc w roli ofiarysmile))) jak to moja sasiadk
                                        > a
                                        > mawiala"kazdy ma ten swoj krzyz ,kazdy ma swoje cierpienie"-no coz jak Ci sie t
                                        > podoba to tak trzymaj smile
                                        > a Saturn sie pyta: kiedy ostatni raz byl zrobiony przeglad techniczny auta,zeby
                                        > machanik mogl zreperowac hamulce?
                                        > w jakiej branzy szukasz pracy? naprawde wkladasz wysilek -ile CV juz
                                        > wyslalas?Ilu znajomych spytas? na ilu rozmowach bylas?(pytania retoryczne
                                        > oczywiscie)
                                        -----------------------------
                                        to info oczywiscie dotyczy ostatniego postu nuvvo (masz silnie zaznaczone Ryby w
                                        kosmogramie,ze tak negatywnie narzekasz?)
                                        • nuvvo Re: a jednak moze lepiej 24.09.09, 17:08
                                          w ogole nie mam zaznaczonych ryb,a ksiezyc mam w wodniku.
                                          A i szczerze nienawidze osob grajacych na role ofiary. nawet watek o tym
                                          zalozylam bo poznalam taka jedna. (ta osoba miala w marcu taki sam tranzyt)

                                          mam zle polozonego saturna, bo w kwadracie do ksiezyca i MC
                                          Bylam na wielu rozmowach, i wyslalam setki cv.
                                          Gdybym siedziala w Polsce to pewnie nie mialabym takiego problemu. Ale poniewaz
                                          przez dlugi czas tkwilam w zwiazku na odleglosc z moim partnerem, postanowilam
                                          sie do niego przeprowadzic i tu znalazlam prace sezonowa. o czym z reszta pisze
                                          w poprzednich watkach.

                                          Ostatni przeglad byl w lipcu br, w autoryzowanym warsztacie.
                                          I WSZYSTKO BYLO OK - hamulce tez! to dopiero teraz wyszlo.
                                          auto jest z 2007 roku.
                                          Tobie by sie ziemia pod nogami nie zatrzesla w tej sytuacji?

                                          Pisze tylko o tym co ten tranzyt mi przyniosl, a ze nic dobrego nie przyniosl to
                                          i post smutny.
                                          Przeciez jakos musze opisac to co sie stalo.




                                          • astrodesign Re: a jednak moze lepiej 25.09.09, 10:55
                                            wiesz, nie zatrzeslaby mi sie ziemia, tylko cieszylabym sie ,ze zyje smile kiedy
                                            uran tranzytowal mi koniunkcja marsa w rybach ( w kwadracie do slonca) mialam
                                            kilka wypadkow samochodowych w krotkim odstepie czasu , pal licho samochod i
                                            wydatki zwiazane z naprawami- ciesze sie ze jestem cala i zdrowa smile
                                            • nuvvo Re: a jednak moze lepiej 25.09.09, 11:52
                                              astrodesign napisała:

                                              > wiesz, nie zatrzeslaby mi sie ziemia, tylko cieszylabym sie ,ze
                                              zyje smile

                                              wiesz, manewry na miescie (wlasnie skrecalam do domu) raczej nie sa
                                              ryzykowne dla zdrowia. I w ogole z zewnatrz samochod jest nawet
                                              niedrasniety.

                                              Uszkodzenia sa odzwierciedleniem tranzytu: karoseria i kola ok,
                                              ale ta cala struktura podtrzymujaca silnik i chlodnice sie
                                              pokruszyla (saturn)
                                              caly uklad wydechowy do wymiany, bez niego auto, mimo ze jakos
                                              dziala, nie ma juz takiego przyspieszenia (uran).

                                              koszty naprawy brutalnie ogromne jak dla przyszlej bezrobotnej (czy
                                              tam aktywnie poszukujacej pracy - bez kasy tak czy owak)

                                              to co zaoszczedzilam przez wakacje na kursy doksztalcajace (grafika
                                              komp i administracja)
                                              musze zaplacic za naprawe. naprawa = 1/7 ceny nowego auta

                                              z twoich postow wynika, ze kazdy tranzyt, jest w jakichs sposob
                                              pozytywny bo czegos nas uczy, kaze wyciagac wnioski no i
                                              najwazniejsze - zmnienia.

                                              ja lubie zmiany, bo nie znosze rutyny. dlatego nawet kwadratury
                                              sobie czasem chwalilam. Tym razem jest inaczej: lize rany no i
                                              musialam sie wypisac z kursu, przelozylam go na nastepny rok. moze
                                              bede miala troche szczescia i w przyszlym roku znajde cos tanszego
                                              albo ciekawszego w tej cenie.

                                              Tak czy siak, ze mna ta wielka opozycja III obeszla sie brutalnie.

                                              (przypominam 16 wrzesnia slonce z saturnem i siadly mi koniunkcja
                                              na sloncu urodzeniowym, zas uran byl wtedy w opozycji do slonca;
                                              Ponadto na niebie byl kwadrat merkurego i plutona, opozycja
                                              ksiezyca+wenus do neptuna)
    • smoczyca1988 Re: Opozycja Uran - Saturn 28.09.09, 13:33
      Ja też boję się tego tranzytu.. W moim przypadku najgorzej będzie pod koniec
      lipca przyszłego roku kiedy Saturn (tranzytujący przez mój XII dom) i Uran
      (końcówka VI domu) utworzą kwadratury do moich urodzeniowych Wenus, Merkurego,
      Saturna i Urana... Chyba powinnam oczekiwać wszystkiego co najgorsze..
      Najbardziej obawiam się o mój związek...
      • zeta23 Re: Opozycja Uran - Saturn 28.09.09, 14:16
        Mi Uran tranzytuje koniunkcja chirona w opozycji do saturna w
        Pannie. nigdy nie zwracalam uwagi na te mniejsze planetoidy, ale od
        ostatnich wypadkow w moim zyciu zaczelam szukac co sie dzieje
        w "kołku". Ledwo Merkury wszedl w retrogradacje zostalam
        okradziona , dokumenty, karty, pieniadze poszly do zlodzieja.
        Mnostwo latania na Policje i po urzedach, potem spadlam ze schodow i
        stope tak urzadzilam, ze nie moglam chodzic przez pare dni (bylo
        podejrzenie zlamania)juz chyba mija miesiac, a noga nie doszla
        jeszcze do siebie, teraz mam problem z czym innym ehh.. nie widze
        innego wytluamczenia jak tylko ten Chiron i Uran. Zaczyna mnie to
        męczyc , nigdy w zyciu nie mialam takiej czarnej serii przypadkow
        losowych przez tak krotki okres czasu.
        Trzymajcie sie smile)
        • kita32 Polański 28.09.09, 19:03
          Szukałam starego wątku Romy_Sznajder o Polańskim, ale nie znalazłam w wyszukiwarce. Ale nie zaczynam nowego, bo jego tranzyty pasują właśnie do tego wątku o opozycji Uran-Saturn.

          Saturn jest teraz na jego koniunkcji Jowisz-Wenus, a Uran w opozycji do niej i w trygonie do jego Plutona i luźniej do Księżyca.

          To jeszcze nie wszystko - w dniu aresztowania Mars stał dokładnie na jego MC. Dochodzi do Księżyca. Ten aspekt dość szybko minie, ale inne aspekty potrwają dłużej. Neptun jest w opozycji do jego Słońca, w trygonie do Marsa, w kwinkunsach do Plutona z Księżycem oraz Jowisza z Wenus. Ceres również jest aktywna.
          • kita32 Weronika Marczuk-Pazura 28.09.09, 19:29
            W dniu zatrzymania Weroniki Marczuk-Pazury opozycja Saturn - Uran nie była tak ścisła jak w dniu aresztowania Romana Polańskiego, ale była wzmocniona koniunkcją Merkurego z Saturnem. I ta opozycja ustawiła się kwadraturami do jej koniunkcji Wenus z Merkurym. Jej koniunkcja Wenus z Merkurym jest w natalnej kwadraturze z Plutonem. W dniu aresztowania na Plutonie stało Słońce, a na Wenus Pluton...
        • nuvvo Re: Opozycja Uran - Saturn 29.09.09, 00:37
          jakie to podobne to mojej stluczki i kosztow naprawy?

          teraz sie okazuje ze nie zreperuja mi auta (ta sprawa sie ciagnie juz od 16
          wrzesnia!) do srody, bo dopiero 30 wrzesnia przyjedzie dostawa czesci do
          najblizszych autoryzowanych serwisow.
          Czy to sie nie pokrywa z biegiem merkurego, ktory dopiero poznym wieczorem 29
          wrzesnia przestanie sie cofac?
          • nuvvo Re: Opozycja Uran - Saturn 29.09.09, 00:44
            moj poprzedni post byl odpowiedzia na post zety23
          • kita32 Re: Opozycja Uran - Saturn 29.09.09, 11:34
            > Czy to sie nie pokrywa z biegiem merkurego, ktory dopiero poznym wieczorem 29
            > wrzesnia przestanie sie cofac?

            ....Też mam takie same skojarzenia - że sprawa rusza do przodu wraz z przejściem Merkurego w ruch prosty.
            • nuvvo Re: Opozycja Uran - Saturn 29.09.09, 12:25
              dawno nie widzialam tak silnego wplywu merkurego,
              zazwyczaj nie odczuwam w ogole czy idzie prosto czy wspak.
              czyzby merkurego wzmacnial jego taniec wokol saturna? (ostatnio
              zawsze pozostaje w jego poblizu)
              • zeta23 Re: Opozycja Uran - Saturn 29.09.09, 14:36
                nuvvo ja zawsze, ale to zawsze mam kiedy Merkury wchodzi w retro,
                chocbym nie wiem jak sie pilnowala zawsze mi zrobi "kawal" za ktory
                potem slono płace. Ostatnie cofanie bylo na wiosne, załatwialam
                wcZasy z ktorych bylam bardzo niezadowlona, bo zupelnie nie
                spelnily moich oczekiwan, a wybieralam starannie smile))
                Dodam tylko, ze Merkury to moj wladca Slonca i mam go w 7 domu przy
                DSC.
              • princesswhitewolf Re: Opozycja Uran - Saturn 30.09.09, 13:22
                niom, ja tez wszystko gubie ( na szczescie w domu) ostatnio od tego Merkurego w
                retro
          • dagmara888 Saturn i Merkury 30.09.09, 11:29
            Nie skojarzylam tego tranzytu z tym co dzieje sie u mnie. W
            ostatnich 3 tygodniach 2 mezczyzn z ktorymi bylam w zwiazkach i 1 z
            ktorym nie bylam (ale on staral sie o mnie okolo 2 lat) wyslalo mi
            maile z wiadomoscia co u nich slychac (dodam, ze nie mialam z nimi
            zadnego kontaktu ponad 2 lata albo wiecej). Saturn jest u mnie
            wladca Desc. Tranzytujac moje IC sklania mnie jakby do rozliczenia z
            przeszloscia. Tak to odczuwam. Zabawne jest to, ze oni wszyscy
            pisza, ze sa w nowych zwiazkach, w ktorych nie sa szczesliwi.
            Ciekawe co ja mam na ich rozterki poradzic?
            Nie zamierzam wznawiac z zadnym z nich kontaktu, ale milo jest
            wiedziec, ze maja do mnie sentymentsmile
            Pozdrawiam
            • princesswhitewolf TSUNAMI 30.09.09, 19:42
              Saturn Uran jak zwykle dziala z lekkim opoznieniem i tak tez tym razem: TSUNAMI
            • nuvvo Re: słabnący złoty część III 01.10.09, 23:19
              zauwazylam ze po uscisleniu opozycji uran - saturn
              nasz zloty znacznie sie oslabia.

              1. pazdziernik 2008 - zloty mocno w dol do 4zeta za euro
              2. luty'2009 - do 4,6
              3. wrzesnien 2009 - znowu doliny zalicza nasza zlotoweczka

              Mam nadzieje ze na piatym odcinku serialu "saturn vs uran" wyjdzie w
              koncu na jaw, ze to manipulacje bankow i innych łotrów tak rujnują
              nasze oszczędności (niektórym zawyżają się strasznie raty kredytowe)
    • jasmina.0 Re: Opozycja Uran - Saturn 03.10.09, 19:34
      tranzytujący Uran w koniunkcji z Marsem w 8 domu w Rybach a Saturn w opozycji do
      tej koniunkcji. No cóż - nigdy nie miałam takiego beznadziejnego okresu jeśli
      chodzi o pracę - chciałabym coś zrobić i nie mogę do niczego się zabrać -
      mnóstwo spraw w głowie i zero realizacji.Chęci są tylko wykończenia nie
      ma.Dodatkowo jestem rozbita emocjonalnie i fizycznie. Poza tym wiele rzeczy
      rozpoczętych nie może znaleźć swojego szczęśliwego końca. Ten tranzytujący
      Saturn w pierwszym domu.Jak dla mnie to fatalny tranzyt - szczególnie ten Saturn
      chyba mnie tak wstrzymuje przed jakimkokwiek konstruktywnym działaniem.
      • black_halo Re: Opozycja Uran - Saturn 10.06.10, 16:46
        U mnie na szczescie juz ta opozycja nic nie robi, na lipiec za to
        wypada ladny wielki trygon ulozony z tranzytyjacego Jowisza i Slonca
        do Slonca urodzeniowego.

        Sprawdzalam sobie tranzyty wczesniejsze i prosze, 4 listpada 2008
        wypadlo na zerowa kwadrature do urodzeniowego Jowisza i Merkurego,
        tez chyba do MC, Jowisz jest wladca. Mniej wiecej w tym czasie,
        poczatek listopada dostalam jakies 20 negatywnych odpowiedzi z
        roznych rozmow kwalifikacyjnych i to tylko mailowo bo telefoniczne to
        juz nawet nie pamietam. Poltora miesieca wczesniej, dzien przed
        rozpoczeciem kryzysu byl moj ostatni dzien w pracy. W tym samym
        czasie zapisalam sie tez na dodatkowy kurs doszkalajacy, ktorego
        zakonczenie sie okropnie sie przedluzylo.
        • gosiatelefon Re: Opozycja Uran - Saturn 19.07.10, 13:42
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/lg/oa/adeb/vlkFCDsaqfhHxBNIhB.jpg
          Hej na górze załaczam kółko..z moim horoskopem Prosze o pomoc
          interpretacji tej opozycji uran - saturn u mnie a szczególnie 31
          lipca...
          Jestem wodnikiem ascendent waga - sam poczatek okoo 0,57 stpnia
          wagi. W 6 domu ok.0,40 barana koniunkcja chirona i węzła
          ksieżycowego...Na ascendencie ok.3,4 stopnia mam koniunkcje urana i
          Jowisza..
          Między 31 lipca a 1 sierpnia - mars i saturn bedą przechodzic przez
          mój ascendent... Z tego co widziałam ksieżyc bedzie w baranie na
          początku znaku a wieć wraz z uranem i jowiszem zrobi opozycję
          Co to moze dla mnie znaczyć, jak to mozna interpretować ? No i
          jeszcze przecież jest pluton w kwadraturze...do ascendentu, saturna,
          marsa, jowisza i urana...
          ..bardzo prosze o sugestie jak to mozna interpretowac?
          • mrgodot Re: Opozycja Uran - Saturn 21.07.10, 22:17
            Moja historia walki z tą opozycją:
            1) 4 listopada 2008 - 19 stopien (Saturn w Pannie, Uran w Rybach)
            Wtedy wszystko się zaczęło. U mnie dokładnie 6 listopada samo główne
            wydarzenie, ale rzeczywiście przygotowania były wcześniej. Jeszcze
            nie wiedziałam, że "Wielka Panika" (nomen omen pojechałam na
            konferencję naukową na ten temat zrealizuje sie również w moim
            życiu. Saturn tranzytował mi drugi dom, Uran ósmy. Za granicą, gdzie
            byłam wyglądało to trochę inaczej - Saturn w XI, Uran w V.
            Mam w 21 st. w 4 domu Wenus w Strzelcu, władczynię MC i to
            nieszczęśnie zrobiło mi półkrzyż do Wenus. I tak czułam, że to się
            odbije na życiu uczuciowym i zawodowym. Nie wiedziałam jeszcze
            tylko, że to "coś" jest na moim progresywnym ascendencie. Tzn.
            Saturn na Asc a Uran na Dsc. Nie chciało mi się z lenistwa zajrzec w
            progresje. To ci sie wówczas zaczęło, zawaliło mi całe dotychczasowe
            życie i plany ale oczywiście z opóźnieniem. Człowiek, którego tam
            poznałam i to bez żadnych chęci i zachęt z mojej strony wlazł mi w
            życie jak ten Uran i rozpoczął początek końca. Dlatego tam był w V
            domu, a ja to przeoczyłam. Po prostu za granicą odczuwałam tą
            opozycję inaczej, bo w innych domach. A okazało się, że natalny
            działał i robił swoje.

            2) 5 lutego 2009 - 21 stopien
            Tu już było bardzo ściśle na Wenus - 21 stopień. Nawet nie
            sprawdzałam innych tranzytów. Dostałam propozycję, którą odrzuciłam,
            ale jak czas pokazał już i tak było za późno bo wszystko było
            załatwione za moimi plecami, w kraju. I czułam już, że to koniec
            mojej pracy i paru innych rzeczy. Spełniło się w czerwcu. Jak
            przyjechałam do Polski to już na lotnisku poczułam powiew opozycji
            Saturn-Uran na osi II-VIII. To nie tak jak za granicą. Tam to się
            inaczej realizowało. Jakbym nie musiała przyjeżdżać, to bym
            zrezygnowała i przeczekała. A musiałam na chwilę. Juz nie wróciłam.

            3) 15 wrzesnia 2009 - 25 stopien
            Trochę przeszło i podjęłam decyzję, że w takim razie ja sama
            odchodzę i zaczynam życie od nowa. Ale przede mną jeszcze rok
            przeczekania. Pomyślałam, że dam radę. Na szczęście Saturn zawitał
            do Wagi późną jesienia i się uspokoiło na chwilę. Już na spokojnie w
            grudniu odrzuciłam pierwszą propozycję powrotu do roboty. Cisza,
            dali mi czas.

            4) 27 kwietnia 2010 -29 stopien
            Wróciło. W koniunkcji z moim Plutonem natalnym. W pracy chcieli
            załagodzić sytuację i zaczęli mnie mamić super perpspektywami.
            Postanowiłam być twarda jak głaz. Czekałam na Jowisza i Urana bo mam
            stellum w Strzelcu w 2-3 stopniu Mars-Jowisz-Neptun. Niestety Saturn
            się cofnął do Panny i znowu mi sie kręcił po tym progresywnym ASc.
            Pod koniec czerwca podjęli jeszcze jedną próbę ale nie dałam się
            złamać. Przy wsparciu Jowisza i Urana - nie da rady.

            5) 26 lipca 2010 - 1 stopien (Saturn w Wadze, Uran w znaku Barana)
            Teraz czekam na to ostatnie przejście. Już się rozliczam i z
            radościa powitam wolność. Saturn zrobi mi sekstyl, a Uran trygon do
            stellum. Jakoś będzie. Teraz widzę, że to walka nowego ze starym i
            muszę się uwolnić bo do przodu nie ruszę. Dobrze, że to ostatnie
            przejście. Martwi mnie Pluton, ale z Koziorożca niewiele mi zrobi bo
            mam najsilniej obsadzony znak Strzelca i Wodnika. Może odetchnę jak
            Uran i Jowisz wejda wreszcie na dłużej do Barana.
            Ta opozycja to tragedia. Rok wyjęty z życiorysu i cała masa nerwów.
            I wszystkie próby uwolnienia się lub podjęcia inicjatywy zostały
            stłumione.
            Najlepsze jest to, że tak naprawdę do dzisiaj nikt nie wie o co
            właściwie chodziło albo od czego się zaczęło. Z Uranem nigdy nie
            wiadomo. I wcale nie pomogło to, że w momencie uderzenia pierwszej
            opozycji Saturn robił mi trygon do Saturna i MC - bo u mnie Saturn
            jest na MC.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka