Zetknęłam się z astrologią ćwierć wieku temu, gdy moja kuzynka i jednocześnie przyjaciółka zapisała się na kurs Weresa i astrologia pochłonęła ją bez reszty. Zaintrygowała mnie astrologią. Próbowałam również się jej nauczyć, ale nie mogąc dojeżdżać na kurs – przepisywałam notatki kuzynki, czytałam co mi się udało „zdobyć” lub pożyczyć, a później, gdy zaczęły pojawiać się w księgarniach książki z astrologii – zebrałam sporą biblioteczkę. Ale nie mogłam przeskoczyć jakiejś bariery, nie potrafiłam zastosować książkowej wiedzy. Potrafiłam narysować horoskop, wyliczyć aspekty, ale potem, mimo iż miałam informację jak działają poszczególne aspekty - nie wiedziałam jak się zabrać za interpretację, od czego zacząć. W końcu dałam sobie spokój i zaprzestałam prób...
Kilka lat temu natrafiłam w Tarace na informację o internetowym kursie astrologii i postanowiłam spróbować.
Kurs Wojtka Jóźwiaka wciągnął mnie bez reszty. „Załapałam”, przekroczyłam tę niewidzialną barierę, której 20 lat wcześniej nie udało mi się przekroczyć.
Wiedzę z astrologii można obecnie łatwo zdobyć. Jest mnóstwo książek, podręczników, stron internetowych. Ale książkowa wiedza bez umiejętności zastosowania jej – nic nie daje.
Kurs internetowy, taki codzienny i ze stawianymi ciągle zadaniami do wykonania, jest niesamowicie pomocy w nabieraniu wiedzy i umiejętności posługiwania się nimi. Taki jest właśnie kurs Wojtka Jóźwiaka.
Ja skorzystałam bardzo dużo. Nauczyłam się wychwytywać szybko to co najistotniejsze w horoskopie, mam przemyślane setki przykładów horoskopowych, czuję się dość pewnie jako astrolog, chociaż cały czas jeszcze się uczę i mam świadomość, że jeszcze dużo przede mną.
Każdego roku na kursie pojawia się dla mnie coś nowego. Wojtek jest uranikiem i zawsze musi się u niego coś zmieniać, coś dochodzić – nie można się u niego nudzić

. Parę lat temu Wojtek dołączył do swojego kursu - kurs tarota. Jeszcze pamiętam jak się złościłam, bo nie lubię się rozpraszać. Ale tarot wciągnął mnie na 100% i zaczęłam zaniedbywać astrologię. A gdy zaczęłam zaniedbywać astrologię, to na kursie Wojtka pojawiły się „zagadki”

i znowu wciągają mnie z powrotem problemy astrologiczne.
Zagadki są analogiczne do warsztatów (tarotowych) na forum O Tarocie w gazeta.pl. Osoba, która wygra zagadkę (astrologiczną) zadaje następną tzn. pytanie dotyczące jakiejś dziedziny związanej z osobą, której dane podaje. Uczestnicy (tzn. ci kursanci, co chcą wziąć spróbować swoich sił) podają swoje odpowiedzi. Po tygodniu osoba prowadząca podaje rozwiązanie zagadki i swoje komentarze do odpowiedzi uczestników i wybiera zwycięzcę. To jest fantastyczne! Można sprawdzać i pogłębiać swoją wiedzę i umiejętności.
Takie zagadki raczej nie udały by się na otwartym forum, bo trzeba podać dane osoby. Nie każdy zgodzi się posłużyć jako przykład na otwartym forum, szczególnie jak jest osobą publiczną, a takie też bywają w temacie zagadki. I wydaje mi się, że lepiej, aby osoba służąca jako przykład, nie miała bezpośredniego dostępu do postów osób które zgadują, bo mogą ją czymś urazić lub zdenerwować... Na zamkniętym forum ma się większy komfort psychiczny.
Zachęcam do zapisywania się na kurs astro Wojtka Jóźwiaka. Teraz rozpoczyna się nowy „podkurs” pt. Pary. Pierwszy wykład z zapowiedzeniem programu kursu jest na stronie taraki:
www.taraka.pl/index.php?id=synastrie.htm
stała uczestniczka kursu WJ,
Kita