Do napisania tego posta zachęcił mnie podobny wątek na forum.
Sprawa przedstawia się tak: od kilku miesięcy szukam bezskutecznie pracy i
zaczynam się bać, że może już być tylko gorzej. Pod koniec roku 2007
podjęliśmy z mężem decyzję o zmianie miejsca zamieszkania, bowiem on dostał
ciekawą propozycje pracy. Ja odeszłam z dotychczasowej i zrobiłam sobie
przerwę na dokończenie kolejnego etapu w mojej edukacji. Gdy już uzyskałam
moje uprawnienia zaczęłam szukać pracy na wyższym stanowisku niż dotychczasowe
i nic... Próbowałam tez poniżej moich kwalifikacji, ale jednak to była
przeszkoda. Muszę znaleźć pracę, bo tak naprawdę niczego się jeszcze z mężem
nie dorobiliśmy i nawet nie możemy myśleć o powiększeniu rodziny (co też
pewnie będzie się wiązać z kosztami). Może ja źle szukam tej pracy (nie
wysyłam ofert bez ogłoszenia, unikam wielkich korporacji, renomowanych firm),
a może źle wybrałam drogę zawodową? Generalnie mam problemy z wiarą w siebie.
Poprzedniej pracy nie lubiłam, ale to ze względu na współpracowników.
Czy moje problemy mają coś wspólnego z cyklem Saturna, w której jestem
ćwiartce aktualnie, zbliżam się do 30, więc pewnie w pierwszej... Może to Uran
rozrabia w moim horoskopie? Proszę dodajcie mi trochę otuchy, a przede
wszystkim pomóżcie zrozumieć co się dzieje z moim życiem i kiedy znajdę tę
pracę

.
Tutaj jest mój wykres
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1842486,2,1.html