agamasia
17.05.07, 23:52
Na całe szczęście udało mi się go odnaleźć.
Byłam z siostrzeńcem w sali zabaw, torebkę zostawiłam "pod opieką", ale
telefon schowałam do tylnej kieszeni. Przy wyjściu zorientowałam się, że nie
mam komórki. Czarna rozpacz!!! Ja przecież nie znam żadnych numerów, bo
wszystko jest wklepane, no nie do odtworzenia. Zaczęłam szukać, a wcześniej
siedziałam z nim w basenie kulkowym, czy jak to tam się nazywa, więc dalej
przerzucać piłki. Teraz jak o tym myślę, to ubaw niezły, sterta piłek i ja
rozrzucająca je dookoła, ale ZNALAZŁAM

DD