Dodaj do ulubionych

Millenium doradzcie mi....

28.06.06, 11:08
Skladalam wniosek kredytowy w Open 5 czerwca. Na decyzje mialam podobno
czekac dwa tygodnie. Tymczasem dzis mamy 28 czerwiec, a od doradcy w Open
dowiedzialam sie nastepujacej rzeczy: Otóż dzwonil do Millenium a analityk
powiedzial mu, że przeciez w naszej umowie przedwstepnej nie jest zawarty
termin do ktorego mamy sfinalizowac sprawe gdyz jest zaznaczone iz do czasu
otrzymania kredytu, tak iwec nie ma argumentu ku temu by przyspieszyc sprawe.
Pytam wiec czy to znaczy ze przez brak daty mamy byc teraz na szarym koncu???
Jakas paranoja, teraz nie iwem czy zadzwonic do Millenium, nawet nie wiem w
ktorym odziale doradca zlozyl ten wniosek. Jak myslicie zadzwonic na
infolinie czy gnebic doradce, ktory widze ze i tak chyba nic nie wskora,
aczkolwiek powiedzial ze postara sie by w tym tygodniu byla decyzja- ja juz w
to nie wierzesad(Zatem co robic?
Obserwuj wątek
    • robert.firek Re: Millenium doradzcie mi.... 28.06.06, 11:43
      Molestuj doradcę. Takie gadanie to jawne lekceważenie. Fakt faktem Millenium
      trochę się przetkało i trzeba czekać z 1 miesiąc (ja czekam od 26 maja i w
      piątek na 90% podpisze umowę), ale to nie oznacza, że mają cie olewać.

      Ja z resztą musiałem męczyć doradcę, żeby przypilnował papierów (zgubiła się
      wycena - w końcu doradca sam pobrał i wysłał do banku). Ogólna zasada 1-2
      telefony do doradcy w tygodniu i męczenie go dlaczego tak długo. Jak nie będzie
      postępu złóż wniosek do innego banku.
      • goskay Re: Millenium doradzcie mi.... 28.06.06, 12:01
        To prawda- olewanie sprawy. A moze sama zadzwonie do Millenium??
        • robert.firek Re: Millenium doradzcie mi.... 28.06.06, 12:19
          Można spróbować. Jeśli pośrednik nie kłamał to pewnie dowiesz się tego samego.
          Ale może przynajmniej się wyżyjesz wink
          • goskay Re: Millenium doradzcie mi.... 28.06.06, 13:25
            Zadzownie, bo juz nie wrabiam. Do jakiego odzialu zadzwonic , czy na infolinie??
            A Ty dlaczego tak dlugo czekasz, jeszcze nie masz decyzji od tego czasu. W
            jakim miescie starasz sie?
            • isztar.6 Re: Millenium doradzcie mi.... 28.06.06, 14:13
              Miesiąc to teraz normalny czas oczekiwania na decyzję w Millennium, ja
              składałam wniosek 31.05 i nadal czekam...
            • robert.firek Re: Millenium doradzcie mi.... 29.06.06, 11:23
              We Wrocławiu. Prawdopodobnie jutro podpisze umowęuncertain
      • graneta Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 10:41
        to bardzo Ci zazdroszczę. Ja złożyłam 24 maja. dziś mija termin podpisania aktu
        notarialnego, nie ma jeszcze nawet decyzji, jestem załamanasad
    • tptp1 Re: Millenium doradzcie mi.... 28.06.06, 17:17
      a ja złozyłem 8 maja wniosek i 23 miałem już decyzję
      • klaudekk1 Re: Millenium doradzcie mi.... 28.06.06, 17:22
        Niestety w maju czekało się dwa tygodnie, a teraz i tu zgadzam sie z
        przedmówcami czeka sie miesiąc i nie ma mocnych nijak nie da się tego
        przyspieszyć...
        • goskay Re: Millenium doradzcie mi.... 29.06.06, 21:23
          Zobaczymy podobno jutro....Rafal i jak udalo Ci sie podpisac umowe?
    • rbbox1 Re: Millenium doradzcie mi.... 29.06.06, 23:07
      Właśnie jestem tuż przed podjęciem decyzji o kredycie w millenium. Też wziąłem doradcę z open finance. Od początku stwierdził, że millenium ma aktualnie najlepszą ofertę. Zastrzegł też że jedynym minusem jest to, że na rozpatrzenie wniosku czeka się ok 1 miesiąca a nawet 5 tygodni.
      Także spoko, nie trć nerwów na procedury bankowe, bo i tak ich nie przyspieszysz. Czekaj cierpliwie, nie sądzę, żeby ktoś w millenium akurat ciebie olewał - po prostu - mają od fleta roboty i nie dają już rady chyba smile
      Powodzenia, 3m sie smile
      • graneta Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 10:47
        goskay, na infolinii nic nie powiedzą, stracisz tylko kasę na oczekiwanie na
        rozmowę z konsultantem(ok. 10 minsmile. wejdź z dowodem osobistym do
        jakiegokolwiek oddziału millenium i zapytaj na jakim etapie jest twój wniosek.
        sprawdzą to w systemie.
        • graneta Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 10:50
          doradzam jeszcze błyskawiczne złożenie wniosku do innego banku (dziś).
          • goskay Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 12:17
            SLUCAHJCIE-MAM,MAM pozytywna decyzjesmile))HURAAA!
            Musze jeszcze doniesc im jakies dokumenty typu ksero ksiazki przychodow z
            dzialalnosci, oswiadczenie iz dzial.gosp. nie byla zawieszana w ciagu ostatnich
            12 miesiacy. Chca wyciag z karty kredytowej,. chodziaz takowej nie mam, nie
            iwem skad im sie to wzielo. Tak sobie mysle ze jak im to dostarcze to juz chyba
            nie ma mozliwosci by cofneli decyzje- prawda.....?
            • rbbox1 Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 12:38
              to ile w końcu trwał czas oczekiwania w twoim przypadku??
              • goskay Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 13:01
                Chyba nie moga cofnac prawda? Zawsze jestem pesymistycznie nastawiona. Wniosek
                skladalam 5 czerwca,.
                • diag5 Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 14:03
                  Ja złożyłam w niosek do millenium w pierwszych dniach maja. I NADAL czekam.... i
                  tracę zdrowie i nerwy... Mam decyzje pozytywną ale decyzja to była juz
                  dawno.Bank w decyzji postawił przede mną parę warunków, które spełniłam w jeden
                  dzień. Niestety bank postawił tez warunki przed sobą i uwaga-
                  • goskay Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 15:00
                    Ale decyzje juz mam pozytywnasmile)Tylko jeszcze musze doniesc kilka dokumentow.
    • wika78 Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 20:00
      Tak tak kilka papierów doniesć i tak w nieskończoność. My złożyliśmy wniosek 15
      maja i do dziś nie podpisaliśmy umowy kredytowej, i nie zanosi się na to bo
      bank wymyuśla coraz to nowe potrzebne dokumenty typu umowa na nieużywaną kartę
      kredytową itp. Tymczsem sprzedalismy mieszkanie za 2 tygodnie musimy się
      wynieść z 2 dzieci, a mieszkanie na które chcemy zaciągnąć kredyt mamy kupić za
      5 dni, a potej dacie będzie już za późno i umowa przedwstępna wygaśnie. Ale to
      banku nie interesuje...
      • goskay Re: Millenium doradzcie mi.... 30.06.06, 20:16
        My akurat nie mamy zadnych kart kredytowych, zadnych debetow, pozyczek itd.
        Doumenty ktore musimy doniesc to dokumenty z dzialalnosci a konkretenie kopie
        ksiazki przychodow, nie wiem po co im to potrzebne. Oprocz tego pisza jeszcze
        ze chca zaswiadczenie z ZUS od jakiej podstawy sa placone skladki, ale przeciez
        moge im wydrukowac RMUA i tez bedzie tam podstawa-prawda?
    • kemon Re: Millenium doradzcie mi.... 02.07.06, 01:09
      Czesc wszystkim, sluchajcie czytam sobie tak na spokojnie wszystkie Wasze posty
      i doszedlem do wniosku, iz musze Wam wytlumaczyc kilka kwestii...
      Jest totalna nieprawda iz na decyzje czeka sie ponad 1 m-c (w zaleznosci
      jeszcze gdzie zostal zlozony wniosek, w oddziale czy u posrednika),
      wielu z Was twierdzi, iz Millennium wymysla sobie brakujace dokumenty itd...
      Jesli dostajecie decyzje z warunkami typu "brak umowy do karty
      kredytowej", "koniecznosc napisania oswiadczenia o braku zawieszania
      dzialalnosci gosp." itd, to oznacza to iz doradca popelnil bledy! - czesto nie
      zwrocil uwagi na poprawnie wypelniony wniosek, badz nie trzymal sie tzw.
      checklisty przy kompletowaniu dokumentow.
      Jezeli te wszystkie zasady sa przestrzegane to decyzja bywa bez warunkow, co
      znacznie skraca czas na oczekiwanie na umowe.
      Millennium jest obecnie przeladowane wnioskami-to prawda. Ale tlumaczenie
      doradcy iz na umowie przedwstepnej nie zostala zawarta data wyplaty kredytu
      jest totalnym blefowaniem obslugiwowanego klienta, nie polecam korzystania z
      uslug takich osob. Jesli wniosek zlozony zostal za posrednictwem doradcy, to
      tak naprawde mozemy kontaktowac sie z analitykiem tylko przez czlowieka ktory
      przyjal od nas wniosek kredytowy, dzwonienie na INFO-LINIE mija sie z celem
      bowiem nigdy nie bedziemy mogli zostac polaczeni z analitykiem.
      Millennium jest Bankiem oferujacym dosc dobre warunki, jezeli podejdziemy do
      sprawy profesjonalnie wowczas na decyzje tez nie bedziemy musieli czekac wieki,
      umowa zostanie sprawnie wygenerowana i kredyt zostanie wyplacony.
      Jesli ktos z Was ma jeszcze jakies pytania to smialo prosze pisac na maila,
      badz prosze o telefon. Chetnie pomoge. Pozdrawiam.
      • goskay Re: Millenium doradzcie mi.... 02.07.06, 17:03
        Jesli chodzi o mojego doradce, to w sumie nie narzekam az tak bardzosmile))
        Brakujace dokumenty ktore musialam doniesc,ale nie byly wczesniej wymagane,
        dopiero po decyzji kredytowej. Mam nadzieje, ze jak je teraz donioslam to juz
        bedzie wszystko w porzadku , mam nadzieje rowniez ze w przyszlym tygodniu
        podpisze juz umowe kredytowa. Chcialam jeszcze ponegocjowac z oprocentowaniem,
        zaproponowano mi 2,5 % mogliby chodziaz zmniejszyc na 2,4. Wartosc mieszkania
        to 450 tys, kredyt na 430 tys, okres 35 lat. Ale doradca powiedzial ze na
        negocjacje to trzeba poswiecic kolejne dni i moze sie przedluzyc, wiec gdyby
        rzeczywiscie sie przedluzylo, to podaruje sobie.
        • kemon Re: Millenium doradzcie mi.... 02.07.06, 17:26
          Jesli warunki do umowy zostaly spelnione, to wygenerowanie jej powinno nastapic
          w max 3 dni robocze - da sie to zalatwic w 1 dzien.
          Negocjacje na tym etapie moga chwilke potrwac, szkoda ze wczesniej nie byly
          przeprowadzone. W Millennium powyzej 400.000 PLN mozna sporo urwac. Zycze zatem
          aby wszystko potoczylo sie juz po Pani mysli, pozdrawiam.
      • zlakobieta Re: Millenium doradzcie mi.... 03.07.06, 22:29
        Składałam wniosek ponad miesiąc temu i to nie za pośrednictwen doradcy, ale
        bezpośrednio w banku u pana, który zajmuje się obsługa naszych (moich i męża
        rachunków). Nie mamy żadnych kredytów, żadnych kart kredytowych, historia
        rachunkow fantastyczna, umowy o pracę obie na czas nieokreslony, a zdolność
        kredytowa większa o ponad 200tysięcy, niż kwota, o jaką występujemy ufff...
        Miało byc pięknie, a umowę podpisujemy dopiero jutro, czyli po 6 tygodniach. Od
        tygodnia leca mi odsetki u developera sad((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka