Dodaj do ulubionych

eksperci???

10.07.03, 11:10
W dniu 2 lipca 2003 roku z uwagi na opublikowany w Gazecie Wyborczej artykuł
pt "Hipoteko nie strasz" zgodnie z zamieszczonymi w nim wswkazówkami
zwróciłem się z zapytaniem na Forum Gazety z zapytaniem pt "Developerzy". Na
ww. Forum odpowiedzi na zapytania stawiane przez czytelników mieli odpowiadać
tzw. "eksperci" (?). Niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej
odpowiedzi od tzw. "ekspertów", a moje pytanie (oraz z tego co zauwayłem inne
nie wygodne pytania) pozostało bez odpowiedzi. Wydaje się zatem, iż jest to
bardzo wygodna forma dla odpowiadania na pytania czytelników dla osób
mianujących się tzw. "ekspertami"; można wybrać tylko pytania, które im nie
sprawiają kłopotów, a odpowiedzi na nie mógłby z całą pewnością udzielić
przeciętny pracownik jakiegokolwiek banku. Czy warto zatem mianować się
ekspertami, kiedy w rzeczywistości siedzący za komputerem tzw. "eksperci"
unikają odpowiedzi na pytania, na które odpowiedzi nie znają, a co więcej nie
zadają sobie żadnego trudu by znaleźć na nie odpowiedź. W takiej sytuacji ja
również jestem ekspertem proszę o zadawanie pytań w każdej dziedzinie, a ja
odpowiem wybiórczo na te które mi się podobają.
Obserwuj wątek
    • doradcy.expandera Re: eksperci??? 10.07.03, 12:06
      > W dniu 2 lipca 2003 roku z uwagi na opublikowany w Gazecie Wyborczej artykuł
      > pt "Hipoteko nie strasz" zgodnie z zamieszczonymi w nim wswkazówkami
      > zwróciłem się z zapytaniem na Forum Gazety z zapytaniem pt "Developerzy". Na
      > ww. Forum odpowiedzi na zapytania stawiane przez czytelników mieli odpowiadać
      > tzw. "eksperci" (?). Niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej
      > odpowiedzi od tzw. "ekspertów", a moje pytanie (oraz z tego co zauwayłem inne
      > nie wygodne pytania) pozostało bez odpowiedzi. Wydaje się zatem, iż jest to
      > bardzo wygodna forma dla odpowiadania na pytania czytelników dla osób
      > mianujących się tzw. "ekspertami"; można wybrać tylko pytania, które im nie
      > sprawiają kłopotów, a odpowiedzi na nie mógłby z całą pewnością udzielić
      > przeciętny pracownik jakiegokolwiek banku. Czy warto zatem mianować się
      > ekspertami, kiedy w rzeczywistości siedzący za komputerem tzw. "eksperci"
      > unikają odpowiedzi na pytania, na które odpowiedzi nie znają, a co więcej nie
      > zadają sobie żadnego trudu by znaleźć na nie odpowiedź. W takiej sytuacji ja
      > również jestem ekspertem proszę o zadawanie pytań w każdej dziedzinie, a ja
      > odpowiem wybiórczo na te które mi się podobają.

      Uznalem ze jest to pytanie do autorki tekstu i przyznam ze czekalem na
      odpowiedz z jej strony. Ale skoro tak to postaram sie znalezc odpowiedz na
      Twoje pytanie
    • doradcy.expandera Re: eksperci??? 10.07.03, 14:25
      artykul 76 i tekst z GW:

      "1. W razie podziału nieruchomości hipoteka obciążająca dotychczas nieruchomość
      obciąża wszystkie nieruchomości utworzone przez podział (hipoteka łączna).
      2. Wierzyciel, któremu przysługuje hipoteka, może według uznania żądać
      zaspokojenia w całości lub w części z każdej nieruchomości z osobna, z
      niektórych z nich lub ze wszystkich łącznie. Może też według uznania dokonać
      jej podziału pomiędzy poszczególne nieruchomości.
      3. W celu zabezpieczenia tej samej wierzytelności można w drodze czynności
      prawnej obciążyć więcej niż jedną nieruchomość (hipoteka łączna umowna).
      4. Do hipoteki zabezpieczającej kredyt udzielony na budowę domów mieszkalnych,
      jeżeli podział nieruchomości polega na przeniesieniu własności części
      nieruchomości zabudowanej domem mieszkalnym, przepisu ust.1 nie stosuje się. W
      takim wypadku hipoteka ulega podziałowi zgodnie z postanowieniami umowy.

      Jeszcze niedawno, że developer zaciągający 1 mln zł kredytu pod hipotekę
      działki, na której wybudował 100 mieszkań, których własność przeniósł na swoich
      klientów, i przestał go spłacać, zostawiał każdemu klientowi lokal obciążony 1
      mln zł długu (hipoteka łączna)! Wszystkie mieszkania razem były więc obciążone
      100 mln zł. Bankowi wystarczyło, by jeden lokator spłacił zadłużenie, by
      hipoteka na wszystkich lokalach wygasła. Ale mało kogo stać na wyłożenie 1 mln
      zł.

      Na szczęście przepis ten już nie obowiązuje. Odrębna własność lokalu powinna
      być wolna od obciążeń!

      UWAGA! Developer i bank mogą się umówić inaczej, czyli np. rozdzielić dług
      proporcjonalnie na poszczególne mieszkania. Wówczas na każdy ze stu lokali
      wypadnie po 10 tys. zł z milionowego długu. W takiej sytuacji jednak developer,
      od którego zamierzasz kupić mieszkanie, powinien przyznać się do umowy z
      bankiem i ujawnić jej treść. Skoro masz spłacać jakieś długi, powinieneś
      wiedzieć, ile."


      z powyzszego tekstu nie wynika ze art 76 nie obowiazuje. Obawiazuje i jest
      korzystny dla klientow - szczegolnie wazny jest punkt 4. Dla mnie wszystko tu
      jest jasne. Trzeba tylko uwaznie przeczytac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka