17.10.08, 01:00
Mam pytanie czy naszego forum nie dałoby się przenieść w bardziej
widoczne miejsce? wiem,ze forum o migrenie tak sie przeniosło z
prywatnych,na całkiem ogólne,tyle,że tam jest parę tysięcy wpisów,a
u nas nie dobijemy do 1000 nigdy,ja nie wiem jak to zrobić,może ty
jako załozycielka masz wieksze szanse,myśle,że na to forum słabo
trafić,ludzie myśla forum dziecko to bedzie o dzieciach,a wiadomo,że
tak nie jest.A rodzice dzieci na to chorych i tak będa mogli tu
zawsze pisać.To taka moja propozycja,ale nie wiem czy realna
wogóle.Pozdrawiam Tamara
Obserwuj wątek
    • dania60 Re: Do Dany 17.10.08, 17:32
      Tamaro!
      Mam wrazenie ze forum mogloby byc na ogolnych a nie na prywatnych
      ale musi to byc forum bardziej uczeszczane.Migrena jest tysiac razy
      bardziej rozpowszechniona,ludzi z dystonia jest znacznie znacznie
      mniej.Ale obiecuje ze sie rozgladne jak to funkcjonuje.
      Inna sprawa mi przyszla do glowy jak piszesz o twojej migrenie.W
      mojej rodzinie tez wiele osob mam silne powalajace migreny.Spotkalam
      kilka osob z dystonia niewiadomego pochodzenia ktore cierpialy z
      powodu silnych migren,gdzies tu musi byc cos powiazane wg
      mnie.Czasem jak sie trafi z dobrym lekiem na migrene(np jesli jest
      ona spowodowana kanalopatia) i przechodzi tez dystonia.Moze u ciebie
      tez tak kiedys bedzie?Zycze ci tego z calego serca Tamaro.
      Trzymaj sie cieplutko
      Dana
      • tk80 Re: Do Dany 18.10.08, 20:24
        Witam,szczerze mówiąć watpię,żeby nasze forum dogoniło to z
        migreną,choć by częściowo,tam jest ponad 20 tys. wpisów,więc,to
        nierealne.A mogłabyś wyjaśnić co to ta kanalopatia????? nie mam
        pojecia.Na migrenę cirpię od dzieciństwa,a na dystonię koło 3
        lat,nie wiem czy to ma znaczenie.Ja niby mam dobre leki na
        migrenę,ale na dystonię jak narazie nie działaja,zobaczymy zresztą
        jak to będzie,dlatego trochę żałuję,że nie zgodziłam się
        profilaktycznie na migrenę na lek anypadaczkowy,ale one maja objawy
        uboczne,a ten który teraz biorę jest bez objawów ubocznych,ale i na
        jego efekt trzeba poczekać no i oczywiście doraźnie mam tryptany,na
        dystonię nie działają,przynajmniej narazie,a mój neurolog nie chce
        już kombinować z lekami na dystonię,nie próbowałam nigdy leków
        stosowanych przy parkinsonie,a wiem,że niektórym pomagają,ja oprócz
        akinetonu,nie brałam nic,może jakaś mieszanka leków,ale on już nic
        nie próbuję,znalazłam się w nieciekawej sytuacji,bo nie mam
        toskyny,ale i na tabletki nie moge liczyć,niby rodzice i chcą i nie
        chca mi kupić tą toksynę,uzalezniaja wszystko od tego czy lekarz
        zgodzi się i mi ja poda,w swoim gabinecie bez badania emg,ale
        wiem,ze kosztuje tyle co 2 lata temu,gdy ja kupowałam,czyli prawie
        800 zł jedna ampułka.Wogóle mam dziwne opory przed wszelkimi
        szpitalami,a w rejony dawnego miejsca,gdzie stacjonowała klinika
        neurologii,nie zapuszczam się,nie moge stać na przystanku tam,jest
        przy szpitalu,choc tam jest moja spóldzielnia mieszkaniowa,dobrze,że
        się klinika przeniosła,a w to miejsce to już zupełnie nie mam
        potrzeby jezdzić,ale inne szpitale wywołują podobne opory,ten zapach
        i wogóle,moja psycholog ma na to wytłumaczenie,zbyt negatywnych
        uczuć towarzyszy mi tej chorobie i towarzyszyło są one na tyle
        silne,że wywołują takie reakcje,poprostu czuję się tam bardzo
        niesowojo,nie to,że nie pójdę,ale jakieś niemiłe wspomnienia,bronię
        się przed tym,żeby tam nie pojechać,ale czasem muszę coś załatwić
        ostatnio odbierałam mamie wyniki badań,więc toksyna to z jednej
        strony mój upragniony lek,a z drugiej przekleństwo.Dobrze,że daję
        radę mieszkac w tym mieście,ale rownie dobrze nie miałabym siły
        przyjeżdżac do rodziców,a tak nie jest.Pozdrawiam znowu się
        rozpisuję,Tamara
        • dania60 Re: Do Dany 15.11.08, 21:30
          Tamarko!
          Po pierwsze przepraszam ze tak dlugo nie pisalam ,ale mnie takie
          doly dopadaja ze az strach,mysle ze nikt mnie nie rozumie lepiej
          niez ty,ktora tez boryka sie z takimi problemami.Kazdy dzien to
          walka,czasem brak juz sil...Wyjasniam ci na czym polega
          kanalopatia,to sa po prostu nieprawidlowosci w dzialaniu kanalow
          jonowych ,czasem wapniowych,czasem potasowych czy sodowych.wystarczy
          malenka zmiana ,np zjedzenie czegos z duza iloscia potasu i osoba
          moze zupelnie nie kontrolowac swoich miesni np porazenie okresowe
          (periodic paralyses),moze miec migrene,moze miec napad
          dystoniczny ,czy miokloniczny jest wiele rodzajow tych kanalopatii.w
          kazdym razie migreny to kanalopatie ,tak przynajmniej ostatnio sie
          twierdzi.To jeszcze bardzo nierozpoznany obszar.Na taki typ chorob
          bardzo czesto pomagaja leki przeciwpadaczkowektore moduluja
          kanaly ,albo np diamox .Ale nie chce sie wglebiac za bardzo bo za
          duzo pisania:)w kazdym razie jak czlowiek trafi na swoj lek to jest
          szczesliwy bo praktycznie wszystkie objawy mijaja.No ale do tego
          trzeba byc szczesciarzem..Mam nadzieje Tamaro ze i dla ciebie
          nadejda lepsze czasy.
          Pozdrawiam cie
          Dana
          • tk80 Re: Do Dany 16.11.08, 22:26
            Witaj,nic nie szkodzi ja też tu nie pisałam,przez jakiś czas,teraz
            coś
            zaczełam.Tak wiem co to doły.Choć u mnie jest jako tako od 2
            dni,chyba wszystko idzie ku dobremu,mam wreszcie to zrozumienie
            rodziny,o ktore tak walczyłam,wprawdzie po porzadnej awanturze i nie
            przyjemnym liscie do rodziny,ale przynajmniej dzieki temu moja
            siostra byla u mojej psycholog,wiec dowiedziala sie,jak maja ze mna
            postepowac,zeby mi pomoc no i teraz mam ich zrozumienie.Nawet
            znalazło się rozwiazanie,na braki toksyny,moja firma w której
            pracuje może mi pomóc finansowo w zakupie leku,zostawiam to na
            czarna godzinę,ale to mnie uspokoiło,ze jest taka alternatywa.Choć
            nie wiem tylko jak będzie wygladac moje dalsze leczenie,mam pewne
            obawy,zwiazane z tym,nie wiem czy mój lekarz bedzie mnie chciał
            leczyć,wiec nie bedzie mial kto mi podac toksyny,ale mam nadzieje,że
            to tylko ja sobie coś ubzdurałam,coś źle zrozumiałam,zobaczymy jak
            to bedzie.Na szczeście
            migrena sobie odpuscila,mam leki antymigrenowe i nie mam już takich
            ataków,w sumie glowa jak juz boli,to tak,ze nic nie musze
            brać.Pozdrawiam Tamara
    • 1-zabcia Re: Do Dany 26.11.08, 12:55
      Witaj Dano, wrescie sie odezwalas, od jakiegos chcialabym cos natym forum
      napisac, a nie wiem jak to bedzie odebrane, chcialabym sie ciebie poradzic, a to
      dlatego ze Ty jedna nie masz tej choroby wiec patrzysz na ta chorobe troche
      inaczej niz ludzie tutaj, jagbys dala rady z kontaktowadz sie ze mna poza forum,
      bylabym ci bardzo wdzieczna, w jednym z listow podalam numer mojego gg. dla mnie
      jest to bardzo wazne,
      Pozdrawiam Ciebie i twoja corke bardzo serdecznie ka
      • dania60 Re: Do Dany 26.11.08, 22:32
        Kasiu !
        Wiesz co ja nie uzywam gg ale napisz mi na mojego maila swoj adres
        maiowy albo albo nr telefonu to do ciebie zadzwonie.Bardzo chetnie
        ci poradze lub po prostu pogadamy zwyczajnie.Jutro bede caly czas
        poza domem i bez internetu ,pojutrze juz beda z powrotem w
        domu.Musze sie tez wreszcie zarejestrowac na tym gadu gadu bo
        wszyscy tego uzywaja:)
        Pozdrawiam cie serdecznie
        Dana
        • dania60 Re: Do Dany 27.11.08, 22:41
          zapomnialam podac moj mail
          dania60@gmail.com

          papa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka