ewa.gs
26.02.04, 09:31
Odpowiem na Wasze pytania o terapię tutaj, będzie gdzie odsyłać następnych
potrzebujących pomocy.
Terapia za pomocą numerologii, czy też zmiana karty numerologicznej, to pomoc
dla tych, którzy czują, że coś ich blokuje, nie pozwala pójść dalej, rozwinąć
skrzydeł. Najczęściej trafiają na nią ci, którzy nie mogą sobie dać rady z
jakimś aspektem swojego życia czy charakteru (o dziwo, to jedno i to samo,
ponieważ to nasze wnętrze przyciąga nam zdarzenia zewnętrzne).
Podstawowym jej warunkiem jest silna chęć zmiany swojego życia - to wyraźny
sygnał, że dusza zgadza się na zmiany. Nie można zmienić siebie wbrew woli
duszy. Są ludzie, którzy wciąż jeszcze uczą się czegoś ze swoich
dotychczasowych problemów i nie można im tej lekcji odebrać, bo to
blokowałoby ich rozwój.
Aby przeprowadzić terapię, trzeba najpierw dokładnie przeanalizować osobowość
na podstawie wszystkich zapisanych danych i sprawdzić, jakich energii
brakuje, jakie mają zbyt duże natężenie, które energie nie współgrają ze sobą
lub wzajemnie się blokują. Ważne są nie tylko liczby - sumy (jak np. wibracja
urodzenia, duszy czy przeznaczenia), ale również podliczby i potencjały
(częstość występowania danej litery, a więc natężenie danej energii).
Następny etap to dobranie takich liter (energii) które będą całość
harmonizować - tuszować zbyt intensywne energie, wydobywać te, które mają
zbyt małe natężenie. To bardzo precyzyjna praca. Oczywiście, nie można
zmienić wszystkich według jednego szablonu, jesteśmy przecież różni i różne
mamy w życiu cele. Dlatego przy tej pracy używam nie tylko logiki, ale i
wahadła, rozmawiając z duszą człowieka. To ona wie, w którym kierunku chce
się rozwijać.
Kolejnym etapem jest nadanie imion, utworzonych tylko i wyłącznie z tych
liter (energii), których brakuje. Na ogół na pokrycie wszystkich braków
energetycznych potrzeba jest ok. 4-5 imion. Tworzenie imion to niełatwe
zadanie, ale jednocześnie chyba najbardziej odprężająca część tej pracy.
Zawsze staram się, żeby były jak najładniejsze, ale na ogół nie są polskie -
polskim imionom brakuje wielu energii, a innych mają zbyt wiele. Często więc
hiszpańskie, angielskie, czasem rosyjskie (w polskiej pisowni oczywiście, jak
np. Natasza).
Potem pozostaje jeszcze uzupełnić podpisy o dodatkową wibrację. Podpisy
obrazują nasze przeznaczenie, a więc efekty tego wszystkiego, co robimy. Ich
zmiana polega na dodaniu jednej litery, czasem cyfry, którą trzeba wpleść
graficznie w podpis - można to zrobić niewidocznie dla innych, literka może
być bardzo mała i wyglądać po prostu jak zawijas. Ważne tylko, żeby samemu
pamiętać, że się ją pisze, i że to litera, a nie forma graficzna. Podpisy
również uzgadniam z wolą duszy.
Kolejny etap to szczegółowe opowiedzenie "pacjentowi", jaki był do tej pory i
co się teraz zmieni.
Tak więc, jak widzicie, analiza to tylko drobna część mojej pracy.
A potem jest jeszcze praca, która już nie do mnie należy. Swoje nowe imiona i
zmienione podpisy trzeba intensywnie ćwiczyć, pisać po kilkadziesiąt razy
dziennie, jak afirmację, wprowadzając je do podświadomości. Kiedy
podświadomość uzna je za swoje (trwa to około miesiąca) zmiana zaczyna
nabierać rozpędu.
Pełna wymiana energii, z tej starej kombinacji na nową, trwa około roku.
Zmiany nie mogą być szybsze, psychika musi przyzwyczajać się do nich
stopniowo. Pierwsze efekty czuje się niemal od razu, a po ok. 3-4 miesiącach
są już bardzo wyraźne.
Oczywiście, nie pozostaje nam jedynie spoczęcie na laurach. Pracować trzeba
nad sobą stale. Zmiana karty jest świetnym narzędziem, ale to MY tego
narzędzia używamy.
W przypadku jakiejkolwiek następującej potem zmiany danych (np. zmiana
urzędowego brzmienia nazwiska w przypadku stałego pobytu za granicą czy
wyjście za mąż), kartę trzeba znów doprowadzić do prawidłowego stanu.
I już. Proste, prawda? :)
pozdrawiam serdecznie,
Ewa G.