ahsam 15.03.04, 19:20 Witam ! Byłam bardzo związana z moimi dziadkami, a w szczególności z dziadkiem, niestety odeszli już oni do wieczności, jednak czasem odwiedzają mnie w różnych snach. Co oznaczają takie sny ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anahella Re: ZMARLI 15.03.04, 19:31 Ja sama sobie interpretuje sny - bo sa bardzo osobiste. Sen o ukochanych dziadkach tez jest osobisty, wiec zachecam Cie do tego samego. Zastanow sie jaki jest klimat ogolny tych snow. Jezeli dziadkowie sa pogodni, Ty sie nie boisz, nie masz negatywnych emocji, to jest ok - po prostu Twoj zwiazek z nimi trwa nadal, pomimo ich smierci. Jezeli jednak te sny sa niepokojace to zapal swieczke i pomodl sie za nich. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.podlaska Re: ZMARLI 17.03.04, 11:04 Witam, takie sny oznaczaja, ze mimo smierci blsikich ci osob ich opieka i zyczliwosc nadal trwaja. Sa dla ciebie oparciem, a ich pojaiwenie sie moze oznaczac dobre wydarzenia w zyciu. warto sluchac tego co mowia lub zauwazyc, w jakich sytuacjach sie pojawiaja - to moze byc ich rada dla Ciebie Pozdrawiam serdecznie Iza Podlaska Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 17.03.04, 12:15 Zmarli przebywaja tam, skąd nie mogą powracać. To, ze czasami nam sie śnią nie oznacza, ze wracaja. Moim zdaniem nie są to Twoi dziadkowie, ale ktos zupełnie inny. Pytanie kto? Ktoś, kto chce, zebyś utrzymywala kontakt ze zmarłymi, czyli - mowiąc inaczej - uprawiała nekromancję. To, co Ci sie przydarza jest, jak sądzę, "zaproszeniem" do tej "zabawy".Czy chcesz mieć w domu "duchy"? Czy chcesz, wbrew sobie, czuc ich obecność? Tak wyglada początek ewentualnego koszmaru. Wiem, bo przeżyłem. Tzw. zmarli ( z mojej rodziny!!!) byli z poczatku życzliwi, lecz potem... Horror! Poproś Boga o odebranie Ci tych snów. I wrazie czego kontaktuj sie. Pozdrawiam. Jan Witold Suliga. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.gs Re: ZMARLI 17.03.04, 12:24 Nie wszyscy zmarli przebywają tam, skąd nie mogą powracać... Niektóre dusze gubią się po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 18.03.04, 11:34 A i owszem, czy to zatem oznacza, ze człowiek winien sie z nimi kontaktować? Każdy "porządny" okultysta wie, czym one są i jak sie konczy kontakt z nimi. Wie takze, czemu "zagubiły drogę". Ich byt uwarunkowany jest ich relacja z Bogiem. Czlowiekowi nic do tego, jesli wiec sie za nich modli, pali swieczki, zamawia msze dla zmarłych to uprawia krypto-nekromancję, nic wiecej. Innymi slowy obcuje ze zmarłymi. O zmarłych nalezy pamietac, i to wszystko. Nie od nas zalezy ich zbawienie czy ich potepienie. Nie od nas zależy dokad pójdą. Demony wiedzą o tym, dlatego podszywaja sie pod zmarłych, by nas zwieść i skłonic do nekromantycznych praktyk, którymi kalamy pamięć o zmarłych, a co gorsza - wlasne dusze. Pozdrawiam. Jan Witold Suliga Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.gs Re: Suljan 18.03.04, 11:37 To prawda, stan, w którym znajdują się dusze "nieodeszłe" jest uwarunkowany ich relacją z Bogiem. Nie powiedziałam, że człowiek powinien się z nimi kontaktować, nie sądzę, żeby to był dobry pomysł. Natomiast są bardzo rozwinięci duchowo i mądrzy ludzie którzy potrafią te dusze "odprowadzić" tam, gdzie trafić nie umiały. Pozdrawiam również Ewa G. Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: Suljan 18.03.04, 11:46 Innymi slowy ci "rozwinieci duchowo i madrzy ludzie" sa jak Bog! Gratulacje. Nie inaczej szatan pokusił ludzi w ogrodzie Eden. "Będziecie jak bogowie" - powiedział, no i stalo się. Wyladowaliśmy dzieki temu tu, gdzie i w czym jestesmy. Przekonanie, ze w/w ludzie moga zrobic to, o czym Pani pisze to nic innego, jak kontynuacja tamtej pokusy i tamtego zdarzenia. Pozdrawiam. J.W.Suliga Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.gs Re: Suljan 18.03.04, 11:51 Nie, nie są jak Bóg. Ale mogą poprosić go o pomoc i pomóc uwolnić się energii, która została na ziemi. A czy Bóg nie stworzył nas na swoje podobieństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: Suljan 18.03.04, 12:18 A czy diabeł nas nie poksuił, bysmy imitowali Boga? Jan W.Suliga Odpowiedz Link Zgłoś
yamkr Re: Suljan 18.03.04, 12:21 O jakich energiach piszesz? Jeżeli przyjmujesz istnienie Boga, zbawienie i potępienie, to nie ma tam miejsca na jakiekolwiek energie, jest tylko sprawcze działanie Boga. To jest wypaczony pogląd na to, jak zbawienie i potępienie się odbywa. Nie ma żadnych energii nad którymi ktokolwieka na ziemi mógłby kierować. jeśli ktoś tak twierdzi, to ta Energia raczej nim kieruje a nie odwrotnie. I nie jest to Energia pojęta na sposób fizkalny, jest to osoba, a w Chrześcijaństwie (bo ne jego założeniach się tu znajdujemy) nazywa się Szatanem. Odpowiedz Link Zgłoś
lisette Re: ZMARLI 20.03.04, 19:28 Bardzo poruszyly mnie pana slowa o tym, ze modlac sie za zmarlych, palac swieczke czy zamawiajac msze uprawiamy krypto-nekromancje. W naszej kulturze te praktyki sa normalne, sa uwazane za cos dobrego, wiekszosc wierzacych uwaza, ze "tak nalezy", ze jest to obowiazek i sposob okazania zmarlym pamieci o nich. Przeciez na wszystkich swietych cmentarze plona od swiec, a msze i modlitwy za zmarlych sa czyms normalnym. Tak sie zdarzylo, ze w mojej rodzinie zmarlo sporo osob mi bliskich, dziadkowie, ojciec, a nawet pare lat temu moj maz. Czuje sie w obowiazku i zawsze zamawiam Msze uwazajac, ze jest to jedyne co moge zrobic dla tych co odeszli. Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 22.03.04, 11:57 Wiem, że praktyki te uważane sa za normalne, co nie oznacza, że sa normalne. Czym innym jest pamięć o zmarłych ( winnismy o nich pamietać i pamięć tę kultywować ), czym innym nawiązywanie kontaktu w jakikolwiek sposób - magiczny ( spirytyzm, nekromancja ) czy religijny ( msze za zmarłych, swieczki na ghrobach, modlitwy za nich itd ). Te ostatnie bowiem sa niczym innym, jak skryta formą pogańskich ofiar dla zmarłych ( skladanych po to, by lepiej im sie wiodło w zaświatach lub by trafili do lepszej ich części ). A to juz z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego. Pozdrawiam. JWS Odpowiedz Link Zgłoś
lisette Re: ZMARLI 22.03.04, 13:04 Dlaczego twierdzi pan, ze modlac sie za zmarlych czy zamawiajac Msze w ich intencji szukamy z nimi kontaktu?? Msza czy modlitwa jest zwroceniem sie do Boga o wstawiennictwo w zbawieniu tych dusz - jest to rozmowa z Bogiem, nie z duszami zmarlych. Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 22.03.04, 13:51 Z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, ze wierzymy, iż czynem ( tj. modlitwą ) wpłyniemy na los zmarłych i pomozemy im zyskac zbawienie. Ewangelia natomiast przekonuje nas, ze zbawienie zyskuje się łaska Boga przez wiarę, a nie czynem ( bo wtedy laska nie byłaby łaską ).Po drugie z tego powodu, ze w czasie mszy wypowiada sie imie zmarłego, niejako go "przyzywajac". Po trzecie z tej przyczyny, ze modlitwa oraz msza za zmarłych ma tylko wtedy sens, gdy wierzymy w czyściec, w ktorym ezgzystuja dopóty, dopóki nie zostana oczyszczeni z grzechow i trafia do nieba. Wiara ta nier ma żadnych podstaw biblijnych, stoi w sprzecznosci z nauka Jezusa i apostołów. Zadomowila sie w kosciele katolickim w XI wieku, jest wiec "ludzkim dodatkiem" do tego, co glosi Slowo. Ten zatem, kto zamawia msze i modli sie za zmarłych popełnia dwojaki grzech: zawoalowanej nekromancji i nieposluszeństwa wobec Slowa. Zaś "nieposłuszeństwo - jak czytamy w Biblii - jest takim samym grzechem jak czary, a krnabrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom" ( 1 księga Samuela 15,23 ). Pozdrawiam. JWS Odpowiedz Link Zgłoś
lisette Re: ZMARLI 22.03.04, 15:12 1. Nie zgodze sie z tym ze Ewangelia przekonuje nas, ze zbawienie zyskuje się łaska Boga przez wiarę, a nie czynem. W Ewangelii pelno jest dowodow na to, ze wiara bez uczynkow jest martwa, ze trzeba swoim zyciem "dawac swiadectwo prawdzie" i ze "po owocach poznacie ich". Wiec nie tylko wiara ale i dobre uczynki sie licza. 2. Co do przywolywania imienia to czyz pamiec o kims nie jest przywolywaniem imienia zmarlego? Pamietajac o bliskim zmarlym, wspominajac go, w myslach czy w rozmowie z kims innym wypowiadamy jego imie. Przeciez uwaza pan, ze o zmarlych trzeba pamietac. Jakze wiec pamietac o kims bez pamietania jego imienia. 3. Sam mowi pan o tym, ze niektore dusze zagubily droge do Boga. Nie wiadomo gdzie sie znajduja, w czyscu czy gdzies indziej. Nie wiadomo co dzieje sie z bliskimi zmarlymi i czy ich dusze nie zagubily drogi. Czy wobec tego nie jest zasadne prosic Boga w modlitwie o zmilowanie nad tymi duszami aby znalazly te droge? Ewangelia opowiada o wielu przykladach wstawiennictwa za inne osoby i nie potepia tego. Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 22.03.04, 15:57 1/ Wiara bez uczynkow jest zła, owszem, lecz najpierw wiara, potem - wynikajacy z niej - dobry uczynek, a nie na odwrot. Wiara owocuje "narodzinami z ducha", o ktorych Jezus mowi w ewangelii Jana, narodziny z ducha - wlaściwymi uczynkami zgodnymi ze Slowem. 2/ Pamięc o zmarłych jest czyms innym od ewokacji ( modlitwy ) do lub o zmarłego. Mysląc i pamietając zmarlych nie przywoluje sie ich, lecz o nich pamieta ( bo to nasi bliscy ). 3/ Kwestia istnienia tzw. zagubionych dusz jest dyskusyjna. Okultyzm traktuje to jako pewnik. Moim zdaniem, czego nie chciałem wyrazic wprost, są to demony podszywajace sie pod zmarłych. 4/ W ewangeliach nie ma mowy o modlitewnym wstawianiu sie za zmarłymi. Nie wiem o jakich innych formach wstawiania sie Pani pisze. Biblia uznaje tylko jednego posrednika i "wstawiennika" - Jezusa Chrystusa. To On wstawia sie za wierzącymi u swego Ojca i, jak czytamy w Liscie do Hebrajczyków, jest ich Arcykaplanem. Pozdrawiam. JWS. Ps. Nie jestem teologiem ani biblista. Prosze więc nie oczekiwac tego, że znajde odpowiedx na wszystkie pytania. Np. sprawa biblijnego uzasadnienia prawdy, ze zbawienie plynie z łaski przez wiarę, a nie z uczynkow, wymaga prawdziwej, teologicznej dysputy, ktora zreszta juz sie odbyla w XVI wieku ( Luter kontra kosciół katolicki ).Jak Pani widzi bliżej mi do Lutra niz do papieży. Jeszcze raz pozdrawiam. JWS Odpowiedz Link Zgłoś
pawpos Re: ZMARLI 14.04.04, 14:38 Bylem ostatnio na pogrzebie wujka. Oto co uslyszalem i zobaczylem: - modlmy ise za dusze.... - za tydzien odbedzie sie msza za.... I mialem taka refleksje: Czy jest sens modlenia sie za wujka - chyba nie bo co ma byc to bedzie - czy moja modlitwa cos wskura u Boga? Sad nad wyjkiem i tak sie juz odbyl. Nie zmienia to moich wspomnien o nim - byl fajnym, prawnym gościem. Ale moze sie myle... Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwka Re: ZMARLI 20.03.04, 16:11 Nie wiem czy mogę się zgodzić z Pana wypowiedzią. Mnie też "odwiedzała" bardzo bliska mi zmarła osoba. I była to chyba jedna z przyjemniejszych rzeczy, która mi się w życiu przydażyła. Po prostu przyszła do mnie, uściskaliśmy się i ucieszyliśmy na swój widok. I już. Nigdy więcej się to nie powtórzyło. Kto wie, może to po prostu była moja własna projekcja tej osoby... żeby załagodzić ból. Nie wiem. Rozumiem, że MOŻE się to skończyć źle dla niektórych osób, ale... czyż nie należy mieć po prostu odrobiny "zdrowego rozsądku" (jakkolwiek każdy to rozumie) nawet w takich sprawach? :) Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tiffany79 Re: ZMARLI 20.03.04, 17:25 Podzielam zdanie Szczesliwki. Moja Babcia także odwiedzała mnie w snach, i także były to przepiekne sny. Odczuwałam w nich ogromną radośc, (po raz pierwszy chyba od Jej smierci), że Ją wreszcie zobaczyłam, czułam spokój przeogromny. Była radosna i wyglądała na szczęsliwą. Zawsze taka była w snach. Teraz już mi się nie śni. Choć chciałabym, bo jedynie tak mogę się do Niej przytulić, choć we śnie być z Nią. Bardzo mi Jej barkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 22.03.04, 11:59 Gdyby to, co robimy zależalo od odrobiny "zdrowego rozsadku" swiat byłby wypełniony szczęściem. Niestety, nie jest. Jedno natomiast jet pewne: Bibllia zabrania kontaktowania sie ze zmarłymi. I to tez jest "zdrowy rozsadek". Tyle, ze nie ulomnego człowieka, lecz doskonalego Boga. Pozdrawiam. JWS Odpowiedz Link Zgłoś
kaska110 Re: ZMARLI 22.03.04, 22:31 ...jedno jest pewne neofita - myślałam,że słuchacz radia Maryja ale to chyba świadek Jehowy zresztą to bez znaczenia bo strasznie tu Pan mąci i skutek odwrotny od zamierzonego. Ps. Z całą pewnością nie jest Pan J.W.Suligą. ŚMIESZNE! Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 23.03.04, 13:24 1. Nie jestem neofitą; 2. nie jestem Świadkiem Jehowy; 3. Czemu niby mącę? Przecież każdemu wolno napisać to, co mysli. 4. Proponuje Pani cenzurę? 5. Jestem tym, za kogo sie podaję; 6. Czemu ŚMIESZNE! Dlatego, że zamiast gloryfikować "tutejsze zabawy" jestem wobec nich krytyczny? 7. Ręczę Pani, że byłbym równie krytyczny, gdybym pozostał okultysta ( aż nadto dobrze wiem, czym to sie kończy,dlatego na swoich kursach nigdy nie ukrywałem tego, w co ludzie sie pakują, choć uzywałem tylko okultystycznych "argumentów" ); 8. Skutek odwrotny od zamierzonego? A jaki niby byl zamierzony? Niczego nie zamierzałem. A poza tym to otwarte forum i kazdy bierze z niego to, co mu pasuje. Pozdrawiam. JWS Odpowiedz Link Zgłoś
pawpos Re: ZMARLI 23.03.04, 16:50 W to, że nie jesteś neofitą to akurat wierzę. Ale co takiego się stało, że rzuciłeś karty i kursy? Pawel Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 24.03.04, 11:20 Długo by opowiadać czemu wyszedłem z okultyzmu. Byłem jednym z ważniejszych "liderów" tej "duchowosci" w Polsce. A siedziałem w tym...no, nie wiem, ze 40 lat ( jesli za poczatek przyjąć pierwsze paranormalne doświadczenie, czy może raczej "oświecenie" ). Długo, prawda? Wystarczająco długo, by rozeznać sie w "tym temacie", umiec odróżnić magię od nie-magii i nie szukać diabła pod każdym krzaczkiem. A że w okultyźmie i poprzez okultyzm ( tarota, kabałę, magie, ezoterykę, różokrzyzostwo, alchemie, hermetyzm, gnozę, neopogaństwo itp. ) szukałem Boga ( i tylko Boga! ), lecz znalazłem diabła ( i tylko diabła ), a co gorsza, go spotkałem ( i to nie jeden raz ), wybór byl prosty, ale wyjście niełatwe. Pozdrawiam. JWS Odpowiedz Link Zgłoś
pawpos Re: ZMARLI 23.03.04, 16:51 Czy to Ty napisałeś książkę: "Biblia szatana"? Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 24.03.04, 11:07 Tak, to ja ja napisałem. Traktowała o historii tarota. JWS Odpowiedz Link Zgłoś
laurenka4 Re: ZMARLI 26.03.04, 08:42 mój dziadek przyszedł do mnie w momencie śmierci. Zostałam obudzona ok 2 nad ranem tak jak co rano budziła mnie mama. Spojrzałam, nad łóżkiem nie było nikogo, w pokoju ciemno. Poszłam do łazienki. W miedzyczasie mama zawołała mnie z drugiego pokoju, pytała czy mój brat nie zleciał z łóżka - coś głośno pukło. ok 6 zadzwoniła ciocia, że w nocy dziadek umarł. Niedługo po pogrzebie śnił mi się Dziadek - mamie dał złoty zegarek - mam nadzieję, ze sybol długowieczności, a mnie powiedział: "Nic się nie martw, pomogę ci" - Wiem że się mną opiekuje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martyna76 Re: ZMARLI 08.04.04, 20:56 Dobra, no to prosze mi wyjasnic panie Suljanie, jak mam rozumiec to, ze od ok.10 lat moj Sw.P. ojciec, ktory zginal smiercia tragiczna pojawia mi sie w snach i wtedy nigdy ale to nigdy sie do mnie nie odzywa, zawsze tylko stoi z boku i milczy przygladajac mi sie zlowrogo. Jeden ksiadz powiedzial, ze mam sie wtedy za ojca pomodlic. Oki, no to sie pomodle... a on sni mi sie znowu i znowu. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 09.04.04, 09:31 do martyny 76; bo to nie jest Twoj ojciec, a zupełnie ktoś inny. I nie sadzę, bys miala ochotę z nim sie spotykać poza snem. Nie modl sie za niego, bo nawiążesz z nim kontakt, a wtedy uda, ze odchodzi, lecz w rzeczywistosci zblizy sie do Ciebie jeszxcze bardziej i ujawni swoje istnienie w momencie, w ktorym nie skojarzysz tych dwóch faktow. Zmarli nie powracaja. "Wcielają się" w ich postacie demony. Po co? Bysmy, kierujac sie troska o zmarłych, lekiem lub miloscia, przywolali je do siebie. Modl sie do Jezusa Chrystusa o uwolnienie. I nie słuchaj księży. Pozdrawiam, JWS Odpowiedz Link Zgłoś
pollak Re: ZMARLI 10.04.04, 18:18 Ciekawe jakie demony wcieliły się w Eliasza i Mojżesza, których widzieli Apostołowie z Jezusem i którym nawet chcieli stawiać namioty. Szkoda że ich Jezus wtedy z błędu nie wyprowadził, bo święcie byli przekonani że to Eliasz z Mojżeszem (a to były przeklęte demony). Odpowiedz Link Zgłoś
longinka Re: ZMARLI 10.04.04, 20:55 Sorry drogi wodzu chyba Cię poniosło-"nie słuchaj się księzy"a ty niby kto jesteś - może fałszywy prorok i ciebie też należy się strzec. Niby,święta i staram się być wtedy bardziej wyrozumiała - ale wiesz co to straszna żenada,to co tu uprawiasz.Biedny ,chory człowieku niech Ci Bóg da ukojenie,bo nas tu zamęczysz i niepotrzebnie straszysz innych.Beeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jazz Re: ZMARLI 11.04.04, 19:40 No i znalazł pan swojego diabła, a wygląda na pana nie tylko zza każdego krzaczka, ale i spod każdego ziarnka piasku. Ortodoksja? Proponuję, aby pan urządził wielkie całopalenie swojego dorobku w dziedzinie ezoteryki. I spalił przy okazji wszystkie pieniądze, które pan na zarobił na pańskim własnym diable. Pozdrawiam, pani.jazz Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 13.04.04, 13:24 Witajcie Kochani, Po świetach zasiadlem do komputera i zrobilo mi sie nie świątecznie. Przeczytałem zestaw ostatnich wypowiedzi i pomyslałem: jak wlaściwie je skomentować? Jak odnieść się do agresji, oskarżeń, pomowień, pretensji i "dobrych rad", ktore mi udzielono. Wiecie co? Pomodlę sie za Was. Tyle chyba mogę zrobić? JWS Odpowiedz Link Zgłoś
pollak Re: ZMARLI 13.04.04, 15:09 Lepiej odpowiedz na pytanie: Ciekawe jakie demony wcieliły się w Eliasza i Mojżesza, których widzieli Apostołowie z Jezusem i którym nawet chcieli stawiać namioty? Szkoda że ich Jezus wtedy z błędu nie wyprowadził, bo święcie byli przekonani że to Eliasz z Mojżeszem (a to były przeklęte demony). Odpowiedz Link Zgłoś
pollak Re: ZMARLI 13.04.04, 22:36 To jak jest z tymi demonami, z którymi rozmawiał Jezus? Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 14.04.04, 11:43 Do pollak: nie odpowiedziałem na pytanie, bo trzeba by tu prawdziwego wykladu. Mówiąc najkrócej - Bóg jest Bogiem zywych ( tj. żywych duchowo, a takimi byli, a raczej są, Mojżesz i Eliasz ). Zdarzenie na gorze Tabor przenosi Jezusa i 3 Jego uczniów w obszar królestwa bozego. To nie Mojżesz i Eliasz "schodzą" do zyjacych ludzi, lecz żyjący ida za Jezusem do królestwa Ojca. W przypadkuach tu opisanych mamy do czynienia z czyms zgola odmiennym. To "zmarli" pojawiają się w świecie ( królestwie ) żyjących i ich nawiedzaja, nekają i opiekuja sie nimi. Nie wystarczy czytać. Trzeba tez rozumieć to, co się czyta. Powodzenia, JWS Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jazz Re: ZMARLI 13.04.04, 17:11 Usiadlam dzis do komputera i zebralo mi sie na pusty smiech. Pisze pan "Jak odnieść się do agresji, oskarżeń, pomowień, pretensji i "dobrych rad", ktore mi udzielono." Panie Suljanie, niech sie pan przyjrzy temu, co sam pan pisze! Juz chocby ze swego doswiadczenia z magia powinien pan wiedziec, ze to, co pan wyda, wroci do pana trzykrotnie. A swoja droga, bardzo latwo jest nie odpowiedziec na zarzuty i z laski swojej "pomodlic sie za nas". Prosze pana uprzejmie, niech sie pan modli. Ale jak juz pan skonczy, prosze odpowiedziec na postawione panu pytania. W moim przypadku prosze o odpowiedz w kwestii tego, co pan zrobil, zeby wykorzenic wprowadzone przez siebie "zlo". Przeciez panskie ksiazki wciaz mozna kupic, a nie powie mi pan, ze nie odbiera tantiem za ich sprzedaz. Na tym forum wygaduje pan niestworzone rzeczy i odzegnuje wszystkich od jakichkolwiek dzialan zwiazanych z okultyzmem, a jednoczesnie cale rzesze niczego nie wiedza o pana duchowej przemianie i czytaja panskie ksiazki z zywym zainteresowaniem - bo chca sie nauczyc czegos o ezoteryce. Pieknie, ze wszech miar etycznie i moralnie godne pochwaly dzialanie! Jesli podjal pan dyskusje, to prosze sie teraz nie wycofywac rakiem, tylko kontynuowac, chocby musial pan sie ugiac. Pozdrawiam, pani.jazz Odpowiedz Link Zgłoś
suljan Re: ZMARLI 14.04.04, 11:53 Do pani.jazz - ojej, ale mi sie dostało! Więc tak: 1. prawidlowo Pani rozeznaje magiczne prawo 3-krotnego powrotu, jednakże mnie ono juz nie dotyczy, bo zostałem z magii wyzwolony; dotyczy natomiast Pani, bo - jak rozumiem - siedzi Pani w magii po uszy; współczuje; 2. teksty pt. ile to pan zlego uczynil słyszałem wielokrotnie, wiem, ze czynilem zło i mam odwagę ( publicznie ) sie do tego przyznać; 3. tantiemów z książek nie biorę, książek nie mam prawnej mozliwosci wycofac ( wie Pani jak to uczynic, chetnie skorzystam z rady, nadmieniam tylko, ze wydawnictwa dysponuja autoskim prawem wlasnosci, nie mogą jednak publikowac moich książek bez mojej zgody, a tej zgody nie otrzymały, wiec jesli to czynią - prosze o sygnał: zgode wycofałem w 1997 roku i dotyczy ona wszystkich moich pozycji nt. tarota ). I na koniec: więcej zyczliwości, Pani. jazz - moze jej Pani kiedys bardzo potrzebować. J. Odpowiedz Link Zgłoś
pani.jazz Re: ZMARLI 14.04.04, 15:36 Panie Suljanie, w zaden sposob nie zdradzilam, czy w magii siedze po uszy, czy moze tylko po kostki u nog. Prosze wiec nie oceniac. Przyznaje sie pan publicznie do bledu - bardzo dobrze. Zastanawia mnie tylko, czemu robi pan to tak nachalnie i na pokaz. Bo na dluzsza mete zakrawa to na kpine. Moze tym krzykiem chce pan zaslonic swoje watpliwosci? Co do ksiazek - chcialam tylko wyjasnic sprawe. Taki krok sie panu chwali. Niestety, nie pomoge panu w wycofywaniu ksiazek, poniewaz zupelnie nie orientuje sie w biznesie. I na koniec: moje poklady zyczliwosci sa niewyczerpane, moze mi pan wierzyc. Po prostu czasami za nic nie moge sie zmusic, zeby jej uzyc wobec osoby, ktora zyczliwosci wobec innych nie okazuje. A co do tego, czy bedzie mi potrzebna, czy nie - pan pozwoli na drobna uszczypliwosc - prosze mi nie projektowac zycia. Do pana pisalam w tonie sarkastycznym, ale nie naskakiwalam na pana. Chcialam tylko dowiedziec sie kilku rzeczy. Przy okazji pozwolilam sobie wyrazic swoja opinie, czego chyba nikt mi nie moze zabronic. A skoro przy zyczeniach jestesmy, to zyczylabym panu wiecej elastycznosci, bo ma pan chyba tendencje do popadania ze skrajnosci w skrajnosc. Pozdrawiam, pani.jazz Odpowiedz Link Zgłoś