pawpos
15.04.04, 22:27
Mam taką nieśmiałą propozycję, aby przyjrzeć się Pismu świętemu - z
ciekawości. Podaję przykład księgi Genesis - 2 i 3 rozdział. W moim
rozumieniu jest to świetne pokazanie na czym polega nasz - ludzi problem i
jakie jest jego źródło.
Mam nadzieję, że uda nam się wokół tego fragmentu podyskutować bez obrzucania
się blotem i obrażania siebie nawzajem. Bardzo nam tego wszystkim życzę.
(8) A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka,
którego ulepił. (9) Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe
z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i
drzewo poznania dobra i zła. (fragment o stworzeniu rzek)
(15) Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby
uprawiał go i doglądał. (16) A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz:
Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; (17) ale z
drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz,
niechybnie umrzesz. (18) Potem Pan Bóg rzekł: Nie jest dobrze, żeby mężczyzna
był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc. (19) Ulepiwszy z gleby
wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził
je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak
zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę istota żywa. (20) I tak
mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu
zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny.
(21) Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy
spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. (22) Po czym
Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją
przyprowadził do mężczyzny, (23) mężczyzna powiedział: Ta dopiero jest kością
z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z
mężczyzny została wzięta. (24) Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i
matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.
(25) Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie
wstydu.
<wąż symbolizuje zło - szatana. Zwróćmy uwagę, że nie pochodzi on z wnętrza
człowieka - nie jest jego częścią. Jest zewnętrzny - fizyczny - poza
człowiekiem. Aczkolwiek w innych fragmencie jest opisana ludzka pożądliwość -
choć na etapie tworzenia świata i człowieka - tego w człowieku nie było -
pojawiło się dopiero jako konsekwencja czynu Adama i Ewy >
(1) A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan
Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie
jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? (2) Niewiasta odpowiedziała
wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, (3) tylko o owocach z drzewa,
które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a
nawet go dotykać, abyście nie pomarli. (4) Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na
pewno nie umrzecie! (5) Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa,
otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.
<no właśnie, co się dzieje? Szatan okłamuje Ewę - co widzimy na końcu
historii. Mówi nic się niemartw - trochę jak handlarz narkotyków "Będzie
super". I dodaje: Będzie jeszcze lepiej niż jest - otworzą się Wan oczy
i ...... będziecie BOGAMI !!!! Co za obietnica - kto by z niej nie skorzystał?
>
(6) Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że
jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia
wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który
był z nią: a on zjadł.
<tu ciekawy fragment nt. Adama - on był z nią - w oryginale greckim oznacza
to, że był świadkiem tego wszystkiego i .... nic nie zrobił>
(7) A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc
gałązki figowe i zrobili sobie przepaski.
<no właśnie oto finał: okazało się, że otworzyły im się oczy..... i co?
Zobaczyli, że zostali oszukani - nie zostali Bogami, nie było lepiej - tylko
gorzej !!!!!>
<czy nie znamy takiej sytuacji? czy nie kuszą nas różne rzeczy? i pokazują
jak może byc wspaniale, prościej, łatwiej, przyjemniej? Myślę, że ten
fragment m.in. dotyczy takich sposobów ułatwiania życia jak wróżby, horoskopy
itd. - ale może się mylę. I jeszcze jedno - nie obciążam tymi stwierdzeniami
nikogo kto tym się zajmuje - chciałem raczej dotknąć natury tych rzeczy, a
nie osób, które sie tym parają.>
<Co o tym sądzicie?>
(potem jest fragment nt. tego jak Bóg ukarał Adama i Ewę)