Dodaj do ulubionych

... :)))) nie jest źle, ale...

01.03.02, 20:13
...mam świetnego synka, fajnego męża (chociaż
uparciuch), niezłą pracę (...choć strrrrresującą i
niemal całodobową) studiuję i jakoś wiążę koniec z
końcem _ i czasowo i finansowo, ale... cały czas czuję,
że SENS jest gdzieś obok. Czy wiesz Wróżko, gdzie???
Idę właściwą ścieżką, czy powinnam szukać innej?
Obserwuj wątek
    • tiny Re: ... :)))) nie jest źle, ale... 02.03.02, 22:46
      hmmm... a może podam daty urodzenia? ja: 24.11.1977,
      mój mąż: 13.05.1967, nasz mały słonecznik: 29.05.1998.
      ...a tak w ogóle z dnia na dzień robi sie coraz mniej
      dobrze :((( zaczyna brakować nie tylko tego
      metafizycznego SENSU, ale i... całkiem przyziemnej
      MYŚLI PRZEWODNIEJ... staram sie wędrować wciaż do
      przodu, ale jakby mocno pod górke sie robi... Widzisz
      Wróżko jakieś światełko w tunelu??? Daj proszę OD- a
      raczej PODpowiedź :))))
    • kizia Re: ... :)))) nie jest źle, ale... 03.03.02, 01:17
      Witam serdecznie,
      patrzac na daty urodzenia stanowicie dobrana pare. Jednak Ty jestes ognistym
      Strzelcem i potrzebujesz ryzyka i przygod. Wspolny sport, wielka podroz lub
      cokolwiek, co zlamie rutyne powszedniego dnia, i od razu poczujesz sie lepiej!
      Pozdrawiam serdecznie,
      Mii
      • tiny Re: ... :)))) nie jest źle, ale... 03.03.02, 07:43
        :)))) wczoraj złamałam rutynę myjąc okna (sama
        rozkręciłam!!!!... później jednego nie mogłam zamknąć,
        bo wypaczone jak diabli :))) ...a dziś spadł śnieg. i
        moje okienka zaaaaparowały.
        ...a o podróży pomyślimy, choć to i pienieżna i czasowa
        ekwilibrystyka :))) dzięki :))
        • quickly Re: ... :)))) nie jest źle, ale... 03.03.02, 10:07
          widze, ze ten twoj maz, to szczesciarz, ze ma Ciebie...
          • tiny Re: ... :)))) nie jest źle, ale... 03.03.02, 13:37
            :)))) ciekawe czy on myśli podobnie? :))))
            • tiny Re: ... :)))) nie jest źle, ale... 05.03.02, 13:27
              ...ech... smutno mi strrrasznie. za oknem wiosna. taka prawdziwa i wyczuwalna
              wszystkimi zmysłami, a ja od bladego świtu przed monitorem. a wiosna to czas na
              zmiany. na szaleństwa, na marzenia i pozytywne (wyłącznie!) myslenie.
              Tak sobie cierpliwie czekam Wróżko na Twoją odpowiedź... i myslę sobie, co
              mogłabym zmienić... i nie chodzi tu o kolor czupryny czy skarpetki :)))) bo cos
              zmienić MUZSZĘ, aby nie zakurzyć marzeń :) tak sobie myślę, że tuż obok jest
              COŚ, po co wystarczy wyciagnąć rękę, tylko ja tego nie WIDZĘ. dlaczego NIE
              WIDZĘ??? ...a za oknem pachnie słońcem :)))
              • jamelia Do Tiny: 05.03.02, 14:02
                Skarpetki - pomarańczowe,
                nowy kolor na głowę
                i pudełko z serduszek
                by mieszkał w nim dobry duszek. :-))) - to ja

                Nie mogę iść dalej.
                Musisz iść dalej.
                Pójdę dalej. - to Samuel Beckett

                Pozdrawiam
                • tiny Do Jamelii :))) 05.03.02, 14:37
                  ...jakie ładne :)))))))))) pewnie, że pójdę :))) moze nie w pomarańczowych
                  skarpetkach, ale na pewno do przodu. tylko NAPRAWDĘ, męczy mnie, myśl, że to
                  COŚ, co jest SENSEM i SPEŁNIENIEM, POMYSŁEM i MYŚLĄ PRZEWODNIĄ jest obok. tylko
                  ja nie mogę dobrać okularów, żeby zobaczyć. ech, jakby tak trzecie (a nawet
                  czwarte, tudzież ósme) oko otworzyć... :))) ...a może ja próbuję na łatwiznę??
                  może to sie trzeba popotykać, poobijać, zanim sie trafi??
                  wiosenna, ciepła chmurka ode mnie dla Ciebie :)))) pa :)))
                  • jamelia Dla Tiny Słonecznik 05.03.02, 15:08
                    w wielkiej doniczce
                    osadzony pośrodku
                    na grubej łodydze
                    z pięknymi żółtymi płatkami
                    i pełnymi nasionkami :-)))

                    Moja nauczycielka jogi w takich sytuacjach mawiała:
                    skieruj oddech w stopy. W tłumaczeniu: skup swoją uwagę na rzeczywistości.
                    Łatwiej to osiągnąć kierując mentalnie kierując energię w dół. Można też
                    tupać :-)

                    Słoneczniki - jamelia
                  • fibin Re: Do Jamelii :))) 05.03.02, 20:42
                    Wszystko czego potrzebujesz, jest już w Tobie i zawsze tam było i będzie:)
                    Jestes na dobrej drodze, ale nie szukaj na zewnątrz, tylko wewnątrz siebie:)
                    Tam jest Bóg, dobro, szczęście i w ogóle cały świat:)
                    Napisz śmieszny wierszyk:)
                    Dołącz do naszej wierszykowej zabawy w wątku Do wróżki cd.
                    Przeczytaj proszę książkę Fala jest morzem Willigisa Jaegera (piszę o niej
                    szerzej na forum Ksiażki), Pzrebudzenie de Mello albo Każdy krok niesie pokój
                    Thich Nhat Hahna:)

                    Tiny, moja mała,
                    Jesteś boska cała,
                    Jesteś wielkim cudem!
                    Nie wpadaj w ułudę,
                    Że gdzieś szczęście czeka.
                    Zajrzyj w głąb człowieka,
                    Jeśli chcesz byc w niebie,
                    Zajrzyj prosze w siebie,
                    To jedyna droga,
                    By odnaleźć Boga:)
                    Pzdr:)
                    • tiny od tiny :)) 06.03.02, 22:03
                      W siebie zaglądam głęboko,
                      wytężam każde swe oko -
                      i widzę kochani moi,
                      że coś ciekawego się kroi :)

                      Bo jakaś w środku żarówka
                      sprawia, że moja główka
                      choć ciężka od kłopotów
                      wymyśla wciąż nowe psoty

                      ...a psoty i figielki
                      przynoszą radość wielką
                      tak jak śmieszne wierszyki
                      niczym do szczęścia kluczyki :)

                      hmm... w rymowankach debiutuję :)))) zdałam??
                      • jamelia Re: od tiny :)) 07.03.02, 10:07
                        Zdałaś?
                        Słuchaj, Ty masz talent duży!
                        Całe lata niech Ci słuszy.
                        Niech gryzmołki i wierszyki
                        tworzą wciąż nowe chochliki,
                        które tak po prostu mają,
                        że wciąż duszę zapładniają :-)))

                        Pozdrawiam serdecznie, jamelia
                      • fibin Re: od tiny :)) 07.03.02, 11:51
                        Trochę się wkurzyłem, bo napisałem długi wierszyk dla Ciebie i COŚ go wcięło,
                        pożarło i wsysło! Może Lepper? Muszę więc pisać od nowa, ale już nie będzie tak
                        samo:) Pzdr:)
                      • fibin Do Tiny 07.03.02, 16:02
                        Pięknie piszesz, moja mała!
                        Lecz czemu pytasz, czy zdałaś?
                        To nie studia, ani szkoła,
                        Do tablicy nikt nie woła!
                        Możesz pisać od niechcenia,
                        O radościach i marzeniach,
                        Lub o bólu, co Cię gnębi,
                        O tym, co w najgłębszej głębi,
                        Lub, co płytko jest pod skórą.
                        Gdy odkryjesz prawdę którą,
                        To się podziel proszę z nami,
                        My przecież na to czekamy!
                        Wiersze piszą serca czyste,
                        Jest to takie oczywiste!
                        Lecz nie dla wszystkich niestety.
                        Są mężczyźni i kobiety,
                        Którym się to nie podoba,
                        Których wnętrze toczy robak,
                        Którzy boją się otworzyć,
                        Bo w wiersz trzeba duszę włożyć!
                        Pisz nam dalej, pisz kochanie,
                        Cząstka Ciebie w nas zostanie:)
                        Pzdr:)

    • abaoaqu Re: ... :)))) nie jest źle, ale... 07.03.02, 15:38
      Tiny,
      to trudny rok i trudny czas...
      Poszukaj w pamięci momentu, kiedy zdałaś sobie sprawę, że sens gdzieś ucieka,
      jesteś coraz mniej pewna, coraz mniej ufna. To była błaha sprawa, malutka,
      śmieszna...
      Tiny - Superkobieta, Superżona, Supermatka. To za duże obciążenie dla Ciebie,
      słodka Tiny, miła Tiny. To trochę "złota klatka".:-)
      Zanuć mężowi: "...ona to nie ptak..." Zrozumie i puści twoje skrzydła.

      I żyli długo i szczęśliwie...

      Abaoaqu
      • tiny Re: ... :)))) nie jest źle, ale... 07.03.02, 20:43
        ...pakować chciałam manatki
        znaleźć klucz od złotej klatki
        ...ale sobie cicho myślę
        że przez pręty się przecisnę..
        i cichutko, na paluszkach
        pójdę tam, gdzie mieszka wróżka :)
        tam, gdzie kwitną kwiatki z bajki,
        nie dymią kominów fajki...
        gdzie nie wieją wiatry srogie,
        nie plączą się żadne drogi...
        lecz za moment, za chwileczke
        zakończę moja wycieczkę
        ..i znowu się SUPER stanę:
        SUPERżoną, SUPERmamą
        bo dostałam już nauczkę
        - taka drobną z życiem stłuczkę...
        teraz wiem, że chwila każda
        jest niezmiernie, bardzo ważna :)))))))

        dziękuję :))) rok rzeczywiście zaczął się baaaaardzo
        dziwnie. Same kataklizmy, które jednak dziwnym trafem
        rozchodziły sie po kościach... czyżby forma hartowania:
        doświadczyć, ale nie zbijać? uffff... będę niedługo
        wszystko-odporna :)))))))))))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka