Dodaj do ulubionych

Czy mozna przestac chodzic do wrozki?

13.09.11, 20:27
Tak sie wlasnie zastanawiam czy mozna przestac chodzic do wrozki, czy mozna przestac czekac na to co nam wrozka powiedziala. Sama zaczelam chodzic do wrozki ponad 10 lat temu, najpierw z nudow a potem jakos tak jak sie nie ukladalo to sprobowalam jeszcze raz i jeszcze raz i teraz ciezko jest skonczyc. Ale ilu z nas naprawde odmienil sie los, ze to juz nie jest potrzebne? Czy wciaz chcemy wiedziec wiecej i wiecej? A moze niepotrzebnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.net.autocom.pl 13.09.11, 21:15
      Doskonale Cie rozumiem. Też pierwszy raz napisałam do wróżki jakieś 8lat temu. Wtedy miałam zawirowania uczuciowe. Od tego czasu zasadniczo mój los się nie zmienił. Pomimo dziesiątek wróżb NIC się nie sprawdziło w sprawach osobistych- kompletna klapa. Natomiast w innych sprawach- zawodowych, finansowych w miarę się poukładało. Do tej pory czasem pisze do wróżek/wróżbitów i zastanawia mnie dlaczego w innych sferach dużo się sprawdza, a w uczuciowej nic... Też zastanawia mnie czy dojdę do takiego momentu, że wróżby zupełnie nie będą mnie dotyczyć- bardzo bym chciała. Wydaje mi się, że ciekawość , chęć całkowitej kontroli sytuacji jest tutaj bardzo ważna. Chcemy wcześniej wiedzieć co będzie żeby uchronić się przed porażkami, nie pudłować w sprawach uczuciowych- po co ryzyko jak można napisać do wróżki i ona powie czy to Ten. Uważam że najlepiej się od tego odciąć, zresetować i wtedy może się poukłada- mam taką nadzieję.
      • Gość: taka.jedna Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.inowroclaw.mm.pl 13.09.11, 21:48
        a ja sie nie zgadzam, jestes szczesliwa to nie chodzisz do wrózki taka prawda. jak układa sie w milosci to praca wydaje sie fajniejsza, klopoty dnia codziennego łatwiej zniesc, jestes radosna, zyjesz na innych obrotach, widzisz siebie w oczach ukochanego, co wiecj Ci trzeba ?
        morze radości, rzeka miłości, ocean szczescia :)
        a jak sie wali w uczuciach to sie wali wszystko wszystko widzisz w ciemnych barwach, ogólny pesymizm....



        • Gość: gość Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.net.autocom.pl 13.09.11, 22:02
          Niekoniecznie, jak wali się , to od razu wszystko. Wiele osób znam, którym układa się na polu zawodowym, a nie mają miłości, lub odwrotnie mają miłość, a nie mogą się spełnić zawodowo. Świat nie jest czarno-biały, nie da się żyć samą miłością albo samą pracą.
          Poza tym się zgadzam, jak się jest szczęśliwym, spełnionym( dla każdego to co innego oznacza)to nawet nie ma czasu, żeby pomyśleć o wróżbach, bo i po co.
    • Gość: aga Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.as13285.net 14.09.11, 10:22
      Powiem z wlasnego doswiadczenia,ze nie warto sprawdzac przyszlosci.Do wrozek zaczelam chodzic jakies 5 lat temu z przerwami.Sama zaczelam wrozyc,bo mam swietna intuicje.Zaczelam lapac sie na tym,ze sprawdzam kazdego faceta, kazdy wiekszy krok w moim zyciu.wROZYLAM CZASMAI CODZIENNIE.Czytajac moje historie czatow z wrozkami dochodzilam do wniosku,ze wszytsko mozna rozbic o kant...d....teraz z prespektywny czasu wiem,ze moze sie sprawdzilo 30%.Jak to sie mowi na dwoje babka wrozyla.Sprawdzilam wszytskie wrozki i moge wystawic kazdej opinie.Strasznie uzalezniaja psychicznie,jak czlowiek szuka wsparcia.Ile ja starcilam pieniedzy:(((( a zycie i tak idzie po swojemu.Co chwile slyszlalam,ze facet bedzie to za miesiac, to latem... to zima.. to za 3 lat.... Ostatnio spalilam 4 talie swoich kart.Nie wroze ani ludziom,bo nie chce ich wykorzystywac.Nie wroze u kogos ani sobie i wiecie co?? ciagnie mnie jak cholera,bo to nalog jak hazard czy alkoholizm.Jednak czuje sie lzejsza, szczesliwa i moj portfel jest wiekszy.Co ma w zyciu byc to bedzie i zadna wrozka tego nie zmieni.Pozdarwiam wszytskich walczacych z owym nalogiem.
      • Gość: też Aga Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.ip.netia.com.pl 14.09.11, 10:45
        Mam podobne doświadczenia co Ty Aga. Nie wróżę sobie sama bo nie umiem i może nie z taką częstotliwością chodziłam czy dzwoniłam do wróżek ale chodziłam i dzwoniłam. W przeciągu paru lat i też mogę powiedzieć że wszystko to o kant d....rozbić. Nie mówię że kompletnie nic siĘ nie sprawdzało ale generalnie drobiazgi. Wynikało to z tego, że człowiek szukał nadzei, dostawał ją i zaczynał wierzyć że tak będzie, niestety nie było... Odnośnie miłości praktycznie nic się nie zrealizowało. Też słyszałam że za miesiąc, za rok, że blondyn potem przyszła era bruneta. Życie napisało zupełnie inny scenariusz, który ciągle jeszcze nie ma szczęśliwego finału.
        Oczywicie nie mam do nikogo pretensji bo jeżeli mogę je mieć to tylko do samej siebie. Stwierdzam tylko fakt, że w moim przypadku nie ma to najmniejszego sensu... Naprawdę życie często samo przynosi rozwiązanie,

        pozdrawiam
        • Gość: ciekawa co dalej Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.189.38.18.bauer.pl 14.09.11, 11:00
          Ja stanowczo jestem uzależniona. Poszłam pierwszy raz po tym jak zostawił mnie mój narzeczony. Bardzo mi wtedy wróżki pomogły, powiedziały kiedy spotkam męża- i tak się stało. Nieraz mi pomagały. Jednak im dalej w las tym mam poczucie, że to bezsensu. Po co. Ja już pytam o głupoty- kiedy zmienie pracę, czy mogę ufać jakiejś koleżance, doszłam do tego, że pytalam mojej koleżanki wróżki czy wakacje będą fajne...
          Od dawna mam zajść w ciążę- i tak jak u was, u mnie wciąż przekładany jest czas.Groch z kapustą. Ja teraz walczę by z tego wyjść. To jak alkoholizm, dobrze któraś z was napisała. Strasznie mi cieżko. Ale próbuję.
      • Gość: gość Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.net.autocom.pl 14.09.11, 11:29
        Doskonale wiem o czym piszesz, bo ja robiłam tak samo, tyle tylko, że nie wróżyłam. Każdego poznanego faceta od razu sprawdzałam. Wróżki też mamiły mnie obietnicami spotkania 2- giej połówki- wiosna, lato , jesień, zima itp. okoliczności spotkania było kilkanaście np. na imprezie, przez znajomych, w pracy, na pogrzebie, w sklepie, na wyjeździe- góry, morze, zagranica, na ulicy, w drodze do pracy itd.
        Właściwie w sprawach zawodowych b. pomogła mi jedna wróżka, w osobistych tak naprawę nikt, a niektórzy wręcz mi zaszkodzili, bo przez to co napisali najpierw zerwałam obiecującą znajomość, potem wszyscy pisali, że się zjedziemy, żebym czekała na krok z jego strony( i nic sama nie robiła, nie odzywała się)- i tak czekałam ponad 2 lata...On się faktycznie odezwał, ale niedługo po tym dowiedział się, że zostanie ojcem, więc do spotkania nie doszło, ożenił się i temat dla nas zamknięty.
        Naprawdę nie warto życia układać sobie według wróżb, nie znam osoby, której przyniosłoby to szczęście.
        • tagoria Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? 14.09.11, 15:44
          Jasne że nie warto układać życia według wróżb.
          Przecież wrózby to nie jest scenariusz życia który masz bezwględne przyjąć i przestrzegać! To ma tylko pomóc podjąć decyzję, pokazać możliwość, oświecić Cię, dać power do działania.

          Moim zdaniem to działa tak - wrózka mówi że w sierpniu będzie fajnie finansowo. To co ja robię ? podkręcam śrubkę w pracy, pracuję za dwoje i ... faktycznie szefo zadowolony daje premię ! :-)))
          Co dostałam od wróżki ? znak typu rusz tyłek do działania. A nie że ja będę pupą do góry leżała a pieniążki znajdę na ulicy...

          Tak samo z chłopem. Wróżka mówi że za miesiąc spotkam się z panem X. To ja nie siedzę w domu i nie czekam aż pan X mnie znajdzie. Wychodzę do ludzi, szukam kontaków. Buum, spotkałam pana X, wrózba się sprawdza.

          Myślę, że wiele od nas zalezy, jak my życie traktujemy, Czy leżymy, czy coś robimy,

          Ja nie rozumiem, czy wy na prawdę myślicie że jakaś wrózka za was życie przeżyje ? ;-)))

          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Doskonale wiem o czym piszesz, bo ja robiłam tak samo, tyle tylko, że nie wróży
          > łam. Każdego poznanego faceta od razu sprawdzałam. Wróżki też mamiły mnie obiet
          > nicami spotkania 2- giej połówki- wiosna, lato , jesień, zima itp. okolicznośc
          > i spotkania było kilkanaście np. na imprezie, przez znajomych, w pracy, na pogr
          > zebie, w sklepie, na wyjeździe- góry, morze, zagranica, na ulicy, w drodze do p
          > racy itd.
          > Właściwie w sprawach zawodowych b. pomogła mi jedna wróżka, w osobistych tak na
          > prawę nikt, a niektórzy wręcz mi zaszkodzili, bo przez to co napisali najpierw
          > zerwałam obiecującą znajomość, potem wszyscy pisali, że się zjedziemy, żebym cz
          > ekała na krok z jego strony( i nic sama nie robiła, nie odzywała się)- i tak cz
          > ekałam ponad 2 lata...On się faktycznie odezwał, ale niedługo po tym dowiedział
          > się, że zostanie ojcem, więc do spotkania nie doszło, ożenił się i temat dla n
          > as zamknięty.
          > Naprawdę nie warto życia układać sobie według wróżb, nie znam osoby, której prz
          > yniosłoby to szczęście.
          • Gość: gość Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.net.autocom.pl 14.09.11, 18:36
            Niestety to tak nie działa...
            A co jak wróżka pisze,"nie rób nic, czekaj na jego krok, on się na pewno odezwie"- to jest power do działania... nie sądzę...
            Z tym " chłopem" też lipa, bo wychodziłam dosłownie wszędzie nawet w miejsca, o których mówiła że mogę tam spotkać, nie siedziałam z założonymi rękami..., bo to nie leży w mojej naturze, po prostu nikt ciekawy się nie trafiał. Na początku tak było z pracą, wróżki mówiły, że zostanę w miejscu w którym odbywałam staż, że kierowniczka na pewno się odezwie, miałam czekać na jej telefon... oczywiście nikt nie zadzwonił... i jak się okazało po czasie nawet nie było takiego zamiaru- także kolejne pudło.
            80% wróżb zupełnie nietrafionych, wręcz działo się odwrotnie niż przepowiadały wróżki.
            Jedna osoba tylko mi naprawdę pomogła, reszta stracony czas i pieniądze.
            Lepiej samemu motywować się do działania.
            • tagoria Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? 14.09.11, 22:22
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > Niestety to tak nie działa...

              Ano wiesz co, każdy sobie tam robi co chce i wierzy w co chce... Skoro przyjmujesz twierdzenie że nie działa, to u Ciebie na pewno nie zadziała.
              Kwestia wiary i nie wiary, podejścia itp...
              ;-)

              > A co jak wróżka pisze,"nie rób nic, czekaj na jego krok, on się na pewno odezwi
              > e"- to jest power do działania... nie sądzę...

              Omijam wróżki które każą czekać i czekać aż się samo stanie ;-) Moze gdybyś Ty sama wczesniej do tego faceta od siebie uderzyła nie zrobiłby dzieciaka gdzie indziej i byłby wrócił, kto wie.
              Też samemu trzeba mysleć ;-)



              > Z tym " chłopem" też lipa, bo wychodziłam dosłownie wszędzie nawet w miejsca, o
              > których mówiła że mogę tam spotkać, nie siedziałam z założonymi rękami..., bo
              > to nie leży w mojej naturze, po prostu nikt ciekawy się nie trafiał.

              czasem ktoś początkowo widziany jako pierdoła i sierota losu, w bliższym poznaniu okazuje się strzeałem w dziesiątkę - lojalny, spokojnym gościem ;-) Nie można liczyć na to, że od tak sobie podjedzie super ciekawy książe w czarnym meśku i porwie Cię na Karaiby :-DD

              Trzeba dawać ludziom szansę się wykazać ;-)





              Na początk
              > u tak było z pracą, wróżki mówiły, że zostanę w miejscu w którym odbywałam staż
              > , że kierowniczka na pewno się odezwie, miałam czekać na jej telefon... oczywiś
              > cie nikt nie zadzwonił... i jak się okazało po czasie nawet nie było takiego za
              > miaru- także kolejne pudło.


              To faktycznie kiszka... :-(((

              > 80% wróżb zupełnie nietrafionych, wręcz działo się odwrotnie niż przepowiadały
              > wróżki.
              > Jedna osoba tylko mi naprawdę pomogła, reszta stracony czas i pieniądze.
              > Lepiej samemu motywować się do działania.


              No pewno że lepiej samemu :-) Własnie to chciałam wyżej napisać :-)

              Mnie się dziwnym trafem miłosne sprawdzają ale zupełnie nie sprawdzają się jak pytam o handel, o jakieś tam sprawy nietypowe, mało standardowe.

              To też ciekawe, nie ? ;-)

              Kurcze, może temu, że to facetów i miłości jestem wyluzowana, a do tych innych jestem w stresie ! może mój luz i stosunek olewczy do facetow sprawia że miłosne wróżby się sprawdzają ? a tam gdzie mam stresa, to klapa ze sprawdzalnością ?


              Ktoś tak miał ? ;-)
              • Gość: naiwna 2 Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.03.12, 18:52
                Ja też sie z Toba nie zgodzę Tagorio. Do faceta nie ma co wciąz uderzac, bo oni tego nie lubią. Maja nas zdobywac i czasem trzeba na swoje poczekac, Jak to ten, to wróci i sam sie odezwie a jak nie ten, to może spadać.
                Ja jak pytałam o ewentualne powroty róznych moichg byłych, na przestrzeni lat, to zawsze słyszłałam że wróci lub nie i tak było potem. Jak próbowałam coś przyspieszyć na własna ręke to byłam odrzucana i tak przychodził sam wtedy kiedy miał przyjśc.
                Wyglada jakbym wychwalala wróżki, choć sama siebie klne, ze nie potrafie sie od tego uwolnic, bo w moim przypadku jest skuteczne.
                Może mi się po prostu bardziej sprawdzało, nie wiem. Masz prawo mieć inne zdanie. ja mam takie bo mam takie doświadczenia a nie inne. pozdrawiam.
            • el901 Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? 18.09.11, 23:01
              Gość portalu: gość napisał(a):

              > 80% wróżb zupełnie nietrafionych, wręcz działo się odwrotnie niż przepowiadały
              > wróżki.
              > Jedna osoba tylko mi naprawdę pomogła, reszta stracony czas i pieniądze.
              > Lepiej samemu motywować się do działania.

              Rozumiem, że kiedy znalazłaś wróżkę, która Ci pomogła, to i tak potem chodziłaś do innych?
              Nie bez powodu mówi się, że trzeba znaleźć tę jedną, "swoją" wróżkę. Jeśli znajdzie się wróżkę, która rzeczywiście WŁAŚNIE TOBIE pomogła, u której WŁAŚNIE TY miałaś dużą sprawdzalność wróżb, to warto u niej zostać i nie szukać innych wróżek. Wiem to z doświadczenia. Każda kolejna wróżka i wróżba to niestety tylko większy mętlik w głowie.
          • el901 Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? 18.09.11, 22:56
            tagoria napisała:

            > Jasne że nie warto układać życia według wróżb.
            > Przecież wrózby to nie jest scenariusz życia który masz bezwględne przyjąć i
            > przestrzegać!
            To ma tylko pomóc podjąć decyzję, pokazać możliwość, oświeci
            > ć Cię, dać power do działania.
            >
            > Moim zdaniem to działa tak - wrózka mówi że w sierpniu będzie fajnie finansowo.
            > To co ja robię ? podkręcam śrubkę w pracy, pracuję za dwoje i ... faktycznie s
            > zefo zadowolony daje premię ! :-)))
            > Co dostałam od wróżki ? znak typu rusz tyłek do działania. A nie że ja będę pup
            > ą do góry leżała a pieniążki znajdę na ulicy...
            >
            > Tak samo z chłopem. Wróżka mówi że za miesiąc spotkam się z panem X. To ja nie
            > siedzę w domu i nie czekam aż pan X mnie znajdzie. Wychodzę do ludzi, szukam ko
            > ntaków. Buum, spotkałam pana X, wrózba się sprawdza.
            > Myślę, że wiele od nas zalezy, jak my życie traktujemy, Czy leżymy, czy coś rob
            > imy,
            > Ja nie rozumiem, czy wy na prawdę myślicie że jakaś wrózka za was życie przeżyje ? ;-)))

            To bardzo proste myślenie: wróżka powiedziała, że za miesiąc poznam fajnego faceta, więc jeśli częściej zacznę wychodzić do ludzi i "w miasto", to wróżba się spełni i wszystko będzie wspaniale. Czy naprawdę myślisz, że większość (jeśli nie wszystkie) kobiety, które usłyszą taką wróżbę, siedzą wtedy w domu na zasadzie "no przecież skoro jest mi PRZEZNACZONY, to sam mnie znajdzie"? Oczywiście, że robią wszystko, żeby wróżba się spełniła! Tagorio, problem jest tu inny - co wtedy, kiedy robiło się wszystko (w miarę możliwości), żeby dopomóc wróżbie, a ona się i tak nie sprawdza?
    • Gość: gosc Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.centertel.pl 14.09.11, 23:27
      Umiar jest wszedzie wskazany, a w przypadku wrozenia latwo wpasc w obsesje, nie pytac o to samo w kolko, tylko czekac, az sie sprawdzi, najgorsze jest, kiedy ciagle chce sie potwierdzenia, raz na jakis czas wrozby sa ok, rozrywka jak kazda inna, nieco kosztowna, ale mi sie humor poprawia, wiec czesto sa to dobrze zainwestowane pieniadze :)
      • Gość: Naiwna Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.pl 15.09.11, 10:54
        Nawet nie wiecie, jak się cieszę,że utworzyłyście ten wątek. Jaka to ulga, kiedy się widzi,że inni tez mają problem podobny jak ja. Poniżej opis moich przeżyć (u niektórych spowoduje niedowierzanie i ciskanie we mnie epitetami,żem taka głupia) :
        Czekałam na mojego byłego prawie 3 lata (rozstaliśmy się przez niedojrzałość, głupoty)-i nie uwierzycie-ale przez cały czas ciągle słyszałam od wróżek,ze wrócimy do siebie. Przez 1,5 roku po rozstaniu mieliśmy kontakt, i słyszałam od wróżek-że on kocha, ale ma jeszcze żal, więc jesienią, potem zimą, wiosną słyszałam,że wróci..
        Uciekłam w wir pracy, potem kupiłam mieszkanie, potem je remontowałam, potem urządzałam..dzwoniłam co jakiś na linię ezoteryczną- słyszałam-nadal kocha-wróci.
        Generalnie funkcjonowałam tylko w tym oczekiwaniu między jednym a drugim dzwoniem, między jedną a drugą wróżbą..Nałóg, goączkowa walka z soba,że przecież dzwoniłam wczoraj, 2 tyg temu-że karty przekłamią. Totalny nałog..Mogłabym auto kupić za te wyrzucone pieniądze..Sprawdzały mi się wróżby w kwestii pracy-a nie miały potwierdzenia w sprawie uczuć.

        W tym roku zobaczyłam go z dziewczyną..od wróżek słyszałam,że to nic poważnego-że stara się przy niej zapomniec o niej,że to dorywcza znajomość-że dzięki temu zda sobie sprawę,ze ją porównuje ze mną, karty wskazywały,że on zamroził swoje uczucia względem mnie. Mam czekać do jesieni tego roku ..jego związek się skończy.. a my się spotkamy i uczucie i związek się odnowi... Tymczasem tej niedzieli zobaczyłam ich jak szli za ręce, pomyślałam,że nie wygląda to na kończący się związek. Zadzwoniłam na infolinie ezoteryczną- usłyszałam,że płytka znajomość przetworzyła się w poważną,że sprawy zaszły za daleko,że mogłam coś zrobić wcześniej, bo teraz to on ją kocha..jak spytałam Pani, dlaczego w takim razie słyszałam od jej kolegów z tej samej infolinii ciąglę inną wróżbę-to usłyszałam-że nie będzie tłumaczyć się za kolegów.....Zadzwoniłam tego dnia na inną linie-usłyszałam,ze on jest nią zafascynowany -ale serducho wciąż bije do mnie..Na drugi dzień jeszcze inna Pani powiedziała,ze ona jest we wczesnej ciąży..
        Miałam iść dzisiaj bezpośerdnio do wróżki- ale weszłam na ten portal i przeczytałam Wasze przeżycia. I dziękuję Wam, bo zdałam sobie sprawę, że doszło do zatracenia u mnie całkowitego postrzegania rzeczywistości, realu - i UTRATY SZACUNKU DO SIEBIE.
        Zdałam sobie sprawę,że jestem całkowitą kaleką, bo nie umiem wziąć odpowiedzialności za siebie i za swoje decyzje..W zyciu zawodowym umiem..w życiu uczuciowym-przerzuciłam to na wróżki. Niezależnie co będzie, nie chcę przy następnym niepowodzeniu/problemie znowu biec do wróżki, tylko samodzielnie pomyśleć. I akceptowac fakty, jakim w tej chwili jest,ze on nie chce ze mną być, a z nią tak.
        Nie mogę cofnąć straconego czasu, bo z nikim się nie spotykałam przez ten czas..Ale mogę teraz to przerwać. I odbudować szacunek i wiarę,że zasługuję na miłość odwzajemnioną,i niczym nie wymuszoną. I myślę,że mimo,że niestety wciąż mam uczucia do byłego - to siebie w końcu tez zaczynam kochać.
        Pozdrawiam ciepło wszystkie "uzależnione"-bo wierzę,że można żyć szczęśliwie bez tego nałogu.
        • Gość: ktosik Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.ip.netia.com.pl 15.09.11, 11:38
          przerabiałam to samo co ty. też 3 lata czekałam na byłego. tez rozstalismy się przez jego niestabilność emocjonalną i niedojrzałość ogromną.tylko że ja powiedzmy że miałąm okazję by wrócić ale się bałam bo facet dalej jest zmienny więc powrót mógłby okazać się chwilowy. jednak w tym czasie mieliśmy i mamy nadal kontakt bo on cały czas chce spotkań i niestety zbliżenia chce. w ciągu tych 3 lat nie siedziałam z załozonymi rękami miałam kilka znajomości głębszych i płytszych jednak to nie było to. od roku jestem z kimś. mój były też spotyka się z kimś jednak wciąż nie daje mi o sobie zapomnieć. myślę że mogłabym bym z nim dalej być gdybym tylko chciała ale po co????? po to by być na chwilę lub by póżniej powiedział że on jednak nie chce.myślę że karty to jedno a człowiek i jego wola podejmowanie decyzji to drugie. bardzo dużo zależy od nas samych nie tylko od wróżby.
          • Gość: no własnie Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.189.38.18.bauer.pl 15.09.11, 12:18
            A ciekawe czy jest ktoś komu to czekanie na byłego przyniosło efekt o jakim mówiły wróżki... w sumie to przerażające zmarnować tyle czasu.
            • Gość: gość Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.net.autocom.pl 15.09.11, 12:26
              Ja nie znam takiej osoby:( zawierzyłam wróżkom przez co straciłam ponad dwa lata na oczekiwanie powrotu. Wyraźnie mówiły, żebym się pierwsza nie odzywała, że moje działania w jego kierunku mogą wszystko zepsuć, bo on musi mieć czas żeby wszystko przemyśleć, dojrzeć, że na pewno się odezwie, że nie jest w żadnym poważnym związku. Znam jeszcze jedną osobę, która straciła więcej lat na czekanie i psychicznie, nieświadomie blokowała się na inne znajomości.
    • Gość: aga Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.as13285.net 15.09.11, 14:45
      Jak Was czytam to tez mysle o sobie jaka glupia bylam.Ile straconych lat kasy i czekania.Co ma byc to bedzie-teraz to wiem.Przez 5 lat mial sie pojawic ten KTOS i po mimo wielu sytuacji niestety go nie ma.Wrozenie to wplywanie na podwiadomosc.Ile okazji stracilam i fajnych facetow, bo oczywiscie wrozka zasugerowala,ze Pan x to ok,a Pan y to beeeeee.Tymczasem bywalo odwrotnie.Jesli mialabym dac komus rade to napisalabym NIGDY NIE WROZ SOBIE ANI INNYM.Ja walcze z owym nalogiem i naprawde czuje sie lepiej.Faceci sie kreca jak zawsze,a co bedzie to przeznaczenie pokaze a nie wrozka.

      tylko raz w zyciu jedna przepowiedziala mi przez telefon prawde.Do dzis jestem w szoku, bo rzeczy ktore przepowiedziala wowczas nie mialy racji bytu,a jednak zaistnialy samoistnie bez mojej ingerencji i mojej podswiadomosci.Niestety nie pamietam kto to byl i dobrze,bo nie skonczylabym z nalogiem.Za miesiac kupie sobie za 300 zl kosmetyk zamiast dac zarobic wrozkom :)
      • Gość: Madlennn Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.11, 15:25
        ja dopiero miesiąc temu zaczęłam przygodę z wróżkami, rzucił mnie facet więc pomyślałam sobie a co mi szkodzi pójdę zapytam się czy wróci i nigdy więcej a tu masz. Pierwsza wróżka mi powiedziała ze nie wróci, więc zaczęłam pisać do innej która mówiła to samo, i tak w kółko. mija ponad miesiąc a ja radziłam się już 6 wróżek;/ uzależnia to strasznie także uważajcie;/ najgorsze jest to, że chyba czekam aż któraś z nich powie on Cie kocha ! na pewno do siebie wrócicie, no ale niestety. Powiem wam, że gdybym wiedziała ze to tak uzależnia to nigdy bym się nie zdecydowała iść do wróżki po poradę. ;/
        • Gość: Naiwna Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.pl 16.09.11, 12:27
          Tak mnie wczoraj zastanowiło, czemu kobiety mają większą potrzebę korzystania z wóżek,a dla facetów to głupota?
          I jaki w sumie jest najważniejszy powód,że decydujemy się iść do wróżki?
          Czarnowidztwo i pesymizm przy rozstaniu z partnerem-ok.
          Ale czemu jedni pójdą, a drudzy nie ??
          Zdałam sobie sprawę, wczoraj, że przeszło 10 lat temu koleżanka pierwszy raz mi stawiała tarota..wszystko się natychmiast spełniło i wpadłam w ten nałóg.
          Jak byłam w szczęśliwym związku to była przerwa w wróżeniu, jak cos zaczynało się sypać-wracałam do wróżek..
          • Gość: Jola.S Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 13:28
            z tego co wiem tyle samo facetów o kobiet korzysta z wrózb tylko ze faceci nie gadaja o tym na prawo i lewo i nie siedza na foravch i nie ocenija tak jak kobiety
            zreszta pytałam s ie kiedys mojej wrozki czy faceci korzystja a ona powiedziała ze tak i sa konkretni nie doptyja sie i bardzeiij zdyspyplinowani i im sie w iecej sparwdza bo facett jak usłyszy wrózbe to czeka a kobieta lata po 20 wrozkach i potem klapa
            • ezoterium Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? 29.09.11, 23:34
              pozdrawiam i przesyłam garść pozytywnej energii

              www.ezoterium.republika.pl
          • Gość: naiwna 2 Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.03.12, 18:24
            Wiesz, "naiwna" jak Cie czytam, to jakbym czytała o sobie. Mam 15 letnie doświadczenie w wrózkami, (z przerwami na "kiedy było dobrze"). Pierwszy raz 15 lt a temu dobra tarocistka przepowiedziałam mi z wieloma szczegółami to, co potem latatmi sie sprawdzalo. Bardzo wiele szczegółów, straszliwą samotność, mimo przelotnych związków z facetami. Na koniec tego jedynego, ale za bardzo wiele lat. Kiedy go spotkam? nie podała daty ale okolicznosci.
            Wszystko zaczęło sie sprawdać mimo, że ja nie miałam na to wpływu i miałam inne plany. Praca , dużo przeprowadzek itd. Wiele szczegółów, jak spadek (którego nie mogłam przewidzieć) jak przegrany proces sądowy.
            Wszystko ułożyło sie tak, jak miało, raczej niewesoło było. Miałam 7 przeprowadzek w ciągu 8 lat, a za kazdym razem postanawiałam że tu ju zzostane, ale awsze albo wymówienie, albo głośni sąsiedzi, albo własciciel mieszkania plądrujący szafki. Nie dało sie inaczej, kolejna przeprowadzka. W sumie przy drugiej pracy, która opisała kupiłam własne m i to w miejscu, któe opisała.
            Miałam mieć przegrany proces i tak było, mimo że sie starałam. Nie sugerowąłam sie wróżba, bo inaczej nie skierowałabym sprawy do sadu, ale tak miało być. Podbnie z facetami. Zawsze sie zakochiwałam i postanawiałam że bede walczyc o ta milosc ia nie słuchać "głupiej, jak przekonywała moja matka" wróżki ale i tak on odchodził albo zdradzał.
            W końcu po 14 latach poznałam opisanego mężczyzne w opisanych okolicznościach. SPotykamy sie od roku ale czasem, jak sie cos popsuje, lece do wróżki. Mieszkam juz w innym miescie - i tak też miało być- wiec mam nowa, sprawdzona, u ktorej sprawdza mi sie 80 - 90 proc.
            czasem korzystam z tych portalowych, ale nieliczne sa dobre, wiele z nich to oszustki.
            Jestem uzależniona i to uzależnienie daje o sobie znac, kiedy się BOJĘ, że jego też stracę ;( trace kontrolę nad sobą.boje sie i nie moge poradzic z nałogiem. One (te sprawdzone mówią, że sie ułoży) jak usłysze to 5 razy to dopiero jestem spokojna.
            Dodam, że zanim go spotkałam i miałam tych poprzednich to nigdy żadna mi nie powiedziała że któyś z tych byłych to już ten. Dyplomatycznie mówiły ze nie wiedzą lub mówiły, że nie. Ja mówię o tych dobrych, bo oszustek nie uzwględniam. Oszustów można znaleźć w kazdej dziedzinie życia, wieć czemu nie w tej. Wrożka ma byc dobra i sprawdzona, nie wypytywać, nie dopasowywać i mówić celnie o przeszlości i terażniejszości, inaczej od razu widać, ze to lipa a nie wrózka.
            Ja myślę, że jestem uzależniona od wróżek, ale ja po prostu naprawdę wierze w przeznaczenie i wybaczcie, ale to tak czeste pisanie na tym forum, że tarot to podpowiedż, że wskazówka to dla mnie lipa. Jeżeli coś ma byc, to bedzie, choćbyśmy na rzesach stawały a to wróżki bywają zawodne, bo nie sa dobre wtym co robia i takie można poznac od razu. Wróżka która mówi , że nie musi tak byc, ze to od nas zalezy zaprzecza sensowi swjego zawody. Pradwdziwy Tarot , podkreslam - prawdziwy, to wyrocznia. Psychologizujące wrózki, które - jak sie nie sprawdzi, zwalaja na klienta, na jego bezczynnośc, to sa oszusti i takich nie brakuje.
            Dobar rada, jak chcecie uiwrzyć, najpierw znajdżcie dobra wróżkę i sprawdzcie ja. To łatwe, można spytać o coś z bliskiej przyszłości np.
            Ja mam nadzieje że moje sprawy wreszcie sie pukladaja i przestane korzystać z usług wróżek i zaczne zyć normalnym zyciem, bo ono musi być niespodzianką. Pozdrawiam wszystkie uzależnione.
    • Gość: Jola.S Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.11, 13:26
      -czy jestem uzalezniona od wrózek (wrózki)
      tak
      -czy chce to zmienic
      nie
      -czemu
      to proste jak jest mi źle moja wrózka przedyskutuje ze man temat i juz czuje sie dobrze ,daje w skazówki ale zaznacza ze wybór na lezy do mnie ,dzieki temu jestem zadowolona ,ktos powie ze to troche psychologia ,byc mzoe ale mnie pomaga jak by na to nie patrzec .
    • Gość: naiwna do Lenki 33 IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.03.12, 18:41
      A jeśli pytasz, czy komuś odmienił sie los to mi po tych 15 latach biegania po wrózkach los sie nie odmienił Ja nie trafiałam na czarownice oferujace rytualy ( zreszta i tak bym nie skorzystała) ani nie słuchałam rad psychologizujacych pseudowrozek - dobrych cioć.
      Prawdziwa wróżka mówi konkrety i nie wypytuje, i sa takie niektóre nawet na tych dobrych portach ( nie powiem które bo to nie reklama, same możecie poznać po sposobie w jaki rozmawiaja)
      WRÓŻKA NIE JEST OD ODMIENIANIA LOSU<on jest nam dany przez Boga w dniu urodzin i my mamy to życie przeżyć i czy chodzimy do wróżki czy nie los sie nie odmienia, co najwyżej my mamy uczucie kontroli nad naszym życiem ( złudne, ale zawsze;) i jestesmy przygotowani.
      Mówie o dobrych wróżkach a nie oszustakch które siedza tylko w internecie.
      To jest moje zdanie, po 15 burzliwych latach życia i korzystania w usług tych pań.
      • tagoria Re: do Lenki 33 23.03.12, 19:11
        Wróżka pewno że nie wyciągnie różdżki i nie odmieni losu. Pewno że wrózka za ciebie żyć nie będzie. Zgadzam się w 100%. Wróżka może jakoś nakierować.

        Los my sami mamy zadanie kształtować i odmieniać swoją pracą i zaangażowaniem. Mamy władzę odmieniać swoje życie, pokierować nim aby żyć jak najlepiej. Taki jest w ogólności sens życia. Przeżyć to dane od Boga życie najlepiej, najpełniej. Nie poddawać się. Pracować. Walczyć o swoje. Wymieniać mozna wiele......
        Nie można żyć w myśl "jakim mnie Boże stworzyłeś takim mnie masz" i w myśl tego, zwalać całą winę za niepowodzenia na "parszywy" los...... Życie (Bóg) wystawia nas na próby, żąda od nas wysiłku, pracy i my mamy z tego wyjść zwycięzko.
        Trzeba mieć łeb na karku, ręce zakasać do roboty, a nie leżeć jojcząc, że ma się pecha...... albo że "głupia wróżka" nie wyczarowała fortuny.



        > WRÓŻKA NIE JEST OD ODMIENIANIA LOSU<on jest nam dany przez Boga w dniu urod
        > zin i my mamy to życie przeżyć i czy chodzimy do wróżki czy nie los sie nie odm
        > ienia, co najwyżej my mamy uczucie kontroli nad naszym życiem ( złudne, ale zaw
        > sze;) i jestesmy przygotowani.
        > Mówie o dobrych wróżkach a nie oszustakch które siedza tylko w internecie.
        > To jest moje zdanie, po 15 burzliwych latach życia i korzystania w usług tych p
        > ań.
        • Gość: nawina 2 Re: do Lenki 33 IP: *.siedlce.vectranet.pl 23.03.12, 19:36
          No własnie, los możemy ponoć kształtować, ale przeznaczenia już nie i się i tym nie raz przekonałam.
          Wierzę w teorię, zgodnie z którą nasze życie można porównać do statku, który na pewne skały (przenaczenie) musi wpaść, a niektóre może ominać (los).To, jak będziemy tym statkiem sterować to sa te próby, o których pisze Tagoria.
          I to, jak nam się to uda, to jest egzamin z życia.
          • Gość: też wróżka śmiechu warte IP: *.ists.pl 23.03.12, 20:31
            Tak czytam i czytam i nadziwić się nie mogę. Bo jak wam się powie, że z tym facetem związku nie będzie, on nie kocha, wszystkie pannice się obrażają i... zaczynają pielgrzymki po wróżkach by usłyszeć, że to ten jedyny i będzie ślub itd.
            Drogie klientki same jesteście sobie winne. Zamiast iść do wróżki po drogowskaz, wy szukacie tylko złudzeń.
          • tagoria Re: do Lenki 33 23.03.12, 21:15
            Tak, właśnie tak też sobie to wyobrażam.
            Wróżka pełni w tym wszystkim rolę osoby ktora może pomóc ominąć niebezpieczne skały lub ,jeśli jest nam przeznaczone zderzyć się z nimi, to pomóc zamortyzować to zderzenia. Wróżka może też pomóc osiąść na wyspach bezpiecznych.
            Stery życia trzymamy my.

            Gość portalu: nawina 2 napisał(a):

            > No własnie, los możemy ponoć kształtować, ale przeznaczenia już nie i się i tym
            > nie raz przekonałam.
            > Wierzę w teorię, zgodnie z którą nasze życie można porównać do statku, który na
            > pewne skały (przenaczenie) musi wpaść, a niektóre może ominać (los).To, jak bę
            > dziemy tym statkiem sterować to sa te próby, o których pisze Tagoria.
            > I to, jak nam się to uda, to jest egzamin z życia.
    • agrentowy4321 Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? 04.03.23, 21:42
      Obłędne
    • irona.sonata Re: Czy mozna przestac chodzic do wrozki? 25.04.23, 06:56
      Bardzo bardzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka