ewka-1981
14.06.04, 23:47
Jestem samotna.Nie sama a samotna.Chyba dojrzałam do tego, by być z kimś,by
kochać i być kochaną.Wcześniej odrzucałam takie myśli i pragnienia ale teraz
mam już dość.Nigdy nie byłam w związku, nie byłam zakochana. To naprawdę
potrafi zdołować. Nie wiem czy jest we mnie jakaś blokada, czy wszystkie siły
sprzysięgły sie przeciw mnie. Po prostu mam wrażenie,że moje pragnienie
poznania miłości nigdy się nie zrealizuje. Właśnie na przekór temu, że bardzo
tego pragnę.Moja data urodzenia:26.06.1981r.Isinko, czy widzisz dla mnie
jakąś nadzieję?Bardzo proszę o odpowiedź.