Dodaj do ulubionych

przestroga

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.04, 21:55
chciałam przestrzec wszystkich ktorzy chcieliby zawierzyc wrożbom i
przepowiedniom a szczególnie tarotowi ze jest to niezwykle ryzykowne.
Ja okolo 2 lata temu udałam sie do "sprawdzonej " tarocistki ktora właściwie
miała zadecydować o moim dalszym życiu, gdyż stałam na tzw rozdrożu.
Właściwie wiele sie zgadzało z przeszłościa natomiast nic nie sprawdziło sie
z przyszłościa i tak oto zawierzając przepowiedniom zniszczyłam piękne
uczucie!
to tak na przestroge
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • enigma21 Re: przestroga 17.06.04, 23:13
      ja mam także mieszane uczucia...z przeszłości wszystko się zgadzało,ale czy mam
      wierzyć w to co się zdarzy?
      --------------------------------------------------------------------------------
      1.06.2004 wybrałam sie wrózki bo chcialam sie dowiedziec cos na temat mojego
      2,5 -letniego związku z chłopakiem.to co usłyszałam mnie
      zszokowało.powiedziała mi,że pochodzi on z rodziny patologicznej,że jego
      matka sama nie ma ułożonego życia.faktycznie jest to człowiek ,który był w
      ośrodku wychowawczym a jego matka ma dwa nieudane małżeństwa.kiedyś wyjechał
      za granice i matka już go skreśliła,zapomniała o nim i nagle nie wiadomo skąd
      przypomniała sobie,że ma syna.ten fakt także się zgadzał.powiedziła,że
      związek ten jest oparty na kłamstwach i oszustwach i jest zmaterializowany.to
      też sie potwierdziło bo moj luby zatajał przez 2 lata jakie ma
      wykształcenie.wróżka przpowiedziała mi także ,że bez wzgledu czy będe z nim
      czy nie to on i tak wyjedzie za granice ale wielkich pieniedzy tam nie
      zarobi ,a ja zostane z jego matka który jeszcze będe się opiekować.karty
      powiedziały,że z jego strony jest tylko uczucie cielesne(jestem atrakcyjną
      kobietą)i czeka mnie przy nim cięzka praca.
      moi rodzice od początku uważali go za lenia,niezaradnego człowieka(był 5 lat
      na zachodzie i nic nie odłozył)przy mnie uregulował wojsko,zrobił dwa kursy a
      teraz chce iść dalej się uczyć...co z tego jeśli wybiorę jego i czeka mnie
      taka przyszłość? podobno je/sli teraz go zostawie to juz latem kogoś
      wartościowego poznam.jestem przerażona.wróżka powiedziała,że cięzkie życie
      mnie przy nim czeka a on będzie mnie szantażował jeśli go zostawię.pomóżcie
      bo nie czuję sie na siłach aby kierować moim życiem.czy w ogóle mam na nie
      wpływ?
      • longinka Re: przestroga 18.06.04, 08:54
        Cze
        Jasne,że masz wplyw na swoje życie;czasem wszystko się zagmatwa i nie wiadomo
        co robić-trzeba złapać głęboki odech i próbować realizować swoje marzenia.
        Nie jestem wróżką i nie powiem Ci jaka jest prawda.Powiem Ci jak to widzę z
        perspektywy lat:
        1)skoro poszłas już do wróżki znaczy miałaś jakieś wątpliwści,teraz pytanie czy
        zasiała je rodzina czy Ciebie zaniepokoiło coś w zachowaniu chłopaka:
        2)czy przeszłość determinuje Jego zachowanie-napewno-tylko-trzeba się
        zastanowić i (zaobserwować)czy nauczył się manipulacji(emocjami) i lawirowania
        czy też chce stworzyć coś czego nigdy nie znał(my kobiety zasze chcemy w to
        wierzyć)?
        3)Dzięki Tobie ustabilizował swoją sytuację(wojsko),zaczął się uczyć- pięknie-
        ale co On zrobił dla Ciebie?
        4)zbyt mało wiem żeby go całkowice skreślać-ale rzeczywiście może Cię czekać
        wiele rozczarowań, z drugiej strony kiedyś możesz powiedzieć tak jak autorka
        pierwszego postu,żeby nie wróżba nie zniszczyłabym pięknego związku-dlatego
        musisz sama określić czego oczekujesz od przyszłości,od swojego chłopaka(bo
        przecież związek dwójki ludzi to nie tylko ochy i achy i kwiaty i wyznania przy
        gwiazdach to też odpowiedzialność,zaufanie a na nie trzeba pracować).
        Tylko rzeczy ostatecznych nie da się odwrócić-wszystko zależy od Ciebie
        Moja rada-poobserwuj Jego znajomych-jak odnoszą się do Niego,Ciebie,Was;
        jaki jest Jego stosunek do kolegów,przyjaciół,do Twoich koleżanek,
        zrób rachunek swojemu chłopakowi-co obiecywał,z czego się wywiązał,w czym Cię
        zawiódł,może to przykre ale jaki jest Twój udział finansowy w Jego
        poczynaniach:co tak naprawdę w Nim widzisz i dlaczego z Nim jesteś? Dopiero
        potem podejmij decyzję.Powodzenia.
    • Gość: Jórek.M Re: przestroga IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.06.04, 09:52
      A czy Twoja przyszłość już się zakończyła?
      • comma Re: przestroga 18.06.04, 10:32
        Gość portalu: Jórek.M napisał(a):

        > A czy Twoja przyszłość już się zakończyła?

        To dobre pytanie :-) Znam osobę, której wróżba sprawdziła się po ładnych paru
        latach. Opisanie tej, skądinąd niesamowitej, historii zajęłoby jednak za dużo
        miejsca. Poza tym przypuszczam, że i tak by mi nie uwierzono :-). A z innej
        beczki - miałam kiedyś koleżankę, która chodziła do wróżek (wielu), by uzyskać
        potwierdzenie podejrzeń, że jej partner jest niewierny - nie miała dowodów,
        ale "wiedziała". Ostatecznie zniszczyła zupełnie sensowny związek.
      • Gość: ewa Re: przestroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 12:33
        wiec precyzując, wróżka zapowiedziała ze ten męzczyzna szybko otrząsnie sie z
        naszego uczucia, bedzie miał dziecko do 13 miesiecy, od daty kiedy byłam u
        niej, że ja jeśli teraz zakonczę ten związek bedę cierpiec okolo pol roku i
        wyleczę swoje rany zresztą poznam kogos innego kto bedzie tym własciwym i tym
        dla mnie facetem.
        On cierpi do dzisiaj tak jak i ja a mija drugi rok, nie ma dzieci i nie
        zamierza ich miec, ja poznałam kogos kogo wcale nie kocham i nie wydaje mi sie
        tym właściwym!
        no i jeszcze wiele wiecej szczegółów ktore zupełnie nie sprawdziły sie o czym
        wiem z perspektywy czasu.
        Tarot płata figle i tyle chciałam powiedziec
        pozdrawiam
        ewa
    • randybvain Tarot karze? 19.06.04, 02:38
      Czasami mam wrażenie, że osoby nie potrafiące poradzić sobie z własnym zyciem,
      chodzące do wróżek po rady i zdecydowanie za nie, co mają robić, zostają
      oszukane po to, by się same zajęły sobą, a nie cedowały na innych prawo do
      wyboru. Gdybyś, autorko postu, sama zdecydowała się, miała byś teraz żal na
      siebie, depresję, nerwicę i tak dalej. A tak wszystko możesz zwalić na wróżkę i
      Tarota. Komfortowo, nieprawdaż?
      • Gość: ewa Re: Tarot karze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 08:47
        Nie bardzo czaję Twoj zgryzliwy ton!
        Ja na nikogo niczego nie "zwalam" ostrzegam jedynie ze tarota nalezy traktowac
        z przymrużeniem oka nie traktować go jak nieodwołalnej wyroczni gdyż życie jest
        nieodgadnione tak na prawde.
        Nie wiem czy to jest komfortowo teraz, raczej czuje żal do samej siebie że
        byłam aż tak głupia.
        Widzisz kiedyś tarot czy raczej karty bardzo mi pomogły pozwoliły przetrwać
        bardzo ciężkie chwile w życiu bo dały nadzieję na lepsze jutro, tym razem
        jednak tak nie było.
        pozdrawiam
        • comma Re: Tarot karze? - sami się karzemy :-) 19.06.04, 14:03
          Ewo, a nie pomyślałaś, że zrywając z chłopakiem uniemożliwiłaś spełnienie
          wróżby? Inaczej - to co zrobiłaś, zablokowało cały ciąg wydarzeń, których
          konsekwencją miały być narodziny dziecka Twojego chłopaka. Sama piszesz, że
          życie jest nieodgadnione, więc - kontnuując Twą myśl - nie możesz wiedzieć, co
          by się wydarzyło, gdybyś postąpiła inaczej. Nie masz więc powodu czuć się
          głupio :-)
          • Gość: ewa Re: Tarot karze? - sami się karzemy :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 16:34
            oj to zupełnie nie tak!
            On miał mieć dziecko nie ze mna ale z inna kobietą.
            Ja miałam zerwac bo on nie był odpowiednim dla mnie mężczyzną!
            pozdrawiam
            • comma Re: Tarot karze? - sami się karzemy :-) 19.06.04, 16:47
              Zrozumiałam, że dziecko nie miało być z Tobą :-). Rzecz w tym, że Ty, zrywając
              ZANIM spełniła się wróżba, odmieniłaś bieg wydarzeń i w konsekwencji
              uniemożliwiłaś wypełnienie proroctwa, tak dla niego, jak i dla siebie :-)Czyż
              nie mogło tak być, skoro życie jest de facto nieodgadnione... Zatem nie masz
              powodu czuć się głupio z powodu uwierzenia we wróżbę.
              • Gość: ewa Re: Tarot karze? - sami się karzemy :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 10:37
                to było zupełnie inaczej, ja miałam odejsc aby on mógł to dziecko mieć i ułożyć
                sobie dalej życie !Bo ponoć i tak nigdy byśmy razem nie byli, a czas odejscia
                jak najszybszy byl sugerowany ze względu na szybkość mojego dochodzenia do
                stanu równowagi oraz ewentualnej możłiwosci spotkania kogoś "bardziej godnego"
                mnie! ha ha ha!
                Wypełniłam dokładnie wróżbę ktora jednak w żadnym z punktów sie nie spełniła.
                Mnie nie jest głupio tylo przestrzegam że nie można w ten sposób układać
                swojego życia.
                pozdrawiam
                ewa
        • enigma21 Re: Tarot karze? 19.06.04, 19:16
          w pełni się z Tobą zgadzam i utożsamiam, bo mam podoby problem i rozumiem jak
          musisz się czuć.wiem ,że to nie jest zwalanie winy na wróżkę bo to jest nasz
          wybór,że do niej idziemy ,chcemy się czegoś dowiedzieć...
        • iw_ona Re: Tarot karze? 19.06.04, 21:41
          Ewo, mam dokładnie takie same doświadczenia związane z tarotem. Wróżba mi
          również zniszczyła uczucie i życie, z czym do tej pory nie mogę się pogodzić.
          Byłam u bardzo znanej wróżki. Oczywiście nic z tego co miało tyczyć przyszłości
          nie sprawdziło się. Ja zostałam sama z poczuciem, że to przez moją własną
          głupotę. Napisałaś, że i ty i on mimo upływu czasu jesteście wciąż
          nieszczęśliwi. Może warto spróbować do tego wrócić. Teraz i ja wiem, że nie
          można słuchać tego co mówią wróżby, to tylko karty. My kierujemy życiem, nic
          nie jest z góry przesądzone. Pozdrawiam cię serdecznie.
        • randybvain Przestroga 20.06.04, 01:36
          Bo widzisz, trafiłaś akurat na przestrogę - nie zdawać się na wróżki, tylko
          samej decydować. To, ze wszystko się przedtem sprawdzało, mogło być dlatego,
          żebyś łatwiej wpadła. Wkoncu gdyby wróżka była do kitu, to byś do niej nie
          poszła. A co ona sama twierdzi teraz?
          • Gość: ewa Re: Przestroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 10:29
            Nie byłam ani u niej ani u zadnej innej wrozki, ale oczywiscie sama znam
            odpowiedz, tarot to tylko jedna z mozliwosci, moze najbardziej prawdopodobnych
            lecz tylko jedno z wielu rozwiazan, ja zbyt bardzo zaufałam temu tokowi
            wydarzen, a moze chciałam tez w to uwierzyc.
            Czasem decyzje sa bardzo trudne szczególnie jesli dotycza wiecej niz dwoch osob.
            pozdrawiam
            ewa

    • Gość: lisavy Re: przestroga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 00:13
      sami jesteśmy sobie i wróżkami i wróżami i na tym polega nasza siła.wizyta u
      zawodowej wróżki jest zawsze oznaką energetycznej słabości.i tu zaczyna się
      problem-na jaki nośnik energetyczny się natrafi
      • cmytojet jednak przestroga! 01.07.04, 09:31
        zgadzam się z ogólnym kierunkiem (że korzystanie z usług wróżek ma związek
        z trudnymi momentami w życiu) ale nie z sugestią rozwiązania.

        > sami jesteśmy sobie i wróżkami i wróżami i na tym polega nasza siła.

        pozwolenie na wróżenie (sobie lub przez innych) zakłada kilka rzeczy.
        Przede wszystkim zakłada ignorowanie faktu istnienia Boga. Ignorowanie,
        ponieważ jeżeli ktoś wierzy w istnienie Boga, ale nie bierze na poważnie
        tego, co On ma do powiedzenie w kwestii wróżenia to jest to też ignorowanie.

        Osobiście odrzucam wróżenie jako sposób na moje problemy ponieważ mam
        zaufanie do Boga, że kontroluje to co się dzieje. Ufam, że zaplanował
        moją przyszłośc i że pomoże mi dojść tam gdzie jest "moje miejsce".
        Swoją ufnośc nie opieram na przekonaniu o słuszności, pozytywnym doświadczeniu
        ale na konkretnych fragmentach Biblii. Traktuję to co jest napisane w Biblii
        poważnie. Natomist spójność tego, co jest tam napisane z codziennym
        doświadczeniem daje mi pewność również co do opisu rzeczy "niewidzialnych" -
        przyszłości, świata duchowego, sensu tego w czym uczestniczymy itd.
        • Gość: Dziewczyna Re: jednak przestroga!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.153.60.* 01.07.04, 16:20
          Moje doswiadczenia z Tarotem tez sa negatywne. Podjelam wiele decyzji pod
          wplywem wrozby. Biegalam od wrozki do wrozki, a moje zwiazki jeden po drugim
          padaly. Obiecalam sobie, ze jesli poznam mezczyzne po raz kolejny, to nigdy juz
          nie pojde w razie problemow i bede podejmowala decyzje sama. I tak sie stalo.
          Poznalam kogos, ale zanim to sie stalo spalilam karty i zawarlam pakt z Panem
          Bogiem. Obiecalam sobie i Jemu, ze jesli postawi na mojej drodze mezczyzne,
          ktorego pokocham i ktory mnie pokocha, to juz nigdy nie pojde do wrozki.
          Wyrzucialam talizmany, spalilam karty i wyrzucialam telefony do wrozek. Koniec
          z papraniem sie "czarna magia". Na razie jest ok. W moim zyciu pojawil sie
          wspanialy czlowiek. Planujemy slub. Mamy oczywiscie problemy, ale nie chce znac
          przyszlosci naszej, ani jego przeszlosci. Jesli zadaje pytania, to tylko jemu,
          a nie wrozce. Duzo rozmawiamy i ufamy sobie nawzajem, bo tylko wtedy mozna
          osiagnac porozumienie i stworzyc prawdziwy, i uczciwy zwiazek. Teraz wiem, ze
          rady tarota mieszaly w moim zyciu. Zamiast rozmawiac z facetem, pytalam sie
          wrozek. I TO BYL BLAD. Szybciej pojde do psychologa niz do wrozki. O mojej
          przyszlosci moze decydowac tylko Pan Bog i ja sama, ktora dostala od Niego
          wolna wole. A gdy miewam chwile zwatpienia, to sie modle i prosze Go o rade.
          Dodam tylko, ze jestem katoliczka, wiec wrozenie to ciezki grzech. Ale kazdy
          decyduje sam. Pozdrawiam
          • j.wojak paktowanie z Panem Bogiem??? 06.07.04, 09:40
            Gość portalu: Dziewczyna napisał(a):

            > Moje doswiadczenia z Tarotem tez sa negatywne. Podjelam wiele decyzji pod
            > wplywem wrozby. Biegalam od wrozki do wrozki
            Nie bardzo rozumiem- gdyby te wrózki nie używały kart Tarota to wszystko byłoby
            OK?

            > Poznalam kogos, ale zanim to sie stalo spalilam karty i zawarlam pakt z Panem
            > Bogiem. Obiecalam sobie i Jemu, ze jesli postawi na mojej drodze mezczyzne,
            > ktorego pokocham i ktory mnie pokocha, to juz nigdy nie pojde do wrozki.

            > Dodam tylko, ze jestem katoliczka, wiec wrozenie to ciezki grzech.

            Czyli, gdyby Pan Bóg nie dał Ci tego chłopaka, grzeszyłabyś dalej???
            Takie "paktowanie" z Panem Bogiem to dość nowatorska interpretacja nauki
            Kościoła Katolickeigo, nie sądzisz?
        • Gość: egon.olsen Re: jednak przestroga! IP: 80.51.234.* 01.07.04, 17:11
          Ja bym był ostrożny w szafowaniu tutaj Bogiem.
          Zgadzam się generalnie, że wróżby stoją w sprzeczności z nauką Kościoła,
          niemniej jednak nie wszyscy są w stanie osiągnąć taki poziom w modlitwie, żeby
          znaleźć w niej odpowiedź i otuchę. Większość osób mimo wszystko myli wróżkę z
          psychologiem...

          Ciekaw jestem jak w kontekście teologii opiszesz działalność Stefana
          Ossowskiego...
          • cmytojet Re: jednak przestroga! 06.07.04, 10:55
            > Zgadzam się generalnie, że wróżby stoją w sprzeczności z nauką Kościoła,
            > niemniej jednak nie wszyscy są w stanie osiągnąć taki poziom w modlitwie,
            > żeby znaleźć w niej odpowiedź i otuchę.

            W swoim poście nie mówiłem ani o nauce Kościoła ani o modlitwie. Napisałem, że
            wróżby stoją w sprzeczności z Biblią, która opisuje co Bóg ma do powiedzenia
            w tej sprawie.

            Modlitwa zaś nie jest żadnym świadectwem "osiągnięcia poziomu" i umieszczenie
            jej w kontekście pocieszenia i otuchy jest dla mnie niezrozumiałe.

            > Większość osób mimo wszystko myli wróżkę z psychologiem ...

            To prawda, chociaż moim zdaniem należałoby powiedzieć raczej, że używa
            wróżek i psychologów zamiennie (zależnie od osobistych preferencji).
            Inna kwestia to do czego to prowadzi. I czy i jakie problemy rozwiązuje,
            jeżeli w ogóle rozwiązuje ...

    • kasso Re: przestroga 01.07.04, 17:12
      ludzie nie macie pojecia o podstawach a zabieracie sie za ocenianie. Karty to
      tylko swistki papieru mozecie sobie je sami namalowac. Zadna wrozka nie posiada
      zadnej niezwyklej wiedzy o was po prostu jej podswiadomosc laczy sie w chwili
      rozdawania kart z wasza za pomoca nici aka i bierze sobie wszelkie informacje.
      Podswiadomosc nie potrafi mowic wiec tylko do tego potrzebne sa karty moga
      zreszta to byc kosci, runy, wahadelko, zwykle karty czy co tam jest jeszcze
      wrozka wybiera losowo jakis zestaw bez uzywania swiadomosci- (decyduje
      podswiadomosc) i prosze macie wynik wszystkie wasze podswiadome leki, aspiracje
      i pragnienia leza na stole u jakies baby.Naprawde istnieje wiele innych
      sposobow na poprawienie sobie samopoczucie i polepszenie swojej kondycji
      duchowej niz chodzenie to wrozek, ale rozsmiesza mnie gadanie ze w kartach
      diabel siedzi. Dla szamana ktory sobie rzuca kosciami przed chata i patrzy
      kiedy przyjdzie pora deszczowa - ten sam mechanizm rozmawia ze swoja
      podswiadomoscia- przelatujacy samolot albo telefon satelitarny antropologa to
      tez wcielenie diabla. I zgadza sie diablem jest wszystko to czego nie
      rozumiemy. Prosze poczytajcie sobie troche fachowej literatury i przestancie
      bredzic o szkodliwosci kart itp.
      • Gość: zi Re: przestroga IP: 62.233.204.* 06.07.04, 00:40
        Gucio prawda. Wróżby są szkodliwe i przekonałam się o tym na własnej skórze.
        Gdybym mogła cofnąć czas, to nigdy bym nie poszła do wróżki.
        • Gość: antykasso Re: przestroga!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.153.88.* 12.07.04, 12:14
          Prawda!
    • agrentowy4321 Re: przestroga 09.03.23, 05:16
      Obłędne
    • irona.sonata Re: przestroga 29.04.23, 18:40
      Jestem wstrząśnięta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka