merkura 12.08.04, 19:07 Co niesie tranzyt plutona przez VII dom horoskopu natalnego, w którym znajduje się urodzeniowy księzyc? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bawolek Re: tranzyt plutona 13.08.04, 15:58 mam podobne pytanie, czego można się spodziewać po koniunkcji plutona z urodzeniowym staurnem i księzycem w znaku strzelca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: tranzyt plutona IP: *.chello.pl 19.08.04, 20:15 Jak to Pluton - przyniesie ze sobą transformację wszelkich zawartych przez nas związków partnerskich i układów. Nie będą to zmiany nagłe i przypadkowe. Raczej takie, do których albo już człowiek dojrzał, albo powinien. Wtedy Pluton je na nas wymusza. Mówi się, że Pluton to taki 'czyściciel" - zabiera to co złe, żeby zrobić miejsce dla nowego, lepszego. Czasem to boli, ale ostatecznie wychodzi na to, że są to zmiany na lepsze. Oczywiście nie znaczy to, że wszystkie związki się rozpadną - przejdą głębokie zmiany, po których już nigdy nie będą takie jak były. Dużo zależy tu od pozycji Plutona w radiksie i aspektów do planet natalnych. Jeżeli aspekty, które tworzy Pluton są pozytywne - będą to transformacje niosące satysfakcję, działające jak wybawienie, uwolnienie. Przy negatywnych może zaistnieć rodzaj przymusu - coś nam zostanie narzucone, coś trzeba będzie poświęcić dla czegoś. Koniunkcja Plutona do Księżyca wpływa na sferę emocjonalną. Księżyc w VII domu potrzebuje związków, jest nastawiony na ludzi, na miłość, na przyjaźń. Jeżeli coś dotąd było nie tak w związkach to właśnie teraz zyskujemy świadomość - przy koniunkcji Plutona do Księżyca. Zachodzi nagła potrzeba zmian, transformacja, dochodzą do głosu urazy, prawdziwe aczkolwiek skrywane potrzeby e,mocjonalne. To bardzo trudny okres przez który trzeba przejść i wyjść z niego zmienionym, innym, pełniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy_s Re: tranzyt plutona IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.08.04, 20:59 A co moze oznaczac kwadratura Plutona do Urana?Pluton w III domu koncowka,a Uran V domu srodek.Ciekawi mnie to sama jestem Wodnikiem tak ze lubie sprawy pzredyskutowac z innymi zanim cos wymysle...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: tranzyt plutona - do Daisy IP: *.chello.pl 24.08.04, 23:45 Nie zawracaj sobie głowy taimi tranzytami. To dwie planety pokoleniowe i takie tranzyty dotyczą nie tylko ciebie ale też wszystkich osób urodzonych w tym okresie (2-3lat). Bardziej istotne byłoby przejście Plutona i Urana przez domy - jak piszesz III i V. I tu ważna jest wiedza na temat tych dwoch domów, bo obydwie planety będą zmieniać te sprawy, którymi rządzą domy przez któere przechodzą. Dom III to rodzina, najbliżsi, przyjaciele, szkoła, krótkie podróże itp. Pluton zweryfikuje te układy. Może będziesz musiała zmienić miejsce zamieszkania - ale gdzieś blisko, nie za granicą. Pluton przejdzie przez dom i wyczyści to wszystko, co było dla ciebie złe - czasem to boli, ale zrozumiesz. Wiele zależy od aspektó w radiksie. Uran nie da ci szansy na zrozumienie. Da ci za to lekcję pokory transformując (a raczej chaotycznie zmieniając) twoje związki (romase przede wszystkim bo to V dom). Albo np ześle ci jakąś nieoczekiwaną "uranczną miłość", która zmieni twoje dotychczasowe życie. I tu też dużo zależy od jego aspektów w radiksie. I tego na ile jesteś uraniczną Wodniczką. W przypadku Urana nawet nie ośmielę się prognozować. Wszystko może się zdarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy_s Re: tranzyt plutona - do Daisy IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 25.08.04, 20:19 Ja jestem wodnik na 110%:)Calkiem szalona, ale bardzo pokorna wobec zycia i ludzi. Dziekuje za rady, wezme sobie je w pamiec.:))))Ta kwadratura ma dopiero nadejsc, ale jako typowy wodnik, juz za wczasu zyje w przyszlosci! Odpowiedz Link Zgłoś
ankahh Re: tranzyt plutona 19.08.04, 21:38 Gość portalu: Julia napisał(a): > Jak to Pluton - przyniesie ze sobą transformację wszelkich zawartych przez nas > związków partnerskich i układów. Nie będą to zmiany nagłe i przypadkowe. Raczej > > takie, do których albo już człowiek dojrzał, albo powinien. Wtedy Pluton je na > nas wymusza. Mówi się, że Pluton to taki 'czyściciel" - zabiera to co złe, żeby > > zrobić miejsce dla nowego, lepszego. Czasem to boli, ale ostatecznie wychodzi > na to, że są to zmiany na lepsze. Oczywiście nie znaczy to, że wszystkie > związki się rozpadną - przejdą głębokie zmiany, po których już nigdy nie będą > takie jak były. Dużo zależy tu od pozycji Plutona w radiksie i aspektów do > planet natalnych. Jeżeli aspekty, które tworzy Pluton są pozytywne - będą to > transformacje niosące satysfakcję, działające jak wybawienie, uwolnienie. Przy > negatywnych może zaistnieć rodzaj przymusu - coś nam zostanie narzucone, coś > trzeba będzie poświęcić dla czegoś. > Koniunkcja Plutona do Księżyca wpływa na sferę emocjonalną. Księżyc w VII domu > potrzebuje związków, jest nastawiony na ludzi, na miłość, na przyjaźń. Jeżeli > coś dotąd było nie tak w związkach to właśnie teraz zyskujemy świadomość - przy > > koniunkcji Plutona do Księżyca. Zachodzi nagła potrzeba zmian, transformacja, > dochodzą do głosu urazy, prawdziwe aczkolwiek skrywane potrzeby e,mocjonalne. > To bardzo trudny okres przez który trzeba przejść i wyjść z niego zmienionym, > innym, pełniejszym. Ja mam teraz tranzyt Plutona przez I dom..do tego dodatkowo tranzyt Saturna przez VII dom i tranzyt Jowisza przez dom IX..musze przyznac, ze generalnie ciezki to okres..zmieniam sie ja i zmienia sie sporo wokol mnie..a zwiazki z innymi ludzmi..glownie partnerskie ojojoj:/:/ Czy ktos moglby mi napisac jak widzi te 3 tranzyty..........? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: tranzyt plutona - do ankahh IP: *.chello.pl 24.08.04, 23:51 I sama sobie odpowiedziałaś. Jowisza bym tu nie mieszała. Ważny jest ten Pluton w I domu i Saturn w VII. Pluton zmieni ciebie i twoją osobowość, coś wymusi, czegoś nauczy. Nie wiem jaki jest ten twój Saturn ale może przynieść trochę powago, trochę rozczarowań w związkach. Jeżeli dotąd było OK a w radiksie Saturn jest pozytywnie aspektowany, to można zakładać, że twoje związki staną się bardziej dojrzałe i poważne. Jeżeli nie - o raczej ochłodzenie uczuć. Coś z tej lekcj wyniesiesz na pewno. A i szansa na nowe i lepsze przed tobą. Saturn nie jest super, ale jest i nauczmy się z nim żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ankahh Re: tranzyt plutona - do Julii 25.08.04, 08:18 Gość portalu: Julia napisał(a): > I sama sobie odpowiedziałaś. Jowisza bym tu nie mieszała. Ważny jest ten Pluton > w I domu i Saturn w VII. Pluton zmieni ciebie i twoją osobowość, coś wymusi, > czegoś nauczy. Nie wiem jaki jest ten twój Saturn ale może przynieść trochę > powago, trochę rozczarowań w związkach. Jeżeli dotąd było OK a w radiksie > Saturn jest pozytywnie aspektowany, to można zakładać, że twoje związki staną > się bardziej dojrzałe i poważne. Jeżeli nie - o raczej ochłodzenie uczuć. Coś z > tej lekcj wyniesiesz na pewno. A i szansa na nowe i lepsze przed tobą. Saturn > nie jest super, ale jest i nauczmy się z nim żyć. Dokladnie tak jak napisalas..ja sie zmieniam..ucze nowych zachowan, nowych nastawien do zycia, a co za tym idzie jak zmieniasz sie TY zmienia sie rzeczywistosc wokol Ciebie. Saturn podejrzewam niekorzystnie aspektowany mam, bo w ciagu roku wszystkie moje znajomosci po prostu z gory nie wychodzily..wszystko pieknie a potem nagle bum i cisza zanim cokolwiek sie stworzyc zdazylo. Co do Jowisza, mysle ze chyba tchnal we mnie po prostu wiekszy niz do tej pory optymizm i moze pozwolil znalezc prace;) Mam tylko pytanko..jak dlugo trwa tranzyt Plutona i tego nieszczesnego Saturna? Pozdrawiam Julio:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: tranzyt plutona - do ankahh IP: *.chello.pl 25.08.04, 18:45 To wszystko zależy od tego jak duże są te domy - im większe tym dłużej. Ponadto ważne są aspekty - jeżeli masz tam planety natalne to tranzytujący Pluton i Saturn bedą robić do nich koniunkcje, a to bardzo silnie działa. Cykl Saturna trwa 28-30 lat, tzn. w jednym znaku pozostaje on około 2,5 roku. Tak więc w 2,5 roku obiega odcinek 30-sto stopniowy. Pluton porusza się znacznie wolniej i jego wpływy odzuwamy znacznie dłużej. W jednym znaku pozostaje od 13 do 31 lat! Tyle zabiera mu więc przejście 30-stopniowego odcinka. Pluton lubi się cofać - porusza się ruchem wstecznym, potem znowu rusza do przodu, potem znowu wstecz, itd. Cofające się planety często powodują komplikacje, przynajmniej ja tak to odczuwam. Wydaje się, że wszystko się już poukładało, przebolałam straty a on wtedy zaczyna się cofać i wszystko wraca do "normy", i potem znowu trzeba zaczynać od początku. Mam wrażenie, że taki Pluton tyle razy się będzie cofał i wracał, aż się upewni, że zrozumieliśmy lekcję, którą chciał nam dać. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIMI Re: tranzyt plutona IP: *.nowiny.net 01.09.04, 12:24 Prosze pomożcie a co sie dzieje jak pluton tranzytuje 6 dom ?w 6 domu natalnym mam neptuna i marsa ,błagam pomozcie Odpowiedz Link Zgłoś
willczur Re: tranzyt plutona 02.09.04, 13:49 6 dom czyli pracy podleglej i zdrowia .Ja jestem akurat w sytuacj gdzie pluton opuszcza ten dom ( mam tam tez naptuna i slonce ( w skorpionie )oraz merkurego w strzelcu.za okolo 2 m-ce bedzie w opozycj z ascendentem.Z wlasnego doswiadczenia moge ci powiedziec ze narobil mi sporo klopotow ,,zdrowatnych.Tranzyt ten moze sie w twoim przypadku objawic w rozny sposob ale zawsze jego dzialanie jest dlugotrwale ( z uwagi na czesta retrogradacje plutaona oraz wolny bieg).Powinnas prezde wszstkim zwracac uwage na swoje zdrowie , zwlaszcza ze masz w tym domu marsa , ktory w okresie kiedy pluton ustawi sie koniunkcyjnie z ta planeta moga ci grozic zranienia , wypadki itp.Z pozytywnej strony moze jednak w tym czasie napelnic cie energia ,,fizyczna,, dac ci sile i energie .Ale wlasnie dlatego powinnas uwazac , zeby ta ,,energie spozytkowac z glowa ,, bo majac tyle jej mozesz przecholowac i przepracowywac sie do upadlego - wtedy mozesz zaplacic za to utrata zdrowia.Robiac wszystko z glowa , masz szanse pozytywnia spozytkowac ta energie.Prosze to traktowac jako ogolne spostrzezenia , wszystko bowiem zalezy od pozostalych aspektow w horoskopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ILCIA do WILCZURA Re: tranzyt plutona IP: *.nowiny.net 02.09.04, 14:01 Dzięi Ci bardzo za twoją odpowiedz ,bede się miała na bacznosci jeżeli chodzi o zdrowie ,zgodze sie z tym że mam bardzo wielka energie ktorej nie moge opanowac tak na mnie dziala ten pluton.Jeszcze raz dzieki wielkie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dumik Re: tranzyt plutona IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 25.08.04, 11:21 Tak wiele umiecie powiedzieć na temat tranzytów plutona. To rzeczywiście niezwykła planeta. Wiem też, że potrafi b. długo przebywac w jednym miejscu zwłaszcza jak zaczyna poruszać się ruchem, ze tak go okreslę zygzakowatym. Zaobserwowałam również (doświadczenia moich znajomych), że dokonuje rzeczywiście głębokiej transformacji dotychczasowego stanu. Co bywa trudne. Czy mogłabym prosić znawców tematu o wskazanie co może przynieść tranzyt tej silnej planety przez Iv dom natalny i zbliżająca się jego opozycja do urodzeniowego księzyca znajdującego się w znaku bliźniąt. W horoskopie urodzeniowym pluton znajduje się w pierwszym domu w znaku panny i tworzy kwadraturę (niestety) Z urodzenowym księżycem... Chyba nie łatwy okres się zbliża...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: tranzyt plutona IP: *.chello.pl 25.08.04, 19:01 Kiedy mój Pluton wędrował przez IV dom przyniósł mi wiele zmian rodzinnych, a przede wszystkim zmianę miejsca zamieszkania i środowiska w ogóle. Podjęłam pierwszą w życiu pracę, kupiłam własne mieszkanie, stałam się samodzielna. A był wówczas w kwadraturzez z Księżycem. Musiałąm liczyć tylko na siebie co jest nieco stresujące, ale nie było tak źle. Rozumiem, że twój Księżyc jest w X domu w Bliźniętach. I właśnie na tym polu - domu IV i X - możesz oczekiwać zmian i transformacji. W przypadku opozycji może wystąpić rodzaj konfrontacji twoich potrzeb emocjonalnych, chęci robienia kariery, odbywania podróży z potrzebami rodziny. Może z czegoś trzeba będzie zrezygnować, coś wybrać. Zastanawiam się, czy czasem nie jest tak, że ty jesteś osobą bardzo Plutoniczną, silną, któa pragnie dominować w związkach i relacjach z innymi, a niekeidy wręcz tyranizować najbliższe otoczenie. I właśnie na tym polu i z tego powodu może dojść do konfrontacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mycha Re: tranzyt plutona IP: *.chello.pl 25.08.04, 21:01 Ja mam plutona,urana, marsa w X domu.(wszystkie planety są w koniunkcji) Jak pluton mi tranzytował II dom i utworzył trygon do MC to po siedmiu latach siedzenia w domu poszłam do pracy, ale on mnie przetransformował w pracy, bo musiałam się uczyć od nowa. Kiedy mars mi tworzy kwadratury to przeważnie mam jakieś kłopoty w pracy(VI dom mam w baranie)Teraz uran zaczyna tranzytować moje planety i ciekawa jestem co bedzie się działo (uran tranzytuje mi IV dom w którym jest ksieżyc i saturn) Teraz tworzy koniunkcje do księzyca i trygon do ASC.Ten ksiezyc bardzo mocno odczuwam, czuję jak moje uczucia do rodziny rozpadają się na kawałki, a ja jestem w potrzasku, to samo dotyczy pracy...a czeka mnie jeszcze dużo koniunkcji i kwadratur tranz. urana do planet natalnych. Pozdrawiam. Mycha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: tranzyt plutona IP: *.chello.pl 26.08.04, 17:36 Dziękuję Mycho za ciekawe spostrzeżenia. Miałam podobne odczucia co do mojego Księżyca i jego koniunkcji z Uranem. Jak to ładnie ujęłaś - uczucia rozpadają się na kawałki. Ciekawe co będzie jak Uran zejdzie z Księżyca - co zostanie? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MC Re: tranzyt plutona IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 26.08.04, 20:01 O i to też ciekawy problem poruszony - Uran. Osobiście "oczekuję" na wejćie urana do domu VII w znaku ryb.Nieco później czeka mnie koniunkcja urana z marsem będącym w tym domu. Aktualnie progresywne słońce mam dokładnie w miejcu tranzytującego urana. Al et chyba nie ma większego znaczenia? Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: tranzyt plutona IP: *.chello.pl 26.08.04, 21:38 A kiedy ci ten Uran tam wejdzie? Na razie się cofa. I jestem ciekawa jak to odczujesz. Tranzytów z progresjami nie mieszajmy. A co było jak ci przechodził przez Descendent? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: centaur Re: tranzyt plutona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 21:38 u mnie Pluton tranzytuje XII d., gdzie minął Merkurego 15st.59" , a na 23st59" spotka Księżyc potem 25st.20" ASC i 26st22" Słońce. Oj dzieje się dzieje u mnie. Namierzyłam swojego głównego wroga i zgadnijcie kto nim jest, a raczej był? Oczywiście, ja sama. Wybaczyłam sobie. Jest jeszcze we mnie pewne wahanie, bo i Saturn w VII d., który minął Marsa 13st. raka /mój związek pod znakiem zapytania, jeszcze brakuje mi jakiegoś kopa, aby podjąć ostateczną decyzję/ i w opozycji do urodzeniowego Saturna I d. koziorozec. Co powiecie na taki układ? pozdrawiam. centaur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julia Re: tranzyt plutona IP: *.chello.pl 26.08.04, 21:43 Rzeczywiście może się dziać. Zwłaszcza w koniunkcji z Księżycem na Asc. Ja bym tu widziała wielką transformację twojej osobowości, głównie w odniesieniu doo siebie samej i twoich relacji z innymi. Jak ci ten Pluton wejdzie na Asc możesz stać się zupełnie inną osobą, twardszą, bardziej pewną siebie. Co miało się rozwalić, to i tak się rozwali. Zakładam, że to co przetrwa, przetrwa jeszcze długo potem. Saturn i Pluton pokazują właściwą drogę, bywa, że boleśnie. Odpowiedz Link Zgłoś