Dodaj do ulubionych

Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne!

08.10.04, 20:02
Zaznaczę z góry, że nie należę do ludzi, którzy wierzą we wszystko i właściwie
do wróża poszłam w celu miłego spędzenia czasu. Nie jestem też osobą, która
skreśla wszystko co usłyszy - uznając za niemożliwe, stoję pomiędzy. Coś, co
dziś usłyszałam - zupełnie "zwaliło" mnie z nóg - prawdopodobie dlatego, że
doszło do mnie przez osoby trzecie. Moja mama weszła do gabinetu wróża, wyszła
od niego i powiedziała, że wróż nie wziął od niej pieniędzy, bo nie był w
stanie odczytać nic z kart, kompletna pustka. Ja nadal stałam w kolejce. Nagle
usłyszałam jak jedna pani mówiła o tym, że kobieta przed nią (a była nią moja
matka czego nikt nie wiedział) miała złe karty - z kart wyszło wdowieństwo.
Nie powiedziałam mamie. Sam fakt, że facet nie wziął od niej pieniędzy nie
mówiąc co wyszło - dał mi do myślenia.
Potrzebuję pomocy, nie mogę sobie poradzić ze świadomością, że ojcu grozi coś
złego.
Gdy nadeszła moja kolej podstępnie wypytałam o czym rozmawiali klienci -
mężczyzna rozkładający karty wziął głęboki oddech i powiedział, że za około
pół roku odbędą podróż, która zakończy się śmiercią męża kobiety, która u
niego była (czyli mojego ojca). Będą problemy z transportem chorego do Polski.

Mam straszny miszmasz w głowie, nie mogę w to uwierzyć... tym bardziej, że za
dokładnie pół roku (w kwietniu) rodzice jadą w Alpy! Wszystko się zgadza
tylko, że ja nie bardzo mogę się z tym pogodzić, proszę o pomoc, nie wiem na
ile ta wróżba jest prawdziwa, czy nie był to chwyt reklamowy - a z drugiej
strony, przecież o planach na wyjazd nic nikt z Nich nie wiedział, matka
słowem się praktycznie tam nie odezwała - czy ktoś mógłby sprawdzić wróżbę,
podać mi możliwość zmiany losu? Czy jeśli stanę na głowie i nie dopuszczę do
tego wyjazdu - zmieni się coś? Czy może powinnam powiedzieć matce? Nie wiem co
robić...
Obserwuj wątek
    • waloszka Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 09.10.04, 00:16
      Zadaj sobie pytanie: Dlaczego Wróż nie powiedział tego Twojej Mamie? A
      powiedział Tobie czy "komuś z kolejki" ???
      Też stawiam kabałę i wiem, zę jeśli nie można danej osobie nic powiedzieć, to
      nie można komu innemu... a jeśli nie potrafi się dotrzymać tajemnicy to już
      jest karygodne!!! Jeśli było widać wdowieństwo, to miał obowiązek (!)
      powiedzenia o tym osobie której stawiał kabałę.

      Proponuję Ci w ramach zapobiegliwości (jeśli ma TO nastąpić to i tak nastąpi)
      przekonać Rodziców aby nie jechali w Alpy, a przełożyli wyjazd na lato czy
      jesień i w inne miejsce.
      Pozdrawiam i postaraj się o zmianę...
      Andzia
      • cainea Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 09.10.04, 00:52
        Sytuacja była dość dziwna, myślę, że ktoś z kolejki usłyszał jak wróż rozmawia
        ze swoją znajomą, która akurat podeszła, że zmarnopwał czas, że nie wziął
        pieniędzy... pewnie wsyszło też to, co zobaczył w kartach. To nie tak, że
        wygadał "publice" ale faktycznie nie powinien był mi mówić co wyszło, może nie
        chciał żeby wszyscy zaczęli o tym rozmawiać i powstałoby coś na wzór
        antyreklamy? Ciężko mi powiedzieć aczkolwiek fakt, dziękuję za sugestię, nie
        myślałam nad tym zbyt długo.
        Zasttanawiałams ię czemu nie powiedział o tym mojej mamie, mam kilka pomysłów,
        wszystkie czarno się rysują...
        1. Myśli przyciągają zło
        2. Może bał się, że potraktuje to jako absurd i nie będzie myśleć nad
        ostrzeżeniem (a watro wspomnieć, o czym wcześniej nie napisałam, że wróż
        powiedział by zastanowiła się nad wyjazdem bo może to mieć skutki w ich zdrowiu)
        3. Może nie powinna była tego wiedzieć z tego względu, że niektóre rzeczy są
        nieuniknione... i nikt nie jest w stanie tego zmienić, żeby się nie obwiniała że
        wie a nic nie może zrobić... jak ja teraz

        Piszesz, że jeśli ma się stać to na pewno się stanie, jak to możliwe, skoro
        karty nie są wyrocznią? Jest o tym mówione na lewo i prawo, że to tylko
        ostrzeżenie - wariant tego co się stanie, gdy osoba ktroczy tą a nie inną
        ścieżką, skąd pewność, że _na pewno_? Słyszałam ow ielu przypadkach gdy ktoś
        uniknął śmierci mimo, że zostawła mu ona przepowiedziana. Ja szukam sposobu, na
        prawdę nie ma żadnego? Prócz zmiany planów wakacyjnych? Huh, to nie takie proste
        - przekonać ich, że coś mi w mózgu się nie zgadza i przez co mają wycofać
        kilkanaście tysięcy zł... Jeśli chcę to osiągnąć - będę musiała między innymi
        powiedzieć im o co się martwię, rodzice nie należą do osób łatwowiernych, muszą
        mieć solidne argumenty...
        Czy nie wystarczyłaby zmiana np. trasy? Albo zmiana przyzwyczajeń jak np
        zatrzymywanie się co kilka godzin i bieganie w kółko samochodu (ja wiem, że
        brzmi to niedorzecznie ale jest to w pewien sposób robienie rzeczy, których nie
        robiło się do tej pory)...?
        • waloszka Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 09.10.04, 19:54
          Witaj!
          no, cóż... pewne rzeczy są zapisane (postanowione!) i o tych rzeczach,
          zdarzeniach "wiedzą" wróżki i wróżowie, to tak jakby słyszeć decyzję Pana Boga
          o losie człowieka. Ale ONI są tylko ludźmi i mogą się mylić, do tego kabała
          sprawdza się w 80-97% wyjątki to 100% (i tak w to nie wierzę! chociaż jak
          wspomniałam, sama stawiam karty i to ok kilkunastu lat).
          Ale moja propozycja to nadal:
          - odradzenie wczasów (co to są pieniądzę??? Warte zdrowia czy życia???), a
          powiedzenie prawdy o swoich przeczuciach i strachu , wchodzi w rachubę? Bo
          osobiście gdybym była na Twoim miejscu, to porozmawiałabym szczerze z Mamą;
          przekazałabym to co usłyszałam... (dlaczego sama masz dźwigać ten ciężar
          odpowiedzialności?)
          - poproś Mamę, żeby poszła do kogoś innego, do innego wróża czy wróżki (jeśli
          rzeczywiście los jest tak zapisany, to wyjdzie ponownie, a TA osoba może będzie
          miała odwagę powiedzieć prawdę). No i wtedy będziesz mogła wspólnie z Mamą
          podjąć kroki zapobiegawcze lub niestety przygotować się na najgorsze. Pamiętaj
          wtedy, żeby Tato uporządkował rzeczy doczesne (testament, urzędowe sprawy i
          ubezpieczenie).
          - aaaaa może sprawdzisz na dłoni, linię życia Ojca?? Długość...

          Niestety więcej nie mogę Tobie pomóc pomimo wielkich chęci... Aaaaa... i są
          osoby, które dzięki modlitwie, zaufaniu do Boga potrafili odegnać ostateczność.
          A ja tego nie potrafię...
          Co do zmiany przyzwyczajeń: niestety w ten sposób nie da rady zmienić niczego :(
          Pozdrawiam i trzymam kciuki za Twoje decyzje.
          Andzia
          P.S. Daj znać, co wybrałaś albo czy nic nie zrobiłaś i co przyniósł los...
          • comma Już kiedyś o tym pisałam 09.10.04, 20:53
            Jakiś czas temu wróżka przepowiadała wypadek mojemu dziecku. Miało to być
            potencjalne zagrożenie jego życia. Powiedziała mi jednak, że sposobem na
            zapobieżenie nieszczęściu może być zakupienie medalika ze św. Benedyktem. Tak
            też zrobiłam, medalik został poświęcony. Wypadek się rzeczywiście wydarzył (w
            dosyć niezwykłych okolicznościach), ale dziecku nic się nie stało. Dodam, że
            syn nie nosił tego medalika, był on przechowywany wśród pamiątek z chrztu.
            Ponoć osoby w podróży chroni św. Krzysztof, może spraw rodzicom medalik lub
            obrazek?
            • Gość: cainea Re: Już kiedyś o tym pisałam IP: 213.155.175.* 10.10.04, 00:28
              Bardzo Wam dziękuję za obie odpowiedzi, zacznę od odpowiedzi na ostatnią

              Comma:
              Niestety medalik i obrazek raczej nie wchodzi w grę - no chyba, że osoba może
              być niewierząca bo taki jest ojciec. Pochodzę z rodziny ateistów i chyba jako
              jedyna ze wszystkich najbardziej ufam w istnienie Boga a właściwie stworzyłam
              sobie własną religię - dokłądniej to zabrzmi, tato natomiast w kościele nigdy
              nie był, tylko na chrzcie, bierzmowaniu i ślubie (jednocześnie, 3 w 1).
              Spróbować nie zaszkodzi, dzięki za pomysł.

              Waloszka:
              Pieniądze nia mają żadnego znaczenia jeśli w grę wchodzi czyjeś życie, to fakt,
              ale musiałabym powiedzieć jednemu z Nich o co mi chodzi, bo jak inaczej mam
              wytłumaczyć, że w grę wchodzi czyjeś życia? Przecież nie wycofają pieniędzy dla
              kaprysu córki a tak by to mogło wyglądać jeśli nie wspomnę w czym rzecz. Boję
              się jednak tego, że jeśli powiem - rodzice myślami sami ściągną na siebie
              nieszczeście. Prawdopodobnie porozmawiam z mamą i faktycznie poproszę by wybrała
              się do innego wróża tudzież wróżki. Dzięki. Dam jeszcze znać jak po przmowie.
              • waloszka Re: Już kiedyś o tym pisałam 10.10.04, 22:46
                Witaj!
                A ja będę trzymać kciuki za Ciebie, no i myślę, że jak powiesz o wszystkim
                Mamie, to i tak nie ściągnieście myślami złego.
                Życzę powodzenia
                Andzia
          • cainea Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 12.10.04, 08:09
            Powiedziałam mamie, powiedziałam ojcu. Wyszło na to, że mama domyślała się
            wyniku z kart, zaniepokoiła ją ta pustka, zresztą mama odkąd pamiętam zawsze
            trafiała w 10-tkę z własnymi przeczuciami i nigdy nie udało mi się niczego przed
            Nią ukryć, no, prawie nigdy ;)
            Ojciec dla świętego spokoju wybvierze się do wróżki - zrzędzenie dwóch bab nad
            uchem to widać ponad Jego siły, jestem o dziwo dobrej myśli.
            Ponadto zastanawiają się nad wyjazdem jakimkolwiek w tym i w przyszłym roku.
            Postaram się napisać o wyniku wróżby o ile ojciec będzie chciał o tym mówić.
    • pewien_student Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 10.10.04, 23:10
      sluchaj... nie lubie byc poslancem zlych wiesci, ale przeczytalem twoja
      historie, sam zasiegnalem jezyka w swoim zrodle (nie karty - cos duzo
      pewniejszego jak dla mnie) i... wyszlo na to ze to prawda niestety. odpowiedzia
      bowiem byl "upadek na opoke" i "woda zmieniona/zmieszana w/z wino/em". i jest
      jeszcze cos - to jest o tyle nieuniknione, ze odlozenie wyjazdu, czy
      zaniechanie w ogole, nic tu nie zmieni. jedyna opcja jest teraz blaganie Gory
      (niezaleznie od tego czy w Nia wierzysz czy nie) o zmiane losu - jest nadzieja.
      i to chyba jedyna.
      • cainea Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 10.10.04, 23:38
        Drogi Studencie.
        Z całym szacunkiem - czy mogę wiedzieć w jaki to sposób dowiedziałeś się o
        przyszłości mojego ojca nie znając jego daty urodzenia, miejsca urodzenia,
        imienia ani nawet nie wiedząc kim jest autorka posta?
        • pewien_student Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 10.10.04, 23:55
          bo nie potrzebuje tych danych - jak mowilem korzystam z duzo pewniejszego
          zrodla niz karty, numerologia i tym podobne zabawki. z gory tez upredzam - nie
          jestem wrozem czy jak to tam nazwac. nie przewiduje na codzien niczyjej
          przyszlosci. potrzebowalas tej info, cos mnie tknelo, postawilem Mu konkretne
          pytanie i otrzymalem konkretna odpowiedz. wierz albo nie, ja nie zmuszam, a
          udowadniac slusznosci swoich slow tez nie czuje potrzeby.
          • llukiz I słuszne!!! 11.10.04, 00:02
            Tak trzymać!!!
            Polewamy bezczelnie, ale bez przesady.
            • pewien_student Re: I słuszne!!! 11.10.04, 00:09
              niestety kolego, nie bede tego udowadniac bo nie jestem w stanie - dowodem moze
              byc najwyzej ze to sie stanie (czego nie zycze), ale wtedy juz bedzie za pozno
              na kwestie "a nie mowilem". i zadnej satysfakcji z tych slow bym nie mial w tym
              przypadku.



              jednakze prosze, abys swoje ignoranctwo zachowal dla siebie - bo problem jest
              powazny. zbyt powazny.
              • llukiz Ech 11.10.04, 00:18
                Strasznie groźnie to brzmi.
                A co powiesz o mnie. Co mnie czeka?
                Już sie boję.
                • cainea Re: Ech 11.10.04, 00:28
                  llukiz, proszę, jak chcesz to wypowiadaj się ale gdzieś indziej, ja szukam
                  pomocy, niepotrzebny mi tu Twój jad, nawet, jeśli w słusznej sprawie. Niepotrzebny.

                  pewien_student - po prostu pierwszy raz słyszę o takowej możliwości, nie to że
                  wierzę, nie to, że nie wierzę, po prostu się boję o tatę i tyle
                  • pewien_student Re: Ech 11.10.04, 00:31
                    wiem ze sie boisz - nie trzeba byc jasnowidzem zeby to zobaczyc. ale to
                    niewazne chyba jaka metoda sie tego dowiedzialem. moge ci powiedziec, ale jako
                    osoba wychowana w rodzinie ateistycznej zaczniesz prawdopodobnie podswiadomie
                    to negowac.

                    tak na marginesie - jesli ktos ci mowi ze cos jest niemozliwe to mozesz mu sie
                    smialo zasmiac w nos. wszystko jest mozliwe, wszystko potrafimy, tylko
                    niekoniczenie o tym wiemy.
                    • Gość: balbinka 54 Re: Ech IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.10.04, 00:59
                      Pewny studencie
                      ja wiem ze masz racje , mnie tez podobnie sie cała sprawa jawi wedlug moich
                      sposobow-odpowiadam Tobie, dziewczyna moze pojsc do innego wróża lub szukać
                      nadal odpowiedzi takich jakie sobie życzy usłyszec,w tej sprawie skierowalam
                      swój głos w odpowiednie miejsce jesi zechca go przyjąć , dobrze jesli nie,
                      trduno kazdy ma swój czas na zrozumienia i działanie. Rozumiem ze oczekiwanie
                      na pewne wydarzenia jest cięzkie , ale czaem po prostu przychodza czy chcemy
                      czy nie , a bywa ze dokonujemy jakiegos uczynku i sprawa sie...odwleka , ale
                      co to ma byc nie wiem .
                      • cainea Re: Ech 11.10.04, 01:06
                        Gość portalu: balbinka 54 napisał(a):

                        > dziewczyna moze pojsc do innego wróża lub szukać nadal odpowiedzi takich jakie
                        > sobie życzy usłyszec

                        Być może tak to zabrzmiało w mojej pierwszwej wypowiedzi skierowanej do
                        pewnego_studenta ale to nie tak, że przyjmuję do wiadomości tylko takie, jakie
                        chciałabym znać. W takim wypadku nie byłoby mnie też i tutaj, po prostu
                        wyśmiałabym przepowiednię wróża - czego nie zrobiłam i wszystkie słowa tak samo
                        tam jak i tutaj traktuję poważnie.
                    • cainea Re: Ech 11.10.04, 01:00
                      Jako osoba wychowana w rodzinie ateistycznej zajmuję się w wolnych chwilach
                      kabałą. Może to doda Ci pewności, że nie zamierzam się śmiać, po prostu pytam z
                      czystej ciekawości, skoro już napomknąłeś o innej metodzie.
                      Rozkładanie kart ma to jednak do siebie, że nie wolno stawiać ich sobie a ja
                      stosuję to do całej rodziny - uważam, że zbyt mocno mogę zasugerować się
                      sprawami dotyczącymi właściwie mnie samej - skoro i mojej rodziny, stąd nawet
                      nie próbuję.
                      Jeśli chodzi o coś niemożliwego - uważam, że każda sytuacja ma conajmniej dwa
                      wyjścia a już zupełnie inna sprawa, że czasem należy po prostu wybrać mniejsze
                      zło, nie ma spraw niemożliwych. Natomiast gdy w grę wchodzi życie osoby mi
                      bliskiej - ja tego wyjścia mogę po prostu nie dostrzegać, dlatego napisałam
                      tutaj. Teraz będę się starać stanąć na głowie i nie dopuścić do wyjazdu, robić
                      rzeczy, których nie rozbiłam do tej pory. Los nie jest podchwytliwy, jak to dziś
                      powiedziała moja znajoma. Wszystkie niespodzianki stwarzamy sobie my sami a los
                      jest wyłącznie efektem dlatego po prostu nie wierzę, że jest to nieuniknione.
                      • pewien_student Re: Ech 11.10.04, 07:40
                        hm... no to jestesmy troche pokrewni. nie wiem na czym konkretnie polega kabala
                        (od strony technicznej) - ale ja po prostu postawilem Bogu/jakkolwiek by Go
                        nazwac pytanie, otworzylem losowy fragment Nowego Testamentu (a to akurat
                        dlatego ze tylko taki mam u siebie w pokoju - jakbym mial cale Pismo to pewnie
                        by nic nie zmienilo) i... powiedzialem co tam bylo (nie pamietam wersetow
                        konkretnych, a kluczem sa slowa w tym wypadku). jesli upewni cie to i pomoze
                        ci - podpytam jeszcze dzis moja kolezanke co sie zajmuje tarotem.

                        co do niedopuszczania do wyjazdu - pytalem czy da sie uniknac i slowa byly
                        takie (przytaczam z pamieci) "ktoz wam poddal mysl by uciekac przed przyszlym
                        gniewem" dalej jest o pokorze, modlitwie itd. nie wiem czy cos pomoglem, musisz
                        sama rozwazyc.
                        • Gość: balbinka54 Re: Ech IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.10.04, 09:51
                          Pewny Studencie
                          bardzo prosze napisz do mnie na adres
                          balbinka54 @gazeta.pl
                          , napisz , jesli nie bedziesz chciał to nie odpowiesz na nastepny @ ale
                          prosze napisz teraz . balbinka 54
                        • cainea Re: Ech 11.10.04, 14:42
                          Kabała od strony technicznej wygląda podobnie z tym, że nie konkretnie Bogu a
                          Wyroczni stawiasz pytanie, owszem jednak, niektórzy "Ją" nazywają Bogiem, więc
                          syestem podobny. Co do systemu stosowanego przez Ciebie - słyszałam o tym, sama
                          kiedyś próbowałam ale mam chyba za ciężki umysł albo jestem na to zwyczajnie
                          nieprzygotowana czy za młoda - tak samo w kartach - aby odczytać i zrozumieć
                          niektóre przesłania, trzeba dojrzeć i nieść doświadczenie na własnych plecach.

                          > "ktoz wam poddal mysl by uciekac przed przyszlym
                          > gniewem" dalej jest o pokorze, modlitwie itd. nie wiem czy cos pomoglem,
                          > musisz sama rozwazyc.

                          Jak na razie kojarzy mi się jednoznacznie, podobnie jak Tobie ale nie mogę
                          oprzeć się przeczuciu, że coś jeszcze... Pomyślę nad tym. Dziękuję
                          • pewien_student Re: Ech 11.10.04, 21:30
                            wlasnie na gazetowe konto wyslalem ci maila. jak bedziesz na forum to zajrzyj
                            tam przy okazji.
    • malgosia44 Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 11.10.04, 14:52
      Wiesz, ja sama ostatnio bylam u wrozki i wywrozyla mi podobna rzecz; uwierz w
      to i staraj sie za wszelka cene doprowadzic do tego, zeby tata nie wyjechal.
      Nie moge Ci inaczej pomoc, bo sama nie zajmuje sie astrologia... Trzymam za
      Ciebie kciuki.
    • evi.an Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 12.10.04, 00:54
      Jest jeszcze jedna bardzo ważna zasadnicza rzecz.Tobie najprawdopodobniej też
      wróżył prawda? Czy przepowiedział w Twojej wróżbie śmierć kogoś z najbliższych?
      Ewentualnie wyjazd który się może żle dla kogoś z rodziny niefortunnie
      zakończyć? Jedna wróżba ,mamy to stanowczo za malo.Jeżeli Ktoś faktycznie
      dobrze zinterpretował układ śmierć taty w Twoim rozkładzie też powinna się
      pojawić! Pamiętaj nie jest profesjonalny ktoś kto nawet nie wspomni o grożącym
      niebezpieczeństwie a ludziom postronnym opowiada wszystko na lewo i prawo!
      • cainea Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 12.10.04, 08:13
        O właśnie, nie wiem czemu wcześniej tego nie napisałam, prawdopodobnie z tego
        wszystkiego zapomniałam całkiem o mojej wróżbie.
        Zadano mi trzy pytania, a właściwie zapytał mnie wróż o 3 interesujące mnie
        sprawy, wymieniłam jedną - rodziców, resztę dołożył sam - były 3 rozkłady,
        pierwszy na zarys całej sytuacji, która się wokół mnie rozwija, drugi rozkład na
        mój obecny związek i przyszłe tego konsekwencje jak i przyszłe związki, trzeci
        rozkład POD NACISKIEM - rodzice. Pod naciskiem znaczy że musiałam powtórzyć
        drugi raz, że chcę wiedzieć co z rodzicami. I właśnie tak jak zawdziwiał mnie
        przy dwóch pierwszych rozkładach - jeśli chodzi o moje problemy, ich źróda,
        związek, przeszkody, dziecko - tak o rodzicach nie umiał kompletnie nic, moja
        intuicja kobieca od razu wyczuła niepewność, nie powiedział mi nic prócz tego,
        że rodzice się kłócą (jak jest u 99,9% rodzin). Czyli można założyć dwie wersje
        - albo nic mu nie wyszło albo też nic mi nie powiedział tak jak nie powiedział
        mojej matce o wdowieństwie.
    • evi.an Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 12.10.04, 01:04
      Mam jeszcze do Ciebie pytanie.Czemy mama na Ciebie nie poczekala?Piszesz że
      miało to być miłe spędzenie czasu więc troszkę mnie dziwi że wyszła i nie była
      ciekawa Twojej wróżby! Nie wchodziłyście jedna po drugiej?? W sumie obie
      przyszłyście w tym samym czasie...Miejsce wróżenia to nie poczekalnia...Każda
      wróżba zajmuje troszkę czasu...Aż tyle osób zdążyło wejść przed Tobą???
      • cainea Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 12.10.04, 07:54
        Mama wyszła praktycznie bez słowa, prócz wypowiedzi o tym, że wróż nie mógł nic
        odczytać. To było na Targach Ezoterycznych, nie było to mieszkanie prywatne ale
        jeden z dziesiątek podobnych gabinetów i kolejka była spora bo ja nie mogłam się
        zdecydlwać "chcę - nie chcę". Mama poszła oglądać inne "atrakcje".
        • comma Dorzucę jeszcze 3 grosze :-) 12.10.04, 11:41
          Spotkałam się z opinią, że wróżenie sobie na masowych imprezach nie ma
          większego sensu. To mniej więcej tak, jakby liczyć na wykwintny posiłek w barze
          szybkiej obsługi.
          • Gość: ewa.gs Comma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 12:29
            Comma, mam podobne wrażenie odnośnie takich usług (niezależnie od mojego
            negatywnego stosunku do samego wróżenia).
            Widziałam kiedyś kartę numerologiczną zrobioną na targach... to był koszmar.
            Dla mnie mniejszy, większy dla osoby, której tę kartę robiono.
            • j.wojak jarmark 12.10.04, 12:48
              Wróżenie w stylu rozrywki odpustowo-jarmarcznej...Lepiej unikać!
        • malgosia44 Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 12.10.04, 13:24
          Cainea, moze powinnas pomyslec o wizycie u porzadnej wrozki z dobra
          reputacja... Takze moim zdaniem ta osoba, ktora Co wrozyla, powinna
          przepowiedziec Tobie to, co sie stanie z tata, lub powiedziec, ze to bedzie
          mezczyzna w rodzinie - nawet mniej specyficznie. Jesli wrozba sie potwierdzi -
          wiesz, co bedziesz musiala zrobic, jesli nie, odetchniesz z ulga...
    • agrentowy4321 Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 08.03.23, 12:56
      Myśle, że to ciekawe.
    • irona.sonata Re: Potrzebuję wróżby dla ojca - proszę, pilne! 29.04.23, 02:55
      Raz tak a raz inaczej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka