IP: *.w.club-internet.fr 24.05.02, 14:31
chcialabym wiedziec, jak sie uloza moje sprawy sercowe, czy mozecie mi pomoc?
czy znajde mezczyzne mojego zycia? jestem strzelcem z ascendentem w raku,
1976/12/15. z gory dziekuje za odpowiedz
Obserwuj wątek
    • Gość: Diana Re: mezczyzna IP: *.w.club-internet.fr 29.05.02, 11:59
      bardzo prosze o odpowiedz ;-) i z gory dziekuje!
    • mii.krogulska Re: mezczyzna 31.05.02, 02:10
      Witam serdecznie,
      z mężczyzną życia jest czasem taki problem, że dokładnie nie wiadomo, który z
      ukochanych tak na prawdę nim jest. To nobilitujący tytuł ;) - i czasem lepiej
      zrezygnować z nadawania go i po prostu cieszyć się tym mężczyzną, który akurat
      przy Pani jest.
      Z Pani horoskopu (zresztą szczęsliwego i dającego wiele szans życiowych) można
      odczytać, że nie ma Pani jasności jaki mężczyzna może być tym jedynym. Są
      kobiety, które to doskonale wiedzą i szukają według klucza. Pani go sobie
      wyobraża, ale on za każdym razem wygląda inaczej i jest kimś innym. Kiedy więc
      spotyka Pani intrygującego mężczyznę, to sama nie wie, czy on jest odpowiedni
      czy nie - i nie angażuje się w relację, bo ma już sto wątpliwości. A nuż za
      chwilę spotka Pani kogoś jeszcze lepszego? Wiem, że zapewne wcale się Pani nie
      zgodzi z tym osądem, ale tak można wytłumaczyć pewną tęsknotę za kimś, kogo
      trudno odnaleźć. Taki stan może skłaniać Panią nawet do wiązania się z
      mężczyznami, którzy mają problemy z okazywaniem uczuć (i z alkoholem) lub z
      męzczyznami, którzy są chorzy i wymagają raczej opieki niż namiętnej miłości.
      Mam nadzieję, że w porę dostrzegła Pani w sobie taką pokusę i zaczęła dbać o
      jasne relacje w swoich związkach.
      Radzę przemyśleć związki i realcje z ludźmi, w jakich uczestniczyła Pani od
      kwietnia 2000 do grudnia 2001 oraz od marca 1997 do stycznia 1998. Pierwszy
      okres dotyczył niezwykłych zauroczeń i fascynacji, drugi odznaczał się
      pragnieniem wolności i niezależności.
      Ale wróćmy do wróżby. "Pisany" jest Pani ktoś, kogo czsto nie ma w domu. Nie ma
      go duchem (bo może być artystą, lekarzem, nauczycielem z misją) lub nie ma go
      ciałem (bo jest na przykład marynarzem).

      Pozdrawiam serdecznie, Mii
      • Gość: Mikra Re: mezczyzna IP: *.w.club-internet.fr 31.05.02, 11:22
        mii.krogulska napisał(a):

        > Witam serdecznie,
        > z mężczyzną życia jest czasem taki problem, że dokładnie nie wiadomo, który z
        > ukochanych tak na prawdę nim jest. To nobilitujący tytuł ;) - i czasem lepiej
        > zrezygnować z nadawania go i po prostu cieszyć się tym mężczyzną, który akurat
        > przy Pani jest.
        > Z Pani horoskopu (zresztą szczęsliwego i dającego wiele szans życiowych) można
        > odczytać, że nie ma Pani jasności jaki mężczyzna może być tym jedynym. Są
        > kobiety, które to doskonale wiedzą i szukają według klucza. Pani go sobie
        > wyobraża, ale on za każdym razem wygląda inaczej i jest kimś innym. Kiedy więc
        > spotyka Pani intrygującego mężczyznę, to sama nie wie, czy on jest odpowiedni
        > czy nie - i nie angażuje się w relację, bo ma już sto wątpliwości. A nuż za
        > chwilę spotka Pani kogoś jeszcze lepszego? Wiem, że zapewne wcale się Pani nie
        > zgodzi z tym osądem, ale tak można wytłumaczyć pewną tęsknotę za kimś, kogo
        > trudno odnaleźć. Taki stan może skłaniać Panią nawet do wiązania się z
        > mężczyznami, którzy mają problemy z okazywaniem uczuć (i z alkoholem) lub z
        > męzczyznami, którzy są chorzy i wymagają raczej opieki niż namiętnej miłości.
        > Mam nadzieję, że w porę dostrzegła Pani w sobie taką pokusę i zaczęła dbać o
        > jasne relacje w swoich związkach.
        > Radzę przemyśleć związki i realcje z ludźmi, w jakich uczestniczyła Pani od
        > kwietnia 2000 do grudnia 2001 oraz od marca 1997 do stycznia 1998. Pierwszy
        > okres dotyczył niezwykłych zauroczeń i fascynacji, drugi odznaczał się
        > pragnieniem wolności i niezależności.
        > Ale wróćmy do wróżby. "Pisany" jest Pani ktoś, kogo czsto nie ma w domu. Nie ma
        >
        > go duchem (bo może być artystą, lekarzem, nauczycielem z misją) lub nie ma go
        > ciałem (bo jest na przykład marynarzem).
        >
        > Pozdrawiam serdecznie, Mii

        Dziekuje serdecznie za wrozbe. W Pani opisie jest duzo prawdy, wcale tego nie
        neguje, a dziekuje za szczerosc ;-)
        Pozdrawiam serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka