to_ja_joleczka
10.02.05, 14:05
Sniło mi sie wiele rzeczy, ale pamietam tylko urywki:
byłam w domu u mojej babci i był tam ze mna mój kolega, z którym nic nas nie
łaczy - zwyczajnie lubimy sie. Zaczeły sie krecic jakies dzieci.... Potem on
stanął za mna i cmoknoł mnie w szyje z tyłu i przeciagnął ten pocałunek. We
snie czułam, ze cos jest miedzy nami. Potem przyszła moja babcia a ja
siedzaiałam z dwojgiem dzieci na kolanach a mój kolega obejmował mnie
ramieniem.
Dziwny sen...
Prosze o interpretację