Dodaj do ulubionych

wróżenie za darmo

IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 31.03.05, 17:59
Ciekawa jestem waszego zdania na temat wróżenia za darmo. Z mojego (smutnego)
doświadczenia wynika, że ludzie nie cenią tego, za co nie zapłacili. I nie
mówię tutaj tylko i wyłącznie o pieniądzach, bo przecież jest wiele sposobów,
by się komuś odwdzięczyć. Pewnie wiele osób uzna mnie za materialistkę, może
oprócz tych, które znają stare prawo wymiany energii, które mówi między
innymi, że aby "dociąć" się od osoby, której się powróżyło, należy wziąć za
wróżbę jakąś "zapłatę".

Jakie macie zdanie, na temat osób, które wróżą "każdemu" (pomijam już poziom
pomocy, której udzielają) kto je o to poprosi? Chodzi mi tutaj głównie o
często występujący na tym forum wątek "kto mi powróży", a nie osoby znane nam
z realnego życia, z którymi jestśmy w jakiś sposób związani.
We mnie takie osoby wzbudzają duże zaciekawienie i mieszane uczucia.
Kim jest osoba, na tyle dojrzała, aby analizować nierzadko bardzo trudne
problemy życiowe, a na tyle nie szanująca swojego czasu, aby poświęcać go
ludziom, którzy proszą o wróżbę na forum.

Jeśli mnie zależałby tak bardzo na rozwiązaniu swoich życiowych problemów,
postarałabym się (z szacunku do samej siebie) znaleźć kogoś godnego tego, aby
mi grzebać w życiorysie i będąc nawet w trudnej sytuacji materialnej,
postarałabym się takiej osobie w jakiś sposób zrekompensować poświęcony mi
czas (chociażby oferując w zamian zrobienie czegoś, co ja potrafię, a ta
osoba nie).

No, pewnie teraz nieźle mi się oberwie ;) Ale ciekawość, aby poznać wasze
opinie była silniejsza :)

Aleksandra
Obserwuj wątek
    • comma Re: wróżenie za darmo 31.03.05, 18:10
      Ja uważam, że wszystko ma swą cenę i niekiedy lepiej, by była to cena
      materialna. Wiem ile pracy kosztuje (celowo używam tego słowa) sporządzenie
      horoskopu, czy portretu numerologicznego i wcale mnie nie dziwi, że osoby
      zajmujące się tym nie są skłonne oddawać owoców swej pracy za darmo. Wróżenie
      zaś - cóż, też pochłania czas i energię, wymaga rozmaitych inwestycji. Ja, tak
      jak wspomniałam, z reguły nie wróżę innym osobom, ale zdarzyło mi się. Nigdy
      nie żądałam pieniędzy, ale mam po temu swoje powody. Natomiast dwukrotnie
      zdarzyło mi się otrzymać - dosłownie na siłę i niemalże po sprzeczce drobne
      kwoty (raz 10 zł a raz 50 gr) - w obu przypadkach usłyszałam, że jeśli nie
      przyjmę wynagrodzenia, to ściągnę pecha na osobę, której wróżę. W tej sytuacji
      ustąpiłam.
      • sarna34 Re: wróżenie za darmo 31.03.05, 18:49
        Zgadzam się z powyższymi wypowiedziami. Nikt nie powinien żądać wróżenia za
        darmo. Jest to egoizm i małostkowość. Wróżący daje dużo z siebie. Można to
        zrobić jedynie dla osoby znajomej, która się czymś odwdzięczy za to. Niesmakiem
        napawają mnie te wszystkie żądania o wróżbę na forum przez osoby, których się
        nie zna. Często z wielkimi pretensjami do świata. W imię czego mam im wróżyć?
        To byłoby przyzwoleniem na wykorzystanie mnie.
        • Gość: wanda Re: wróżenie za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 19:49
          kurcze...widzę że mocno Was mój (między innymi) wpis zainspirował...
          dajcie spokój- a jak Waszym zdaniem można się wróżenia nauczyć, co? brać za to
          kasę? dawać kasę?
          to prawda, że istnieje przesąd o tym że za wróżbę trzeba płacić- ale to już
          kwestia wiary
          porządny horoskop, czy inne rzeczy wymagające obliczeń- są czasochłonne,
          racja...ale postwienie komuś kart już nie jest..
          Odwdzięczać mozna się w różny sposób- do sarny34, nawet nieznajomy może Ci się
          odwzdzięczyć...skąd tyle nieufności?
          To nie są żądania- to są prośby...nie chcesz wrózyć- nie wróż, proste
          W imię czego? w imię zwykłej życzliwośći...?
          • Gość: wanda Re: wróżenie za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 19:54
            kurcze...chyba czasem po prstu zapominam już że wróżenie służy już tylko
            zarabianiu kasy...a nie niesieniu pomocy
            • perfectum Re: wróżenie za darmo 01.04.05, 09:29
              Nie wiem dlaczego powszechnie przyjęło się, że postawienie komus kart to takie nic, praca wykonana ot tak sobie, bez wysiłku, dla przyjemności czy kaprysu, a horoskop to juz straszny wysiłek i tu sie płaci ! Oj, pozwole sobie nie zgodzić się z taka oceną. Na podstawie własnego doświadczenia wiem, ile pracy, wysiłku i czasu trzeba włozyc w to co robię. Podkreslam, że to tez praca !!!!! A za prace powinny być jakieś apanaże, prawda? Niech to czasem będzie grosik, czasem więcej, ale niech każdy podchodzi do tego z nalezytym szacunkiem. Często bywa tak, że nie kończy sie na samym seansie, pozostaje w kontakcie z osobami, wykonuje dla nich pracę z aniołami, skrypty runiczne, to tez wymaga czasu i zaangazowania. Zawsze buntuje sie przeciw lekceważącemu traktowaniu tego, co robię.. Jest mnóstwo sceptycyzmu, który szanuję, bo każdy ma prawo do własnego zdania, a ja nie mam zamiaru nikogo do niczego zmuszać, ale nie widze powodu, by nie pobierac wynagrodzenia, za swoją równie ciężką pracę. Dodam jeszcze, że pomagam ludziom również za darmo, prosząc tylko by rzuciły w zamian jakiś grosz żebrakowi, albo potrzebującemu, dla wymiany energii, ale zasadniczo wróżenie, bioterapia czy innego tego typu sprawy sa również płatne.

              Pozdrawiam
              • Gość: vivka7 Re: wróżenie za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 09:57
                napisałaś :"Dodam jeszcze, że pomagam
                ludziom również za darmo, prosząc tylko by rzuciły w zamian jakiś grosz
                żebrakowi, albo potrzebującemu, dla wymiany energii (...)"
                Myślę, że podany prze Ciebie przykład nie jest jednak wymianą energii. W jaki
                sposób wg Ciebie żebrak ją oddaje? Pozdrawiam
                • perfectum Re: wróżenie za darmo 01.04.05, 10:07
                  Gość portalu: vivka7 napisał(a):

                  > napisałaś :"Dodam jeszcze, że pomagam
                  > ludziom również za darmo, prosząc tylko by rzuciły w zamian jakiś grosz
                  > żebrakowi, albo potrzebującemu, dla wymiany energii (...)"
                  > Myślę, że podany prze Ciebie przykład nie jest jednak wymianą energii. W jaki
                  > sposób wg Ciebie żebrak ją oddaje? Pozdrawiam

                  Nie wiem ;-)) Może pozostawmy to już żebrakowi... Mam na myśli siebie i osobę, której powróżyłam.. Skąd też moge mięc pewność, że ta osoba zastosowała się do mojej sugestii? Ja swoją prace rzetelnie wykonałam, pozostawiam juz sumieniu tychże osób, czy zrobiły to, o co prosiłam... nie popadajmy w jakies skrajności z tą wymiana energii... Moja prosba o wspomożenie biednego czlowieka, jest jakby zrzeczeniem się swojego "wynagrodzenia" na rzecz potrzebującego.. Równie dobrze moge sama wrzucić mu jakiś grosz.. Ale aby dac konkretna odpowiedź na Twoje pytanie, odpowiadam - odda ją słowem "dziekuję"..
                  Pozdrawiam :)
                  • Gość: vivka7 Re: wróżenie za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 11:22
                    napisałaś:"nie popadajmy w jakies skrajności z tą wymiana energii... "
                    Droga perfectum. Zaprzeczasz tymi słowami sama sobie. Wymiana energii nie jest
                    popadaniem w skrajności. Przecież sama ją stosujesz. Więc czy również popadasz
                    w skrajność? Pisałam niżej o Uniwersalnych Prawach Przyrody. Wymiana energii
                    jest jednym z nich. Prawo to jest zachowane w relacjach Ty i Twój klient.
                    Jednak posyłając klienta, by dał parę groszy żebrakowi powodujesz, że harmonia
                    ta między nimi zostaje zachwiana. Twiedzisz również, że wystarczy
                    słowo "dziękuję",które powie "obdarowany", to dlaczego Tobie ono nie wystarczy?
                    Moja znajoma ma sklep spożywczy. Codziennie rano przychodzą do niej bezdomni po
                    coś do jedzenia (np. "wczorajsze" pieczywo). Daje im je, ale oni w zamian
                    codziennie przed otwarciem sklepu zbierają papierki, zamiatają teren przed
                    sklepem. W zimie odśnieżają. I bardzo się cieszą, że mogą się do czegoś przydać.
                    Dlatego wrzucanie biednym ludziom paru groszy do pudełeczka uspakaja tylko na
                    chwilkę głos naszego sumienia. Dla tych ludzi to ciągle ta sama beznadziejna
                    wegetacja. Oni tak naprawdę potrzebują innej pomocy. No ale to już temat na
                    inny wątek i na innym forum. Pozdrawiam
                    • perfectum Re: wróżenie za darmo 01.04.05, 14:59
                      > napisałaś:"nie popadajmy w jakies skrajności z tą wymiana energii... "
                      > Droga perfectum. Zaprzeczasz tymi słowami sama sobie. Wymiana energii nie jest popadaniem w skrajności. Przecież sama ją stosujesz. Więc czy również popadasz w skrajność? Pisałam niżej o Uniwersalnych Prawach Przyrody. Wymiana energii jest jednym z nich. Prawo to jest zachowane w relacjach Ty i Twój klient.

                      Masz rację, oczywiście, ale uważam także, że należy byc również bardzo elastycznym, zasadniczość i konserwatyzm nie zawsze znajduje swoje zastosowanie w życiu. Czasem należy szukać komprosmisu, co jak wiadomo jest sztuka trudna, ale możliwą.

                      > Jednak posyłając klienta, by dał parę groszy żebrakowi powodujesz, że harmonia ta między nimi zostaje zachwiana. Twiedzisz również, że wystarczy
                      > słowo "dziękuję",które powie "obdarowany", to dlaczego Tobie ono nie wystarczy?

                      Przepraszam, ale skąd wiesz, że nie wystarczy? W wielu wypadkach wystarcza, choc ponoć nie dziękuje się za dobra wróżbę, bo sie nie spełni, ale to już zostawiam indywidualnym odczuciom każdego czlowieka. Co do harmonii... Jesli doszukujesz się w każdym geście idealnej harmonii, to gratuluje takiej postawy, ja jestem człowiekiem ułomnym, z prawem do błędów i nawet jeśli robię je w postaci prosby o poratowanie biednego czlowieka, to trudno, mam nadzieję, że nikt mi za to głowy nie urwie..;-))


                      > Moja znajoma ma sklep spożywczy. Codziennie rano przychodzą do niej bezdomni po coś do jedzenia (np. "wczorajsze" pieczywo). Daje im je, ale oni w zamian
                      > codziennie przed otwarciem sklepu zbierają papierki, zamiatają teren przed
                      > sklepem. W zimie odśnieżają. I bardzo się cieszą, że mogą się do czegoś przydać Dlatego wrzucanie biednym ludziom paru groszy do pudełeczka uspakaja tylko na chwilkę głos naszego sumienia.

                      Przepraszam, ale chyba za daleko galopujesz w swoich stwierdzeniach i próbach oceniania moich poczynań. Uważam, że to akurat jest nie na miejscu. Natomiast Ty może przyłącz się do swojej znajomej, wymysl jakis spoób, za pomoca którego będą cieszyc się jeszcze bardziej. Wybacz, ale nikt świata nie zbawi, a ja nie odżegnuje sie od pomocy innym ludziom, robie to chętnie, w różny sposób i sumienie mam jak najbardziej czyste. Nie muszę ogłaszać tego wszem i wobec, rzucenie pary groszy biednemu czlowiekowi tez uważam za jakąs formę pomocy, każdy ma jakąś metodę i nie powinna ona podlegac licytacji.

                      Dla tych ludzi to ciągle ta sama beznadziejna wegetacja. Oni tak naprawdę potrzebują innej pomocy. No ale to już temat na inny wątek i na innym forum. Pozdrawiam

                      Tak, oczywiście, więc jesli masz takie potrzeby, to pomagaj im, ale daj też zyc innym. Nie oceniaj i nie podważaj każdego slowa. To takie szukanie dziury w całym. ;-)) Również pozdrawiam

                      Wybacz, ale ja nie będę zbawiac świata i wrzucenie paru groszy beidakowi do
                      • Gość: vivka7 Re: wróżenie za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 16:55
                        Odczuwam, że bardzo się zirytowałaś. Nie taki był mój zamiar. Przepraszam.
                        Chciałam jedynie wyjaśnić pewne kwestie z mojego punktu widzenia. Niczego Ci
                        nie narzucam, ani broń Boże nie oceniam Ciebie. Nikogo nie oceniam - nie leży
                        to w mojej naturze. Konstruktywna dyskusja ma to do siebie, że zawsze nas
                        czegoś uczy. Irytacja temu nie służy. Chyba zgodzisz się ze mną?
                        • perfectum Re: wróżenie za darmo 01.04.05, 20:56
                          Bardzo trudno mnie zirytować, pisząc posty usmiechałam sie, ale miałam wrażenie, że grozisz mi palcem, a ja nie poczułam się winna i juz ..;-))
                          Daleko mi do negatywnych emocji, staram się byc obiektywna i mam andzieje, że czasem mi sie to udaje.. Pozdrawiam serdecznie :))
          • Gość: Aleksandra Re: wróżenie za darmo IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 31.03.05, 20:25
            Skąd się wzięło w Tobie przekonanie, że stawianie horoskopów jest czaso- i
            pracochłonne, a wróżenie z kart nie???
            Niestety, mylisz się. DOBRA wróżba wymaga tak samo dużo pracy, jak zrobienie
            horoskopu, analiza numerologiczna, czy zastosowanie inej metody dywinacji.
            A jeśli jest to wróżenie osobie "przez internet" wymaga jeszcze więcej pracy,
            ponieważ trzeba się dostroić do osoby, której się wróży, a to czasem bywa dość
            nieprzyjemne - jeśli ta osoba jest w depresji, ma przy sobie byty z astrala czy
            ma zwykłą "zniżkę" energetyczną - a takie właśnie osoby zwykle trafiają do
            wróżki, bo szczęśliwi ludzie tam rzadko chodzą.

            Piszesz o tym, żeby pomagać. Owszem - szczytny cel. Nie twierdzę, że nie zdarza
            mi się wróżyć za "dziękuję".

            Nie rozumiem, dlaczego z pogardą piszesz, że wróżenie służy zarabianiu kasy, a
            nie pomaganiu. Skąd w Tobie przekonanie, że wróżka to powołanie i powinna ona
            być na każde skinienie osób, które "chcą sobie powróżyć"?
            Czy wiesz, ile musiałam poświęcić czasu, energii i pieniędzy, żeby dzisiaj móc
            wróżyć ludziom? Uwierz mi - wiele. Książki, karty i CZAS - który musiałam na to
            poświęcić. Czas, który mogłam poświęcić na rozrywkę, na zabawę z dziećmi, na
            oglądanie telewizji - a który poświęciłam na naukę. Pieniądze, które musiałam
            zarobić, po to, żeby pójść na kursy, kupować literaturę, akcesoria, które są mi
            niezbędne w tej pracy. Bo to jest moja praca.

            Aleksandra
            • Gość: vivka7 Re: zgadzam się z Tobą - Aleksandro! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 21:17
              Ja również zainwestowałam w siebie. Wszystko ma swoją cenę (WSZYSTKO!). Wiedza
              też. Chciałam w miarę profesjonalnie poznać psychotronikę, więc musiałam za tę
              wiedzę płacić i to niemało - 260 zł miesięcznie przez dwa lata. Nie zawiodłam
              się - szkoła spełniła moje oczekiwania, a nawet je przerosła! Nie "usiadłam
              jednak na laurach" - nadal się uczę, bo jest to przecież wiedza, której nie da
              się zamknąć w sztywnych ramach. Ktoś wcześniej pisał, że zapłata za wróżbę jest
              wymianą energetyczną. Jak najbardziej jest, ale niestety, nie wszyscy mają tego
              świadomość- może nie rozumieją, o co w tym wszystkim chodzi? Co to znaczy?
              Prawdziwa Miłość - to BRANIE I DAWANIE. Nie można tylko brać, albo tylko dawać.
              I tak jest ze wszystkim. Oddaje się np. żakiet do pralni.Płaci się za usługę i
              to nikogo nie dziwi. Wróżenie też jest usługą przecież. Równowaga w dawaniu i
              braniu powinna zostać zachowana . To jedno z Uniwersalnych Praw Przyrody!
          • sarna34 Re: wróżenie za darmo 31.03.05, 20:46
            Jestem nieufna. Nie wzbudzasz we mnie chęci poświęcenia, jest coś co zapala
            czerwone światełko. Szósty zmysł mnie ostrzega. Co możesz dać ludziom, prócz
            kasy? Co dasz za wróżbę? Jeśli chcesz, aby ludzie Cię traktowali serio, Ty też
            traktuj ich godnie. Bo mam wrażenie, że szukasz naiwnych. Wróżenie drugiemu
            człowiekowi to ogromny wysiłek.
            • comma Re: wróżenie za darmo 31.03.05, 21:12
              Wróżenie jest bardzo czasochłonne. Interpretacja dużego rozkładu, typu np.
              krzyż celtycki to nie kwestia 5 minut. A są inne rozkłady - jak Zodiak, też
              bardzo złożone. Poza tym z horoskopem, czy portetem numerologicznym jest tak,
              że pracę można przerwać na chwilę, odpocząć, później do niej wrócić. W
              przypadku kart tak się nie da. To również duży wydatek energetyczny, z czego
              nie każdy zdaje sobie sprawę. I nie mam tu na myśli rachunku za prąd :-)
              • Gość: Aleksandra Re: wróżenie za darmo IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 31.03.05, 21:20
                > Wróżenie jest bardzo czasochłonne. Interpretacja dużego rozkładu, typu np.
                > krzyż celtycki to nie kwestia 5 minut. A są inne rozkłady - jak Zodiak, też
                > bardzo złożone. Poza tym z horoskopem, czy portetem numerologicznym jest tak,
                > że pracę można przerwać na chwilę, odpocząć, później do niej wrócić. W
                > przypadku kart tak się nie da. To również duży wydatek energetyczny, z czego
                > nie każdy zdaje sobie sprawę. I nie mam tu na myśli rachunku za prąd :-)


                Święte słowa! :) Zwłaszcza te o prądzie ;)

                Aleksandra
                • anahella Do Commy i Aleksandry 31.03.05, 22:24
                  Widze dziewczyny, ze jestescie zawansowanymi tarocistkami. Ja bardziej jestem
                  posunieta w astrologii niz tarocie, wiec nie wiem czy jestem dla Was
                  odpowiednim partnerem do dyskusji, mimo to chcialabym cos dorzucic od siebie.
                  Wyjasnie wiec, ze horoskop to duzo czasu spedzonego nad wydrukiem czy ekranem
                  monitora. To odkladanie kolka klienta i wracanie do niego. Gdy rysunek
                  kosmogramu wryje sie w pamiec, siedzi dlugo w glowie. Potem przyjmuje sie
                  klienta, on slucha, pyta, wychodzi a to jeszcze zalega w zwojach mozgowych i
                  zastanawiam sie "co jeszcze powinnam byla powiedziec".
                  Z Tarotem mam inaczej: to wydatek energii krotki (godzina czy dwie to niewiele
                  w porownaniu z kilkoma wieczorami) ale bardziej intensywny.

                  Nie wiem jak jest z numerologia, bo sie na niej nie znam.
                  • comma Re: Do Commy i Aleksandry 31.03.05, 22:35
                    Oj, nie ja nie uważam się za zaawansowaną tarocistkę. Mam w sobie naprawdę
                    bardzo wiele pokory. Dlatego m. in. nie wróżę innym i nie biorę pieniędzy. Cały
                    czas się uczę, odkrywam i poznaję. :-)
                  • Gość: Aleksandra Re: Do Commy i Aleksandry IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 31.03.05, 23:15
                    Nie jestem tarocistką :) Wróżę z run, kart cygańskich i anielskich.
                    Wyobrażam sobie, że robienie horoskopu musi być pracochłonne.
                    Ja obecnie wróżę najwięcej przez internet (takie czasy ;) i muszę przyznać, że
                    jest to o wiele bardziej "męczące" niż wróżenie komuś bezpośrednio. Trzeba
                    więcej energii poświęcić na dostrojenie się, przemyślenie każdego słowa - bo
                    słowo pisane ma większą moc niż to usłyszane. Przy mailowych poradach trzeba
                    bardzo uważać na to, jakich sformułowań się używa, bo to co dla mnie oczywiste,
                    nie musi być takim dla klienta.

                    Cieszy mnie, że nie tylko ja uważam, że wróżenie to nie jest takie "hop-siup"
                    jak się wielu osobom wydaje, że "co to jest, rozłożyć karty i już" :)
                    Jeśli rzeczywiście ktoś traktuje serio to co robi, wkłada w to dużo serca i
                    energii, będzie szanował swoją pracę - a wtedy i inni będą ją szanować.
                    I o ile uważam, że do dywinacji trzeba mieć "powołanie" o tyle nie zgadzam się
                    z poglądem, że należy robić to dostając w zamian NIC.

                    I jeszcze jedno. Kiedy pisze do mnie matka, samotnie wychowująca dzieci z
                    pytaniem "kiedy znajdzie pracę", do głowy nie przyjdzie mi wziąć od niej
                    pieniądze, zwykle wtedy wróżę i piszę, że kiedy będzie miała pracę, zaprosi
                    mnie na dobrą kawę, albo upiecze dla mnie ciasto ;) Nie odpowiadam jednak na
                    maile osób, które piszą "nie mam kasy, ale chcę wiedzieć co mnie czeka, więc mi
                    powróż" - szkoda mi energii nawet na wyjaśnienie, dlaczego tego nie zrobię.

                    Aleksandra
                    • anahella Re: Do Commy i Aleksandry 01.04.05, 07:16
                      Gość portalu: Aleksandra napisał(a):

                      > Nie jestem tarocistką :) Wróżę z run, kart cygańskich i anielskich.
                      Przepraszam, wlasnie sobie uswiadomilam ze nigdzie nie pisalas, ze kladzisz
                      tarota:)
                      • Gość: Aleksandra Re: Do Commy i Aleksandry IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 01.04.05, 23:19
                        E tam, nie ma przecież za co przepraszać :))

                        Aleksandra
                        • delphine2 Re: 03.04.05, 14:02
                          Watek został przycięty (!)

                          Proszę wzajemnie sie nie oskarzac, tylko prowadzic dyskusje.
                          Wszystkie posty personalne beda usuwane!
                          • dees7 Re: 03.04.05, 14:12
                            to trzeba być konsekwentnym i "przyciąć" komentarze osoby, która prowokuje do
                            takich zachowań
                          • comma Bardzo slusznie, dziekuje :-)/nt 03.04.05, 14:44

                          • Gość: Kaśka Re: szanowny moderatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 11:18
                            a cóż to? TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI? Cenzura? I to właśnie wtedy, gdy ktoś
                            ma inne zdanie niż Twoja faworytka na forum? Oj nie ładnie.... Chyba poczułeś
                            się panem na włościach i jedynym sprawiedliwym. Czy to nie jest objawem pychy
                            czasem?
                            • perfectum Re: szanowny moderatorze 04.04.05, 11:30
                              Gość portalu: Kaśka napisał(a):

                              > a cóż to? TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI? Cenzura? I to właśnie wtedy, gdy ktoś
                              >
                              > ma inne zdanie niż Twoja faworytka na forum? Oj nie ładnie.... Chyba poczułeś
                              > się panem na włościach i jedynym sprawiedliwym. Czy to nie jest objawem pychy
                              > czasem?

                              Duma i pycha to chyba raczej Twoje przywary mościa panno ;-))
                              Nie tylko Twoje posty zostały skasowane jak widac zresztą..
                              Co do odmienności zdania, cały czas staram się pokazać, że nawet należy je mieć, ale po co to ciężkie działo z Twojej strony? Czasem wystarczy mała szabelka..:)

                              Pozdrawiam

                              • Gość: Kaśka Re: szanowny moderatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 12:11
                                "uderz w stół a nożyce się odezwą"... no cóż...Miłego dnia życzę i kończę tym
                                samym spór o to, czyje komentarze są atakami"personalnymi" ,a czyje wymianą
                                poglądów.
                            • delphine2 Re: szanowny moderatorze 04.04.05, 12:01
                              Gość portalu: Kaśka napisał(a):

                              > a cóż to? TOWARZYSTWO WZAJEMNEJ ADORACJI? Cenzura? I to właśnie wtedy, gdy ktoś
                              >
                              > ma inne zdanie niż Twoja faworytka na forum? Oj nie ładnie.... Chyba poczułeś
                              > się panem na włościach i jedynym sprawiedliwym. Czy to nie jest objawem pychy
                              > czasem?

                              Zgodnie z regulaminem moderatora usuwa się:
                              * ataki personalne a nie na poglądy.

                              W tym przypadku to co zostało usunięte nie mialo nic wspolnego z kulturalną dyskusją.

                              Pozdraiwam,
                              • Gość: Kaśka Re: szanowny moderatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 12:07
                                Chyba żartujesz? Ale cóż - każdy ma inne poczucie humoru. Pozdrawiam
          • anahella Re: wróżenie za darmo 31.03.05, 22:15
            Gość portalu: wanda napisał(a):

            > porządny horoskop, czy inne rzeczy wymagające obliczeń- są czasochłonne,
            > racja...ale postwienie komuś kart już nie jest..

            Teoretycznie tak, na horoskop potrzebuje kilku wieczorow, rzucenie kart to
            godzina do dwoch. Natomiast to jest zrobienie czegos, czego wcale nie musi sie
            robic. To jak mowienie "dzien dobry" sasiadom. Pani X odpowiada na powitanie,
            wiec nastepnym razem jej powiesz. Pani Y nigdy nie odpowie, wiec przy kolejnym
            spotkaniu przy windzie odwrocisz glowe w druga strone. Zwykla wymiana energii.

            Przyznam, ze sa ludzie od ktorych nie biore nic - nawet ciastka, o ktorym
            pisalam ponizej. Wystarczy mi przyjemnosc przebywania w ich towarzystwie.

            > To nie są żądania- to są prośby...nie chcesz wrózyć- nie wróż, proste
            > W imię czego? w imię zwykłej życzliwośći...?

            Ja mialabym opory innej natury: trudno mi sie kladzie karty gdy nie widze
            osoby. Probowalam wrozyc przez internet - czulam potem jakis niedosyt i
            niesmak.
          • Gość: vivka7 Re: Wando IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 23:15
            Smutne jest to, że trochę Ci się "oberwało". Inne tego typu prośby
            zazwyczaj zostają po prostu bez odpowiedzi... Myślę, że powodem tego
            jest właśnie "wymiana energetyczna". Taką, a nie inną reakcję spowodował styl,
            w jakim zwróciłaś się ze swoją prośbą:
            "hej! kto mi powróży....? "
            Czy w ten właśnie sposób zwykle zwracasz się z prośbą o przysługę?
            Prognozowanie przyszłości to nie "zabawa", przecież dotyczy Twojego życia! Nie
            powinnaś traktować tego tak "lekko"! Mam nadzieję, że to rozumiesz? Nie można
            bawić się czyimś (w tym wypadku Twoim) kosztem, nawet jeśli Ty ( może nawet
            nieświadomie) na to pozwalasz. Co zaś dotyczy Twojego problemu...
            "Tarot nie jest wyrocznią,
            lecz doradcą, kluczem do wnętrza,
            do podświadomości.
            Pokazuje możliwości, pułapki,
            zagrożenia i drogi wyjścia..."
            Więc nie oczekuj gotowych rozwiązań Twoich dylematów. Ostateczny wybór i tak
            należał będzie do Ciebie samej. Zyczę Ci trafnych wyborów zatem. Pozdrawiam.
    • anahella Re: wróżenie za darmo 31.03.05, 22:09
      Gość portalu: Aleksandra napisał(a):

      > Z mojego (smutnego)
      > doświadczenia wynika, że ludzie nie cenią tego, za co nie zapłacili.

      Masz racje: jedna z moich znajomych wpada do mnie i jeszcze plaszcza nie
      zdejmie a pada pytanie "polozysz mi karty?".
      Dwa razy pytala o to samo. Za trzecim ja spytalam, czy poprzednie wrozby jej
      nie satysfakcjonowaly. Odpowiedziala ze w ogole ich nie pamieta.

      Nie trzeba brac duzo, ale zawsze trzeba cos wziac.
      Wroze tylko znajomym, wiec oni wiedza ze nie mam wygorowanych zadan: prosze o
      postawienie mi kawy w ulubionej kawiarni (mimo ze stac mnie na to) lub
      paczuszke ulubionej herbaty albo ciastko z dobrej cukierni, ewentualnie jakas
      monete z portfela.
      • llukiz Re: wróżenie za darmo 31.03.05, 22:43
        > Nie trzeba brac duzo, ale zawsze trzeba cos wziac.
        Bardzo podoba mi się przykład który podałaś na poparcie swojej tezy :-)
        • perfectum Re: wróżenie za darmo 01.04.05, 09:38
          llukiz napisał:

          > > Nie trzeba brac duzo, ale zawsze trzeba cos wziac.
          > Bardzo podoba mi się przykład który podałaś na poparcie swojej tezy :-)


          Lukiz, nie kapujesz za przeproszeniem o co biega.. Nie wyrywaj zdan z kontekstu, bo tracisz na tym Ty, a nie my...
          A tak w ogóle nie masz pojęcia o czym piszesz...;-))
          • llukiz uważanie że jestem idioitą... 01.04.05, 23:09
            to bardzo ciekawa koncepcja...
            najbardziej rozśmiesza mnie fakt, że są jacyś my i wy
            A tak wogóle to dobrze że inni mają pojęcie o czym piszą.
            • perfectum Re: uważanie że jestem idioitą... 02.04.05, 09:23
              Niestety Llukiz, ale Ty to mowisz.. Nikt tutaj nie smie Cie tak nazywać, bo nie ma takiego prawa.. Nie wiem czy to widzisz, ale to nie my ( bo to jest fakt) próbujemy coś udowodnić, tylko TY.. Juz dawno pisałam, że niestety nie masz szans, niczego nie czujesz i nie potrafisz zrozumieć.. Nawet nie chcesz... Latasz jak ta ptaszyna po forum, tutaj nabrudzisz, tam zaćwierkasz i tak naparwdę chyba wszyscy uważają Cię za nieszkodliwego agresora, którego jakos nikt powaznie nie traktuje... Nie widzisz tego? Może pora na przejście gdzie indziej?
    • landrynka8 Re: wróżenie za darmo 01.04.05, 15:52
      Rzeczywiście jest tak, jak zaobserwowałam, że gdy klienci nie płacą za wróżbę
      to jej nie szanują. Często zwracają sie też z tym samym pytaniem kilka razy.

      • comma Re: wróżenie za darmo 01.04.05, 21:54
        a wiecie, przypomniałam sobie coś. Któregoś dnia szłam sobie ulicą i zobaczyłam
        na rogu bardzo wiekową Cygankę. Wyglądała tak niesamowicie egzotycznie. Była po
        prostu piękna! W ręku trzymała sfatygowaną talię kart, ludzie omijali ją
        szerokim łukiem. Wyjęłam z portmonetki naprawdę ostatnie pieniądze, podeszłam i
        jej dałam, nie było tego wiele. Powiedziałam, że nie chcę wróżby, że tylko chcę
        pomóc, żeby sobie chociaż coś do picia kupiła (był wyjątkowo upalny dzień). Ona
        na to powiedziała - nie śliczna, jak ty mi pieniądz dajesz, to ja tobie wróżbę
        muszę dać. No i dała :-)
        • perfectum Re: wróżenie za darmo 01.04.05, 22:28
          Bo to Cyganka była ;-))
          • Gość: wanda Re: wróżenie za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 16:11
            wiecie co...na tyle zirytował mnie Wasz atak na mnie, że po napisaniu ostatniego
            postu nie zjarzałam tu aż do dziś. No dziś zajrzałam i stwierdzam, że starsznie
            szybko i łatwo oceniacie ludzi. W jakiś sposób jestem w stanie zrozumieć, że
            osoby parające się wróżeniem zawodowo oburza gdy ktoś twierdzi, że za ich pracę
            zapłata się nie należy. Tyle, że ja nic podobnego nie mówiłam. Sądzę, że to
            forum nie jest tylko miejscem wymiany opinii i zdań "związku zawodowego wróżek
            polskich". Są tu na pewno osoby- takie jak ja- które traktują wróżenie jako
            swoiste hobby, jak rozrywkę częściowo...a także jako naukę, praktykę. Padło tu
            kilka określeń pt. że nie wzbudzam czyjegoś zaufania, czy że moja prośba została
            źle sformuowana co świadczy o mnie tak i tak (aczkolwiek nie wiem co zmieniłaby
            inna formuła)- uważam je za niesympatyczne, i to zupełnie bez powodu
            niesympatyczne, ale to już chyba kwestia "osobistych eneregii" autorów (czyż
            nie?;)). Znam wróżki "wiejskie", spoza Polski. To prawda- biorą zawsze jakąś
            zapłatę symboliczną, ale nigdy nie robią wokół niej szumu, tak jakby nie
            wypadało trochę. Ogólnie nie żyją z tego- a nie sądzę by przez to uważały swoje
            wróżenie za bezwartościowe, jak niektórzy sugerują.
            Ktoś oburzył się na pomysł traktowania wróżbiarstwa jako swoistego
            powołania...Czemu nie traktować go tak? uważacie, że każdy się nadaje? dla mnie
            to jak z lekarzami- jest to zawód i zajęcie na całe życia, nie każdy się nadaje,
            wiele trzeba pracy włożyć w to by nim zostać i nie ma powodu by robić wielką
            checę wokół bezinteresownego podzielenia się z potrzebującym swoją wiedzą. A po
            książki lekarskie i potoczną wiedzę medyczną sięgać może każdy i na własną
            odpowiedzialność mozę ją stosować.
            Zgadzam się z tym, że takie "swobodne" wróżenie sprzyja niepoważnemu trkatowaniu
            go, ale to już jest kwesti osobista, nie macie powodu zakładać kto i jak na dane
            sprawy zareaguje
            Ja oczywiście nie chciałam nikogo obrazić i proszę mi nie wmawiać, że pisząc pół
            żartem pół serio "hej! kto mi powróży" zrobiłam to. Może trochę więcej luzu?
            swobody? poczucia humoru? mniej zadęcia?
            Mam nadzieję, że pisząc to wszystko nie narażam się na to, że zaraz zostanie to
            skasowane. Podkreślam- nie atakuję, jeśli już to bronię się w tym momencie.
            Jedno co na pewno się Wam udało- nikogo już o nic tu prosić nie będę
            • Gość: Aleksandra Re: wróżenie za darmo IP: *.skb.pl / 62.233.177.* 07.04.05, 16:39
              Myślę, że obecny wątek wzięłaś zbyt do siebie. Nie jesteś jedyną osobą, która
              prosi o wróżbę. Bywają tu też takie, które się jej wręcz domagają - uważając,
              że wróżka to powołanie i że _obowiązkiem_ wróżki - skoro obrała sobie taki
              zawód - jest pomagać każdemu kto tego zażąda.
              Uwagi, które tutaj poczyniłam nie odnosiły się więc do Ciebie, a jedynie do
              pewnego rodzaju postawy, którą można tutaj zaobserwować.

              Ty masz swoje zdanie na temat wróżenia - że to powołanie, że inni biorą
              symboliczną opłatę za to. Masz do tego prawo. Ja jednak - ponieważ to mój
              zawód - pozostanę przy swoim - szkoda mi czasu na wróżenie komuś, kto nie
              podejdzie z szacunkiem do mojej pracy i poświęconego mu czasu.
              Tak jak napisałam, pomagam ludziom naprawdę potrzebującym. Sama - według
              własnego sumienia ustalam, kto mojej pomocy bezwzględnie potrzebuje, a kto nie.
              I z mojego sumienia sama się kiedyś będę rozliczała.

              A tak a propos powołania. Swoją drogą ciekawe ile z tych osób, które potępiają
              to, iż wróżki biorą za swoje usługi pieniądze - płaci (nie mało) księdzu za
              jego "usługi". Ale, nie chcę wywoływać już kolejnej "wojny" ani dyskusji na ten
              temat

              Polecam też ciekawą stronę pani astrolog na której znajduje się wiele cennych
              uwag skierowanych do osób, które domagają się horoskopu za darmo ;)
              www.astro.eco.pl/free.html
              • perfectum Re: wróżenie za darmo 07.04.05, 18:03
                Podzielam zdanie Aleksandry, ale dodam jeszcze, że trudno często wyczuć kto jakie ma intencje i czy dany temat traktuje pół żartem pół serio... Nawet wirtualny usmiech nie jest w stanie oddać tego, co akurat miałaś w tej chwili na mysli.. Poza tym nikt tu nie jest nadęty, tylko chce byc traktowany z szacunkiem.. My, jako osoby wróżące bardzo poważnie i odpowiedzialnie podchodzimy do swojej pracy, mysle teraz głównie o sobie, ale na pewno wiele pań czy panów parajacych sie tym tematem podziela moje zdanie...

                Pozdrawiam
        • Gość: Dyzia Re: wróżenie za darmo IP: *.chello.pl 13.04.05, 18:44
          Ciekawa jestem czy commie sie wróżba sprawdzila??
    • dees7 ******* 03.04.05, 13:44
      Droga perfectum. Z zainteresowaniem wczytałem się w ten wątek i cóz zauważyłem?
      Zauważyłem wiele agresji w Twoich postach. I co ciekawe. Zarzucasz ją innym,
      choć u tych "innych" tej agresji nie dostrzegam. Myślałem, że tu, na tym forum
      nie spotkam się z butą i arogancją, gdyż takie zachowania powinny być obce
      ludziom zajmującym się parapsychologią czy rozwojem duchowym. Niestety -
      myliłem się.Powinny być, ale nie zawsze (jak widać)są. I nie musiałem długo
      szukać, żeby się o tym przekonać. Spotkałem Ciebie.
    • beataanna1 Re: wróżenie za darmo 07.04.05, 19:57
      Witaj, jakiś czas temu zetknęłam się z książką autorstwa mojego znajomego, w
      którym opowiadał on o swoich spotkaniach z osobą zajmującą się sprawami
      astrologii, magii, wróżenia itd. (wspominałam już o tym gdzieś), tam Mistrz ten
      przekazując mojemu koledze wiedzę tajemną na temat astrologii, (a był to
      dopiero pierwszy krok , kropelka w morzu jeśli chodzi o te sprawy nazwijmy
      je"magiczne"), powiedział, że nie zajmuje się tym zawodowo, bo uważa, że
      wszelkie profity z jego "daru" są nie wskazane. A wiedzę swoją może przekazać
      każdemu, kto tego pragnie, i poważnie traktuje jego nauki. Cytuję jego
      słowa "prawdziwy przewodnik po tajemnym świecie, nigdy nie będzie wykorzystywał
      jej dla pieniędzy, oraz by skrzywdzić ludzi". Osoba ta nie uczyniła ze
      swojego "daru" opłacanego zawodu. Pracuje fizycznie a magią zajmuje się dla
      przyjemności i by pomagać ludziom. Uważam osobiście że medialne rozgłaszanie o
      swoich cudownych właściwościach by natrzepać kasiory świadczy o tym, że taka
      osoba jest nieuczciwa, złe pobudki nią kierują.Chociaż w świecie bezrobocia,
      takie wróżenie itd może być dla pewnych osób ratunkiem przed głodowaniem, ale
      tylko w takich przypadkach zrozumiałabym, to że za wróżbę muszę symbolicznie
      zapłacić.

      pozdrawiam.
      • perfectum Re: wróżenie za darmo 07.04.05, 20:15
        beataanna1 napisała:

        > Witaj, jakiś czas temu zetknęłam się z książką autorstwa mojego znajomego, w
        > którym opowiadał on o swoich spotkaniach z osobą zajmującą się sprawami
        > astrologii, magii, wróżenia itd. (wspominałam już o tym gdzieś), tam Mistrz ten
        >
        > przekazując mojemu koledze wiedzę tajemną na temat astrologii, (a był to
        > dopiero pierwszy krok , kropelka w morzu jeśli chodzi o te sprawy nazwijmy
        > je"magiczne"), powiedział, że nie zajmuje się tym zawodowo, bo uważa, że
        > wszelkie profity z jego "daru" są nie wskazane. A wiedzę swoją może przekazać
        > każdemu, kto tego pragnie, i poważnie traktuje jego nauki. Cytuję jego
        > słowa "prawdziwy przewodnik po tajemnym świecie, nigdy nie będzie wykorzystywał
        >
        > jej dla pieniędzy, oraz by skrzywdzić ludzi". Osoba ta nie uczyniła ze
        > swojego "daru" opłacanego zawodu. Pracuje fizycznie a magią zajmuje się dla
        > przyjemności i by pomagać ludziom. Uważam osobiście że medialne rozgłaszanie o
        > swoich cudownych właściwościach by natrzepać kasiory świadczy o tym, że taka
        > osoba jest nieuczciwa, złe pobudki nią kierują.Chociaż w świecie bezrobocia,
        > takie wróżenie itd może być dla pewnych osób ratunkiem przed głodowaniem, ale
        > tylko w takich przypadkach zrozumiałabym, to że za wróżbę muszę symbolicznie
        > zapłacić.
        >
        > pozdrawiam.

        Na szczęście to jest Twoje zdanie na ten temat i Pana, który jest jak widac zawodowym filantropem..:) Ja proponuje, aby Kościół tez przestał pobierac opłaty za to co robi, bo to nazywa sie kupczeniem Panem Bogiem i robieniem na nim kasiory..
        Nie pojmuje rozumowania ludzi, którzy uważają, że zajmowanie sie odpłatnie (nie zawsze) ezoteryką jest niestosowne.. Ja proponuje, by od tej pory lekarze, psycholodzy, strażacy, policjanci też nie brali kasy za to co robią, bo tez w końcu pomagają ludziom i to skandal, by robili to za pieniądze..
        Brnąc dalej w tych rozważaniach uważam, ze np. psycholog powinien pracować w jakimś szpitalu, przychodni lub ośrodku za okreslone wynagrodzenie, a w ramach bezinteresownej pomocy nie powinien w swoich prywatnych gabinetach brac pieniędzy..:)
        Wracając do tej kasiory, czy tylko to widać w tym wszystkim co robimy?
        • beataanna1 Re: wróżenie za darmo 07.04.05, 20:25
          "Na szczęście to jest Twoje zdanie na ten temat i Pana, który jest jak widac
          zawodowym filantropem..:) Ja proponuje, aby Kościół
          tez przestał pobierac opłaty za to co robi, bo to nazywa sie kupczeniem Panem
          Bogiem i robieniem na nim kasiory"..

          właśnie co do kościołów i pobierania opłat za to, tak uważam, jest to kupczenie
          Panem Bogiem.Lekarze też zdzierają na chorobach pacjentów, nie jedna chawira
          stoi na ciężkich pieniądzach chorych.

          Co do wróżenia za kasę, jeśli ktoś nie jest oszustem to oki, niech sobie
          zarabia, ale wielu jest szarlatanów. Ci najgłośniej rozprawiający o swoich
          zdolnościach, nie zawsze są uczciwi, coś o tym wiem.
          Ale czy pomógłbyś mi za darmo, gdybym Cię o to prosiła? Widząc moje
          nieszczęśćia, czy zdarłbyś ode mnie ostatni grosz? Na swej drodze spotkałam
          dwoje ludzi, którzy pomogli mi za darmo, czy Ciebie stać by było na taki gest?
          A może dobrze jest wprowadzić opłatę co łaska? Bogaci więcej, biedniejsi mniej.
          Przypomina mi się film pt "Znachor", tam Antoni Kosiba leczył ludzi za darmo.
          Ale masz rację, to tylko fikcja literacka i filmowa. Rzeczywistość jest inna,
          wszyscy są pazerni na kasę.

          pozdrawiam ;-)
          • comma Re: wróżenie za darmo 07.04.05, 20:41
            Naprawdę ubogie osoby, które znam, stawały na głowie, by odpłacić za czynioną
            im pomoc. Jeśli nie miały pieniędzy, odpracowywały, na najrozmaitsze sposoby.
            Widziałam także całe mnóstwo naciągaczy i zwykłych oszustów, wyspecjalizowanch
            w wymuszaniu pomocy - szantażem, socjotechniką lub zwykłym tupetem czy
            bezczelnością. Takie osoby zawsze robią dużo szumu wokół swych "nieszczęść",
            przysłaniając swą nachalnością naprawdę potrzebujących - którzy na ogół, pełni
            godności, znoszą swój los w milczeniu. A za pomoc potrafią się odwdzięczyć.
            • anahella Re: wróżenie za darmo 08.04.05, 02:43
              comma napisała:

              > Takie osoby zawsze robią dużo szumu wokół swych "nieszczęść",
              > przysłaniając swą nachalnością naprawdę potrzebujących - którzy na ogół,
              > pełni
              > godności, znoszą swój los w milczeniu. A za pomoc potrafią się odwdzięczyć.

              Chocby mialby to byc telefon i pytanie: "jak ci leci, moze masz ochote
              pogadac?" - to tez jest zaplata, czasem wieksza niz najwyzsze honorarium.
          • perfectum Re: wróżenie za darmo 07.04.05, 20:42
            beataanna1 napisała:

            > "Na szczęście to jest Twoje zdanie na ten temat i Pana, który jest jak widac
            > zawodowym filantropem..:) Ja proponuje, aby Kościół
            > tez przestał pobierac opłaty za to co robi, bo to nazywa sie kupczeniem Panem
            > Bogiem i robieniem na nim kasiory"..
            >
            > właśnie co do kościołów i pobierania opłat za to, tak uważam, jest to kupczenie
            >
            > Panem Bogiem.Lekarze też zdzierają na chorobach pacjentów, nie jedna chawira
            > stoi na ciężkich pieniądzach chorych.
            >
            > Co do wróżenia za kasę, jeśli ktoś nie jest oszustem to oki, niech sobie
            > zarabia, ale wielu jest szarlatanów. Ci najgłośniej rozprawiający o swoich
            > zdolnościach, nie zawsze są uczciwi, coś o tym wiem.
            > Ale czy pomógłbyś mi za darmo, gdybym Cię o to prosiła? Widząc moje
            > nieszczęśćia, czy zdarłbyś ode mnie ostatni grosz? Na swej drodze spotkałam
            > dwoje ludzi, którzy pomogli mi za darmo, czy Ciebie stać by było na taki gest?
            > A może dobrze jest wprowadzić opłatę co łaska? Bogaci więcej, biedniejsi mniej.
            >
            > Przypomina mi się film pt "Znachor", tam Antoni Kosiba leczył ludzi za darmo.
            > Ale masz rację, to tylko fikcja literacka i filmowa. Rzeczywistość jest inna,
            > wszyscy są pazerni na kasę.


            Pazerni na kase powiadzasz... możliwe, jesli maja na utrzymaniu cały dom i nikt im nie jest w stanie pomóc...Ale to się chyba inaczej nazywa, na pewno nie jest to pazerność..
            Nie zadawaj retorycznych pytan w stylu, czy bym Ci pomogła, tylko zapytaj wprost...
            Ja tez pomagam ludziom, ale nie zawsze na to zasługują, wiesz?
            Zresztą świata nie zbawisz, każdy daje tyle ile może jedni mniej, drudzy więcej, inni wcale... Nie wymagaj od nas, by robic coś za darmo jesli kosztuje to duzo pracy, ciężkiej pracy i lat nauki...
            Ja kończę zwykle prace około północy i staram się sprostac wszystkim tym, którzy ode mnie czegos oczekują, nie wymagaj, bym zamknęła się w klasztorze i jadła korzonki... To nie te czasy.



            > pozdrawiam ;-)
            >
            >
            >
            • beataanna1 Re: wróżenie za darmo 07.04.05, 20:55
              Masz rację "to nie te czasy", ale ja osobiście tak jak Ty wspominasz,
              zapłaciłam za pomoc w inny sposób, tak jak potrafiłam. Nie były to pieniądze,
              bo nie pracuję więc nie mam na to, ale starałam się zrobić to co potrafię
              najlepiej,np koleżance która mi wróżyła dziergałam serwetki, to jest kwestia
              dogadania się, jeśli można w inny sposób "zapłacić" robiąc rzeczy, które też są
              w zasadzie cenne, bo ktoś włożył w to również swoją pracę. Nie mam nic przeciw
              zarabianiu pod warunkiem jeśli...mając już samochód i dom, po co mi taki
              dziesiąty. Rozumiesz? Niektórzy poczuli że można mieć z tego niezły majątek,
              nie znają umiaru. A przecież mają za co żyć, i gdzie mieszkać. Ten mój kolega,
              nie obnosi się z tym co potrafi, powiedział mi, że to co zarobi wystarczy mu do
              życia, godnego mieszkania, utrzymania rodziny, nie potrzeba więcej nad to niż
              ma. I za to go cenię najbardziej. Ale to zależy od wyboru takiego człowieka.

              Pomocy jak na razie już nie potrzebuję, sama staram się sobie radzić, nauczyłam
              się pozytywnie myśleć od innego znanego mi Mistrza magii itd. który również nie
              zbija fortuny na biednych. Chociaż zauważyłam z tego co opowiadał, że to
              najczęściej bogaci proszą go o pomoc.Biedny chociaż niewiem jak będzie cierpiał
              rzadko poprosi o taką formę pomocy.(...) pozdrawiam ;-)
              • perfectum Re: wróżenie za darmo 07.04.05, 22:14
                Kumam ;D o co Ci chodzi..;)

                Wiem, że sa ludzie, którzy zagalopowali się dalej niz potrzebują, ale nic na to nie poradzimy, możemy tylko sobie ponarzekac na ich chciwość..
                Póki co, trzeba najpierw mieć choćby jedno mieszkanie i jeden samochód, a później zastanawiac się nad bezinteresownością. ;-)
                I masz rację mówiąc, że zaplata może wyglądać róznie..Barter tez wchodzi w grę..;-)

                POzdrawiam


                www.marlena.org.pl

                Horoskop codzienny
                • Gość: Inez Re: wróżenie za darmo IP: *.autocom.pl 10.04.05, 19:49
                  Dziewczyny macie rację w tym co piszecie. Tak na prawdę wszystko to
                  uwarunkowane jest od KULTURY OSOBISTEJ człowieka (klienta, wróżki).
                  pozdrawiam
                  inez

                  www.karats.glt.pl
                  • Gość: jolka Re: wróżenie za darmo IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.05.05, 09:51
                    Dostajemy to, co dajemy.Każdy ma takie wróżki i takich klientów na jakich
                    zasługuje.Sami tworzymy naszą rzeczywistość - przecież o tym wiecie. (?)
    • agrentowy4321 Re: wróżenie za darmo 07.03.23, 22:55
      Ile wy zajmujecie się tym?
    • irona.sonata Re: wróżenie za darmo 28.04.23, 13:27
      Nie wiem, ale się dowiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka