Gość: Cirilka Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.top.net.pl 13.06.05, 09:52 Koleżanka podpowiedziała mi, że jest na tym forum ktoś, kto mi pomoże. Wiem, że powtarzający się sen może mieć jakieś znaczenie, a że sama nie umiem go zinterpretować ... Proszę o pomoc :-) Otóż śni mi się, że idę drogą pod górę, jest bardzo stroma, na lewym ręku niosę moją 14-miesięczną córeczkę, a prawą ręką pcham stół. Stół nie jest duży, jest kwadratowy, brązowy, a chwilami mam wrażenie, żema kółka (bo jakoś łato mi go pchać). Czasami na drodze pojawiają się samochody, ale mnie omijają, zaś w pewnym momencie pojawia się bryczka i koń nie chce mnie ominąć, więc muszę zejść na pobocze, na którym jest pełno drobnych kamyków, taki jakby żwirek. Gdy wreszcie docieram na szczyt góry przed sobą widzę wiadukt (ale nie kolejowy, tylko drugą drogę nad pierwszą), znajduje się on na dole, bo zaraz za szczytem droga nagle opada w dół. Na dole widzę mojego męża, który macha do nas i woła, żebyśmy do niego przyszły. Ja chcę do niego zejść, ale droga jest tak stroma,że boję się schodzić z córeczką, i boję się, że zgubię ten stół. Acha i wiem, że ta droga prowadzi do tamy na Solinie. Drugi sen tu się urwał, w pierwszym był tak jakby ciąg dalszy. W pierwszym śnie nagle znajdujemy się na dole, i zamiast zwykłej drogi pojawia się przed nami taki jakby przesmyk między dwoma górami, bardzo wąski. Kiedy przechodzimy przez ten przesmyk nagle pojawia się mnóstwo wody i nas zalewa. Tracę z oczy męża i córeczkę, próbuję się uwolnić z tej wody. Nagle woda jakby się cofa (to się dzieje jak przypływ i odpływ w morzu). W środku przesmyku, po lewej stronie jest mała nisza, w której się chowam, i gdy znów przesmyk zalewa woda do niszy nie dociera, więc jestem bezpieczna. Nagle pojaiwa się też moja teściowa, pyta mnie o męża, a ja (nie wiem skąd) jestem pewna, że nic mu nie jest i że zaraz przyjdzie do nas z naszą córeczką. Kiedy faktycznie się zjawiają za chwilę przechodzimy na drugą stronę przesmyku i okazuje się, że za nim jest morze, ale ma bardzo stromą plażę i nie chcę na nią schodzić. Ale mąż mnie namawia, więc wchodzimy na plaże, potem do wody i nagle okazuje się, że możemy oddychać pod wodą i pływamy swobodnie we trójkę. Na tym kończy się pierwszy sen, tylko , że w pierwszym śnie, nie wiedziałam o Solinie. To wszystko, co zapamiętałam. Czy ktoś mi może pomóc ??? Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Cirilki 17.06.05, 18:25 Twój sen zawiera nieprawdopodobną ilość symboli. W samym pierwszym zdaniu naliczyłam ich chyba z 11 ! Niestety, ja nie mogę się odnieść do wszystkich, gdyż zajęłoby mi to bardzo dużo czasu, a niestety nie mam go zbyt wiele :-(. Gdybyś chciała szczegółową interpretację, to proponuję Ci zwrócić się do kogoś, kto ma własną stronę internetową i zrobi to za niewielką opłatą. Proponuję Ci stronę Ewy Seidlitz. Sama korzystam z Jej opisu symboli, kiedy próbuję interpretować sny , o czym już tu nie raz wspominałam . Link do Jej strony : geocities.com/transwizje/ Polecam też link do strony Rafała Marciniaka : www.mocsnu.pl/ Z powodu, o którym wspomniałam na wstępie waham się, czy byłoby to uczciwe wobec Ciebie, bym zrobiła „połowiczną” analizę tak bogatego w symbole snu. Jeśli pomimo to nadal będziesz zainteresowana moją, niepełną interpretacją – napisz. Wykonam ją w pierwszej kolejności. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cirilka Re: Do Cirilki IP: *.top.net.pl 17.06.05, 21:30 Kochana Vivko, bardzo Ci dziękuję, że tak podeszłaś do sprawy, myślę jednak, że poproszę Cię o analizę, choćby pobieżną. Może skup się tylko na drugim śnie, mam wrażenie, że jest ważniejszy. Ja nie znam się na tym absolutnie, więc Twoja nawet pobieżna interpretacja może mi sporo pomóc. Bardzo Ci dziękuję. Cirilka Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Cirilki 18.06.05, 15:10 Wspinasz się na górę- to ambitne plany i dążenia do osiągnięcia ważnej pozycji w jakiejś dziedzinie życia, to konieczność wytrwałej pracy i gotowość wyrzeczeń, żeby tylko plany się powiodły. Na lewej ręce niesiesz swoje dziecko. Twoje relacje z jakąś kobietą mogą być uciążliwe (matka?, teściowa?, inna- „ważna” kobieta?). Jesteś zmęczona obecną sytuacją i bardzo pragniesz zmian, jakiegoś nowego pomysłu na dalsze życie, uzdrowienia sytuacji, nadziei na lepszą przyszłość. Prawą ręką pchasz pod tę górę stół. Strona prawa symbolizuje potrzebę aktywnego działania, inicjatywy, a także wskazuje na relacje z mężem. Ten stół jest tu bardzo istotnym symbolem. Przy stole bowiem w sensie symbolicznym toczy się życie rodzinne. Tu razem planuje się przyszłość, uzgadnia, rozmawia się, spożywa posiłki. Tu jest ten właściwy kontakt rodzinny, który jak wynika z Twojego snu jest dla Ciebie niezmiernie istotny. Dążysz do takiej właśnie więzi, zabiegasz o nią, lecz kosztuje Cię to sporo wysiłku. Ten stół jest kwadratowy, czyli każdy ma przy nim swoją określoną pozycję. Gdyby był okrągły to wszyscy mieliby niejako „równe prawa” i każdy, kto do niego by zasiadał miałby tyle samo do powiedzenia. Taki układ partnerski. Przy stole kwadratowym każdy ma określone role, inne zadania. Taki stół dystansuje nieco od siebie. Skoro wyruszasz z tym stołem w drogę, to znaczy, że nie masz tego kontaktu na miejscu. Szukasz tego ciepła rodzinnego na zewnątrz, skoro nie możesz- nie ze swojej winy- „zasiąść” do tego stołu w Waszym domu. Wychodzisz z tym stołem niejako naprzeciw temu, z kim chciałabyś do niego zasiąść. Podążasz za nim, mimo, że on się oddala ( bądź jest w oddaleniu) Po drodze mijają Cię samochody. To inni ludzie, którzy wg Ciebie mają łatwiejszą drogę, przebywają ją lżej, lekko posuwają się naprzód nie oglądając się za siebie. Koń jest sferą popędów okiełznaną i kontrolowaną przez świadomość w sposób twórczy i pozytywny. Symbolizuje też stałego partnera... Ten koń ciągnie bryczkę – to odpowiedzialność wobec innych. I Ty zostajesz niejako „zepchnięta na pobocze” .... tak to czujesz. Szczyt, do którego tak uporczywie zmierzałaś wcale nie okazał się bezpieczniejszy, gdyż widok jaki ukazał się przed Tobą również nie napawał optymizmem. Znów strach i lęk, czy podołasz, czy dasz radę, bo niby już „z górki” ale zejście niebezpieczne – bardzo strome. Można się przewrócić, pokaleczyć, można stracić wszystko, co się ma najcenniejszego. I zdana jesteś sama na siebie! Ten wiadukt nad drogą to mogą być Twoje wciąż żywe ambicje życiowe, które postrzegasz jako nieosiągalne, jednak nie przestajesz w nie wierzyć. Czujesz się opuszczona, osamotniona, przytłoczona tym co się dzieje (przesmyk między górami). Woda, która Was tam zalewa to pragnienie oczyszczenia, odświeżenia. Nisza, w której się chowasz może być lękiem przed zatraceniem się, poczuciem zagrożenia, ale może być też... stresem związanym z jakimiś dolegliwościami ( chorobą?). Dlatego starasz się mimo wszystko zachować ostrożność. Wierzysz, że okoliczności i czas w końcu przywrócą Ci utraconą równowagę. Twoja odpowiedź na pytanie teściowej jest tu przekonaniem, że wszystko jest ok, mimo, że sprawa może wyglądać inaczej. Może to Twoja głęboka wiara w to, że fakty są jednak inne niż wszystko na to wskazuje? Morze to ogrom uczuć. Może być miłością do kogoś, kto jest daleko, lub jest w podróży (dosłownie lub przenośni). Stroma plaża jest poczuciem odrzucenia lub nawet klęski. Podejmujesz ryzyko – schodzisz na plażę i wchodzicie do wody, bo wciąż jeszcze nie możesz pogodzić się z rzeczywistością. Pływanie we śnie to stan zakochania. Pływanie pod wodą jest jednak oddawaniem się uczuciu, które nie ma widoków na przyszłość. Cirilko – to nie jest prognoza. To jest język Twojej podświadomości. I moja interpretacja, która nie musi być Twojej podświadomości prawidłowym odczytem. Sama będziesz wiedziała jak jest w istocie. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cirilka Re: Do Cirilki IP: *.top.net.pl 20.06.05, 11:07 Vivko, bardzo Ci dziękuję, rzeczywiście interpretację zrobiłaś bardzo obszerną, tak, że po pierwszym przeczytaniu zdołałam zrozumieć jedynie kilka elementów. Muszę to sobie w spokoju przeczytać i przetworzyć, choć już powoli zaczyna mi się coś wyłaniać (faktycznie niektóre elementy są prawdziwe, ale są też takie do których nie mogę znaleźć odpowiednika, np. te uciążliwe relacje z kobietą ...). W każdym razie naprawdę bardzo Ci dziękuję, bo widzę, że się porządnie napracowałaś, jestem Ci niezmiernie wdzięczna :-D Przesyłam moc buziaczków :-*** Cirilka Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Cirilki 20.06.05, 15:10 Cirilko - nie bierz tak bardzo dosłownie tego wszystkiego do siebie. Każdy z nas ma swój wewnętrzy język symboli sennych i klucz do nich. Dlatego znaczenie tego samego symbolu może być różne dla róznych osób. Spróbuję podać Ci przykład. Komuś się śni, że z wielkim smakiem i ogromnym apetytem jadł śledzie w oleju, bo są jego przysmakiem. Ktoś inny, kto nie lubi śledzi w oleju, gdyby o tym śnił to odczucia miałby przecież całkiem inne. Prawda? Pomijając już symbol tego samego śledzia i faktu spożywania go. Ale emocje tych dwóch śpiących diametralnie się różniły! A więc interpretacja też byłaby inna dla każdego z nich. Ta "uciążliwa kobieta" wcale nie musi więc być nią w istocie. Dla Ciebie może to oznaczać równie dobrze np - jakieś cechy charakteru (Twojego) przypisywane kobietom, które mogą być uciążliwe dla Ciebie samej (np nadwrażliwość?) Pozdrawiam Cię serdecznie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka24 Mój sen:)) do vivki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 11:26 witam to znowu ja dzieki za ostatnia interpretacje. Dziś chciałabym cie prosić o inną interpretację mianowicie miałam sen, który dosc często mi się śni i zawsze ten motyw czylinie chce tego ślubu bo tej osoby nie kocham dzis było podobnie ale nie całkiem. (A ja nie mam w najblizszym czasie wychodzic za maż nawet nie mam faceta). Sen zaczał się od tańca napierw tanczyłam z chłopakiem do ktorego cos czułam czułam we snie ze to jest cos cudownego tanczylismy bardzo długo i to było niesamowite uczucie sala była duża ale pusta czułam sie z nim bezpiecznie, dobrze i ta muzyka była piękna to niesaowite było ze we snie mozna tak sie czuć...potem jednak on nzikł i pojawił się inny chłopak z nim tez tańczyłam i tez ten taniec był cudowny jednak zobaczyłam tamtego był z inna tanczył obok tanczylismy we dwie pary to byli koledzy ale ja czułam taki niedostyt i smutek bo cuzlam cos do tamtego. Potem znikł tamten fajny a ja zostałam z tym oświadczył mi się nie pamietam swojej odpowiedzi ale za chcwile znalazłam się przed kościołem swoim rodzinymm czekałam na wejscie do koscioła byłam smutna i chciałam uciec pamiętam że miłam piekna biał suknię i pamiętam ze miałam rozpuszczone włosy i zobaczyłam roże w wazonie tylko nie pamietam czy czerwone czy białe wiem ze powiedziałam ze zawsze cchciałam miez wianuszek z kwiatóow i rwałam jena z roz i wsunełam we wlosy potem nasunełam welonna twarz i jeszcze uciekałm do toalety żeby się wysiusia to tez bez sensu. Potem weszlismy do koscioła było pełno ludzi pan młody którego nie pamiętam poszedł do przodu przed ołtarz i wszyscy a ja zostłam przed wejicem sama szłąm po dywanie czewwonym piekna i dumna byłam sliczna i pamiętam wtym śnie ze nie byłam zwykła osoba tylko kims bardzo waznym jakas księzniczka czy czyms...uklekłam przed ołtarzem na kleczniku obok przyszłego męza i cały czas kombinowałm jak wykręcic sie od tego slub nagle przypomniałam sobie ze ni ebyłam do spowiedzi i już miałam uciekać ale paralizował mnie ogromny starch wiem ze nie kochałm tego człowieka. To tyle jesli mozesz to napisz co o tym snie myslisz? pozdrawiam Anka:) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Anki24 01.07.05, 00:42 Dwukrotnie wkleiłaś ten sen - odpowiadam zatem niżej ( zgodnie z kolejnością, wg której interpretowałam sny na tym wątku ) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a mój sen... IP: *.chello.pl 17.12.05, 19:13 Proszę o interpretację moich marzeń sennych...śniło mi się, że jestem w pracy a wokół mnie było kilka kobiet i przygotowywałam kawę chyba dla nich .Była to kawa z cukrem i śmietanką, kilka filiżanek. W pewnym momencie jedna z osób podała mi ją tak, że utłukła naczynie i wylała trochę kawy na blat...Byłam w odwiedzinach u koleżanki ale jej mieszkanie to jakby zaniedbana piwnica i czułam wyraźny nadzór kobiety, jej matki... Szłam na przystanek i zmoczył mnie deszcz bo nie miałam parasola, widziałam zgromadzenie ludzi chyba na jakimś pokazie kulinarnym, rodzice mi mówili " podejdź , zobacz!" ale ja twardo ,że nie.I jeszcze jedno, kilka dziewczyn obrażało mnie , były dość wulgarne i śmiałe. Było to bardzo dziwne dla mnie bo jestem raczej osobą nie konfliktową i ciężko wyobrazić mi sobie taką sytuację w rzeczywistości.Z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabi Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: 62.233.195.* 20.06.05, 10:03 Znajduje się jakby na jakimś kempingu ,wokoło mnie rozbite namioty , jakieś przyczepki. W jednym z namiotów ja i dwie obce mi osoby , ale rozmawiamy tak jakbyśmy się dobrze znały. Obydwie są kobietami w tym jedna jest innej narodowości (wiem to chociaż mówi po polsku).Ta druga kobieta wygląda bardzo dojrzale na jakieś 40 lat , mówi , że niedługo skończy 20.Zaczynamy się kłócić , czego powodem jest chyba jej wiek.Zbliża się burza ,spoglądam na niebo i widzę kłęby szarych chmur.Chce wyjść z tego namiotu i gdzieś się schronić.Obydwie kobiety przekonują mnie , że w namiocie jest bezpiecznie , czuje lęk , że może się coś stać.Namiot jest jakby cały czas otwarty i widać to co dzieje się na zewnątrz.Obserwuje jak piorun strzela w pobliskie drzewo i powala je.Przestraszone wybiegamy z namiotu , dołanczają do nas inni ludzie , wszyscy chcemy schować się gdzieś przed burzą , cały czas towarzyszy mi strach , że coś mi się stanie.W okół nas są wysokie drzewa , latarnie , kładziemy się na ziemie , żeby nie strzelił w nas piorun.Po jakimś czasie czuje , że przechodzi , spoglądam na niebo a nademną znajdują się wciąż takie same szare kłęby chmur , choć wiem , że burza już przeszła.W ogóle podczas niej jest bardzo spokojnie , nie pada deszcz , nie wieje wiatr , jest cicho.Dodam jeszcze , że osobiście nie czuję lęku przed burzą , tym bardziej zastanawia mnie fakt skąd we śnie pojawił się ten strach. Bardzo proszę o interpretacje i z góry dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Gabi 20.06.05, 16:01 Sen o namiotach, campingach mówi nam o tymczasowości, o niestałych zaangażowaniach, o przelotnych związakach intymnych lub koleżeńskich. To takie spotkania w drodze bez większego zaangażowania, więc i ich przemijanie nie bywa z reguły bolesne."Ciemne chmury" zwiastują coś niepokojącego, jakieś niepomyślne okoliczności, jakiś kryzys emocjonalny. Twój narastający lęk jest coraz większym brakiem pewności siebie.Piorun we śnie jest jedną z form przejawiania się żywiołu ognia. Jeśli taki piorun we śnie nie czyni zbyt wielkich szkód to zapowiada jakieś nagłe, niebezpiecznie wyglądające zdarzenie losowe, wstrząs przychiczny. Jeśli uderzenie pioruna powoduje jednak trwałe zniszczenie, to konsekwencją może być np. jakaś poważna choroba kogoś z otoczenia (raczej nie z rodziny, bo przecież nie życia rodzinnego dotyczy ten sen, a i burza, choć narobiła paniki to właściwie dla Ciebie osobiście okazała się "do przeżycia"). Jednak zauważ, mimo że burza przeszła pozostawiając po sobie zwalone od uderzenia pioruna drzewo, to chmury pozostały. Zostały też problemy, które należy rozwiązać. Takie najprawdopodobniej jest przesłanie Twojej podświadomości poprzez ten sen wyrażone. Potrzebujesz psychicznej równowagi. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renata Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 15:19 Dzisiejszej nocy nad ranem miałam taki sen. Sni mi się że jestem w sklepie z tanią odzieżą i chce kupić sobie sandały. Spostrzegam parę białych,skórkowych solidnie wyglądających bardzo dużych butów . Ale o dziwo, choć wydawały mi się o wiele większe od mej stopy - pasują na mnie. Spoglądam teraz na cenę. Jedna przekreślona wynosi 1115,- a druga aktualna 450,- No nie, myślę sobie w tym śnie, jak na stare buty to za wysoka cena. Biorę do ręki drugie , te są też białe ale bardzo lekkie przez to , że ich wierzch jest ażurowy, jakby zrobiony z ręcznie dzierganych koronek, lub misternie wyciętej skórki . Są przy tym małe i mam wrażenie, że się w nie nie zmieszczę. Kiedy jednak je wkładam okazuje się, że pasują . W tym momencie budzi mnie hałas. Odpowiedz Link Zgłoś
magnolia76 Re: czy autorka postu w ogóle tu zagląda??? 05.07.05, 22:48 opisałam 1.07.2005 tu swój sen i nikt mi do tej pory nie odpisał. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolik Re Trzeba czytać informacje IP: *.chello.pl 06.07.05, 09:58 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=24539666&a=25784412 Vivka ogłosiła w tym wątku chyba z trzy razy (pod rząd)że robi przerwę.Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolcia Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 02.08.05, 14:53 Ładnie to tak prosić wszystkich o interpretacje...? Jedna wrózka juz nie wystarczy...? oj nie ładnie,nie nie.... J.Z. Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_probos Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 16.03.19, 01:36 wpisz sobie chyba nawet caly ten sen w wyszukiwarke na www.mojsennik.pl tam znajduje chyba to co jest wazne i wyswietla wyniki. jak na razie to jedyny sennik ktory dziala tak fajnie z tych co korzystalam dotychczas Odpowiedz Link Zgłoś
exena 3 ciaże w jednym snie! 13.06.05, 22:45 Mieszkanie a w nim znajduje sie 5 osób. Wszystkie roześmiane,dowcipkujemy. Dwie kobiety-nie znam ich,jedna w ciąży!. Widoczna ciąża.Obie pozytywnie nastawione do mnie, tak jakbysmy były przyaciólami. Moj były facet ze swoją kobietą. To stara sprzed kilku lat miłosc, jestesmy w dobrych kontaktach. Tej jego kobiety nie znam, zobaczam ja teraz we snie- też w ciąży! No i ja też w ciąży! ??? :)) Drugi sen: niedawno Jezioro moze rzeka, woda czysta. Plynę kajakiem (nigdy sama nie pływalam-boje sie wody) etapami.Czyli dopłynełam do jakiegoś miejsca-przerwa,i tak w kólko z 5 razy. Zatrzymałam sie i kajak ze snu zniknał.Stałam na brzegu,chciałam płynac dalej ale nie widziałam jak,to jezioro zaczeło przypominac wodospad czyli spływanie z nurtem,w dół... jakby mnie coś pchało do tego,ze mam dalej płynac...bałam sie. Nagle zobaczyłam spływajacego człowieka w wodzie-bez niczego płynał-usmiechnał sie, wyciagnął ręke i zawołał:łap moja reke. Wskoczyłam, złapalam te reke i popłynelismy...koniec snu. O tych 2 snach nie moge zapomniec, ciagle mi sie przypominaja a ja nie wiem co oznaczaja. Prosze o interpretacje:) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do exeny 18.06.05, 01:05 Odpowiedź wysłałam na @, gdyż tam bardziej szczegółowo opisałaś swoje sny. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
exena Re: Do exeny 18.06.05, 11:48 Dziekuję bardzo. Niech Ci Bozia w dzieciach wynagrodzi;))) aaaa wysłałam odpowiedz... zadałaś mi pytanie:))) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
m-madzia do Vivki 14.06.05, 15:13 Dzięki wielkie za interpretacje. Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka24 Re: do Vivki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.05, 10:12 Wiatm cie vivko licze, ze odpowiesz i pomozesz zinterpretować mój sen...dodam tylk że jest to bardzo częsty motyw moich snów pływaie bardzo często pływam różnie raz w basenie innym razem w rzece a tym razem było to jezioro. Dodam tylko, żę teraz w moim życiu jest ciżko w sparwach sercowych bo znowu zostawił mnie facet. Sen był taki jezioro było mi znane byłam nad nim był to Balaton dno tego jeziora jest bardzo bezpieczne i piaszczyste ale we śnie takie nie było szłam po wodzie i czułam ze dno sprawia mi bardzo problemy nie mogę isc tzn ide ale obawiam się zeby nie pokaleczyc stóp bo są tam kamienie co mnie dziwi..nie moge płynac bo się topię choc normalnie dobrze pływam w oddali widze męzczyznę nie wiem kim jest ale czuje żę on stąpa po dnie piaszczysty bez problemu tez pływa ale jest daleko blisko brzegu ja chce tam dosjc do tego dna gedzie jest piasek. są fale na tym jeziorze ale bardzo łagodne i co ciekawe w spak jeziora nie sa to fale ptzypływu barzo równe i symetryczne takie delikatne od wiatru jakby woda jest ciemna ale nie mętna. I jescze mam pytanie czy cas ja sie sni to ma jakies zanczenie tzn godzina mi się śniła godzina 14, 14.30 ale to juz w innym snie miałam rodziców wtedy zawołac bez sensu powiedziałam żę jest15 a była 14.30 .? jak mozesz to podslij jakąs interpretacje dzięki:) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do anki24 19.06.05, 12:27 Pływanie to stan zakochania, w którym w momencie śnienia jesteśmy (woda to uczucia), a treść snu w miarę dokładnie określa o jaki problem może chodzić. I tak np. basen jest sztucznym zbiornikiem wodnym, zaplanowanym i szczelnie ograniczonym ze wszystkich stron. Pływanie w nim świadczyć może o uczuciu, które ogranicza wolność i więcej w nim kalkulacji niż czystej miłości. Rzeka natomiast to droga naszych emocjonalnych doświadczeń. W interpretacji ważne jest w jaki sposób się płynęło tą rzeką, bo można przecież różnie- z prądem, w poprzek, czy pod prąd. Teraz to jednak nie ma znaczenia, bo w ostatnim śnie miałaś kontakt z wodą w jeziorze. Jezioro w Twoim śnie wyraża potrzebę spokojnej, stabilizacji uczuciowej. To emocje i marzenia, potrzeba bliskości i bezpieczeństwa w stałym związku. Wodę określasz jako ciemną. To Twoje aktualne emocje: smutek, poczucie straty, a nawet utrata nadziei. Brodzisz w tej wodzie z trudem, bo po kamieniach. Spotkałaś się więc z bezwzględnością, chłodem emocjonalnym i obojętnością. Nie możesz płynąć, bo się topisz. To utrata nadziei, rozpacz z powodu rozstania..... Niestety na ostatnie pytanie nie potrafię Ci odpowiedzieć, bo opis tego snu z godzinami nie jest praktycznie opisem ;-) Może więc nie mieć znaczenia skoro tak niewiele zapamiętałaś. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielonka Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.hydrobudowa.gda.pl / *.hydrobudowa.com.pl 15.06.05, 11:42 dziś dziwny sen...takiego jeszcze nie miałam. Biegłam przez jakby tunel z dzrwiami, co otworzyłam jedne zaraz pojawiały się następne i tak bez końca. Na każdych z nich były jakieś zawieszki ale niestety nie pamiętam co na nich sie znajdowało. Wiem że byłam w tym śnie złą postacią, ktoś mnie gonił a ja uciekałam... drzwi były drewniane, brązowe, raczej duże. Vivka..poproszę o interpretację, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bardea Proszę o interpretacje snu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.05, 21:04 Śniło mi się,ze byłam na jakiejs polanie,wśród drzew.Były to drzewa niskie,bardzo rozkloszowane(duze),stare zielone,najprawdopodobnie jabłonie(ale nie było owoców).Sniła mi się trawa,zielona.Byłam na tej trawie pod gałęziami tych drzew i między gałęziami widziałam ogromne pajęczyny i duze pająki(było ich duzo).To tyle pamiętam,będę wdzięczna za interpretacje,dziękuje i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
asia9931 Re: Proszę o interpretacje snu... 17.06.05, 15:13 Miałam sen że jedziemy całą rodziną samochodem, jest straszna plucha , mąż bardzo szybko jedzie, za szybko, nagle po przeciwnej stronie ulicy biegnie koń w pewnym momęcie kieruje się prosto na nas , mąż chce go ominąć, wpadamy w poślizg, zamykam oczy, wiem że zaraz stanie się coś złego, towarzyszy mi strach o dzieci. I tak jakby film mi się urwał, po czym otwieram oczy, w pierwszej chwili nie wiem co się dzieje , czy żyję, czy jestem po drugiej stronie, ale po chwili orientuje się że wszystko jest ok. i ze mną i dziećmi. Jedziemy dalej tak jakby nic się nie stało bez słowa.Bardzo proszę o interpretację, z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Asi9931 19.06.05, 21:18 Jazda samochodem to fizyczna strona życia kontrolowana przez świadomość i intelekt. Kierowanie samochodem to decydowanie o swoim losie i losie innych pasażerów, to samodzielne przedsięwzięcie czegoś, co ma związek z pracą zawodową i statusem. Też inicjatywa. Szybka jazda to zdecydowane ale i nie pozbawione ryzyka dążenie do wyznaczonego sobie celu. W Waszej Rodzinie tę kierowniczą rolę ma najprawdopodobniej Twój mąż. Albo przynajmniej decydujący głos. Koń, który stanął na Waszej drodze jest symbolem popędów okiełznanych i kontrolowanych przez świadomość i wychowanie. Ale jest też partnerem seksualnym.... W Twoim śnie ten właśnie koń o mało nie spowodował tragedii... Wszystko na szczęście skończyło się dobrze. Sytuacja została opanowana. Dalej jedziecie wspólnie – wszyscy razem. Jednak to, co się zdarzyło było(jest?) bardzo istotne w Waszym życiu. Myślałaś nawet, że to już koniec. Wszystkie te negatywne emocje, które Ci towarzyszyły w tym czasie świadczyć mogą o problemach, które tkwią gdzieś głęboko i czekają na jakieś rozwiązanie, może na oczyszczenie(?) Napisałaś: „. Jedziemy dalej tak, jakby nic się nie stało- bez słowa.” Może o to słowo właśnie chodzi? Może trzeba porozmawiać? Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Bardei 19.06.05, 01:12 W śnie swoim przebywasz między drzewami na trawie. Całe to otoczenie to Twoje kontakty towarzyskie, liczne powiązania z otoczeniem w miejscu, w którym stale przebywasz z grupą przyjaciół i znajomych. To też popularność w otoczeniu. Masz nadzieję na rozkwit i długie trwanie czegoś (może uczucia? może powodzenia w czymś?) i dążysz do harmonii. Marzysz o wierności i stałości . Pająki i pajęczyny we śnie to pułapka emocjonalna. To skrycie tworzący swą sieć jakimś manipulant, który może chcieć wykorzystać Ciebie do jakichś swych celów.W Twoim śnie jest ich wielu. I przed tym chyba chce Cię ostrzec podświadomość.Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielonka proszę o interpretację IP: *.hydrobudowa.gda.pl / *.hydrobudowa.com.pl 17.06.05, 15:25 sen...takiego jeszcze nie miałam. Biegłam przez jakby tunel z dzrwiami, co otworzyłam jedne zaraz pojawiały się następne i tak bez końca. Na każdych z nich były jakieś zawieszki ale niestety nie pamiętam co na nich sie znajdowało. Wiem że byłam w tym śnie złą postacią, ktoś mnie gonił a ja uciekałam... drzwi były drewniane, brązowe, raczej duże. Vivka..poproszę o interpretację, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Zielonki 18.06.05, 20:41 Drzwi są symbolem obecnych związków z otoczeniem i wychodzeniem ku innym ludziom. Liczne drzwi mówią o licznych kontaktach, znajomościach, a także o możliwościach wyjścia z sytuacji. Skoro miałaś wrażenie, że byłaś w tym śnie złą postacią, to tak naprawdę uciekałaś sama przed sobą... To tak jak byś zachowywała się , albo robiła coś, czego Twoja podświadomość nie akceptuje. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paula Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 17.06.05, 17:02 Dzisiaj mialam bardzo dziwny sen: Bylam w jakims szpitalu razem z moim tata i bratem-odwiedzalismy mame(a raczej ja sama bo ja ich tam widzialam,ale oni mnie chyba nie ). Znalazlam sale gdzie lezala mama, byly z nia jeszcze 3 kobiety(wszystkie spaly) i spytalam sie pielegniarki gdzie sa dzieci. Zaprowadzila mnie do pokoju i wskazala na noworodka, ktorego szukalam (lazal na fotelu)- wzielam dziecko na rece i zanioslam mamie do pokazania. Obudzilam ja delikatnie, mama spojrzala na niemowle, a ja jej powiedzialam"mamus spojrz to ja" i na tym sie sen skonczyl. Aha z tego co pamietam dzidzius mial na samym poczatku problemy z otworzeniem oczek i niezbyt sie mi podobal, a pozniej bylam noworodkiem zachwycona...???? Z gory dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Pauli 20.06.05, 00:50 Szpital we śnie porusza sprawy zdrowia w sensie fizycznym, bądź psychicznym (np. problemy emocjonalne) To chęć naprawienia sytuacji w jakiej się jest. To też szukanie pomocy, wsparcia, czy rady na swoje kłopoty. Dziecko w śnie symbolizuje nas samych (więc miałaś rację, kiedy pokazując to dziecko mówiłaś Mamie, że to Ty). To faktycznie Ty – w zupełnie nowej dla siebie roli, na początku jakiejś nowej drogi w swoim życiu. Taki sen zapowiada uzdrowienie sytuacji, inne spojrzenie na rzeczywistość i daje nadzieję na dobrą przyszłość. To debiut w jakiejś dziedzinie, niedoświadczenie, ale ciekawość przyszłości, nowej wiedzy i nowych związków. Zauważ, że początkowo byłaś przeciwna tym zmianom. Nie wyobrażałaś ich sobie ( zamknięte oczka noworodka) i nie byłaś nimi zachwycona ( nie podobał Ci się dzidziuś). Potem jednak zmieniłaś zdanie. Czyli te zmiany są (będą?) dla Ciebie korzystne. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
asialoli Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 18.06.05, 07:45 To moze ja też opisze moj sen i poprosze o interpretacje ;)) Sni mi się czesto ze monety zbieram. Ostatnio miałam sen w ktorym idąc chodnikiem ( było to pod blokim w ktorym mieszkam)zauwazyłam lerzące w trawie monety schyliłam się po nie i zaczełam zbierac, były to pięciozłotówki i złotówki. Szłam dalej i znów widziałam pieniądze kucałam i je zbierałam, byłam podekscytowana. Przyłaczyła sie do zbierania monet kobieta. To tyle pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Asialoli 20.06.05, 01:02 Pieniądze określają cenione przez Ciebie wartości. Wskazują też na duży zasób możliwości jaki masz przed sobą. To duży potencjał do wykorzystania. Ty te pieniądze znalazłaś i zbierałaś je, a to zapowiedź jakiegoś szczęsliwego zbiegu okoliczonści ratującego w trudnościach. To wsparcie Opatrzności :-) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_probos Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 16.03.19, 01:37 na www.mojsennik.pl sobie wpisujcie cale sny naprawde dziala fajnie asialoli napisała: > To moze ja też opisze moj sen i poprosze o interpretacje ;)) > > Sni mi się czesto ze monety zbieram. Ostatnio miałam sen w ktorym idąc > chodnikiem ( było to pod blokim w ktorym mieszkam)zauwazyłam lerzące w trawie > monety schyliłam się po nie i zaczełam zbierac, były to pięciozłotówki i > złotówki. Szłam dalej i znów widziałam pieniądze kucałam i je zbierałam, byłam > podekscytowana. Przyłaczyła sie do zbierania monet kobieta. > > To tyle pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
inez_22 Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 18.06.05, 12:47 Zazwyczaj nie przykładam wagi do snów ale dzisiejszy nie daje mi spokoju.. Śnila mi sie smierc mojej jedynej, ukochanej siostry..Wiem ze sen taki oznacza ponoc dlugie zycie, ale..Jej śnily sie wypadajace zeby, które oznaczaja smierc.. Pewnie przesadzam,ze sie tym tak przejmuje..Ale napiszcie prosze,moze wiecie jak to interpretowac?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Inez_22 20.06.05, 01:55 Na wstępie tego (założonego przeze mnie wątku) prosiłam o szczegółowy opis snu. Same tylko symbole i to pojedyncze– nie są wystarczające, żeby interpretacja była w miarę pełna. Na forum ogólnym Amatemi odpowiedziała Ci już i ja się z Nią zgadzam. Mogę dodać tylko jeszcze, że śmierć we śnie jest odejściem kogoś albo czegoś w przeszłość. Koniec jakiegoś etapu.I oczywiście nigdy w snach zwykłych nie dotyczy to postaci, która się przyśniła. Zęby są symbolem związków z ludźmi. „Wypadające” mogą być informacją, że coś się kończy w sposób naturalny. Czytałam na forum, że zmarł Twój Dziadek. Współczuję Ci z tego powodu. PS. Każdy człowiek ma swój wewnętrzny sennik. I to każdy powinien właściwie sam interpretować swoje sny zgodnie z tym, jak poszczególne symbole do niego przemawiają, jak subiektywnie odczuwa ich znaczenie. Skoro więc Twoja podświadomość uznała symbol „wypadających zębów” za zapowiedź śmierci, to tak właśnie będzie. Dla kogoś innego taką zapowiedzią może być sen o krzyżu, a dla jeszcze innego np. dzwon na wieży kościelnej. Wszystko zależy więc od tego, co sami uznamy za taką zapowiedź. I dlatego też analizy wykonywane przez kogoś innego niż przez samego siebie mogą czasem odbiegać od rzeczywistej sytuacji. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
panihuczek sen o windzie 20.06.05, 11:52 Witaj:-) Będę wdzięczna za odpowiedź. Ostatnio w moich snach pojawia się motyw windy, która wymyka się spod kontroli. Kilka nocy temu śniłam, że rozpędzona winda przebiła sufit i wystrzeliła w powietrze (byłam przerażona!). Potem zaczęła sunąć w linii poziomej prosto nad morze. Wiedziałam, ze tam spadnie i utoniemy (w windzie, która zaczęła wyglądać jak wagonik było kilka osób). Gdy już była nad brzegiem, udało mi się wybić szybkę i wskoczyłam w ramiona mężczyzny w mundurze (policjant, żółnierz, starażak? nie wiem). Mężczyzna ten przytulił mnie mocno i niósł w ramionach, a ja poczułam się wtedy bardzo bezpiecznie i spokojnie (dodam, że "na jawie" jestem samotna). I jeszcze jedno... ostatnio nawiedza mnie jeszcze inny rodzaj snów...otóż (to dość wstydliwe) napastują mnie seksualnie zwierzęta (koń, goryl). W snach budzi to moje obrzydzenie, odpycham je od siebie, a one są strasznie na mnie napalone. Z góry dziękuję panihuczek Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do panihuczek 21.06.05, 00:18 Jazda windą do góry jest symbolem ambitnego awansu, planem szybkiego i nazdwyczajnego wzniesienia swojej pozycji życiowej. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że coś jakby wymknęło się spod kontroli... Przerosło Twoje oczekiwania i było(jest?) ponad Twoje siły. Na dodatek sytuacja była (jest?) tak stresująca, że żadne racjonalne myślenie nie wchodzi w grę. Morze jest ogromem uczuć. Na pewno jest potrzebą miłości i tęsknotą do niej. Wybiłaś szybkę w oknie tej windy, w której byłaś dotąd odizolowana od otoczenia, wyalienowana, zdystansowana emocjonalnie (obojętna, chłodna). Wybiłaś tę szybkę, bo nie chcesz już tak dalej żyć.Wyskoczyłaś z tej swojej klatki,wprost w ramiona jakiejś osoby umundurowanej.Osoby umundurowane są symbolem obowiązku, konsekwencji, rygoru i dyscypliny. Tego wymagasz od siebie i w ramionach takiego właśnie mężczyzny czułabyś się bezpiecznie. Stosunek seksualny we śnie porusza kwestię dominacji nad kimś, bądź zależności od kogoś. To podporządkowanie sobie kogoś lub łagodną uległość. W Twoim śnie chodzi o napastowanie seksualne przez zwierzęta. Zwierzęta w takiej sytuacji oznaczają jakiegoś znajomego człowieka i jego zamiary wobec Ciebie. Ktoś usiłuje wymusić na Tobie zgodę na coś (i wcale nie musi tu chodzić o sex!) poprzez używanie siły, agresji i strachu, powodujac przez to Twoje nawet obrzydzenie. Koń symbolizuję sferę popędów, może być jakimś zalotnikiem, a także partnerem sexualnym. Goryl jest symbolem prostej - nieukształtowanej przez wiedzę i kulturę naturze. To prymitywizm. Przy czym - te dwa zwierzęta mogą być oczywiście zlepkiem cech jednej osoby i symbolizować tę właśnie osobę. Pozdrawiam :-) ----------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
panihuczek Re: Do panihuczek 21.06.05, 09:08 Vivko, serdecznie dziękuję:-) To niesamowite, że w dzisiejszych czasach Ktoś jeszcze ma chęć pomagać innym bezinteresownie. Życzę duuuuużo radości! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do panihuczek 21.06.05, 09:37 I ja Tobie dziękuję za miłe słowa :-* Wiesz, ja tak całkiem bezinteresownie tego nie robię.... mam w tym swój interes;-) Po prostu lubię to, co robię! I na tę chwilę czuję taką potrzebę. Pozdrawiam serdecznie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maeva Do Vivki IP: *.131.99-84.rev.gaoland.net 21.06.05, 10:02 Sni mi sie czesto ze jade winda i strasznie sie boje, winda jedzie bardzo szybko do gory i bardzo sie chwieje. Mam w tym snie polaczenie klaustrofobii i leku wysokosci ktorych nie mam nigdy na jawie. Potem winda staje bardzo wysoko, na jakims czterdziestym pietrze, drzwi sie otwieraja, ja chce wyjsc, ale ja widze ze zamiast podlogi jest tam tylko chybotliwe rusztowanie...Sen ten przesladuje mnie dosc czesto, czy moglabys pomoc mi go zinterpretowac? Dziekuje... Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Maevy 22.06.05, 18:05 Sen ten może dotyczyć Twojej pracy zawodowej, albo nauki ( nie wiem, czy jeszcze się uczysz, czy pracujesz). Wydarzenia w Twoim życiu nabrały tempa, jakby przerosły Twoje najśmielsze oczekiwania, co powoduje Twój lęk, obawy, niepewność i poczucie zagrożenia. Jednak Twoje poczucie niepewności jest trochę na wyrost, gdyż jesteś ambitna, świetnie sobie radzisz i wszystko masz pod kontrolą. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
angelika_probos Re: Do Vivki 16.03.19, 01:39 ja mam czesto sny z windą okrągłą po środku jakiegoś budynku i w senniku online mam ze zmiany zwiazane z pracą i w sumie tak jest bo caly czas cos sie zmienia :( Gość portalu: Maeva napisał(a): > Sni mi sie czesto ze jade winda i strasznie sie boje, winda jedzie bardzo szybk > o > do gory i bardzo sie chwieje. Mam w tym snie polaczenie klaustrofobii i leku > wysokosci ktorych nie mam nigdy na jawie. Potem winda staje bardzo wysoko, na > jakims czterdziestym pietrze, drzwi sie otwieraja, ja chce wyjsc, ale ja widze > ze zamiast podlogi jest tam tylko chybotliwe rusztowanie...Sen ten przesladuje > mnie dosc czesto, czy moglabys pomoc mi go zinterpretowac? Dziekuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SherylinFenn Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.131.99-84.rev.gaoland.net 21.06.05, 10:28 Mialam w swoim zyciu trzy powazne zwiazki (ten w ktorym jestem obecnie jest czwarty). Za kazdym razem kiedy z kims bylam i bylam szczesliwa, powracal uparcie sen - wizja naszego zerwania. Z pierwszym chlopakiem : przychodze do niego, u niego siedzi jakas dziewczyna, a on kompletnie mnie ignoruje. Po czterech latach zwiazku SPRAWDZILO SIE. Z drugim facetem snilo mi wielokrotnie, ze zadaje mu bol - robie cos glupiego, on znika, ja go szukam, jezdze po miescie, w koncu znajduje go w strasznym stanie i on ze mna zrywa. Sprawdzilo sie. Potem byl moj byly maz. Podobny scenariusz, jeszcze kiedy bylismy szczesliwi, snilo mi sie wiele razy, ze on mnie zostawia, i tak sie stalo. Teraz od 3 lat zyje w cudownym zwiazku z facetem, ktory jest balsamem na wszystkie moje rany, wszystko uklada sie wspaniale, jest wierny, wrazliwy, jestesmy bardzo mocno ze soba zwiazani... Niestety od czasu do czasu mam sen, znowu o zerwaniu, tym razem wyglada to tak, ze wchodzimy do jakiegos sklepu na Melrose w Los Angeles i on przytula i namietnie caluje jakas sprzedawczynie. Ja oczywiscie wychodze zdruzgotana, on mnie dogania i mowi ze smiechem "skarbie, nie martw sie, z nia to byl tylko seks, tak naprawde kocham tylko ciebie". Snilo mi sie tez kiedys ze on uprawial seks na moich oczach z jakas nasza kolezanka, nie pamietam juz z kim. Co to moze oznaczac? Czy to tylko strach przed zdrada, czy znowu proroczy sen? Byla kiedys taka sytuacja, ze on wyjechal na kilka miesiecy do Stanow, wlasnie do L.A. i ja bardzo sie wtedy balam ze tam kogos pozna.... Czy ten sen to reminiscencje moich obaw co do tego wyjazdu, co do jego wiernosci, czy znow wizje ktore sie, nie daj Boze, spelnia - jak w poprzednich zwiazkach? Dziekuje Ci, Vivko, z gory, za interpretacje... Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do SherylinFenn 22.06.05, 18:54 Nasze życie jest takie - jakie są nasze myśli. Myślą przyciągamy wszystko- także to, czego się obawiamy, w co wątpimy... Jeśli masz więc w głowie chaos, obawy i zwątpienie to to właśnie przyciągasz. Zdradę również – na własne życzenie. Wszystko zależy od nas samych i wyborów, jakich dokonujemy w życiu. A MYŚL negatywna, pełna wątpliwości, lęków i obaw też do takich wyborów przecież należy! Napisałaś :” Teraz od 3 lat zyje w cudownym zwiazku z facetem, ktory jest balsamem na wszystkie moje rany, wszystko uklada sie wspaniale, jest wierny, wrazliwy, jestesmy bardzo mocno ze soba zwiazani...”. Jeśli chcesz, by ten stan trwał nadal, to pracuj nad tym jakie „myśli” uwalniasz i wypuszczasz w przestrzeń. I nie zapominaj o tym, że PRZYCIĄGASZ TO, CZEGO SIĘ BOISZ. Myślę, że dotąd robiłaś to nieświadomie – teraz tę świadomość masz, więc zrób z niej pożytek! Nie będzie negatywnych, koszmarnych myśli – nie będzie snów, będących tych myśli wytworem. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nerusia Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 21.06.05, 13:42 niedawno sniło mi się,ze moja najlepsza przyjaciólka urodziła DLA MNIE czwórkę dzieci.nie rozumiem,czemu ona miałaby rodzić dla mnie dzieci,choć przyznam,ze to naprawde taka przyjaciółka od serca i uwielbiam ją.Dzieci były bardzo malusienkie i miesciły się w czterech takich małych ozdobnych pudełeczkach,tak mi je podała w takim wiklinowym koszyczku.byłam jej w tym śnie wdzięczna,choć trochę rozczarowan,ze cztery a chciłam jedno.We snie martwiłam się jak sobie poradzę z piątką dzieci,bo już jedno mam. Dziś znowu śniło mi się,ze miałam urodzić dziecko.Lezałm na oddziale,na porodówce,ale jakoś nie chciały przyjśc bóle.To dziwne sny,tym bardziej ze osttnio rzadko pamiętam co mi sie sni,a to zapamietałąm bardzo dobrze i duzo o tym mysle.Proszę o interpretację.To jakieś proroctwo? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Nerusi 22.06.05, 19:30 Proroctwo dotyczy spraw globalnych (np. kataklizm, trzęsienie ziemi). Ty miałaś na myśli zapewne to, czy Twój sen się spełni , czy zajdziesz w ciążę. To, czy sen takim będzie – okaże się, gdy tak właśnie się stanie ;-). Ja odniosę się jednak do niego jako do snu zwykłego i tak go zinterpretuję. Zwykło się mówić , że sen o dzieciach to kłopot. Ale to zależy co i dla kogo takim kłopotem jest.Dla Ciebie to zapewne oczekiwanie na realizację "czegoś". Sen o dziecku zwiastuje zmiany, nowy pomysł na życie. Ty masz tych pomysłów kilka i są one różnorodne. Ciąża to „noszenie się z zamiarem”, to czekanie na realizację wcześniej podjętej – ważnej decyzji życiowej. Twoja ciąża ze snu była już zaawansowana – tak jak i Twoje zamierzenia, więc spełnienie oczekiwań nastąpić powinno niedługo. Jeszcze trochę cierpliwości. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.teneg.com.pl 21.06.05, 13:48 złoto, co oznacza we śnie znajdowanie złota, duzych ilości, później zbieranego w duzym pośpiechu, w niesprzyjających warunkach, jakieś piaski,nory, dziury. Kłopot co z tym zrobić, gdzie schować, pełne kieszenie, ręce, wszystko mi upada, gubię, znów zbieram, spieszę sie bardzo... Sen cyklicznie sie powtarza... Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Doroty 22.06.05, 20:50 Klejnoty, biżuteria, złoto symbolizują coś, do czego przywiązujemy wagę i znaczenie. Złoto, to potrzeba samoakceptacji, zadowolenia, dumy i sukcesu. To także przywiązanie do materii, to marzenia i cele związane z wartościami wymiernymi i konkretnymi. Symbol ten mówi też o potrzebie dowartościowania się i podatności na pochwały. Też ambicja i dążenie do osiągnięcia celu i zwykle tego celu osiąganie! Ty w swoim śnie zbierałaś to złoto bez umiaru, upychałaś po kieszeniach- to symbol zachłanności . To także chęć podkreślania swoich osiągnięć w dziedzinie materii, ale też symboliczne ograniczenie, które utrudnia szerszy ogląd świata. Ciężar tego sennego bogactwa przygniata tak mocno, że brakuje czasu i sił na zajmowanie się czymś innym niż ten ciężar właśnie. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Do Doroty IP: *.teneg.com.pl 23.06.05, 09:33 dziękuję za interpretację- tak naprawdę to chciałam potwierdzenia tego czego sie domyślałam- sny o złocie pojawiaja sie w moim życiu w trudnych chwilach: jest to utrata pracy, kłopoty finansowe w domu, brak pienięedzy na realizacje pewnych celów- wtedy moje myśli, działania są skierowane tyko w tym celu- jak zdobyć pieniądze,wybrnąć z "dołka "- jestem osobą, która bierze na swoje barki odpowiedzialność za los rodziny w każdym tego słowa znaczeniu... Twoja interpretacja jest logiczna, bo tak jest w moim życiu,teraz kiedy jest wszystko O.K. sen się dawno nie pojawił, ba - wogóle nie śnię... pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
edytka6 Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 21.06.05, 22:06 codziennie juz od dawna sni mi sie jazda winda. zawsze w tym snie strasznie sie boje i jestem przekonana, ze zaraz stanie sie cos zlego. Czesto spada ona gwaltownie w dol, zacina sie , skreca gdzies albo sie kurczy. Prawie zawsze jestem w niej z kims i chocaz nie jestem zmuszana do wsiadania, to robie to jakby wbrew sobie, bo wiem, ze stanie sie cos zlego. Albo zaraz po wejsciu chce sie natychmiast wycofac, ale jest juz za pozno. Ten sen jest bardzo niemily i naprawde mam go dosc. Co ciekawe bardzo czesto jest to ta sama winda w konkretnej klatce.Jechalam nia pare razy juz dawno temu i nic sie nie zdarzylo.Dodam, ze na codzien prawie nigdy nie jezdze windami, bo nie musze. Nigdy sie w windzie nie zacielam, nie mam klaustofobii, ale od czasu tych snów naprawde zaczam si ich bac i omijam je szerokim lukiem. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Edytki6 22.06.05, 21:46 Niestety, nie znam Twojego wieku, więc nie wiem, czy sen dotyczy Twojej pracy zawodowej, czy nauki...Ale to nie ważne. Ważny jest symbol. Spadanie windy w dół jest nieudanym planem, zamierzeniem, lub rezygnacją z podjętych wcześniej ambitnych zamiarów i planów zawodowo- życiowych. Jeśli winda jest przy tym uszkodzona to przyczyny tego leżą poza Tobą i nie masz na to żadnego wpływu. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hserwin Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 21.06.05, 23:46 Witaj. Dawno nie zaglądałam na to forum.Dzisiaj tak jakos sie złozyło. Pomyslałam,ze i ja cos napisze. Od jakiegos czasu zapisuje sny.Robie to zaraz po przebudzeniu,aby zapamietac jak najwiecej. Czesto do nich wracam i musze przyznac,ze prawie zawsze sie sprawdzaja. Przytocze jeden z ostatnich. - Otwieram jakies drzwi i płace. Wchodze.Przed siebie wpuszczam pare osob i wszyscy idziemy szeroka drogą.Droga prowadzi w góre.Część ludzi idzie przodem ,ja z tyłu z jakimś meżczyzna.Mam na nogach dwie pary butów w tym jedne na wysokich koturnach,a na drodze rozsypane sa jakies małe kamyczki i bardzo zle mi sie idzie. Męzczyzna chce wziać mnie za lewa reke,ale mam w niej reszte pieniedzy wiec podaje mu prawa. Tak razem / trzymając sie za rece /po tych kamieniach idziemy do gory za reszta.Oni ogladaja sie i bardzo sie dziwia bo wiedza,ze my sie nie znamy. Po dotarciu na góre wszyscy wchodzimy do jakiejs komnaty.Jest tam wielki ekran i bardzo duzo ludzi którzy ogladaja jakis film.Ktos do mnie mówi,ze to najdłuzszy film w zyciu jaki został nagrany.Chce go odladnąć,ale ocieram sie o cos i brudze sukienke.Poniewaz jest jasna /własciwie jasno kremowa/postanawiam szybko zaprac plame. Ide do umywalki i piore dolna czesc sukienki.Okazuje sie,ze po wypraniu ten kawałek staje sie snieznobiały,az razi w oczy.Moja dolna częśc sukienki rozni sie od reszty.Ze zdziwieniem stwierdzam,ze nie pomysłałam,aby ja uprać przed włozeniem. Ten sen jeszcze sie nie sprawdził. Napisałam go bo mam problem z interpretacją dot.sukienki. Sukienki która jest nowa i własciwie powinna być czysta,okazuje sie czysta dopiero po zabrudzeniu i zapraniu. Napisz co myslisz o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Hserwin 22.06.05, 23:43 Rozumiem, że mam odnieść się do sukienki... Nasze Ciało jest „ubraniem” dla Duszy, na czas obecnego wcielenia . To natomiast jak i w co ubierzemy swe ciała w dużej mierze zależy od tego w czym nasza podświadomość czuje się najlepiej. Czasem zdarza się bowiem tak, że wszyscy wokół zapewniają nas, że w jakimś tam konkretnym ubiorze jest nam szczególnie do twarzy. Cóż z tego, kiedy my się czujemy w tym fatalnie i ubieramy się w to tylko wtedy, kiedy okoliczności tego wymagają, ale nawet wtedy - wbrew naszej woli. Nasze ubrania są symbolem naszej zewnętrznej „powłoki” – są tym – jak nas widzą inni, jak my się innym pokazujemy. Ubrania określają typ i sposób naszego zachowania oraz zewnętrzne formy wyrażania siebie i swoich uczuć. Sukienki są wyrażaniem kobiecości ( cech przypisywanych kobietom np. wrażliwość, bierność, troska). Myślę, że ten fragment Twojego snu można zinterpretować tak ,iż człowiek nigdy nie jest taki na jakiego pozuje. Tak naprawdę to nawet my sami siebie dobrze nie znamy. Życie i okoliczności sprawiają, że nasze zachowania również dla nas bywają zaskakujące. Czasem coś wydaje się pewne ( jak kolor kremowy Twojej sukienki) jednak odkryta prawda okazuje się zupełnie inna i trzeba zweryfikować swoje dotychczasowe stanowisko ( zachowanie?) Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KLEMENTYNA Do Vivki IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.06.05, 08:44 Idę przez przejście dla pieszych przez tory tramwajowe, które remontują.Pcham głęboki wózek dziecinny, ale bez dziecka, pusty. Muszę go wziąć w ręce i podnieść, , bo jest rozkopane i tworzy się jakby wyższy stopień (tory idą w podłożu utwardzonym kamieniami) Widzę ich początek, który ma w poprzek metalową poprzeczkę spajającą obie szyny. Ona jest ruchoma, dotykam ją końcem buta i przewraca się, chyba była osadzona w piasku.Wsiadam do tramwaju, ale robię to bezwiednie i zastanawiam się, po co wsiadłam. Nie mam biletu, mam w ręce prawie pusty koszyk-torebkę letnią, jest ładna pogoda, myślę, że lepiej wysiąść, ale drzwi się zamykają.Przez głowę przelatuje mi, że jak jest w środku kanar, to nawet na tym krótkim dystansie (wiem, że następny przystanek jest za chwilę) może zdążyć mnie sprawdzić. Jest mało ludzi i pocieszam się, że dojadę bez przeszkód i zaraz przecież wysiądę.Widzę drzewa za oknem, tramwaj lekko zakęca w lewo i zatrzymuje się na przystanku, dosłownie za moment. Wiem, że jest ładna wystawa, idę tam. Budynek z łukowatym sklepieniem, wnętrze nieduże, w głębi schody od ściany do ściany, na nich eksponaty, niektóre to żywe zwierzęta. Myślę, że muszę przyjść tu z dzieckiem, żeby zobaczyło. Wiedziałam, że będą żywe zwierzęta.Z prawej strony na scianie bardzo dziwna reklama(?) dwa czarne metalowe jakby paragrafy, które jak sprężyna wystrzeliwują w lewo, rozciągając się i wracają do poprzedniego kształtu. Widzę je rozmazane, ponieważ są w ciągłym ruchu.Na podłodze z prawej strony mały piesek, york, biega i bawi się z wielkim niedźwiedziem, który idzie do niego, jest ogromny, robi wrażenie przyjaznego, ale piesek ucieka szybko przez otwarte drzwi, ja też szybko wychodzę i zamykam drzwi, słyszę pomruki niedźwiedzia za zamkniętymi drzwiami. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do KLEMENTYNY 25.06.05, 14:46 Pusty wózek dziecięcy może świadczyć o tym, że chcesz zmian w swoim życiu jednak póki co nie masz żadnych na nie pomysłów. Tory są „utartymi szlakami”, codziennymi nawykami. Poszukujesz raczej niekonwencjonalnych sposobów na rozwiązanie swoich problemów i nie dotyczą one jakichś dalekosiężnych planów. Dotyczą ona raczej spraw bieżących. Zdarza się też, że nawet z takiego planowania wycofujesz się zanim je jeszcze zdążysz dobrze „obmyśleć”, bo obawiasz się konsekwencji. Wolisz być biernym obserwatorem, tego, jak inni działają, jak sobie radzą ( wizyta na wystawie). Zwierzęta symbolizują znajomych. A instynkt, którym się kierują jest odbiciem ich głównych cech i metod działania. I tak ten mały York. Jego rasa określa charakterystyczne cechy wyglądu zewnętrznego , o którego chodzi. I jest to ktoś przyjaźnie nastawiony. Niedźwiedź jest kimś niezręcznym, niedojrzałym, nieukształtowanym jeszcze przez wychowanie i kulturę. To ktoś niedoświadczony i naiwny. Ten plakat ( reklama) jest tu jakąś informacją przedstawioną najprawdopodobniej w formie pisma (listu?) a dotyczącą jakichś spraw urzędowych (paragrafy) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KLEMENTYNA Re: Do Vivki IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.06.05, 21:35 Piszesz, że dziecko to nowe życie. A co jeśli dziś śniło mi się dziecko, które postawiłam wyżej w takiej jakby wnęce i ono robiło siusiu, to był chłopczyk, podstawiłam jakieś małe naczyńko, nasisiał, posiusiał mi rękę, wylałam to do szklanki z wodą, która stała obok, po czym siusiał dalej. Więcej niestety nie pamiętam. Próbowałam korzystając z Twoich wskazówek coś wydedukować, ale musiałam się poddać. Dziecko mogło mieć ok.2 lata. Chyba było nagie, w każdym razie na pewno od pasa w dół.Jestem rzeczywiście w przełomowym okresie mojego życia i Twoje interpretacje są dosyć trafne. Jeśli możesz mi pomóc jeszcze raz - bardzo proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do KLEMENTYNY 27.06.05, 23:03 Czasem pod postacią dziecka ukazuje się nowy partner, albo ktoś wnoszący nowy pomysł na życie. Powtórzę też to, o czym już tu niejednokrotnie chyba pisałam, że sen taki zapowiadać może uzdrowienie sytuacji poprzez porzucenie starych, nieudanych związków i celów życiowych. To świeżość spojrzenia i nadzieja na lepszą przyszłość. Szklanka z wodą to zewnętrzna forma wyrażania uczuć, emocji i potrzeb. I ograniczenia , przekonania nabyte w procesie wychowania . To też sztywne nawyki zachowań lub posiadanych gustów i potrzeb estetycznych. To również potrzeba stałości i bezpieczeństwa w związkach uczuciowych. Chłopczyk siusiał, Ty najpierw podstawiłaś mu naczynko ( potem przelałaś zawartość do szklanki). Może to być Twoim lękiem przed wstydem, przed pomówieniami i plotkami na temat.... Twojego życia seksualnego. Siusianie jest symbolem zrealizowanego pożądania. Satysfakcja seksualna. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KLEMENTYNA Re: Do KLEMENTYNY IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.06.05, 08:03 Dziękuję Vivko,jeśli to jest zapowiedź spełnienia tych wszystkich spraw, to się cieszę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hserwin Re: Do Vivka7 IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 24.06.05, 08:51 Bardzo dziekuje za interpretacje dot.sukienki. Musze przyznac,ze moja była trochę inna,ale ja jestem na etapie dopasowywania i tłumaczenia tego co sie dzieje z tym co sie śniło. Szkoda,ze pominęłaś resztę tzn.poczatek snu.Moze w szerszym kontekscie wszystko miałoby sens. Jesli mozesz to bardzo Cie prosze napisz cos wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Hserwin 24.06.05, 12:32 Szkoda, ze nie napisałaś jaki jest Twój "pomysł" na tę sukienkę :-) Przeciez mozna założyć, że Twoja interpretacja jest dla Ciebie właściwsza, bo to był przecież Twój sen i Twoje zrozumienie jego języka. Wybierz wiec to, co lepiej do Ciebie przemawia. Bardzo chętnie podyskutuję z Tobą na temat Twojego snu. Opisz więc swoją interpretację całości, a ja potem zrobię swoją, nie sugerując się tym co przeczytałam, no chyba, że moje spostrzeżenia będą tożsame. Możesz napisać maila - jeśli wolisz. Pozdrawiam :-) PS. Bardzo chętnie poznaję sugestie innych "tłumaczy snów", zdarza się, że weryfikuję nawet swoje wcześniejsze znaczenia symboli. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szycha80 Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 22.06.05, 07:17 witam. wikko, moze mi pomozesz śniło mi sie dzisiaj, że byłam na dworcu pkp bo miałam gdzieś jechać (chyba do warszawy, ale pewna nie jestem). miłama jechać z kimś - też nie wiem czy to był facet czy babka. w kazym razie wsiadłam już do odpowiedniego przedziału i zostawiłam bagaze, ale ta druga osoba chciała jeszcze wyjść i coś zjesć no to poszłam z nią. ale nuie zauważyłam upływu czasu i nim sie odwróciłam, już końcówka ostatniego wagonu znikała z oczu - -po prostu ten pociag odjechał z moiimi bagażami ale beze mnie. co to moze oznaczać? z góry dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Szychy80 23.06.05, 09:49 Pociąg jest symbolem dalekosiężnych planów i zapowiedzią gruntownych zmian, celów lub bliskich związków w życiu. Niestety – Twój pociąg ze snu odjechał z Twoim bagażem, a Ty zostałaś na peronie. Można to zinterpretować, jako przegapienie ważnej okazji. Realizacja planów ( bagaże) – oddaliła się z powodu lekkomyślności (?), nie przewidzenia skutków jakiegoś działania (?) Pozdrawiam :-) (nie przejmuj się - pociągów jest dużo - na pewno na któryś zdążysz ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 23.06.05, 09:53 Sniło dzisiaj mi się kilka białych kurtek, które wisiały w szafie. Żadnej z nich nie ubrałam ponieważ nie dokońca podobał mi sie fason (chociarz to były kurtki takie, jakie się nosi teraz, z białego płótna). Co to może znaczyć? Tak na marginesie, ja lubię biały kolor (czerwony również) i mam kurtkę w tym kolorze. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Landrynki8 25.06.05, 15:54 Szafa jest tym, co chowamy przed otoczeniem: uczucia, wrażenia, nastroje, potrzebę ciepła. To wewnętrzna sfera życia. Zaglądasz więc do swojego wnętrza i nie akceptujesz do końca tego, co tam widzisz. Pomimo, że jest to obecnie uznane i akceptowane. Masz wątpliwości co do typu i sposobu swojego zachowania się wobec innych oraz co do zewnętrznych form wyrażania uczuć. Nie chcesz się odgradzać , nie chcesz się zamykać w sobie i ukrywać prawdziwych nastrojów i myśli. Masz potrzebę otwartości, przestrzeni życiowej, takiej swoistej zachłanności na życie. Potrzebujesz coraz to nowych bodźców i tego, żeby wciąż coś działo się wokół ( to te białe kurtki). Napisałaś, że lubisz też kolor czerwony, a on jest potrzebą aktywności emocjonalnej i fizycznej. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Re: Do Landrynki8 26.06.05, 17:05 Dziękuję Vivko7 i pozdrawiam. Przemyślę to wszsytko co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka24 Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 12:27 Wiatm cię viko! liczę ze mi pomzesz ..chodzi o to ze cos mi się sniło a w zasadzie to nawet nie wiem czy to był sen czy działo sie naprawdę..opisze ci moja sytuację...może mi coś doradzisz (zaznecze tylko że od jakiegos czasu zaczęłam sie zajmoważ magi troszę ale tylko pozytywną) zaczeło sie wczoraj byłam w kosciele na bierzmowaniu kuzyki i jest osoba silną i nigdy w zyciu nie zdarzyło mi sie zemdleć a wczoraj podczas tej uroczystosci zemdlaalm jak się ocknęlam czulam staszny bol rąk i calego ciala...nic w tym nie bylo by nadzwyczajnego gdyby nie dziseisza noc.. zasnęlam i nagle obudzilo mnie cos nie wiem co ale poculam czyja obecnosc w pokoju i jakis dziwny chala s jkby ptaka wszstkie okna i wszystko bylo pozamykane wystraszylam sie ale zasnelam za chcwile nie wiem ile uplynelo znowu się obudzilam tym razem wyraznie czulam czyjas obecnos rozgladalm sie po pokoju (moj pokoj jest duzy0 ale nikogo nie bylo strach mnie sparalizowal ale ja nie moglam wstac zapalic swiatla bo sie balam) pokój jest na dole mieszkania jestem tam sama ...balam sie zasnąc ale powoli udalo sie ale nie na dlugo....bylam w pol snie sama nie umie okreslic tego stanu czy juz nie spalam wiem ze znowu poczulam czyjas obecnosc ty razem zobaczylam ja jej twarz była to kobieta miala okropna twarz chuda dlugie czarne proste wlosy zapadniete policzki i wrednie czerwone usta ubrana byla na czarno....cala wię nie wiem sa dwa wyjasciea był to albo diabeł albo śmierć ale wtedy pierwsze skojarzenie przyszło mi ze diabeł...... trwalo to tylko chcwile nie moglam dlugo asnac po tym wszystkim ale w koncu się udalo .....jestem tak zmęczona ta noca i nie wim co mam myslec ona nic do mnie nie mowiala ale twarz jej pamięam doskonale .....co to było?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 13:32 moj sen bulam plazy, nie wiem gdzie. sparerowalam sobie i nagle dotarla do mnie informacja /nie wiem skad/, ze nadchodzi tsunami. bylam spokojna i wiedzialam, ze musze nabrac powietrzai to mi wystarczy, aby przezyc. patrzylam wokol, widzialam ludzi ktorzy sie opalaja, ale wiedzialam, ze nie zdarze ich ostrzec, choc nie wiedzialam kiedy to nastapi. nabralam powietrza w pluca i wiedzialam, ze woda juz jest. byla przejrzysta jak powietrze, wszystko dokoloa bylo spokojne i kiedy juz wiedzialam, ze woda juz odplynela, patrzylam na koc, na ludzi bylo ich dwoje, mezczyzna mial czerwone kapielowki i zastanawialam sie czy oni zyja bo oczy jego patrzyly tak samo jak przed tem, a mialam odczucie, ze sa nieswiadomi tego co sie mialo wydarzyc. woda przyplynela i odplynela, bardziej bylam jej swiadoma, niz ja widzialam, bo byla taka czysta. ten sen mialam ok. m-ca temu a pare dni temu, snily mi sie szczury i myszy,jeden szczur byl bardzo duzy i patrzy zaczepnie na mnie, lecz ja sie go nie balam i patrzylam mu w oczy. pozdrawiam . jola Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Joli 26.06.05, 01:14 Plaża to łatwe i bezproblemowe nawiązywanie kontaktów z ludźmi. Tsunami obrazuje gwałtowne miłosne uniesienie, ogrom uczuć, bezgraniczną miłość, taką, że aż tchu brakuje ( nabrałaś powietrza w płuca, żeby się nie zachłysnąć wodą). To uczucie pochłonęło ( pochłonie?) Cię niejako z zaskoczenia, nagle, choć symptomy wcześniej wskazywały na to, że tak właśnie może się stać. Choć mogłaś się jeszcze wycofać, to jednak zaryzykowałaś i poddałaś się temu uniesieniu z nadzieją. Myszy symbolizują kogoś nieszczerego, ale raczej ze strachu niż z powodu złych zamiarów. Może to być więc ktoś lękliwy. Myszy świadczyć też mogą o silnej potrzebie bezpieczeństwa materialnego, gdyż są też symbolem niedostatku. Szczur we śnie to oszust, ktoś, kto chce nas wykorzystać dla swoich egoistycznych celów. Fałszywy i sprytny. To, że się go nie bałaś i patrzyłaś prosto w oczy świadczyć może o tym, że jest to ktoś z najbliższego Twojego otoczenia. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: do vivki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 15:59 bardzo dziekuje, za interpretacje. mam takie pytanko, bo jestem w dlugim stazu malzenskim, czy to co napisalas odnosi sie do mojego partnera?, jak myslisz? i jeszcze jeden sen, ktory mialam w maju i ktory sobie zapisalam, : bylam z mezem i znajomymi /z realu, ktorych znamy dlugo/i jeszcze jacys ludzie, ktorych nie znam. jedlismy obiad w restauracji /hotel lub jakis pensjonat/. maz i znajoma szybko odeszli od stolu, co mnie zdziwilo bo zostawili 80% jedzenia na talerzach. grala muzyka i oni zaczeli poruszac sie w rytmie, tanczyli, byli usmiechnieci i flirtowali. ja jadlam swoja porcje i na nich patrzylam. sztucce byly na lancuchach przymocowane do stolui musialam naciagac lancuch, aby zjesc. zauwazylam to, jak oni odeszli od stolu. poszlam sie pakowac do pokoju. juz wiedzialam, ze odchodze, spakowalam wszystkie swoje rzeczy do oddzielnej torby. oni sie niecierpliwili, ze tak dlugo to trwa. tam gdzie bylismy, patrzac z zewnatrz , to byly domy Ip , niektore byly dziwne, choc byly urzadzone mieszkania, to nie mialy frontowej sciany, i wszystko bylo widac. obrocilam sie wokol siebie i stwierdzilam, ze jest tu pieknie, bo wokol rozciagaly sie pola i widac bylo drzewa, las,wzgorza, ktore otaczaly to miejsce. ono bylo przestronne. zwrocilam uwage na to, ze nie widac zadnych kominow, zadnych zakladow w tle. przyszedl do mnie kolega /kulturysta - duzy, kolega meza jeszcze z lat szkolnych, w realu/ ktorego nie bylo wczesniej i spytal jak dlugo jeszcze pakowanie, ja go wzielam za koszule i posadzilam na fotelu i mialam zamiar sie z nim rozmowic. stalam nad nim, pelna determinacji /i zdziwlo mnie to, ze on duzy-kulturysta, a tu wydal sie taki zwyczajny. wszedl maz, tak jakby nic , a ja mu powiedzialam, ze i na niego przyjdzie czas, zeby sie nie wtracal i spier...j, spier....j .... i w trakcie tego mowienia / a bylo to bardzo dobitne/ się obudzilam , wyspana i poruszona. mialam takie odczucie, jak bym podjela wreszcie sluszna decyzje i bylam tego bardzo pewna. bardzo prosze o interpretacje, teraz zaluje, ze nie zapisuje sobie snow, gdyz wiem, ze one sa wazne. te wazne pamietam, tylko pozniej nie pamietam dat i kolejnosci, ktory kiedy mi sie przysnil. chce jeszcze powiedziec, ze w ostatnich snach jestem stanowcza i pewna pewnych decyzji, co mnie cieszy. pozdrawiam. jola Odpowiedz Link Zgłoś
m-madzia do vivki7 23.06.05, 13:35 Śniło mi się, że do mojej miejscowości przypłynął prom (mieszkam w środkowej Polsce gdzie nawet nie ma rzeki). Ten prom był ogromny i stał na środku rynku.Wiedziałam, że muszę nim popłynąć i chyba tak robiłam w przeszłości, bo pamiętam jak mówiłam mojej mamie, że nie chce mi się znowu wypływać, bo robi się coraz zimniej,a powietrze coraz bardziej lodowate.Pamiętam też długą kolejkę do tego promu, ale mnie udało się wejść dosyć szybko bo mialam jakąś kartę wstępu czy coś takiego. Na tym promie znajdował też się mężczyzna, który bardzo mi się podoba na jawie i ucieszyłam się, że w końcu będę miała okazję go poznać. Mężczyzna odróżniał się od wszystkim, ponieważ miał założony błękitny dres, czym odróżniał się od pozostałych.Ja też wyglądałam inaczej ponieważ miałam założoną zółtą bluzę, gdzie wszyscy w około byli ubrani galowo. Chciałam koniecznie nawiązać z nim kontakt wzrokowy, słowny, jakikolwiek ale on w ogóle mnie nie zauważał. W pewnym momencie odwróciłam sie bardzo gwałtownie (tak jakby coś mnie popchnęło) i znalazłam się wprost w jego ramionach. Przeprosiłam a on spojrzał na mnie złowrogo i odszedł. Potem ktoś rzucił hasło, żeby zajmować swoje miejsca, bo jest tak dużo ludzi, że będzie problem ze znalezieniem sobie miejsca do spania, położyłam sie na ławce i zasnęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do M-madzi 26.06.05, 16:03 Rynek to centrum. W Twoim centrum zainteresowania jest chęć zmiany otoczenia z marzeniami o emigracji włącznie (prom). To także potrzeba harmonii emocjonalnej w życiu i w relacji z innymi. Galowe stroje to uprzejmość i kultura osobista, która jest ważna w Twojej relacji z innymi.Zimno to brak ciepłych uczuć, miłości, wzajemnościból z powodu odrzucenia, osamotnienie. To dystans w relacjach ze światem zewnętrznym. Kolor błękitny oznacza, że cenisz też sobie prawdomówność i wyższe wartości. Twoja żółta bluza to potrzeba aktywności i większej siły woli, większej determinacji w realizowaniu pomysłów na życie. Bo wygląda na to, że te plany masz. Tylko, że na tych zamiarach się kończy (prom, który stoi w środku rynku, gdzie nie ma wody, po której by mógł płynąć).Kolejka, w której czekałaś do wejścia na prom to czekanie na coś, co może się wydarzyć – dzień po dniu. Na realizację tej potrzeby trzeba będzie poczekać, ale może zdarzyć się coś nieoczekiwanego i Twoje zamiary wypełnią się szybciej ( miałaś jakąś przepustkę, która pomogła Ci wejść na pokład poza kolejnością).Natomiast incydent z tym mężczyzną mógł być senną projekcją emocji z jawy. Przywołujesz jego postać lecz Twoja podświadomość nie ma w pamięci żadnych z nim relacji, do jakich mogłaby się odnieść, więc przywołuje Twoje możliwe zachowania ( niezadowolenie, gdy ktoś nieoczekiwanie wpada Ci w ramiona). Odnoszę wrażenie, że myślisz o wyjeździe do pracy zagranicą „Potem ktoś rzucił hasło, żeby zajmować swoje miejsca, bo jest tak dużo ludzi” Faktycznie jest tam już dość dużo Polaków ........Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Anki24 25.06.05, 19:29 Twoja nocna „przygoda” nie ma nic wspólnego z duchem (diabłem), którego Tobie „udało się dostrzec i poczuć”. Takie i podobne „cuda’ zdarzają się dość często na pograniczu snu i jawy ( najczęściej na chwilę przed zaśnięciem). Inne jest – jak sądzę- podłoże tych niepokojących Cię stanów. Mam tu na myśli Twoje omdlenie w kościele i te nocne mary. Wspomniałaś, że od jakiegoś czasu zaczęłaś zajmować się magią, ale jak zaznaczyłaś „tylko pozytywną”. Nie wiem, co przez to rozumiesz.Co według Ciebie znaczy „ pozytywna magia”? Magia jest magią. I nie wiadomo dlaczego przyjęło się dokonywać podziału na BIAŁĄ, bądź CZARNĄ magię. Może stąd, że jeśli odprawiamy rytuały złowieszcze, życzące komuś „wszystkiego NAJGORSZEGO” to wtedy jest ta „czarna”, a jeśli czarujemy w intencji, żeby wybranek naszego serca zakochał się w nas bez pamięci – to ta jest magią "białą" (czyli jak Ty nazwałaś – pozytywną). Nic podobnego, bo ta druga, wcale nie jest lepsza od tej pierwszej! Nie wolno bowiem żadnym podstępnym działaniem sprawiać, wpływać na kogoś, by ten niejako „zaprogramowany” zmienił swój do nas stosunek, ba! Nawet się w nas zakochał! To jest złe, nieetyczne i niezgodne z Uniwersalnymi Prawami Przyrody. Być może to Ciebie nie dotyczy. Napisałaś bowiem tak enigmatycznie o tej magii, którą się zajęłaś. Postanowiłam jednak napisać tu o tym, gdyż takie „działania” stały się od jakiedoś czasu modne w kręgach młodych ludzi. Wracając jednak do Ciebie. Czymkolwiek się zajmujesz w tej dziedzinie to -jak sądzę- jest to niezgodne z Twoim wychowaniem, z tradycjami rodzinnymi, w których dojrzałaś i Twoja podświadomość buntuje się przeciwko takim praktykom. Stąd Twój pomysł, że omdlenie w Kościele może mieć z tym związek. Stąd te nocne koszmary. Podświadomie boisz się tego! A boimy się tego, czego nie znamy. Ta kobieta , która „miała okropną, chudą twarz, długie czarne, proste włosy, zapadnięte policzki i wrednie czerwone usta, ubrana była na czarno...” była Twoim własnym LĘKIEM, który spojrzał Ci w oczy. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 17:57 Vivko, miałam kolejny sen. Dość dziwny. Tym razem byłam sama w ogromnej sali (balowej, audiencyjnej?), trochę jakby z innej epoki (takiej muzealnej) i chyba czerwonej. Dokładnie pamiętam marmurową, mozaikową podłogę. Wiem, że byli w niej ludzie, ale wszyscy w oddaleniu. Tak jakby stali pod ścianami i mi się przyglądali. Dodatowo - to dość dziwne - nie widziałam ich w całości, tylko jakby od dołu (od stóp do pasa). Terez myślę (racjonalnie), że tak chyba widzą dzieci dorosłych albo osoby niskie wysokich. A, jeszcze jedno: widziałam przede wszystkim doły atłasowych sukni - czyli to były kobiety. Panowała cisza, nikt niczego nie mówił. Wiem, że nie czułam się z tym źle (a zwylke nie lubię być pod "ostrzałem" spojrzeń), ani smutno. Powiem, że nawet dość dobrze. Niespodziewanie w mojej dłoni (nie wiem skąd?) pojawiły się dwie kostki do gry. Zatrzęsłam je w zaciśniętej garści (sam, bez żadnego polecenia) i rzuciłam na tę marmurową posadzkę... bardzo daleko. Długo i bardzo wyraźnie obserwowałam ich lot (jakby w zwolnionym tempie) i to jak toczą się po niej (pewnie dlatego zapamietałam jej idealną głdkość, połysk i misterność wzoru - jakaś abstrakcja chyba?). Kostki zatrzymały się na najodleglejszym krańcu sali, a mimo to widziałam je tak, jakby toczyły się tuż przede mną. Były chyba czerwone. Pamiętam, że na jednej wyszłam 6, a na drugiej jakaś większa liczba (choć nie wiem, czy to możliwe: 7 albo 9)? Nastepnie usłyszałam śmiech (pojedynczy). Nie wiem, czy swój, czy kogoś z sali. Sama jednak też czułam się czymś uradowana. Sen urwał się gwałtownie, bo zadzwonił budzik. Gdy otworzyłam oczy, pamiętam, że byłam zła, bo chciałam go "dośnić" do końca. Co może oznaczać taki sen? Serdeczności, R Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do R 27.06.05, 21:12 Te osoby, które niejako kibicowały Tobie w tej dużej sali mogą być Twoim otoczeniem, które zna Twoje plany, sprzyja im – jednak biernie wyczekuje na rezultat (przyjmuje się bowiem, że górna cześć ciała i ręce symbolizują działanie- a tu ta część ciała była niewidoczna dla Ciebie).To tak jak by byli obserwatorami tylko. Podłoga w tej sali, którą tak dobrze zapamiętałaś to baza i bezpieczeństwo życiowe, a jeśli jest gładka, błyszcząca z misterną mozaiką, to symbol dobrego „zagruntowania się”. Cisza, która panowała wtedy – to wyczekiwanie na to, co ma się wydarzyć. Te kostki do gry wyrzucone przed siebie daleko to ryzyko, którego się podjęłaś z nadzieją na sukces – jednak bez żadnej pewności, co do wyniku. Kostki były dwie, co może oznaczać, że to, czego oczekujesz dotyczyć może partnerstwa. Sześć oczek to w kościach najlepszy wynik. Numerologicznie – to relacje uczuciowe i oscylowanie między skrajnościami ( np. niechęć i pragnienie). Siódemka jest wyciszeniem emocji, inspiracją wewnętrzną i natchnieniem. Dziewiątka to altruizm i empatia. No i radość ( Twoja? kogoś z sali?) świadczyć może tylko o tym, że Twoje oczekiwania się spełnią. Odpowiedz Link Zgłoś
ria2 Re: Do R 28.06.05, 13:54 Droga Vivko, ponownie bardzo dziękuję za interpretację :)! Życzę miłego dnia! R Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol524 Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 11:12 a co oznacza jeżeli sen się wielokrotnie powtarza? Bo mi w dzieciństwie powtarzał się cały czas ten sam sen i to przez długi okres czassu, ostatnio znow mi się przyśnił: śni mi się ściania, chyba biała bo nie pamietam koloru, no i cały czas zbliżam się do tej ściany i nigdy nie moge jej dotknąc bo jest za daleko, a gdy jest blisko na wyciągniecie ręki to znowu się oddala :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotruś hej - miałem takiu sen .... IP: *.devs.futuro.pl 25.06.05, 21:56 mialem taki sen. śnila mi się kobieta którą bardzo kochałem. lecz w śnie jej nei wdizałem lecz miałem świadomość że jej go dotyczy. widziałem samochód , stary jakby zniszczony, jakby zapuszczony, zdawało mi się że ona w nim mieszkała ze swoimtnim facetem (ona 27). ale wyglądał jakby własnie się ona z niego wyprowadziła. co zabawniejsze mogłem go obejść i obejrzeć, zajrzeć do środka widziałem siedzenia stare skurzane popękane, brązową kierownice. był jednak pusty, opuszczony i nic z jej żeczy w nim już nic nie zostało pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Piotrusia 28.06.05, 23:45 Samochód we śnie symbolizuje fizyczną stronę życia kontrolowaną przez świadomość. Samochód z Twojego snu jest w fatalnym stanie –stoi w miejscu, jest zniszczony i zaniedbany. To właśnie Twoje życie teraz. Twój świat zatrzymał się w miejscu,od kiedy Twoja kobieta Cię zostawiła i odeszła. Tęsknisz , kochasz nadal i żyjesz wspomnieniami .Twoja podświadomość daje Ci przekaz, abyś ruszył z miejsca i przestał się oglądać za siebie. Żebyś wziął się w garść, uporządkował swoje wnętrze, wziął głęboki oddech i zaczął żyć (nie wegetować!) Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do lol524 27.06.05, 22:21 Jeżeli sen się wielokrotnie powtarza, to wskazuje wciąż na te same problemy , które wymagają rozwiązania. Takie sny powracają, gdyż podświadomość nie godzi się na jakiś określony stan rzeczy. Mur jest blokadą, przeszkodą, której jak się wydaje śniącemu, pokonać się nie da. To specyfika wyznawanych poglądów i ideałów. Może być też jakimś poczuciem oddzielenia od reszty społeczeństwa. Twój mur oddala się, kiedy zbliżasz się do niego. To potwierdza niejako Twoje przekonanie, że nic w tej konkretnej sprawie zrobić się nie da, można jedynie wpływać na granice tych blokad. Spróbuj spojrzeć na siebie inaczej. Spróbuj zaakceptować to co jest, jeśli zmienić się tego już rzeczywiście nie można i otwórz się na innych. Nie izoluj się. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Proszę o interpretację :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 09:57 Witam, miałam /tak myślę/dziwny ostatnio sen - śniło mi się, że sięgałam po coś na półkę i w tym czasie - zgar spadł ze ściany. W tym śnie był też mój syn i ex-mąż i jedyne z odczuć, co pamietam, to wrogość i niechęć ex-a... Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Ewy 29.06.05, 00:00 Twój sen to informacja o końcu jakieś ważnego, uczuciowego związku. Ostateczne rozstanie "wybiła jego godzina" Zegar spadł ze ściany, a więc Wasz czas minął. Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alina Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: *.2.12.vie.surfer.at 26.06.05, 11:56 witam..mam przyjaciólke beate która rzadko widuje poniewaz mieszkam w wiedniu.snilo mi sie ze przyjechalam do polski a ona mnie troche unikala tzn byla tam jeszcze jakas dziewczyna z która beata caly czas rozmawiala. potem wzielam ta dziewczyne na bok i bylam smutna.opowiadalam jej ze cos sie psuje w mojej przyjazni z becia. nie pamietam juz co mi odpowiedziala. pozniej zapytalam sie beaty czy dostala moj list a ona zaczela sie smiac i powiedziala ze tak. myslalam ze wysmiewa ten list (naprawde tez jej napisalam list na urodziny tydzien temu) wyszlam smutna i poszlam na dwór na lawke. siedzialam tam i myslalam ze beata wyjdzie i mnie przeprosi albo cos powie ze zartowala. wyszla pozniej ale tylko po cos i poszla z powrotem. nastepnie ktos albo to bylam ja(nie pamietam juz dokladnie ale mysle ze nie ma to wielkiego znaczenia) zapytal sie jej czy jedzie w tym roku do wiednia a ona ze tak.zapytalam sie jej na ile a ona ze na 2 tygodnie albo 1 tydzien (w rzeczywistosci pytalam sie jej czy przyjedzie do mnie a ona ze nie wie a jak tam to na tydzien bo chce byc przy mariuszu..swoim chlopaku..powiedzialam ok) , znowu wyszlam i zaczelam plakac..wiecej nie pamietam ale boje sie ze bedzie to rzeczywistoscia poniewaz wygladalo to tak prawdziwie :( caly czas o tym mysle bo jest jedyna osoba ktora mam a chcialabym wiedziec co moj sen oznacza. Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Aliny 29.06.05, 00:26 Bardzo tęsknisz za swoją przyjaciółką na jawie, myślisz o Niej intensywnie i ta Twoja tęsknota powoduje, że śnisz o Niej. Bywa tak, że nasze troski pojawiają się we śnie i sprawiają wrażenie bardzo realnych. Ważne jest wtedy to, by nie wierzyć obrazom sennym takim, jakie ukazują się wprost i nie kierować się lękami, które mogą zrodzić się pod wpływem wyobraźni. Twoje lęki, smutek i żal świadczyć mogą o jakichś problemach natury emocjonalnej. Płacz zapowiada rozładowanie i uwolnienie długo tłumionych emocji, to takie oczyszczenie i upust dla nagronadzonych uczuć. To także pogodzenie się z czymś trudnym. Może wyjaśnienie niejasnych sytuacji? Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: Do Aliny IP: *.2.12.vie.surfer.at 29.06.05, 14:03 Dziekuje bardzo..bardzo mi pomoglas/es poniewaz naprawde juz od kilku miesiecy probowalam z nia porozmawiac ale nie dawalam rady i moze wkoncu z nia porozmawiam..Pozdrawiam i trzymaj sie! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiucha78 Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) 26.06.05, 22:33 Dzisiaj w nocy mój mąż miał bardzo dziwny sen... Śniło mu się że był na znanej w naszym miescie ulicy i z daleka podejżewał że widzi trzech wisielców.Podszedł tam i w pierwszej chwili wydawało mu sie że widzi dzieci dopiero później okazało sie że wiszą tam kukły. Dalej juz nic sie nie wydarzyło ponieważ widok tak nim wstrząsnął że się obudził,ale podczas snu nie był przestaraszony tylko przeraził sie samym widokiem. Bardzo prosze o interpretacje tego snu.Mój mąż z reguły nie ma takich dziwnych snów.Z góry dziękuję. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Francesca Re: Do osób proszących o interpretację snu :-) IP: 62.233.195.* 28.06.05, 10:27 Witaj; Mój sen składał się jakby z trzech scen lub też tylko tyle z niego zapamiętałam . W pierwszej scenie rozmawiam z chłopakiem poznanym przez internet , piszemy ze soba na gg (w rzeczywistości poznałam tego chlopaka jakieś 2-3 miesiace temu ,nigdy sie nie spotkaliśmy ,ale też nie zaprzątam sobie głowy myślami o nim ,stąd nie wiem skąd się pojawił we śnie),on proponuje mi wspólny wyjazd na wakacje ze swoim kolegą i jego dziewczyną. Chciałam napisać mu , że się nie zgadzam , ale w tym momencie z moją klawiaturą dzieje się coś dziwnego. Zamiast liter , które chce napisać pojawiają się inne i w ten sposób nie moge mu niczego napisać. Potem on się chyba obraża i odchodzi. Następnie pojawia się druga scena.Ide z moją siostrą do jakiś znajomych,dzieje sie to na dworze , zaczynamy się kłócić przy wszystkich i wyzywać , powodem kłótni jest chyba siostry dziecko. W trzeciej scenie znajduje się z siostrą koło kościoła , wejście do środka zastawione jest kratą.Choć w tym śnie tego nie widać to mamy świadomość , że ktoś bierze ślub.Przed wejściem do kościoła stoji kobieta z mężczyzną i ich córka. Okazuje się , że to ona ma brać ślub . Dziwny jest jej ubiór , nie widze jej twarzy ale nie jest młoda , ma na sobie jakieś łachy , w ogóle miałam wrażenie jakby była cyganką. Jej rodzice rozmawiają z nami , wyczuwa sie ze cala trójka nie jest zadowolona z tego całego zdarzenia.Pamiętam , że ta kobieta ostrzega mnie przed tym , żebym nie śpieszyła się z wyborem męża bo skończe jak jej córka.Rozmawiamy jeszcze chwile po czym zauważam na bramie , która dzieliła nas przed wejściem do kościoła wyryty napis. Widnieje tam nazwa miejscowości , z którą w rzeczywistości wiążą mnie pewne sprawy. Czuje , że muszę wejść do środka , że to nie jest przypadek , że Bóg mi zesłał to miejsce a ja teraz musze pomodlić się tam a On wysłucha moich próśb.Biegnę przez kościół w tym czasie rozlega się muzyka .Jest on duży , jest w nim jasno , nie widze ludzi ale słysze ich modlitwe.Biegnę przed sam ołtarz , tam klękam i modlę się na głos ze wszystkimi ludzmi.Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale pamietam dokladnie ta modlitwe , był to fragment odprawiany w kościele "Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i Wam bracia i siostry..itd.":).No wiec w chwili kiedy się modliliśmy spostrzegłam ołtarz.Cały był wysłany sianem a na nim znajodwały się zwierzęta.Jedyne zwierzęta jakie zapamiętałam to była szara owca i mój pies.Przybrali oni jakby ludzkie cechy , klęczeli i odmawiali z nami modlitwe i tu mój sen się kończy.Obudziłam się ze strachem i długo potem nie mogłam zasnąć choć... Bardzo Cię prosze o jakąś interpretacje bo nie wiem co ten sen mógłby oznaczać. Pozdrawiam. Fran Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Franceski 30.06.05, 15:21 Ekran komputera ukazuje przede wszystkim nasze iluzje i marzenia. To nasze złudzenia, gdybanie oraz „pobożne życzenia” żywione na jawie, które mają nikłe szanse na realizację. Obrazuje też niedowierzanie czytającego w przedstawiane mu na ekranie informacje. Zdarza się, że mówisz do kogoś coś innego niż jest faktycznie, konfabulujesz, trochę zmyślasz? Stąd problem z klawiaturą, która pisze coś innego niż Ty chcesz powiedzieć... A może mówisz po prostu coś wbrew sobie? Podobny przekaz ma kłótnia z siostrą. To Twoje poglądy w jakiejś sprawie „kłócą się ze sobą”. Może mówisz coś innego, a robisz zupełnie odwrotnie? Kolejna część snu – spotkanie z osobami przed kościołem ( panna młoda + rodzice) to plany na przyszłość i dążenie do ich realizacji. Ta przestroga, którą Ci dali dotyczy wzięcia na siebie jakiejś odpowiedzialności. To podświadomość przestrzega Cię przed wiążącą obietnicą, którą trzeba spełnić, nawet wbrew własnym interesom, zupełne oddanie się jakiemuś działaniu (zadaniu?) Cyganka to posługiwanie się czasem kłamstwem, żeby coś zyskać dla siebie Jej ubranie, które nazwałaś łachami to trzymanie się nieaktualnych zasad, upór i tradycjonalizm w negatywnym utrudniającym życie sensie. Również kompleksy i poczucie odrzucenia. Sam napis wyryty przed wejściem też miał znaczenie symboliczne. Nie podałaś jaka to nazwa, więc sama powinnaś sobie spróbować to przeanalizować. Czym jest dla Ciebie to miejsce, jakie emocje wzbudza- wszystkie te skojarzenia luźne będą odpowiedzią. Kościół, do którego miałaś silną potrzebę wejścia jest symbolem światopoglądu. Każdy z nas ma wpojoną w toku wychowania potrzebę zachowania w życiu moralnych zasad, wierności przykazaniom określonej religii, respektowania prawa i właśnie ta potrzeba pojawia się w snach w formie kościelnych budowli. To przekaz nawołujący do uporządkowania swoich relacji z powszechnie obowiązującym kanonem wiary i moralności. Ołtarz i to, co na ołtarzu symbolizuje ofiarę, poświęcenie i dar złożony prze Ciebie na rzecz realizacji jakiegoś Twojego nadrzędnego wg Ciebie celu. Cóż więc składasz w ofierze? Siano jest tu wyściółką dla zwierząt. Ale jest też jakimś ważnym planem, które nie został zrealizowany- brak efektów dotychczasowych działań. Nie dopełnił się. Zwierzęta symbolizują ludzi z otoczenia. I tak owca to osoba łagodna, bezbronna. To ktoś bliski potrzebujący ciepła, nieustannego wspierania i opieki. Pies- to ktoś przyjaźnie do nas nastawiony, ktoś na kogo możemy zawsze liczyć. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Kasiuchy78 29.06.05, 09:14 Dziecko we śnie to początek czegoś nowego, to plany na przyszłość, ambicje. Dzieci te okazały się kukłami. Kukły nie mają duszy- nie realizują się. Tak jak i plany tkwią ( bo wiszą) w miejscu. Dodatkowo sam fakt planów i dążenie do ich realizacji potwierdza liczba kukieł – 3 jakakolwiek forma „zawieszenia” bez podparcia nóg ( nawet jeśli to, co wydawało się dziećmi okazało się kukłami) symbolizuje stan psychicznego zawieszenia w życiu, kiedy nadzieje i plany śniącego pozostają bez żadnej odpowiedzi ze strony losu i pozostaje się teraz oprzeć tylko(?) na wierze w sukces. To też konieczność zachowania silnej woli w obliczu obecnych trudności. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiucha78 Bardzo dziekuje. 29.06.05, 11:30 Bardzo dziekuje za interpretacje snu.Faktycznie cos w tym jest bo mamy problemy i jestesmy pełni nadzieji ze wszystko sie w koncu uda... Jeszcze raz wielkie dzieki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mertielle glupie:/ IP: *.altec.pl / *.altec.pl 27.06.05, 09:44 mam nadzieje, ze bedzie ci sie chcialo to przeczytac i odpowiednio zinterpretowac:) no to sen pamietam od momentu, w ktorym jestem u mojej przyjaciolki-oczywiscie caly wystroj mieszkania zmieniony,ale wiem, ze to u niej, u kolezanki jest jakas para z rodziny z dzieckiem - malutka dziewczynka, z ktora o dziwo ochoczo sie bawie, pomimo ze nie przepadam za malymi dziecmi, robimy jakies male wystepy teatralne, kolejna z zabaw jest przejazdzka kolejka gorska-tylko ze ta kolejka jest tuz pod domem, a tam naprawde wysokie gory, kiedy kolejka zakreca trzeba sie mocno trzymac zeby nie wypasc-nie wiem czy to ma jakies znaczenie, ale jedna reka trzymam sie uchwytu,druga przyciskam do siebie dziecko-o malo nie spadamy. niestety zbliza sie czas, musze juz isc, zegnam sie ze wszystkimi- matka dziecka mowi mi ze mnie kocha, bo tak dobrze opiekuje sie jej pociecha.. biore moje "bagaze"-czarna, prostokatna, taka "sportowa" torbe, zwykla torebke jakas(nie pamietam wyglada ani szczegolow), zepsuty parasol i.. nieduzy, plazmowy telewizor(!) idac do domu spotykam 2 kumpli z klasy i mojego chlopaka- jeden z nich-kuba-jest obladowany jakimis dziwnymi rzeczami-chyba jakies szafki, garnuszki itp. postanawiaja mnie odprowadzic, po drodze wchodzimy do lodziarni-kuba zamawia 1galke lodow o nazwie"usmiech(albo oko)cebuli, moj chlopak mc royala,smieje sie z kuby i tych dziwnych lodow, wracajac przechodzimy przez pola-mieszkam na osiedlu,wiec nie wiem skad sie wziely- patrzac w nieby dostrzegamy takie male rakietki, ktore zostawiaja po sobie ciemy, gesty dym, w oddali jakies wybuchy i huki, no ale idziemy dalej. okazuje sie ze miszkam w jakims domku(ktory wyglada jak moja stara altanka) i wchodze od tylu,przez ogrod(ale tylko trawa),chlopcy chyba ida za mna,bo z kims rozmawiam. w "ogrodzie" widze dosc maly samolot,taki stary jak z poczatku XXwieku-to mnie niepokoi i cicho skradam sie do drzwi-na lawce przed altanka siedzi moja babcia,rodzice i siostra(ktorej nawet nie mam,wszyscy wygladaja zupelnie inaczej,ale wiem ze to oni), sa zwiazani i nie maja za ciekawych min..a pilnuje ich przygrubawy chinczyk w mundurze. niestety zauwaza mnie i mowi, ze czekali na mnie, korea rozpoczela wojne a my trafimy do obozu jenieckiego(sic!) nie chce poddac sie zbyt latwo i wycofuje sie,mowiac ze ide po moje rzeczy ktore zostawilam z tylu altanki-przypominam sobie,ze w torbie mam pistolet-ale to jest taki jak z okresu wojny o niepodleglosc w stanach,po kazdym strzale trzeba go przeladowac. chlopcow juz nie ma, a ja zauwazam ze z tylu skrada sie kolejny koreanczyk-no to strzelam i.. zaczyna sie. nie wiem skad sie pojawiaja, jest ich pelno i ciagle do nich strzelam-udaje mi sie ich pozabijac(jedni sa w mundurach, inni cos na ksztalt bruce'a lee,paru nawet w maskach gazowych-tacy jakby komandosi) co ciekawe, zolnierz pilnujacy mojej rodziny nie slyszy strzalow-podbiegam wiec i jego tez zabijam, w tym momencie od nowa zaczynaja sie pojawiac zolnierze, jest ich za duzo, nie daje rady, kiedy strzelaja do mnie, kule plyna w zwolnionym tempie(matrix:D) i moge przed nimi uciec, niestety dostaje w kolano, koreanczycy wyrastaja jak grzyby po deszczu, wiec poddaje sie i rzucam pistolet.. oni tez przestaja strzelac i w tym momencie.. zostaje brutalnie obudzona przez mojego psa zastanawiam sie, czy ten sen ma jakiekolwiek znaczenie, czy to tylko jakies glupoty wynikle ze stresu-dzis odbieram wyniki z matur:) prosze o odpowiedz, chyba ze nic z tym nie da sie zrobic:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mertielle haloooooooooo IP: *.altec.pl / *.altec.pl 28.06.05, 09:51 prosze o zinterpretowanie mojego snu! ! ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka24 Re: haloooooooooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 15:53 witam to znowu ja dzieki za ostatnia interpretacje. Dziś chciałabym cie prosić o inną interpretację mianowicie miałam sen, który dosc często mi się śni i zawsze ten motyw czylinie chce tego ślubu bo tej osoby nie kocham dzis było podobnie ale nie całkiem. (A ja nie mam w najblizszym czasie wychodzic za maż nawet nie mam faceta). Sen zaczał się od tańca napierw tanczyłam z chłopakiem do ktorego cos czułam czułam we snie ze to jest cos cudownego tanczylismy bardzo długo i to było niesamowite uczucie sala była duża ale pusta czułam sie z nim bezpiecznie, dobrze i ta muzyka była piękna to niesaowite było ze we snie mozna tak sie czuć...potem jednak on nzikł i pojawił się inny chłopak z nim tez tańczyłam i tez ten taniec był cudowny jednak zobaczyłam tamtego był z inna tanczył obok tanczylismy we dwie pary to byli koledzy ale ja czułam taki niedostyt i smutek bo cuzlam cos do tamtego. Potem znikł tamten fajny a ja zostałam z tym oświadczył mi się nie pamietam swojej odpowiedzi ale za chcwile znalazłam się przed kościołem swoim rodzinymm czekałam na wejscie do koscioła byłam smutna i chciałam uciec pamiętam że miłam piekna biał suknię i pamiętam ze miałam rozpuszczone włosy i zobaczyłam roże w wazonie tylko nie pamietam czy czerwone czy białe wiem ze powiedziałam ze zawsze cchciałam miez wianuszek z kwiatóow i rwałam jena z roz i wsunełam we wlosy potem nasunełam welonna twarz i jeszcze uciekałm do toalety żeby się wysiusia to tez bez sensu. Potem weszlismy do koscioła było pełno ludzi pan młody którego nie pamiętam poszedł do przodu przed ołtarz i wszyscy a ja zostłam przed wejicem sama szłąm po dywanie czewwonym piekna i dumna byłam sliczna i pamiętam wtym śnie ze nie byłam zwykła osoba tylko kims bardzo waznym jakas księzniczka czy czyms...uklekłam przed ołtarzem na kleczniku obok przyszłego męza i cały czas kombinowałm jak wykręcic sie od tego slub nagle przypomniałam sobie ze ni ebyłam do spowiedzi i już miałam uciekać ale paralizował mnie ogromny starch wiem ze nie kochałm tego człowieka. To tyle jesli mozesz to napisz co o tym snie myslisz? pozdrawiam Anka:) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re:Do Anki24 01.07.05, 00:44 Taniec jest szczęściem, spełnionym marzeniem, radością i swobodnym wyrażaniem pozytywnych uczuć. To harmonia psychiki i ciała. Jeśli towarzyszy mu spokojna, przyjemna muzyka- to zapowiada udany związek partnerski. Muzyka może zapowiadać jakieś zbliżające się wydarzenie i poznanie kogoś ważnego, co spowoduje rozładowanie nagromadzonych napięć. Sen o kościele nawołuje do uporządkowania swoich relacji z obowiązującymi powszechnie zasadami wiary i moralności. Oddawanie moczu (sikanie) jest zrealizowanym pożądaniem, satysfakcją seksualną..... Nasz ubiór świadczy o zewnętrznej formie wyrażania uczuć. Ty byłaś ubrana i wyglądałaś ślicznie. Tak też się czułaś, co świadczy tylko o tym, że z okazywaniem uczuć nie masz kłopotów – zahamowań. Nie dusisz w sobie ani złych ani dobrych emocji. Dzielisz się nimi, nie skrywasz w sobie. Gotowość do ślubu we śnie i opory przed jego zawarciem świadczyć mogą o tym, że nie jesteś jeszcze gotowa wziąć na siebie jakiejś odpowiedzialności, jakiejś wiążącej obietnicy, gdyż czujesz, że zrobiłabyś to wbrew własnym interesom, lub swoim zasadom. Lęk i strach, który Ci wtedy towarzyszył to jakiś problem wymagający rozwiązania. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Mertielle 29.06.05, 23:51 Dziecko we śnie to początek czegoś nowego, to plany na przyszłość, ambicje. Dziecko było w towarzystwie swoich rodziców – to informacja, że świadomie zaplanowałaś już swą przyszłość i dążysz teraz do realizacji tych planów z optymizmem! Zabawa w teatr – to granie nie swojej roli w jakiejś sprawie. Zamierzenia Twoje nie są łatwe do realizacji. To ambitne zamiary. Postawiłaś sobie wysoką poprzeczkę (to te wysokie góry) Trzeba zabrać się za to z pełnym zaangażowaniem, żeby „nie wypaść” po drodze do celu ( zakręt w czasie jazdy kolejką) Ta torba, którą miałaś ze sobą świadczy o tym, że wszelkie ewentualne kłopoty i przeszkody trzymasz w garści i nie pozwolisz, aby Cię przerosły, czy zaskoczyły. Torebka jest symbolem pragmatycznego i praktycznego podejścia do życia. Parasol przyjęto uważać za ochronę ( mówi się, że „nad kimś rozłożono parasol ochronny” czyli jest bezpieczny, ktoś go wspiera ) Twój parasol był zniszczony i złożony – więc chyba liczyć możesz wyłącznie na siebie. Telewizor to wysoka intuicja, która podpowiada Ci co robić i jak postępować w życiu. To poszukiwanie kontaktów z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Posiadanie pistoletu to zamiar albo gotowość do zerwania znajomości (dotychczasowych), to stan napięcia i zagrożenia w psychice. Strzelanie to zerwanie z grupą ludzi ( co jest oczywiste na chwilę obecną- skończyłaś pewien etap edukacji, a więc niejako kontakty zostały zerwane). Natomiast bycie ostrzeliwanym to jakieś ataki otoczenia, zarzuty jakieś, ich niechęć. Radzisz sobie z tym, jednak zostajesz trafiona w kolano. Co może oznaczać, że ktoś usiłuje wymusić na Tobie( lub już tego dokonał) jakieś zmiany. Mogą to być zmiany decyzji, planowanych wyborów, czy postępowania. Pozdrawiam :-) PS W tytule napisałaś „głupie” – czy teraz nadal tak sądzisz? Ciekawa jestem jak matura? Myślę, że ok.! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mertielle nomoze nie.. IP: *.altec.pl / *.altec.pl 30.06.05, 23:31 balam sie, ze okaze sie ze czekaja mnie jakies straszliwe zmiany w zyciu, ale w sumie to wszystko by sie zgadzalo.. matura-no nawet ok ale myslalam ze bedzie lepiej i teraz mam wielka nadzieje, ze dostane sie na studia, dzieki vivka za interpretacje, tez sie tym troche interesuje choc bardziej pociaga mnie tarot:) jeszcze raz dzieki i milych wakacji:) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: Do Mertielle 01.07.05, 01:02 Gratuluję Ci zdania matury i życzę dalszych "edukacyjnych osiągnieć". Mam nadzieję, że dostaniesz się na studia, czego Ci życzę! Napisałaś, że trochę interesujesz się snami, jednak bardziej pociąga Cię Tarot. Ja jestem tarocistką i powiem Ci, że nie wyobrażam sobie mojej pracy bez znajomości symboliki, która jest podstawą we właściwym interpretowaniu przekazów (także Tarota). Dlatego, jeśli mogę Ci coś zasugerować to pracuj również ze snami. To bardzo wzbogaca. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 STOP ___ STOP ___ STOP 28.06.05, 19:39 Proszę o nie dopisywanie kolejnych relacji ze swoich snów. Wszystkie dotychczasowe, które czekają w kolejce – postaram się oczywiście przeanalizować po kolei i do końca. Proszę o cierpliwość :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adama Re: STOP ___ STOP ___ STOP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 19:56 jeszcze tylko ja! plizzzzz! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: STOP ___ STOP ___ STOP 01.07.05, 12:08 Droga Adamo. Oczywiście zdecydowałam się wykonać tę interpretację dla Ciebie, pomimo, że nadeszła po czasie. Jednak od mojej informacji o przerwie w interpretacjach do Twojej prośby upłynęło zaledwie 10 min, więc można założyć, że opisywałaś swój sen w tym samym czasie, w którym ja – swoją informację. Nie robię więc tego „w drodze wyjątku” tylko uznałam Twój opis jako ostatni, który interpretuję przed przerwą zgodnie z tym, co napisałam tu wcześniej na forum. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 Re: STOP ___ STOP ___ STOP 01.07.05, 12:12 Las to otoczenie – w sensie ogólnym. I to otoczenie, w którym przebywasz od jakiegoś już czasu (jesień- dojrzałość). Otoczenie, które w zasadzie dobrze znasz, tak jak i osobę, której sen dotyczy...Kopyto, którego trop dostrzegłaś na liściach, które opadły z drzewa i były zgnite (należą więc już do przeszłości, i jakichś niedobrych z nią wspomnień) mogło być śladem zostawionym przez konia, znakiem, że sprawa może dotyczyć sfery popędów okiełznanej i kontrolowanej przez świadomość. Przekroczyłaś jakąś granicę, jednak w porę się wycofałaś przed grożącym niebezpieczeństwem. Zamknęłaś się, odizolowałaś ( zamknięta furtka) od tej osoby, która występowała w Twym śnie pod postacią świni. Świnia przedstawia człowieka chciwego, żądnego pieniędzy. Świnia z Twojego snu była dodatkowo ubłocona, co może oznaczać, że człowiek ten prowadzi brudne, nielegalne interesy i ma złe, nieczyste intencje. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adama Re: STOP ___ STOP ___ STOP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 20:26 Droga Vivko7! serdecznie dziekuję za tą interpretację! podniosłaś mnie na duchu! dzieki że w ogóle rozpatrzyłaś moją prośbę :), bo rzeczywiście zaczęłam pisać przed ukazniem się Twojego pożegnania. Ten sen może dotyczyć dwóch osób z mojego otoczenia i odczuwam ulgę, że tk to się może predstawiać. pozdrawiam i życzę udanych wakacji! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
vivka7 WAKACYJNA(?) PRZERWA 28.06.05, 19:42 Nie będzie mnie przez parę miesięcy na forum ... :-) Odpowiedz Link Zgłoś