Gość: Lew IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 08:42 Moja pertnerka jest zodiakalnym koziorożcem. Nasze partnerstwo oceniam na 4 Nasz sex oceniam na 6 z duuuużym plusem Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Lwisko Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.chelm.mm.pl 26.08.05, 08:02 To jest TRAGEDIA !!!!!!!!!!! gościu wyżej czy niżej napisany-jeżeli to tylko twoja partnerka to niech tak tylko będzie , jezeli masz zamiar zalegalizować zwiazek -NIE RÓB TEGO!!!!!!!!!!!!!! Później mi podziekujesz, ale z drugiej strony jak nie spróbujesz to nie bedziesz wiedział za co...związek to nie tylko seks, to są zwykle sprawy życia codziennego, a seks? jest piękny ale to jest spoiwo miedzy partnerami. Jeszcze raz - ZOSTAW KOZIOROŻCA!!!!! zapamiętaj co ci powiem -koziorożce krzywdzą lwy. Nie sprawdzaj tego na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K@ Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.icpnet.pl 26.08.05, 13:09 Całkowicie się zgadzam!!!! Koziorożce tylko krzywdzą Lwy!!!!! Prędzej czy później..... ale w końcu zawsze i tak to lew cierpi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nuncamas Re: LEW - KOZIOROŻEC 26.08.05, 14:36 Kurde Panowie myslalem ze taki shit tylko mi sie zdarzyl. W kazdym razie po kozicy zostal mi tylko niesmak i wielkie rozczarownie jej wyrachowaniem. Niestety tak czasem bywa. Po spojrzeniu na moj zwiazek z boku widze jakie mialem szczescie, ze mnie zostawila. Koledze co ma partnerke na 6 + gratuluje, moja po glebszym zastanowieniu nie dostalaby 1. Coz milosc jest slepa;-) A swoja droga czy ktos lubi miec w domu gestapo??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sniezynka5 Re: LEW - KOZIOROŻEC 13.09.05, 13:06 Drodzy Panowie, zgadzam sie z Wami w 100%. Panie spod znaku koziorozca, bardzo krzywdzą Panów lwów. Nie jestem co prawda ani lewm, ani mężczyzną, ale mam oczy i widze wlasnie taki jeden zwiazek. Przykro opowiadac. Powiedzcie mi tylko czemu niektore Lwy, choc cierpia w takim zwiazku od samego poczstku, trwaja w nim ciagle przez wiele lat????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
irineo Re: LEW - KOZIOROŻEC 22.10.05, 09:37 Śnieżynka5-> już ci odpowiadam laczego tak długo siedzą w związku, -bo maja durne poczucie odpowiedzialności którego nikt nie docenia. Przyjdzie czas że i twój obserwowany lew sie zorientuje. Wtedy nic go nie powstrzyma. Można tylko żałować straconego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
sniezynka5 Re: LEW - KOZIOROŻEC 23.10.05, 01:21 Irineo! Wiesz coś w tym jest...Usłyszałam od niego kilka razy zwrot "przecież jestem odpowiedzialny..." Hmmm... jednak brzmiało to wtedy jakby to sam siebie chciał przekonać o tym fakcie i być może utwierdzić się w postępując w ten sposób, postępuje właściwie, bo...przecież jest odpowiedzialny. Odpowiedzialność to bardzo ładna i pożądana cecha, lecz... nie za wszelką cenę, bo straconego czasu się już nigdy nie odzyska. Ja to zrozumiałam, on musi sam dojść do tego. Mam nadzieję, że dojdzie... i że pozostały mu czas wykorzysta znacznie lepiej... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sminti Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.12.05, 12:58 a moze on ja poprostu KOCHA ????? nie pomyslalas o tym ?? moze to czekanie na niego to dla Ciebie tylko stracony czas? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:11 a coz to za bzdury? jestem koziorozcem a moj maz to lew. jestesmy ze soba szesc lat. ani ja nie krzywdze jego.wrecz przeciwnie. bardzo sie kochamyma i nasze malzenstwo jest naprawde udane. to, ze znasz jeden taki zwiazek i im jest zle ze soba , bo lew cierpi przez koziorozca to jeszcze nie znaczy, ze wszystkie kobiety koziorozce sa niedobre dla swoich partnerow spod znaku lwa. jak mu tak z nia zle, to czemu od niej nie odejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANA Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.udn.pl 16.11.05, 09:19 PIĘTNAŚCIE LAT ŻYJĘ Z KOZIOROŻCEM I KOZIOROŻEC CHODZI JAK GO LEW POPROSI. ZAZNACZAM - POPROSI. PRAWDA ZE TO MALO WIDOWISKOWA FORMA DOMINACJI ALE JAKA SKUTECZNA...... OD DZIS WIERZĘ WE WRÓŻKI !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boob Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:02 co za bzdura, co ma znak zodiaku do czego kolwiek??? moze jeszcze minuta urodzenia jest wazna? skoro lew z koziorozcem sie kochaja to pomimo znakow2 nie zrobia sobie krzywdy, nie wazny jest znak zodiaku a uczucie jakie jest miedzy przedstawicielami tych znakow!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnes Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:14 zgadzam sie z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goś3 Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.iginet.net / *.iginet.net 28.08.05, 09:07 To lwy krzywdzą koziorożcow a nie na odwrót, ja już 6 lat i ledwo wytrzymuje, lew jest leniwy uparty, zmierzły i ciągle śpiący, i trzeba za niego wszystko robić, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megg Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 21:51 eee, głupoty gadacie!;) ja jestem lwicą, żyje z panem koziorożcem i niesamowicie szczęśliwa jestem. W żadnym związku nie jest idealnie, najważniejsze to umieć pójść na kompromisy. My się tego nauczyliśmy. Bardzo Kocham mojego Misia:) Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moggi Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.zambrow.sdi.tpnet.pl 26.09.05, 00:35 Również uważam, że Koziorożczynie potrafią i najcześciej krzywdzą Lwy. Jestem Leon, i przeżyłem już coś takiego. Bolesna konfrontacja i sprowadzenie na ziemię. Dlaczego jednak wybieramy Koziorożczynie? ponieważ są pełne wdzięku, dumy, powagi, są reprezentatywne, silne, ale mają przy tym jakże odmienny system uczuć. Nie rozumieją naszego dramatyzmu, nie dostrzegają naszej duchowej głębokości, nie polecam tego związku, bowiem Lew nie będzie odpowiednio doceniony. Sex niczego nie zmienia. Inna sytuacja może być, jeżeli Lwicą jest kobieta. Silne i zarazem chłodne usposobienie może się jej podobać, a kobiecy wdzięk ma dużo większe możliwości od Nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozioł Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:00 Między lwami a kozłami różnie się układa. Byłem w związku z trzema lwicami - z jedną mieliśmy się pobrać( było tak pięknie). 1. Lwica z początku znaku -lipiec : ogień !!!!!! .Na początku wspaniale , a później : ciągłe chimery, chciejstwa, wymyślane problemy. 2. Lwica : połowa sierpnia ( 5 lat związku) 3 lata cudo, 2 lata normalizacja, gdy stwierdziłem , że już byłby czas na sformalizowanie związku zerwanie z jej strony ( w 2 tygodnie) i jej spokojne przejście na kolejnego amanta który nic od niej nie wymagał. 3.Lwica jakiś wybrak. Ogólnie rzecz biorąc coś mnie w nich pociąga. Wierne są , gorące są , leniwe - bardzo często. Odpowiedz Link Zgłoś
selena23 Re: LEW - KOZIOROŻEC 30.09.05, 20:44 Hmm jestem niedługo z Koziorożcem, a juz wiem bywa różnie. Ale zacznę od początku, a nie tak od środka:)Jesteśmy dopiero 2 miesiace, choc spotykalismy sie od maja. Nie od poczatku bralismy pod uwage wspolny zwiazek, hmm ze stronu koziorozca, ktory bał sie różnic, ja sie nad tym specjalnie nie zastanawialam. Lwy lubia wyzwania, wiec dla mnie nie był to żaden problem;D Różnic jest bardzo dużo, ale uwielbiamy wspólnie spedzać razem czas, a chemia jest i to spora;P Choć on jest strasznym uparciuchem i musze uczyc sie jak isc na kompromis lub po prostu odposcic,działa:) jak ja spasuje to on rowniez,choc wiem ze tak nie bedzie zawsze. To co bardzo mi w nim przeszkadza to, że za szybko sie poddaje,jedno spięcie a on ucieka:( pewnie sporo bedziemy musieli sie uczyc..naszczescie wszystko sobie wyjasnilismy i jest super, choc nie chce zapeszac;D Wiem, że możemy się uzupełniać i w takim wypadku do siebie pasujemy. Choć Lwy patrzą bardziej sercem, wszystko odbieramy emocjonalnie, a Koziorożec umie podejść racjonalnie, co ma też swoje minusy, aczkolwiek nie zawsze...zastanawia mnie tylko jedno czy wszystkie Koziorożce tak bardzo zwracają uwagę na wygląd czy tylko mój? Skupiając sie na samym wyglądzie może wam wiele rzeczy umknać, kobieta to nie tylko ciało..Dobra może trochę przesadzam, ale czasem odbieram takie wrażenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziewczyna lwa Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 01.10.05, 18:47 Hmm... To ciekawe nawet co piszesz. U nas jest odwrotnie, ja jestem koziorożcem on jest lwem. Jesteśmy ze sobą ponad rok. I nie znam drugiego faceta, który by tak zwracał uawgę na wygląd jak mój lewek. Czasem doprowadza mnie to do szału, on zresztą nie kryje się z tym. Nasz związek jest dosyc zaawansowany, planujemy wspólną przyszłość i zastanawiam się jak to będzie zestarzec sie u boku takiej osoby. I też mu powtarzam, że wygląd nie jest tak bardzo istotny. Czy kiedyś bedzie chciał szukac ładniejszej? Faktycznie lwy patrzą sercem, odbierają wszystko emocjonalnie, ale zmieniają tez zdanie co 5 minut, mają 100 pomysłów na godzinę. Uwielbiam go, jest bardzo dobrym człowiekiem, ale jest tez strasznie wymagający. Musi mieć wszystko to, co najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
selena23 Re: LEW - KOZIOROŻEC 03.10.05, 21:55 Ale nie chodzi tylko o dbanie o siebie, bo fajnie jak facet taki jest.Ale bardziej o walory zewnetrzne,wiem ze nie jestesmy dla siebie idealami, od samego poczatku to wiedzielismy..a ja jak to kobieta lubie sie facetom podabac, ale nie mam zamiaru sie zmieniac,zadnych diet itp. Wiem, ze w jakims sensie mu sie podobam, choc nie bede jakas super modelka... Nie zgodze sie ze stwierdzeniem , ze koziorozce nie okazuja uczuc, bo moj uwielbia sie tulic, raczej nie umie mowic o uczuciach, ani nie jest mocny w slownym okzaywaniu czulosci, a lwy to uwielbiaja..choc widze ze sie stara to zmienic, ale nie jest to dla niego latwe:) Ale mimo wszystko jest mi z nim cudownie, byle tak dalej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boob Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:21 jestem koziorozcem i powiem Ci ze to fakt zwracam uwage na wyglad partnerki tak samo jak na swoj wlasny, dodam jeszcze ze faktem jest iz lubie miec wszystko poukladane i nienawidze gdy "umawiam" sie z kims a ten ktos w ostatniej chwili robi bajzel w moim poukladanym swiecie, ale co najwazniejsze nie jestem zly a wrecz przeciwnie boli mnie to, nie zapominajmy ze koziorozec tez ma uczucia, roznica miedzy nami polega tylko na tym ze inne bodzce rania nasze uczucia (bardzo bolesnie gdy jest to dla nas bardzo wazne) ale zaleta fakt ze bardzo szybko zapominam (a moze nie tyle zapominam bo co boli to boli, ale staram sie wlasnie w ten swoj dla niektorych dziwny sposob poukladac i we wlasnym rozumieniu wyjasnic ze tak musialo byc, usprawiedliwiam sam dla siebie, dla zachowania dalszego porzadku, i moze jest to zle bo napewno na tym ucierpie robiac sobie falszywe nadzieje ale nadal zachowuje lad) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sminti Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.12.05, 13:23 ZGADZAM sie !!!! jestem rowniez koziorozcem i od 3 lat w szczesliwym zwiazku z PANEM LWEM .To wlasnie nasza odmiennosc nas fascynuje , cementuje i uzupelnia. Nauczylismy sie respektowac te innosc i ja pielegnowac , nie probujemy zmieniac jeden drugiego.Przyznaje ,czasem jest to nie latwe np.kiedy moj lewe sie nadmie i obrazi , wtedy to wlasnie mnie tej nieco "chlodniejszej emocjonalnie" udaje sie szybciutko go z tego dolka wyciagnac . Wystarczy tylko go poglaskac i wyciagnac do niego dlon a to w polaczeniu z spora doza humoru daje swietne efekty. Odwrotnie i moj LEWEK potrafi sie ze mna doskonale obchodzic , bo pewno dokladnie przestudiowal instrukcje obslugi "nudnych koziorozcow".Ani cienia konkurencji , super komunikacja i duzo przestrzeni dla swej odrebnosci to juz chyba niezla baza dla udanego zwiazku ? pozdrawiam sminti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kassinda Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.chello.pl 16.10.05, 19:20 ja zmoim partnerem doskonale sie uzupelniamy... nie uwazam zebym dominowala w zwiazku raczej oboje w nim rzadzimy... czesto idziemy na kompromis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: huda Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.elk.mm.pl 02.01.06, 15:58 moj partner lew jest odpowiednim partnerem,partnerstwo ok,uparciuch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.cbproxy.astra-net.com 12.01.06, 22:50 Przeczytalam do polowy i mi rece opadly ;> Na 0 postow dwa byly za tym, ze myla sie ci, co mowia, ze takie zwiazki to strata czasu. ;> Nie wiem kto was tak skrzywdzil i jak was to zabolalo, ale wierzcie mi, ot wy jestescie wyjatkiem potwierdzajacym regule, ze lew i koziorozec, to naprawde mily, ladny, kochajacy sie i partnerski zwiazek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.cbproxy.astra-net.com 12.01.06, 22:58 na 0 postów = na 10 postów w sensie ;> Mała poprawka ;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też koziołek Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.06, 16:47 To bardzo udany związek ,jak wiemy kto jaką rolę w nim pełni.Bardzo satysfakcionujący ! Mój związek ma już prawie 30 lat z Lwem. Super dni! Czasem szamotanina ,bo nie rozumialam że on tak ma! Ale poza tym strasznie pcha do przodu ! I jest szlachetny !A to cecha rzadsza od 100kg diamentu!! Kocham go! Odpowiedz Link Zgłoś
urge Re: LEW - KOZIOROŻEC 22.01.06, 22:30 Ludzie popukajcie się w głowy! Co mają znaki zodiaku do związku? Zresztą wystarczy przeczytać ten wątek i od razu widać że nic... Ale dołożę swoje 3 grosze ;-) -ja -lwica (lipcowa!) -on -koziorożec -14 lat znajomości, 10 razem w tym 6 w małżeństwie -ciągle, niezmiennie jest SUPER!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bibuła Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 20:11 Lew i koziorozec to mieszanka wybuchowa. Obydwoje uparci i chcący postawic na swoim i najlepiej zeby swiat kręcił sie wokół nich. Prawdziwy poligon. Wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
selena23 Re: LEW - KOZIOROŻEC 02.02.06, 21:34 Jest śwoetnie i coraz lepiej, nie możemy być osobno i bardzo za soba tęsknimy..tak jest po pół roku i coraz lepiej, byle tak dalej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oszukana Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: 85.232.229.* 06.02.06, 16:34 nie zgadzam sie z ta opinia,moim zdaniem te dwa znaki nigdy sie nie dopasuja.|Jestem zona |Lwa od 20 lat i jest zle,a nawet jeszcze gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: occult_lion Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.waw.pl / *.merinet.pl 12.02.06, 17:34 Kochani! nie szerzmy demagogii! ani nie znajdujmy w horoskopach idiotyzmów ani bezwględnych prawd! zanim cokolwiek zauważycie porównajcie swoje horoskopowe konotacje z ZEGAREM OSOBOWOśCI , który niezwykle trafnie opisuje relacje między partnerami. ZEGAR OSOBOWOśCI tak niesamowicie opisany przez Antona Sandora La Veya bardzo szczegółowo odpowie na wasze wątpliwości! naprawdę!!! znaki zodiaku to jedno, to zaledwie kilka procent! najważniejsze jest jaki jest nasz pierwiastek demoniczny - to jest niezwykle istotne - Anton Sandor La Vey udowadnia z całą mocą , że jeśli pierwiastki nie są co najmniej z przeciwnych tarcz zegara , związek będzie nieudany!!! (za "Współczesna Czarownica" wyd. Okultura) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lwica Re: LEW - KOZIOROŻEC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.06, 20:37 Coś tu musi być na rzeczy z tymi lwami i koziorożcami. Zgadzam się mieszanka wybuchowa. Ja jestem lwem ale leniem bardziej jest partner- koziorożec. Oboje lubimy dominować i postawić na swoim. Uporządkowane życie koziorożca-imponuje i nie przeszkadza dopóki nie wchodzi i nie porządkuje niezależnego terytorium LWA. (niestety lew posiada własne terytorium, którego strzeże ale koziorożec tego nie rozumie). A z tym niszczeniem lwa przez koziorożca to różnie bywa, bo odpowiedzialnie muszę powiedzieć że dorzucam swoje i nie pozostaje dłużna. A czemu dalej jestem w tym związku? Bo może głupia albo naiwna jestem, że będzie lepiej ale chyba nic wspólnego to z odpowiedzialnościa nie ma. Lwy wierne są niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalusia Re: lew- koziorożec IP: 217.98.101.* 13.07.06, 12:18 o matko... jak czytam Wasze niektóre posty, to mi rece opadaja... powodzenie w zwiazku nie zalezy od tego kto spod jakiego jest znaku zodiaku, ale od CHARAKTERU!!! ja sama jestem lwicą, a mój ukochany- koziorożcem, jestesmy razem juz prawie 2 lata i naprawdę jest nam za*****cie!! kochamy się niesamowicie z kazdym dniem coraz mocniej, non stop ze sobą przebywamy i naprawde nie mamy siebie NIGDY dosyć! nasza najdłuższa rozłąka trwała 3 dni i ciężko to przeżywaliśmy oboje... teraz wyjechał na 3 tygodnie i jest to dla nas tragedia, ale jak mus to mus... powodzenia życze wszystkim zakochanym w sobie lwom i koziorozcom ! pozdrawiam =] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shz Re: lew- koziorożec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 23:49 powiem tyle. znaki zodiaku to NIE JEDYNY sposob postrzegania osoby "od wewnątrz" to jeszcze mośe byc wiele innych czynników. między innymi "karma", aczkolwiek numerologia i np. inne horoskopy również czasami zdają egzamin. świata nie postrzega sie tylko przez pryzmat jednego kanonu, ale przez poznawanie ich coraz większej ilości, dopóki nie wykrystalizuje się nasza, osobista prawda. jej przejawe może być siła, która pozwoli temu, z zodiakalnego punktu widzienia bardzo trudnemu związkowi, stać się jedną spójną całością, która daje korzyści na wsztstkich płaszczyznach życia ;) I tego zyczę każdemu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kozica Dwie połówki IP: *.chello.pl 06.08.06, 08:57 Dwoje ambitnych uparciuszków. Mi imponuje jego inteligencja, madrość,siła, powaga,konsekwencja.A on uwielbia moją spontaniczość, kreatywność, wrażliwość, ale i nieznośną czasami dterminację w działaniu. W naszym związku nie ma miejsca na nudę, szarzyznę i marazm, a jesteśmy ze sobą już kilka ładnych latek. W łóżku jesteśmy idealnie dopasowani. Nigdy wcześniej nie było nam z nikim innym tak wspaniale...I niech tak pozostanie, bo jesteśmy dla siebie stworzeni ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madda lew-koziorozec IP: *.tkdami.net 20.11.06, 10:02 klapa totalna koziorozec zimny emocjonalnie nie zaradny w lozku totalna klapa jestem juz po rozwodzie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wicio0 Lew - Koziorożec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.08, 22:31 A ja napisze swoje 3 grosze, Oboje upraci oboje czekamy zawsze ze to 2 ga osoba powinna pierwsza przytulic etc. Dać za wygraną = nigdy, Ja jako koziorozec tresuje swoje lwiątko, tylko ze ona czesto mnie gryzie :D i to jak cholera. Ale żyć bez siebie nie mozemy. za nic bym nie oddał swojej upartej, wrednej, bez uczuć Lwicy ;D Ktora woli sie obrazic i sobie pojsc niz pocałowac i popatrzyc w oczka. Ale Moja upartosc. zawsze to niweluje. Mała rada dla takich zwiazków, bez fochania sie i obrazania tyłkiem, tylko najlepiej odrazu odczekac pare godzin zrelaxowac sie, w wypadku chłopaka ("zwalić konia") a potem wyjsc i pogadac, a na 100 % oboje sie przeprosicie. Kocham Mojego Prosiaczka, lwiątko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wicio0 Moje 3 grosze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.08, 22:32 A ja napisze swoje 3 grosze, Oboje upraci oboje czekamy zawsze ze to 2 ga osoba powinna pierwsza przytulic etc. Dać za wygraną = nigdy, Ja jako koziorozec tresuje swoje lwiątko, tylko ze ona czesto mnie gryzie :D i to jak cholera. Ale żyć bez siebie nie mozemy. za nic bym nie oddał swojej upartej, wrednej, bez uczuć Lwicy ;D Ktora woli sie obrazic i sobie pojsc niz pocałowac i popatrzyc w oczka. Ale Moja upartosc. zawsze to niweluje. Mała rada dla takich zwiazków, bez fochania sie i obrazania tyłkiem, tylko najlepiej odrazu odczekac pare godzin zrelaxowac sie, w wypadku chłopaka ("zwalić konia") a potem wyjsc i pogadac, a na 100 % oboje sie przeprosicie. Kocham Mojego Prosiaczka, lwiątko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wicio Propozycja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.08, 22:34 A ja napisze swoje 3 grosze, Oboje upraci oboje czekamy zawsze ze to 2 ga osoba powinna pierwsza przytulic etc. Dać za wygraną = nigdy, Ja jako koziorozec tresuje swoje lwiątko, tylko ze ona czesto mnie gryzie :D i to jak cholera. Ale żyć bez siebie nie mozemy. za nic bym nie oddał swojej upartej, wrednej, bez uczuć Lwicy ;D Ktora woli sie obrazic i sobie pojsc niz pocałowac i popatrzyc w oczka. Ale Moja upartosc. zawsze to niweluje. Mała rada dla takich zwiazków, bez fochania sie i obracania tyłkiem, tylko najlepiej odrazu odczekac pare godzin zrelaxowac sie, w wypadku chłopaka ("zwalić konia") a potem wyjsc i pogadac, a na 100 % oboje sie przeprosicie. Kocham Mojego Prosiaczka, lwiątko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata12 Re: Lew - Koziorożec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 18:37 witam, jestem zodiakalnym koziorożcem i żyję z lwem już 5 lat. co prawda cały czas musze mu ustepowac i przytakiwać co mnie czasem wkurza, ale jakoś dajemy radę. czasem zamyka się z sobie i nie wiadomo co go trapi.cierpliwoscia i wytrzymałoscia można osiągnąc wiele. jesli chodzi o seks to z lwem jest to prawdziwy odlot. najlepszy kochanek na świecie!! pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lew i Kozierożec Lew - koziorożec IP: *.chello.pl 07.07.09, 23:53 (Wspólna wypowiedź ) Jesteśmy ze sobą już półtorej roku i jeszcze nam się znudziło i raczej nie znudzi. ( Już się posprzeczaliśmy o następne zdanie) W związku tym nie ma miejsca na nudę. Rzadko zdarza się aby jedno drugiemu ustąpiło bez walki na kły i rogi:). Poważne kłótnie zdarzają się rzadko, a gdy już trwają po kilka godzin. U nas to kobieta jest koziorożcem więc może dlatego jest nam czasem tak ciężko. W końcu to facet powinien byc alfą w związku. U nas są dwie alfy. Gdyby nie ciągłe kompromisy nie przetrwalibyśmy miesiąca ze sobą. Lew jest czuły i potrzebuje okazywania uczuc, a koziorożec jest raczej chłodny i chce rządzić. Dlatego często sprzeczamy się o głupoty bo jedno nie rozumie drugiego. Myślę jednak, że jest to związek na lata bo trudno będzie nam się sobą znudzić skoro cały czas próbujemy się do czegoś przekonać, a i tak nie wiele to daje.Lecz z drugiej strony jedno bez drugiego nie potrafii normalnie funkcjonowac,np:spac.A gdy obydwoje spotyka ten sam problem to walczą z nim razem.Ten związek to jeden wielki paradoks, jesteśmy skrajnie różni a zarazem skrajnie podbni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel lew-koziorożec IP: 78.10.80.* 08.12.13, 20:57 horoskopowo powinno wyglądać na jeden z nabardziej nieudanych związków. Otóż... jestem z dziewczyną spod znaku koziorożca, podobnie jak ja ma artystyczne aspiracje, wspaniała Kochanka, dobra dziewczyna o ciepłym sercu, akceptująca mój wywrotowy styl życia. No i co tu mają znaki zodiaku do rzeczy.... Albo ludzie pasują do siebie albo nie, kto się sugeruje zodiakalnymi połączeniami może sobie tylko pogrzebać szanse na udane życie Odpowiedz Link Zgłoś