Dodaj do ulubionych

Związek karmiczny

IP: *.kolporter.com.pl / 80.51.223.* 24.10.05, 10:39
Witam, pewna wróżka przepowiedziała mi, że będę w związku karmicznym. Czy
ktoś może mi wyjaśnić na czym polega taki związek, co go charakteryzuje?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: Związek karmiczny 24.10.05, 12:25
      Zwiazek karmiczny jest to pojecie, ktore najczesciej sluzy wrozkom do straszenia
      klientek lub/i do nadawania ich wypowiedziom bardziej "proroczego" charakteru.
      • deja.vu Re: Związek karmiczny 24.10.05, 12:54
        Zwiazek karmiczny to relacja z dusza, ktora miala juz z Toba kontakt w
        poprzednich wcieleniach. Masz albo pozytywne uczucia lub sprawdzone relacje z
        osoba z tego zwiazku i postanowilas je kontynuowac dla wspolnego przepracowania
        karmy, ale odwrotnie i Twoja dusza dazy do konfrontacji, aby uporac sie z
        niezalatwionymi sprawami z przeszlosci. W zwiazkach damsko-meskich (maz-zona)
        najczesaciej chodzi jednak o niepozalatwiane rachunki :(
        Pzdr
        DejaVu
        • Gość: Justa Re: Związek karmiczny IP: *.kolporter.com.pl / 80.51.223.* 24.10.05, 13:15
          Czytałam już co nieco na temat takiego związku w necie; czy to prawda, że taka
          osoba jest mi po prostu pisana, przeznaczona i czy chcę tego czy nie spotkam ją
          na swojej drodze i stworzę z nią związek ? Jak ktoś kiedyś ładnie powiedział
          miłość to dwie dusze w jednym ciele. Takie dwie dusze szukają się wzajemnie
          przez całe życie a gdy się znajdą stworzą związek tzw. karmiczny, oparty na
          prawdziwym zrozumieniu i uczuciu. Takiej wróżby nie odebrałam jako straszącą
          mnie lecz wprost przeciwnie. Za sobą mam same nieudane związki, uczucia lokuję
          w nieodpowiednich facetach,czasami tracę już nadzieję, miło było mi usłyszeć,
          że jest mi przeznaczone poznanie Tego mężczyzny z którym stworzę prawdziwy
          związek. Pozdrawiam Justa
          • deja.vu Re: Związek karmiczny 24.10.05, 15:32
            Każdy by chcial, żeby gdzies była ta druga polowka, która jest nam zapisana.
            Te ‘zapisy’ dotycza zwlaszcza zwiazkow i blizniakow karmicznych. Ci pierwsi
            spotykaja się bo wspolnie realizuja jakis swój cel, a Ci drudzy od wielu
            wcielen za kazdym razem spotykaja się bedac ze soba bardzo blisko w roznych
            konfiguracjach: maz-zona, matka-dziecko, uczen-nauczyciel itd.
            Ja na przyklad ze swoim blizniakiem spotykam sie od czasow praslowian ;)

            Osobna kwestia to spotykanie w zyciu osob ‘niewlasciwych’, czeste zmiany
            partnerow itp. Zwykle ma to korzenie w poprzednich wcieleniach i uwiklaniu się
            w jakies nieciekawe schematy. Żeby isc dalej trzeba te wiezy poprzecinac.

            Pzdr
            DejaVu
            • Gość: Justa Re: Związek karmiczny IP: *.kolporter.com.pl / 80.51.223.* 24.10.05, 15:43
              Właśnie... chciałabym wiedzieć w jaki sposób mogę te niewłaściwe więzy
              poprzecinać?? Dlaczego tak jest, że ciągle wikłam się w nieodpowiednie związki
              partnerskie. Co takiego jest we mnie, że przyciągam niewłaściwe osoby.
              Mam pytanie; w jaki sposób rozpoznałeś swojego bliźniaka ?
              Pozdro
              Justa
            • chocolate.coffee Re: Związek karmiczny 24.10.05, 19:18
              Deja.vu, jestem pod nieustannym wrażeniem Twojej wiedzy i umiejętności,
              naprawdę fascynujących...

              Czy ja mogłabym zadać naiwne pytanie?
              Napisałeś, że spotykasz się ze swoim bliźniakiem od czasów prasłowian...Zatem
              wiesz kto to jest, jak przebiegala cala historia kolejnych wcielen i w takim
              badz razie mozna sie tego dowiedziec. Ale jezeli ktos nie posiada umiejetnosci
              wystarczajacych do proby ustalenia tego...to czy osoba trzecia moze w jakis
              sposob sprawdzic w jakich ewentualnych relacjach byly w poprzednich wcieleniach
              dusze dwojga ludzi..?

              pozdrawiam,
              cc.
              • marlena.skrabulska Re: Związek karmiczny 24.10.05, 19:45
                Więzy mozna między innymi przecinać za pomoca Reiki.
                Także Mother Meera ponoć robi to bez problemu, są organizowane specjalne wyjazdy do Niemiec
                www.mag.media.pl/CZASOPIS/2004/200412/mother_meera.htm
                Historię wcieleń można sprawdzić min. za pomocą regresingu lub także za pomoca wahadła i odpowiednich biometrów.
                • deja.vu Re: Związek karmiczny 25.10.05, 00:55
                  W podpisie pod tym artykulem wrozka Sandra pisze ze robi uwolnienia egipskie.
                  Niestety z autopsji wynika ze te uwolnienia sa gdzies pomiedzy NIC, a NIEWIELE
                  warte. Skoro trzeba po niej poprawiac to pozwolilem sobie to napisac...
                  No i najwazniejsze nie trzeba jezdzic za granice zeby sie odcinac ;)
                  Co wiecej! Nawet z domu nie trzeba wychodzic jak juz sie znajdzie odpowiednia
                  osobe... ;)))
                  Pzdr
                  DejaVu
                  • marlena.skrabulska Re: Związek karmiczny 25.10.05, 06:45
                    Panią Sandrę zostaw :) Nie o to chodziło...
                    Ja tylko podpowiadałam jakie są sposoby i osoby do spraw uwolnień karmicznych, a nie egipskich:)
                    Mozna to zrobić na odległość.;)
              • deja.vu Re: Związek karmiczny 25.10.05, 00:47
                Z ta wiedza to mi nie slodz... ;)
                A moj blizniak sam mnie odnalazl, zajelo jej to jakies 1,5 roku czasu pracy
                kiedy swiadomie zaczela mnie szukac. A ze przy okazji jest wrozka i jasnowidzem
                to... jakby miala troche ulatwione zadanie. Wspolpracujemy razem i stad moje
                wiadomosci. Czerpie je wprost z pracy z ludzmi. Prowadzimy (no moze ja od
                strony informatycznej, energoterapii i egzorcyzmow jedynie) serwis
                www.wrozka.net . Jesli zajrzysz tam to zobaczysz, ze takie rzeczy Ola robi
                rowniez komercyjnie. Jesli bys kiedys chciala sprobowac to polecam ;)
                A co do badania przeszlosci to jest to naprawde niesamowite uczucie, kiedy
                poznajesz wciaz wiecej szczegolow ze swojej genealogii :) - wlasnie!
                GENEALOGII!! bo co mnie obchodzi kim byl moj dziadek i pradziadek kiedy ja
                powinienem odnalezc samego siebie i to jest tak naprawde istotne?
                Teraz odkladamy na wyjazd do naszego domu z konca ubieglego wieku. On wciaz
                stoi i wiemy dokladnie gdzie ;) Ciekaw jestem jaka mine beda mieli wlasciciele
                jak zapukamy do drzwi ;))) Intrygujace moze tez byc zapalenie swieczki na
                wlasnym grobie... ;) jak zapale to opowiem :P
                A co do tych wspolnych wcielen to nasz zwiazek zawsze byl podobny - ona albo
                byla czarownica, zielarka, lekarzem, wrozka, magiem, a ja kims najblizszym ;)
                Na to co do tej pory zbadalismy tylko raz sie zdarzylo, ze ona byla wladca, a
                ja 'magikiem' jej opiekunem ;) - wyrocznia w Egipcie. I tak sobie zyjemy...;)

                Pzdr
                Piotr
                • Gość: Realista Re: Związek karmiczny IP: *.premiumtechnology.pl 25.10.05, 11:06
                  Ratunku!!!!!!!!!! Ludzie wy na prawde wierzycie w te bzdury !!!!! Pan wyrocznia
                  Deja.vu widze bardziej interesuje sie swoimi wcieleniami z przed wieków niż
                  życiem terazniejszym :)))
                  .... a swoja droga to ciekawe, ze przez tyle tysiacleci zyjeszcz z jedna
                  kobieta i jeszcze ci sie nie znudzila - gratuluje ! Ja bym tak nie
                  potrafil ;))))
                  ... a moze warto sprobowac z jakas nowa laleczka ;) Polecam
                • chocolate.coffee Re: Związek karmiczny 26.10.05, 19:37
                  Deja.vu, to naprawdę bardzo ciekawa strona, muszę przyjrzeć się jej bliżej...

                  Ja chciałabym spytać jeszcze o jeden drobiazg. Taki mniej dotyczacy związku,
                  bardziej indywidualny :) Podobno ustalić można coś takiego jak wiek duszy -
                  przypuszczam ze 'liczy' sie to iloscia wcielen i nabywanym doswiadczeniem? Co w
                  takim badz razie dzieje sie z dusza, ktora jest juz bardzo bardzo stara i
                  bardzo bardzo doswiadczona? Moze wcielac sie w kolejne osoby w nieskonczonosc
                  czy tez gdy osiagnie pewien okreslony stopien rozwoju to cos sie z nia dzieje?
                  Zatem co takiego?

                  cc.

                  PS: Wybacz, jezeli Cie mecze...ale to jest ogromnie ciekawe, a Ty jestes
                  bezcennym zrodlem informacji... :) Jezeli juz taki temat byl poruszany, to
                  przepraszam za powracanie do niego, ale przegladalam nieraz archiwum i nie
                  znalazlam czegos podobnego...
                  • deja.vu Re: Związek karmiczny 26.10.05, 22:40
                    Ciesze się ze moge zaspokoic czyjas ciekawość ;) Z moich obserwacji wynika, ze
                    im starsza dusza tym bardziej zwraca sie w strone duchowosci, metafizyki itp.
                    Potwierdzeniem jest chocby to, ze robiąc badania psychometryczne dla klientow
                    większość osob ma dusze dojrzala lub stara. Po prostu tacy ludzie się tym
                    glownie interesuja. Celem duszy jest (w zależności od religii czy
                    światopoglądu) oswiecenie, zbawienie, zjednoczenie z Bogiem, niebo, nirwana,
                    dostep do dziewic od wdziecznego Allacha ;) itd… w zależności w co kto wierzy.
                    Im dusza starsza tym bardziej ‘czuje podswiadomie’, ze musi podążać w takich
                    kierunkach, które zbliza ja do celu. Czasami w zyciu nic się nie udaje i to
                    jest wlasnie sygnal, ze dusza (wyższe ja – jak kto zwal) buntuje się przed
                    pakowaniem się nie na ta droge niż wlasciwa.
                    Problem jest w tym, ze nawet jeśli w tym wcieleniu jesteśmy bardzo przykładni
                    (post, jalmuzna, korzonki, modlitwa itd.) to wcale nie oznacza to ze osiągniemy
                    cel już teraz ;) Po prostu nasza karma z czasow wcześniejszych może nam to
                    uniemożliwiać. Tym samym bedziemy sie wcielac w nieskonczonosc, az ktoregos
                    razu sie uda ;) Jest tak, ze ciezko się rozwijac majac ciezki bagaż. Stad moje
                    sugestie, żeby badac przeszłość bo to pierwszy krok, aby ja ‘zmieniac’. Tak nie
                    pomyliłem się ZMIENIAC. Mamy ja wciąż ze soba tu i teraz wiec nie trzeba mieć
                    umiejętności autoregresingu zeby nad tym pracowac. Jest tyle osob, które chodzi
                    do wrozki, jasnowidza i innych ekstrasensow jedynie po to żeby dowiedziec się
                    jakiejs sensacyjnych informacji z przyszłości. Coz, taki swiat :( Zamiast kupic
                    bilet do nieba, kupujemy cheapsy…
                    Większym wzięciem ciesza się np. ‘rozrywkowe’ astrologia, feng shui czy
                    numerologia, które tak naprawde nic nie wnosza, no może prawie nic (bo lepsze
                    samopoczucie, programowanie podświadomości itp. to tez cos) do zycia, nie
                    mówiąc już o konkretnym rozwoju… No ale taki swiat ;)
                    • chocolate.coffee Re: Związek karmiczny 28.10.05, 21:56
                      Deja.vu, dziekuję za odpowiedź :)
                      Wiesz, a propos tego 'nic sie nie udaje' - jak to do mnie ostatnio
                      pasuje...ech... :( Tak czy owak, od pewnego czasu mam jakies takie coraz
                      silniejsze wrazenie, ze...hmm...gdzies lezy klucz do tego wszystkiego co sie ze
                      mna dzialo, dzieje i bedzie dziac, ze nie jest to tylko radosne 'wszystko przed
                      toba i niezbadane sa wyroki' i ze nie musze miec wszystkiego juz zaraz,
                      natychmiast. Jakies takie uspokajajace w pewnym sensie przeczucie, ze jednak
                      jest sie czastka czegos wiekszego, jak najbardziej sensownego i celowego...i
                      musze tylko znalezc sposob, zeby sobie to wszystko w logiczna calosc
                      poukladac...

                      Chociaz, z drugiej strony...moze na sile szukam jakiegos tlumaczenia? No nic,
                      jest koniec bardzo przykrego tygodnia, nie czas dzis na takie rozwazania...

                      pozdrawiam cieplo,
                      cc.
    • landrynka8 Re: Związek karmiczny 25.10.05, 15:40
      Jak na moje oko wszystko co Nas spotyka w życiu dzieję się w jakimś celu.
      W związku z tym kazda spotkana osoba wnosi coś do Naszego zycia.

      Jesli wierzysz w reinkarnację, to mozna nazwac to "zwiazkiem karmicznym".
      (na istneinie reinakrancji póki co nie ma zadnych dowodów).
    • Gość: Lucynka Re: Związek karmiczny IP: *.pkobp.pl 31.10.05, 10:33
      Witam,
      nie wiem, czy temat jest jeszcze kontynuowany,
      ale apropo związków karmicznych, to ja właśnie taki ponoć przerobiłam.
      trwał 7 lat i niestety nie wiem czego miał mnie nauczyć, albo co miałam z tym
      partnerem przerobić...poza tym, że mam bardzo duży mętlik i chaos w głowie oraz
      poczucie, że wchodzenie w związki jest bezzsensowne, to nic więcej chyba nie
      wniósł do mojego życia.
      ale fakt,on był swojego rodzaju magiczny i często czułam, że łączy nas coś
      wyjątkowego.niestety codzienne życie zweryfikowało tę magię a brak szacunku
      zniweczył wszystko...
    • agrentowy4321 Re: Związek karmiczny 07.03.23, 07:17
      Ile czasu trzeba?
    • irona.sonata Re: Związek karmiczny 27.04.23, 22:06
      Bardzo bardzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka