Dodaj do ulubionych

bliżnieta i koziorożec

05.04.03, 13:45
przezyja?
Obserwuj wątek
    • elodia Re: bliżnieta i koziorożec 08.04.03, 06:18
      Jest szansa - mój pan koziorożec ma do mnie wystarczającą ilość cierpliwości ,
      ja bliźniaczka nauczyłam się :
      -nie szastać pieniędzmi
      -nie wyciągać zbyt często na potańcówki
      ... i tak już od dwudziestu lat jakoś nieźle nam to idzie - grunt to dobra wola.
      • matyldakowalska Re: bliżnieta i koziorożec 08.04.03, 19:33
        wlasnie on koziorozec i mlodzszy... nie duzo, pol roku...
        uparty i bardzo pewny siebie...
        temperuje
        • elodia Re: bliżnieta i koziorożec 09.04.03, 00:09
          Na upór bliźniaczka ma świetne lekarstwo uśmiech , radość , poczucie
          humoru ... ,mój koziorożec powiada , że działam na niego jak gaz
          rozweselający , i o to chodzi :)))
      • anndelumester Re: bliżnieta i koziorożec horror 11.04.03, 11:18
        elodia napisała:


        > ja bliźniaczka nauczyłam się :
        > -nie szastać pieniędzmi
        > -nie wyciągać zbyt często na potańcówki
        - grunt to dobra wola
        naprawdę podziwiam...
        zmarnowałam kiedyś na szczęśćie dawno i tylko kilka miesięcy na taką
        porażkę ..pan Koziorożec był nawet inteligentny, ale .........już z
        błyskotliwościa bywało kiepsko,
        Biedak miał do mnie pretensje i kiedyś nawet zrobił scenę, żę się nie uczę a
        baluje, i mimo że miałam zazwyczaj podczas sesji 3 razy więcej zaliczeń i
        egzaminów moja średnia ocen była o niebo lepsza od jego (wyharowanej,
        wymęczonej, - gościu na kompie streszczał sobie lekturki do egzaminu) A nasze
        wspólne studia były łatwe, miłe i przyjemne !
        to była w ogóle chyba jakaś perwersja z jego strony, męczył się ze mną
        przeokrutnie, nie był w stanie zaakceptować właściwie niczego, a zwłaszcza
        moich znajomych - sam miał jednego kumpla od oglądania tv, na wszystkie imprezy
        chadzałam sama a on potem robił sceny zazdrości,
        A co do
        kwestii pienięznych - coś strasznego - skąpiradło i kutwa, żal mu było kiedy ja
        sama wydawałam swoje pieniądze!
        no i te humory i obrażanie..nawet się wkurzyć porządnie nie potrafił o jakiejś
        uzdrawiającej kłótni nie wspominając....Boże co to był za typ... ; )
        • elodia Re: bliżnieta i koziorożec horror 12.04.03, 03:15
          Myśmy obydwoje trochę ustępowali , aż się dotarliśmy :))) Opłaciło się ! Nie
          jest faktycznie zbyt błyskotliwy ale... od czego inni znajomi ? Ja się poświęcę
          i TYLKO dwa razy w roku (łącznie z Sylwestrem ) idę na dansing , on się
          poświęci i AŻ dwa razy w roku pójdzie na na dans :))) ZA to jest stały , za
          innymi babami nie patrzy , alkoholu nie nadużywa , ręki na mnie nie podniesie
          i... opiekuje się mną jak małym dzieckiem czyli rozpieszcza do granic
          możliwości co uwielbiam :))) Jestem leń maksymalny do wszelkiego wysiłku
          fizycznego , gotować uwielbiam ale reszta prac domowych... Więc mój ukochany ,
          wychuchany w domu jedynak choć u mamy palcem nie ruszył teraz po pracy
          sprząta , pierze i prasuje (swoje rzeczy)...a jak nie mam ochoty ugotować
          obiadu to on ugotuje ... Nauczyłam go po kilku latach chodzenia na imprezy do
          moich przyjaciół ale jeśli gdzieś pójdę sama ( bo czasem ma ważną pracę) to
          mogę wrócić nad ranem , na rauszu i uha ha... Jeszcze łóżeczko mi zrobi...
          Pracowity , obowiązkowy , odpowiedzialny ! Wiem , że mogę mu zaufać , zawsze na
          niego liczyć ! Co zaś do pieniędzy... i na to jest sposób - ubranie kupujemy
          razem (wydziwia na ceny) , dość drogie kosmetyki sama ( marudzi - to go wtedy
          rozbawię )a resztę zakupów on robi po drodze z pracy ( złości się na ceny - dam
          mu buziaka albo powiem , że jest skarb i...już się uśmiecha ) Nie zamieniła bym
          go na żadnego innego :)))
    • mii.krogulska Re: bliżnieta i koziorożec 08.04.03, 22:33
      Witam,
      Bliżnięta to znak powietrzny, zmienny i zainteresowany
      wszystkom co nowe i niezbadane. Koziorożce to znak
      ziemski, spokojniejszy i cierpliwszy od Bliźniąt.
      Potrzeba dużo wyrozumiałości i sympatii, ale może się
      udać i przez długie lata doskonale działać.

      Pozdrawiam serdecznie, Mii
    • geheimnise Re: bliżnieta i koziorożec 12.04.03, 11:40
      Ja jestem bliżniaczka, a mój kochany spod znaku koziorożca...musze powiedzieć,
      że fantastycznie się uzupełniamy!!!!!!!...jestem roztrzepana, zapominalska,
      marzycielska...to on mnie ściaga na ziemię, przywołuje do porządku ;P ...ja
      pomysłowa, on realizator (nie wszystkich rzecz jasna) moich marzeń ...jest nam
      ze soba dobrze...jestem tak różni i podobni zarazem... poza tym, znaki nie mają
      dużego wpływu na związki, to raczej ludzie i ich charaktery!...pozdrowionka :)
    • jowitka1 Re: bliżnieta i koziorożec 02.05.03, 12:52
      ja też jestem bliźniaczka i jestem z koziorożcem juz ponad 10 lat (3
      lata po slubie), prawda jest taka ze jestem na maxa leniwa i
      roztrzepana a mój ukochany dba praktycznie o cały dom - łącznie z
      gotowaniem, jeżeli chodzi o zakupy - to on sam lubi wydawac kasę więc
      nie ma problemu:) jedyny minus to taki że jest trochę zazdrosny, ale
      i tak da sie przeżyć - nawet na impreazy zaczął chodzić - raz w
      tygodniu wypad obowiązkowo:-))) i co miłośc robi z ludźmi.....
    • irona.sonata Re: bliżnieta i koziorożec 01.05.23, 11:14
      O jezu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka