elodia Re: bliżnieta i koziorożec 08.04.03, 06:18 Jest szansa - mój pan koziorożec ma do mnie wystarczającą ilość cierpliwości , ja bliźniaczka nauczyłam się : -nie szastać pieniędzmi -nie wyciągać zbyt często na potańcówki ... i tak już od dwudziestu lat jakoś nieźle nam to idzie - grunt to dobra wola. Odpowiedz Link Zgłoś
matyldakowalska Re: bliżnieta i koziorożec 08.04.03, 19:33 wlasnie on koziorozec i mlodzszy... nie duzo, pol roku... uparty i bardzo pewny siebie... temperuje Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: bliżnieta i koziorożec 09.04.03, 00:09 Na upór bliźniaczka ma świetne lekarstwo uśmiech , radość , poczucie humoru ... ,mój koziorożec powiada , że działam na niego jak gaz rozweselający , i o to chodzi :))) Odpowiedz Link Zgłoś
anndelumester Re: bliżnieta i koziorożec horror 11.04.03, 11:18 elodia napisała: > ja bliźniaczka nauczyłam się : > -nie szastać pieniędzmi > -nie wyciągać zbyt często na potańcówki - grunt to dobra wola naprawdę podziwiam... zmarnowałam kiedyś na szczęśćie dawno i tylko kilka miesięcy na taką porażkę ..pan Koziorożec był nawet inteligentny, ale .........już z błyskotliwościa bywało kiepsko, Biedak miał do mnie pretensje i kiedyś nawet zrobił scenę, żę się nie uczę a baluje, i mimo że miałam zazwyczaj podczas sesji 3 razy więcej zaliczeń i egzaminów moja średnia ocen była o niebo lepsza od jego (wyharowanej, wymęczonej, - gościu na kompie streszczał sobie lekturki do egzaminu) A nasze wspólne studia były łatwe, miłe i przyjemne ! to była w ogóle chyba jakaś perwersja z jego strony, męczył się ze mną przeokrutnie, nie był w stanie zaakceptować właściwie niczego, a zwłaszcza moich znajomych - sam miał jednego kumpla od oglądania tv, na wszystkie imprezy chadzałam sama a on potem robił sceny zazdrości, A co do kwestii pienięznych - coś strasznego - skąpiradło i kutwa, żal mu było kiedy ja sama wydawałam swoje pieniądze! no i te humory i obrażanie..nawet się wkurzyć porządnie nie potrafił o jakiejś uzdrawiającej kłótni nie wspominając....Boże co to był za typ... ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
elodia Re: bliżnieta i koziorożec horror 12.04.03, 03:15 Myśmy obydwoje trochę ustępowali , aż się dotarliśmy :))) Opłaciło się ! Nie jest faktycznie zbyt błyskotliwy ale... od czego inni znajomi ? Ja się poświęcę i TYLKO dwa razy w roku (łącznie z Sylwestrem ) idę na dansing , on się poświęci i AŻ dwa razy w roku pójdzie na na dans :))) ZA to jest stały , za innymi babami nie patrzy , alkoholu nie nadużywa , ręki na mnie nie podniesie i... opiekuje się mną jak małym dzieckiem czyli rozpieszcza do granic możliwości co uwielbiam :))) Jestem leń maksymalny do wszelkiego wysiłku fizycznego , gotować uwielbiam ale reszta prac domowych... Więc mój ukochany , wychuchany w domu jedynak choć u mamy palcem nie ruszył teraz po pracy sprząta , pierze i prasuje (swoje rzeczy)...a jak nie mam ochoty ugotować obiadu to on ugotuje ... Nauczyłam go po kilku latach chodzenia na imprezy do moich przyjaciół ale jeśli gdzieś pójdę sama ( bo czasem ma ważną pracę) to mogę wrócić nad ranem , na rauszu i uha ha... Jeszcze łóżeczko mi zrobi... Pracowity , obowiązkowy , odpowiedzialny ! Wiem , że mogę mu zaufać , zawsze na niego liczyć ! Co zaś do pieniędzy... i na to jest sposób - ubranie kupujemy razem (wydziwia na ceny) , dość drogie kosmetyki sama ( marudzi - to go wtedy rozbawię )a resztę zakupów on robi po drodze z pracy ( złości się na ceny - dam mu buziaka albo powiem , że jest skarb i...już się uśmiecha ) Nie zamieniła bym go na żadnego innego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
mii.krogulska Re: bliżnieta i koziorożec 08.04.03, 22:33 Witam, Bliżnięta to znak powietrzny, zmienny i zainteresowany wszystkom co nowe i niezbadane. Koziorożce to znak ziemski, spokojniejszy i cierpliwszy od Bliźniąt. Potrzeba dużo wyrozumiałości i sympatii, ale może się udać i przez długie lata doskonale działać. Pozdrawiam serdecznie, Mii Odpowiedz Link Zgłoś
geheimnise Re: bliżnieta i koziorożec 12.04.03, 11:40 Ja jestem bliżniaczka, a mój kochany spod znaku koziorożca...musze powiedzieć, że fantastycznie się uzupełniamy!!!!!!!...jestem roztrzepana, zapominalska, marzycielska...to on mnie ściaga na ziemię, przywołuje do porządku ;P ...ja pomysłowa, on realizator (nie wszystkich rzecz jasna) moich marzeń ...jest nam ze soba dobrze...jestem tak różni i podobni zarazem... poza tym, znaki nie mają dużego wpływu na związki, to raczej ludzie i ich charaktery!...pozdrowionka :) Odpowiedz Link Zgłoś
jowitka1 Re: bliżnieta i koziorożec 02.05.03, 12:52 ja też jestem bliźniaczka i jestem z koziorożcem juz ponad 10 lat (3 lata po slubie), prawda jest taka ze jestem na maxa leniwa i roztrzepana a mój ukochany dba praktycznie o cały dom - łącznie z gotowaniem, jeżeli chodzi o zakupy - to on sam lubi wydawac kasę więc nie ma problemu:) jedyny minus to taki że jest trochę zazdrosny, ale i tak da sie przeżyć - nawet na impreazy zaczął chodzić - raz w tygodniu wypad obowiązkowo:-))) i co miłośc robi z ludźmi..... Odpowiedz Link Zgłoś