skupi2 25.04.07, 18:32 Czy ktoś u niej był? Jakie wrażenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: seniorka1 No i tak szerzycie stereotypy! a mzoe sprawdza sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 01:12 Jednym z podstawowych praw, jakie działają w naszym świecie - tak materialnym, jak i duchowym - dotyczących emocji, uczuć, myśli, energii itd. jest WYMIANA. Dzięki wymianie rośniemy i rozwijamy się, możemy się zmieniać i poznawać nowe rzeczy. Gdy wymiana nie występuje - albo biegnie tylko w jedną stronę - u biorcy następuje siłą rzeczy skostnienie, stagnacja, coś, co można byłoby nazwać "energetycznym zaparciem", przy jednoczesnym rozdęciu ego i chorobliwym, nadmiernym głodzie nowych wrażeń. W istocie rzeczy jednostronny biorca jest jak narkoman. Nie liczy się ani ze swoimi prawdziwymi potrzebami, ani z potrzebami innych. Szuka za to ofiary, która da się omotać i dostarczy mu na jakiś czas silnych wrażeń. Jeśli jednostronny i pokrętny biorca nie zmieni swojej postawy, stanie się wampirem, który sądzi, że nic nie posiada, niczym nie może się podzielić, a więc stara się wyciągnąć różne dobra od innych. Brak wysiłku - poza tymi manipulującymi sztuczkami na początku, które mają na celu wyłudzenie czegoś dla siebie cennego sprawia, że kiedy już to uzyska, ukradziony skarb zamienia się w proch i pył. Więc rozczarowany biorca, nie będąc w stanie docenić tego, co dostał, szuka następnego skarbu do zrabowania... Jeśli wampiryczny biorca Chce być traktowany poważnie i uczciwie? Sam więc tak powinien się zachowywać – poważnie i uczciwie, Często ludzie zamiast coś dać z siebie, biadolą i toczą jad złośliwie „no bo jak on /a śmie”. Wcale nie jest dziwne, że ludzie z takim roszczeniowo-pieniackim podejściem wciąż wpadają na oszustów, szarlatanów. No a na kogo ma wpadać człowiek o mentalności roszczeniowego wampira? Przecież podobne przyciąga podobne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seniorka1 trzeba przestac narzekac! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 01:13 Jednym z podstawowych praw, jakie działają w naszym świecie - tak materialnym, jak i duchowym - dotyczących emocji, uczuć, myśli, energii itd. jest WYMIANA. Dzięki wymianie rośniemy i rozwijamy się, możemy się zmieniać i poznawać nowe rzeczy. Gdy wymiana nie występuje - albo biegnie tylko w jedną stronę - u biorcy następuje siłą rzeczy skostnienie, stagnacja, coś, co można byłoby nazwać "energetycznym zaparciem", przy jednoczesnym rozdęciu ego i chorobliwym, nadmiernym głodzie nowych wrażeń. W istocie rzeczy jednostronny biorca jest jak narkoman. Nie liczy się ani ze swoimi prawdziwymi potrzebami, ani z potrzebami innych. Szuka za to ofiary, która da się omotać i dostarczy mu na jakiś czas silnych wrażeń. Jeśli jednostronny i pokrętny biorca nie zmieni swojej postawy, stanie się wampirem, który sądzi, że nic nie posiada, niczym nie może się podzielić, a więc stara się wyciągnąć różne dobra od innych. Brak wysiłku - poza tymi manipulującymi sztuczkami na początku, które mają na celu wyłudzenie czegoś dla siebie cennego sprawia, że kiedy już to uzyska, ukradziony skarb zamienia się w proch i pył. Więc rozczarowany biorca, nie będąc w stanie docenić tego, co dostał, szuka następnego skarbu do zrabowania... Jeśli wampiryczny biorca Chce być traktowany poważnie i uczciwie? Sam więc tak powinien się zachowywać – poważnie i uczciwie, Często ludzie zamiast coś dać z siebie, biadolą i toczą jad złośliwie „no bo jak on /a śmie”. Wcale nie jest dziwne, że ludzie z takim roszczeniowo-pieniackim podejściem wciąż wpadają na oszustów, szarlatanów. No a na kogo ma wpadać człowiek o mentalności roszczeniowego wampira? Przecież podobne przyciąga podobne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ann Re: edyta ostrowska IP: *.elpos.net 28.06.07, 03:04 Ja również korzystałam i mi się sprawdziło, nawet co do wyznaczonej przez Panią Edytę daty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: edyta ostrowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 21:28 dobry wieczór bardzo chciała bym Panią prosic o pomoc ponieważ w życiu spotkałam z dziwnymi zjawiskami pod wpływem ogladania Pani programóW zaczeły pojawiać sie w moim domu osoby z innego swiata co w zwiazku z tym dzieje sie i co a mam robic czy może mi Pani służyc rada a może nawet pomocą jestem w bardzo trudnej sytuacji i dlatego prosze o pomoc,czy w moim życiu będzie to miało miejsce , dleczego tak sie dzieje .dlaczego mnie to spotkało.Kilka razy próbowałam odprowadzic zabłakane dusze ,widziałam je ,słyszałam a nawet czu łam zapach kwiatów cmentarnych, wszystko o czym piszę jest całkowitą prawdą mam na to nawet swiadków, domowników bardzo prosze pania o pomoc.nie jestem właścicielką tego komputera ale mam możliwość odczytania wiadomości od Pani.Zgóry dziekuje za przeczytanie tego listu.Z poważaniem Elżbieta Odpowiedz Link Zgłoś
franciszek.modrzycki Elka, w cos sie wpakowala! 14.02.08, 02:16 Kilka razy probowalas odprowadzic zablakane dusze!? Zdurnialas babo do reszty! Po cholere Ci to bylo!? Nie majac odpowiedniego doswiadczenia wdepnelas w cos, co Ci teraz niszczy zdrowie... To nie byly zadne idiotko dusze, tylko demony. Zalezy na jakie wdepnelas. Z nimi nie ma zartow. Nie martw sie jednak, nie bedzie to trwala wiecznie. Jezeli sie osduniesz - one MUSZA odejsc!!! Mozesz to przyspieszyc szczera modlitwa. One MUSZA odejsc!!! Nie smiej sie co Ci teraz napisze, ale... obmyj sie woda. To bardzo skuteczny sposob na wiele podobnych rzeczy. Wstan rano. Nalej do sporego naczynia wody. Woda ma byc stosunkowo chlodna. Lejac ja sobie na glowe i na swoje cialo (najlepiej zrob to w wannie na stojaco) mysl o tym jak sie pozbywasz swoich problemow, musisz wzbudzic w sobie radosc w tym ze obmywasz siebie czysta woda. Blogoslaw ta czysta woda. To jest bardzo wazne!!! To jest lagodny, ale skuteczny sposob. Poza tym przynies do domu galazke jemioly. Poloz pod poduszke. Przynajmniej zaczniesz normalnie spac... No coz... tak to jest z ludzka ciekawosci, kiedy wkladamy lape, tam gdzie mozemy ja sobie sie okaleczyc. Napisz, czy juz jest lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ann haha cyrk na kółkach z tym Franiem! IP: *.elpos.net 14.02.08, 05:37 no no Franiu, wiedzą ezoteryczną to się nie popisujesz, jeśli osobie, którą nawiedzają DUSZE ZMARŁYCH! (nie żadne Demony - Demony tkwią tylko w głowie) radzisz w ramach egzorcyzmu polać się wodą i spać z jemiołą haha ! Druga sprawa - uważam, że Ela pod wpływem ćwiczenia intuicji podczas programów Pani Ostrowskiej uruchomiła niejako swoje "trzecie oko", które zaczęło odbierać wibracje nawet niekoniecznie z poziomu naszego wymiaru. Ja bym radziła robić Eli medytacje ochronne, wyciszyć się, uspokoić. Powinna palić codziennie białą świecę w intencjach dusz, które odczuwa, a które jednakże przyciąga swoją zapewne świetlistą energią. Ponadto powinna palić kadzidła sandałowe i bursztynowe, nosić ze sobą kryształ górski. Elu, dobrze, że próbowałaś odprowadzić zbłąkane dusze. Ale sama tego nie zrobisz. Zwróć się do Archanioła Michała o pomoc, wezwij go. Wizualizacyjnie wyślij zbłąkanym duszom miłość, odeślij je instynktownie do światła przy pomocy Arch. Michała. Rób sobie ochrony. Może nadszedł czas, aby wejść na wyższy stopień duchowego rozwoju? (myślałaś o Reiki, Silvie, Hunie?) Pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
franciszek.modrzycki ann to mowisz, ze nie ma emonow... 14.02.08, 07:52 Ladnie tak sobie drwic ze szczerych intecji frania!? Skad taka jestes pewna, ze Ela nie ma teraz wiekszych problemow, niz to Ci sie wydaje? Wiesz gdzie ona moze wsadzic sobie medytacje, biala swiece i inne krysztalki gorskie? No moze nie krysztalki gorskie, bo to by ja troche bolalo... Ale mniejsza o to. To mowisz, ze nie ma demonow? Hmmm... To bardzo tworcze i radosne odkrycie z Twojej strony. No nic... w takim razie zycze Ci powodzenia w Twoim wchodzeniu na "wysze stopnie duchowego rozwoju". Mam szczera i cicha nadziej, ze w miedzy czasie nie rozjedzie Cie gdzies na przejsciu dla pieszych jakis samochod, bo skoro twierdzisz, ze czerwone swiatlo to trzecie oko zielonego... Odpowiedz Link Zgłoś
franciszek.modrzycki ann to mowisz, ze nie ma emonow... 14.02.08, 07:52 Ladnie tak sobie drwic ze szczerych intecji frania!? Skad taka jestes pewna, ze Ela nie ma teraz wiekszych problemow, niz to Ci sie wydaje? Wiesz gdzie ona moze wsadzic sobie medytacje, biala swiece i inne krysztalki gorskie? No moze nie krysztalki gorskie, bo to by ja troche bolalo... Ale mniejsza o to. To mowisz, ze nie ma demonow? Hmmm... To bardzo tworcze i radosne odkrycie z Twojej strony. No nic... w takim razie zycze Ci powodzenia w Twoim wchodzeniu na "wysze stopnie duchowego rozwoju". Mam szczera i cicha nadziej, ze w miedzy czasie nie rozjedzie Cie gdzies na przejsciu dla pieszych jakis samochod, bo skoro twierdzisz, ze czerwone swiatlo to trzecie oko zielonego... Odpowiedz Link Zgłoś
franciszek.modrzycki ann to mowisz, ze nie demonow... 14.02.08, 07:52 Ladnie tak sobie drwic ze szczerych intecji frania!? Skad taka jestes pewna, ze Ela nie ma teraz wiekszych problemow, niz to Ci sie wydaje? Wiesz gdzie ona moze wsadzic sobie medytacje, biala swiece i inne krysztalki gorskie? No moze nie krysztalki gorskie, bo to by ja troche bolalo... Ale mniejsza o to. To mowisz, ze nie ma demonow? Hmmm... To bardzo tworcze i radosne odkrycie z Twojej strony. No nic... w takim razie zycze Ci powodzenia w Twoim wchodzeniu na "wysze stopnie duchowego rozwoju". Mam szczera i cicha nadziej, ze w miedzy czasie nie rozjedzie Cie gdzies na przejsciu dla pieszych jakis samochod, bo skoro twierdzisz, ze czerwone swiatlo to trzecie oko zielonego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ann Re: ann to mowisz, ze nie demonow... IP: *.elpos.net 14.02.08, 13:32 To, że demonów nie ma - wie praktycznie każdy ezoteryk, który przerobił już w swoim życiu obraz wizji świata przez pryzmat kościoła katolickiego ;) Powiem Ci szczerze, że nie ma czegoś takiego jak diabeł z kopytami i rogami czy cerber z trzema głowami ... ;) To jest tylko w naszej głowie. Tworzymy w swoim życiu to, w co wierzymy! Egzorcyzmy katolickie działają tylko na tych, którzy w nie wierzą, którzy swoim "demonom duszy" nadali postaci fizycznej. Może i jest to jakaś metoda walki z nimi? ;) Ale może lepiej, aby walczyć, po prostu je poskromić, zaprzyjaźnić się z nimi - one są jak ogień - potrafią równie dobrze dawać ciepło, jak i spalić żywcem. Zależy od sposobności i okoliczności ich aktywności. A jeśli nie panujemy sami nad sobą, nad swoim życiem - najłatwiej jest zrzucić winę na "rogatego kozła", niż wejrzeć bardziej w głąb siebie, w głąb tego, co nieodkryte, ale gotowe do rozwoju. Odpowiedz Link Zgłoś
franciszek.modrzycki ann to mowisz, ze nie demonow... 14.02.08, 23:23 W takim razie, albo Ty jestes schizofreniczka, albo... daleko nie siegajac jest nim... Jezus. Albo Ty masz racje, albo On. Nie ma innego wyboru. No coz... z cala pewnoscia On nie wypedzal "zablakanych dusz", ani dobrych czych zlych blizej nie okreslonych "ognikow" z opetanych ludzi. Ten "inny" swiat istnieje i jest tak samo realny, jak ten nasz, w ktorym teraz zyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ann Re: ann to mowisz, ze nie demonow... IP: *.elpos.net 15.02.08, 17:21 Naczytałeś się bajek w biblii i tyle. Czasy, które były setki tysięcy lat temu nijak się mają do naszego XXI wieku. Już Ci wyjaśniłam, na czym polega mechanizm opętania. Choć niekiedy bywa, że ktoś zostaje opętany "siłą ciemną", ale jest to rzadkie zjawisko, i napewno Ela pisząca wyżej nie została opętana taką siłą ;) Nie chcę Cię obrażać Franiu, ale masz znikomą wiedzę na tematy duchowe i raczej nie zabłyśniesz tutaj swoją wiedzą. Wiem, że inny świat istnieje, ale z pewnością nie jest pełen diabłów z rogami ;) Odpowiedz Link Zgłoś