Dodaj do ulubionych

edyta ostrowska

25.04.07, 18:32
Czy ktoś u niej był? Jakie wrażenia?
Obserwuj wątek
    • alex996 Re: edyta ostrowska 26.04.07, 19:57
      Tragedia, nic sie nie sprawdziło
      • Gość: seniorka1 No i tak szerzycie stereotypy! a mzoe sprawdza sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 01:12
        Jednym z podstawowych praw, jakie działają w naszym świecie - tak materialnym,
        jak i duchowym - dotyczących emocji, uczuć, myśli, energii itd. jest WYMIANA.
        Dzięki wymianie rośniemy i rozwijamy się, możemy się zmieniać i poznawać nowe
        rzeczy. Gdy wymiana nie występuje - albo biegnie tylko w jedną stronę - u biorcy
        następuje siłą rzeczy skostnienie, stagnacja, coś, co można byłoby nazwać
        "energetycznym zaparciem", przy jednoczesnym rozdęciu ego i chorobliwym,
        nadmiernym głodzie nowych wrażeń.

        W istocie rzeczy jednostronny biorca jest jak narkoman. Nie liczy się ani ze
        swoimi prawdziwymi potrzebami, ani z potrzebami innych. Szuka za to ofiary,
        która da się omotać i dostarczy mu na jakiś czas silnych wrażeń. Jeśli
        jednostronny i pokrętny biorca nie zmieni swojej postawy, stanie się wampirem,
        który sądzi, że nic nie posiada, niczym nie może się podzielić, a więc stara się
        wyciągnąć różne dobra od innych. Brak wysiłku - poza tymi manipulującymi
        sztuczkami na początku, które mają na celu wyłudzenie czegoś dla siebie cennego
        sprawia, że kiedy już to uzyska, ukradziony skarb zamienia się w proch i pył.
        Więc rozczarowany biorca, nie będąc w stanie docenić tego, co dostał, szuka
        następnego skarbu do zrabowania...

        Jeśli wampiryczny biorca Chce być traktowany poważnie i uczciwie? Sam więc tak
        powinien się zachowywać – poważnie i uczciwie, Często ludzie zamiast coś
        dać z siebie, biadolą i toczą jad złośliwie „no bo jak on /a śmie”.
        Wcale nie jest dziwne, że ludzie z takim roszczeniowo-pieniackim podejściem
        wciąż wpadają na oszustów, szarlatanów. No a na kogo ma wpadać człowiek o
        mentalności roszczeniowego wampira? Przecież podobne przyciąga podobne!
        • Gość: seniorka1 trzeba przestac narzekac! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 01:13
          Jednym z podstawowych praw, jakie działają w naszym świecie - tak materialnym,
          jak i duchowym - dotyczących emocji, uczuć, myśli, energii itd. jest WYMIANA.
          Dzięki wymianie rośniemy i rozwijamy się, możemy się zmieniać i poznawać nowe
          rzeczy. Gdy wymiana nie występuje - albo biegnie tylko w jedną stronę - u biorcy
          następuje siłą rzeczy skostnienie, stagnacja, coś, co można byłoby nazwać
          "energetycznym zaparciem", przy jednoczesnym rozdęciu ego i chorobliwym,
          nadmiernym głodzie nowych wrażeń.

          W istocie rzeczy jednostronny biorca jest jak narkoman. Nie liczy się ani ze
          swoimi prawdziwymi potrzebami, ani z potrzebami innych. Szuka za to ofiary,
          która da się omotać i dostarczy mu na jakiś czas silnych wrażeń. Jeśli
          jednostronny i pokrętny biorca nie zmieni swojej postawy, stanie się wampirem,
          który sądzi, że nic nie posiada, niczym nie może się podzielić, a więc stara się
          wyciągnąć różne dobra od innych. Brak wysiłku - poza tymi manipulującymi
          sztuczkami na początku, które mają na celu wyłudzenie czegoś dla siebie cennego
          sprawia, że kiedy już to uzyska, ukradziony skarb zamienia się w proch i pył.
          Więc rozczarowany biorca, nie będąc w stanie docenić tego, co dostał, szuka
          następnego skarbu do zrabowania...

          Jeśli wampiryczny biorca Chce być traktowany poważnie i uczciwie? Sam więc tak
          powinien się zachowywać – poważnie i uczciwie, Często ludzie zamiast coś
          dać z siebie, biadolą i toczą jad złośliwie „no bo jak on /a śmie”.
          Wcale nie jest dziwne, że ludzie z takim roszczeniowo-pieniackim podejściem
          wciąż wpadają na oszustów, szarlatanów. No a na kogo ma wpadać człowiek o
          mentalności roszczeniowego wampira? Przecież podobne przyciąga podobne!
    • Gość: Ann Re: edyta ostrowska IP: *.elpos.net 28.06.07, 03:04
      Ja również korzystałam i mi się sprawdziło, nawet co do wyznaczonej przez Panią
      Edytę daty
    • Gość: ela Re: edyta ostrowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 21:28
      dobry wieczór bardzo chciała bym Panią prosic o pomoc ponieważ w
      życiu spotkałam z dziwnymi zjawiskami pod wpływem ogladania Pani
      programóW zaczeły pojawiać sie w moim domu osoby z innego swiata co
      w zwiazku z tym dzieje sie i co a mam robic czy może mi Pani służyc
      rada a może nawet pomocą jestem w bardzo trudnej sytuacji i dlatego
      prosze o pomoc,czy w moim życiu będzie to miało miejsce , dleczego
      tak sie dzieje .dlaczego mnie to spotkało.Kilka razy próbowałam
      odprowadzic zabłakane dusze ,widziałam je ,słyszałam a nawet czu łam
      zapach kwiatów cmentarnych, wszystko o czym piszę jest całkowitą
      prawdą mam na to nawet swiadków, domowników bardzo prosze pania o
      pomoc.nie jestem właścicielką tego komputera ale mam możliwość
      odczytania wiadomości od Pani.Zgóry dziekuje za przeczytanie tego
      listu.Z poważaniem Elżbieta
      • franciszek.modrzycki Elka, w cos sie wpakowala! 14.02.08, 02:16
        Kilka razy probowalas odprowadzic zablakane dusze!?
        Zdurnialas babo do reszty! Po cholere Ci to bylo!?
        Nie majac odpowiedniego doswiadczenia wdepnelas w cos, co Ci teraz
        niszczy zdrowie... To nie byly zadne idiotko dusze, tylko demony.
        Zalezy na jakie wdepnelas. Z nimi nie ma zartow.

        Nie martw sie jednak, nie bedzie to trwala wiecznie. Jezeli sie
        osduniesz - one MUSZA odejsc!!!

        Mozesz to przyspieszyc szczera modlitwa. One MUSZA odejsc!!!
        Nie smiej sie co Ci teraz napisze, ale... obmyj sie woda. To bardzo
        skuteczny sposob na wiele podobnych rzeczy.
        Wstan rano. Nalej do sporego naczynia wody. Woda ma byc stosunkowo
        chlodna. Lejac ja sobie na glowe i na swoje cialo (najlepiej zrob to
        w wannie na stojaco) mysl o tym jak sie pozbywasz swoich problemow,
        musisz wzbudzic w sobie radosc w tym ze obmywasz siebie czysta woda.
        Blogoslaw ta czysta woda. To jest bardzo wazne!!!

        To jest lagodny, ale skuteczny sposob.
        Poza tym przynies do domu galazke jemioly. Poloz pod poduszke.
        Przynajmniej zaczniesz normalnie spac...

        No coz... tak to jest z ludzka ciekawosci, kiedy wkladamy lape, tam
        gdzie mozemy ja sobie sie okaleczyc.

        Napisz, czy juz jest lepiej...
        • Gość: Ann haha cyrk na kółkach z tym Franiem! IP: *.elpos.net 14.02.08, 05:37

          no no Franiu, wiedzą ezoteryczną to się nie popisujesz, jeśli osobie, którą
          nawiedzają DUSZE ZMARŁYCH! (nie żadne Demony - Demony tkwią tylko w głowie)
          radzisz w ramach egzorcyzmu polać się wodą i spać z jemiołą haha !

          Druga sprawa - uważam, że Ela pod wpływem ćwiczenia intuicji podczas programów
          Pani Ostrowskiej uruchomiła niejako swoje "trzecie oko", które zaczęło odbierać
          wibracje nawet niekoniecznie z poziomu naszego wymiaru. Ja bym radziła robić Eli
          medytacje ochronne, wyciszyć się, uspokoić. Powinna palić codziennie białą
          świecę w intencjach dusz, które odczuwa, a które jednakże przyciąga swoją
          zapewne świetlistą energią. Ponadto powinna palić kadzidła sandałowe i
          bursztynowe, nosić ze sobą kryształ górski.

          Elu, dobrze, że próbowałaś odprowadzić zbłąkane dusze. Ale sama tego nie
          zrobisz. Zwróć się do Archanioła Michała o pomoc, wezwij go. Wizualizacyjnie
          wyślij zbłąkanym duszom miłość, odeślij je instynktownie do światła przy pomocy
          Arch. Michała. Rób sobie ochrony. Może nadszedł czas, aby wejść na wyższy
          stopień duchowego rozwoju? (myślałaś o Reiki, Silvie, Hunie?)

          Pozdrawiam i powodzenia
          • franciszek.modrzycki ann to mowisz, ze nie ma emonow... 14.02.08, 07:52
            Ladnie tak sobie drwic ze szczerych intecji frania!?

            Skad taka jestes pewna, ze Ela nie ma teraz wiekszych problemow, niz
            to Ci sie wydaje? Wiesz gdzie ona moze wsadzic sobie medytacje,
            biala swiece i inne krysztalki gorskie? No moze nie krysztalki
            gorskie, bo to by ja troche bolalo...
            Ale mniejsza o to.
            To mowisz, ze nie ma demonow?
            Hmmm...
            To bardzo tworcze i radosne odkrycie z Twojej strony.
            No nic... w takim razie zycze Ci powodzenia w Twoim wchodzeniu
            na "wysze stopnie duchowego rozwoju". Mam szczera i cicha nadziej,
            ze w miedzy czasie nie rozjedzie Cie gdzies na przejsciu dla
            pieszych jakis samochod, bo skoro twierdzisz, ze czerwone swiatlo to
            trzecie oko zielonego...
          • franciszek.modrzycki ann to mowisz, ze nie ma emonow... 14.02.08, 07:52
            Ladnie tak sobie drwic ze szczerych intecji frania!?

            Skad taka jestes pewna, ze Ela nie ma teraz wiekszych problemow, niz
            to Ci sie wydaje? Wiesz gdzie ona moze wsadzic sobie medytacje,
            biala swiece i inne krysztalki gorskie? No moze nie krysztalki
            gorskie, bo to by ja troche bolalo...
            Ale mniejsza o to.
            To mowisz, ze nie ma demonow?
            Hmmm...
            To bardzo tworcze i radosne odkrycie z Twojej strony.
            No nic... w takim razie zycze Ci powodzenia w Twoim wchodzeniu
            na "wysze stopnie duchowego rozwoju". Mam szczera i cicha nadziej,
            ze w miedzy czasie nie rozjedzie Cie gdzies na przejsciu dla
            pieszych jakis samochod, bo skoro twierdzisz, ze czerwone swiatlo to
            trzecie oko zielonego...
          • franciszek.modrzycki ann to mowisz, ze nie demonow... 14.02.08, 07:52
            Ladnie tak sobie drwic ze szczerych intecji frania!?

            Skad taka jestes pewna, ze Ela nie ma teraz wiekszych problemow, niz
            to Ci sie wydaje? Wiesz gdzie ona moze wsadzic sobie medytacje,
            biala swiece i inne krysztalki gorskie? No moze nie krysztalki
            gorskie, bo to by ja troche bolalo...
            Ale mniejsza o to.
            To mowisz, ze nie ma demonow?
            Hmmm...
            To bardzo tworcze i radosne odkrycie z Twojej strony.
            No nic... w takim razie zycze Ci powodzenia w Twoim wchodzeniu
            na "wysze stopnie duchowego rozwoju". Mam szczera i cicha nadziej,
            ze w miedzy czasie nie rozjedzie Cie gdzies na przejsciu dla
            pieszych jakis samochod, bo skoro twierdzisz, ze czerwone swiatlo to
            trzecie oko zielonego...
            • Gość: Ann Re: ann to mowisz, ze nie demonow... IP: *.elpos.net 14.02.08, 13:32
              To, że demonów nie ma - wie praktycznie każdy ezoteryk, który przerobił już w
              swoim życiu obraz wizji świata przez pryzmat kościoła katolickiego ;) Powiem Ci
              szczerze, że nie ma czegoś takiego jak diabeł z kopytami i rogami czy cerber z
              trzema głowami ... ;) To jest tylko w naszej głowie. Tworzymy w swoim życiu to,
              w co wierzymy! Egzorcyzmy katolickie działają tylko na tych, którzy w nie
              wierzą, którzy swoim "demonom duszy" nadali postaci fizycznej. Może i jest to
              jakaś metoda walki z nimi? ;) Ale może lepiej, aby walczyć, po prostu je
              poskromić, zaprzyjaźnić się z nimi - one są jak ogień - potrafią równie dobrze
              dawać ciepło, jak i spalić żywcem. Zależy od sposobności i okoliczności ich
              aktywności. A jeśli nie panujemy sami nad sobą, nad swoim życiem - najłatwiej
              jest zrzucić winę na "rogatego kozła", niż wejrzeć bardziej w głąb siebie, w
              głąb tego, co nieodkryte, ale gotowe do rozwoju.
              • franciszek.modrzycki ann to mowisz, ze nie demonow... 14.02.08, 23:23
                W takim razie, albo Ty jestes schizofreniczka, albo... daleko nie
                siegajac jest nim... Jezus.

                Albo Ty masz racje, albo On. Nie ma innego wyboru.

                No coz... z cala pewnoscia On nie wypedzal "zablakanych dusz", ani
                dobrych czych zlych blizej nie okreslonych "ognikow" z opetanych
                ludzi. Ten "inny" swiat istnieje i jest tak samo realny, jak ten
                nasz, w ktorym teraz zyjemy.


                • Gość: Ann Re: ann to mowisz, ze nie demonow... IP: *.elpos.net 15.02.08, 17:21
                  Naczytałeś się bajek w biblii i tyle. Czasy, które były setki tysięcy lat temu
                  nijak się mają do naszego XXI wieku. Już Ci wyjaśniłam, na czym polega mechanizm
                  opętania. Choć niekiedy bywa, że ktoś zostaje opętany "siłą ciemną", ale jest to
                  rzadkie zjawisko, i napewno Ela pisząca wyżej nie została opętana taką siłą ;)

                  Nie chcę Cię obrażać Franiu, ale masz znikomą wiedzę na tematy duchowe i raczej
                  nie zabłyśniesz tutaj swoją wiedzą. Wiem, że inny świat istnieje, ale z
                  pewnością nie jest pełen diabłów z rogami ;)
    • agrentowy4321 Re: edyta ostrowska 06.03.23, 10:55
      Sporo czytałam na ten temat
    • irona.sonata Re: edyta ostrowska 27.04.23, 00:17
      Hmm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka