Dodaj do ulubionych

Jasnowidzka Larysa z Krakowa

IP: *.gprspla.plusgsm.pl 17.07.07, 19:54
Czy korzystaliście z porad tej Pani. Jakie są Wasze wrażenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: bea2 Re: Jasnowidzka Larysa z Krakowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 08:06
      Słowo Jasnowidz jest tu dość mocno naciągane, bo ona wróży z tarota i nie ma
      żadnych wizji. Co do odnajdywania rzeczy, ludzi to, nie słyszałam, nic na jej
      temat. Oczywiście jak zdzwonisz żeby się umówić na wizytę do dowiesz się, ze ona
      jest najlepsza i wszystko potrafi, albo w tym czasie telewizja jest u niej. To
      wszystko służy reklamie. Nie mam zaufania do wróżek, do których można wejść
      prosto z ulicy.
      • Gość: Wiedźma Szara strefa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 20:33
        a to ciekawe!Bardziej cenisz kontakty po znajomoSci?Te osoby do których mozna
        wejść z ulicy nie mają nic do ukrycia,mają szyldy, placą podatki i nie uprawiaja
        pokątnych usług. Ja tylko takim wierzę. Ktoś kto wrózy przez GG i ma nik np.
        Królewna jak może być wiarygodny?Co o nim wiesz?Jeżeli ktoś płaci podatki to
        wiadomo ze ma klientów bo utrzymanie firmy słono kosztuje.Jeżeli na czarno ktoś
        zarobi 500pln to się cieszy i jest do przodu a to nawet nie starczy na ZUS przy
        jawnym prowadzeniu gabinetu.
        • Gość: bea2 Re: Szara strefa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 08:38
          Powszechnie wiadomo, ze jak wróżka nie ma ludzi w domu, to wychodzi do nich i
          otwiera gabinet w ok. centrum by wszyscy ludzie mieli do niej dostęp. Klientem
          może być byle kto. To, dotyczy każdej wróżki. Dla mnie to żaden komfort gdy
          umawiam się telefonicznie na daną godz., przychodzę a tu jeszcze kolej na panią
          X, która właśnie przechodziła obok i postanowiła wejść. Stąd często ten czas
          wróżby jest skracany. Dobra wróżka nie przyjmuje kilkudziesięciu klientów na
          raz. Co do kosztów, to może przyjmować w domu i odpadnie jej czynsz i opłacanie
          starej babci- recepcjonistki.
          • Gość: wiedźma Re: Szara strefa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 15:56
            Nie znam Larysy ale co do pokątnych usług mam uraz. Gdy wchdzę do lokalu gdzie
            prowadzona jest działalność gospodarcza to czyję się klientem i mam poczucie
            komfortu gdyby przyszło mi załatwiać sobie wizytę prosić o audięcię czulabym się
            jakby mi ktoś robil łaskę a ja misiałabym czuć sie wdzięcznym gościem . To nie
            dla mnie! znam wróżkę która ma gabinet i szyld ale trzeba się z nią umawiać i
            nikomu nie skraca czasu usług i do tego przyjmuje tylko cztery osoby dziennie.
            • Gość: iwona Re: znalazłam stronę tej wróżki IP: 212.76.37.* 06.08.07, 19:58
              może komuś przyda się kontakt, jest na stronie
              www.jasnowidzka-larysa.com.pl/
              nie wiem czy ktoś byl, ale z ciekawości mam pytanie: czy to ta
              właśnie pani jest na zdjęciu?

              ja myślę tak samo jak wiedzma, popieram to, co napisała.
              To zawsze czas i klienci weryfikują wróżkę lub wróża. Wiadomo, że
              jeśli ktoś ma gabinet z prawdziwego zdarzenia, stać taką osobę na
              stronę, szyld, płaci podatki, zus to znaczy, że zaravbia, bo ma
              klientów. właśnie wg mnie to oznacza, że wróżka jest wróżką, a nie
              tylko babcią lub panienką dorabiającą w ten sposób do emerytury ale
              na szminkę.
              • ewagorak Re: znalazłam stronę tej wróżki 07.08.07, 07:30
                Tak i wchodząc na wstępie płacisz teraz 80 zł, bo tyle kosztuje godzina
                wróżenia. Po czym po 40 minutach jest już po wróżbie i wchodzi następna klient,
                bo wróżka musi zarobić na szyld. O kontakcie wzrokowym nawet nie wspomnę, bo go
                u tej pani nie ma.
                • Gość: q Re: znalazłam stronę tej wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 10:18
                  ewagorak napisała:

                  > Tak i wchodząc na wstępie płacisz teraz 80 zł, bo tyle kosztuje godzina
                  > wróżenia.

                  Na jakim wstępie? Płacisz dopiero jak kończy wróżyć. 80 złotych to nie jest wygórowana cena bo i zdarza się wrózba u innych wróżek za 200 złotych. A ponad to dostajesz u Larysy kartę klienta a z nią rabat na usługi. Mam dosyć wysoki numer karty, więc śmiem sądzić że ile numerów tyle klientów.


                  ewagorak napisała:
                  Po czym po 40 minutach jest już po wróżbie i wchodzi następna klient,
                  > bo wróżka musi zarobić na szyld.
                  Raz po 40 minutach ja także skończyłam wróżby - zadałam konkrentne pytanie i dostałam konkretne odpowiedzi. I co miałam jeszcze te 20 minut siedzieć byle siedzieć i pytać się tarota "ten gołąb co siedział u pani przed wejściem jutro zdechnie? " albo pytać o inne bzdety byle uzupełnić godzinę?

                  ewagorak napisała:
                  O kontakcie wzrokowym nawet nie wspomnę, bo go
                  > u tej pani nie ma.
                  Larysa ma bardzo ładne oczy :) fakt nieraz "dziwnie podkreślone eyeliner'em" ale ładne ma oczka. Więc nie kumam o co chodzi z tym kontaktem? Kontakt jest ! nie tylko wzrokowy

                  Pozdrawiam
                  • Gość: iwona Re: znalazłam stronę tej wróżki IP: 212.76.37.* 07.08.07, 10:58
                    80 zł za 40 minut to nie drogo, gdy wezmie się pod uwagę, jakie są
                    ceny u innych wróżek.
                    Ja chodzę do wróżki w Żyrardowie (to miasto na zach. kilkadziesiąt
                    km. od Warszawy) 45 minut dla nowych klientów kosztuje 150 zł a dla
                    stałych 120 zł zawsze jest to 45 minut, a czy zada sie w tym czasie
                    1 pytanie czy 10 to już osobista decyzja.

                    nie znam tej wróżki z tego tematu, ale tak sobie myślę, że Kraków
                    jest modny i drogi, także nie ma się co dziwić, że usługi nie należą
                    do tanich (przecież taka osoba płaci czynsz, reklamę i pewnie ma
                    inne opłaty związane z prowadzeniem takich zarejestrowanych usług).
                    Ale z drugiej strony, czy to drogo? wydaje mi się, że nie
                    skoro "moja" wróżka mieszkająca spory kawałek od Warszawy, bierze za
                    45 minut 120/150 zł.
                    • ewagorak Re: znalazłam stronę tej wróżki 07.08.07, 11:14
                      Ja na cenę nie narzekałam, bo cena jest bardzo przystępna. I chciałabym się
                      dowiedzieć czegoś o przyszłości, bo do wróżki co miesiąc nie zaglądam. Dla mnie
                      seans krótszy o 20 min. to dość sporo, zwłaszcza jeśli człowiek ma wiele spraw
                      do przemyślenia.
                      Acha u Larysy płaci się przed wróżeniem, opłatę pobiera taka starsza pani.
                      Co się zaś tyczy karty klienta, to mnie ona nie interesuje. Jeśli wróżka jest
                      dobra każdy do niej przyjdzie bez względu na zniżki.
                      W młodości chodziłam do wróżki na ul.Parkowej i ona żadnych rabatów nie dawała,
                      a pomimo to kolejki do niej stały na ulicy. Obecna wróżka, do której chodzę też
                      żadnych rabatów nie ma i pracy ma w huk.
                      • Gość: iwona Re: znalazłam stronę tej wróżki IP: 212.76.37.* 07.08.07, 12:15
                        zgadzam się 40 czy np. 45 minut jak u "mojej" wróżki to faktycznie
                        troszkę mało.
                        • Gość: q Re: znalazłam stronę tej wróżki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 12:53
                          Do Ewy : Ja u Larysy zawsze płaciłam po seansie ale mniejsza o to.
                          Przypomniała mi się moja wizyta u wróżki (jasnowidzki) Christiny. Byłam umowiona na konkretną godzinę, drzwi otworzyła mi jej córka. Czekałam 10 minut i wkońcu pytam się tej córki kiedy Wrózka będzie. To dopiero musiała po nią dzwonić, była na korcie tenisowym :/ Oczywiście czas już leciał. Niczym przyjechała zrobiła herbatę sobie i mnie. Pożaliła się na córkę, bo nie wie czy przypadkiem nie bierze narkotyków i takie dupe-rele. Potem przeszłyśmy do drugiego pokoju (gabinetu) i ta rozłożyła mi raz tarota bardzo zresztą ogólnego i koniec!! ZA TĄ GODZINKĘ zapłaciłam 100 zlotych. Oczywiście nie chciałam zapłacić a ona na to że muszę bo ona zna inne sposoby na to żeby uzyskać zapłatę. Przestaszyłam się na serio, bo to co opowiadała a raczej chwaliła co ona nie potrafi robiło wrażenie. Na odchodnym dała mi książkę z wierszami o miłości jej autorstwa i jakąś fiolkę z kroplami. Bylam tak wściekła że wszystkie prezenty znalazły się w koszu :/.

                          A Jasnowidza owa znana na cały kraków, gazety i w ogóle.

                          ZERO profesjonalizmu.

                          Ps Zapłaciłam za godzinę a ta pani wrózyła mi może z 4 minuty
                          • ewagorak Re: do q 07.08.07, 16:11
                            Jako młoda dziewczyna chodziłam na Parkową. Gdy już tej wróżki nie ma zaczęłam
                            swoje poszukiwania. Najpierw poszłam do wróżki z polecenia, która stawiała karty
                            zwykłe i tarota. Ale jeśli ktoś chciał tarota, to musiał to wcześniej z nią
                            uzgodnić telefonicznie. Jakież było moje zdziwienie gdy wróżka szukała kart w
                            szafkach i skakała po krzesełkach. Kart nie znalazła. Zrezygnowałam i wyszłam.
                            Na Bosacką nie szłam, bo tam nigdy nie było dobrych wróżek i żerują na bliskiej
                            obecności dworca PKP. I trafiłam do Larysy, o czym wcześniej wspomniałam. Dla
                            mnie to zdecydowanie za krótko i za mało. Poza tym ona nie potrafi stworzyć
                            miłej atmosfery. Wreszcie poszłam do wróżki z ogłoszenia w Dzienniku Polskim i
                            to było to czego ja szukałam. Siadasz i słuchasz całą swoją historię od A do Z.
                            Ilość dodatkowych pytań dowolna i miła atmosfera. Poza tym zawsze gdy coś
                            pilnego mi wypadnie mogę do niej zadzwonić a nie muszę powtórnie przychodzić i
                            płacić jak za wizytę.
                            Po drodze byłam jeszcze u p. Kempisty w Wawie. Ale chodzę do wróżki w Krakowie,
                            bo jest dobra i tańsza.
                            Na koniec powiem tylko, że jestem wymagającą klientką. Płacę i wymagam.
                            • Gość: q Ewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 16:44
                              Mogłabyś zdradzić jaka to wróżka i podać namiar?

                              Jezeli nie na forum to mój adres quqla@gazeta.pl
                              Będe wdzięczna

                              A co do ulicy Bosackiej to kiedyś nawet w miarę dobra była pani Agnieszka. Po pewnym czasie poszłam na Bosacką i nie udało mi się jej adresu ustalić wiec przyjęła mnie inna- TRAGEDIA więc nie polecam
                              • Gość: iwona Re: Jasnowidzka Larysa z Krakowa IP: 212.76.37.* 07.08.07, 17:23
                                zaczyna się to samo co zawsze! jest ciekawa rozmowa o kimś lub o
                                czymś i w którymś momencie zaczyna się prywatne polecanie kogoś
                                całkowicie innego. jeśli już macie taką ochotę, to przenoście
                                bezpośrednio takie rozmowy na prywatną stronę- a nie umawiacie się
                                na miale na forum. tylko to robi śmietnik z tematu.
                              • ewagorak Re: do q 07.08.07, 20:36
                                Po co Ci namiary na moją wróżkę skoro jesteś zadowolona z Larysy? Nie szkoda Ci
                                karty stałego klienta? :DD
                                • Gość: q Re: do q IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 21:50
                                  ewagorak napisała:

                                  > Po co Ci namiary na moją wróżkę skoro jesteś zadowolona z Larysy? Nie szkoda Ci
                                  > karty stałego klienta? :DD

                                  Schowaj sobie namiary do d... i pompką podpompuj :D i nigdzie nie wyraziłam (nic nie pisałam o odczuciach po wizycie u Larysy) swej opini. A kartę sie dostaje za pierwszym razem. W sumie to czekałam aż zachwalisz Abarakas - sie pomyliłam na Twoj plus droga Ewo
                                  • Gość: q a jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 22:11
                                    > q napisał
                                    Schowaj sobie namiary do d... i pompką podpompuj :D

                                    To w formie żartu oczywiście napisałam :) wiadomo slowa róznie sie czyta. A tak na marginesie rzeczywiście cenię sobie ludzi szczególnie na tym forum gdzie nie reklamują nieraz i swoje umiejętności pod setką różnych nicków. I byłam pewna że i ty jesteś jedną z takich osób. Zwracam honor.
                                    • Gość: q Re: a jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 22:13
                                      cenię sobie ludzi szczególnie na tym forum gdzie ni
                                      > e reklamują nieraz i swoje umiejętności pod setką różnych nicków


                                      **** reklamują nieraz i swoje umiejętności
                                  • ewagorak Re: do q 08.08.07, 08:08
                                    Wiesz co, są na świecie dobre wróżki, których nie trzeba zachwalać z imienia i
                                    nazwiska na forum i Ty nie musisz mieć do nich namiarów. A jeśli piszę o swoich
                                    odczuciach po wizycie u wróżki, to nie oznacza, że kogoś reklamuję!
                                    Dlaczego na tym forum tak dużo prymitywizmu? Skąd to się bierze?
                                    • Gość: iwona Re: Jasnowidzka Larysa z Krakowa IP: 212.76.37.* 08.08.07, 11:04
                                      zgodzę się z Tobą, to jakaś paranoja, gdy napisze się dobrze a przy
                                      okazji napisze się np. że jakaś tam, wróżka ma piękną stronę
                                      internetową i np. przyjęła mnie w uroczym mieszkanku a sama jest
                                      bardzo miła a w ogóle to mnie wróży się sprawdziły, to już musi być
                                      reklama. wszyscy "skaczą" na autorkę takie postu, że to jest reklama
                                      i że to sama ona jest tą wróżką. a jak się napisze zle- wg własnego
                                      zdania, odbioru, oceny o jakiejś wróżce, wróżu, gdzie np. pozytywne
                                      są komentarze w większości, to jest paranoja w drugą stronę.

                                      nie wiem dlaczego tak jest, myśle sobie że ludzie lubią dorabiać
                                      ideologię. ludzie lubią współczuć, lubią uciśnionych tych, których
                                      krytykuje ktoś inny. może taka jest nasza cecha narodowa.
                                      Choć jeśli taka byłaby chcecha narodowa, to ja jej w sobie nie mam.
                                      moż epo prostu to dotyczy tylko pewnych grup, ale jakich, nie wiem.
                                      • ewagorak Re: do iwona 08.08.07, 11:32
                                        Sądzę, że łapanie za słówka i pisanie be i fe na tym forum, to domena tzw.
                                        szarych myszek. Są nieszczęśliwe i nie mają co robić, to wyżywają się na forum i
                                        nieszczęsnych wróżkach.
                                        Ja już dostałam na skrzynkę mailową kilka proś o namiary na wróżkę, o której
                                        pisałam. Najczęściej są to nicki, które wypowiadają opinie na forum o kilku
                                        wróżkach jednocześnie. Zgroza.
                                        • Gość: iwona Re: do iwona IP: 212.76.37.* 13.08.07, 14:46
                                          zgadzam się z Tobą Ewo. Takie osoby same nie wiedzą, czego chcą, a
                                          na wróżkę wylewają całą gorczy za nieudane życie, kompleksy i nic
                                          nierobienie, gdy czekają na cudownego królewicza na białym rumaku.
                            • Gość: ecstasy Re: do q IP: *.chello.pl 21.08.07, 15:10
                              Wreszcie poszłam do wróżki z ogłoszenia w Dzienniku Polskim i
                              to było to czego ja szukałam. Siadasz i słuchasz całą swoją historię
                              od A do Z.
                              Ilość dodatkowych pytań dowolna i miła atmosfera.


                              pinie potrzebuje namiar na ta wrozke
    • agrentowy4321 Re: Jasnowidzka Larysa z Krakowa 06.03.23, 08:41
      Trzeba uwzględnić różne opinie
    • irona.sonata Re: Jasnowidzka Larysa z Krakowa 26.04.23, 21:20
      Jestem w szoku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka