Dodaj do ulubionych

Czarna magia

19.02.08, 14:44
chce skorzystac z pomocy wrozki ktora zajmuja sie te oto dziedzina.
Bardzo prosze o nie umoralnianie mnie ani wskazywanie mi tej JEDNEJ-
WLASCIWEJ-DROGI-ZYCIA. doskonale wiem czym to grozi i jakie sa tego
konsekwencje ale mimo wszytsko prosze o pomoc kogos kto jest wstanie
przekaza mi owa informacje

z gory dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: majka Re: Czarna magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 20:14
      Z taką wróżką najlepiej spotkać się osobiście. Nie wiem skąd jesteś,
      bo ja taką znam-mieszka w Szczecinie.
      • dori_sue Re: Czarna magia 20.02.08, 17:51
        zdaje sobie z tego sprawe, wlasciwie tylko bezposredni kontakt biore
        pod uwage
        miejsce jest dla mnie sprawa drugorzedna (chociaz wolalabym kogos z
        warszawy badz okolic ale jak wczesniej napisalm nie jest to
        koniecznosc), potrzebuje kogos NAPRAWDE skutecznego

        jeszcze raz dziekuje tym osoba ktore chca mi pomoc, naprawde to
        doceniam
      • Gość: Zuza Re: Czarna magia IP: *.polsteam.com 26.02.08, 08:13
        witam,

        Ja jestem ze szczecina , czy moglabys mi podac namiary na ta kobiete
        co sie magia zajmuje? Czy biala tez sie para?
        To jest moj email-: Mirka72@vp.pl.Bylabym wdzieczna o namiary.Bardzo
        prosze.
        pozdrawiam
      • marzena994 Re: Czarna magia 15.11.08, 10:49
        Witaj Majka,czy mogłabym Cie prosic o namiary na tą wrózke w
        Szczecinie, bede bardzo wdzieczna, akurat teraz w nd lece do Polski
        i bardzo chcę isc do takiej wrózki,
        mój mail : justme.woman@googlemail.com
        z góry bardzo dziękuję
        pozdrawiam
        M.
    • Gość: ;) Re: Czarna magia IP: *.77-83.cust.bluewin.ch 19.02.08, 20:14
      :) hi hi hi
    • haniftsara Re: Czarna magia 19.02.08, 22:18
      jako osoba niejednokrotnie oskarżana o uprawianie "czarnej magii" a także
      przyznająca sie do tradycji goetów raczej niż vates mam pytanie:
      co to jest dla Ciebie "czarna magia"?
      jak to ustalimy to można by kontynuować główna kwestię
      • gabriella25 DO haniftsara 20.02.08, 00:01
        hej a moglabys mi pomoc skoro znasz sie na magii. jak mozesz to napisz na
        adres: Agnieszka576@interia.pl
        dzieki.
        • Gość: numer69 czarownica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 02:08
          Tobie chodzi o czarownicę nie o wróżkę.wiesz jakie są konsekwencje takich zabaw?
          • Gość: Gabi Re: czarownica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 12:00
            Jakie ? Jeśli wiesz, to napisz.
      • dori_sue Re: Czarna magia 20.02.08, 16:21
        zmiana losu, wywieranie wplywu na dana osobe (oczywiscie bez jej
        wiedzy)
    • franciszek.modrzycki Re: Czarna magia 20.02.08, 04:52
      dori_sue napisała:

      > chce skorzystac z pomocy wrozki ktora zajmuja sie te oto
      dziedzina. Bardzo prosze o nie umoralnianie mnie ani wskazywanie mi
      tej JEDNEJ-WLASCIWEJ-DROGI-ZYCIA. doskonale wiem czym to grozi i
      jakie sa tego konsekwencje ale mimo wszytsko prosze o pomoc kogos
      kto jest wstanie przekaza mi owa informacje
      >
      > z gory dziekuje
      ---
      Czego sie to tym durnym babom zachciewa!
      Walnij sie Ty glupia kozo w leb.
      • franciszek.modrzycki Sekret gwarantuje sukces! 20.02.08, 09:38
        Ktos, kiedys napisal:

        Wielu uważa że jest to zabawa z dreszczykiem emocji, nie mająca
        niczego innego na celu.

        Natychmiast nasuwa się problem. Jeżeli to nie działa, skąd bierze
        się ów dreszczyk emocji?

        Czy używanie magii jest niewinną zabawą czy też jest to poważne
        działanie zmierzające do poznania tajemniczych sił, istot oraz ich
        opinii czy przepowiedni czy proroctw.

        Muszę przyznać ze wstydem, że sam kiedyś uczestniczyłem w takim
        seansie jako bardzo młody i naiwny człowiek i rzeczywiście obiekt
        (czyli talerzyk) wykonywał określone logiczne ruchy, wskazując na
        rzeczywiste odpowiedzi, które pamiętam do dzisiaj.

        Na moje szczęście, zignorowałem całe to wydarzenie uważając
        odpowiedzi za brednie i zaprzestałem seansu jako bezsensownego
        przerwawszy go w połowie. Jeszcze wtedy (miałem zaledwie 20 lat) nie
        zdawałem sobie najmniejszej sprawy z tego, że owa 'zabawa' w
        rzeczywistości była bardzo niebezpieczną igraszką z siłami, których
        nie chciałbym nigdy spotkać.

        Kiedyś (miałem wtedy 18 lat) wróżono mi z kart. Wróżba była raczej
        trafna.

        Tak więc z mojego doświadczenia oraz wiadomości uzyskanych od innych
        uczestników takiej działalności wiedziałem, że... coś w tym jest!

        Krótko po tym przekonałem się, że istnieją osoby duchowe. O śmierci
        babci mojej żony oboje z żoną zostaliśmy w głośny sposób ostrzeżeni.

        Nie byłem jednak nigdy bezpośrednio zaangażowany w okultyzm czy
        czary. Niemniej wiedziałem od wielu osób, że czary się zdarzają i
        rzucane klątwy czy zaklęcia przynoszą pożądane efekty.

        Dlaczego więc teraz, w XXI wieku zacząłem pisać na ten temat?

        Ponieważ czary stały się główna dominującą siłą na całym globie
        ziemskim.

        Adeptów czarów, okultyzmu, satanizmu czy innych podobnych jest
        zastraszająca ilość.

        Zjawiskami tymi parają się miliony ludzi, wszystko to odbywa się za
        zamkniętymi drzwiami i otoczone jest głęboką tajemnicą.

        Czasami ukazują się sporadycznie w kontrolowanych mediach informacje
        o incydentach złożenia człowieczej czy zwierzęcej ofiary podczas
        tajemniczego starożytnego rytuału i zwykle autorzy owych materiałów
        pomniejszają znaczenie tych wydarzeń twierdząc, że są one wymysłem
        ludzi chorych psychicznie, a ich sytuacja wymaga leczenia.

        • Gość: numer69 do gabi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 18:14
          Franciszek mnie wyręczył w odpowiedzi.Uwierz mu on głosi prawdę[ tym razem].
      • dori_sue Re: Czarna magia 20.02.08, 16:24
        Panie Franku wspominalam juz ze Pana zdanie na moj temat w ogole
        mnie nie obchodzi, wiec dla dobra Pana czasu (bo oczywiscie NIE
        WATPIE ze mam Pan go bardzo malo) pisz do kogos kto rzeczywiscie
        potrzebuje rady

        na mnie Pana MADROSCI zyciowe nie robia zadnego, powtarzam zadnego
        wrazenia
        • franciszek.modrzycki Re: Czarna magia 21.02.08, 00:03
          dori_sue napisała:

          > Panie Franku wspominalam juz ze Pana zdanie na moj temat w ogole
          > mnie nie obchodzi, wiec dla dobra Pana czasu (bo oczywiscie NIE
          > WATPIE ze mam Pan go bardzo malo) pisz do kogos kto rzeczywiscie
          > potrzebuje rady na mnie Pana MADROSCI zyciowe nie robia zadnego,
          powtarzam zadnego wrazenia
          ---
          No nic...
          Nie pozostalo nic innego, jak skorzystac z czarnej magii i rzucic
          jakis urok na dori-sue...
          Szukalas, wiec znalazlas.
          Jak bedzie za mocno bolalo, to wroc tu...
          • dori_sue Re: Czarna magia 22.02.08, 18:01
            super, strasnie sie ciesze
    • Gość: numer69 przekomarzanki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 11:55
      Od początku wiedziałam że jest Was dwóch franciszków, wolę tego powyżej od tego
      z poniższego cytatu, w co ty grasz franiu? I aby było jasne, popieram twoje
      poglady na temat czarnej magii ale już obietnice poniższe swiadczą przeciw
      tobie.Jesteś magiem bo nim zapanował nów polubiłam Cię, mam skłonności
      patologiczne do ludzi poszuujących własnego miejsca.Ty już prawie
      znalazłeś.Lubisz być przeciw,jako wieczny buntownik!!!Pamiętasz jeszcze co
      napisałeś?:
      "Za to wyzwales i obraziles niewinnego czlowieka (tzn. mnie) nie
      uniknie cie kara. Zanim nastanie now poczujesz to na wlasnej
      skorze..."I jat to jest ze zgodnością słow z czynami?
      • Gość: Ola Re: przekomarzanki? IP: *.76-83.cust.bluewin.ch 20.02.08, 19:39
        a moze tutaj za tym wszystkim kryje sie choroba psychiczna tzw.
        rozdwojenie jazni. Aaa moze to zwykly 13-latek.Jeszcze tak niedawno
        fascynowal sie zenskimi organami plciowymi.
        Najlepiej nie zwarcac na niego uwagi,sam sie rozyje.Szuka tutaj
        zainteresowania,somotny ten ktos.
        Pa
        • franciszek.modrzycki Re: przekomarzanki? 21.02.08, 00:06
          Gość portalu: Ola napisał(a):

          > a moze tutaj za tym wszystkim kryje sie choroba psychiczna tzw.
          > rozdwojenie jazni. Aaa moze to zwykly 13-latek.Jeszcze tak
          niedawno fascynowal sie zenskimi organami plciowymi.
          > Najlepiej nie zwarcac na niego uwagi,sam sie rozyje.Szuka tutaj
          > zainteresowania,somotny ten ktos.
          > Pa
          ---

          No napewno lechtaczka takiej glupiej gesi jak ty interesowac sie nie
          bede...
      • franciszek.modrzycki Re: przekomarzanki? 21.02.08, 00:10
        Gość portalu: numer69 napisał(a):

        > Jesteś magiem bo nim zapanował nów polubiłam Cię, mam skłonności
        > patologiczne do ludzi poszuujących własnego miejsca.Ty już prawie
        > znalazłeś.Lubisz być przeciw,jako wieczny buntownik!!!Pamiętasz
        jeszcze co napisałeś?:
        > "Za to wyzwales i obraziles niewinnego czlowieka (tzn. mnie) nie
        > uniknie cie kara. Zanim nastanie now poczujesz to na wlasnej
        > skorze..."I jat to jest ze zgodnością słow z czynami
        ---
        Nawet nie wiesz ilu ludziom zmienilem zycie.
        Mila jestes - spotka Cie cos dobrego.
        Napisze, bede czekac...

        • azaheca Re: przekomarzanki? 21.02.08, 00:26
          Cześć Franciszku,zrób wreszcie coś pożytecznego,ja ostatnio sadzę drzewa,polecam:-)
          azaheca.posadzdrzewo.pl
          • franciszek.modrzycki Czesc azaheca :))) 21.02.08, 02:19
            No coz... ja juz dosyc sie nasadzilem drzew w swoim zyciu:
            pomarancze (mozna je sadzic dla samych kwiatow, dodaja radosci)
            cytryny (te rosna zawsze wspaniale, wplywaja bardzo pozytywnie)
            mandarynki (z nimi mialem troche klopotow - ale sa "mile")
            figi (ekonomiczne drzewka - daja rowniez duzo cienia)
            deby (angielski i szerokolistne - to sa b. pozytywne drzewa)
            wiazy (tu uwazaj - wiaz ma niesamowita moc!)
            graby (drzewo, ktore dodaje sil i zdrowia)
            sosny (to drzewa, ktore lubia ludzi o dobrych sercach)
            eukaliptusy (kila gatunkow, np. citridora, nie polecam)
            palmy kokosowe (zawsze rosna i to jak szybko, wesole drzewa)
            brzozy (moje kochane brzozki, one sa niestabilne jak kobiety...)
            orzechy wloskie (drzewa skaly, olbrzymia, stala moc)
            olcha (nie polecam)
            • azaheca Re: Czesc azaheca :))) 21.02.08, 22:10
              O,prawdziwy dendrolog z ciebie,ciągle mnie zaskakujesz:-)a te brzózki wspomniane
              to płaczą często,zupełnie jak wierzby...nie wymieniłeś jednak dębu,będzie
              wieczny,zasadź go więc,pozdrawiam:-)
              • franciszek.modrzycki Re: Czesc azaheca :))) 22.02.08, 00:38
                azaheca napisała:
                "...nie wymieniłeś jednak dębu, będzie wieczny,zasadź go
                więc,pozdrawiam:-)"
                ---
                azaheca,
                ja wymienilem w swojej liscie deby. Nawet posadzilem ich dwa
                gatunki: dab angielski (English oak) i dab szerokolistny (Broadleaf
                Oak). Moje deby juz sa calkiem spore.

                Godne polecenia sa rowniez:
                lipy (nie wiele jest tak pozytywnych drzew w swiecie magii)
                klony (czysta energia, dodaje sil i wytrwalosci)
                buki (to sa ksiazeta wsrod drzew, one dziala cuda - najlepszy srodek
                na bol glowy - przytul sie do jego pnia - zawsze znajdziesz w nim
                ukojenie)
                drzewa morwowe (zalecane)
                jarrah (ksieznika polkuli poludniowej - niesamowite wlasciwosci -
                bije na glowe wiele innych gatunkow razem wzietych)


            • Gość: agusia Re: Czesc azaheca :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 10:05
              Witam, proszę o poradę, czy drzewo Platan jest pozytywne ? Bardezo proszę o
              odpowiedź. Pozdrawiam
              • Gość: franciszek.modrzyc Re: Czesc azaheca :))) IP: *.gorzow.mm.pl 06.04.08, 19:12
                Oczywiscie, ze platan jest drzewem majacym pozytywna energie.
                Nie ma drzew bez pozytywnej energii. Maja ja nawet eukaliptusy, olchy, osiki
                etc. tylko, ze one niechetenie sie nia dziela.

                • franciszek.modrzycki Re: Czesc azaheca :))) 06.04.08, 19:21
                  Jestem juz w Polsce. Tutaj jest bardzo ladnie i sympatycznie...
                  Bylem na pierwszym spacerze. Po niebie ciagnely geste, ciemne chmury, padal
                  deszcz i bylo zimno, a do tego zmarzly mi uszy. Tu chce sie zyc.
                  Do okola zielona trawa i spiewaly nawet ptaki. I ten spokoj dookola. To jest
                  inny swiat, z innej bajki...
                  • angelbell Re: Czesc azaheca :))) 06.04.08, 22:54
                    Polska bajka jest najpiekniejsza ze wszystkich bajek swiata. Milego
                    pobytu :D
    • wallesblue5 Re: Czarna magia 22.02.08, 11:02
      Wielmożny hrabio Modrzycki idź na czat i tam popisz swoje uwagi. Ten
      temat dotyczy czarnej magii, tak myślę i to AUTOR POSTU MIAŁ NA
      MYŚLI GO ZAKŁADAJĄC.
      • Gość: numer69 do franciszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 19:12
        Bardzo, bardzo czekam na na coś dobrego, już się cieszę, jestem teraz pod silnym
        działaniem planety magów i moja moc wzrasta. To co przyjdzie od ciebie zostanie
        przeze mnie pomnożone a odeślę do ciebie nie mniej niż dostanę.
        Zainponowałeś mi znajomością gatunków drzew, no! no!
        • franciszek.modrzycki dla numeru69 25.02.08, 22:37
          Gość portalu: numer69 napisał(a):
          ...a odeślę do ciebie nie mniej niż dostanę...
          ---
          Twoje slowa numer69 (no niezly sobie nik obralas "numer69", czy Ty
          wiesz co one oznaczaja?), to sa slowa kogos, kto ma szlachetny
          charakter. Przypuszczam, ze tak naprawde to jestes osoba bardzo
          wrazliwa i delikatna, ale zarazem ciekawa zycia.
          numer69, nie rzuca sie klatw o tak sobie - ich sila jest
          dewastujaca. Nie przejmuj sie, nie mma zamiaru Cie okaleczac.
      • dori_sue Re: Czarna magia 22.02.08, 19:23
        wlasnie!!!
        prosze mi wierzyc nie pisze dla samego faktu pisania

        pojawilam sie na tym gronie nie zeby sobie pogadac o pogodzie tylko
        po to zeby uzyskac konkretne informacje

        to nie jest dla mnie zabawa!!!!

        jeszcze raz dziekuje za pomoc
        • franciszek.modrzycki Czarna magia dla debilek - krotki instruktaz 25.02.08, 22:47
          dori_sue napisała:
          > to nie jest dla mnie zabawa!!!!
          > jeszcze raz dziekuje za pomoc
          ---
          Jak to nie jest zabawa, to co to jest!?

          Najgorzej jak takiej kozie jak dori_sue czegos sie tam zachce!
          Teraz jej padlo na mozg z "czarna magia". No tak... jedna mysla o
          fiutach, inne kieckach, a jeszcze inne o dupie Jasiu (chociaz kto
          wie, moze nawet niektore mysla o dupie Marynie).

          No tak... dori_sue chce chce poznac tajniki czarnej magii, a
          poznie... no wlasnie co pozniej dri_sue bedzisz robila z ta "czarna
          magia"?

          Chcesz, kozo glupia, krzywde ludziom robic? Uroki rzucac? A moze,
          zeby kazdy facet na twoj widok orgazmu dostawal???
          • Gość: numer69 do franciszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 23:58
            Dziękuję za miłe słowa.
            Coraz bardziej mnie intrygujesz,nie spodziewałam się aby ktoś na tym
            specyficznym forum znał symbolikę numerologiczną sięgajacą powyżej 9, no może
            jeszcze..11,22,33
            Juz myślałam że roztacza się całkowita pustynia wiedzy ezoterycznej.
            Nie doceniałam cię.
            łubudubu, łubudubu to napisałam..... ja brzydula.
            • franciszek.modrzycki od franka do numer69 26.02.08, 03:42
              Nie przesadzaj, nie jest tak zle z ta numerologia... no bo
              popatrz ilu tu na tym forum jest "magow" i "wrozek" wszelakich.
              Ja biedny, tylko stoje z boku i grzecznie sie przygladam sie temu,
              co tu sie dzieje.
              Ot, tam... czasami napisze jakas delikatna uwage, ale dobrej rady
              udziele, a tu zaraz takie zje-bki na mnie leca, ze az monitor mi sie
              iskrzy.
          • angelbell Re: Czarna magia dla debilek - krotki instruktaz 26.02.08, 13:23
            franciszek.modrzycki napisała:

            > dori_sue napisała:
            > > to nie jest dla mnie zabawa!!!!
            > > jeszcze raz dziekuje za pomoc
            > ---
            > Jak to nie jest zabawa, to co to jest!?

            To jest nie zabawa a zamiar zaszkodzenia komuś, nieważne w imię
            czego- korzyści czy odwetu.Na szczęście w większości Opatrzność
            Boska chroni innych ludzi podsyłając amatorom czarnej magii " magów"
            od siedmiu boleści.Nie chroni zaś amatorów przed nimi samymi, więc
            dostają w swoim życiu dokładnie to co chcą fundować innym. I
            dobrze.Może im się odechce.Niestety takich dori_sue i im podobnych
            nie brakuje. Dori_sue zaś daję pewną wskazówkę: zasuwaj na
            Haiti.Choć możliwe, że spotkałabyś tam kogoś, kogo nigdy w życiu nie
            chciałabyś spotkać .Kto sieje wiatr ten zbiera burzę, więc
            pomyślnych zbiorów życzę:P
            • dori_sue Re: Czarna magia dla debilek - krotki instruktaz 26.02.08, 13:42
              no i po co sie tak bulwersujecie sleczycie nad tym komputerem i
              kazecie mi sie "spadac"

              ja swojego zdania i tak nie zmienie a Wy tracicie tylko czas,

              powtorze po raz niewiadomo ktory

              Wasze zdanie i opinie mam gdzies

              mam konkretny problem i konkretna prosbe....nie zgadzasz sie ze mna
              to nie, twoja sprawa, twoj problem i zatrzymaj go dla siebie

              bo to jest smieszne umaralniac czlowieka i obrazac go gdy on tak
              naprawde nic z sobie z tego nie robi

              powtarzam wiem na czym polega czarna magia i wiem jakie sa jej
              konsekwencje

              z takimi dyrdymałami prosze sie kierowac do ludzi ktorzy ich oczekuja

              pozdrawiam


              • Gość: Zuza Re: Czarna magia dla debilek - krotki instruktaz IP: *.polsteam.com 26.02.08, 14:06
                A znalazlas kogos kto sie tym zajmuje?
    • Gość: zuza Re: Czarna magia IP: *.polsteam.com 26.02.08, 10:07
      Witam,

      Przeczytalam twoj post, czy masz moze namiary na ta kobiete ze
      Szczecina , ktora para sie magia?

      pozdrawiam
      • Gość: Wilia Re: Czarna magia IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.08, 18:28
        Ja tak trochę obok... Oglądałam niedawno jeden z programów Wojtka
        Cejrowskiego "Boso przez świat". W programie tym był fragment, w
        którym rozmawiał z włascicielem sklepiku z pamiątkami- tysiącem
        mniejszych i większych bibelotów. Sklepikarz ten opowiedział
        Cejrowskiemu ciekawa historię. Otóż przez długi czas nie mógł
        poradzić sobie ze złodziejami. Kradziono mu rocznie kilkaset sztuk
        towaru. Trwało to dotąd, dopóki nie poprosił czarownika woodu o
        magiczne zabezpieczenie przed kradzieżą. Od tego czasu jak ręka
        odjął. Zdarzały sie wprawdzie jeszcze jakieś kradzieże, ale
        złodziejom po tych bezecnych dokonaniach a to auto kradziono, a to
        nogę łamali itp. dopóki... nie odesłali właścicielowi skradzionego
        przedmiotu. Własciciel sklepu -kamera pokazała to - umiescił obok
        swych towarów informację "zabezpieczone przez czarownika woodu". I
        teraz ma świety spokój. Cejrowski podkreślał, ze odnosi się do tych
        praktyk z respektem i pilnuje by zadnym czarownikom podczas swych
        podróży w drogę nie wchodzić, ale ja zastanawiam się czy te czary na
        nieświadomych rzeczy, tzn nic nie wiedzących o woodu - działałaby...
        Pozdrawiam
        • Gość: numer69 Re: Czarna magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 21:55
          Magia jak homeopatia działa w sferze niematerialnej i nieświadomej ludzkiego ego.
          • franciszek.modrzycki Re: Czarna magia 27.02.08, 04:27
            Gość portalu: numer69 napisał(a):

            > Magia jak homeopatia działa w sferze niematerialnej i nieświadomej
            ludzkiego ego.
            ---
            Wlasnie probuje przetlumaczyc to zdanie na j.polski. Wyszlo mi na
            to, ze... chyba mam isc na piwo...
            • Gość: numer69 Re: Czarna magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:21
              Piwo z rana jak śmietana!!!
              wyjaśnienie:
              są dwa rodzaje magów ;jedni wiedzą co czynią i znają zasady działania a drudzy
              to czarownicy ludowi rytualni,powtarzają slowa i gesty ale nie potrafią
              wytłumaczyć dlaczego to działa.to dokładnie jak z polskim feng schui stawimy
              rózne przedmioty w różnych miejscach bo tak napisano w instukcji i wiadomo że ma
              pomóc ale dlaczego właśnie tak?
            • Gość: Wilia Re: Czarna magia IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.08, 15:22
              Dzięki za odpowiedź. Proszę się nie denerwować, że nie tak łatwo
              zrozumieć te rzeczy, bo wiele jest w tej mierze sprzecznych
              doniesień. Jedni powiadaja, że trzeba klątwę usłyszeć i w nią
              uwierzyć, żeby zadziałała, inni zapewniają, że można
              delikwenta "załatwić" za jego plecami. Są tacy, którzy uspokajają,
              ze niewinność przeklinanego, to najlepsza dlań ochrona, a tu zycie
              pokazuje, że bardzo podli ludzie, którym niejeden źle życzy - mają
              się świetnie jakby ich właśnie chroniło osobiste bezeceństwo,
              podczas gdy szlachetnym - co rusz podwija się noga... No cóż,
              podziwiam tych ,co maja jasne, potwierdzone doświadczeniem,
              uporządkowane poglady w tej mierze. Pozdrawiam
              • franciszek.modrzycki Tak to jest z tymi klatwami... 27.02.08, 23:16
                ...klatwy mozna rzucac z ciekwosci, strachu, zlosci, milosci i wielu
                innych powodow, a dzialanie ich, gdy robia to niektorzy jest ZAWSZE
                piorunujace.
                Z tym "darem" trzeba sie urodzic, albo... go nauczyc. Jest to
                podobne do zdolnosci muzycznych, albo zdolnosci do
                rysowania/malowania. Mozna uczyc sie grac na gitarze cale zycie i
                potem brzdakac cos tam, a sa tacy ktorzy wezma ten instrument do
                reki i po pewnym czasie graja tak, ze robi sie czlowiekowi
                przyjemnie na sercu...

                • franciszek.modrzycki dori_sue... 27.02.08, 23:26
                  na poczatek
                  (musisz znac angielski)

                  www.freewiccaschool.com/blog/6/black-magic-and-black-magic-spells


                • aisaaisa Re: Tak to jest z tymi klatwami... 28.02.08, 10:30
                  Witam:)
                  Więc ile czasu potrzeba aby rzucony urok np. miłosny się umocnił i zaczął działać?
                  Pozdrawiam

                  Ps.
                  Czy Ty "franciszek.modrzycki" potrafisz to robić z efektem piorunującym? :)
                  • franciszek.modrzycki Re: Tak to jest z tymi klatwami... 28.02.08, 23:37
                    aisaaisa napisała:
                    > Więc ile czasu potrzeba aby rzucony urok np. miłosny się umocnił i
                    zaczął działać?
                    > Pozdrawiam
                    > Ps.Czy Ty "franciszek.modrzycki" potrafisz to robić z efektem
                    piorunującym? :)
                    ---
                    Chcesz glupia kozo uroki rzucac, zeby ktos Cie pokochal!?
                    Krecisz sobie bicz na wlasna... (reszte dodaj sama). Nie tedy droga.

                    Widzisz, jak sie ma w bardzo, bardzo bliskiej rodzinie wiele osob,
                    ktore sa obdarzone pewnymi rzeczami i od urodzenia i widzi sie od
                    dziecka, jakie one maja dzialanie, to albo idzie sie ta droga,
                    albo... zrywa sie i nie chce sie miec z tym nic wspolnego.

                    Ja wybralem ta druga druga. I nigdy tego pozniej nie zalowalem.

                    Sila Pana Boga przwyzsza, kazda inne sile. Tu nie ma wyjatkow.

                    Nota bene. Zaczelem tu pisac rozne rzeczy na tym forum (od kilku
                    tygodni). Musialem strasznie obrazilem kilka tu pojawiajacych sie
                    na tym forum "wrozke" i "wrozkow", czy jak tam ich zwal, tych
                    przebrzydlych cwaniakow.

                    Predzej odcialbym sobie reke, niz mialbym kogos okaleczyc bez
                    powodu. Dwa osoby jednak wyslaly "urok" pod moim adresem. Poczulem
                    to. Tylko, ze to jest sila, ktora juz wrocila do nadawcy, tak
                    jak "srebrny lancuch z olowiana kula, ktora mocno owinala sie wokol
                    szyi tego, ktory ja rzucil ja pierwsza".

                    Ten kto sie zna na tym, doskonale zrozumie moje slowa.
                    • aisaaisa Re: Tak to jest z tymi klatwami... 29.02.08, 10:52
                      Witam:)
                      To nie jest tak,ze chce rzucać uroki.
                      Pytam po prostu z ciekawości
                      Pozdrawiam
                    • ewajanson-on-line Re: Tak to jest z tymi klatwami... 10.05.08, 17:30
                      Ooooo,, Franek, ja też miałam takie osoby w rodzinie. też "zwiałam", chociaż ta
                      ucieczka była bolesna i długa. Trudno od więzów krwi uciec.
                  • ewajanson-on-line Re: Tak to jest z tymi klatwami... 10.05.08, 17:27
                    Franek to chyba nie... ale z tym darem trzeba się urodzić, tego się nie da nauczyć.
                    Franek to piórem wojuje, i to fajnie!
                    PS. Żeby tu nie było niedoczytań i niedomówień - "pióro" w sensie języka
                    (literackiego)i umiejętności używania tegoż (czyli języka literackiego).
              • ewajanson-on-line Re: Czarna magia 10.05.08, 17:24
                O Jezu, o co chodzi? Franek to chyba rację miał... z tym piwem! Wytłumaczcie ,
                ludzie kochani, z polskiego na nasze! Błagam...
              • Gość: Kamil/Olsztyn Re: Czarna magia IP: *.icpnet.pl 15.11.08, 16:40
                No wlasnie. Jest taka rodzina, ktorej kobiety od pokolen zajmuja sie tymi
                sprawami. Mozna cos poczytac na rzucurok.k3b.pl/ Moze sie komus przyda
                ten kontakt. Mnie sie przydal choc namowila mnie dziewczyna... w pracy mam lzej.

                Kamil/Olsztyn
            • ewajanson-on-line Re: Czarna magia 10.05.08, 17:23
              ??????????

              To jest Franek tzw. "bez pół litra nie ugryziesz" komunistyczne. To zdanie.
              A ty się nie czepiaj, Franek, bo nie wiesz jak działa, może faktycznie tak? ;)
        • ewajanson-on-line Re: Czarna magia 10.05.08, 17:32
          Voo doo wykonane przez prawdziwego, nie okrzyczanego przez samego siebie,
          kapłana ma niesamowitą moc - to prawda.
    • wallesblue5 Re: Czarna magia 28.02.08, 12:19
      Jeden miesiąc pełny księżycowy, może czasem wcześniej. Siła
      rzucającego jest tutaj ważna
      • aisaaisa Re: Czarna magia 28.02.08, 12:42
        wallesblue5 napisał:

        > Jeden miesiąc pełny księżycowy, może czasem wcześniej. Siła
        > rzucającego jest tutaj ważna


        Czy Tobie się już coś zadziałało?
        I czy zlecanie komuś rzucania uroków działa?
        Pozdrawiam
        • Gość: Wilia Re: Czarna magia IP: *.adsl.inetia.pl 28.02.08, 16:39
          Zawsze mnie interesowało, na ile mag panuje nad rozmiarami tego, co
          wywołują jego zalęcia. Np. czy nie jest tak, że chcąc kogoś
          zatrzymać, projektuje mu lekkie zwichnięcie kostki a tu wychodzi
          złamanie otwarte z przemieszczeniem... Pozdrawiam
      • Gość: wallesblue5 Re: Czarna magia IP: *.ols.vectranet.pl 08.03.08, 11:52
        pod pojęciem czarnej magii rozumiemy styczność i przywoływanie
        demonów to jest czarna magia ......
    • dzidek-22 Jeśli hcecie przemienić sie w wilkołaka lub wampia 28.02.08, 18:32
      Jeśli ktos hce zgłę biać tajniki czarnej magji nieh skopjuje ten
      link i wklei tam gdzie sie wpisuje adresy stron

      s24.bitefight.onet.pl/c.php?uid=18778

      Można takrze zamienić sie w wilkołaka lub wampira!!!!!!!!!!!!
      • franciszek.modrzycki Niech tu dzidek-22 tymi wilkolakami nie straszy... 29.02.08, 00:02
        ...i niech dzidek-22 lepiej do slownika ortograficznego czesciej
        zaglada!
    • Gość: wallesblue5 Re: dzidka proponuję od razu na czarną listę ..... IP: *.ols.vectranet.pl 29.02.08, 00:32
      dzidka od razu na czarną listę z wilkołakami jego , do tego na listę
      czarną listę z ortografii, bo to z magią nie ma nic wspólnego
      • franciszek.modrzycki Re: dzidka proponuję od razu na czarną listę .... 29.02.08, 00:56
        Na "Czarna Liste" to trzeba sobie zasluzyc.

        dzidek-22, to dobry chlopak, tylko za duzo ksiazek z obrazkami sie
        naczytal (o wilkolakach i wampirach).
        Teraz jak go mama prosi, zeby wieczorem smieci wyniosl, to sie
        strasznie ciemnosci boi... Boi sie teraz, ze tam w osiedlowym
        smietniku moze ten nicpon wilkolak z wampirem siedziec.
        • angelbell Re: dzidka proponuję od razu na czarną listę .... 29.02.08, 01:24
          Ee, komiksy to chyba były :P Wystarczy jak przerzuci się na książki,
          w których są literki, przeczyta sobie w nich, że wampiry i wilkołaki
          nie preferują środowiska śmietnikowego I po kłopocie będzie- mama
          nie będzie musiała już ze śmieciami latać.
          • Gość: numer69 sabat. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 01:41
            Witajcie NOCNE MARKI!Już się nudziłam a tu po północy forum ożywa!

            włos mi rzednie, twarz mi blednie psują mi się zęby przednie...
            nie wierzycie w wampiry?wampirów? to to samo?
            • franciszek.modrzycki do numer69, ale nie tylko... :))) 29.02.08, 02:11
              Witaj numer69.
              > nie wierzycie w wampiry?wampirów? to to samo?
              ---
              Wystaraczy, ze dzidek-22 wierzy.
              ---
              Ludzie wierza w to, w co nie trzeba wierzyc. A nie wierza w to, w
              nalezaloby i warto wierzyc.

              Jedni wierza w wilkolaki, inni w magie wrozek i kart... Jeszcze inni
              wierza w pieniadze, nieruchomosci, wyksztalcenie, swoja pomyslna
              gwiazde... Nie mnie oceniac poziom ich glupoty.

              Ludzie ida po "wrozbe", placa ciezkie pieniadze i... traca swoj
              czas. Chca mocno wierzyc w to, ze to im pomoze, ze ulatwi, uchroni,
              pokieruje nimi... Na krotka mete moze i tak sie dzieje. Wiekszosc
              magow, to zwykli oszusci i naciagacze, i zadna moja "Czarna Lista"
              tu nie pomoze.

              Ci ktorzy znaja sie na rzeczy (jak np.te szeptuki z Podlasia) same
              sie boja, zeby nie przekroczyc pewnej linii. One wiedza. One
              doskonale wiedza, co mozna, a czego nie mozna! Ich kilka zabobonow,
              kilka odczynien urokow, kilka rad i przestrog nie koliduje z ich
              sumieniem. I niech tak pozostanie...

              Czy ktos z piszacych o tych "szeptunkach" pomyslal dlaczego one
              sa... takie w sumie religijne? (sa wyznania prawoslawnego.) One
              doskonale wiedza, ze ze "swiatlem" nie wygramy...

              Nie wierzycie moim slowom? Zapytajcie sie ich sami o to.

              Tej "wrozbiarskiej" wody nigdy do syta sie nie napijecia...
              Pozniej przychodzi rozczarowanie, bo ludzie sa wtedy jak rozbitkowie
              w malej lodeczce na srodku oceanu. Dookola maja pelno wody, a
              oni... a oni powoli umieraja z pragnienia...
              • angelbell Re: do numer69, ale nie tylko... :))) 29.02.08, 10:57
                Ze Światłem nikt i nic nie wygra.Na szczęście.W sobie je nosimy i z
                Nim się spotykamy później, jak iskra z płomieniem, z którego
                powstała.Nawet jeśli ktoś bardzo nie chce w to wierzyć.Myślę, że
                niektórzy bardzo niekomfortowo się czują stając potem przed Nim
                upaprani a Ono się uśmiecha i pyta; -wiedziałeś co czyniłeś czy
                czyniłeś co wiedziałeś? Jest potężniejsze niż wszystkie inne siły,
                więc może sobie pozwolić na poczucie humoru. Tak sobie dumam. I
                nieważne jakim imieniem się Światło nazywa i czy się w nie wierzy.
                Każdego czeka takie samo spotkanie.
              • Gość: numer69 Re: do numer69, ale nie tylko... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.08, 11:18
                Fajnie że się odezwałeś , żartujemy sobie ale to nie takie proste z
                wampirami.Przechwytywanie energii jest sztuką ,nie legendą z krwią może gdzieś
                się zdarza też.
                Franciszku widzę że pasjonujesz się tematyką magii ale o co chodzi z tą fobią
                wróżbiarską? bo wiesz że jeżeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o energię
                liczby 4, czy tak?
                Poza tym pięknie napisałeś o odpowiedzialności, wróżki też bywają odpowiedzialne
                uwierz mi.Moimi klientami są w większościludzie wykształceni,bogaci i
                ustawieni,[nie jestem wrożką z allegro licytacja od 1zł].Myślisz że Ci ludzie są
                głupkami? że płacą i dają się oszukiwać?
                • angelbell Re: do numer69, ale nie tylko... :))) 29.02.08, 11:31
                  Popularne określenie wróżka w rzeczywistości ma tyle znaczeń ile
                  osób się tym mianem nazywa.I czasem oznacza "wszystkowiedąca wiedźma
                  pleple" , czasem "samozwańcza wyrocznia ostateczna", czasem "pani od
                  łysego bruneta wieczorową porą" a czasem "profesjonalny doradca
                  życiowy z poszerzonym zakresem percepcji" na przykład...albo jeszcze
                  inaczej.
                • franciszek.modrzycki do numer69, ale nie tylko... :))) 03.03.08, 00:18
                  Gość portalu: numer69 napisał(a):

                  >...żartujemy sobie ale to nie takie proste z wampirami.

                  numer69, nie ma zadnych wymyslonych przez ludzi wampirow,
                  wilkolakow, upiorow itd. - sa tylko zli ludzi. Oni moga wyrzadzic
                  drugiemu czlowiekowi mnostwo zlych rzeczy, czasami szukajac i
                  znajdujac pomoc wsrod "ciemnych sil"...


                  > Franciszku widzę że pasjonujesz się tematyką magii ale o co chodzi
                  z tą fobią wróżbiarską?

                  Sa ludzie, ktorzy chcac nie chcac odziedziczaja cos po rodzicach,
                  dziadkach, nawet pradziadkach itd. Najczesciej jednak przechodzi to
                  z matki na corke. U mnie przeszlo z matki na syna.
                  Czesto w szkole, jak bylem jeszcze malym chlopcem, nie moglem sie
                  nadziwic, ze patrzac na ludzi inni nigdy nie widzieli tego co ja
                  widzialem. Ile to razy strasznie sie dziwilem, dlaczego inni nie
                  widza tego, co ja widze! Przeciez to takie oczywiste! Przeciez to z
                  tego czlowieka emanuje! Przeciez kazdy glupi to doskonale widzi!
                  Potrzebowalem troche czasu, zeby zrozumiec pewne rzeczy i nauczyc
                  sie trzymac jezyk za zebami. Ten "dar" nigdy mi nie minal...

                  Innym darem, ktory odziedziczylem, jest zdolnosc do rysowania. To
                  jest dobry dar. Rozwinelem go do perfekcji. Z tego m.in. zyje. Nawet
                  calkiem dobrze zyje. Najzabawniejsze (czasami nawet jest w pewnym
                  sensie meczace) sa np. takie sytuacje taka jak tak, ktora za chwile
                  opisze. W zeszly tygodniu ide ide do banku wypisuje blankiet,
                  stawiam tam swoj podpis, pani w okienku bierze ten blankiet i juz
                  wiem co chce powiedziec i mowi to: "O! Jakie ladne, niesamowite
                  pismo! Jaki... ladny, dystygowany podpis..." To jest tylko
                  malusienka probka tego, co dal mi ten dar...
                  ---
                  Dalej piszesz:
                  "Moimi klientami są w większościludzie wykształceni, bogaci i
                  ustawieni..."

                  Tu tkwi najwiekszy paradoks. Do mamy tez przychodzili bardzo
                  wyksztalceni ludzi, z pozycjami, majatkami i co tylko. A mama widzac
                  to nic nie mowila, tylko sie pozniej smiala. Juz jako kilkuletni
                  chlopak zrozumialem, ze... edukacja czlowieka i majatek bardzo
                  czesto ida w parze z najzwyklejsza ludzka glupota. To samo dotyczy
                  seksu. Chyba nawet jeszcze bardziej! Im bardziej czlowiek jest
                  wyksztalcony, tym bardziej jest zdolny do zdrady, eksperymentow,
                  dewiacji... Najwiecej... hmmm... powiedzmy "wynaturzen" (delikatnie
                  to ujmujac), bylo wsrod tych, ktorych bys nigdy o to nie
                  podejrzewala (ze wzgledu na pozycje i wyksztalcenie). Ale to z nich
                  emanowalo. To z nich bilo. Ja to doskonale widzialem juz jako kilku
                  letni chlopak! Wielu z nich mialo obok siebie ciezkie, olowiane
                  powietrze... tego nie mozna bylo w zaden sposob nie widziec! To bylo
                  jasne jak slonce.
                  ---
                  Na koncu dodajesz:
                  "Myślisz że Ci ludzie są głupkami? że płacą i dają się oszukiwać?"

                  numer69, jeszcze jakimi sa glupkami!!! Mama nie byla
                  jakas "zawodowa" wrozka. Brzydzila sie "wrozbami". Miala swoj
                  dokonale prosperujacy zaklad krawiecki. Kobiety walily do niej
                  drzwiami i oknami. Najbardziej lubialem siedziec przy takim
                  olbrzymim stole krawieckim. Mama pozwalala mi rozkladac tam moje
                  bloki, olowki i kredki. (Mamy klientki bardzo czesto zabieraly ze
                  soba moje rysunki, ze pokazac do czego taki maly, kilkuletni
                  chlopiec jest zdolny.) Siedzac tak i rysujac, nasluchalem sie wielu
                  rzeczy. O kloptach, zdradach, urokach, zlych oczach, odczynianiu, o
                  tym jak zaradzic nawet najwiekszemu urokowi i jak sie obronic przed
                  ludzka zloscia. Mamy tylko umiejetnie doradzala. Najbardziej
                  lubialem sluchac, jak mama tlumaczyla jak sie pozbyc mnostwa
                  dolegliwosci i chorob. Pozniej te kobiety przychodzily i dziekowaly
                  mamie. I tu ciekawostka: MAMA NIGDY NIE WZIELA ZA TO NAWET ZLOTOWKI,
                  chociaz kwiatow (nawet w doniczkach - mama bardzo je lubila),
                  czekoladek (to ja je lubilem), prezentow wszelakich nigdy w domu nie
                  brakowalo.
                  • azaheca Re: do numer69, ale nie tylko... :))) 03.03.08, 01:29
                    Przeczytałam z wielkim zainteresowaniem,lubisz zaskakiwać,ale tym razem chyba
                    największą niespodziankę sprawiłeś.Muszę to przetrawić:-)
                    • Gość: numer69 Re: do numer69, ale nie tylko... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 10:00
                      Franciszku jesteś w dziwny sposób do mnie podobny.. Ja również urodziłam się z
                      darem plastycznym i darem widzenia więcej.Przez wiele lat ten pierwszy przynosił
                      ni nadspodziewanie dobre profity, do dziś ludzie wspominają moje możliwości i
                      namawiają mnie do powrotu ale los chce inaczej a każdy kto chce iść pod prąd ma
                      trudności w życiu.Wiele lat opierałam się przeznzczeniu wiedząc co mnie czeka
                      ale zrezygnowałam z dużych pieniędzy które wtedy zarabiałam "bo przyszedł
                      czas".Nie jestem nawiedzona.Tak musi być ale aby istnieć trzeba skądś mieć
                      dochody , stąd opłaty za moja pracę dokładnie takie jak za rysunki czy
                      krawiectwo, kapłaństwo, czy śpiew bo czym różni się dar plastyczny, muzyczny od
                      prekognicyjnego? wszystkie za darmo przyszły od Boga.Ale nad każdym trzeba sporo
                      pracować aby go wykształcić do poziomu mistrzowskiego a to wymaga czasu i
                      pieniędzy.Ja się nie tlumaczę ze pobieram opłaty ale z sympatii do Ciebie o tym
                      piszę taki stosunek do wróżek świadczy o tym że masz coś do przerobienia, czy
                      na pewno układa Ci się w życiu?Jesteś szczęśliwy?, we wcześniejszych postach
                      było wiele agresji dlaczego?Jesteś pewien że spłaciłes dług wobeć Boga?
                      Wiesz że nie wydałeś najlepszego świadectwa swojej matce? na pewno nie chciałeś
                      ale się stało.Wyśmiewanie się z problemów swych klientów za ich plecami jest
                      niemoralne. Przecież zwyczajnie mogła odmówić porady jeżeli miała taki stosunek
                      do wrózb.I jeżeli widzisz wiecej i widzisz gęstą atmosferę wokól ludzi to i
                      zapewne widzisz światło wokól niektówych. Spójrz teraz w lustro tak jak patrzysz
                      na innych i zobacz co się dzieje z twoją aurą co tak ściska?Dusi? Nazwij to a
                      zobaczysz co w duszy gra. Nie gniewaj się ale dużo energii kosztuje cię walka z
                      wróżkami, tak z nudów?Wracając do rzemiosła wróżbiarskiego talent nie wystarczy
                      trzeba wiele lat pracy aby poznać materię z której szyjemy.Jestem córką wróżki,
                      wnuczką tłumaczącej sny, siostrzenicą uzdrowicielki ale to nie wystarczy, długo
                      się uczyłam i pracowałam aby nie zawieść klientów dlatego oni to potrafią
                      docenić.Nie wiem jakich klientów miała twoja matka ale moi to mądrzy ludzie z
                      otwartymi głowami a tobie życzę otwartego serca aby więcej nie cierpiało.
                      • Gość: do azahecy Re: do numer69, ale nie tylko... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 10:01
                        trafnie to ujęłaś..
                      • angelbell Re: do numer69, ale nie tylko... :))) 03.03.08, 11:29
                        Gość portalu: numer69 napisał(a):
                        >Ja również urodziłam się z
                        > darem plastycznym i darem widzenia więcej.
                        Ja też.
                        • angelbell Re: do numer69, ale nie tylko... :))) 03.03.08, 13:56
                          Numer69, w Twoim powyższym poście zobaczyłam część swojej
                          historii.Nie tylko Ty uciekałaś od tego co i tak musiało przyjść.Ja
                          wytargowałam sobie możność powracania czasem ( ubolewam, rzadko) do
                          pędzli i płócien, w ten sposób realizuję choć trochę to co również
                          kocham.Dwie miłości w życiu bywają komplikacją heh (albo
                          wzbogaceniem życia, też tak można potraktować).
                      • franciszek.modrzycki Re: do numer69, ale nie tylko... :))) 03.03.08, 23:32
                        Gość portalu: numer69 napisała:
                        " Wiesz że nie wydałeś najlepszego świadectwa swojej matce? na pewno
                        nie chciałeś ale się stało.Wyśmiewanie się z problemów swych
                        klientów za ich plecami jest niemoralne. Przecież zwyczajnie mogła
                        odmówić porady jeżeli miała taki stosunek do wrózb....
                        ---
                        Zle to odebralas. Nikt z nikogo sie nigdy nienasmiewal. Smieszylo ja
                        to, jak wielu ludzi (bez wzgledu na wyksztalcenie, majtek, pozycje)
                        jest naiwnych i... natretnych. Jak sie smiala, to sie smiala tylko
                        z ich glupoty - a to jest kolosalna roznica! Taka sama glupote widze
                        tu, na tym forum. I dlatego sie smieje i jestem "agresywny". Jak na
                        razie, to nikomu tu nie ublizylem, no moze ktos sie tak poczul
                        urazony, jak go lub ja nazwalem "glupia koza", ale zawsze musial byc
                        do tego powod i moja uwaga odnosila sie do jego lub jej glupoty, a
                        nie do konkretnego czlowieka.

                        Owszem, mama czasami powiedziala (z niesamowita dokladnoscia) co sie
                        komus przydarzy, ale nigdy nie skojarzylem sobie tego ze
                        slowem "wrozba". "Wrozba", to wciaz dla mnie takie smieszne slowo,
                        taka glupia zabawa w zgaduj-zgadule dla naiwnych. Jezeli mama cos
                        przepowiadala (objasniala), to bylo to zawsze cos tak realnego,
                        jak... opisanie wydarzenia z poprzedniego dnia. To musialo sie na
                        pewno stac(!) i koniec, kropka, amen. Ale unikala tego
                        przepowiadania jak ognia, bo ludzie sa rozni i roznie odbieraja
                        nadchodzaca rzeczywistosc.
                        • Gość: nimer69 Re: do numer69, ale nie tylko... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 00:29
                          WLaśnie dlatego aby nie było przypadowych ciekawskich, chętnych do żartownia
                          sobie wróżki -odmieńca-dziwadła pobiera się solidną opłatę.Masz rację to słowo
                          jest brzydkie, źle kojarzące się ale tak jesteśmy nazywane i możemy się obrażać
                          albo przyzwyczaić.Moim zamiarem nie jest zmiana Twojej opinii o nas ale
                          przyglądam się Tobie z zaciekawieniem i też nadmiernie dużo energii poświęcam
                          temu zagadnieniu.
                          Pozdrawiam , trzymaj się ale czasem pomyśl o tym że nie wszyscy ludzie to wilki
                          • franciszek.modrzycki Re: do numer69, ale nie tylko... :))) 05.03.08, 06:36
                            Gość portalu: nimer69 napisał(a):

                            > WLaśnie dlatego aby nie było przypadowych ciekawskich, chętnych do
                            żartownia sobie wróżki -odmieńca-dziwadła pobiera się solidną
                            opłatę.Masz rację to słowo jest brzydkie, źle kojarzące się ale tak
                            jesteśmy nazywane i możemy się obrażać albo przyzwyczaić.Moim
                            zamiarem nie jest zmiana Twojej opinii o nas ale przyglądam się
                            Tobie z zaciekawieniem i też nadmiernie dużo energii poświęcam temu
                            zagadnieniu. Pozdrawiam , trzymaj się ale czasem pomyśl o tym że nie
                            wszyscy ludzie to wilki
                            ---
                            numer69, nie wiem wielu rzeczy, wielu rzeczy nie rozumie...
                            Wiem jednak, ze Cie... hmmm... ze Cie w pewien sposob
                            polubilem... :)))
                            • Gość: lilka Re: do numer69, ale nie tylko... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 23:00
                              Kochani, umówcie się na randkę i tam opowiadajcie o swoich miłych uczuciach
                              względem siebie. Do tego również służy prywatna poczta,nie wszyscy mają ochotę
                              czuć się jak w kinie na "Tylko mnie kochaj". I jeszcze te wszystkie wielokropki
                              służące budowaniu napięcia.......
                              Ten wątek dotyczył czarnej magii, załóżcie sobie własny klub wzajemnej adoracji!!!!!
                              • franciszek.modrzycki Lilka, kochana sierotko...:))) 05.03.08, 23:34
                                Gość portalu: lilka napisał(a):

                                > Kochani, umówcie się na randkę i tam opowiadajcie o swoich miłych
                                uczuciach
                                > względem siebie. Do tego również służy prywatna poczta,nie wszyscy
                                mają ochotę
                                > czuć się jak w kinie na "Tylko mnie kochaj". I jeszcze te
                                wszystkie wielokropki
                                > służące budowaniu napięcia.......
                                > Ten wątek dotyczył czarnej magii, załóżcie sobie własny klub
                                wzajemnej adoracji
                                > !!!!!
                                ---
                                Mnie i numer69 dzieli jakies 20 tys. kilometrow, takze randka w
                                najblizszym czasie odpada. Kiedy u mnie jest dzien u niej jest noc,
                                a kiedy u niej jest zima, to u mnie jest lato.
                                Lilka, czy Ty zabraniasz nam okazywania sobie uczuc i szydzisz sobie
                                z bogu ducha winnych ludzi (tj. numer69 i mnie)?
                                Hmmm...
                                To nieladnie.
                                To... bardzo nieladnie!
                                Tak nie moze byc!
                                Lilka najwyrazniej sie nudzi...

                                W takim razie nie pozostalo mi nic innego, jak cos Ci przeslac.
                                Juz to robie...
                                Sluchaj uwaznie. Lilka, niebawem spotkasz na swojej drodze bardzo
                                milego i dobrego mezczyzne, zakochasz sie (ze wzjemnoscia) i nie
                                bedziesz miala juz czasu na surfowanie po internecie.

                                • Gość: numer69 Re: Lilka, kochana sierotko...:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 00:04
                                  No Widzisz franiu i dostało się nam!
                                  Za miłe słowa, za sympatię za napięcie.
                                  Gdyby było więcej przyjażni to świat byłby lepszy.
                                  • franciszek.modrzycki Re: Lilka, kochana sierotko...:))) 06.03.08, 01:10
                                    No faktycznie... Lilka na nas nakrzyczala.

                                    Niestety numer69, ale Lilka powiedziala, ze nie mozemy sie calowac
                                    na tym forum, ani nawet do siebie przytulic. Bo...? No wlasnie, co
                                    bylo podwodem Lilkowej wstrzemiezliwosci...?
                                    Aaaaa... Ona doszla do wniosku, ze to jest forum na magie (najlepiej
                                    czarna). A czy milosc nie jest najwieksza "magia", jaka czlowiek
                                    odczuwa w swoim krotkim zyciu?
                                    numer69, czy Ty mnie lubisz? Bo ja Ciebie bardzo!!!

                                    (Ale juz niedlugo Lilka bedzie sie smiala i rozdawala ludziom kwiaty
                                    na ulicy...)
                                    • Gość: numer69 Re: Lilka, kochana sierotko...:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 11:53
                                      Raz na pół roku zaglądam na to forum aby zorientować się co jest trendy. w moim
                                      fachu też obowiązuje moda.wcześniej były zaklęcia miłosne, teraz czarna magia.Ja
                                      jestem konserwatywna ale należy znać wymogi rynku.
                                      Zaglądam i patrzę a tu Franciszek obraża wszystko i wszystkich ale walczy w imię
                                      idei nie własnych interesów i to mnie urzekło.Wciągnęłam się i zaczęłam
                                      codziennie wpadać na forum aby spotkać frania.Lubię ludzi szlachetnych,
                                      idealistów zwanych oszołomami.Ja rónieznależe do wymierajacej rasy oszołomów
                                      choć pracuję nad sobą.
                                      Lubię cię franiu bardzo!!!
                                      • franciszek.modrzycki Re: Lilka, kochana sierotko...:))) 07.03.08, 00:06
                                        Bardzo mile slowa pod moim adresem. Dziekuje... (i jak bys tutaj
                                        byla, tuz obok mnie, to bym zrobil cmok-cmok).

                                        Po pierwsze.
                                        Zwrocilem uwage na Ciebie, ze wzgledu na to, ze masz w sobie malo, o
                                        ile nie zero, jadu (czyli, inaczej mowiac, jestes "niejadowita" - w
                                        odroznieniu od wielu osob buszujacych tu na tym forum). To jest
                                        wielce rzadka cecha i stanowi ona nalepszy "amulet" przed kazdym
                                        zlem. Kazda, nawet IV-ligowa szeptucha od siedmiu bolesci wie, jak
                                        trudno jest zrobic cos czlowiekowi, ktory jest niezawistny i nie
                                        trzyma w swoim sercu urazy. Bardzo trudno jest rzucic urok na ludzi,
                                        ktorzy sa niezawistni, nie sa jadowici, nie sa zachlanni, nie sa
                                        skorzy do gniewu, nie sa wredni i podli. Nic tak nie niszczy, nawet
                                        najgorszej klatwy, jak odpuszczenie i nie trzymanie urazy w swoim
                                        sercu, nawet wtedy jak to ktos nam czyni zlo 77 razy (to jest ladna
                                        liczba, prawda numer69?).

                                        Po drugie.
                                        Bardzo zgrabnie uzywasz zasad pisownii jezyka polskiego i dlatego
                                        tez latwo sie Ciebie czyta. Twoje wpisy sa dobrze "skonstruowane"
                                        i do bolu na temat. To tez jest rzadka i pozytywna cecha...
                                        ---
                                        Wiesz, ja Ciebie tez lubie (i to coraz bardziej)!
    • Gość: nimer69 do angelbel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 11:34
      pięknie to ujęłaś.tak jest wsród ludzi i w każdym zawodzie.Jedni tworzą knoty
      inni dzieła sztuki.
    • Gość: do azaheca Re: Czarna magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 11:37
      przepraczam!pomyłka. wcześniejszy post był do angelbel.
      Pozdrowienia dla Ciebie.
      • Gość: numer69 Re: Czarna magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 01:24
        Cmok, cmok,jakże miło! Lilka nie zauważyła że my ciągle rozmawiamy o magii
        wysokiej, ludowej,numerologicznej ale w tonacji sympatii i lekkiego napięcia
        które taż jest magią.
        Dlaczego właśnie 77?{jest od kilku lat liczbą którą obserwuję z coraz większą
        powagą.
        • franciszek.modrzycki Lilka chyba sie na nas pogniewala... 07.03.08, 01:57
          No trudno, obrazalskich na swiecie nigdzie nie brakuje.

          Dla odprezenia, numer69, przeniesmy sie na chwile gdzies daleko...

          Kiedys bylem w Papaua - Nowej Gwinei. W pewnej malej miejscowsci o
          nazwie Vanimo (przy granicy z Indonezja)rozmawialem tam z lokalnym
          szamanem o wierzeniach, duchach, czarach i zabobonach. Czy
          uwierzysz, ze uzywal podobnych metod, do tych jakie uzywa sie na
          oddalonej o prawie 20 tys. km Jamajce i w Polsce!? Skad bierze sie
          to podbienstwo? Nigdy nie bylem na Syberii, ale znam kogos, kto
          mieszkal tam wiele lat. I znow mamy tutaj do czynienia z podobnym
          fenomenem. Chociaz te syberyjskie sa nieco inne.

          Bardzo ciekawi ludzie mieszkaja na Nowej Gwinei. 700 jezykow - to
          prawdziwy raj dla lingwisty. Zamieszkuje tam tyle samo szczepow i
          plemion. Kazdy potrafi mowic kilkoma jezykami (nie dialektami, a
          roznymi jezykami). Oprocz tego mowia gorszym, lub lepszym
          angielskim (jezykiem urzedowym). W kazdej miejscowosci jest ktos,
          kto jest podobny do naszych kochanych szeptunek z Orli, na Podlasiu.
          Lokalny "szeptuch" albo "szeptunka" sa poza prawem, ale jak szkodza
          ludziom, to znajduje sie na nich kij. Potrafia robic z czlowiekiem
          wiele ciekawych rzeczy! Tylko szkoda, ze zycie jest takie krotkie...


        • Gość: numer69 Re: Czarna magia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 02:13
          Ale poruszyłeś temat-rzekę jeżeli teraz zacznę pisać to jutro nic nie zdołam
          zdziałać bo przesiedzimy przy komputerze całą noc a rano.....
          Jeżeli u Ciebie jest teraz dzień to życzę milego dnia,tutaj wypada powiedzieć
          dobrej nocy,pięknych snów. Do następnego wirtualnego spotkania!
          • franciszek.modrzycki Re: Czarna magia 07.03.08, 02:23
            W takim razie zycze Ci spokojnej nocy :)))
            Odpisze dopiero we wtorek...
    • karegula Re: Czarna magia ! Czarna magia ! 08.03.08, 16:30
      to nie jest topic o paplaniu między sobą o byle czym!
      ludzie, sami oceniacie, trujecie, obrażacie innych koźle franciszku... umówcie
      się na piwo i popatrzcie tam sobie w oczy,

      człowiek wchodzi na topic, chce coś poczytać, czegoś się dowiedzieć, a po 5
      postach trzeba przebijać się przez rozmywaczy... litości...

      • Gość: numer69 Re: Czarna magia ! Czarna magia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 00:01
        Przecież to nie posty o szeptunkach o co Ci chodzi kobieto?
        Widzisz karegulo franciszek nie jest stały w uczuciach, uwodzi a potem
        zostawia.. .Gdybyś czytała uważnie to dowiedziałabyś się wielu rzeczy o magii
        właśnie od nas.Nie licz na randkę z franiem bo on jest tylko kochankiem wirtualnym.
        nie przeszkadzają ci posty typu prosze o kontakt, ja też, ja tez...i tak do
        znudzenia z jednego i.p.?
        Czego chcesz się dowiedzieć o magii ?zapytaj frania lub mnie.
        • karegula Re: Czarna magia ! Czarna magia ! 09.03.08, 00:38
          a gdzie ja piszę tu o szeptunkach kobieto!
          najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem, a potem buduj tu swoje ego!

          co WY macie dopowiedzenia, już chyba wszyscy wiedzą i stało się to nudne, więc
          najzwyczajniej omijam wasze posty...
          • Gość: numer69 Re: Czarna magia ! Czarna magia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 17:40
            Omijaj więc.
            a to o szeptuchach lub szeptunkach:
            re: szeptucha na Podlasiu
            Autor: karegula 29.01.08, 12:32
            Dodaj do ulubionych Skasujcie
            Odpowiedz

            numer domu 43- poznasz po dużej ilości samochodów zaparkowanych przy nim
            nie umawiasz się, zajeżdżasz stajesz w kolejce- radze jak najwcześniej do
            godziny 12
            w soboty i święta prawosławne nie przyjmuje.

            e: Uroki , Sny , Szeptuchy , Złe Wróżki...
            a czemu nie na forum- wszyscy jesteśmy ciekawi bo poniekąd mamy podobne problemy
            Coś mnie zaciekawiło w Twojej wypowiedzi. Ja od prawie 2 lat miewam mocne napady
            lękowe- leczę się o psycholoszki, która oczywiście nie wie skąd się to wzięło u
            mn...
            autor: karegula 2008-02-06 16:29:09 .
            Ot i tyle, bez komentarza
            • karegula Re: Czarna magia ! Czarna magia ! 09.03.08, 19:17
              jesteś bardzo dziwną istotą...
              co mają do czegokolwiek moje posty z innych tematów??
              jak miałam "na patelni" wizytę u szeptuchy, to o tym pisałam.

              ot i tyle, bez komentarza....
              • Gość: numer69 Re: Czarna magia ! Czarna magia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 00:36
                Sory, ale zgłosiłaś uwagi do nieprzyzwoitego zachowania , zaproponowałam moje
                usługi gratisowe, nie chcesz pytać to napisz coś mądrego.
                Osoby z niestabilne emocjonalnie z lękami powinny omijać to forum szerokim kołem
                dla ich dobra.Poza tym sprawa szeptuch powinna trafić na forum medycyna
                naturalna albo podobne a nie wróżbiarstwo ale kazda reklama jest dobra.A jezeli
                chodzi o budowanie ego to nie wiem w czym problem ja nie podaję zadnych swoich
                namiarów więc nic z tego nie mam
                • karegula Re: Czarna magia ! Czarna magia ! 10.03.08, 21:12
                  uwag nie zgłosiłam nigdzie ani nikomu, tylko je wyraziłam, na dodatek nie
                  zwracając się do twojej osoby a ni nie wymieniając jej. a nożyce same się
                  odezwały...
                  nie wiem czemu przyczepiłaś się tych szeptuch, ale pisz co ci sie podoba.

                  a co do mnie, to jest mi szalenie miło, że ktoś tak dokładnie czyta moje wpisy i
                  tyle o mnie wie! musisz mieć strasznie ciekawe życie! - normalnie zrobiłaś na
                  mnie wrażenie... wow.

                  >A jezeli chodzi o budowanie ego to nie wiem w czym problem ja nie podaję
                  zadnych swoich
                  > namiarów więc nic z tego nie mam

                  ...hmm ciekawe czy dla ciebie dla ciebie jest budowanie ego... to jaka stawka??


                  skończ kobieto już te swoje wywody, bo mi nie chcę się na nie reagować i nikogo
                  one nie interesują. w żadnym momencie (do chwili kiedy mnie obraziłaś) nie piłam
                  nic do ciebie, ale teraz sama wystawiasz sobie opinię.

                  • franciszek.modrzycki Czarna magia dla koralgola! 10.03.08, 23:10
                    Co mi sie wydaje, numer69, ze karagula lubi sie klocic! I to jeszcze
                    jak! A na klotliwe kobiety wyjatkowo latwo (i do tego przyjemnie)
                    rzuca sie wszelakie uroki i klatwy... nic prostszego...

                    Ale ja tam koragule krzywdy nie zrobie, bo korgula chcial sobie
                    poczytac o "czarnej magii" a tu ma doczynienia z czyms zupelnie
                    innym...

                    W takim razie, numer69, zostawmy w spokoju naszego malego, kochanego
                    koralgola w spokoju...

                    Dalczego, numer69, napisalas o mnie, ze jestem niestaly w uczuciach?
                    Oj nieladnie tak rzucac (bezpodstawnych) oszczerstw na bogu ducha
                    winnego czlowieka (tj. mnie). No wlasnie... A Ty numer69!? Czy mam
                    cos powiedziec (tj. napisac) o Tobie?

                    • Gość: numer69 Re: Czarna magia dla koralgola! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 08:17
                      Tęsknilam za Tobą franciszku. To nie jest bezpodstawne niestety, dawałeś sygnały
                      zaineresowania karegulą w postach o szeptuchach i dziewczyna liczyła na ciąg
                      dalszy a ty mowisz ze to bezpodstawne?Oj franciszku ,oj,oj,jesteś tutaj jedynym
                      facetem i Twoja obecność budzi dreszcz emocji...w zależności jakie emocje są
                      pannom znane takimi cię wabią.Chyba znowu nie było o czarnej magii...
                      • angelbell Re: Czarna magia dla koralgola! 11.03.08, 09:09
                        Im mniej o czarnej magii tym lepiej :)
                      • franciszek.modrzycki mam cos dla Ciebie numer69 12.03.08, 00:29
                        Gość portalu: numer69 napisał(a):

                        > Tęsknilam za Tobą franciszku. To nie jest bezpodstawne niestety,
                        dawałeś sygnał
                        > y
                        > zaineresowania karegulą w postach o szeptuchach i dziewczyna
                        liczyła na ciąg
                        > dalszy a ty mowisz ze to bezpodstawne?Oj franciszku ,oj,oj,jesteś
                        tutaj jedynym
                        > facetem i Twoja obecność budzi dreszcz emocji...w zależności jakie
                        emocje są
                        > pannom znane takimi cię wabią.Chyba znowu nie było o czarnej
                        magii...

                        ---

                        Ujely mnie Twoje slowa... Ja tez za tesknilem za Toba. A tesknocie
                        czesto towarzyszy jej wierna przyjaciolka milosc...

                        Zeszlej nocy mialem ciekawy, przyjemny, ale zarazem (w pewnym sensie)
                        nieprzyjemny sen.

                        Co prawda dawno, dawno temu zerwalem definitywnie z kazda
                        forma "magii", ale sa przypadki kiedy nie jestem w stanie zapanowac
                        nad soba, tzn. np. zapanowac nad naplywem "informacji"
                        m.in. "kanalem" jakim jest sen.

                        Jestem w czasie snu biernym odbiorca. A doskonale wiem, ze
                        cokolwiek mi sie przysni, to ma to zawsze swoje odzwierciedlenie w
                        raczej niedalekiej przyszlosci. A ten sen poprzedniej nocy byl
                        wyjatkowo dlugi i... nie smiej sie i nie dziw sie numer69 (zwlasza
                        po tym co za chwile przeczytasz)!...ten sen byl niesamowicie
                        kolorowy!

                        Dowiedzialem sie, ze pozegnam kogos w mojej rodzinie. Walasciwie to
                        wiem kogo pozegnam (moja ciotke). O ile to juz sie nie stalo.

                        Wiem tez, ze nastapi zmiana w moim zyciu. I to tez jest nie
                        uniknione. Zmierzam nieuchronnie do kolejnego etapu. Tego, ktory
                        przepowiedziala mi moja mama. W tym nigdy nie bylo miejsca na bledy.

                        Czy wiesz, ze Ty tez numer69 bylas w tym snie? Tylko dlaczego mialas
                        na sobie indyjskie (hinduskie) kolorowe ubranie? Mialas na sobie
                        wysadzane zlotymi cekinami dlugie bordowo-zolte suknie. Czy Ty aby
                        nie parasz sie mistyka orientalna!? Ale pisalas, ze zajmujesz sie
                        numerologia...
                        Wiem, ze to o czym snilem o Tobie, jest dla Ciebie dobrym omenem,
                        powiedzialbym, ze nawet BARDZO dobrym...
                        • Gość: numer69 Re: mam cos dla Ciebie numer69 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 01:01
                          Wiem Ze mówisz poważnie i całkiem spoważniałam. Muszę twoje słowa
                          przemyśleć.Nigdy nie ubierałam się w ten sposób ale coś mnie łączyło z magią
                          hinduską i nie jestem pewna czy wszystkie nici uległy zniszczeniu. Numerologia
                          jest moją pasją ale przeszłam długą drogę zagłębiajac się w świat ezoteryki.
                          • franciszek.modrzycki Re: mam cos dla Ciebie numer69 12.03.08, 01:27
                            numer69, ja wiem, ze nie ubierasz sie w hinduskie tuniki. Sny to
                            tylko symbolika i ma tam rowniez czasu. Czas we snie nie istnieje i
                            tam dokad zmierzamy czas tez nie istnieje. Dlatego tak ciezko
                            dokladnie okreslic date na podstawie snow (i innych "wrozb").

                            Ale fakty pozostaja faktami...
                            numer69, juz jest bardzo pozno (przynajmniej u Ciebie) i czas juz
                            spac... moze Ci sie przysnie... napisz...





                            • azaheca Re: mam cos dla Ciebie numer69 12.03.08, 01:34
                              Franiu,z roli chyba wypadasz:-) miało być ostro i z pazurem a ty czarodziejki
                              bajerujesz,spojrzą w karty,numerki,runy i masz przechlapane..;-)
                              • franciszek.modrzycki Re: mam cos dla Ciebie numer69 12.03.08, 03:54
                                azaheca napisała:

                                > Franiu,z roli chyba wypadasz:-) miało być ostro i z pazurem a ty
                                czarodziejki
                                > bajerujesz,spojrzą w karty,numerki,runy i masz przechlapane..;-)
                                ---
                                Witam Cie azaheca i serdecznie pozdrawiam.
                                Jak przebiega "akcja sadzenie drzewek"?
                                Moze na wiosne, tj. we wrzesniu, posadze tu u mnie pare drzewek.
                                Czas wielki zabrac sie za ogrod.

                                Co do mojego pisania, no coz... Ostro (z mojej strony) na tym forum
                                to juz bylo...
                                Nie chce i nie bede ublizac piszacym tutaj no bo i po co mam to
                                robic?
                                Mnostwo ludzi tu zaglada, wielu z nich ma problemy. Probowalem cos
                                tam wyjasnic, zrobilem tyle ile moglem... A ja tak latwo przeciez
                                zrazam ludzi do siebie. Az strach o tym pisac...



                            • Gość: numer69 Re: mam cos dla Ciebie numer69 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 02:09
                              ten piękny strój jet symbolem,wiem ale nie wyraziłam się jasno.Ty znasz treść
                              snu ja mogę sie tylko domyślać...
                              Spróbuję zasnąć...
                              • franciszek.modrzycki Re: mam cos dla Ciebie numer69 12.03.08, 04:03
                                Spij spokojnie numer69.
                                Ja jeszcze mam mnostwo pracy...

                                • Gość: numer69 sen -do franciszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 00:13
                                  miałam sen...Przyśniła mi się piosenka Grzegorza Ciechowskiego"Nie pytaj o
                                  Polskę" znasz słowa?
                                  • franciszek.modrzycki Re: sen -do franciszka 13.03.08, 00:37
                                    Gość portalu: numer69 napisał(a):

                                    > miałam sen...Przyśniła mi się piosenka Grzegorza Ciechowskiego"Nie
                                    pytaj o Polskę" znasz słowa?
                                    ---
                                    Pewnie ze znam... To smutna piosenka, ma smutna, ckliwa melodie i
                                    smutne slowa, ktore mimo wszystko nie pasuja juz do obecnej polskiej
                                    rzeczywistosci. Ale wspolczesni Polacy wciaz, jak Zeromski, lubia
                                    grzebac i rozgrzebywac to co w narodzie bylo zaropiale.

                                    numer69, muisz byc uzdolniona muzycznie, bo melodia tej piosenki nie
                                    nalezy do najlatwiejszych...

                                    • Gość: numer69 Re: sen -do franciszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 00:52
                                      nie jestem aż takim ideałem,słyszę każdy fałsz ale sama nie należę do
                                      słowików.We śnie tekst miał znaczenie.Co dziwne wcale nie jestem miłośniczką
                                      pieśni dramatycznych, ten sen miał związek z Tobą. Dlaczego jestem z nią
                                      ?dlaczego z inna nie ?powtarzało echo.
                                      • franciszek.modrzycki Re: sen -do franciszka 13.03.08, 01:33
                                        hmmm...

                                        To jest ciekawe dlaczego echo tak robilo. Bardzo ciekawe...
                                        To moze chodzi o moje dwie "ojczyzny"... Wtedy pasuje jak
                                        ulal: "dlaczego jestem z nia? Dlaczego z inna nie?"

                                        numer69, prosze Cie bardzo, czy mozesz mi odpowiedziec na to pytanie?
                                        Mowie, a wlasciwie pisze, bardzo powaznie... Czy jest jakas szansa
                                        na to, zebys mogla to rozsuplac numeroligicznie?
                                        Bo zawsze sie zastanawialem nad tym gdzie byloby zyc lepiej.
                                        Z gory dziekuje.
                                        • Gość: numer69 Re: sen -do franciszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 22:52
                                          Witaj, w ziemi ojczystej!!!
                                          Franciszku, mój dobry duchu, pozdrawiam ale nie mam czasu teraz pisać, odezwę się.
                                      • Gość: ?? Re: sen -do franciszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 00:15
                                        ???
                                        • franciszek.modrzycki Re: sen -do franciszka 17.03.08, 00:44
                                          A po co tyle tych znakow zapytania???

                                          Mniejsza o to...
                                          Ta piosenke spiewal Obywatel GC.

                                          Poza tym odkrylem jeszcze inny zespol w Polsce... Moze slyszales o
                                          nim: "Ich Troje". Taki facet w kolorowych wlosach, obok niego taka
                                          mala piskliwa laska (chyba to Doda albo Mandaryna, czy cos) i do
                                          tego jeszcze jeden facet (ale on chyba tylko szarpie druty (od
                                          gitary elektrycznej)). Nawet mam ich CD.
                                    • ewajanson-on-line Re: sen -do franciszka 10.05.08, 17:36
                                      A może ten sen Franka dotyczył właśnie? Nie pytaj o Polskę - po prostu "nie
                                      pytaj"!!!!
                    • flowerbomb5 Do Franciszka 11.03.08, 20:11
                      Usmialam sie szczerze czytajac twoje posty nie tylko na tym watku,
                      ale tez na innych. Naprawde rozbawiles mnie.
                      Potrzebne jest tutaj takie spojrzenie z boku i troche sympatycznej
                      ironii. Ile masz lat??
                      • franciszek.modrzycki Re: Do Franciszka 12.03.08, 00:32
                        flowerbomb5 napisała:

                        > Usmialam sie szczerze czytajac twoje posty nie tylko na tym watku,
                        > ale tez na innych. Naprawde rozbawiles mnie.
                        > Potrzebne jest tutaj takie spojrzenie z boku i troche sympatycznej
                        > ironii. Ile masz lat??
                        ---
                        Nie, nie powiem Ci ile mam lat (za duzo) bo wtedy mozesz przestac
                        sie smiac...

                        • Gość: numer69 Re: Do Franciszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 01:07
                          Witaj Nocny Franiu!na troszkę zniknęłam.
                          Aby rozpatrzeć sprawę numerologicznie muszę mieć wszystkie twoje dane.To juz
                          sprawa nie na forum.
                          ale czy wtedy czar nie pryśnie?
                          Będziemy rozmawiać o piosenkach?
                          • franciszek.modrzycki Dla numer69 od franka 17.03.08, 03:10
                            czesc numer69!
                            Myslalem, ze juz sie nie doczekam... :)))

                            A jakie dane trzeba?
                            Na pewno trzeba podac data urodzenia... to wiem na pewno. Ale nie
                            znam dokladnej godziny urodzenia 9podobo to bardzo wazne)... Jakos
                            to w nocy bylo - maly wtedy bylem, wiec za dobrze nie pamietam.

                            Pewnie, ze mozemy porazmawiac o piosenkach...
                            A wiec skonczylem swoj spacerek po polskiej scenie (w poprzednim
                            wpisie) na Dodzie lub Mandarynie (no wiesz kogo mam na mysli, taka
                            mala, piszczaca z "Ich Troje" - te przezwiska mi sie zawsze myla).
                            Co prawda jest to pop-music, ale ujdzie w tloku.
                            Najlepiej lubie ich sluchac jak jade samochodem. Wrzucam sobie wtedy
                            CD, klimatyzacja na maxa i juz ta mala, piszczaca "spada" razem z
                            tym w pomaranczowych wlosach... na pewno znasz ta piosenka...
                            zaczyna sie od "szyba..." cos tam, pozniej jest "spadnijmy w dol..."
                            (to jest najlepsze w tym wszystkim), a pozniej jest... hmmm... juz
                            nie pamietam (ale tez jakos tak fajne).
                            Poza tym znam "Bernadetke" co ja gosciu podglada przez lornetke, bo
                            nie moze spac po nocach. Ale to juz nie jest "Ich Troje" tylko
                            Golec Orkiestra, albo Bratanki. Jakos tak. Spiewaja troche na
                            ludowo.

                            No i co? Moze byc? Troche sie orientuje w polskich przebojach...

                            • Gość: numer69 od franka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 09:28
                              Muszę Cię zmartwic nic nie wiem o przebojach ale nawet ja znam Bernadetkę
                              podglądana przez lornetke.Dody i Mandaryny też sie nie da nie znać są wszędzie
                              ale wracajac do numerologii aby zrobić taka analizę jaK w twoim przypadko
                              potrzebna jast nie tylko data ale wszystkie dane łącznie z imionami z
                              bierzmowania lub innych inicjacji religijnych i wszystkie nazwiska wraz z
                              rodowym matki i imionami rodziców.Ale czy jesteś przekonany że taka analiza jest
                              Ci potrzebna?
                              I co wtedy z naszym wirtualnym bezimiennym romansem?
                              • franciszek.modrzycki Re: od franka 17.03.08, 11:33
                                Ja sobie na bierzmowanie nadalem sobie imie Antoni.
                                To byl taki gosciu, chyba z wloskiej Padwy od rzeczy zagubionych.

                                Nasz romans internetowy bedzie trwac tak dlugo, jak dlugo... Ty
                                bedziesz chciala...
                                Szczerze piszac, to ja nigdy w zyciu jeszcze nie uwodzilem wrozki.
                                Zreszta... jestem raczej niesmialy... troche sie krepuje. Bede w
                                kraju na poczatku kwietnia. Moze sie spotkamy? Czy wiesz gdzie jest
                                Zielona Gora? To takie miasto na zachodzie Polski. Czy sie domyslasz
                                skad pisze?
                                • Gość: numer69 Re: do franka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 23:46
                                  Znów nas coś łączy..Swięty Antoni..
                                  Zielona Góra jest bardzo daleko.. odezwę się za kilka dni.
                                  Przynosisz mi szczęście czarodzieju!
                                  Mnie anonimowość dodaje skrzydeł..
                                  • angelbell Re: do Numeru69 18.03.08, 00:27
                                    Numerku69, Ty też masz coś wspólnego ze Świętym Antonim? Oo, ja
                                    urodziłam się w dniu, któremu on patronuje:D Pozdrawiam Cię:)
                                    • azaheca Re: do Numeru69 18.03.08, 00:51
                                      Nakręca was ten Franio,nakręca..;-)
                                      A teraz do Frania:drzewka rosną podlewane,to dęby będą wielkie,a ty pewnie
                                      sekwoje czy inne egzotyki zasadzisz.Pozdrawiam:-)
                                      • Gość: do azahecy Re: do Numeru69 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 01:05
                                        fajnie być nakręcaną...
                                      • franciszek.modrzycki do azaheca... 18.03.08, 05:48
                                        azaheca napisała:

                                        > Nakręca was ten Franio,nakręca..;-)
                                        > A teraz do Frania:drzewka rosną podlewane,to dęby będą wielkie,a
                                        ty pewnie
                                        > sekwoje czy inne egzotyki zasadzisz.Pozdrawiam:-)
                                        ---
                                        Juz myslalem azaheca, ze juz nie napiszesz. Schowalas sie i tylko
                                        czytasz. A ja czekalem na Ciebie!

                                        Ja juz sie dosyc nasadzielem egzotycznych drzew. Te moja rosna
                                        sobie... one z reguly zyja dluzej, niz ludzie. A ludzie nawet nie
                                        wiedza ile jest pozytywnej energii w drzewach. Zeby tylko chcieli
                                        przytulic sie calym swoim cialem do drzewa (nawet takiego starego,
                                        chorego - wlasciwie to takie pomaga najlepiej), zamknac oczy,
                                        zapomniec o wszystkim... I tak postac kilka minut przytulonym do
                                        jego pnia. To bardzo pomaga. ZAWSZE. Najbardziej prosta rzezc w
                                        swiecie "magii", bezpieczna, a jaka skuteczna! Dlaczego nie
                                        sprobowac? Tu nie potrzeba zadnych pieniedzy...

                                        > Nakręca was ten Franio,nakręca..;-)
                                        ---
                                        Pewnie, ze masz racje azaheca. Ale czy znasz kogos, kto mial do mnie
                                        pretensje, ze czegos nie zrobilem?
                                        Bylo zawsze wrecz odwrotnie! Byly ogromne pretensje, ze czegos nie
                                        zrobilem!!!
                                        A ze to powinienem, albo tamto... Ze za malo, ze powinno byc wiecej
                                        i dluzej...
                                        Jestes podbna do numer69, byly byscie dobrymi przyjaciolkami.
                                        Jestescie obie otwarte na ludzi i lubicie im pomagac (chociaz nie
                                        bez pewnych oporow). A dobre serca trzeba szanowac :))) co tez i
                                        robie :)))



                                        • azaheca Re: do azaheca... 18.03.08, 21:34
                                          Nie zniknęłam,ale rzeczywiście czasu mam mniej,zajmuje mnie teraz bardziej praca
                                          i własne forum.Masz Franiu sporo racji,pomagać,pomagam ale czemu to działa tylko
                                          w jedną stronę,mój grzech główny to łatwowierność,przerost empatii nad
                                          asertywnością,ot co..Skoro już jesteśmy na wątku o magii (czarnej niestety),to
                                          ja bym chętnie zaczarowała moich niewdzięcznych dłużników,nie chodzi mi o
                                          dziękuję,ale zwrot długów,mam mgliste plany związane z nieruchomościami,byłoby w
                                          sam raz:-)
                                          A najśmieszniejsze jest to,że wróżka mi to przepowiedziała,możliwość poprawy
                                          warunków mieszkania i pracy,samo miało przyjść i przyszło,a nie wierzyłam,to
                                          tyle,bo i tak nie mam wydolności finansowej na takie wolty,szkoda:-(
                                      • angelbell Re: do Azahecy:) 18.03.08, 10:25
                                        Mnie nakręca poranna kawa i rumiane słońce , moją kotę ptaki (filet
                                        z kurczaka w miseczce i żywa sroka za oknem), moją córcię czekolada
                                        z orzechami i smocze opowieści.Bez pozytywnego nakręcenia życie jest
                                        jak mdła zupa:P Wszystko nie nakręcone rdzewieje, śniedzieje i
                                        odchodzi w niebyt:D Zakręconego nakręcenia Ci życzę :D
                                      • ewajanson-on-line Re: do Numeru69 10.05.08, 17:40
                                        No nie wiem, jaja sobie robi, wyraźnie.
                                        Dziewczyny, pobudka!!!!!!
                                    • Gość: numer69 Re: do angelbell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 01:10
                                      To bardzo osobisty święty.
                                      • franciszek.modrzycki do numer69 18.03.08, 05:29
                                        numer69,
                                        zawsze jakos tak sie dzieje, ze osoba kolegujace sie ze mna (Ty
                                        oczywiscie jestes znacznie wyzej numer69, niz tylko moja kolezanka z
                                        internetu). Zawsze sie takiej osobie wiedzie i zaczyna jej "swiecic
                                        sloneczko w zyciu"... Juz w ktoryms z e-maili obiecalem Ci to i to
                                        juz najwyrazniej zaczyna dzialac. Przynajmniej nie bedziesz miala
                                        problemow finansowych - przekonasz sie o tym sama... :)))
                                        I dzieje sie tak odkad tylko pamietam. Najciekawsze jest to, ze nic
                                        mnie to nie kosztuje, a ja bez wzgledu na to ile przechodze przez to
                                        zawsze ciesze sie jak dziecko. Bo widzisz... dobrze byc czasami w
                                        zyciu dzieckiem...
                                        To juz nie bedziemy romawiac numer69 o polskiej muzyce?
                                        Zaczniej temat, a ja go skoncze. Czy znasz takiego wykonawce, chyba
                                        sie nazywa John Anderson... ("dzwony rurowe")?
                                        Serdecznie pozdrawiam,
                                        (chyba moge Cie pocalowac)
                                        franek
                                        • Gość: numer69 Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.08, 00:38
                                          Miało mnie nie być bo jutro mam trudny dzień ale choć na chwilkę zajrzałam.Te
                                          spotkania nocne to już nałóg.
                                          Pozdrowienia dla azahecy i angelbell.

                                          Całuj mnie całuj..
                                          • azaheca Re: Re 19.03.08, 00:42
                                            Ja też jeszcze zajrzałam,śpij dobrze:-)
                                          • angelbell Re: Re 19.03.08, 01:06
                                            Dzięki Numerku69, także Cię pozdrawiam i pozwolę sobie kciuki
                                            potrzymać za Twój jutrzejszy/dzisiejszy pomyślny dzionek :) Dobrej
                                            nocki:D
                                          • Gość: numer69 Wesołych Świąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 05:05
                                            Powiało smutkiem...i..pustką...rozmowy z Toba stały się nałogiem...czas na odwyk.
                                            to smutne święta,kojarzą mi się ze smiercia, grobem cierpieniem .Co się stało z
                                            ich mistycznym przesłaniem?
                                            Alleluja!Alleluja!

                                            Życzę Wszystkim Wesołych Świąt, a Franciszkowi spokoju i wiele radości!


                                            • angelbell Re: Wesołych Świąt 20.03.08, 09:16
                                              Odczarowując czarnomagiczny tytuł tego wątku, wszystkim czytającym
                                              życzę jasnych, ciepłych (bez względu na aurę), radosnych Świąt
                                              Wielkanocnych.Niech dla każdego będą osobistym corocznym
                                              zmartwychwstaniem, przemianą, odrodzeniem, tryumfem światła ponad
                                              mrokiem.Wszak czcimy nieśmiertelność obchodząc to święto:D
                                    • franciszek.modrzycki do Angelbell... 18.03.08, 05:35
                                      A kiedy jest dzien Swietego Antoniego?

                                      Mnie on zaimponowal, gdy ogladalem go na plotnie jednego z mistrzow
                                      wloskich... Skupiona, dobra twarz... kazdy mowil, ze to
                                      nieprzecietny fachman od robienia cudow. Wiec ja dlugo nie czekajac
                                      przybralem jego imie na bierzmowaniu. W koncu trzeba byla cos
                                      wybrac... No i padlo na Antka. No i nie zaluje...

                                      Czy Ty angelbell tez sie parasz wrozeniem?

                                      Jezeli tak, to jak to robisz... Jestem bardzo ciekaw. Czy znasz
                                      dobrze j. angielski?

                                      Ale Antek chyba mnie lubi
                                      • angelbell Re: do Angelbell... 18.03.08, 09:35
                                        Franciszku, nie wiem czy na dzień dzisiejszy jeszcze jakąś datę
                                        wrzucono Antoniemu "na głowę", lecz tradycyjnie Święty Antoni ma pod
                                        swoim patronatem dzień 13 czerwca.Masz rację, że jest fachmanem od
                                        cudów wszelakich:D Coś w tym temacie zdążyłam doświadczyć.Jest także
                                        specem od wszelakich zgub oraz nadzieją nieszczęśliwie zakochanych
                                        po uszy heh. Tak Franciszku, też się param wróżeniem ( uch co za
                                        potoczne słowo mało adekwatne do treści tego co robię-cóż, z
                                        potocznym nazewnictwem dawno przestałam walczyć, tradycja taka i
                                        już).Bardzo mnie zaciekawiły pewne analogie pomiędzy mną a
                                        Numerem69, dlatego czasem się odzywam i wtrącam do wątku. Jak to
                                        robię...hmm długo by mówić i jakby publicznie w tym wątku nie
                                        bardzo, jeszcze kto powie, że sobie reklamę robię a ja takowej nie
                                        potrzebuję tu:P No ale ok, powiem po części.Zajmuję się od lat
                                        Tarotem, astrologią, numerologią i czymś tam jeszcze, czego nie będę
                                        opisywała tu raczej.Zapytałeś jak to robię-powiedzmy, że napisałam
                                        Ci jakich technik używam a jak to robię to już cała historia jest,
                                        sądzę, że wiesz na czym to polega.Także maluję, a raczej może
                                        malowałam obrazy(to właściwsze słowo bo teraz mam minimum czasu na
                                        to).Co do znajomości języka angielskiego to kiedyś mi czasy mało
                                        sprzyjały ku temu, potem doba była za krótka a przeniesienie na inną
                                        planetę mało realne, teraz uczę się dopiero, wszystko przede mną,
                                        dobra znajomość języka jest kwestią przyszłą:).Aha, ciekawostkę
                                        przeczytałam u Ciebie i rozbawiło mnie to-dawno już zauważyłam, że
                                        kiedy komuś "w drogę wlezę" to tej osobie zaczyna się bardzo dużo
                                        dziać, z reguły ruszają z kopyta sprawy, które albo były pozornie
                                        nierozwiązywalne , albo też długi czas leżały martwym bykiem:P Nie
                                        przypisuję sobie żadnych zasług w tej kwestii-tak po prostu się
                                        dzieje od lat wielu.Może to Święty Antoni...w końcu w porządku z
                                        niego gość i też raczej mnie lubi, w każdym razie jeszcze mu nie
                                        podpadłam jak sądzę.
                                        • azaheca Re: do Angelbell... 19.03.08, 00:23
                                          Angel,każdy ma własne zakręcenie,ja też i to nawet fajne,lubię je:-) zajmował
                                          mnie tarot i to wiele lat,zarzuciłam.Kiedyś wyczytałam,że wróżbiarstwem parają
                                          się osoby "chore" na swój los,czyli pewnie jest we mnie już akceptacja
                                          rzeczywistości.Pozdrawiam:-)
                                          P.S.Zajrzyj do swojej wizytówki czasem,aplikuję już od dawna:-)
                                          • angelbell Re: do Angelbell... 19.03.08, 01:04
                                            Hehe, Azaheco, moja wizytówka jest miejscem , do którego zaglądam
                                            najrzadziej :D
                                            Mówisz, że wróżbiarstwem zajmują się "chorzy" na swój los...hmm, w
                                            jakimś procencie masz rację, pewnie nawet sporym całkiem, niektórzy
                                            właśnie poprzez serię trudnych doświadczeń trafiają w to, znam ładne
                                            parę takich przypadków. Ja chciałam się od tego wymigać w sensie
                                            zawodowym, miałam własne kombinacje alpejskie na ten temat i inne
                                            ciekawe, pociągające pomysły.Tyle, że wiele lat temu(tak coś około
                                            prehistorii :P) jako dziecko wyraziłam na to zgodę no i co ma wisieć
                                            to wisi dopóki na łeb nie spadnie, samo się zrobiło tak ,pomimo że
                                            się migałam.Jak to mówią ,natury się nie wyprowadzi w pole a jeśli
                                            nawet to i tak bydlę jedno wróci na swoje miejsce:P.To nie tyle
                                            praca co sposób funkcjonowania taki a nie inny.Nie narzekam,
                                            bluźniłabym gdybym tak czyniła, lubię swoje życie i niczego nie
                                            żałuję, niczego nie straciłam tylko mi się na wcześniejszej "liście
                                            przebojów" przemeblowało.I też dobrze.Praca i hobby 2 in 1 ,
                                            wash&go:D Jeszcze mi do szczęścia brakuje widoku mojego dziecięcia
                                            zajadającego z apetytem warzywa i wtedy już nie będę Big Bossowi
                                            głowy suszyć za bardzo;) Pozdrawiam takoż:)
                                            • franciszek.modrzycki Chcialbym wszystkim zyczyc spokojnych swiat... 20.03.08, 00:34
                                              ...i zeby nikt nie pogubil pisanek w sniegu.

                                              Ja usuwam sie w cien. Musze odpoczac.

                                              Za oknem wieje wiatr, zachmurzylo sie, juz jesien... smutno tu.
                                              Czas na odpoczynek...
                                              • azaheca Re: Chcialbym wszystkim zyczyc spokojnych swiat.. 20.03.08, 21:13
                                                Wszystkiego dobrego wszystkim,pozdrawiam świątecznie na diabelskim wątku,może go
                                                odczarujemy?
                                      • Gość: Ewa Janson Re: do Franciszka Modrzyckiego IP: *.chello.pl 06.05.08, 17:03
                                        ;)
                                        Bo ty się, Franciszek,
                                        nie znasz na rzeczy!
                                        Potędze magii
                                        nikt nie zaprzeczy!

                                        Kupmy sobie książki (ja swoje zamiast siebie spaliłam na stosie). Dość szybko
                                        czytam, więc za jakiś tydzień ogłosimy się mistrzami czarnej magii i zobaczysz...

                                        Co tu gadać - mówić każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej.

                                        PS. nie kupuj, Franek, z netu - bo tam fachowej literatury nie ma.

                                        See You for a week, Ewa Janson
                      • flowerbomb5 Franciszku wracaj!! 30.03.08, 16:00
                        Czy porwala cie numer69 ??
    • klara1212 Re: Czarna magia 21.03.08, 21:21
      dori_sue bardzo proszę jeżeli masz jakis namiar to sie nim podziel:) bede wdzieczna
      • franciszek.modrzycki Serdecznie wszystkich witam w Prima Aprilis :))) 01.04.08, 02:12
        Ale nie bede nikogo dzisiaj nabierac (obiecuje!).
        Nie pisalem prze dluzszy czas, bo mialem sporo pracy.

        Szkoda, numer69, ze nie mozemy sie w Polsce spotkac.
        (Zapewne zabraklo by nam czasu na to, zebysmy sie zgadali do miejsca
        i czasu spotkania, a jak juz by cos w koncu "wypalilo", to bylbym
        juz spowrotem tam skad bede wylatywal za trzy dni.)

        Wylatuje do kraju w ten piatek, tzn. 4 kwietnia (na cztery
        tygodnie). Szkoda, moglabys mi powrozyc... Czy mieszkasz daleko od
        Zielonej Gory?

        ---




        • franciszek.modrzycki Chyba numer69 juz tu nie zagladasz... 03.04.08, 00:14

          • Gość: numer69 Re: Chyba numer69 juz tu nie zagladasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 22:13
            Witaj franciszku, nie zaglądam odkąd mnie porzuciłeś..
            Ale dzisiaj intuicja kazała mi zajrzeć na forum.
            Odezwę się za kilka dni bo pracuje na zdwojonych obrotach i bkakuje mi czasu
            nawet na sen.
            Cieszę się ze nie zapomniałeS..
            O wjjeżdzie gdziekolwiek mogę zapomnieć bo wychodzę z domu rankiem a wracam nocą
            i tak będzie długo.
            • franciszek.modrzycki Re: Chyba numer69 juz tu nie zagladasz... 04.04.08, 02:42
              Wlasnie wyjezdzam na lotnisko. Mam samolot za trzy godziny...
              Dzieki, ze napisalas.
              Serdecznie pozdrawiam...
              • Gość: numer69 Re: Chyba numer69 juz tu nie zagladasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.08, 05:03
                Własnie skończyłam pracę, przed snem wysylam pozdrowienia dla Ciebie
                franciszku...!Odpoczywaj ,świat jest piękny ale teraz ogladam do jedynie przez
                okno. Wdychajzapachy wiosny i pomyśl czasem o mnie...
            • red.dot Re: 09.04.08, 00:28
              Ojej. chyba ominęła mnie niezła dyskusja forumowiczów. Tylko nie dowiedziałem
              się czym jest ta czarna magia. Bo jak dla mnie w każdym zawodzie są artyści i
              rzemieślnicy ale tu i tu bez dobrego warsztatu nie zajdzie się daleko.
              • franciszek.modrzycki Kiedy przyjechalem do Polski 07.05.08, 08:57
                ...to bylo jeszcze zimno.

                Doszedlem do wniosku, ze poczatek kwietnia w tym kraju jest do... no
                powiedzmy to delikatnie... jest do kitu.

                Pozniej bylo juz tylko gorzej. Po kilku dniach spadl nawet snieg,
                dolar lecial na leb na szyje, w telewizorze byl program "Trwam" z
                jakims falszywie usmiechnietym ksiedzem, a ja siedzac sobie w parku
                nad piwem marki "Poker" za 1.49 PLN (puszka 500 ml, 7.2% alkoholu),
                kupionym w sklepie "Netto" po drugiej stronie ulicy, rozmyslalem nad
                przyszloscia swiata.

                Oj czarno widze ta przyszlosc...

                W parku nie spotkalem zadnej szeptuchy, za to byly wiewiorki, a
                wlasciwie to byla tylko jedna i to w dodatku taka nie za bardzo
                ruda. Ta wiewiorka byla jakas taka "po-zimowa", ni to pies ni
                wydra, ale chyba na pewno to byla wiewiorka... tak mi sie wydaje. No
                bo co innego moglo skakac pomiedzy drzewami w miejskim parku? Mis
                koala!? Po drugim "Pokerze" to ja juz zupelnie na nia nie zwracalem
                uwagi. Ani ona na mnie.

                Patrzylem na ludzi. Wiekszosc byla nieciekawa. Dostrzeglem jakiegos
                goscia zbierajacego puszki po piwie po parkowych smietnikach. Nie
                wygladal na bardzo biednego, a tym bardziej na zebraka...

                Podszedl do smietnika obok mojej lawki. Nie wytrzymalem.
                Powiedzialem mu jedna rzecz, ktora wydarzyla sie w jego zyciu, no
                i... wielki luk ponurego zdziwienia rozswietlil mu jego czolo.
                Zapytal sie mnie: "Skad o tym wiem?" Co moglem mu odpowiedziec!? I
                tak by nie uwierzyl.

                Byl zmeczony, tak jak i ja. Usiadl. Wypilismy po piwie
                marki "Poker" za jedyne 1.49 zlotych sztuka ze sklepu "Netto" po
                drugiej stronie ulicy. Najpierw stawialem ja, a pozniej on. A
                jeszcze pozniej zrobilo sie zimno i rozeszlismy sie do domow
                (chociaz ani on, ani ja domow nie mielismy). To byl smutny dzien.
                • Gość: Ewa Janson Re: Kiedy przyjechalem do Polski IP: *.chello.pl 08.05.08, 18:28
                  Trzeba było, Franciszku, wrócić jesienią.
                  Być może wtedy, spadające czerwienia liście, przykryłyby twoje problemy, dając
                  im odrodzić się wiosną.
                  Ale już radosnymi.

                  Ewa

                  • franciszek.modrzycki Jesien... 09.05.08, 02:13
                    Ewa Janson napisała:
                    "Trzeba było, Franciszku, wrócić jesienią.
                    Być może wtedy, spadające czerwienia liście, przykryłyby twoje
                    problemy, dając im odrodzić się wiosną.
                    Ale już radosnymi.
                    Ewa"
                    ---
                    To prawda... Ty chyba Ewa jestes jakas wrozka. Faktycznie nie bylem
                    w Polsce jesienia od bardzo, bardzo dawna.

                    Najladniej jesienia jest nad Odra (w okolicach Frankfurtu/Slubic).
                    Wyobraz sobie taki pozno wrzesniowy ranek. Znikajace mgly, a pozniej
                    cieply, sloneczny dzien...

                    Mozna wtedy nazbierac glogu na wino, porzucac spinningiem (lowilem
                    szczupaki), albo poszukac sow (kanie - to sa takie grzyby). Ale
                    najprzyjemniej jest usiasc nad brzegiem rzeki zamknac oczy i o
                    niczym nie myslec. Dookola cisza - slyszysz wtedy tylko szum
                    plynacej wody i pozegnalne zawodzenia odlatujacych ptakow. Nie
                    kupisz tego za zadne pieniadze. To jest za darmo. To jest taki
                    prezent od Pana Boga.
                    Czlowiekowi nie potrzeba czarnej magii!

                    ---
                    Jestem ciekaw czy tu jeszcze zaglada numer69? Chyba juz nie...



                    • ewajanson-on-line Re: Jesien... 10.05.08, 17:53
                      "W drogach wiecznego wędrowca
                      żadna ze ścieżek nie jest prosta.
                      Czas jest usłany cieniami
                      wydarzeń i nas samych."

                      To dla ciebie. a numer 69 to trzeba jakoś sprawdzić w postach, czy się pojawia.

                      Ewa
                    • ewajanson-on-line Re: Jesien... 10.05.08, 18:00
                      aaa, to ja widzę, że ty tutaj słowem starasz sie dziewczyny czarować i podatne
                      niektóre. Ot, też jakaś magia... samotności i poczucia zaniżonej wartości.
                      • Gość: numer69 Re: Jesien... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 14:19
                        Jestem franciszku, wyczuwam Cię przez skórę.Wiedziałam ze wrócisz.W mojej duszy
                        spiewaja wiosenne ptaki, kocham wiosnę.
                        Franciszku z depresji leczy miłość...
                        • ewajanson-on-line Re: Jesien... 11.05.08, 15:45
                          Oooo, witam!!!!
                          A wczoraj Franciszek pytał o ciebie, tak późnym wieczorem chyba, czy jeszcze
                          jesteś! ale numer!!!
                          • Gość: numer69 Re: Jesien... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 22:11
                            Witaj Ewo!
                            franciszek zwodzi, uwodzi ale serce ma otwarte..
                            • ewajanson-on-line Re: Jesien... 12.05.08, 18:34
                              Wiesz, bardzo go polubiłam.
                              Poprosiłam tam na Górze, żeby zostało wyprostowane to, co ma być wyprostowane.
                              a ponieważ Franio w środku jest dobry, to pewnie będzie szybki "odzew".
                          • franciszek.modrzycki Re: Jesien... 12.05.08, 00:16
                            ewajanson-on-line napisała:

                            > Oooo, witam!!!!
                            > A wczoraj Franciszek pytał o ciebie, tak późnym wieczorem chyba,
                            czy jeszcze
                            > jesteś! ale numer!!!
                            ---
                            No widzisz Ewa... tak sie dzieje, ze numer69 znow napisala, bo znow
                            uzylem odrobiny (dobrej) magii.
                            numer69 jest sympatyczna dziewczyna, ale nie jest nam dane abysmi
                            kiedykolwiek mogli sie spotkac...
                            Z wieloma rzeczami nalezy sie w zyciu pogodzic... niestety.
                            • franciszek.modrzycki A tu dni sa coraz krotsze i chlodniejsze... 12.05.08, 00:26
                              Jestem franciszku, wyczuwam Cię przez skórę.Wiedziałam ze wrócisz.W
                              mojej duszy spiewaja wiosenne ptaki, kocham wiosnę.
                              Franciszku z depresji leczy miłość...
                              ---
                              U mnie za oknem wstal wlasnie kolejny, szary dzien. Trudno w takich
                              warunkach leczyc sie miloscia... A moze mnie tak przygarniesz i
                              pokochasz numer69?

                              Szkoda, ze nie spotkalismy sie w czasie mojego pobytu w kraju.
                              Nawet nie wiem gdzie mieszkasz. Owszem mialem dostep do komputera i
                              internetu, ale nie naleze do tych narzucajacych sie...

                              Na zewnatrz gestnieja chmury, chyba zaraz zacznie padac. Pogoda w
                              sam raz na... zaduszki. Moze pojade w sobote na grzyby? Znow
                              nazbieram mnostwo rydzow i maslakow...


                              • Gość: numer69 Re: A tu dni sa coraz krotsze i chlodniejsze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.08, 15:40
                                Franciszku, franciszku, myślałam że to ty o mnie zapomniałeś.Bałam sie naszego
                                spotkania..wirtualnie czuję się bezpieczniej..jast ktoś z kim czuję wspólne
                                energie a moja cielesna posać jest anonimowa.
                                • ewajanson-on-line Re: A tu dni sa coraz krotsze i chlodniejsze... 12.05.08, 19:30
                                  A kto powiedział, ze wy się nie spotkacie?????????
                                  • franciszek.modrzycki Re: A tu dni sa coraz krotsze i chlodniejsze... 13.05.08, 01:47
                                    ewajanson-on-line napisała:

                                    > A kto powiedział, ze wy się nie spotkacie????????
                                    ---
                                    Tego nikt nie moze powiedziec, ani przewidziec (tak do konca). Nie
                                    moze zrobic tego nawet najwiekszy mag.

                                    Sluchaj Ewa... prosze napisz cos o swoim kosciele. Jestem ciekaw na
                                    czym jest on oparty.

                                    Po pierwsze, czy to jest kosciol chrzescijanski (w ogolnym tego
                                    slowa znaczeniu).

                                    Na pewno posiada pewne kanony i zalozenia. Napisz mi prosze o
                                    nich. Jestem bardzo ciekaw. Czy kosciol ten uznaje boskosc Jezusa
                                    Chrystusa? Czy uznaje kuly Maryi, swietych itd.?



                                    • ewajanson-on-line Re: A tu dni sa coraz krotsze i chlodniejsze... 13.05.08, 10:35
                                      ??????? Nie mój!!! Ja to tylko tutaj "przeszczepiłam".
                                      Odpowiedź brzmi tak: Idź Słowo po Słowie przez Stary i Nowy Testament, i to jest to.
                                      Znajdziesz też tam wytłumaczenie, dlaczego nie mamy "budynku", czyli miejsca, o
                                      które pytałeś.
                                      • franciszek.modrzycki Re: A tu dni sa coraz krotsze i chlodniejsze... 14.05.08, 09:25
                                        ewajanson-on-line napisała:

                                        > ??????? Nie mój!!! Ja to tylko tutaj "przeszczepiłam".
                                        > Odpowiedź brzmi tak: Idź Słowo po Słowie przez Stary i Nowy
                                        Testament, i to jes t to.
                                        > Znajdziesz też tam wytłumaczenie, dlaczego nie mamy "budynku",
                                        czyli miejsca, o które pytałeś.
                                        ---
                                        Wcale nie watpie w To, ze to nie jest Twoj kosciol. Ale zwyklo sie
                                        mowic "ten kraj jest moj", albo "ta szkola jest moja" itp. wcale nie
                                        twierdzac, ze one naleza do mowiacego.

                                        Ale mniejsza o to. Czy Ty sie Ewa wstydzisz napisac cos wiecej o
                                        swoim kosciele? Czy to jest jakas "filia" kosciola Rzymsko-
                                        Katolickiego? Chyba nie... Ale z kolei napisalas kiedys, ze znasz
                                        jakiegos ksiedza... to by sugerowalo, ze nie jest to kosciol
                                        protestancki...

                                        Jezeli nie chcesz pisac, nie bede Ci sie narzucal. Chociaz nic nie
                                        stoi na przeszkodzie, zeby napisala o tym w co wierzysz. Boisz sie,
                                        ze zaczne sie z Ciebie smiac albo szydzic? Daleki jestem od takich
                                        zachowan...

                                        W moim poprzednim wpisie do Ciebie zapytalem sie o kilka
                                        szczegolow. Jestem wciaz ciekaw w co wierzysz - chyba sie nie
                                        wstydzic przyznac do Tego, do ktorego Boga sie modlisz?

                                • franciszek.modrzycki Re: A tu dni sa coraz krotsze i chlodniejsze... 13.05.08, 01:40
                                  Gość portalu: numer69 napisał(a):

                                  > Franciszku, franciszku, myślałam że to ty o mnie zapomniałeś.Bałam
                                  sie naszego spotkania..wirtualnie czuję się bezpieczniej..jast ktoś
                                  z kim czuję wspólne energie a moja cielesna posać jest anonimowa.
                                  ---
                                  Jak moglem zapomniec o Tobie?
                                  Pytalem sie Ciebie grzecznie gdzie mieszkasz (prosilem, zebys
                                  przynajmniej napisala o tym w przyblizeniu), a Ty milczalas.
                                  Pisalem Ci, ze bede w Polsce... podawalem Ci daty i miejsca gdzie
                                  bede, a Ty milczalas.
                                  Nie mowie Ci teraz , ze stalo sie zle, nie mowie ze stalo sie
                                  dobrze. Zycie szybko plynie do przodu i nic nie bedzie trwac
                                  wiecznie i to jest dla mnie w pewnym sensie ukojeniem...
                                  Nie wiem, jak szybko przyjade po raz drugi. Zdazylem za to kupic
                                  calkiem ladne mieszkanie. Zawsze chcialem miec cos wlasnie
                                  takiego...
                                  Kiedy spadl na poczatku kwietnia snieg i zrobilo sie nieprzyjemnie
                                  poczulem sie strasznie przygnebiony...
                                  • Gość: numer69 Re: A tu dni sa coraz krotsze i chlodniejsze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 09:58
                                    Gratuluję zakupu!
                                    przepraszam, nie przypuszczałam że było nasze spotkanie dla Ciebie ważne.
                                    Milczałam bo jestem znaną postacia na rynku wrożbiarskim i miejsce zamieszkania
                                    natychmiast wskazuje osobę.To cała tajemnica.To o czym pisałam plus miejsce
                                    =ujawnienie twarzy numer69.

                                    Twoja wizja szat indyjskich miała ciąg dalszy ostatnio...
                                    Zaczęło być powaznie więc wyjaśniam ci powagę sytuacji.
                                    • franciszek.modrzycki Dzisiaj swieci slonce i jest bardzo przyjmnie... 14.05.08, 06:24
                                      Pogoda jest tu dzisiaj faktycznie wspaniala. Zeby tak bylo zawsze...
                                      nuner69, jeszcze za wczesnie na gratulacje. Termin oddania tego
                                      mieszkania to koniec wrzesnia. Wlasnie polozono tam tynki
                                      wewnetrzne. Kazalem tez wytynkowac moja spora piwnice - cale 10
                                      metrow kwadratowych!

                                      Nie smiej sie numer69, ale najbardziej ciesze sie wlasnie z tej
                                      piwnicy (ona jest z oknem)! Wiem, ze pomyslisz sobie, ze zglupialem
                                      do reszty, ale... wlasnie dla tej piwnicy kupilem to mieszkanie. Ja
                                      nie zamierzam mieszkac w tym mieszkaniu, bo jest dla mnie po prostu
                                      za duze. Zreszta mam inne. Ta piwnice moge polaczyc z jednym ze
                                      swoich garazy. Wlasnie dlatego podciagnelem z garazu do piwnicy prad
                                      i mam juz wszystko co mi do szczescia brakowalo. Wystarczy tylko
                                      wybic otwor do garazu i wstawic tam jakies drzwi. Jak dobrze pojdzie
                                      to przyjade tam za dwa lata, zeby to wszystko sobie na spokojnie
                                      obejrzec i rozplanowac. Ja wiem, ze to moje pisanie moze wydac sie
                                      dla Ciebie troche nie na miejscu... ale mam w koncu teraz swoje
                                      miejsce Polsce, gdzie moge teraz trzymac swoje wedki, spinningi,
                                      sadzyki, kalosze, kurtki i swetry, podbieraki, siatki i wiele innych
                                      rzeczy, ktore musze w koncu kiedys wykorzystac...

                                      To prawda chcialem sie z Toba spotkac. Przynajmniej porozmawiac
                                      przez telefon. Nie przejmuj sie, nigdy nikomu sie nie narzucalem...
                                      Tobie tez nie bede sie narzucac. Dla mnie Twoja dyskrecja jest
                                      rzecza swieta i nigdy nie bede Cie nagabywac...

                                      Jestes wiec numer69 taka prawdziwa wrozka. Domyslam sie, ze
                                      nasluchalas sie juz niejednego w swoim zyciu i nie jedengo
                                      doswiadczylas.

                                      > Twoja wizja szat indyjskich miała ciąg dalszy ostatnio...
                                      > Zaczęło być powaznie więc wyjaśniam ci powagę sytuacji
                                      ---
                                      A widzisz jednak zadzialalo... Czasami ktos zadzwoni do mnie po
                                      bardzo, bardzo dlugim czasie i przepraszajac przyznaje mi racje. Sen
                                      ma to do siebie, ze w snie nie ma czasu. W snie czas nie istnieje.
                                      Sen ma bardzo czesto jakies bardzo wazne przeslanie, ale jest
                                      niestety jedno-wymiarowy...

                                      Dobrze pamietam ten moj sen sprzed paru miesiecy. Czy masz do
                                      czynienia z jakas (mloda) kobieta? Widzialem w nim przesypujacy sie
                                      ciemno-zloty piasek... a to oznacza, ze ktos mogl nawet stracic
                                      zycie (albo chcial je stracic). To byl niesamowicie kolorowy sen -
                                      nie przypominam sobie, zebym wczesniej w swoim zyciu doswiadczyl
                                      czegos podobnego. On na pewno byl zwiazany z Toba, tego jestem
                                      pewnien na 100%.

                                      • ewajanson-on-line Re: Dzisiaj swieci slonce i jest bardzo przyjmnie 14.05.08, 22:54
                                        Franek, pozdrowienia, bo ty tu bywasz w takich godzinach "śpiących", a ja idę spać.
                                        Piasek jest symbolem czasu, odmierzonego w określonych cyklach (przesypywanie).
                                        Ciemno-złoty to zmiana-
                                        to przemieszanie przeszłości złej z ziarnami dobra, które ma służyć przemianie,
                                        by rozpocząć nowy czas.
                                        To również wyciągnięcie wniosków i wewnętrzne dojrzewanie, zmiana okoliczności
                                        losu, szanse.
                                        Ten sen ma kod - jeśli dotyczył numer 69 - to wybicie sie w górę po ciężkiej
                                        drodze. Ale też dojrzewanie do samodzielności wbrew obawom o samodzielność.
                                        Pozdro once again
                                        • franciszek.modrzycki Re: Dzisiaj swieci slonce i jest bardzo przyjmnie 15.05.08, 01:41
                                          Czesc Ewa, rowniez Cie serdecznie pozdrawiam.

                                          Piask moze byc rzeczywiscie symbolem uplywajcego czasu. I tak
                                          najczesciej jest. Tylko widzisz widzialem go we snie...
                                          przesypujacego sie w omurowanym (czerwonymi ceglami) otworze w
                                          ziemi. Mialem kiedys podobne sny (nigdy nie tak kolorowe, jak ten)
                                          i wiem co one zawsze dlas mnie oznaczaly.

                                          Szczegol z piaskiem w tym snie pamietam doskonale. Obok na
                                          kamiennej dlugiej lawce siedzialo kilka kobiet ubranych w indyjskie
                                          szaty i spogladaly na ten osuwajacy sie do dolu zloto-czerwony-
                                          piasek i na mnie... One same (trzy albo cztery kobiety) byly ubrane
                                          w zlote i czerwone bogato zdobione "sari"... Do tego mialy na sobie
                                          mnostwo zlotych cekinow i ozdob poprzypinanych do tych szat. One
                                          wygladaly na bardzo wytworne, a zarazem spokojne damy. Nie budzily
                                          we mnie niepokoju...
                                          Domyslilem sie przeslania tego snu. Napisalem o nim w numer69.
                                      • Gość: numer69 Re: Dzisiaj swieci slonce i jest bardzo przyjmnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 00:46
                                        Witaj franciszku!
                                        Wyjechałam z domu bladym świtem ale zdązyłam przeczytać twój post.jutro napiszę
                                        więcej bo teraz marzę o odrobinie snu,
                                        miłago dnia franciszku!
                                        • franciszek.modrzycki Dzisiaj znow swieci slonce i jest bardzo przyjmnie 15.05.08, 01:23
                                          Zycze Ci numer69 dlugiego i spokojnego snu...

                                          Ja wlasnie wrocilem z porannych zajec sportowych. Dzisiaj gralismy w
                                          siatkowke. No i moja druzyna rozniosla przeciwnika w setach 3:0, z
                                          czego tez, jak na faceta przystalo, jestem niepomiernie zadowolony.
                                          He, he, he...

                                          Pozniej, na tych samych zajeciach, gralismy w pilke nozna. Znow
                                          dokopalismy im 2:0. He, he, he... fujary!!! Ja co prawda niczego nie
                                          strzelilem, ale tez nie za bardzo sie i poobijalem na boisku (no
                                          coz... w moim wieku kontuzje moga byc bardzo nieprzyjemne).

                                          Wiesz... czasami zycie potrafi byc piekne. Za oknem cudowna
                                          australijska jesien. Niebo w takim kolorze, ze az chce sie na nie
                                          patrzec, slonce na nim piekne i ladne... Takie to wszystko jest
                                          teraz nierealne ostre i czyste!!! Slonce nie jest teraz ani za
                                          zimne, ani za gorace - to slonce jest takie w sam raz. Nie ma wiatru
                                          i... do okola panuje zupelna cisza... Takiego czegos nie doswiadczyc
                                          w Polsce, mozesz mi w tej materii zaufac. Jak szukasz raju na
                                          ziemii, to ten raj jest tutaj, w tej minucie tutaj, tuz obok mnie...

                                          Czas na wziecie dlugiego, goracego prysznica, pozniej jakas kawa
                                          (albo dwie) i powinno byc juz dobrze... Mam troche pracy, ale
                                          poradze sobie, a jak nie, to jutro jest piatek, a po nim jest
                                          nastepny tydzien...

                                          Jak sie juz obudzisz to napisz, bede czekac.
                                          • Gość: numer69 Re: Dzisiaj znow swieci slonce i jest bardzo przy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:51
                                            Już jestem! Jestem duszą odok Ciebie, tu i teraz.Chyba zwariowałam! maj to ,czy
                                            brak równowagi emocjonalnej? Jesteś dla mnie niezbadaną głębią, jednym razem
                                            wojujący radykał, innym subtelny ezoteryk, teraz wędkarz i piłkarz a na koniec
                                            czuły romantyk??? kim jesteś franciszku i dlaczego zajmujesz moje myśli?
                                            twoj sen zinterpretowała Ewa i coś w tym jest, ale z tą młoda kobietą taż coś
                                            jest bo robiłam kosmogram pewnej znajomej gdzie smierć jest prawdopodoba,nie
                                            wiem co zrobić z tą ,w tym przypadku.
                                            Ten wyrazisty sen coś niesie. Może dojrzeję do tego aby napisać do Ciebie na
                                            pocztę mailową ,ale własnie zdałam sobie sprawą że bronię się przed tym.ciągle
                                            mało o sobie wiem...
                                          • Gość: numer69 Re: Dzisiaj znow swieci slonce i jest bardzo przy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 10:52
                                            Gratuluję zwycięstw!!!!
                                            • Gość: numer69 Re: Dzisiaj znow swieci slonce i jest bardzo przy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 23:36
                                              Piękna księżycowa noc...wzrastający księzyc..DOBRANOC FRANCISZKU..a może lepiej
                                              zabrzmi miłego dnia?
                                              Odpływam po długim dniu.....nie doczekam się na Ciebie..
                                              • franciszek.modrzycki Dzisiaj znow swieci slonce ale wieje wiatr... 16.05.08, 01:36
                                                Gość portalu: numer69 napisał(a):
                                                > nie doczekam się na Ciebie...
                                                ---
                                                Bardzo Cie przepraszam. Chcialbym nadrobic zaleglosci... ale
                                                dzisiaj mam wyjatkowo poszarpany dzien. Wizyta u dentysty, pozniej
                                                dokonczenie projektu... Postaram sie cos napisac po lunchu.
                                          • ewajanson-on-line Re: Dzisiaj znow swieci slonce i jest SEN 15.05.08, 21:40
                                            Franek, a ty jesteś pewien, że ten twój sen to był ezoteryczny???
                                            Bo może był też na e,i tyczny. Ale inaczej.

                                            Ta studnia i 3 kobiety w zwiewnych szatach, na ławce, czekające i piasek, hmmm.
                                            A piwa, Franuś, nie trzymały - bo nic nie pisałeś?
                                            • franciszek.modrzycki Piwo i slonce - aranzacja dla Ewki 16.05.08, 01:49
                                              ewajanson-on-line napisała:
                                              > Ta studnia i 3 kobiety w zwiewnych szatach, na ławce, czekające i
                                              piasek, hmmm.
                                              > A piwa, Franuś, nie trzymały - bo nic nie pisałeś?
                                              ---
                                              Ewka, Ty se mala nie pozwalaj, dobra!?
                                              Jak by we snie bylo piwo, to bym na pewno o tym napisal...

                                              Moze te lale nie mialy gdzie tego piwa kupic? Zreszta jak by nawet
                                              kupily, to jak by sobie one to piwo potem otworzyly? Wybacz mi, ale
                                              takie ksiezniczki, jak te moje ze snu, nie chodza z otwieraczami do
                                              piwa...

                                              A z drugiej strony czy Ty myslisz Ewka, ze w Idiach jest tak latwo
                                              kupic piwo marki "Poker" za 1.49 zl. Tam nawet sklepu "Netto" nie
                                              ma... a co dopiero myslec o "Pokerze"...
                                              • ewajanson-on-line Re: Piwo i slonce - aranzacja dla Ewki 16.05.08, 07:22
                                                No hmmm, to w takim razie jest jedno możliwe wytłumaczenie.
                                                Po kilku Pokerkach miałeś kolorowy sen o lalach-księżniczkach.
                                                :D

                                                PS. nie jestem mała...
                                                • Gość: franciszek.modrzyk Obiecalem, ze napisze po lunch'u... IP: 202.182.138.* 16.05.08, 11:33
                                                  Ja zawsze dotrzymuje slowa. Dzisiaj jest juz pozno i wypilem sobie kilka
                                                  whiskey.... Domyslam sie mi niewierzysz numer69, ale nie sklamalem Ci nigdy nawt
                                                  jednym slowem... Nie mam zwyczaju klamac...
                                                  Wyslam po raz pierwszy wiadomosc z mojego prywatnego komputera... bo myslalme o
                                                  Tobie.
                                                  Bye my little one, please don't take me wrong, I would never try to be someone
                                                  I'm not...
                                                  • Gość: franciszek.modrzyc I've promised you I'll write you numer69... IP: 202.182.138.* 16.05.08, 11:42
                                                    You know, it doesn't look good... I know... sorry about that. Sometimes its
                                                    better forget about it, about the past, about everything... Shit... I must be
                                                    drunk... see you tomorrow... please don't take me wrong...
                                                  • Gość: franek.modrzycki I've promised I would write to you tonight... IP: 202.182.138.* 16.05.08, 11:47
                                                    I had a few... at least the heading is OK now... I've fixed it :)))
                                                  • Gość: numer69 Re: I've promised you I'll write you numer69... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.08, 12:18
                                                    Jak to się dzieje że włączam komputer właśnie wtedy gdy piszesz?
                                                    Jesteś czarujący, to twoja "swoista uroda" przyciąga mnie, nie mogę się na
                                                    ciebie gniewać, mieć ci za złe że jesteś właśnie franciszkiem. Spij dobrze i
                                                    długo aby jutro znów świeciło słońce.Czy w Australii macie kefir?
                                                    Wiesz że ja Cię dobrze znam?
                                                    Wiedziałam że zastosujesz jakiś unik tak jak i ja stosuję uniki w sytuacjach
                                                    podbramkowych.Jesteśmy do siebie podobni. Zawsze gdy posuwam się w słowach za
                                                    daleko uciekasz na bezpieczną pozycje to tak jak ja...
                                                    Udam że nie widziałam twojego wczorajszego postu o wróżkach...Ja cięgle należe
                                                    do ich grona.Czyżbym aż tak byla perwersyjna?Nie reaguję?wystarczy kilka miłych
                                                    słow i mięknę?
                                                  • franciszek.modrzycki Dzisiaj pada od samego rana... 16.05.08, 23:58
                                                    Wczoraj mialem ciezki dzien... no moze nie ciezki, tylko toche
                                                    dlugi... Wieczorem, ze wzgledu na charakter pracy, mielismy takie
                                                    drobne przyjecie - nie wypadalo odmowic, bo szef by dostal bialej
                                                    goraczki.

                                                    Jak wrocilem do domu, to zrobilem sobie jeszcze dwa drinki (whiskey
                                                    + red bull, nauczylem sie robic takie "mieszanki wybuchowe" trzy
                                                    tygodnie temu, bedac w Polsce. Tak... jednak Polacy to sa jajarze i
                                                    maja dobre pomysly...). I czy wiesz jak te drineczki zadzialaly,
                                                    numer69!?

                                                    No a pozniej napisalem do Ciebie...

                                                    A dzisiaj to ja jestem juz grzeczny chlopczyk, juz jestem w pracy
                                                    (sobota!) i bede konczyl kolejny projekt. Zaraz zrobie sobie kawe...
                                                    i zacznie byc normalnie...

                                                    Na prawde tak dobrze mnie znasz, numer69?

                                                    To nie mozliwe. Nie mozesz mnie znac, bo jak bys mnie znala, to na
                                                    pewno ja bym Cie tez znal. Ja nie mam, az tak duzo znajomych, w
                                                    Polsce.
                                                • ewajanson-on-line Re: Piwo i slonce - aranzacja dla Ewki 16.05.08, 22:31
                                                  Nooo, czekaj......
                                                  • franciszek.modrzycki No i znow Cie nie ma numer69... 18.05.08, 00:47
                                                    Na pewno pracujesz... albo gdzies wyjechalas... albo po prostu
                                                    odpoczywasz.
                                                    A ja tu sobie siedze w pracy. Za oknem mam rozmyty obraz zalanego
                                                    deszczem krajobrazu.

                                                    No nic... na mnie czekaja obowiazki. Dzisiaj, jak dobrze pojdzie,
                                                    to skoncze jeden z projektow...
    • agrentowy4321 Re: Czarna magia 06.03.23, 03:32
      Ile czasu trzeba?
    • irona.sonata Re: Czarna magia 26.04.23, 15:30
      Bardzo bardzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka