dorotani5
19.04.09, 19:24
Pokiełbasiło mi się ostatnio w życiu i poszłam do wróżki. Drugi raz
w życiu. I zaczęła od pyatnia czy już kiedyś u niej byłam i
zawiesiła głos, na odpowiedz ze tak, zastaanawiała się i spytała czy
wtedy - to było z 6 lat temu - mówiła mi coś co dotyczy mojego męża,
nie pamiętałam i powiedziałam ze nie i wtedy powiedziała mii że
zostanę wdową . Wówczas przypomniało mi sie ze faktycznie tak było,
jakoś wymnazałam to z pamięci, nie uwierzyłam w to chyba po prostu,
choc pozostałe fakty wtedy sie zgadzały i potwierdzały. Na pytanie
kiedy to sie stanie odpowiedziała za albo będzie to nagła śmierć w
wypadku - bardzo niedługo, albo jak to sie nie stanie teraz - to w
ciągu miesięcy do 2 lat śmiercią naturalną. Wstrząsnęło to mną . Co
o tym myślićie. ?