Dodaj do ulubionych

oferta pracy?

03.01.11, 13:36
Jestem zaskoczona ofertą pracy, którą dostal mój brat. A wlaściwie ma iść na rozmowę w środę. To jest... moja była firma!!! Dzwonila do niego kobieta, ale nie zapamietał nazwiska.
Są 3 osoby, które mogły do niego dzwonić - wiem, bo w końcu spedziłam tam 6 lat.
osoba 1 - 2 kijów
osoba 2 - as monet
osoba 3 - 8 kijow

Czy brat zostanie zatrudniony? - król pucharów + król monet

Wg mnie dzwonila osoba nr 3 - najgorszej wody manipulantka, podła kierowniczka, donosicielka i wazeliniara tongue_out
A jak zobaczyłam te 2 króle to... cholera jasna! Mój kumpel - szef firmy wydał osobiste polecenie, zeby brata przyjać? Mamy z bratem to samo nazwisko, brat jest zameldowany pod moim adresem, więc... czyżby mój kumpel chciał mi coś "wynagrodzić"? Moze przesadzam, ale ten król pucharów tak mi coś sygnalizuje...
Dla mnie ta sytuacja to zaskoczenie! Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • misboaa Re: oferta pracy? 03.01.11, 14:04
      A brałaś pod uwagę 2.? Ma dużo do powiedzenia w tej sprawie. Ewenualnie miała to zrobić, ale w ostatniej chwili wypchnięto 3.
      Ciekawe te króle, ale niestety nie wiem kto jest kim w tym wypadku. Dlaczego nie zrobiłaś krzyżaka na to pytanie? smile
      • krolowa.mieczy Re: oferta pracy? 03.01.11, 14:29
        misboaa napisała:

        > A brałaś pod uwagę 2.? Ma dużo do powiedzenia w tej sprawie. Ewenualnie miała t
        > o zrobić, ale w ostatniej chwili wypchnięto 3.
        Tak, brałam pod uwagę. To jedna kilka jest. Nr 2 w sumie jest taka sama jak 3 tylko działa w bialych rękawiczkach.

        > Ciekawe te króle, ale niestety nie wiem kto jest kim w tym wypadku. Dlaczego ni
        > e zrobiłaś krzyżaka na to pytanie? smile
        Nie robilam, potem pomyślałam, ale juz za późno uncertain

        W ogóle to nie jestem zadowolona, ze tam ma iść, bo to gó.niana firma. Zwłaszcza dla osób które pracuja na stanowisku takim, gdzie on składał aplikację. Heh... uncertain
        • misboaa Re: oferta pracy? 03.01.11, 14:35
          Jeśli to jedna klika to ja dalej podtrzymuję, że 2 grała pierwsze skrzypce a 3 robiła za listonosza, na zasadzie: zrobimy tak i tak, ale to ty Jadzia mu powiesz tongue_out
          • asia.33 Re: oferta pracy? 03.01.11, 16:01
            ja tez tak sadze ...bo
            nr 1 to ja tylko mysle i przygladam sie
            nr 2 - to okazja ...ej zobacz kto tu zostawil dok moze by tak ?? sam pomysl
            nr 3 - to ja dzwonie

            krol puch to moze bys Twoj brat a krol monet szef..gdyby to byly karty klasyczne dwaj krole to biznes walsnie ..wiadomo płaci ten co ma monety..czyli na zasadzie umowy..moim zdaniem bedzie umowa
          • lilka107 Re: oferta pracy? 03.01.11, 16:01
            misboa, wyjęłąs mi te słowa z ust wink
            tez uwazam ze osoba nr 2 miala w tym udzial i tak jakby to od niej wyszedl ten "pomysl", nr 3 zas wykonala ruch. te dwa krole mówia chyba tylko o kontakcie 2 panow, a co z tego wyniknie, nie wiadomo..
    • dobema Re: oferta pracy? 03.01.11, 16:14
      krolowa.mieczy napisała:

      > Jestem zaskoczona ofertą pracy, którą dostal mój brat. A wlaściwie ma iść na ro
      > zmowę w środę. To jest... moja była firma!!! Dzwonila do niego kobieta, ale nie
      > zapamietał nazwiska.
      > Są 3 osoby, które mogły do niego dzwonić - wiem, bo w końcu spedziłam tam 6 lat
      > .
      > osoba 1 - 2 kijów
      > osoba 2 - as monet
      > osoba 3 - 8 kijow
      >
      > Czy brat zostanie zatrudniony? - król pucharów + król monet
      >
      > Wg mnie dzwonila osoba nr 3 - najgorszej wody manipulantka, podła kierowniczka,
      > donosicielka i wazeliniara tongue_out

      Też bym na to postawiła! Zadziałała!


      > A jak zobaczyłam te 2 króle to... cholera jasna! Mój kumpel - szef firmy wydał
      > osobiste polecenie, zeby brata przyjać? Mamy z bratem to samo nazwisko, brat je
      > st zameldowany pod moim adresem, więc... czyżby mój kumpel chciał mi coś "wynag
      > rodzić"? Moze przesadzam, ale ten król pucharów tak mi coś sygnalizuje...
      > Dla mnie ta sytuacja to zaskoczenie! Co myślicie?

      Spotkanie dwóch Panów, na koniec monetowy ... moim zdaniem brat chyba ma szansę na zatrudnienie.
    • krolowa.mieczy Re: oferta pracy? 03.01.11, 17:56
      Ech! karty byly na nic!
      Brat mi powiedział, ze dzwonila firma HR a nie moja byla fabryka. Na początku podał mi nazwe firmy, a ja założyłam że to ktoś od nich dzwonił.
      W takim razie: o czym mówią 3 karty wylosowane na 3 osoby?
      confused uncertain
      • 2bieguny Re: oferta pracy? 03.01.11, 18:25
        Wg mnie, jak ciągnęłas karty na nieistniejaca sytuacje, to karty nic nie mówią, ot ciagnęłas, wypadły 3 z takii bo jak inaczej i koniec. Nie było własciwego pytania, nie ma odpowiedzi.
        To tak jak z ciaza o która cie kiedys pytałam, czy ma sens o nia pytac, jak nie ma planów zwiazku itd. Pamietasz co napisałas, nie ma sensu analizwac kart w takim przypadku, tak wg mnie.
        Ale ja ostatnio mam jakąs niemoc, blokade albo cos. Nie czuje nic ;/
        • krolowa.mieczy Re: oferta pracy? 03.01.11, 19:42
          Na pewno masz rację smile
          Tylko zauważyląm, że jak cos nie ma miejsca w rzeczywistosci to dostaję znaki np zamiast 8 kijow mogłam wylosować śmierć albo 7 mieczy itp.
          I tak sobie myślę, ze jeśli brata przyjmą, to tak sie bedą zachowywać wobec niego te 3 wredoty (tzn pierwsza jest w miarę ok, ale 2 kolejne - nie).
      • dobema Re: oferta pracy? 03.01.11, 19:59
        krolowa.mieczy napisała:

        > Ech! karty byly na nic!
        > Brat mi powiedział, ze dzwonila firma HR a nie moja byla fabryka. Na początku p
        > odał mi nazwe firmy, a ja założyłam że to ktoś od nich dzwonił.
        > W takim razie: o czym mówią 3 karty wylosowane na 3 osoby?
        > confused uncertain

        Twoja była firma musiała widzieć dokumenty składających aplikację do pracy.
        Być może ta 3 osoba - 8 kij podjęła decyzję. Tak do niego zadzownić! Ale wykonać miała to firma HR a nie ona.
        Nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi?
        Inicjatywa było po innej stronie niż wykonanie smile
        • krolowa.mieczy Re: oferta pracy? 03.01.11, 21:05
          tak, rozumiem smile
          Może i tak było smile
    • krolowa.mieczy połowiczne rozwiązanie 05.01.11, 16:51
      Brat jest po rozmowie.
      A jednak! Mój kumpel a zarazem szef szefów uczestniczył w spotkaniu. Pytal sie brata czy ktoś z rodziny nie pracował u niego (pytanie na które oczywiście znal odpowiedź). Brat powiedział, ze tak - ja.
      Decyzja o zatrudnieniu (lub niezatrudnieniu) będzie po 10 stycznia.
      Przy rozmowie byla obecna kobieta, ale sie nie przedstawiła, a z opisu wyglądu nie pasuje mi do żadnej, którą znam.
    • krolowa.mieczy całkowite rozwiązanie 10.01.11, 13:34
      Mój brat dostał tą pracę.
      Rozkładałam mu celtycki i na ostatniej pozycji wyszła Qmieczy z dołożeniem 6 mon i 9mon.
      Dostał tą pracę dzięki mnie mimo, że nie ja go tam wysłałam i po znajomości z P. szefem nie gadałam. Jak zobaczyłąm króla puch i monetowego w rozkładzie powyżej to spodziewałam sie takiego obrotu spraw.
      • misboaa Re: całkowite rozwiązanie 10.01.11, 14:29
        Wspaniale big_grin Jeden kłopot z głowy mniej big_grin
        rozkład na kobiety nie był moim zdaniem bez sensu bo piszczało mi w trawie, że ktoś inny wymyślił, a inny zadzwonił i teraz to się potwierdziło. To był taki swego rodzaju trop i wydaje mi się, że gdyby znajomość tarota był większa to można by i inne rzeczy w tego wyczytać i wtedy doszło by się do HRu big_grin
        Jestem przekonana, że tak by było.
        • krolowa.mieczy Re: całkowite rozwiązanie 17.01.11, 15:36
          Też mi się tak zdaje Miss smile
          Tym bardziej, ze brat w ub. czwartek podpisywał umowę o pracę i w kadrach pytali go: "a pan jest bratem Magdy?" A mój brat jak to on (wesołek i żartownis) mówi: "taaak, można wszystkim powiedzieć, ze tak"
          Dziś miał 1szy dzień pracy i jest w miarę zadowolony. Dostal stanowisko wyższe niż sie ubiegał. I powiem wam, że rozłożyłam mu karty jak będzie mu sie tam pracować, to znów się tam ja plączę jako Qmieczy! Tzn na pozycji nr 6 w celtyckim (co będzie najpierw) - 10 kij i dołożyłam 8puch, pazia mieczy i Qmieczy. Odbieram to jako siebie - wielka nieobecną tam (spędziłam tam 6 lat; w tym 3 awanse) w firmie, z czym brat sam będzie musiał sobie poradzić i uniezależnić jego postrzeganie przez mój pryzmat. No i prosi mnie o szkolenie tzn mam mu od podstaw tłumaczyć funkcjonowanie działów, SAP i resztę.
          Na końcu, na pozycji nr 10 w celtyckim, już ma słońce więc powinien sobie radzić bez problemu.
          Sorry, ze nudzę, ale cieszę sie bardzo że mu się udało i nabieram większej nadziei, że i dla mnie nadejdą dni z 8 monet smile
          • asia.33 Re: całkowite rozwiązanie 17.01.11, 15:58
            słonce to ochrona wiec bedzie tam Jemu dobrze..ale cos mi tu mowi ze pazik mi i q mieczy Madziu czy oni w ten sposb nie chca u Ciebie wkupienia sie w laski i Twojego powrotu ???
            Moze to bzury mi do glowy przychodza ale jesli twoj brat bedzie mial tam dobrze (słonce) to moze to poczatek zabiegów by Ciebie odzyskac ( 8puch ) . Co Ty na to?
            • krolowa.mieczy Re: całkowite rozwiązanie 17.01.11, 16:21
              Nie wiem, Asiu. Po tej firmie to wszystkiego można sie spodziewać, ale nie weim czy byliby skłonni zaproponować mi powrót.
              Zapytałam o to kart, ale to jak teoretyzowanie trochę: jaka szansa na mój powrót tam:
              sedno - umiarkowanie
              takiej szansy nie ma - ryc puch
              taka szansa jest - król pucharów
              rezultat- 8 kijów
              Znów pojawia się król puch jak u mojego brata. To jest szef - dyr. mój kumpel (my się znamy kupę lat - 15 już będzie). Od niego zależy wszystko i dobra wola też.
              • asia.33 Re: całkowite rozwiązanie 17.01.11, 20:42
                sedno - umiarkowanie
                takiej szansy nie ma - ryc puch
                taka szansa jest - król pucharów
                rezultat- 8 kijów
                Znów pojawia się

                kurcze nie che przeinterpretowac ale umiarkowanie to karta "lecznictwa" i dochodzenia do dobrego stanu -zdroawia - uzdrowienia sytaucji, zgody ale oczywiscie okupione czasem
                a mi sie skojarzylo wtedy ze krol monet to szef a krol puch to brat...wiec szansa przez brata jakby
                8kiji to postawienie kogos przed szybkimi decyzjami takimi zupełnie na gorąco, gdzie nalezy szybko decydowac...a nawet napisze dosłownie 8kiji to niespodziewany tel z jakas propozycja lub koniecznosc podjecia jakiejs decyzji
                moze tak sie wydarzyc wg mnie..przyjmujac brata wiedzieli ze tym samym załagodza konflikt miedzy firma a Toba i to moze byc tzw wstep do naprawy relacji
                mozliwe co ?
                • krolowa.mieczy Re: całkowite rozwiązanie 17.01.11, 21:24
                  Tamten mój kumpel zawsze wychodził w krolu puch (cechy charakteru) i czasem w monetowym (cechy szefa). Mój brat to kijowy jest.
                  Nie wydaje mi sie realna ta propozycja, ponieważ on mnie zna i ja go znam; on wie doskonale, ze postąpił wtedy pochopnie i wie że ja wiem; ja wiem, ze ma wyrzuty sumienia i on wie że ja wiem (przypadkowe nasze niedawne spotkanie-jego mowa ciała i mimika i gesty; poza tym przy pozegnaniu na moje odchodne karty go określily 8 mieczy). No i ja swoją ambicję też mam: nie jestem piłeczką pimpongową smile
                  I jeszcze cos nie biorąc pod uwagę mnie: jak wyszedłby on jako szef w oczach podwładnych zwalniając osobę i ponownie ją przyjmujac? Jaki szef pozwoliłby sobie na taką śmiesznosć? To jak publiczne przyznanie sie do błędu.
                  I dlatego, Asiu, nie wierzę w powrót.
                  smile
                  • asia.33 Re: całkowite rozwiązanie 17.01.11, 21:35
                    hmm..wiec napislam tak co mi do glowy przyszło..a przyszło widzac takie karty...swoja droga pracowlam (moze pamietasz pislam) w podobnej firmie i tam szefowi wolno bylo wszystko..jednego dnia zwalnial a drugiego powrotnie dzwonil i pryjmowal ale robil to tak by wyszlo ze on sie nie uginal (slyszlam komentarze jako ze milam biuro przy szefie i drzwi byly nie mal zawsze uchylone wiec głosne myslenie i plany czy nawet ozmowy szefa tel prrzyszlo mi slyszec) oczywiscie swoja postawa nie dawal oznak jakiegokolwiek wahania czy niepewnosci , zwsze tak stral sie zakrecici (wciagajac caly pion nadzorczy) by wyszlo naturalnie i wychodzil z twarza...ale ja przestawalm go szanowac poniewaz slyszlam cala ta zakulisowa gierke big_grin
                    Mnie juz nic nie zdziwi w sumie wink
                    I jeszcze cos Madziu ...firma zachowala sie osc nietypowo...nie przyjmuje sie Rodziny osob , ktore piastowaly stanowiska ..chyba ze ma sie tu swoj cel.
                    8mieczy to stres chyba co i jakies bardzo zle musial sie z tym czuc?
                    • krolowa.mieczy Re: całkowite rozwiązanie 21.01.11, 18:24
                      Asiu, ta firma podobnie działa do tego, co znasz.
                      Tam pracują znajomi i rodzina królika. Ja dostałam się tam do pracy podobnie, z tym, ze sprawa była postawiona jasno: jeśli się sprawdzę - zostaję, jeśli nie - umowę rozwiazują. I zostałam na 6 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka