Dodaj do ulubionych

Czy wrócimy do siebie

06.12.17, 21:47
Proszę o interpretację na mój związek z chłopakiem , pokłóciliśmy się i miesiąc się już nie odzywamy do siebie . Cisza między nami . I tak zastanawiam się czy to ma dalszy sens czy lepiej dać sobie spokój .


Obecna sytuacja między ludzmi Pustelnik - Brak kontaktu , żyjemy osobno każdy w swoim mieście , nie mieszkamy razem , nie odzywamy się .
Moja postawa wobec problemu 7 Mieczy - Podglądam byłego chłopaka na fb , ale nie daje jemu znaku życia , nie chcę aby wiedział że się nim interesuję bo sama kazałam jemu spływać .Więc teraz nie przyznam się że tęskno mi za nim.
Co mam zrobić Diabeł - Nie wiem ? Diabeł kusi , intryguje wejść na niego przypadkowo...
Co myśli o tej sytuacji były partner 9 Kijów Nie jest pewny tego czy dobrze robi że się nie odzywa , odgradza się teraz ode mnie , nieufny .
Co zamierza Wieża Z tej karty nieufności , odgradzania się od uczuć , rozbije to co w nim siedzi , będzie zmiana zachowania . Trudno ocenić po Wieży czy będzie to kontakt przełamie się i nawiąze kontakt czy odgrodzi sie . W każdym razie sumą sumarum Wieża jest kartą zmiany . destrukcji .
Jakie jest zródło problemu 2 monet Nie możemy się dogadać , zawsze mamy inny punkt widzenia , mijamy się w myśleniu . Ja chcę czarne on chce białe i to jest denerwujące.
Jak jestem zdenerowana i chcę aby mi pomógł rozwiązać problem to on się denerwuje że na niego przerzucam ciężar - To jest strasznie denerwujące bo nie widzę w nim pomocy tylko mi dokłada problemów.
Czy powrót do siebie ma sens Cesarzowa Pewnie tak , bo w jakimś stopniu była bym tą Cesarzową - może teraz by zaczął dbać o mnie i dopieszczać .
Czy ostatecznie wrócą do siebie 4 Kielichy
No nie wiem , 4 kieloichów to zbyt dużo filozofii a bycia razem brak. To raczej będzie na tym co teraz że nie będziemy się odzywać do siebie i na takim etapie zostanie .
Obserwuj wątek
    • tanya1 Re: Czy wrócimy do siebie 08.12.17, 13:25
      Zinterpretowałabym te karty tak samo. Chyba powrót do siebie nie jest możliwy.
      Ten Diabeł pokazuje, że między Wami może być namiętność, chwile zapomnienia, ale tylko chwile. Możesz go po raz kolejny uwieść, ale nie możesz liczyć na poważny układ.
    • misboaa Re: Czy wrócimy do siebie 10.12.17, 19:15
      Oj oj lukrusiu... Ja tutaj zwiazku o jaki marzysz nie widze, i watpie zeby cos jeszcze bylo mozliwe. Teoretycznie mogli byscie sie pogodzic, ale wszystko pozostalo by na takiej samej plaszyznie jak bylo do tej pory. To jest tak, ze ani ty nie spelniasz jego oczekiwan, ani on twoich. To nie ma podstaw do budowania prawdziwego zwiazku. Teoretycznie wiec, mogli byscie znow byc para, ale zawsze byli byscie niespelnieni. Zawsze by brakowalo. To nie jest dobry zwiazek pod tym wzgledem.
      Co do twojego pomyslu, to kart mowia wrecz odwrotnie. Masz zostawic sprawy takie jeki one sa teraz bo wszelkie twoje dzialnia doprowadza/jedynie do tego, ze jak go spotkasz to on co najwyzej moze tobie nawtykac, ze w piety pojdzie. Daj sobie z tym spokoj/ choc jak cie znam to mozesz nie wytrzymac big_grin Postaraj sie jednak tym razem nie robic nic. To jest dla ciebie najlepsze.
      Zeby ten zwiazek mial sens to ty musiala bys przede wszystkim byc najwazniejsza w jego zyciu. Najwaznieisza dla niego, a niestety nie jestes. Wg. niego to tobie "czegos" brakuje. Czegos z jego wyobrazen. Natomiast dla ciebie to on musia by sie tpba zajmowac. Najlepiej aby zajmowal sie wszystkim. Opiekowal sie toba, twoim zyciem. Niestety on bardzo daleko jest od tych wyobrazen. Tak jakby mu sie nie chcialo, bo nie jestes ta wysniona. On ma bardzo wygorowane wymagania wobec kobiet. Jakiejs ksiezniczki chyba szuka. A ty masz wymagania wobec niego jako twojego mezczyzny. Jemu sie nie chce, w mysl zasady: bo niby dlaczego?.... Zle jest to, ze z on moglby, ale mu sie nie chce robic sobie zachodu. Jemu tez nie podoba sie to, ze ty sie nie zmieniasz. Caly czas robisz "powtorki z rozrywki", i on ma tego dosyc. Ty niestety myslisz tak samo. Kazde trzyma sie swojego, a szans na zmiane nie widac. To swiadczy o tym ze jestrescie zle dobrani. Czasem nazywane jest to niezgodnoscia charakterow.
      Karty napewno mowia p tym, ze masz nic nie robic. Tu nawet widac, ze masz duzo racji, i tego sie trzymaj smile
      • lukrusia Re: Czy wrócimy do siebie 10.12.17, 19:36
        Dziękuję tanya1 i misboaa . Jak to mowi moja koleżanka że nie ma się co trzymać tych samych portek . Więc w myśl tej zasady chyba trzeba tak będzie robić , bo widzicie ja jemu podziękowałam w taki dosłowny sposób aby spadał z mojego życia bo nie pasujemy do siebie . I od tamtej pory cisza noo może chociąż napisze życzenia na święta bo być może nie musimy być razem ale jakiś tam kontakt można trzymać .
        • misboaa Re: Czy wrócimy do siebie 10.12.17, 20:13
          ale ty tych zyczen pierwsza nie pisz, bo chyba juz taki plan wlasnie obmyslilas big_grin Wrozba jest taka ze ty masz nic nie robic. Jesli on sie odezwie to odpowiesz zgodnie z tym co powiedzialas powyzej.
          O tym mowia karty. Ty zrobisz jak uwazasz.
          • lukrusia Re: Czy wrócimy do siebie 10.12.17, 21:38
            Żeby to jaki się trafił fajny mężczyznaaa bo jak do tej pory to same niedobitki .
            • misboaa Re: Czy wrócimy do siebie 10.12.17, 22:24
              lukrusia napisała:

              > Żeby to jaki się trafił fajny mężczyznaaa bo jak do tej pory to same niedobitki
              > .
              Ech lukrusia, stara wiedzmo, ja tez tego nie pojmuje, ze Szkolka tarota peka w szwach od kobiecych marzen tego typu, zycie kolezanek i sasiadek pokazuje to samo, a jak porozmawiasz szczerze z kolegami lub wejdziesz na jakokolwiek strone meskich zlamanych serc to tam az sie roi od tych wspanialych, bez skazy, nieslusznie porzuconych ktorzy nie wiedza gdzie sie podzialy kobiety warte zachodu?
              Jak to mozliwe?

    • wawrzanka Re: Czy wrócimy do siebie 11.12.17, 15:49
      Z tą Cesarzową to niekoniecznie musi znaczyć, że powrót ma sens, może to też być ciąża w efekcie powrotu wink ewentualnie chwilowa jego euforia i zachwyt. A w towarzystwie pozostałych kart stawiam właśnie na tę dwie opcje, a nie na to, że byłabyś zadbana i dopieszczana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka