15.06.07, 21:57
moje dziecko wyprowadzane na dwór przez nianię, spedza całe przedpołudnie w parku na placu zabaw, ma tam liczne grono znajomych. I najciekawsze jest to, ze są to dzieci 2x starsze od Rozalki. Czy Wasze dzieci chcą sie tak funflować? Mają swoich idoli?
Obserwuj wątek
    • kornelcia75 Re: kumple 16.06.07, 09:50
      funfelki bliskie to ma dwie blizniaczki z naszego bloku,duzo czasu razem spędzamy
      Zuza jest spokojniejsza a z Wiką brojąsmilena placu zabaw ma tez kumpli
      Mateusza,Kajtka,Dawida,Kacpra.Ale lubi ich po prostu raczej idoli nie ma.Sam
      przewodzi w grupie.Obrazek z placu to Maks który gdzies biegnie a cała zgraja za
      nim.
      Moja przyjaciółka ma córke 4 letnią-ja bardzo lubi i ona pokazuje mu wszystkie
      dzieczece nowosci.
    • marta406 Re: kumple 16.06.07, 15:47
      Kinga bliskich koleżanek nie ma (mam nadzieje że od września to się zmieni). Od
      jakiegoś czasu mieszkamy w nowym mieście, więc jeszcze nie zdążyła nawiązać
      przyjaźni... Na placu zabaw wybiera sobie starsze dziewczynki, młodsze dzieci
      ją drażnią bo trudno się z nimi dogadać i zapanować nad nimi (np. próbują
      zabierać zabawki i trudno jej je przekonać że nie mogą tego robić, czego młoda
      nie potrafi zrozumiećwink. Optymalny wiek to 5-6 lat. Starszym dziewczynką też
      się ten układ podoba bo mogą sobie nią trochę porządzićwink
    • ania.silenter koledzy i koleżanki 17.06.07, 18:13
      Nareszcie zaczynają się bawić z dziewczynkami. Bo do tej pory preferowały
      chłopców big_grin. Mają dwie dobre koleżanki - Julkę i Dominikę. Oprócz tego Ola ma
      wielbiciela - niejakiego Kubę, lat około sześciutongue_out.
    • gika_gkc Re: kumple 18.06.07, 09:12
      Bartek ma stałe grono dzieci, w tym i starsze i młodsze, z którymi codziennie
      dużo się bawi
      jego najlepsiejsza koleżanka, niestety tydzień temu przeprowadziła się do innej
      odległej dzielnicy sad
    • lila1974 Re: kumple 26.06.07, 23:24
      Moja nie ma w sąsiedztwie zbyt wielu koleżanek.
      Siłą rozpędu bawiła się z koleżankami starszej siostry, ale ostatnio te
      dziewczyny mi podpadły i wątpię, bym nadal pozwalała bawić się z nimi moim
      córkom.

      Te dziewczynki są w ieku od 7 do 9 lat, więc sa starsze nawet od mojej starszej
      córki - ona dopiero we wrześniu skończy 6. I widzę, ze zaczynają brzydko
      pogrywać. Koniczyna była im potrzebna tylko wówczas, jak chciały, by wyniosła z
      domu swoje lalki. Kiedy dostrzegłam, ze ją pod tym względem wykorzystują,
      zapowiedziałam Koniczynie, że nie będę dawała jej zabawek dla połowy dzieci z
      osiedla. Tamte dziewczyny swoich lalek wynosić nie chcą.

      I od tego chyba czasu zaczęły się schody.
      Kiedyś powiedziały do koniczyny, że nie będą się z nią bawiły, bo "za często
      wyjeżdża". Dla mnie to ewidentny przejaw zazdrości. One siedzą wyłącznie na
      podwórku i chyba musiały jakoś powetować sobie rozczarowanie tym, że Koniczyna
      dość często ma organizowane wypady w fajne miejsca.

      Miarka się przebrała, kiedy Koniczyna wróciła do domu i powiedziała, że
      dziewczyny nazwały ją debilką.

      Na tyle, na ile obserwuję relacje Koniczyny z nimi, to nie przypuszczam, by
      zrobiła im coś złego, co mogłoby wywołać taką reakcję. Jestem skłonna
      przypuszczać, ze po prostu chciały się na niej wyżyć, bo jest od nich młodsza.

      Zapowiedziałam więc Koniczynie, że więcej do nich nie wyjdzie. Niech wyzywają
      siebie na wzajem, jeśli muszą.

      Koniczyna ma w bloku przyjaciółkę, Asię, więc ze znajomości blokowych ograniczę
      ją tylko do Asi. Od września idzie do zerówki i pewnie pozna jakieś sympatyczne
      dziewczynki z okolicy.

      Ale tu mialo być o maluchach, a nie o zerówkowiczach smile
    • bejoy Re: kumple 11.07.07, 06:35
      Ola ma na podwórku trochę starsze koleżanki, ale nie za bardzo jestem z tego
      powodu szczęśliwa... Wchodzą w grę kwestie wychowania tych dziewczynek, a raczej
      jego brak uncertain
    • lulla1 Re: kumple 11.07.07, 07:40
      Ala ma koleżankę która mieszka 2 piętra nad nami i jest 2 mc młodsza od niej -
      jest to bardzo wygodne bo jak np. pada deszcz nie trzeba wychodzic z domu żeby
      się dziewczyny spotkały smile
      pozatym córka mojej koeżanki jest z tego samego dnia co ona /i z jednego
      szpitalasmiletam się poznałyśmy/ i często się widują.
      Na razie nie są to jakieś super wspólne zabawy ale często wspominają o sobie jak
      sie nie widzą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka