monika_mo 21.11.07, 20:25 witam, mam pytanie do doświadczonych już pań przedszkolanekco zrobić z dziećmi, które bardzo hałaśliwie się zachowują(nawet podczas zabawy)? jakie metody stosować w takich przypadkach?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
agnusiap Re: hałaśliwe zachowanie 21.11.07, 21:54 hooo chętnie posłucham... a raczej poczytam Odpowiedz Link
meg_2 Re: hałaśliwe zachowanie 22.11.07, 21:09 no coż, mam juz odrobinkę doświadczenia, ale jak na razie na głośne dni sposobu nie znam. Po prostu upominam non stop w takie dni moje dzieciaki i proszę ich i błagam, że moja cierpliwość jest malutka jak szczypta soli Czasem pomaga. Czasem muszę ich po prostu zebrać do kupy jeśli juz nie ma innych szans i zaczynamy się bawić wspólnie. A czasem robię przerywnik na jakąs wyciszającą zabawę. Jedna z nich to dotykanie piórkiem. Dzieci kładą się na podłodze i zamykają oczy,nikt nie może się odzywać bo zabawa się nie uda. Do każdego podejdę i dotknę w jakaś część ciała piorkiem. Kiedy poczują dotknięcie dotykają się w to miejsce i siadają w siadzie skrzyznym czekając na inne dzieci (najgłośniejsze dzieci dotykam na końcu, żeby nie miały okazji do rozrabiania). Po takiej zabawie są jakby spokojniejsi. Odpowiedz Link
mariwu Re: hałaśliwe zachowanie 23.11.07, 09:22 > Czasem muszę ich po prostu zebrać do kupy jeśli juz nie ma innych >szans i zaczynamy się bawić wspólnie. A czasem robię przerywnik na >jakąs wyciszającą zabawę. Jeśli "hałasuje" grupa - robię to, co meg_2 U mnie dzieci z wielkim zaangażowaniem podają sobie np. dzwoneczek. To zabawa ściągnięta z Montessori: dzieci siedzą w kole i podają sobie dzwoneczek (u mnie to mała piłka, która ma w środku dzwoneczek). Powinni to robić tak ostrożnie, żeby dzwoneczek sie nie odezwał bardzo ich to angażuje, a cisza, jak makiem zasiał (u Montessori zresztą tzw. "lekcje ciszy" mają swoje specjalne miejsce). Jeśli mam do czynienia z pojedyńczym dzieckiem, które ma zwyczaj bardzo głośnego mówienia/pokrzykiwania, to podchodzę do Niego, dotykam delikatnie i mówię np. "zobacz, jak blisko siedzi kolega. Nie musisz tak głośno mówić, żeby Cię usłyszał" i trenujemy sobie jaki poziom głośności wystarczy do skutecznej komunikacji. Jeśli takie głośne mówienie jest u tego dziecka "normą" i zauważam także, że dopiero po kilku powtórzeniach reaguje na to, co do Niego mówię (jesli akurat nie jest na mnie skupione), to czasem proszę rodziców o sprawdzenie słuchu. 8 razy na 10 okazuje się, że dziecko ma różny (czasem bardzo niewielki) poziom niedosłuchu. Odpowiedz Link