Dodaj do ulubionych

Allo, HUMOR

    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR - odpadła jedynka 17.12.07, 20:13
      Rozmawia dwóch kumpli.
      - Jak było na urlopie?
      - Mówię Ci, czysty horror! Mieliśmy w hotelu pokój numer 100. Już
      pierwszego dnia, gdy trzasnąłem mocniej drzwiami, odpadła jedynka...
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 17.12.07, 20:41
      zagadka: Kategoria "celebrities" - Kto to taki?

      Jak na człowieka nie jest zbyt wysoki, z pewnością nie jest też
      uznawany za przystojnego. Czytaj: niski i brzydki.
      Jest ponury, humorzasty, wiecznie niezadowolony.
      W swojej pomysłowości wykazuje pewną inteligencję, ukierunkowaną
      jednak głównie na zadawanie ciosów i ran swoim oponentom.
      Knucie przeciwko nim zabiera większośc jego czasu i energii.
      Uważa, że zawsze ma rację, a za niepowodzenia najczęściej wini
      innych.

      Ponadto mieszka sam wraz z kotem i nie posiada ani prawa jazdy ani
      konta bankowego.
      Kto to taki?
      *
      *
      Oczywiście: Gargamel

      Wszelkie podobieństwa, o ile są, do osób faktycznie istniejących,
      były rzecz jasna, niezamierzone.
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR - żartowałam 17.12.07, 20:45
      - Henryku, co byś zrobił, gdybym ci powiedziała, że cię zdradziłam?
      - Powiedziałbym, że zdradziłem cię wiele razy...
      - Ja żartowałam!!
      - Cóż, ja też ponury do łóżka nie chodziłem...
    • bogatka1 Re: SMUTKI I RADOŚCI OBJAWÓW STAROŚCI 17.11.08, 16:10
      https://img.wklej.org/images/30828prlekk.gif
      Wiersz Reinera Kerna - "Das Alter kommt auf seine Weise"
      spolszczył /i uzupełnił/ Tadeusz Rejniak

      SMUTKI I RADOŚCI OBJAWÓW STAROŚCI

      Idę ulicą - ktoś mi się kłania.
      Oddaję ukłon - znam przecież drania:
      ta twarz, ten uśmiech i ten błysk w oku ...
      To miły facet, znam go od roku.
      Jakże u diabła on się nazywa?
      ... Dziura, w pamięci. Czasem tak bywa.
      Wtedy myśl smutna w głowie się rodzi:
      Nic nie poradzisz - starość nadchodzi.

      Z trzeciego piętra schodzę radośnie,
      bo w kalendarzu ma się ku wiośnie,
      no i spaceru gna mnie potrzeba
      zwłaszcza, że słońce i błękit nieba...
      Gdy już po parku idę alei
      nagle pot zimny koszulę klei,
      bowiem pytanie w głowie mi tkwi:
      czy aby kluczem zamknąłem drzwi?
      W śpiesznym powrocie znów myśl się rodzi:
      Nic nie poradzisz - starość nadchodzi.

      Siedzę i czytam. Nagle myśl żywa
      jakimś pragnieniem z fotela zrywa.
      Robię trzy kroki, staję przy szafie
      i jak to cielę na nią się gapię ...
      Pojęcia nie mam, po co ja wstałem?
      Czego tak bardzo i nagle chciałem?
      Oj, coraz bardziej mi to już szkodzi,
      że ta nieszczęsna starość nadchodzi.

      Jadę na urlop - prasuję spodnie.
      żeby wśród ludzi wyglądać godnie.
      Biorę walizkę, pędzę nad morze ...
      Lecz tam zamiast śledzić dziewczyny hoże,
      zamiast podziwiać plażowe akty ...
      ...Czy wyłączyłem wtyczkę z kontaktu?
      Może dom spłonął? Strach we mnie godzi ...
      Tak to jest kiedy starość nadchodzi.

      Żeby nie znaleźć się kiedyś w nędzy
      zaoszczędziłem trochę pieniędzy.
      W dużej kopercie, zamkniętej klejem,
      dobrze ukryłem je przed złodziejem.
      I teraz ... już od paru miesięcy
      nie mogę znaleźć moich tysięcy.
      Ech, nie pojmiecie tego wy młodzi
      jak miło żyć gdy starość nadchodzi.

      Pomimo moich najlepszych chęci
      nie zawsze mogę ufać pamięci.
      Więc by jej pomóc, a przez nią sobie,
      czasem na chustce węzełki robię.
      A potem jeden Bóg wiedzieć raczy
      co który węzeł ma dla mnie znaczyć?
      Choć mi się nawet nieźle powodzi,
      wciąż mam kłopoty. Starość nadchodzi.

      Dwa razy dziennie - raz przy śniadaniu,
      a potem w obiad, po drugim daniu
      zażywam leki, tabletki białe:
      cztery połówki i cztery całe.
      Często się pieklę /bom nie aniołem/,
      gdy w obiad nie wiem czy rano wziąłem?
      Tę gorycz klęski wątpliwie słodzi
      wiedza, że oto starość nadchodzi.

      Żuję kolację - w niej polędwica
      me podniebienie smakiem zachwyca.
      Pogodnie dumam o tej starości ...
      Czy ona musi stale nas złościć?
      Przecież jest piękna. Masz sporo czasu ...
      Chcesz iść nad wodę, albo do lasu,
      to sobie idziesz - nikt ci nie broni.
      Z łóżka zbyt wcześnie też nikt nie goni,
      bowiem nie musisz pędzić do pracy
      jak wszyscy twoi młodsi rodacy.

      Co prawda wigor z wolna przekwita,
      lecz po co wigor u emeryta?
      Podwyżki pensji już nie wyprosisz,
      należną gażę poczta przynosi ...
      Spokojnie patrzysz jak świat się zmienia,
      gdyż wiek ci daje m ą d r o ś ć spojrzenia ...
      Więc wiwat starość! Niechaj nam służy,
      nawet gdy trochę chwilami nuży.
      Bowiem - jak sądzę - w tym jest rzecz cała,
      by jak najdłużej ta starość trwała ...
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR parking i spodnie z 60 +/- 12.02.09, 08:01
      Przychodzi blondynka do banku i mówi, że wylatuje na wakacje za granicę i prosi o kredyt w wysokości 3000 PLN na 2 tygodnie.
      Urzędnik prosi ją o przedstawienie jakiegoś zabezpieczenia pod pożyczkę.
      Blondi wyjmuje kluczyki od Jaguara stojącego przed bankiem.
      Po sprawdzeniu wszystkiego, bank zgadza się na przyjęcie samochodu pod zastaw.
      Pracownik banku odbiera kluczyki i odprowadza samochód do podziemnego garażu w banku.
      Po 2 tygodniach blondynka oddaje dług w wysokości 3000 PLN i odsetki: 22,50 PLN.
      Urzędnik bankowy mówi:
      - Cieszymy się z udanego interesu i mamy nadzieję, że wakacje się udały.
      Jednakże w czasie pani nieobecności sprawdziliśmy, że jest pani multimilionerką. Zastanawia nas, po co zawracała pani sobie głowę pożyczką na 3000 PLN?
      Blondi odpowiada:
      - A gdzie do diabła w Warszawie znalazłabym parking strzeżony dla Jaguara na 2 tygodnie za 22,50 zł?

      ----------
      Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka spazmatycznie szlocha.
      - Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni.
      - Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
      - Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę.

      ----------
      - Wygrałem milion złotych w totka!
      - Gratulacje!A co na to twoja żona?
      - Odebrało jej mowę!
      - Zazdroszczę ci. Tyle szczęścia na raz...

      ----------
      Spotyka się dwóch sąsiadów:
      - Wiesz, jak piję, to mi potem leci krew z nosa.
      - Rozumiem, ja też mam nerwową żonę.
    • bogatka1 Re: Allo, sprawa lokalowa 21.02.09, 19:42
      Klient w burdelu nie był zadowolony z usług jednej z pracownic i wzbraniał się zapłacić pełną należność. Jako że nie najmłodsza już panienka nalegała i nie była skłonna do ugody, spór znalazł swój finał przed sądem.
      https://www.emotikony.friko.pl/emots/1/krecka_dostal.gif Prowadzący sprawę sędzia już na wstępie stwierdził lekko strapiony:
      - Szanowni Państwo, mamy pewien problem. Dzisiaj mamy u nas w sądzie "Dzień otwartych drzwi" i za chwilę pojawi się tu na sali wycieczka z gimnazjum. W związku z tym proszę, ze względu na młodzież, o założenie, że dzisiejsza sprawa ma charakter nie obyczajowy a mieszkaniowy. Czyli, mówiąc krótko, chodzi o lokal do wynajęcia...
      https://www.emotikony.friko.pl/emots/1/puknijsie.gif Stronom procesu nie pozostaje nic innego jak zgodzić się z sugestią sędziego i już po chwili, w obecności młodzieży, zaczyna się przesłuchanie stron. Zagaja sędzia:
      - Oskarżony, proszę nam wyjaśnić, dlaczego nie uiścił pan opłaty za wynajęty lokal?
      https://www.emotikony.friko.pl/emots/1/olaboga.gif- Proszę Wysokiego Sądu - tłumaczy klient - wbrew zapewnieniom wynajmującej okazało się, że chodzi tu o zaniedbany lokal w starym budownictwie, o typowo dużym metrażu i nadmiernej wilgoci.
      - To są znaczące zarzuty - posumował sędzia - co druga strona na to?
      https://wstaw.org/d/4c6d - Proszę sądu - zaczęła prostytutka - to że mój lokal to żadna "nówka" to widział lokator jeszcze przed wprowadzeniem. Ale wypraszam sobie mówić tu o jakiejś ruinie! Wilgoć pojawiła się już po tym jak lokator się wprowadził, a zarzut że lokal zbyt obszerny to czysta kpina. Widział to za duże mieszkanie?! Meble, po prostu, za małe ze sobą przytaszczył! https://www.emotikony.friko.pl/emots/1/rotfl.gif
      https://wstaw.org/d/4c66
      • del.wa.57 Re: Allo..humor:-) 17.05.09, 19:54
        Pewien milioner znudzony życiem postanowił sobie zorganizować nową rozrywkę i wymyślił zadanie. Zaprosił do siebie znajomych, przyjaciół, sąsiadów, zebrał ich koło basenu, do którego wcześniej wpuścił rekina i tak rzecze:
        - Kto odważy się przepłynąć basen i wyjść z niego cało-dostanie 100 tys.dolarów.
        Cisza. Reakcją milionera była nowa oferta.
        - Kto odważy się przepłynąć dostanie milion dolarów.
        Cisza. Milioner trochę zdesperowany postanowił postawić wszystko na jedną kartę i rzecze:
        - Do tego miliona dokładam jeszcze kur..!
        Nagle zamieszanie, plusk, ktoś skoczył do basenu i rozpaczliwie brzegu, już prawie rekin go dopadł, ale jakimś cudem śmiałek wyszedł z basenu. Od razu podbiegł do niego milioner z tłumem gapiów i mówi:
        - Gratuluję, jestem pod wrażeniem, jak pan to zrobił?
        - Gdzie ta kur..?
        - Ależ, spokojnie, zaraz pan otrzyma milion dolarów i obiecaną kur...
        - Gdzie ta kurwa? pyta jeszcze bardziej zdenerwowany...
        - Jedną chwileczkę, tu jest czek, a za moment dotrze kurwa, proszę się nie denerwować.
        - Gdzie ta kur.., co mnie popchnęła.
        • del.wa.57 Re: Allo..humor:-) 25.05.09, 20:06
          Pewna matka wraca wieczorem do domu i znajduje taki oto liścik :
          Kochana mamusiu,
          Przykro mi, że muszę ci powiedzieć, że wyprowadzam się z domu do mojego chłopaka.
          To miłość mojego życia.
          Powinnaś go poznać, jest taki cudny z tymi swoimi tatuażami, piercingiem, a w
          dodatku ma super motor.
          Ale to jeszcze nie wszystko, kochana mamo.
          Wreszcie udało mi się zajść w ciążę, a Abdoul mówi, że będziemy wieść cudowne
          życie w jego przyczepie pośrodku lasu.
          Abdoul chce mieć ze mną dużo dzieci. Ja też o tym marzę.
          Zdałam sobie wreszcie sprawę z tego, że marihuana jest zdrowa i uśmierza ból.
          Będziemy ją uprawiać i rozdawać naszym przyjaciołom, żeby nie cierpieli, gdy
          będą na głodzie
          (jak im zabraknie heroiny, czy kokainy).
          W międzyczasie, mam nadzieję, naukowcy wynajdą wreszcie jakieś lekarstwo na
          AIDS, żeby Abdoul poczuł się trochę lepiej. Wiesz, on naprawdę na to zasługuje.
          Nie martw się o mnie, mamusiu, mam już 13 lat i mogę sama się o siebie
          zatroszczyć. A nawet, gdyby mi brakowało trochę doświadczenia, to rekompensuje
          to Abdoul, w końcu ma 44 lataâ?Ś
          Mam nadzieję, że niedługo będę mogła cię odwiedzić, żebyś poznała swoje wnuki.
          Ale najpierw jadę przyczepą z Abdoulem do jego rodziców, żebyśmy mogli wziąć
          ślub. To mu się przyda, żeby dostał wreszcie kartę stałego pobytu.
          Twoja kochająca córka.



    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 30.05.09, 10:40
      https://photos.nasza-klasa.pl/13004152/370/main/bcb074bcf6.jpeg
      • an.ta Re: Allo, HUMOR 31.05.09, 12:32
        Osiedle nowobogackich. Dzieci bawią sie w piaskownicy, wykopując
        dziurę telefonami komórkowymi. Nagle jedno z nich trafia na kamień i
        jego komórka łamie się. Dzieci w śmiech. No czego śmiejecie się?
        Jutro tatuś kupi mi nowy, lepszy!
        -płacze nieszczęsny malec.
        -Ale dzisiaj, jak ostatni wieśniak będziesz piasek kopac łopatką!
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR - Kobiety & mężczyźni 17.06.09, 17:29
      https://kok.blox.pl/resource/Mozg_Kobiety.jpg ...kliknij

      https://kok.blox.pl/resource/t_1_121.gif
      https://kok.blox.pl/resource/czr_i_ksie.gif
      Nonsensopedyczna definicja mężczyzny

      Mężczyzna (potocznie: złośliwa narośl na penisie) – jeden z dwóch modeli człowieka (♂wink. Wyróżnia się ogólną nieprzytulnością, niechęcią do kooperacji, chropowatością oraz nadmierną sennością. Mężczyzna odżywia się piwem i chipsami, jego okres godowy trwa przez cały rok i składa się z licznych ultrakrótkich incydentów. Ożywia się na bardzo krótko, przerywając letarg, jeżeli zaobserwuje drugi model człowieka – kobietę w wieku rębnym, z którym jest w pełni kompatybilny, dzięki wykorzystaniu przeciwstawnych części kontaktujących się. Chęć zbliżenia manifestuje obleśnym uśmiechem. Aby zwiększyć szansę na zbliżenie, dokonuje wcześniej pewnego ciekawego i traumatycznego dla siebie obrzędu mycia całego ciała. Paradoks mycia się jest najciekawszym zwyczajem mężczyzny – myje się, chociaż w wyniku tego zabiegu przez najbliższy tydzień czuje się bardzo nieswojo.

      Atrakcyjny mężczyzna sięga głową powały, a barami od framugi do framugi, klnie jak krasnolud, ryczy jak bawół i na trzydzieści kroków śmierdzi koniem, potem i piwem, bez względu na porę dnia i nocy. Mężczyźni, którzy temu opisowi nie odpowiadają nie są uznawani za godnych westchnień i plotek.

      W wyniku kontaktu z kobietą zachodzi reakcja addycji, czego produktem ubocznym jest tzw. dziecko (wersja larwalna jednego z dwóch modeli).

      Fizjologia: Mężczyzna nie wstydzi się swojej fizjologii. Większość mężczyzn nie wie jednak, że kobieta także takową posiada. Wbrew plotkom, mężczyzna nie posiada paranormalnej zdolności oddawania moczu w linii prostej pod wiatr

      Anatomia: Mężczyzna zbudowany jest z:
      umięśnionych kończyn
      rzeźbionego torsu
      szerokiej szyi
      małego i bezużytecznego członka zwanego dumnie Wackiem
      okrągłej nakładki na szyję, potocznie zwanej głową - by wiatr nie wpadał od tak do przełyku podczas konsumpcji grillowanej golonki.

      Immunologia: System odpornościowy mężczyzny jest nadzwyczaj skuteczny przeciwko:
      związkom kwasów tłuszczowych z sodem - popularne mydła sodowe są nieskuteczne
      larwalnym stadiom człowieka - zwykle wytwarzana jest struktura obronna oddalająca prawdziwego mężczyznę od zagrożenia jakim jest dziecko, najczęściej ma formę konsoli do gier
      bliskim kontaktom z zaawansowanymi wiekowo (czyt. równymi w latach z mężczyzną) samicami człowieka - zwykle używa w tym celu odjazdu w siną dal z dwudziestoletnią blondynką
      lustrom - reakcja automatyczna - omija. Przy spojrzeniu w lustro doznaje halucynacji, najczęściej mających postać obrazu samego siebie z okresu studiów, w wyidealizowanej formie - Źródło: nonsensopedia.wikia.com
    • bogatka1 ...przysłali mi... jak żyć w IV RP 18.06.09, 20:32
      Po wielu latach Bóg spojrzał znów na ziemie i stwierdził, ze się

      bardzo źle dzieje. Ludzie byli zepsuci i skłonni do przemocy, wiec

      postanowił znów zesłać potop i zniszczyć ludzkość. Ale przedtem

      zawołał Noego i powiedział:

      "Zbuduj arkę z drzewa cedrowego, tak jak wtedy: 300 łokci długa,

      50 łokci szeroka, 30 łokci wysoka. Zabierz żonę i dzieci, i z

      każdego gatunku zwierząt po parze. A za 6 tygodni ześle wielki

      deszcz". Noe nie był zachwycony - znów 40 dni deszczu, 150 dni bez

      wygód na arce, bez telewizora i z tymi wszystkimi zwierzętami -ale

      był posłuszny i obiecał spełnić wymagania Boga. Po 6 tygodniach

      zaczęło padać dzień i noc. Noe siedział w ogródku i płakał, bo

      nie miał arki. Bóg wychylił się z nieba i zapytał "Dlaczego nie

      spełniłeś mojego rozkazu?"

      Noe odpowiedział:

      "Panie, cos mi uczynił? Jako pierwsze musiałem złożyć podanie o

      budowę. W urzędzie myśleli, ze chce budować stajnie dla baranów.

      Potem nie podobała im się architektura - za wymyślna dla baranów,

      a w budowę statku na ladzie nie chcieli wierzyć. Także wymiary nie

      znalazły poparcia, bo dziś nikt nie wie, jaka miara jest łokieć.

      Po przedłożeniu nowych planów dostałem znów odmowę, bo budowa

      stoczni w terenie zamieszkanym jest niedozwolona. Po kupnie

      odpowiedniej działki zaczęły się nowe kłopoty.W tej chwili np.

      chodzi o to, ze w planach nie są uwzględnione systemy do gaszenia w

      czasie pożaru. Na moja uwagę, ze będę przecież otoczony woda,

      przysłali mi psychiatrę powiatowego. Kiedy psychiatra upewnił się,

      ze jednak buduje statek, zadzwonili do mnie z województwa, żeby mi

      uświadomić, ze na transport statku do morza będzie potrzebne nowe

      zezwolenie, a będzie o nie trudno, bo minister podał się do

      dymisji. Kiedy powiedziałem, ze statku nie musze transportować, bo

      będzie i tak otoczony woda, kazali mi z ministerstwa marynarki

      wojennej, według przepisów unii, złożyć podanie do Brukseli w

      ośmiu odbitkach i trzech urzędowych językach o zezwolenie na

      zalanie terenów zamieszkałych. Z drzewa cedrowego musiałem tez

      zrezygnować - nie wolno go już ze względów ekologicznych

      sprowadzać. Próbowałem kupić tutejsze drzewo, ale nie dostałem

      tej ilości ze względu na przepis o ochronie środowiska, najpierw

      musiałbym zadbać o sadzenie drzew zastępczych. Na moja wzmiankę o

      tym, że i tak będzie potop i nie opłaca się tu sadzić żadnych

      drzew, przysłali mi nowego psychiatrę, tym razem z województwa.

      Krotko mówiąc - dałem kilka łapówek, kupiłem drzewo, znalazłem

      nawet cieśli do budowy, ale oni najpierw utworzyli związki zawodowe.

      Kiedy się okazało, ze nie mogę im płacić wg. taryfy, to

      rozpoczęli strajk, tak ze budowa arki znów się odwlekała. W

      międzyczasie zacząłem sprowadzać zwierzęta. Tylko ze wmieszał

      się związek ochrony zwierząt i zabronił mi (zarządzenie unii euro

      pejs kiej Nr. 733/6/987) transportu jeleni w okresie rykowiska. Poza

      tym musiałem podać cel transportu tych zwierząt, jestem na stronie

      22 pierwszego formularza z 47, moi adwokaci sprawdzają, czy przepisy

      dotyczące królików obejmują również zające. A działacze z

      Greenpeace wskazali na konieczność specjalnego urządzenia do

      pozbycia się gnoju i innych odpadów pochodzących z hodowli

      zwierząt. Panie Boże, teraz jeszcze podał mnie mój sąsiad do

      sadu, twierdząc, ze buduje prywatne zoo bez zezwolenia. Moje nerwy

      są zszarpane, nie mogę spać, arka nie gotowa, a ty już zesłałeś

      deszcz." W tej chwili przestało padać, wyszło słonce i tęcza. Noe

      spojrzał w niebo i powiedział: "Czyżbyś się Boże rozmyślił i

      nie chcesz już zniszczyć ludzkości?" Bóg odpowiedział: "Nie

      trzeba. To załatwi biurokracja".
    • bogatka1 Re: Komentatorzy sportowi mają wyobraźnię 23.06.09, 10:17
      Komentatorzy sportowi mają wyobraźnię big_grin


      *'Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci'

      *'Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok pedała'

      *'Trener Włoch rozkładał ręce, trzymając się za głowę'

      *'Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych dżentelmenów'

      *'Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w dialogi' - Jerzy Kulej.

      *'Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam'
      Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła. Sprawozdawca telewizyjny komentuje: - Jak państwo widzą, zawodników już nie widać!'

      *'Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą'- Andrzej Zydorowicz
    • bogatka1 Re: Jedna radość przepędza wiele trosk 17.07.09, 06:59
      Gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, rzekł im:
      - Mam tylko dwa prezenty. Jednym jest sztuka siusiania na stojąco, a....
      Wtedy Adam skoczył do przodu i krzyknął:
      - Ja!!! ja!!! ja!!! Ja to chcę, proszę Panie, prooooszę, istotnie ułatwi mi to życie.
      Ewa się zgodziła mówiąc, że takie rzeczy nie mają dla niej znaczenia.
      Wtedy Bóg dał Adamowi prezent, a ten zaczął krzyczeć z radości. Biegał po
      Rajskim Ogrodzie i obsikiwał wszystkie drzewa i krzaki, biegał po plaży, wysikując rysunki na piasku. Nie przestawał się z tym obnosić.
      Bóg i Ewa obserwowali oszalałego ze szczęścia mężczyznę. W końcu Ewa spytała:
      - Jaki jest drugi prezent?
      Bóg odpowiedział:
      - Mózg Ewo, mózg...
      • del.wa.57 Skleroza.... 02.08.09, 23:07
        Pewien facet, trochę juz starszy, zaczynal miec zaniki pamięci.
        Kiedys na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, że teraz
        leczy się u takiego dobrego lekarza. Na to goście, że też by chcieli i jak
        się ten lekarz nazywa:
        - No wlaśnie miałem na końcu języka... pamiętacie może , był taki grecki
        poeta, w starożytnosci, taki ślepy...
        - No byl, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
        - Nie, nie! On napisał taką epopeję o tym, jak Grecy się tłukli pod takim
        miastem w starożytnosci, które próbowali zdobyć...
        - No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakos podobnie nazywa?
        Albo mieszka na takiej ulicy ?
        - Nie, nie, nie ! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
        -Agamemnon ?
        - O o o ! No i on miał brata... - Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem
        ??!!?
        - Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, ktory temu Mene... jak mu tam,
        uprowadził żonę.
        - Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys ?
        - Nieeeee!! Nie! Ta żona, co on ja uprowadził, to jak miała na imię?
        - Helena.
        - No właśnie, Helena ! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się
        nazywa ten mój lekarz ???

        big_grin big_grin
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 14.08.09, 20:11
      https://rnb4you.j11.pl/Emo/emoty_duze/rozne/babelki.gif Trzech gości umówiło się w knajpie na flaszkę. Przy stoliku robią składkę-każdy dał po 10 zł. Po chwili kelner przynosi flaszkę i mówi: wódka kosztowała 25 zł, zostało 5 zł reszty, żeby było sprawiedliwie ja biorę 2 zł a panom oddaje po 1 zł reszty. Po paru minutach goście liczą: daliśmy 3 banknoty po 10 zł, kelner wydał nam po 1 zł reszty więc wydaliśmy po 9 zł, trzy razy 9 daje nam 27 zł, 2 zł wziął kelner...a gdzie jeszcze 1 zł?

      https://i28.tinypic.com/9scwp5.gif Ćwiczenia z mechaniki. Student rozwiązuje zadanie na tablicy, a prowadzący:
      - No i teraz mamy klasyczny przykład związku prostytucji z muzyką. Coś tu k**wa nie gra...

      https://rnb4you.j11.pl/Emo/emoty_duze/rozne/basen2.gifPrzed wizytacją w szkole nauczyciel ustala:
      - Jak o coś zapytam, niech zgłaszają się wszycy. Ci, co wiedzą prawą ręką, ci co nie wiedzą lewą...

      https://rnb4you.j11.pl/Emo/emoty_duze/rozne/bawisiewlisciach.gif Komunikacja wewnątrzsystemowa
      Bios do Windows: "Pobudka! Wstajemy!"

      Windows do Biosa: "Pomału, pomału, co nagle to po diable..."

      Manager urządzeń do systemu operacyjnego: "Mam takie coś dziwne na monitorze."

      Odpowiedź Windows: "Na razie to olej."

      Asystent sprzętowy do Windows: "Juzer mnie pogania. Mam zidentyfikować to coś dziwne. Może to karta ISDN jest."

      Windows: "Coś takiego...?"

      Nieznana karta ISDN do wszystkich: "Może by mnie tak kto wpuścił???"

      Karta sieciowa do tupeciary ISDN: "Kto ci się tutaj pozwolił ładować?!"

      Windows: "Cisza w budzie! Bo obu wam zabiorę rekomendacje!"

      Manager urządzeń: "Proponuję kompromisik. Karta sieciowa będzie hulała w poniedziałki, a koleżanka ISDN we wtorki."

      Karta graficzna do Windows: "Mój sterownik poszedł na pomostówkę. Ja się w takim razie zwalam."

      Windows do karty graficznej: "A kiedy wrócisz?"

      Karta graficzna: "No, na razie to nie przewiduję."

      Napęd CD-Rom do Windows: "Ekhem, mam tu nowego sterowniczka."

      Windows: "I że niby co ja z nim mam począć?!"

      Sofcik instalacyjny do Windows: "Daj, ać ja pobruszę, a ty pociwej"

      Windows: "No, to to lubię."

      Gniazdo USB do zarządcy przerwań: "Alarm! Właśnie zostałam spenetrowana przez kabel od skanera. Oczekuję reakcji."

      Zarządca przerwań: "A ty skąd się wzięłaś?"

      Gniazdo USB: "Ja jestem tu fabryczna. Zresztą koło mnie siedzi jeszcze koleżanka."

      Zarządca przerwań: "Ale ja was w ogóle nie mam na liście."
      do Windows: "Weź im coś powiedz."

      Windows: "O rany, mam nadzieję, że się zaraz jakaś drukarka nie pojawi."

      Karta graficzna: "Tej, nowy sterownik się jąka."

      Windows: "No to musimy starego sterownika z emeryturki zawrócić."

      Program deinstalacyjny do nowego sterownika: "Spadówa."

      Niepożądany sterownik: "Możesz mnie cmoknąć."

      Windows do Norton Utilities: "Killim dziada i jego parszywy pomiot!"

      Utilities do resztek sterownika: "Sorki, musimy was dziabnąć."

      Ważny plik systemowy: "Nas?? Bohaterów?! PRĄDEM?!"

      Windows do niebieskiego: "Weź no zaanonsuj, że chłopcy Nortona znowu pomylili koordynaty przy ostrzale..."

      Niebieski do użytkownika: "No to luzik, kolego, w tym tygodniu już nie popracujesz."
      • del.wa.57 Re: Allo, HUMOR 26.08.09, 23:13
        http://i30.tinypic.com/1zvbxir.gif
        • del.wa.57 Re: Allo, HUMOR 26.08.09, 23:15
          Dyrektor oznajmia sekretarce:
          - podaje sie do dymisji, pani Krysiu
          - Mój Boże- załamuje rece sekretarka.
          - A kto ma przyjść na pana miejsce ?
          - Kto ? Z pewnością jakiś bałwan.
          - Mój Boże - załamuje ręce sekretarka.
          - Znowu ?
          ***************************************************************
          Teściowa do zięcia :
          - nigdy się nie zrozumiemy!
          - Ja jestem zagorzałą katoliczką.
          - Zięć do teściowej:
          - Ja też jestem za gorzałą
          big_grin big_grin
          • an.ta Re: Allo, HUMOR 26.08.09, 23:58
            Rozmawia sąsiad z sąsiadem:
            -Popatrz pan, drogi sąsiedzie, Jacuś sie dzisiaj żeni. A jeszcze
            wczoraj raczkowało toto po trawniku, taplało sie w kałużach...
            - No, w końcu wieczór kawalerski miał
            • del.wa.57 Re: Allo, HUMOR 13.10.09, 22:50
              Koleś poznał dziewcze w klubie,wylądowali u niego i wiadomo co dalej...
              Laska po wszystkim mówi:
              - Ale czad, jak ty to robisz? Możesz jeszce raz?
              Koleś na to:
              - No pewnie, ale musze sie zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie
              obiema rękami za członka.
              Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - i co? Dasz radę? Koleś bez problemu
              ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc.
              Ona znowu:
              - Możemy powtórzyć?smile
              - Tak, tylko się przespię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami.
              No i znowu ogień i tak do rana.
              Rano panna się pyta:
              - Wiesz co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga to
              trzymanie za członka?
              On - W sumie bez tego też dałbym radę, ale wiesz, słabo Cię znam, jeszcze byś mi
              chatę okradła...
              big_grin big_grin
              • del.wa.57 Re: Allo, HUMOR 13.10.09, 22:53
                Na dyskotece Jasiu podchodzi do siedzącej dziewczynki i pyta:
                - Zatańczysz?
                - Tak.
                - To dobrze bo nie mam gdzie usiąść.
                *****************************************************

                Na lekcji religii ksiądz kazał narysować rysunek związany z wybraną kolędą.
                Jasiu narysował jeża. Ksiądz pyta do jakiej to kolędy a Jasiu:
                - Jeżu malusieńki.
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 04.01.10, 15:12
      Lech i Jarek Kaczyński odwiedzili jedna z warszawskich podstawówek. Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytał: Co to jest tragedia? Czy ktoś mógłby podać przykład?
      Dziewczynka z pierwszej ławki podniosła rękę:
      - Gdyby mój przyjaciel, który mieszka na wsi, bawił się na polu i został rozjechany przez traktor - to byłaby tragedia.
      - Nie. - odpowiada Jarek Kaczyński - to byłby wypadek.
      Zgłasza się kolejne dziecko:
      - Gdyby autobus, który odwozi 50 dzieci do szkoły, miał wypadek, w którym zginęliby wszyscy pasażerowie - to byłaby tragedia.
      - Tez nie - odpowiada znowu Jarek Kaczyński - to byłaby wielka strata. Czy ktoś ma inne pomysły?
      W klasie cisza. Nikt nie chce się zgłosić.
      Nagle odzywa się Jasiu:
      - Gdyby samolot, w którym lecieli Pan Prezydent i Pan Premier został trafiony przez pocisk i rozpadł się na kawałki - to byłaby tragedia.
      - Brawo! - wola Lech Kaczyński- Możesz nam powiedzieć dlaczego uważasz, ze to była by tragedia?
      Na to Jasiu:
      - Dlatego, ze to na pewno nie byłaby wielka strata i raczej nie byłby to wypadek.

      www.youtube.com/watch?v=Y4pA3U5kDxg&mode=related&search= nauka jazdy

      https://www.images.best4you.sk/files/6vme9yz0ptqzhboucplk.gif https://www.gif-mania.net/signatures-animees/toons/gif14.gif
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 05.01.10, 14:21
      Po badaniu starsza pani zwraca się do lekarza:
      - Jakie kolosalne postępy zrobiła medycyna. Gdy byłam młoda, musiałam się przed badaniem rozebrać. A teraz wystarczy, że pokażę język.

      Przed ślubem:
      Ona - Ciał Janek.
      On - No nareszcie, już tak długo czekam.
      Ona - Może chcesz żebym poszła?
      On - Nie! Co Ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie straszna!
      Ona - Kochasz mnie?
      On - Oczywiście, o każdej porze dnia i nocy.
      Ona - Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
      On - Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
      Ona - Chcesz mnie pocałować?
      On - Tak, za każdym razem i przy każdej okazji.
      Ona - Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
      On - Zwariowałaś? Przecież wiesz jaki jestem.
      Ona - Czy mogę Ci zaufać?
      On - Tak.
      Ona - Kochanie.
      - a teraz... Siedem lat po ślubie: czytajcie od dołu...

      Nauczycielka na lekcji pyta czy dzieci wiedza jakie działanie maja lekarstwa na rożne choroby.
      Jasiu: - ja wiem ze Aspiryna jest na przeziębienie.
      Ala mówi: - a ja wiem ze Benadryl jest na alergie.
      Wstaje Kaziu i mówi: - a ja wiem na co działa Viagra.
      Nastąpiła cisza ale Pani pyta: - no powiedz Kaziu na co?
      -na sraczkę - odpowiada Kaziu.
      Ogólny śmiech i dzieci się nie zgadzają z tym stwierdzeniem. Rozgniewany Kaziu mówi: - a ja wam udowodnię: TATA o godz 8 wieczorem zawsze bierze Viagrę a mama pyta go za godzinę: - Kochanie, czy to gówno ci wreszcie stwardniało?!

      Sztuka negocjacji:
      -Szefie, dostanę podwyżkę?
      - W żadnym wypadku!
      - Taaa... Bo powiem innym, że dostałem...!
      • del.wa.57 Re: Allo, HUMOR 19.01.10, 21:30
        W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazetę,
        a na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za
        auto..
        Po chwili mówi do klienta:
        - Przydałoby się wymienić świece.
        - To wymieniaj pan, tylko szybko.
        Mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej: - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też.
        I płyn hamulcowy w chłodnicy, i wycieraczki ...
        - Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
        Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
        - No, gotowe.
        - No to teraz - mówi klient pokazując palcem samochód przed
        warsztatem - bierz się pan za mój!
        big_grin big_grin
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 20.01.10, 01:59
      https://www.palermoviejo.com/palermoviejo/gifs/bonus/008.gif ŚWIETNY, HELENKO!

      Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem: - Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.

      Następną kontrolę zrobił w listopadzie: - Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
      Styczeń: - Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją.

      Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
      Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
      A Bóg na to: - i ci właśnie zdadzą!

      https://i49.tinypic.com/2n1vtoo.jpg
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 21.02.10, 18:41
      https://gifynaforumanowi.blox.pl/resource/272275b6a53ed1631f33ff3386a7ef79fa5d4e11415.gif Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
      - Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
      Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
      - Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
      Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
      - Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
      Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
      - Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
      - Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!

      https://gifynaforumanowi.blox.pl/resource/2487023016fe5f802594691f91844a9bff698e56048.gif Pewnego razu pastuch przepędza swoje owce z jednego pastwiska na drugie.
      Nagle, w kłębach kurzu i z rykiem silnika zatrzymało się przy nim nowiutkie BMW. Kierowcą był młody człowiek w garniturze Prada, butach Gucci, okularach Dior... (you get the point. Typowy Yuppie. Koleś wystawił łeb przez opuszczana szybkę i pyta pastucha
      - Jeżeli powiem ci ile dokładnie masz owiec w stadzie, dasz mi jedną z nich?
      Owczarz popatrzył na typa, na swoje stado i odpowiedział: - Jasne, czemu nie?
      Yuppie wysiadł z auta. Wyciągnął notebook DELL podłączony do komórki ATT. Połączył się z Internetem, wszedł na stronę NASA i za pomocą GPS dokładnie określił swoją pozycję. Następnie podał ja do innego satelity NASA, który zrobił zdjęcie obszaru w wysokiej rozdzielczości. Młody człowiek otworzył zdjęcie używając Adobe
      Photoshop, przekonwertował plik i wysłał go do centrum obróbki zdjęć cyfrowych w Hamburgu. Po kilku sekundach na palmtopa przyszedł mail informujący go, ze zdjęcie zostało obrobione i podający adres, pod którym zostały zmagazynowane dane.
      Wszedł więc do bazy danych SQL i ściągnął dane, a następnie nakarmił nimi arkusz Excel wypchany setkami skomplikowanych formułek. Po otrzymaniu wyniku wydrukował na swojej mini drukarce HP LaserJet pełny 150-stronicowy raport. Podał go pastuchowi i powiedział:
      - Masz w stadzie 1586 owiec.
      - To prawda - powiedział owczarz. - Jak przypuszczam, chcesz teraz wybrać sobie jedna z nich?
      - Naturalnie.
      Owczarz stał spokojnie, obserwując młodego człowieka rozglądającego się wśród stada, wybierającego zwierzaka, a następnie pakującego go do bagażnika nowiutkiego BMW. Owczarz odezwał się znowu:
      - Ty, a jak ja tobie powiem jaki jest twój zawód, to oddasz mi zwierzaka?
      Yuppie pomyślał przez chwilkę, a następnie odparł: - Jasne, czemu nie?
      - Jesteś przedstawicielem handlowym - powiedział pastuch.
      - O rany, niesamowite! Jak zgadłeś?
      - Nie musiałem zgadywać, to oczywiste - rzekł owczarz. - Zjawiłeś się tutaj nie wzywany, żądając zapłaty za odpowiedź, którą znałem, na pytanie, którego nigdy nie zadawałem. A w dodatku gó.. wiesz o mojej robocie! Oddawaj psa!!!

      https://gifynaforumanowi.blox.pl/resource/blog65765.gif
      W barze facet zapoznaje się z niemłodą ale bardzo pociągającą panią w wieku około 50 lat...
      Wypili, pogadali... W pewnej chwili ona pyta:
      - Kochałeś się kiedyś z matka i córką jednocześnie?
      - Nie...
      - A chciałbyś?
      - Kobieto, jeszcze pytasz?!
      - No, to farciarz jesteś. Idziemy do mnie.
      Doszli do domu, pani otwiera drzwi, wołając:
      - Mamusiu, a mamusia już śpi?

      https://gifynaforumanowi.blox.pl/resource/10oq1rqKI.jpg
      Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
      - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
      Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
      - Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
      Facio dzwoni do kochanki:
      - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
      Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia:
      - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
      Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
      - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
      Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
      - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
      Sekretarka dzwoni do męża:
      - Krystian, szef odwołał wyjazd.
      Facet do kochanki:
      - Weronika, stara zostaje w chacie.
      Kochanka-nauczycielka do ucznia:
      - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
      Uczeń do dziadka:
      - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
      Dziadek-prezes do sekretarki:
      - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
    • bogatka1 Re: Z okazji Dnia Mężczyzny 09.03.10, 21:38
      https://media.picfor.me/00116C31F/gif-animiert-Tiere-tessy_large.jpg

      Kobieta i facet spotkali się na drinku. Od słowa do słowa i rozmowa zeszła na temat różnic między kobietami i facetami. Licytowali się, kto jest lepszy w sporcie, kto w rozrywce itp. Wreszcie zeszli na temat seksu.
      - Oczywiście, że to mężczyźni mają więcej przyjemności z seksu niż kobiety - powiedział facet - A jak myślisz, dlaczego mamy takiego hopla na tym punkcie? Mężczyzna dużo łatwiej osiąga orgazm i szuka każdej okazji, podczas gdy kobieta szuka raczej wymówek. Facet wyszukiwał kolejne argumenty potwierdzające jego tezę i nie spostrzegł, że kobieta zamilkła, uśmiechając się lekko. W końcu zagaił pewien zwycięstwa:
      - Co, milczysz, bo wiesz, że mam rację?
      - Wręcz przeciwnie - odparła zapytana. - Z seksem jest jak z drapaniem się. Kiedy swędzi cię ucho, wkładasz mały palec i drapiesz się. Ale kto się po tym lepiej czuje: palec czy ucho?

      https://i46.tinypic.com/mw49vl.jpg

      Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył.
      - Daj spokój - mówi mąż - nic z tego nie będzie.
      - Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło.

      https://babeczkaa.blox.pl/resource/LiberaceBathroom.jpg

      Śmierć mózgu i Śmierć serca siedzą na cmentarnym murze i sprzeczają się, która z nich jest lepsza:..
      ŚS: Uważaj, pokażę Ci
      Nadchodzi starsza pani. Śmierć pstryka i kobieta natychmiast umiera na serce.
      ŚM: Uważaj, udowodnię Ci, że śmierć mózgu jest lepsza. Patrz idzie mężczyzna.
      Śmierć pstryka i... pstryka i pstryka i pstryka i....

      https://excluzive.pl/wp-content/uploads/2008/09/diorhommesport.jpg

      Miejsce mężczyzny jest przy..
      Ona: - Nie denerwuj mnie! Co na - że tak pozwolę sobie użyć metafory - obiad??
      On: - Schabowy!
      Ona: - Chcesz mnie świnią karmić?
      On: - Ale schabowy jest zdrowy!
      Ona: - Czy ja chora jestem?? Przepraszam bardzo, ja przychodzę do domu, ja chcę porządnie zjeść, a nie zdrowo...
      On: - ...
      Ona: - Tak więc Niuniuś, poznaj moje serce zjem na mieście. Bye.
      On: - Dokąd idziesz? Dokąd? Już ja cię znam, znowu pójdziesz z koleżankami na likierek..
      Ona: - Zamknij się, dzień mężczyzny ma swoje granice...
      On: - A ja..? Czy pomyślałaś kiedyś o mnie..? Może ja też bym chciała gdzieś pójść
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 14.04.10, 16:54
      https://media1.mojageneracja.pl/oieoiywpqi/mediuml0v9az524bc5b4dbc64eb82662.jpg https://3.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/hejka.gif Co wieczór mąż mówi do żony: Żono przynieś mi szklankę mleka. https://0.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/plotki.gif Kobieta przynosi mu mleko a On idzie ze szklanką do kibla https://1.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/wykrzyknik.gif Żona sobie myśli https://4.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/nerwus.gif coś tu jest nie tak, https://7.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/tuptup.gif idę go podejrzeć. https://6.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/mysli.gif Jak pomyślała tak zrobiła... Facet rozpina rozporek,https://6.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/skromny.gif wyjmuje małego i mówi: https://4.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/haha.gif Pij mleko będziesz wielki! https://c11.wrzuta.pl/wm17522/a2664f17002c5eb9460fbb34/pij_mleko https://forum.staszic.waw.pl/ludzie/55.gif
      • del.wa.57 Re: Allo, HUMOR 25.04.10, 19:00
        Dobre z tym mlekiem big_grin
        http://i43.tinypic.com/14lpyti.gif
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 29.04.10, 22:49
      https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1272191008_by_Trill_500.jpg

      https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1272230688_by_Trill_500.jpg

      https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1272138668_by_marta1706xx_500.jpg
      • agas301 Re: Allo, HUMOR 30.04.10, 17:24
        niezwykle trafne Bogatko
        choć to czarny humor



        Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z niego żywy
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 30.04.10, 21:41
      https://img21.dreamies.de/img/816/b/3nvhnaka56k.gif Facet miał problem, bo jego "ptaszek" miał pół metra długości. Chodził do lekarzy, znachorów... Wreszcie trafił do wróżki. Wróżka poradziła mu, aby udał się do lasu i znalazł duży kamień, a pod nim krasnoludka. Facet musiał zadać mu takie pytanie, na które odpowiedź brzmieć będzie "nie". Gość poszedł do lasu, znalazł krasnoludka i zastanawia się, jakie mu tu zadać pytanie. Wreszcie pyta:
      - Krasnoludku... wyjdziesz za mnie?
      Krasnal zdziwiony odpowiada: - Nie!
      Facet wraca do domku. Mierzy, patrzy, a tu 40 cm! No ale tak sobie myśli, że to jeszcze trochę za dużo. Wraca do krasnala i pyta jeszcze raz:
      - Krasnoludku, wyjdziesz za mnie?
      - Nie! - odpowiada już trochę zniecierpliwiony krasnoludek.
      Po powrocie do domu facet stwierdza, że teraz ma już tylko 30 cm. Tak sobie myśli, że jak będzie miał 20 cm to już będzie idealnie! Wraca do lasu i jeszcze raz pyta: - Krasnoludku, wyjdziesz za mnie?
      A wnerwiony krasnoludek wrzeszczy: - Nie, nie i jeszcze raz nie!



      https://media8.mojageneracja.pl/oirqwruuti/mediuml01ku0564bb093b873b0401987.jpg W restauracji kelnerka przyjmuje zamówienie od klienta, ten chcąc ją poderwać odpowiada:
      - Za pączki całuję w rączki
      - Za ciasteczka całuję w usteczka
      Kelnerka na to:
      - Panie, zamów se Pan zupę i... daj mi Pan spokój

      https://img7.glitery.pl/dev7/0/057/415/0057415891.jpg

      https://www.fototube.pl/pix/img3/org/d41d830e9662fb6c753e2f317b46c6e9.jpg
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 02.05.10, 15:11
      https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1272400160_by_szielins_500.jpg

      Halina Poświatowska - Opowieść dla przyjaciela

      Przyjacielu, gdzie jesteś - uśmiechnij się do mnie, unieś kpiarsko kąciki nabrzmiałych warg. Nawymyślaj mi albo potrząśnij mnie mocno za ramię. Nie pozwól mi siedzieć bezczynnie na nie posłanym łóżku, w zakurzonym pokoju, nie pozwól wypatrywać w gładkiej ścianie dawno zapomnianych deseni. Z jednostajnie zielonej tapety nie wynurzy się nagle głowa konia, żaden ptak nie przyfrunie na szeroko rozpostartych skrzydłach, żeby mi dotrzymać towarzystwa. Jestem sama - wesołe głosy spoza ściany nie docierają do mnie, słońce ukośnie wpadające przez okno na próżno świeci w moje pochylone plecy. Nie czuję ciepła jesiennych, dobrych promieni, nie słyszę śmiechu szczęśliwych dziewcząt, siedzę sama, przyjacielu, w pustym pokoju i boli mnie każda myśl.

      https://statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1272017703_by_Shinobi_500.jpg
    • bogatka1 Re: Allo, HUMOR 02.05.10, 16:53
      ('*.¸ https://forumprawne.org/images/smilies/roza.gif ('*.¸ https://forumprawne.org/images/smilies/roza.gif ¸.*´) https://forumprawne.org/images/smilies/roza.gif ¸.*´)
      '.¸(*)https://forumprawne.org/images/smilies/roza.gif DZIEŃ DOBRY https://forumprawne.org/images/smilies/roza.gif(*)
      (¸.*(¸.*´¨¨¨¨'*.¸)*.¸)
      *"˜˜"*°._˜"*°°*"˜_.*"˜˜"*°.

      https://www.nowetapety.pl/screen/park-kwiaty-300x225.jpg Do psychiatry przychodzi elegancko ubrany mężczyzna.
      - Co panu dolega? – pyta się lekarz.
      - W zasadzie nic, tylko ciągle chodzą po mnie krasnoludki – odpowiedział, otrzepując się nerwowo.
      - Tylko nie na biurko! – krzyczy oburzony lekarz.

      https://media8.mojageneracja.pl/oieieorowu/mediuml1qq3b534bdc1b971b61018925.jpg

      Wchodzi pijany do autobusu i siada niedaleko zakonnicy. Zakonnica patrzy na niego z obrzydzeniem i stwierdza:
      - Trafi pan prosto do piekła!
      - O cholera! Pomyliłem autobusy.
      https://image018.mylivepage.com/chunk18/829831/1478/OD050.gif
      - Panie doktorze - żali się młody, przystojny, mężczyzna - Mam już wszystko, co normalnemu człowiekowi jest potrzebne do życia. Zbudowałem piękny dom, mam kochającą żonę, trójkę dzieci, dobrze prosperującą firmę. Jedyne, czego mi brakuje, to silne emocje. Potrzebuję ciągle dużej dawki adrenaliny, bo nie mogę normalnie funkcjonować. Próbowałem już i skoków spadochronowych, i nurkowania w głębinach i nawet wybrałem się samotnie do dżungli. Wszystko za mało.
      - Niech pan znajdzie sobie kochankę - proponuje lekarz
      - Mam już trzy kochanki.
      - No to niech pan o nich powie żonie.
      https://mazury.grajan.pl/usr/gify/maj.gif
    • 79.angelika Re: Allo, HUMOR 25.05.10, 22:53
      Kiedyś Chuck przypadkowo konpął konia w szyję, ... tak powstała
      żyrafa.

      ##########

      Chuck Norris jest męski do tego stopnia, że nawet jego włosy na
      klacie są owłosione.

      #########

      Jak zaczyna się każda ksiażka kucharska w Szkocji?
      - Pożycz jedno jajko i kilo maki...

      #######################

      Młody McIntosh wybrał się w podróż do Francji. Po powrocie ojciec
      wypytuje go o wrażenia.
      - Ach, wspaniale - opowiada młody Szkot - piękny kraj! Tylko ludzie
      jacyś dziwni. Wyobraź sobie, że pewnego razu, o drugiej w nocy do
      mojego hotelowego pokoju wpada facet w piżamie, coś wrzeszczy,
      wymachuje rękami, tupie. Złapal wazon stojący na stole, rzucił nim o
      podłogę, wreszcie wybiegł trzaskając drzwiami.
      - A ty co na to? - pyta zdziwiony ojciec.
      - Nic, ojcze, dalej sobie grałem na kobzie!
      ##############

      Juhas do Bacy:
      - Baco, potrzeba ci drzewa?
      A Baca mioł poukładane koło domu całom sterte drzewa na zimę.
      Baca odpowiada:
      - Nie, skąd, nie trzeba.
      Na drugi dzień Baca się budzi, patrzy, a drzewa nie ma...

      ##########

      - My, chirurdzy, mam tylu wrogów na tym świecie....
      - A ilu na tamtym...



    • bogatka1 Re: stówę na pół 11.06.10, 20:39
      Pijany facet korzysta z przydrożnego wiejskiego kibla. https://5.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/wc.gif
      W pewnym momencie zorientował się, że nie ma https://6.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/szok.gif papieru toaletowego.
      Przez szparę w drzwiach widzi stojącego w kolejce do owego wychodka kolesia. https://4.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/drinkuje.gif
      https://6.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/prosi.gif- Ma pan tam może papier toaletowy
      - Niestety, mam tylko dla siebie https://6.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/prosi.gif
      - A ma pan może jakąś gazetę lub czasopismo https://7.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/pytajnik.gif
      - Przykro mi ale nie mam https://5.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/bezradny.gif
      Po chwili milczenia https://3.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/milczek.gif facet znów pyta: - A może ma pan chociaż rozmienić stówę na pół? https://4.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/czytaj.gif https://5.static.mojageneracja.pl/img/pl/emoticons/wc.gif

      https://www.dziennik.pl/files/archive/00234/FR_876587658765876_234957e.jpg
    • agas301 Chciałam zadzwonić 11.06.10, 22:37

      Przychodzi blondynka do lekarza ze spalonymi uszami.
      lekarz się pyta:
      -co pani dolega?
      -no bo prasowałam, a z przed pokoju zadzwonił telefon, a ja odruchowo
      przyłożyłam żelazko do ucha.
      -a dlaczego ma pani spalone drugie?
      -a bo chciałam zadzwonić po pogotowie.

      ********

      Przed ślubem:

      On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
      Ona: Możesz ode mnie odejść?
      On: Nawet o tym nie myśl!
      Ona: Ty mnie kochasz?
      On: Oczywiście!
      Ona: Będziesz mnie zdradzać?
      On: Nie, skąd ci to przyszło do głowy?
      Ona: Będziesz mnie szanować?
      On: Będę!
      Ona: Będziesz mnie bić?
      On: W żadnym wypadku!
      Ona: Mogę ci ufać?

      P.S.
      Po przeczytaniu proszę przeczytać od dołu do góry

      **********

      Mąż i żona jedzą obiad, w pewnej chwili żona oblała się zupą i mówi:
      O nie ! Wyglądam jak świnia !
      Mąż na to:
      Rzeczywiście... a na dodatek się zupą oblałaś !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka