Dostalam spory antalek spirytusu. Dobrego, polskiego, spozywczego - zeby nie
bylo domyslow

Tylko pomyslow mi brak co z niego zrobic. Dotychczas robilismy tzw.
kukulczanke (slynna w niektorych forumowych kregach). Tzn. spirytus
rozcienczony woda mniej wiecej pol na pol i do tego cukierkow kukulek ile sie
rozpusci. Wychodzi mniej wiecej 2 kg cukierkow na 3 litry alkoholu
(rozcienczonego spirytusu). Pyszne to wychodzi i jest gotowe do picia
nastepnego dnia po zrobieniu, bo potrzebuje tylko tyle czasu ile sie kukulki
rozpuszczaja. No ale slodkie niemozliwie i juz mi sie troche znudzilo.
Szukam pomyslow na inne wynalazki, tylko nie takie, ze trzeba miesiac czekac
az sie zrobi, bo nie wytrzymam

Moze adwokat? Nigdy nie robilam.
Moze jeszcze inne pomysly macie sprawdzone?